r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kindle ma 7 lat, Amazon zmienia książki w słuchowiska

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Czytniki z linii Kindle mają już 7 lat. Mimo że poza Stanami Zjednoczonymi nie rozwijają pełni możliwości, w wielu częściach świata stały się synonimem czytników. Bez wątpienia są urządzeniami, które na zawsze zmieniły sposób czytania. W dobie Internetu, łatwego dostępu do informacji i opinii oraz bogatych możliwości komunikacji tekstowej czytamy więcej niż kiedykolwiek… a tym samym sięgamy po mniej książek. Czytniki Kindle są między innymi próbą naprawienia tego, co zepsuła technika – czytania wyrywkowego i problemów ze skupieniem się na tekście dłuższym niż kilka zdań.

Kindle powstał dzięki Lab126, którym kieruje były inżynier Palm Computing, Gregg Zehr. W 2004 roku Jeff Bezos zlecił budowę najlepszego na świecie urządzenia do czytania książek, zanim zrobi to Apple albo Google. Podobno powtarzał swoim pracownikom, że mają pracować tak, jakby chcieli by wszystkie księgarnie padły, o czym można przeczytać w wydanej w ubiegłym roku książce „The Everything Store”. Firma Amazon złożyła zamówienie na czytnik, który będzie tani, będzie miał wyjątkowe funkcje, a podczas czytania „zniknie w dłoni”.

Wzorem, do którego dążą czytniki, jest papier – lekki, czytelny w każdych warunkach i trwały nośnik słów. Z każdym rokiem czytniki są mu bliższe i dalsze jednocześnie – zostały wyposażone w narzędzia ułatwiające czytanie, jak zakładki, słowniki, notesy czy możliwość połączenia się z serwisami społecznościowymi. Przy czytaniu takich pozycji, jak „Gra o Tron”, nie trzeba już sięgać do stron Wikii, by nie zgubić wątku – Kindle potrafi wyświetlić krótkie biografie postaci. Oblicza także, ile czasu zajmie doczytanie do końca rozdziału.

r   e   k   l   a   m   a

Wygoda korzystania z czytników jest wynikiem długich obserwacji – w siedzibie Lab126 jest specjalny pokój, w którym obserwowane są nawyki czytających. Okazało się, że czytelnicy zmieniają rękę, którą trzymają książkę, co około 2 minut… mimo że w ankietach deklarowali, że tego nie robią. 80% zmian strony to przejście w przód – dlatego przycisk przechodzący do kolejnej strony w Kindle Voyage jest większy.

W 2007 roku książki musiały konkurować z mnóstwem innych sposobów rozrywki i był już najwyższy czas na zmiany – przynajmniej na amerykańskim rynku, opanowanym przez wciągające gry mobilne i multimedia dużo łatwiejsze w odbiorze niż książki. Pierwszy Kindle kosztował 400 dolarów i nie był szczególnie urodziwy, ale wprowadził pewną rewolucję: był zintegrowany z księgarnią zanim świat usłyszał o App Store. Pierwszy raz można było zacząć czytać już w kilka sekund od kupienia dowolnej książki z magazynu.

Firma Amazon nie podaje oficjalnych danych na temat sprzedaży Kindli. Wiemy jedynie, że sprzedało się ponad 80 milionów sztuk czytników i w tym roku przyniosą 5 miliardów dolarów przychodu Amazonowi. W Stanach Kindle przyczynił się do ogromnej popularyzacji książek elektronicznych (28% Amerykanów przeczytało w ubiegłym roku ebooka).

Oficjalnie do Polski Kindle wysyłane są od 5 lat, są objęte gwarancją producenta i nie ma problemów z wymianą. Mimo że nie mamy dostępu do wszystkich usług firmy Amazon, Kindle w Polsce cieszą się zainteresowaniem – według tegorocznego Czytnikoliczenia stanowią 73% czytników w Polsce. Ich pojawienie się w naszym kraju przyczyniło się do rozwoju rodzimego rynku książek elektronicznych. Październikowy raport Virtualo sugeruje jednak, że mogłoby być lepiej – na rynku dostępnych jest raptem 19 tysięcy pozycji, a sprzedaż cierpi między innymi z powodu wysokiego VAT-u. Szczęśliwie 2-3 lata temu polskie księgarnie zaczęły sprzedawać książki w różnych formatach, w tym MOBI dla Kindle'a, zamiast DRM zaczęły stosować znaki wodne i przyłożyły się do porządnego przygotowania elektronicznych książek.

Jak według firmy Amazon wygląda przyszłość elektronicznych książek, możemy dowiedzieć się z wywiadów, przeprowadzonych z okazji 7. rocznicy debiutu Kindle'a na rynku (19 listopada 2007). Jedną z bardziej widocznych zmian nie jest to, jak czytamy, ale co czytamy – kim są autorzy, jak książka została wydana i jak jest rozprowadzana. W Polsce jeszcze tych zmian nie odczuwamy, ale na amerykańskim rynku Amazon sprzedaje 40% wszystkich nowych książek i ponad 60% wszystkich książek elektronicznych.

Z drugiej strony, ponieważ wydawcy nie zawsze zgadzają się ponosić dodatkowe opłaty za sprzedaż za pośrednictwem tej platformy, może się zdarzyć, że ważna i warta uwagi pozycja nie będzie dostępna z powodu decyzji czysto biznesowych. Tym samym, jak zaznaczył jeden z redaktorów New Yorkera, Amazon może zdobyć taką kontrolę nad wymianą myśli, jakiej nie miała jeszcze żadna amerykańska firma.

Jeśli chcemy mówić o grze o sumie stałej, nie mogę powiedzieć, że w przyszłości książki będą sobie radzić lepiej lub gorzej… Kierunek, w którym pójdzie czytanie, wyznaczy, rozszerzy bądź ograniczy tylko nasza pomysłowość w tym, jak będziemy je wspierać.
– Russ Grandinetti, VP Kindle Content

Z drugiej strony widzimy wzrost popularności literatury wydawanej samodzielnie przez autorów, którą Amazon bardzo chętnie promuje. Kindle Singles to miejsce, gdzie znajdziemy mnóstwo różnej jakości literatury, której wydania z różnych powodów nie podjąłby się żaden tradycyjny wydawca. Podobny efekt dla branży filmowej miały YouTube, Vimeo i Netflix. Amazon przykłada się także do sprowadzania zagranicznej literatury na swój rodzimy rynek i tłumaczenia jej na język angielski. Ciekawostką jest spadek sprzedaży informatorów turystycznych – w końcu większość informacji znajdziemy w Sieci będąc już na miejscu.

Wraz z przejęciem firmy Audible Amazon zyskał zespół, który przygotowuje audiobooki. Obecnie w katalogu firmy jest ich ponad 55 tysięcy i można w każdej chwili odłożyć czytnik i słuchać dalszej części książki. Studio nagraniowe, w którym powstają, pracuje 16 godzin an dobę, 7 dni w tygodniu. Przez większość dnia wzrok jest nam potrzebny do czegoś innego, niż czytanie, więc Amazon w dźwięku widzi przyszłość konsumpcji literatury… a to oznacza powrót do jej pierwotnej wersji, czyli przekazów ustnych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.