Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kilka zdań o serwisach randkowych

Postęp cywilizacji to przede wszystkim internet ,który przyniósł szeroki wachlarz możliwości, co raz więcej spraw, normalnych z życia codziennego jest przenoszone ze świata realnego do internetu, takie jak zakupy, płacenie rachunków, szukanie pracy… zawieranie znajomości, No właśnie! poszukiwanie! ale nie tylko pracy czy domu na sprzedaż. Jak się okazuje, wielu ludzi za pośrednictwem internetu szuka swojej bratniej duszy, udanego związku, partnerstwa… Zapewne doskonale każdy internauta wie ,że bardzo popularną formą komunikacji są portale społecznościowe, oczywiście zdania są podzielone i każdy ma swoją opinię na ten temat, jednak są one nadal chętnie oblegane przez społeczeństwo. Również portale randkowe... i o tym właśnie chcę Wam opowiedzieć kilka zdań.

"Człowiek jest istotą stadną" a to zapewne jak każdy się orientuje oznacza ,że człowiek potrzebuje drugiego człowieka aby społecznie się rozwijać i prawidłowo funkcjonować, z psychologicznego punktu widzenia coś w tym jest. Mówi się; ile ludzi tyle charakterów, indywidualiści, entuzjaści, domatorzy, realiści… i wiele jeszcze mogłabym wymieniać. Każdy ma prawo być szczęśliwym i niemal wszędzie każdy ma szanse spotkać bratnią duszę. W wielu miejscach o różnych porach ludzie są na to „narażeni”. Ostatnimi laty bardzo znanym sposobem zawierania znajomości są serwisy randkowe. Na pewno każdy kiedyś chociaż raz spotkał się z reklamą takiego portalu, np. w radio albo w telewizji. Słyszałam wiele różnych opinii na temat wirtualnych znajomości. Według niektórych osób założenie profilu na takim serwisie jest desperackim krokiem, ale dla wielu jest to zupełnie powszechne i normalne. Kilku moich znajomych posiada takie randkowe konta, w celu spotkania swojej drugiej połówki. Jak się okazuje, większość z nich to osoby otwarte, atrakcyjne, bardzo komunikatywne i towarzyskie, owszem są również osoby nieśmiałe, ale raczej żadna z nich nie jest desperatem! Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Nawet miałam zaszczyt być na ślubie pary którą połączył portal randkowy.

Zawieranie znajomości przez internet jest pewnym ułatwieniem, przede wszystkim dla osób, które są z natury zamknięte w sobie, które zwykle krępują się podczas rozmowy twarzą w twarz, zatem mogą się otworzyć i czuć się bardziej komfortowo, gdyż mają przed sobą monitor ,zdjęcie danej osoby i krótki opis, szybciej mogą nawiązać kontakt bez wychodzenia z domu, o każdej porze, jest to po prostu wygodny dla nich sposób. Teraz większość dorosłych ludzi nie ma za wiele czasu, sprawy życia codziennego powodują że żyjemy w ciągłym pośpiechu ,nie mając czasu na życie towarzyskie tudzież spotkania i to właśnie może być głównym powodem korzystania z serwisów randkowych. Korespondencja w wirtualu pozwala również lepiej poznać drugą osobę, jeszcze przed rzeczywistym spotkaniem, sprawia że ludzie czują się pewniej i swobodnie, mając świadomość o możliwości wyboru z pośród wielu dostępnych profili, w przeciwieństwie do tradycyjnego randkowania.

Takich serwisów jest co raz więcej, oferują one szeroki zakres opcji mających na celu ułatwić dopasowanie, a w rezultacie znalezienie odpowiedniej osoby, poprzez wyszukiwanie ofert singli, uwzględniając ich zainteresowania, typy osobowości, poglądy, priorytety, preferencje kulturowe, wiek. Mimo iż w świecie wirtualnym można ukryć prawdziwą tożsamość, to jednak portale nakłaniają właśnie założenie „uczciwego” profilu, aby zalogowani single nie padli ofiarą oszustwa, choć i tak jest to nieuniknione, ponieważ np. fotografia danej osoby może nie odzwierciedlać całkowicie jej wyglądu, a ponadto może być nieaktualna i tak samo może być z opisem cech charakteru albo poglądów Zdarza się że zalogowani ludzie mogą udawać kogoś zupełnie innego niż są w rzeczywistości, np mogą ukrywać swój stan cywilny, co może może być zniechęcające a nawet niebezpieczne. Dlatego należy być zawsze ostrożnym w zawieraniu znajomości w sieci aby uniknąć ewentualnego rozczarowania przy spotkaniu realnym.

Ja sama, jeszcze dawno temu ;) zarejestrowałam się, gdyż byłam ciekawa jak to rzeczywiście wygląda od strony zalogowanej singielki, jednak bardziej mnie skłoniła ciekawość niż cel poznania kogoś...
Podsumowując: Myślę że internet to kolejne „miejsce” gdzie można poznać bratnią duszę, o tych samych zainteresowaniach lub poglądach. Tak samo w świecie wirtualnym jak i w realnym jest wielu wartościowych i wyjątkowych ludzi o różnych osobowościach.
Ciekawi mnie jakie jest Wasze zdanie? Jeśli macie jakieś przemyślenia, odczucia a może własne doświadczenia związane z tym tematem ?
 

internet porady

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 31.01.2015 23:29

Wszystko jest dla ludzi :)

Tradycyjnie witam w gronie blogerów. Choć z leydą to jak łyse konie, ale fajnie, że wreszcie napisałaś pierwszy wpis na blogu ;)

Autor edytował komentarz.
  #2 31.01.2015 23:42

Jeszcze przed rokiem byłem użytkownikiem jednego z takiego serwisów (Sympatia). Nie żałuję, że spróbowałem, bo było to ciekawe doświadczenie - poznałem tam dwie osoby, które znam do dzisiaj i które są mi przyjaciółmi, a których zapewne w innych okolicznościach nie byłoby mi dane w ogóle poznać - w nic więcej to się nie przerodziło, bo sam nie chciałem. Zresztą, to nie był dobry moment dla mnie.

Ogólnie po pewnym czasie poczułem negatywne nastawienie do tego typu serwisów. Dlaczego? Bo zamieniają nas w produkt. Jesteśmy niczym coś na półce. Ktoś chodzi i ogląda różne produkty, wybiera... tak samo jest oczywiście i w rzeczywistym życiu, ale to zupełnie co innego widzieć, oceniać na żywo, a co innego bazować na informacjach podanych przez tę osobę. Takie to wszystko suche, przynajmniej dla mnie. Nie przypadło mi to do gustu i w pewnym momencie, w którym "naprostowałem umysł" po prostu zrezygnowałem z konta, usunąłem je.

Jak na ironię, niedługo po tym poznałem wyjątkową osobę w moim życiu - to dla mnie pewien znak, że cokolwiek ma sens, gdy jesteśmy "zdrowi", nie tylko fizycznie, ale i psychicznie :) Ogółem nie wyszło, ale przecież nikt nie dawał gwarancji, że wyjdzie, dlatego teraz jest po prostu ok, a mi żyje się tak dobrze, jak jeszcze chyba nigdy. Ważne, aby umieć wyciągać ze wszystkiego wnioski - nie jako własny kat, ale obserwator neutralny. Tak samo z serwisów randkowych.

Autor edytował komentarz.
neXt___   11 #3 01.02.2015 00:18

Boom na portale randkowe to ciekawe zjawisko socjologiczne, pokazuje jak znaczącą rolę w relacjach międzyludzkich zaczyna odgrywać Internet. Część ludzi zamyka się w kokonach, przez korzystanie z Internetu zatraca umiejętność nawiązywania kontaktów (budowanie ich "twarzą w twarz") z innymi, więc takie portale są dla nich wybawieniem. Przybywa takich osób i jest to niepokojące. Są jeszcze ludzie, którzy w najbliższym otoczeniu nie znajdują swojej bratniej duszy, ale takich ludzi - w stosunku do ww osób, jest coraz mniej.
Ludzkość zmierza w złym kierunku.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #4 01.02.2015 00:23

Nigdy nie korzystałem z tych serwisów, nie widzę w nich zbytnio sensu. Wokół jest tyle niesamowitych i cudownych dziewczyn, że wcale nie potrzeba korzystać z serwisów randkowych, trzeba tylko wyjść czasem z domu :)

SebaZ   15 #5 01.02.2015 00:30

No proszę, pierwszy wpis. A co do portali... dla ludzi, jeśli są chętni na te usługi to czemu miałyby nie działać. Jednak to co wspomniał @neXt___ to przesada mówiąc o boomie. Jakieś 10 lat temu to może tak, teraz są częścią ekosystemu internetowego i niczym szczególnym się nie wyróżniają. Zresztą część ich pałeczki przejęły chyba social media.

  #6 01.02.2015 00:43

"Ja sama, jeszcze dawno temu ;) zarejestrowałam się, gdyż byłam ciekawa jak to rzeczywiście wygląda od strony zalogowanej singielki, jednak bardziej mnie skłoniła ciekawość niż cel poznania kogoś... " Jasne, jasne.... Ale ja nie o tym. Nie wspomniano o bardzo pozytywnej cesze tego typu serwisów. Umożliwiających poznanie przedstawiciela płci przeciwnej z "dalszej odległości". Lepsza wymiana genów w społeczeństwie. Jak niekiedy jeszcze wygląda populacja w małych mieścinach i wioskach... z dala od większych metropolii lub bez ruchu turystycznego pewnie niejeden zauważył... Pół "wsi" o podobnych rysach twarzy, a w książce telefonicznej niemal 2-3 nazwiska.

pete1   4 #7 01.02.2015 00:58

@lukasamd: Opisałeś meritum sprawy , jesteśmy tam jak produkty na półce w markecie i każdy wybiera co mu się podoba albo co lubi , taki 'sklep' nie mi nic wspólnego z prawdziwym życiem , to mi się najbardziej podobało "naprostowałem umysł" genialne , prędzej czy później zaczyna się kapować co jest grane ;p

pete1   4 #8 01.02.2015 01:00

@neXt___: Ludzkość nigdy nie zmierzała w dobrym kierunku.Za dużo mamy słabości.

Voltar   8 #9 01.02.2015 01:01

takie portale to raczej pomoc dla ludzi którzy nie radzą sobie w prawdziwym życiu... pomoc oczywiście za drobną opłatą...

foreste   14 #10 01.02.2015 01:14

@Scorpions.B: No wiesz ty nie masz bo jesteś ten z przystojnych ludzi i kobiety lepią jak muchy do lepa :D

pocolog   11 #11 01.02.2015 02:02

Niech tylko wspomnę o IRCu i wszystkie te portale randkowe bledną :D
Artykuł ładnie napisany - dbałość o szczegóły jak odmiana radio heh ;), nawet przeczytałem cały pomimo niezainteresowania tematem ;) ale taki techniczny bez emocji jak na blog.

  #12 01.02.2015 02:57

paranoja jakas ... jedna ladniejsza i 50 wiesniakow o nia walczy ... tak to widze , dlatego nigdy nie korzystalem

command-dos   17 #13 01.02.2015 08:31

@Scorpions.B: widzisz - @foreste ma tu sporo racji: jesteś na tyle atrakcyjny i masz na tyle pod czerepem poukładane, że nie musisz uciekać się do takich rozwiązań ;) Z racji wieku i pewnych doświadczeń życiowych czuję się wywołany do tablicy. To, co pół żartem/pół serio powiedziałem o urodzie, ma pewne znaczenie tutaj. Sam nie uważam się za atrakcyjnego i zawsze myślałem, że konta w takich serwisach zakładają osoby, z którymi jednak jest coś nie tak: a to uroda, a to wredny charakter - jak ze mną :) Szerokim łukiem jednak omijam takie portale, bo sam kiedyś chciałem nawiązać przyjaźn przez internet i nie wyszło. Było to dosyć dawno temu (ze 12 lat), więc chyba byłem jeszcze w miarę atrakcyjny ;) Poznałem laskę na irc'u i świetnie się nam gadało. Mieszkała niedaleko, bo kanał był w miarę lokalny. Jednak jestem zwolennikiem bardziej tego życia AFK i nalegałem na spotkanie, od którego zwodziła, uciekała. Powiedziała mi, że po pierwszym spotkaniu nikt już z nią nie chce gadać. Zapewniałem ją, że nie jestem taki wredny, że jestem inny. Spotkaliśmy się, a ja widząc ją nie wiedziałem co robić: uciec i oszukać, że miałem wypadek w drodze na spotkanie z nią (nie w moim stylu), spotkać się pomimo tego, że już wiedziałem że jest "pozamiatane". Stało się jak przewidziała, a ja czułem że kogoś zawiodłem. Cóż...
DP, pomimo tego że to portal techniczny, to także spotykają się tu ludzie - od kilku dobrych lat traktuję to miejsce bardziej jako społecznościowe :) okazuje się, że poznałem tu sporo wspaniałych ludzi z pasją o wspólnych zainteresowaniach. Nie ma problemu umówić się na piwo, czy jakiś inny event. Wszystko za sprawą zlotów, które są tu organizowane i dzięki którymi możemy się spotkać od czasu do czasu face2face. Można powiedzieć, znamy się. A i mógłbym wskazać kilka par, które ten portal powiązał ;) wniosek? Zawieranie znajomości przez internet, nie musi być nieudane. Prędzej jednak wolałbym poznać się przez jakiś portal z domieszką społecznościówki, niż stricte portal randkowy.
Co do wpisu, to... czuję niedosyt :) "Ja sama, jeszcze dawno temu ;) zarejestrowałam się, gdyż byłam ciekawa jak to rzeczywiście wygląda od strony zalogowanej singielki" - według mnie, tutaj powinien zacząć się właściwy wpis, a Ty go zakończyłaś... Masz na sumieniu niedopitą kawę, którą sobie specjalnie zaparzyłem z myślą o (wreszcie) ciekawej lekturze. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - jak się spotkamy, to mi ją odstawisz :) BTW, musisz częściej pisać, bo fajnie się czytało.

coś muzycznego do zobrazowania wpisu :) https://www.youtube.com/watch?v=3tUh-x-fp8Q

Autor edytował komentarz.
  #14 01.02.2015 09:05

Zawieranie znajomości przez internet nigdy nie będzie nadrzędne w stosunku do tradycyjnego poznawania ludzi od razu "w realu". Na portalach randkowych człowiek jest niestety produktem i loguje się tam cały przekrój społeczeństwa: od ludzi z zaburzenia emocjonalnymi, poprzez osoby "po przejściach", nadmiernych materialistów, indywidualistów itp. Kobiet na portalu zniechęca fakt, że wiele facetów do nich piszących oczekuje tylko seksu bez zobowiązań, dlatego szybko kasują konta osoby bardziej wartościowe. Ilość udanych związków, które narodziły się w świecie wirtualnym była, jest i będzie na poziomie kilku procent jak sądzę.

macminik   15 #15 01.02.2015 10:02

Pamietam jak w wiadomościach podawali, że ślub wzięła pierwsza para w Polsce, która poznała sie przez internet. Nie pamietam który to był rok, ale chyba jakoś tak pod koniec lat 90-tych. Wowczas była to sensacja na miarę wiadomości. Dziś, kto by się nad tym zastanawiał.

I także witam w gronie "kałamarzy".

Autor edytował komentarz.
En_der   9 #16 01.02.2015 10:09

Taka forma znalezienia sympatii jest dosyć ryzykowna. Pierwsze ryzyko dla obojga płci to trafienie na sfiksowanego kaszalota , który będzie nas nękać całymi miesiącami lub ekstremalnie latami. Druga sprawa ukryty zboczek, który na spotkaniu okazuje się Leszkiem z wąsami zamiast Ewy ze zgrabnymi nogami :)

Autor edytował komentarz.
Axles   16 #17 01.02.2015 10:36

Moją pierwszą, jak sądziłem, miłość poznałem za pośrednictwem swojego czasu bardzo popularnego portalu fotka.pl. Wspólne rozmowy, zainteresowania wszystko wydawało się idealnie no może poza odległością ~500km, ale to nie stanowiło większej przeszkody. Kilka razy ja byłem u niej, poznałem jej rodziców, rodzeństwo, znajomych, piękne miasto Mielno, a ona moje miasto i moich znajomych przyjeżdżając do mnie. Nagle któregoś dnia wszystko się zepsuło i nawet nie wiem dlaczego, niemniej mogło się jednak udać i znam pary którym się tak udało więc nie sądzę by takie portale były złym pomysłem.
Witaj @leyda wśród blogerów, co prawda bardzo fajnie się czytało, ale jakoś tak właśnie za prędko się skończyło, jakbyś specjalnie przerwała z myślą o kontynuacji w kolejnej części.

Autor edytował komentarz.
Norbitor   7 #18 01.02.2015 11:03

Co kto lubi... Jeżeli portale randkowe skoro mają użytkowników, mają cel istnienia i zapewne w jakimś stopniu ułatwiają niektórym życie. Jednak mimo, że jestem dość zamknięty w sobie (odnoszę się do tezy @leydy), to jednak dla mnie portal randkowy nadal jest jakimś jednak krokiem desperacji. Przede wszystkim dlatego, że jak napisał @lukasamd, jesteśmy tam produktami o wyszczególnionej specyfikacji. Mnie wydaje się jednak, że jestem bardziej skomplikowaną istotą, ażeby móc to wpisywać w sztywne formularze, niczym CV i jednocześnie oddać całość siebie. Nie wiem, może mnie los, nie tyle zmusi, co nakłoni w akcie desperacji do skorzystania z usług takiego portalu, ale dopóki będę miał alternatywę, to będę stawiał na inne sposoby.

Autor edytował komentarz.
szaweł   11 #19 01.02.2015 11:04

@lukasamd: "tak samo jest oczywiście i w rzeczywistym życiu, ale to zupełnie co innego widzieć, oceniać na żywo, a co innego bazować na informacjach podanych przez tę osobę"
Łukasz w rzeczywistości też bazujesz na tym co mówi druga osoba, do tego ma o wiele większą gamę narzędzi by przed Tobą udawać, nie tylko tekst. A to pierwszy raz się słyszy jak po x miesięcy związku ktoś mówi "myślałem/myślałam że jest inny" bo przecież na początku zachowywał się inaczej. Naprawdę zakładasz, że w mitycznym "realu" chłopak/dziewczyna nie udaje przed drugą stroną na której jej zależy mocnych stron i nie ukrywa słabych? :) Jak myślisz dlaczego firmy które wciskają ludziom lipne rzeczy (ubezpieczenia, produkty itp.) tak bardzo stawiają na kontakt osobisty, a nie listy i telefony? :)
@Scorpions.B
"Wokół jest tyle niesamowitych i cudownych dziewczyn, że wcale nie potrzeba korzystać z serwisów randkowych"
Podejście ok zwłaszcza gdy jeszcze się uczysz, jesteś z większego miasta i masz trochę czasu wolnego. Ale co gdy nagle pracujesz, albo pracujesz i uczysz się na kierunku gdzie dziewczyn/chłopaków za dużo nie ma, większość czasu poświęcasz na zadania i nie masz ani warunków ani okoliczności by "poznać"/"znaleźć" kogoś innego. U nas bardzo często uważa się że portale randkowe to jakaś opcja ucieczki dla młodych zakompleksionych, gdy na zachodzie to coraz częściej rozwiązanie dla ludzi dojrzałych, zapracowanych, często z dobrą posadą, którzy nie mają już czasu na czekania, aż gdzie na ulicy trafi ich strzała amora. Sam znam dwa udane małżeństwa, które poznały się przez portale randkowe. W obu przypadkach on i ona pochodzili z innych miast i gdyby nie to, że mogli się poznać w taki sposób (potem oczywiście jeździli do siebie), możliwe że nigdy by na siebie nie trafili.

command-dos   17 #20 01.02.2015 11:17

@szaweł: pytanie tylko, czy chciałbyś poznać kogoś, kogo wiecznie nie ma, jest zajęty swoimi sprawami? Wydaje mi się, że takie osoby poszukują jednak czegoś innego, niż partnera do spędzenia wolnego czasu i reszty/części życia razem...

szaweł   11 #21 01.02.2015 11:26

@command-dos: to czego kto szuka, pozostawiam tej osobie, nie mam zamiaru zamykać użytkowników tego typu serwisów w jednym worku, tym bardziej że same serwisy są adresowane do różnych grup (to jest bardzo duży rynek). :) Natomiast widzę sens ich istnienia, znam ludzi, którzy w taki sposób się poznali, znam też takich co się sparzyli (zupełnie jak przy poznawaniu ludzi "w realu"). To jest tylko narzędzie i jak każde narzędzie wymaga korzystania z głową.

eimi REDAKCJA  16 #22 01.02.2015 11:52

Cóż, nie będę ukrywał, że miewałem kiedyś dziewczyny z takich serwisów, ale gdybym miał porównać je z dziewczynami zapoznanymi w bardziej "tradycyjny" sposób, to powiem, że jednak stara szkoła jest najlepsza, i dla większości heteroseksualnych mężczyzn randkowe serwisy to strata czasu (i nierzadko pieniędzy).

Czemu? Moim zdaniem jest kilka powodów.

1. Atrakcyjne kobiety są zwykle "zajęte". By je zdobyć, musisz albo wstrzelić się w wąskie okienko czasowe, gdy akurat nie są zajęte, albo założyć pancerne rękawice i iść na bój :D. Zajęte kobiety rzadko kiedy zakładają zaś sobie konta w serwisach randkowych - przynajmniej w Polsce. Te które są zadowolone ze swoich związków mają inne rzeczy do roboty, niż odpisywanie na setki wiadomości, te zaś, które są niezadowolone... oh, one mają w tzw. realu niemało "kolegów", czekających tylko na okazję.

2. Na większości serwisów randkowych panuje spora dysproporcja między mężczyznami i kobietami. Proszę, popularne randki.o2.pl na głównej stronie podają swoje liczby. Kobiety: 55158, mężczyźni: 137112. Czy 2,4 chłopa na 1 babę to dobra proporcja? Każdy, kto organizował kiedykolwiek imprezę wie, że absolutnie nie.

3. Taka sytuacja przewraca kobietom w głowie. Mężczyźni piszą wiadomości do wszystkiego, co nosi sukienkę (a jak nie nosi, to też piszą). Możesz być kompletnie przeciętną studentką, z ziemistą cerą, kiepskimi włosami, małymi piersiami, walcowatą figurą, zainteresowaną co najwyżej serialami i muzyką z radia eska - a i tak otrzymasz dziesiątki wiadomości dziennie od chłopaków chętnych poznać "tak wyjątkową i wspaniałą dziewczynę". Te kilka procent dziewczyn o atrakcyjnych ciałach dostaje wiadomości strasznie dużo. Jak się przebić wśród nich? Sonety będziesz pisał? Tylko wyjdziesz na kolejnego głupca.

4. Jest sporo w takich serwisach "łowczyń drinków" - dziewczyny, które masowo umawiają się z przypadkowymi chłopakami z sieci, który zaprasza je na drinka, kolację, kino, co tam dalej, a potem... "no nie, sorry, ale między nami nic nie będzie". W końcu w kajecie są już kolejni. Miałem koleżankę taką, na każdą sobotę i niedzielę miała już sponsora na cośtam :). Na sympatii grasowała, żadnemu chyba nie dała.

5. A jednak napisałem, że miewałem. Jak mi się to udawało? No cóż, można celować w takie "dziwne" i pisać do nich dziwnie - prowadzi to do dziwnych, toksycznych, krótkoterminowych relacji, które jednak mają swoje uroki.

Oczywiście to co napisałem nie oznacza, że z konieczności nie znajdziecie w serwisie randkowym miłości swojego życia. Czasem gra tak przeznaczenie. Jednak statystycznie to się nie opłaca. Lepiej nawet zaczepiać ekspedientki w żabce czy innej biedronce :D.

Oczywiście też to co piszę nie odnosi się do homoseksualistów. Jakby heteryczni użytkownicy Sympatii zobaczyli, co wyprawia się na fellow.pl, to by gorzko zapłakali z zawiści.

command-dos   17 #23 01.02.2015 12:14

@eimi: no i o to chodziło - w końcu temat jest ogarnięty w ponad (tak myślę) 90%: spostrzeżenia związane z doświadczeniami to jest to, czego tu brakowało. Komentarz ten można potraktować nawet jako swoistego rodzaju poradnik dla randkujących w sieci ;) great

fiesta   14 #24 01.02.2015 12:28

@a.n: "Pół "wsi" o podobnych rysach twarzy, a w książce telefonicznej niemal 2-3 nazwiska"

To chyba najmniejsze problemy z tego tytułu, gorszym jest spora ilość upośledzeń umysłowych tym spowodowanych.

Ale zaręczam że żaden portal randkowy nawet w marginalnym stopniu nie zmniejszy tego zjawiska.

"Rolnik szuka żony", "Chłopaki do wzięcia" .....

bachus   19 #25 01.02.2015 12:34

@eimi:
1. Atrakcyjne kobiety są zwykle "zajęte".
Jak widać, takie serwisy jednak były/są dla Ciebie, ponieważ te dziewczyny nie zostały zajęte przez Ciebie (patrz wstęp, gdzie jednak nie ukrywasz umawiania się z dziewczynami z "takich serwisów" i uprzedzając: nie sadzę, że robiłeś to "w celach badawczych") . Może po prostu nie jesteś atrakcyjny dla płci przeciwnej (patrz: punkt 3 swojej odpowiedzi, dopasuj coś: długoś, czy tam inną szerokość).
3. Chyba osobie lubiącej dyskutować o seksualności ludzkiej nie trzeba przypomianać starego powiedzenia: "kto wybrzyda, ten nie r*cha".
4. No przecież po to zakłada się konto na takim serwisie, aby zyskać jakieś korzyści. Dla jednych jest to właśnie okazjonalny seks, który może ich kosztować znacznie drożej, niż profesjonalna prostytutka (kolacyjki, kino, wino, fajerwerki), lub w najgorzej sytuacji będą musieli dokończyć spotkanie ręcznie, samemu. Dla innych jest to właśnie napij się, najeść, może załapać na jakiś wisiorek. Taki barter, tylko niektórzy czasem na tym wychodzą gorzej.

jarodebombel   7 #26 01.02.2015 12:57

W dobie postępującej cyfryzacji i poszukiwanie prawdziwej miłości schodzi do internetu. Portale randkowe to ciekawe zjawisko, dające możliwość poznania nowych osób spoza swego otoczenia oraz, a jakże, daje szansę na "wymianę genów" :D Sam mieszkam na wsi i mam podobne spostrzeżenia co kolega/koleżanka @fiesta (sorry, nie potrafię ustalić po nicku płci twej, wybacz).

Nie poruszyłaś tylko kwestii jakości portali randkowych. Bo ta jest róźna... Jedne są profesjonalne, skierowane do określonej grupy społecznej, drugie są bardziej ogólne, skierowane do wszystkich.

Od tego, w jakim portalu poszukujemy swojej drugiej połówki i jakie mamy co do niej wymagania, zależy, czy doznamy radości poznania czy rozczarowania.

Pamiętam, jak brat poznał laskę przez sieć, spotkał się z nią na mieście u było rozczarowanie... Fakt, obie strony ubezpieczały się wzajemnie (kumpela laski i nas trzech facetów robiących za przyzwoitki), ale to nie to samo.

Z drugiej strony, może to i jest jakaś metoda... W dzisiejszym zabieganym świecie ciężko jest wyjść poza swoje otoczenie, znajomych i poznać kogoś, znaleść swoją drugą połówkę. Gombrowicz pisał, że każdy z nas ma "gębę na każdą okazję". A to powoduje, że większości, zwłaszcza męźczyzną, często przejść z nieznajomą kobietą, będąc twarzą w twarz, na wyższy stopień rozmowy. A internet, jak nie patrzeć, ułatwia to.

I to wszystko pisze poszukiwacz drugiej połówki (bynajmniej nie chodzi o vódkę :p )

@bachus: Z dopasowaniem długości czy tam innej szerokości może być niekiedy problem :D :D :D

P.S:
Witamy na Blogach. Pisz jak masz tylko wenę. Pozdrawiam!

  #27 01.02.2015 12:58

@a.n: '...Pół "wsi" o podobnych rysach twarzy, a w książce telefonicznej niemal 2-3 nazwiska.'
:p kiedyś całe wsie powstawały wokół jednej rodziny, której dzieci osiedlały się, budowały domki wokół bo gdzież by mieli to robić jak nie na ojcowiźnie, dopiero w ostatnich dziesięcioleciach znacznie wzrosła migracja. Ta cała wymiana genów wcale nie jest taka dobra, w dużej mierze prowadzi do rozprzestrzeniania chorób dziedzicznych

eimi REDAKCJA  16 #28 01.02.2015 13:06

@bachus: Oczywiście, że nie robiłem tego w celach badawczych, tylko dla przyjemności i zabawy. Tylko że to się sprawdza na wąską grupę osobliwie wykręconych dziewczyn. Dziś już by mi się nie chciało.

Możliwe że nie jestem atrakcyjny, zresztą - obiektywnie nie jestem, brakuje i wzrostu i masy. Ale jestem dość pewny siebie w relacjach z kobietami i umiem słuchać. A to właśnie daje przewagę na żywo. Dlatego jak napisałem - znacznie lepsze i ciekawsze efekty przynosi wyrywanie "w realu". Żonę swą u fryzjera wyrwałem. Te najlepsze dziewczyny mojego życia to też były pozainternetowe historie, za wyjątkiem jednej, ale to było 20 lat temu :).

Jeśli uważasz, że warto za wszelką cenę r*chać, to pewnie masz rację. IMHO seks to jednak nie jest jak jedzenie czy oddychanie. Raczej jak sztuka. Nie jest niezbędny do życia, a jeśli się za niego bierzesz, to lepiej już starać się o coś dobrego. Poza tym nie przepadam za seksem po pijaku, więc nie działa na mnie powiedzenie "wszystkie kobiety są piękne, tylko czasem wina brak" :D.

Zgodzę się z Tobą w kwestii barterowej - tyle że barter jest OK, gdy strony traktują się uczciwie. Przy takiej dysproporcji M:K, kobiety nie mają żadnego problemu z nieuczciwą grą, co więcej jest społecznie akceptowane, że "ona może powiedzieć nie".

  #29 01.02.2015 13:31

@fiesta: O tym pisałem lecz ująłem to w łagodniejszej formie skupiając się na mniej drastycznych przejawach tego zjawiska. Co do skuteczności poprawy puli genetycznej to nie znam wyniku dokładnych badań w tej tematyce. Jednak faktycznie zakładam, iż stacjonujące w pobliżu małych miejscowości garnizony wojskowe za czasów ZSW w miksowaniu genów były efektywniejsze co ma swoje niewątpliwe namacalne i pozytywne skutki w lokalnych społecznościach zarazem nie redukowałbym tak silnie jak ty wpływu randkoserwisów:)

Autor edytował komentarz.
Damianek439   6 #30 01.02.2015 13:33

@Axles: Mielno? :D To tak blisko mnie...

wiosenka83   7 #31 01.02.2015 13:54

@leydaa Gratuluję pierwszego, ciekawego wpisu :)
Czuję jednak pewien niedosyt... chyba, że to było zamierzone, aby sprowokować nas do dyskusji ;)

Od dawna funcjonowały różne sposoby na poznawanie się... istniały i istnieją biura matrymonialne, ogłoszenia w prasie ( "Samotna po 30tce pozna Pana bez nałógów") ... audycje radiowe typu klub samotnych serc....
Sama miałam dwa razy konto na portalu... zawsze na decyzję o założeniu wpływał fakt, że któraś z koleżanek wychodziła za mąż za mężczyznę poznanego w ten sposób.
Jak napisał @lukasamd człowiek tam jest jak towar z katalogu... Nigdy mnie nie opuszczało to wrażenie... ale jeśli komuś się udaje znaleźć tak połówkę... to kusi jednak by spróbować. Może jeszcze kiedyś założę konto... kto wie, chociaż znajomości do tej pory mnie rozczarowały.
Mam wrażenie, że jest tam masa ludzi, którzy są, ale nie szukają nikogo... są tak zagonieni, zapracowani, że owszem mają czas chwilę usiąść przy komputerze i odpisać na kilka wiadomości, ale to tyle. I tkwią na tych portalach od lat, niby szukając kogoś.

MaXDemage   17 #32 01.02.2015 14:10

A ja czekam na pierwszy ślub pary, która poznała się na DP - nie muszę być zaproszony, ale chociaż aby dali znać ;>

Jusko   12 #33 01.02.2015 14:26

Osobiście może z dwa razy skorzystałem z takich serwisów przez czystą ciekawość - było to chyba w 2003, każdy się tam pakował, bo był wtedy boom na takie serwisy w mojej okolicy. Generalnie jednak nic nie przetrwało, żadna znajomość. Co innego znajomości, które utworzyły się naturalnie w świecie rzeczywistym i rozwijały swoim tempem.

Generalnie serwisy randkowe i speed-date mają w otaczającej *mnie* rzeczywistości spory procent nieudanych znajomości. To wszystko dzieje się na siłę - profil osoby pasuje, spotykają się i bywa różnie. Często u moich znajomych to nie wypali, bo zgodności charakterów czy osobowości nie da się sprawdzić przez internet na podstawie kilku słów w profilu (nie rozwodząc się o podkręcanych zdjęciach, aby polepszyć efekt). Rozwiązanie to siłowe parcie na hurt - ktoś musi chyba być odpowiedni, no nie? Takie serwisy to jak towary na półce - biorę, a jak się nie sprawdzi, to wracam z reklamacją i wybieram kolejny. Mała szansa, że coś fajnego wyjdzie, skoro co chwilę można wybrać kolejny towar.

Za to znajomości naturalne są trudniejsze do rozpoczęcia, bo nie każdy ma okazję kogoś poznać, bądź odwagę by się odezwać. Niemniej tego typu znajomości nie są sztucznie poganiane, więc jest czas aby się poznać, porozmawiać, spotkać. Jeśli iskrzy - to owe osoby już się trochę znają, więc jest spora szansa na coś trwałego. Osobiście wierzę tylko w tę metodę, na trwałe znajomości.

Autor edytował komentarz.
arlid   14 #34 01.02.2015 14:30

Ciekawy wpis. Sam zarejestrowany nigdy nie byłem, choć znam parę osób czysto "z internetu" - najczęściej z jakiegoś forum. Z jednym z tak poznanych znajomych robiłem nawet dość duży projekt. Co ciekawe nigdy nie widzieliśmy się "na oczy", a współpracowało nam się świetnie. Projekt wyszedł idealnie - kontakt mamy do dziś i w razie problemów z chęcią jeden drugiemu pomagamy i doradzamy. To bardzo ciekawe, że czasem można poznać kogo niby nieznajomego, a okaże się on bardziej pomocną osoba, niż na pozór "bliscy" nam przyjaciele. Z drugiej strony nie wiem, dlaczego Ty tam się zarejestrowałaś :P Kiedyś Ci już pisałem na ten temat xD

PS: Witaj na blogu :)

fiesta   14 #35 01.02.2015 14:34

@MaXDemage: postaraj się a "nóż widelec", stanie się to za Twoją sprawą, tylko musisz poszukać taką co lubi kucyki :P

duffee   11 #36 01.02.2015 14:34

nie ma jasno okreslonego miejsca gdzie mozemy kogos poznac , to tylko zalezy od nas , i czy bedziemy chcieli kogos poznac czy nie

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #37 01.02.2015 14:47

Ja w pewnym sensie ukształtowałem swoje obecne życie dzięki takiej właśnie znajomości, internetowej. Nie miało to nic wspólnego z serwisem randkowym, ale też znajomość internetowa. Po części, choć nie do końca.. Poznałem po prostu dziewczynę, kiedyś w nocy z nudów zagadałem do przypadkowej osoby, spodobał mi się jej nick, stokrotka, dobrze się nam rozmawiało (bodajże jeszcze na Tlenie to było). Studentka, wynajmowała z innymi studentkami (6 dziewczyn) mieszkanie w Krakowie. Kiedyś coś jej się z kompem stało, wiedziała dobrze, że się na tym znam. Przyjechałem do niej, niczego nie oczekiwałem, po prostu zawsze lubiłem poznawać nowych ludzi, a zwłaszcza dziewczyny. Wtedy się zaprzyjaźniliśmy bardziej, chodziliśmy na imprezki (nie zliczę ile ich było), cały czas coś się działo. Poznałem jej najlepsza przyjaciółkę na jednej z imprez i ta właśnie przyjaciółka jest obecnie moją żoną :) No ale tutaj to musiałem już sam zadziałać.. umówić się, postarać. Nic się samo nie zrobiło, choć akurat ona również się mną zainteresowała.

Myślę, że eimi to świetnie podsumował, jeżeli chodzi o serwisy randkowe. Ze wszystkim się zgadzam, bardzo fajny i konkretny komentarz. Nie mam takiego doświadczenia, właściwie żadnego z serwisami randkowymi, ale uważam podobnie jak eimi. Uważam też, że wszystko jest dla ludzi. Jeżeli jest zapotrzebowanie, to i takie serwisy są potrzebne.

Jack_Daniels   7 #38 01.02.2015 14:48

Portale randkowe są dobre, taki zbiornik, od razu wiemy po zdjęciach czy partner nam odpowiada ;)

  #39 01.02.2015 15:03

Na portalach randkowych dominują prawiczki, którzy szukają 40-letniej sponsorki ;]

  #40 01.02.2015 15:15

Za moich czasów szukanie partnerów w Internecie było wyrazem frustracji i głębokiego upośledzenia społecznego.
Najśmieszniejsze są dziewczyny na koncertach, które onieśmielone nie chcą zbytnio gadać tylko żądają podania jakiegoś kontaktu w necie.
Ludzie, przestańcie o sobie tak źle myśleć.

Wcześniejszym podobnym zjawiskiem były "randki w ciemno" dogadywane przez znajomych. Potem spotykają się 2 kompletnie obce osoby i dowiadujesz się że pasję osoby która tak bardzo chciała się z tobą spotkać można streścić w jednym zdaniu. Reszta zdań to "koleżanki padną z zazdrości jak się dowiedzą, że jesteśmy razem".

Na serio lepiej zainwestować w jakieś fajne zainteresowania. Stać się osoba niezależną i coś wartą. Asymetryczne związki są paskudne. Szczególnie takie platoniczne, gdzie jedna strona nie umie/nie może wyrazić swoich myśli.
U mnie kobieta która coś osiągnęła ma +100 do atrakcyjności.

RoninPn   12 #41 01.02.2015 15:27

Kiedyś bawiłem się czatami i nawet ekipa robiła 2 razy na miesiąc imprezę integracyjną. Było miło dopóki nie pojawiły się pijane "pełnoletnie" dzieciaki na imprezie w Pubie i Policja zaczęła szukać ich opiekunów. Zaprzestano imprez i społeczność przestał się spotykać.
Zapisałem się na Sympatię, i z niewiadomych powodów na konkretny opis
"mało atrakcyjny, krępej budowy ciała z nadwagą, nie lubiący tańczyć, nie słuchający muzyki discopolo ..." zaczęły przychodzić zapytania od kobiet ze zdjęciami z żurnali. Oczywiście żeby przeczytać lub obejrzeć profil danej osoby należało zapłacić "haracz" . Po zapłaceniu okazywało się że dna osoba nie jest z danej miejscowości, słucha diskopolo i chętnie pojedzie na dyskotekę .....

Tak człowiek zakładający profil na serwerach randkowych jest tylko towarem do nabijania kasy !!!

Co gorsze Facebook też zasypuje reklamami o cudownych portalach i potem są przekierowania właśnie na Sympatię.

Zastanawiam się do ilu kobiet - a właściwie to czy są tam jakieś kobiety - wysłano mój profil z opisem który wskazywał całkowity brak przedstawionych przeze mnie wad.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #42 01.02.2015 15:42

@command-dos: Faktycznie może trochę przesadziłem z tym komentarzem. Po prostu nigdy nie korzystałem z tego typu serwisów i obecnie nie zamierzam tego robić. Trochę boję się osoby poznanej przez sieć, której wcześniej w ogóle nie widziałem w rzeczywistości, obawiam się takiej sytuacji jaką Ty opisałeś.

@szaweł: Nie jestem z większego miasta, w szkole średniej oraz obecnie na studiach znaczącą większość stanowią mężczyźni. Jednak mieszkam w odległości kilkunastu-kilkudziesięciu kilometrów od kilku miast i może dlatego nie muszę sięgać do portali randkowych ;)

Autor edytował komentarz.
bachus   19 #43 01.02.2015 15:45

@eimi: przyrównywanie seksu do czynności życiowych jest lekko nie na miejscu. Jasne, że nie jest niezbędny, ale chyba trudno się nie zgodzić, że światem poza pieniądzem rządzi dupa - sporo państw i istnień ludzkich pochłonęło zauroczenie i namiętność związana z płcią przeciwną. Jasne, że każdy ma inne potrzeby, w przypadku faceta głównie chodzi o testosteron, oraz są różne wyznaczniki dobrego seksu - dla jednego determinuje to szybkość łącza i rozdzielność ekranu, dla drugiego jednak coś bardziej namacalnego. Można oczywiście opowiadać o romantycznej stronie tego tematu i że nie liczą się tylko nogi, ale prawda jest taka, że też jednak liczy serce, które bije między nimi - natury nie oszukasz.

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #44 01.02.2015 16:16

@MaXDemage: Hmm... Vanshei i Freyah ?

MaXDemage   17 #45 01.02.2015 16:21

@Pangrys: A nie znali się wcześniej?

@fiesta Tylko co by na to powiedziała moja żona ;)

Vanshei   14 #46 01.02.2015 16:27

@Pangrys: "sparowaliśmy" się przez internety ale nie przez Dobreprogramy ani serwisy randkowe :)

command-dos   17 #47 01.02.2015 16:39

@Scorpions.B: coś Ty.. nie uważam, że przesadziłeś - masz swoje zdanie wyrobione na ten temat i to doceniam, ba - nawet zazdroszczę ;)

eimi REDAKCJA  16 #48 01.02.2015 16:46

@bachus: moim zdaniem dupa nie rządzi światem, tylko rządzi rządzonymi masami. Władcy tego świata nie przejmują się już specjalnie seksem - ot jeden z instrumentów władzy, nic ponad to. Ci, którymi seks włada, raczej do władzy się nie przebiją. Właśnie dlatego istnieje tyle regulacji prawnych i ograniczeń tej sfery życia - gdyby seks był swobodnie dostępny, bez żadnych ograniczeń, nie miałby takiej władzy nad masami.

Jasne, że liczy się serce, ale i rozum. Mimo całego mojego upodobania do prostych dyskotekowych dziewcząt (naprawdę - nie jest atutem kobiety, że zna algebrę liniową czy może pogadać o Schopenhauerze i Dostojewskim) związałem się na stałe z kobietą niezwykle inteligentną. Zrobiłem to celowo, bo głupia żona może mężczyznę tylko do katastrofy pociągnąć, a mądra - z najgorszego kryzysu pomoże wyjść. Poszukując stałej partnerki nie patrzysz już tylko na seks i zabawy przecież.

Ale też nie ma co oszukiwać, że jeśli nie będziesz w związku zadowolony z możliwości seksualnych, jakie w nim masz, to z czasem przestaniesz się tym związkiem interesować i pójdziesz gdzie indziej. Dla naszego gatunku bowiem seks jest nie tyle narzędziem prokreacji, co podstawowym mechanizmem budowania silnych więzi.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #49 01.02.2015 17:01

@Vanshei: Przepraszam, sam nie byłem tego pewny :) Ale nawiasem mówiąc, wiem że będzie taka para ale o tym porozmawiamy na CZ . :P

bachus   19 #50 01.02.2015 17:06

@eimi: cały czas mierzysz innych swoją miarą. Świat nie składa się tylko z @eimiego, oczytanego człowieka renesansu, znającego się na każdej dziedzinie. Jako osoba należąca do tzw. inteligencji powinieneś rozumieć, że świat też składa się z Brajanów , dla których Dżesika z remizy jest najlepszym partnerem. Znajdą temat do rozmowy, nie musi to być Schopenhauerze i Dostojewskim, im może wystarczyć o zdradzie w "M jak Miłość" i nowej przyśpiewce na "Żylecie". To się nazywa dopasowanie. Już całkiem z innej beczki - Ci ludzie mają najmniejsze problemy z seksualnością, ponieważ pozbawieni są kompleksów i stresów, co też przekłada się na bezproblemowe zachodzenie w ciążę.

Autor edytował komentarz.
eimi REDAKCJA  16 #51 01.02.2015 18:07

@bachus: to przecież ja się właśnie z Tobą zgadzam, nic wspaniałego w budowaniu męsko-damskiej relacji na rozmowach o Dostojewskim nie widzę :D.

Nie jest jednak tak, że Dżesika z remizy musi być idiotką. Nieoczytanie nie czyni z człowieka idioty. Dżesika, niekształcona na uniwersytetach dziewczyna od robienia tipsów, może być bystra i rozważna.

Ale są oczywiście też Dżesiki naprawdę głupie. I takie właśnie przynoszą katastrofy życiowe. Jak ktoś szuka kobiety na życie, to nawet będąc prostym chłopem po technikum rolniczym co najwyżej - też szuka kobiety, która będzie roztropną gospodynią. Nie róbmy z ludzi bawiących się w remizach idiotów. Wśród wieśniaków jest pełno mądrych ludzi, mających zdrowsze i fajniejsze życie niż upchani w kurnikach (tzw. blokhausach) mieszczanie.

czarnylas   13 #52 01.02.2015 18:26

@Jack_Daniels: Portal który opisujesz to raczej na randki nikt się tam nie umawia a z tymi zdjęciami trochę bym uważał :)

Mam kolegę który przez portale randkowe poznawał panie i raz się trafiła fajna Pani, umówili się gdzieś w lokalu tam wypili po drinku następnie ona zaprosiła go do domu.
Super pomyślał, poszli do jej domu a tam drzwi otworzył im jej facet tzw. ABS z tatuażem.
- Co nowy do sprzątania zapytał
- Tak do sprzątania odpowiedziała.
Kolega siedział cala noc prał, prasował, a nawet zmywał.

Super sprawa polecam :)

Neo   11 #53 01.02.2015 18:37

@leyda hej hej :) Witaj w gronie blogerów, tych bardziej aktywnych lub mniej. :) A co do serwisów randkowych, fakt kiedyś chciałem spróbować z takiego portalu e........ ale jak miałem płacić za coś, to zrezygnowałem i moja przygoda trwała ja wiem może z jeden dzień :P z tym portalem.

freyah   15 #54 01.02.2015 19:17

@Pangrys: poznaliśmy się na zedge.net, ja na DP wylądowałam później niż Vanshei :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #55 01.02.2015 20:08

Pary stricte DP-owej chyba nie było i nie ma. Nie wiem, może się mylę, ale nie kojarzę takiego związku. Jak ktoś coś wie, niech da znać. Trzeba zrobić coś na styl fejsa, odznaka z obrączką i podpisem: "w związku z użytkownikiem portalu".

:):):)

  #56 01.02.2015 20:21

@pete1: Żeby nie było, to "naprostowałem umysł" wcale nie oznaczało, że nagle odkryłem jak wygląda kwestia tego typu serwisów. To była zmiana nastawienia: z kogoś, kto szuka na kogoś kto... nie szuka. Bo po co? Nagle dotarło do mnie, że mam cudowne życie, świetną rodzinę, a to co robię dla innych i dla siebie daje mi niesamowitą frajdę. Uznałem, że nikogo obok nie potrzebuję - się nawinie to ok, nie to nie :) Życie w pojedynkę nagle okazało się być fantastycznym.

No i zaraz po tym uświadomieniu nawinęła się osoba, która mi się spodobała... a nie będę ukrywał, zrobić u mnie efekt "whow" to wyczyn niesamowity, o którym mogą zapomnieć wszelkie gwiazdy i gwiazdeczki ;)

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #57 01.02.2015 21:19

@DjLeo: Jest :P

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #58 01.02.2015 22:41

@Pangrys: Ale pary, które swoje namiętne serduszka znalazła tutaj na portalu? Bo związki userów DP to wiem, że są i spokojnie mogę 3 wymienić. Chodzi o osoby, które poznały się przez portal, albo np. HotZlot...

shocco   6 #59 01.02.2015 22:52

@eimi: Zawartość twojego komentarza mogłaby spokojnie posłużyć jako treść do powyższego wpisu ;]

Krasor   11 #60 01.02.2015 23:42

Jakis rok temu spróbowałem i nie polecam, wiele osob ma tam konta tylko po to aby miec albo tez z ciekawości jak autorka tego wpisu, niz poznać ''miłość życia''. Druga sprawa jest to ze w malych miastach sie to nie sprawdza wiele dziewczyn ma wygórowane wymagania itp co innego w większych typu Warszawa tam dziewczyny wiedza ze nie sa same i sa skromniejsze ;)

gaijin   4 #61 02.02.2015 08:30

A co tam. Czy ktoś z Was mi napisze, że więcej się dowie o osobie widząc ją gdzieś tam niż czytając jej profil? Oczywiście profil można sobie podrobić ale jednak jakieś tam informacje muszą być prawdą. Przecież my jesteśmy wzrokowcami. Kobiety dzielą się na te z którymi się chodzi i na te z którymi się żeni. No chyba że chcemy się rozwodzić. Oczywiście nie generalizuje ale jednak tak często bywa.

eimi REDAKCJA  16 #62 02.02.2015 10:03

@gaijin: Twój podział to recepta na bycie nieszczęśliwym. Nie jest dobrze, jak nie chcesz chodzić ze swoją żoną. :)

  #63 02.02.2015 11:37

Ja to trzy razy spotkałem się z panią poznaną przez net. I za każdym razem oznaczało to koniec (trwającej nieraz wiele miesięcy) znajomości. Z racji faktu, że przed spotkaniem czosnku się nie najadłem, przyszedłem trzeźwy i czysto ubrany i żadnych spięć w czasie spotkania nie było, wnoszę, że po prostu nie spodobała się im moja wredna gęba

  #64 02.02.2015 11:53

@gaijin: Zgadza się. Również nie chcę generalizować, ale obraz jest taki. Kobiety dzielą się na te, których filozofią życia jest "utrzymuj mnie, baw mnie - chcę leżeć i pachnieć". Takie zostaną pięknymi starymi pannami - nierzadko Miss Funduszu Aliementacyjnego. Druga grupa to takie, które szukają partnera i chcą być partnerkami.

bystryy   9 #65 02.02.2015 11:57

@lukasamd: "Życie w pojedynkę nagle okazało się być fantastycznym"

Też to odkryłem, ale dopiero jak znalazłem sobie panienkę "na stałe" ;)
3 dni to maksymalny czas, gdy w towarzystwie kobiety obok mnie jeszcze dobrze się czuję. Czwartego dnia zaczynam przechodzić męki Tantala - kobieta nietechniczna, same gadki szmatki o niczym, długie wędrówki po centrach handlowych, oglądanie bzdurnych seriali w TV... zaczynam czuć się jak jakiś kiepsko opłacany aktor na wpół statysta ;)

Autor edytował komentarz.
  #66 02.02.2015 12:05

@bystryy: No w dłuższej perspektywie miałem to samo. Zaczęło się psuć, a ja nie dostrzegałem problemu tylko tłumaczyłem sobie "życie to wielka sztuka kompromisów".

Nieprawda.
Kiedyś usłyszałem zdanie (które notabene dotyczyło DP) mówiące o tym, że kompromis jest zły, bo żadna ze stron nie jest zadowolona. Początkowo uważałem to za nieco egoistyczny tekst, ale teraz uważam, że to prawda. Czasami nie sposób ich uniknąć, ale życie w konflikcie też nie jest rozwiązaniem. Nie mam nic przeciwko temu, aby był ktoś obok. Ale to musi być osoba która raz, że mnie pociąga, dwa, że jest ambitna i będzie mnie inspirować, trzy, że będziemy wspólnie dzielić jakieś zainteresowania (nie mówię komputery ;) ).

Autor edytował komentarz.
freyah   15 #67 02.02.2015 12:10

@bystryy: no to w takim razie źle trafiłeś ;)

GBM MODERATOR BLOGA  19 #68 02.02.2015 12:24

TO ŻYCIE POZA KOMPUTERAMI ISTNIEJE? :o

I to jeszcze wirtualnie... niech to szlag :(

bystryy   9 #69 02.02.2015 12:34

@freyah: Nie tak źle, gotuje wspaniale, są i inne plusy, niestety niezgodność charakterów robi w końcu swoje.

freyah   15 #70 02.02.2015 12:47

@bystryy: na małe rzeczy, które nam nie pasują można przymknąć, ale skoro wchodzi w grę niezgodność charakterów no to już nie jest wesoło.

kill649   4 #71 02.02.2015 16:30

Osobiście podzielam zdanie tutaj poprzedników, że portale randkowe są jak wystawa sklepowa. Przeglądasz co się podoba, oglądasz opis i Kup Teraz.
Jednak nie zawsze tak jest. Sam założyłem od tak sobie konto na znanym Polskim portalu. A tak zobaczyć jak to wygląda i z czym to się je.
Poznałem przez wiele lat trzy osoby które jak ja przez ciekawość, na chwile założyły konta.Po każdej znajomości jednak zawieszałem swoje konto, by nie kusiło, być fair wobec poznanej osoby.
Mam 8 letniego syna, żonę od 6 lat i fakt, że nie udało się wszystko z jedną osobą to jednak nie żałuje. Przyjaźń została i to jest najważniejsze.

Głównym problemem na takich portalach jest nastawienie ludzi. Dużo osób myli chyba to z portalami z ogłoszeniami towarzyskimi. I tutaj kwestia dotyczy jak i mężczyzn i kobiet.

leyda   8 #72 02.02.2015 22:48

@macminik: no właśnie ,kiedyś to było nie do pomyślenia ,pewnie wtedy wiele ludzi się zastanawiało jak to możliwe. a teraz dużo się o tym słyszy i o tym się mówi bo na przestrzeni lat stało się to bardzo znanym normalnym zjawiskiem :)

leyda   8 #73 02.02.2015 22:58

@DjLeo: kiedyś musi być ten pierwszy.... wpis :D

małaczarna   3 #74 03.02.2015 00:39

internetowe znajomości mają swój urok (bez względu na to czy decydujesz się na rzeczywiste spotkanie), ale trzeba mieć dużo tzw."szczęścia"(o ile przypadek można tak nazwać ;)
b.dawno temu, kiedy przeprowadziłam się do nowego miasta -z braku znajomych, dałam się pochłonąć tym wirtualnym. więc zanim zaczęło się nowe towarzyskie życie w realu, wiedziałam, że po powrocie do domu i włączeniu komputera, "gdzieś tam" zawsze ktoś czeka, z kim można porozmawiać. i to było miłe.

ariiell   11 #75 03.02.2015 18:28

@GBM: Tez jestem w szoku! No ale jak to...
Muszę o tym napisać do moich wirtualnych przyjaciół. Im się świat na głowę zawali!

A teraz serio. Uważam, że korzystanie z portali randkowych to prawie tak jak ze społecznościowych. Również nawiązywane są znajomości, chociaż w tym przypadku większość osób ma skonkretyzowany cel posiadania takiego konta.
Jeżeli ktoś zakłada, że akurat tam znajdzie/wybierze (niepotrzebne skreślić) sobie swoją drugą polówkę, to pewnie się myli (ale różne są przypadki, co zresztą widać we wcześniejszych komentarzach). Jeżeli założymy, że takie konto ma posłużyć do zawarcia nowych znajomości - to wtedy może się okazać, że wśród tych znajomości znajdzie się prawdziwe perełki.
Nie korzystałam z takich portali, chociaż spam na koncie pocztowym informuje mnie o jakimś "napalonym Ignacym z Psipałąkowa, który jest dostępny i właśnie przegląda mój profil na Badoo". ;)

dystrykt   4 #76 05.02.2015 19:20

Fajny post , dodam że tai prawdziwy :). Mnie również ciekawość skierowała na "Sympatie ale ogranicza się to tylko do tego że mam tam konto. Prawdziwą przyjaźń znalałem na facebooku w grupach ....

  #77 09.02.2015 11:21

Jakaż pogarda dla mieszkańców wsi w tych Waszych komentarzach...

Nie uprawiałem sportu, nie interesowałem się tym czym było warto - nie miałem dostępu do internetu, gdy był czas na układanie życia. Oczywiście, że z powodu upośledzenia. Mam swoje lata, ZZSK i SM, i żadnych szans na związek.
Piszę z pracy, którą dostałem z łaski, gdzie wcale nie chce mi się odrabiać pańszczyzny - bo tak to odczuwam. Wolałbym zostać w domu z rodzicami, uczyć się angielskiego, spróbować zainstalować linuxa...

  #78 09.02.2015 11:48

...Może nie do końca pańszczyzny. To w końcu moja mała cegiełka, którą dokładam przy budowie wspólnego dobrobytu; obowiązek, by stawać się chlebem dla ludzi - nie cielcem, żyjącym wygodnie. Rolnicza retoryka...

  #79 18.12.2015 11:37

ja czułam się strasznie samotnie po zerwaniu z chłopakiem, ale bałam się tych stron gdzie prawie cały życiorys trzeba opisać, milion zdjęć wgrać itd. - polecam portal dyskoteka, tam jest na luzie i poznałam parę fajnych osób, z planujemy pojechać na narty, trzymajcie kciuki ! ;)

  #80 16.03.2016 15:19

@eimi: cudowny tekst ;-)

  #81 01.04.2016 22:12
  #82 26.05.2016 19:42

Serwisy randkowe w dzisiejszych czasach są coraz bardziej popularne, mi bardzo do gustu przypadł portal randkowy https://www.samotneserca.pl/randki/

  #83 11.09.2016 13:04

Polecam I am SGL http://www.iamsgl.org nie jest to typowy portal randkowy, a raczej społeczność singli, ale jest bardzo fajny. Sam korzystam!

  #84 18.09.2016 09:07

niestety.....jestem na sympatii,wrzucam co jakiś czas swoje zdjęcia dla urozmaicenia profilu,nie są to zdjęcia profesjonalne,ale zwyczajne fotki np. z wakacji itp. pisze do mnie dużo osób....poznałam faceta z którym zdecydowałam się spotkać realnie,rozmowa ciekawa (wygląd to sprawa drugorzędna ,gdyż jestem kobietą grubo po 30 i nie zwracam uwagi już tak jak kiedyś tylko na przystojniaków),po spotkaniu oboje chcieliśmy kontynuować znajomość,drugie spotkanie -akurat chwilowe u mnie w pracy,oboje dużo pracujemy ja mam córkę,on syna,którego sam wychowuje... ja nie usunęłam jeszcze profilu i wczoraj telefon z pretensjami,że ciągle zmieniam zdjęcia i pewnie "łapię 100 srok za ogon" a on jest dorosły itp. nie pojmuję osaczania mnie na tym etapie znajomości,teraz mam duże wątpliwości czy dalej kontynuować znajomość z tym człowiekiem..../

  #85 10.10.2016 01:16

witam, serdecznie zapraszam do korzystania z portalu mojatajemnica.pl[
Każdy z Was na pewno znajdzie kogoś dla siebie ;)
Portal daje wiele unikalnych możliwości każdemu użytkownikowi. Rejestracja i korzystanie jest DARMOWE

  #87 05.11.2016 22:29

Witam wszystkich tutaj obecnych na imię mi Marek jestem kawalerem nie mam dzieci mam 31 lat pochodzę z małego Miasta na śląsku szukam dziewczyny na stałe do związku uczciwej,szczerej i sympatycznej rozumie że jest trudno ale nie wiedziałem za aż tak!!!!!!jestem na trzech portalach dwóch na randkowych Sympatii i Badoo no ogólnie jest ok piszę do parę dziewczyn nie ukrywam czekam na odpowiedz tydzień to jeszcze zrozumie ale czekać miesiąc drugi miesiąc to już przegięcie i żadnej wiadomości??? piszę przeważnie z moich okolic że śląska jestem miły ale też oczekuje od drugiej osoby to samo.No i ten Facebook jest tak samo dają do znajomych i też nic nie odpisują a mówiono mi że szybko znajdziesz kogoś moim zdaniem jest to fikcja mogę czekać i tak nikt nie odpiszę taka rzeczywistość smutna. :(