r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kiepski pomysł na promocję

Strona główna Aktualności

Pomysłów na biznes jest wiele, pomysłów na ich realizację i sposobów promocji również. Można oferować wysokiej jakości produkty czy usługi, można pozyskiwać klientów dzięki konkurencyjnym cenom czy efektownej reklamie - repertuar możliwości jest ograniczony jedynie wyobraźnią. Można jednak również skorzystać z drogi na skróty - zakombinować, oszukać, przekupić. Choć mamy wrażenie i nadzieję, że ten sposób na biznes powoli umiera, na pewno jednak jeszcze nie umarł. Mamy na to ciekawy przykład.

Ostatnio niektóre osoby związane z redakcją vortalu miały wątpliwą przyjemność otrzymywać maile od osoby prowadzącej właśnie taki biznes "na skróty". Otóż Pan, jak się przedstawiał, Daniel G..., właściciel sklepu internetowego LinuxMarket.eu próbował "rozreklamować" swoje przedsięwzięcie biznesowe. Poniżej publikujemy treść listu jaki kilka osób związanych z redakcją otrzymało.

Witam!

Zauważyłem, że jest Pan współpracownikiem serwisu dobreprogamy.pl. Prowadzę sklep internetowy z oprogramowaniem Open Source - LinuxMarket.eu i mam dla Pana propozycję.

Czy każdy Pański artykuł jest umieszczany w ww. serwisie? Chodzi mi o to, czy ma Pan dostateczne przebicie tak, aby artykuł, którego napisanie Panu zaproponuję, został umieszczony w serwisie? Jeżeli tak, to zapraszam do czytania szczegółów. W związku z prowadzonym przeze mnie sklepem, potrzebuję dobrej reklamy. Tekst w dobreprogramy.pl niezaprzeczalnie taką jest. Proponuję Panu więc napisanie testu dowolnej dystrybucji Linuksa. Test ten miałby być korzystny dla dystrybucji, którą Pan będzie opisywał, a dodatkowo umieściłby Pan w nim akapit dotyczący sposobu, w jaki można zdobyć płyty z tą dystrybucją. Poda Pan - rzecz jasna - adres do naszego sklepu wraz z 2-3 zdaniami pozytywnej opinii o nim.

Co dostanie Pan w zamian? Będziemy śledzić odwołania z Pańskiego artykułu do naszego serwisu. Jeżeli dostaniemy zamówienie od osoby, która trafiła do naszego sklepu z Pańskiego artykułu, dostanie Pan bon w kwocie 20 zł na zakupy w naszym sklepie. Za każde następne zamówienie dostanie Pan 2 zł, więc uzbieranie pokaźnej sumy przy tak dużej odwiedzalności portalu dobreprogramy.pl nie powinno być problemem.

Co Pan na to? Czekam z niecierpliwością na odpowiedź - jeżeli będzie pozytywna, ustalimy szczegóły artykułu.

Pozdrawiam!

realizator zamówień internetowych LinuxMarket.eu Daniel G...

r   e   k   l   a   m   a

Autor listu oprócz wykazanania się brakiem elementarnej etyki biznesowej nie wydaje się zbyt rozgarnięty. Wysyłanie listów o tej treści do wielu osób w sposób oczywisty zwiększa szansę wypłynięcia na wierzch tak głupawego planu. Każde przedsięwzięcie trzeba wypromować ale na pewno nie w ten sposób. Polecamy zakupy u konkurencji...


Aktualizacja, 24.01.2012

Autor powyższego listu i bohater całego zamieszania skontaktował się z nami prosząc o usunięcie jego nazwiska z naszego materiału. Prośbę motywował problemami ze znalezieniem pracy w kontekście swojej (nie)sławy związanej z opisywaną tutaj „propozycją”. Biorąc pod uwagę, że minęło już blisko pięć lat, przychyliliśmy się do prośby pana Daniela, który zarzekał się, że popełniony błąd zrozumiał i że z wiekiem postępuje już bardziej rozważnie. Wierzymy, że cała ta sytuacja była i nadal jest dobrą lekcją dla nas wszystkich.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.