r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kolejny niekonwencjonalny sposób na ładowanie telefonu — tarcie

Strona główna Aktualności

Smartfony, a wcześniej laptopy, doprowadziły do tego, że nieodłącznym elementem egzystencji wielu z nas jest poszukiwanie gniazdka. Powstają też kolejne pomysły na wykorzystanie energii, której mamy pod dostatkiem i za darmo — plecaki z bateriami słonecznymi, koncepcje ładowania w ruchu czy nawet wykorzystanie bicia serca i piezoelektryków do generowania energii elektrycznej (to ostatnie do ładowania rozrusznika serca). Ostatnio mówi się znów o czerpaniu energii z ładunków elektrostatycznych, które zbierają się na przykład podczas chodzenia po dywanie ze sztucznych włókien, czesaniu się plastikowym grzebieniem zimą czy przy zdejmowaniu swetra.

Badacze z Georgia Institute of Technology skonstruowali prototyp urządzenia, które czerpie energię właśnie ze zjawiska „elektryzowania się”. Dzięki temu znów możliwe będzie wykorzystanie ruchu (na przykład kiedy telefon będzie przesuwał się w kieszeni podczas chodzenia) do naładowania urządzenia. Demonstracje pokazują, że energia dostarczana przez zbierające ładunki przy pocieraniu materiały może okazać się do tego celu wystarczająca.

Eksperymentalna konstrukcja została wykonana z poliestru (konkretnie politereftalan etylenu) i metalu. Płatki tworzywa zostały dodatkowo pokryte mokrozłobieniami, aby zwiększyć ich powierzchnię styku i tarcie (jak widać na ilustracji powyżej). Pocieranie nimi, a następnie zebranie ładunków elektrodą (żółta warstwa na rysunku), pozwala przetworzyć około 10-15% energii mechanicznej, jaką włożono w te ruchy, na elektryczną. Cieńsze płaty materiału pozwolą przetworzyć nawet 40%. W efekcie mające rozmiar paznokcia kawałki poliestru zapewnią moc wyjściową wystarczającą aby ładować rozrusznik serca. Fragmenty o wymiarach 5 x 5 cm wystarczą już do naładowania baterii litowo-jonowej.

r   e   k   l   a   m   a

Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest powszechna dostępność materiałów — poliestry nie są ani drogie, ani trudne do wyprodukowania. Również metale, które można wykorzystać w takiej ładowarce, nie należą do rzadkich. Konstrukcja nie jest szczególnie wymyślna, a kilka centymetrów kwadratowych znajdzie się na powierzchni prawie każdego urządzenia. Teraz „wystarczy” pokazać, że ocieranie się dwóch warstw poliestru na obudowie smartfona pod wpływem wibracji będzie generować odpowiednie napięcie, aby ładować baterię.

Warto tu zaznaczyć, że kierujący badaniami Zhong Lin Wang przez lata próbował uzyskać wystarczającą ilość energii z różnych struktur piezoelektryków, niestety bezskutecznie.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.