Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Unity-chan's Action Shooting — czyli czego Japonia jeszcze nie wymyśli

Gdyby Megaman był tworzony przez Japończyków... nie, chwila, jego też zrobili.

Dobra to jeszcze raz - wyobraźcie sobie Megamana, tego starego, fajnego z czasów Nesa.
Tylko że zamiast niebieskiego bohatera macie dziewczynę, która nie dość że jest personifikacją silnika do tworzenia gier komputerowych... to jeszcze walczy z personifikacjami innych silników / języków programowania... i wszystko wybucha!
Tak, to jest właśnie "Unity-chan's Action Shooting"! - zagubieni? To dopiero początek ;)

Unity-chan's Action Shooting - jest darmową grą na Androida i iOS, która ostatnimi dniami gości na ekranach mojego tabletu i smartfona, robiąc mi przy tym papkę z mózgu. Tak jak już wspomniałem, wcielamy się w niej w postać Unity-chan - ludzkiej wersji silnika Unity (tak, tego od tworzenia gier) i ruszamy w świat by: skakać, strzelać, krzyczeć coś po japońsku czego kompletnie nie rozumiem ale brzmi genialne, jeszcze więcej strzelać i oczywiście walczyć z bossami! A w ich roli (oczywiście również ludzkie wersje) takie sławy jak JavaScript, HTML-5 czy Unreal Engine.
A co w tym wszystkim najlepszego - gra jest trudna! Tak japońsko trudna! Na początku łatwa i przyjemna aby każda załapał zasady, by już po chwili zamienić się w istne danmaku gdzie kule spadają z nieba niczym deszcz jesienią. I kiedy już tak po raz kolejny dostajesz baty, masz ochotę rzucić to w kąt, to jednak nie możesz, bo tak przyjemnie ci się w to gra.
Zresztą, sami zobaczcie:

Ok, opowiedzieliśmy sobie o grze, może co niektórzy mają ją już na swoich urządzenia i teraz wymachują dłońmi ku niebiosom z radości/złość co to za twór przyszło im spotkać. To możemy sobie powiedzieć o samej Unity-chan, bo to temat jeszcze ciekawszy niż sama gra.

No to jazda:
Unity (czy w ogóle trzeba to przedstawiać?) to duże i znane środowisko, dzięki któremu mamy takie tytuły takie tytuły jak Hearthstone: Heroes of Warcraft, chwalony wszędzie The Forest, czy chociażby Dead Trigger 2 na androida. No i w sumie na tym można by zakończyć tę historię.
Gdyby nie japoński oddział Unity, którzy to w 2013 roku ogłosili że robią sobie maskotkę Unity Japan, która jak się już domyślacie - jest personifikacją samego Unity. Jednak to nie koniec, nie zrobili sobie ludzika i tyle! O mamy Unity-chan tak jak Android ma robocika i gotowe. Poszli jeszcze dalej: japoński oddział dostarcza również wszystkie pliki, jakie są potrzebne aby każdy mógł umieścić ich maskotkę w... swojej grze. Czy to jako bonusową postać, czy to jako skina dla istniejącej już postaci, dzięki temu ich twór trafił min. do Final Fantasy.
Takim właśnie sposobem powstała Unity-chan:

i zaczął się ten cały hype.

Japonia znowu mnie zadziwia - silnik do tworzenia gier który nawet śpiewa i tańczy w teledyskach między Vocaloidami, o którym tworzą gry a nawet i mangi, a jej fanarty i przeróżne grafiki zalewają Deviantart'a.

Japonia nie raz mnie już zaskoczyła i z tego co widać nie zamierza przestawać. Mimo że przerobienie Unity, Basica, Unreal Engine czy nawet Eclipse na ludzkie formy i wpakowanie do jednej gry nie jest jakimś wielkim wydarzeniem, to i tak jest przyjemną odskocznią w świecie zer i jedynek. Pasowałoby wspomnieć tutaj o OS-tan'ach ale pewnie za chwilę przechodzilibyśmy do Vocaloidów, by skończyć na ludzkiej wersji GLaDOS z Portala, więc zostawię to na inny wpis.

Ps. a może Unity pozazdrościło jak Microsoft przerobił Internet Explorera na anime? ;)

Mała notka: mój ostatni wpis tutaj był 4 Listopada 2014 - więc ten... wróciłem. 

oprogramowanie gry hobby

Komentarze

0 nowych
MaXDemage   18 #1 18.01.2016 22:08

http://www.dobreprogramy.pl/MaXDemage/Windows8tan,38097.html

;)
Microsoftowi to może i pozazdrościli, ale oni sami wskoczyli oficjalnie do tego pociągu dosyć późno.