Czy programy z gazet są złe ? Moim zdaniem nie, tylko trzeba się dwa lub trzy razy zastanowić nad kupnem, by później ta gazeta nie leżała gdzieś, a my będziemy żałować wydanych pieniędzy.
Tak oto pewnego razu wchodzę do supermarketu pewnej znanej sieci, i z ciekawości podchodzę do stoiska z gazetami (nie robiąc sobie nadziei iż będzie coś ciekawego), a tu miłe zaskoczenie. Przeglądam sobie i nagle spostrzegam ciekawe programy na płycie, więc wertuję do środka, by poczytać opisy.
Ok, program do wyświetlania informacji o podzespołach komputera , przyda się, ale wiem iż będę go rzadko używać.
Potem program do wypalania płyt - zbędny, Nero 7 (które było z nagrywarką mi wystarczy)
Automatyczne ściąganie sterowników z Internetu - po co mi to ? Nie przydatne.
Gra w pełnej wersji - nie przypadła mi do gustu.
No i mam to czego szukałem i czekałem aż ukaże się w jakimś czasopiśmie, NovaPDF Standard 7.3 (wcześniej używałem wersji 5 , też z gazety).
W domu szybka instalacja + rejestracja, i program działa rewelacyjne na Viście 64bit, przydaje się do tworzenia plików .pdf.
W gazetach znajdą się przydatne programy tylko trzeba wiedzieć czego się chcę, a nie kupować jak leci, i niepotrzebnie kupować.
Zachowałem paragon, i mam dobry komercyjny program do użytku domowego za 9.90 zł.
I dalej chodzę i wyszukuję takich perełek.