r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kolejny fatalny kwartał dla rynku PC i niespodziewany sukces chromebooków

Strona główna AktualnościBIZNES

Analitycy z Gartnera i IDC przedstawili właśnie dane dotyczące stanu rynku PC w drugim kwartale tego roku. Nie można ich określić inaczej niż jako fatalne. Mika Kitagawa z Gartnera mówi o najdłuższym okresie spadków w historii PC – już piąty kwartał z rzędu sprzedaż komputerów maleje, przede wszystkim za sprawą wypierających je tabletów. Jest tylko jedna kategoria komputerów, które skutecznie bronią swojej pozycji, a nawet wbrew rynkowym trendom, zdobywają coraz większą popularność. Choć trudno w to uwierzyć, są nimi chromebooki.

Najpierw jednak trochę suchych liczb: wg Gartnera globalna sprzedaż PC w drugim kwartale 2013 r. wyniosła 76 mln sztuk, o 11% mniej niż w drugim kwartale roku 2012. Liderem wśród producentów okazało się chińskie Lenovo, które zdołało zwiększyć swój udział w tym kurczącym się rynku do 16,7%, o włos przed HP (16,3%). Trzecie miejsce przypadło Dellowi (11,8%), a czwarte Acerowi (8,3%). Podobne wyniki przedstawiło IDC – wg nich sprzedaż PC zmalała o 11,4%, do 75,6 mln sztuk, niemal takie same były też rynkowe udziały producentów sprzętu.

Zaskakująco dobrze wygląda sprzedaż PC na rynku amerykańskim – tam sprzedaż spadła zaledwie o 1,4%, jednak w globalnej skali to nic w porównaniu do spadków w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka), gdzie wyniki były gorsze od zeszłorocznych o 16,8%. Wyjaśniając to Kitagawa stwierdziła: na rynkach wschodzących tanie tablety stały się dla wielu ludzi podstawowymi urządzeniami komputerowymi, w najlepszym razie opóźniając zakup przez nich PC. Z kolei Jay Chou z IDC określił sytuację na rynkach wschodzących jako zagrożenie dla długoterminowego wzrostu, uznając, że ekosystem PC musi obniżyć ceny i przejść na ekrany dotykowe, aby zwiększyć atrakcyjność komputerów osobistych i poradzić sobie z konkurencją ze strony tabletów.

Pozostaje tylko czekać na kolejną rundę wzajemnych oskarżeń między producentami sprzętu, a Microsoftem, o to, kto jest przede wszystkim winien tak złym wynikom. Na pewno jednak na tym tle widać, że decyzje firm takich jak Lenovo czy HP, kluczowych partnerów giganta z Redmond, okazały się całkiem sensowne. Chodzi oczywiście o rozpoczęcie produkcji chromebooków, czyli tanich laptopów z preinstalowanym systemem Google Chrome OS.

Według danych firmy badawczej NPD Group, te urządzenia te zdobyły już 25-30% rynku najtańszych (kosztujących mniej niż 300 dolarów) laptopów w USA, i jak twierdzi Kitagawa, mają już nawet 4-5% całego amerykańskiego rynku PC. To zdumiewający wynik dla sprzętu, który jeszcze dwa lata temu, po pojawieniu się pierwszych prototypowych chromebooków, był określany jako zbyt ograniczony i zbyt awaryjny dla przeciętnego użytkownika, czy też niezdolny w żaden sposób do zastąpienia klasycznych PC z Windows. Teraz jednak Stephen Baker, analityk z NPD mówi, że chromebooki znalazły swoją niszę na rynku, zaś gdy cały ekosystem PC przechodzi transformację, widać, że Google znalazło w niej swoje miejsce.

Z kolei zachęceni ceną, łatwością użycia i wygodą transportu klienci, szczególnie związani ze szkolnictwem, kupują komputery z Chrome OS-em jako alternatywę dla najtańszych laptopów z Windows. Wybór nie ogranicza się jednak do najtańszych, sprzedawanych w supermarketach modeli, których ceny zaczynają się od 200 dolarów, wymagający miłośnicy chromebooków mogą sięgnąć po luksusowego Chromebooka Pixel ze znakomitym ekranem o wysokiej rozdzielczości i ceną od 1300 dolarów. Pierwotne ograniczenia Chrome OS-a też są już coraz mniej dotkliwe – przeglądarkowy system operacyjny pozwala wreszcie na pracę (a przynajmniej namiastkę pracy) bez dostępu do Sieci, zaś partnerzy Google'a robią co mogą, by zapewnić, by sprzęt, na którym uruchamiany jest Chrome OS działał jak najlepiej. Wiceprezes Intela Imad Sousou przyznał, że już ponad 1000 inżynierów jego firmy poświęca swój czas na pracę nad google'owym systemem.

Samo Google nie chciało podać żadnych wyników sprzedaży chromebooków. Ceasar Sengupta, szef działu rozwoju tych komputerów stwierdził jedynie, że bez wątpienia obserwuje znaczący wzrost, ogromny, ogromny wzrost. Pozostaje teraz tylko czekać, gdy głównym konkurentem chromebooków staną się tanie laplety/tablety z Androidem.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.