r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Klienci nie chcą telefonów bez Androida – Ubuntu i cała reszta są bez szans?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Mozilla zdała sobie w końcu sprawę z tego, że z Firefox OS-em rynku smartfonów nie zawojuje. Inni wciąż jednak wierzą w świat, w którym coś jeszcze jest oprócz Androida, iOS-a i podłączonego do microsoftowej kroplówki mobilnego Windowsa. To jednak przede wszystkim producenci oprogramowania. Po drugiej stronie tego równania jest gorzej. Producenci sprzętu są raczej sceptyczni. Dla większości istnieje tylko Android.

Na stronach społeczności skupionej wokół smartfonów ZTE pojawiła się propozycja, by chiński producent wydał telefon z preinstalowanym Ubuntu Touch. Dogłębnie opracowana, wywołała długą dyskusję, zarówno nad zaletami i wadami Ubuntu na telefonach, jak i biznesowym sensem takiego posunięcia. Jednocześnie jednak okazało się, że podobny pomysł już wcześniej był rozważany – i spotkał się raczej z chłodną odpowiedzią producenta.

Czy nie byłoby fajnie, gdyby mieć telefon kompatybilny z wieloma systemami? Taki, na który można by było wgrać Ubuntu, Sailfisha, CyanogenModa, FirefoxOS-a? Wystarczyłoby, by producent udostępnił działające obrazy z instrukcją, tak by każdy mógł przetestować różne systemy – pisał niejaki Pierre Soubourou.

r   e   k   l   a   m   a

W odpowiedzi usłyszał, że technicznie to problemu nie ma. ZTE budowało już telefony dla wielu systemów operacyjnych. Problem jest po stronie ekosystemów aplikacji. Użytkownicy mogą sobie głosować na pomysły na stronach społeczności, ale realne głosowanie odbywa się za pomocą portfela, a gdy nie kupują telefonów z danym systemem, to jaki sens jest ten system wspierać? Zwykle zaś nie kupują, bo nie ma oprogramowania – i kółko się zamyka.

Zdaniem menedżera z ZTE, dziś nie widać żadnego zainteresowania systemami, które nie miałyby dostępu do aplikacji na Androida. W praktyce skreśla to Ubuntu Touch, które choć wygląda całkiem ładnie, a przez recenzentów zostało uznane za głównego rywala czołowych mobilnych systemów, to zarazem w kwestii aplikacji praktycznie niczego nie oferuje.

W największym sklepie z aplikacjami dla Ubuntu Touch – uApp Explorer – znajdziemy 2692 pozycje. Gdy jednak wykluczyć „aplikacje webowe”, ograniczyć się do natywnego oprogramowania, zostaje ich nieco ponad 1000. Nie znajdziecie tam raczej nic znanego, wśród gier jedyną spośród popularnych jest Cut the Rope (za 2,49 EUR). W porównaniu do zasobów Google Play… nie, po prostu nie ma co tu porównywać, to niepoważne.

Do takiego wniosku musiała dojść też hiszpańska firma Bq, znana u nas z tego, że jako pierwsza zaoferowała smartfony z preinstalowanym Ubuntu Touch do kupienia. Modele Aquaris E4.5 oraz E5 projektowane były oczywiście z myślą o Androidzie, ale jakaś ich część otrzymała obraz systemu Canonicala i nieco zmienioną obudowę. Wystawiono je na sprzedaż poprzez firmowy sklep internetowy. Sprzedały się – i to wszystko. Nowych egzemplarzy nie ma, co najwyżej możemy szukać telefonu z Ubuntu na rynku wtórnym. To samo dotyczy smartfonu Meizu Pro 5 – i on jest już niedostępny.

Bq przygotowuje tymczasem nowego smartfona, model Aquaris X5 Plus. Fani Ubuntu dopytywali się oczywiście, czy będzie on dostępny w wersji z Ubuntu. Odpowiedź hiszpańskiego producenta? Nie, nie będzie. Żadnych dodatkowych wyjaśnień. Co więc dalej z Ubuntu Touch? Póki co jedynym urządzeniem, jakie pozostaje w sprzedaży, jest tablet bq Aquaris M10 za 279 euro, ale widać, że to już końcówka, białą odmianę wyprzedano, została tylko czarna. Zapowiadany zaś na wakacje Meizu MX6 faktycznie, pojawił się, ale oczywiście z Androidem 6.0 – o wersji z Ubuntu ani widu ani słychu.

Canonical tymczasem nic sobie z tego nie robi, wydaje kolejne aktualizacje oprogramowania systemowego (ostatnia, OTA-12 przyniosła m.in. obsługę czytnika linii papilarnych) – ot po prostu taki sobie niszowy uroczy projekt dla fanów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.