Koń trojański atakuje Mac OS X

31.10.2007 19:59, Autor: Xyrcon
NewsImage

Firma Intego, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa i ochrony prywatności Mac OS X, raportuje pojawienie się w Sieci nowej odmiany konia trojańskiego skierowanego na tę rodzinę systemów.

Trojan nazywa się OSX.RSPlug.A i jest specyficzną wersją DNSChangera, który podmienia adresy serwerów nazw. Infekcja zachodzi poprzez ściągnięcie obrazu (.dmg) i zainstalowanie zawartego na nim oprogramowania opisanego jako nowa wersja kodeka QuickTime. Zainstalowany trojan ma uprawnienia administratora i podmienia jeden z adresów serwerów DNS systemu, co skutkuje przekierowywaniem ze stron banków lub sklepów internetowych (PayPal, Ebay etc., zależnie od kraju) do stron wyłudzających hasła a innych do reklam serwisów pornograficznych. Jednocześnie nieproszony gość sprawdza co minutę, czy niechciane serwery nazw wciąż są aktywne i, w razie potrzeby, przywraca je do ustawień sieciowych.

Na razie wiadomo, że OSX.RSPlug.A atakuje Tigera i Leoparda. Intego prowadzi testy na starszych systemach. Jako obronę przed opisanym wyżej koniem trojańskim, Intego zaleca oczywiście nieotwieranie plików pobranych z nieznanych źródeł, ostrożność przy instalowaniu pobranego oprogramowania i stosowanie odpowiedniego oprogramowania zabezpieczającego.

Zainteresowani mogą przeczytać pełny raport Intego tutaj.

Źródło: Intego
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze  

andrzejos (niezalogowany) | 31.10.2007 21:42
image
Avatar
#1

oczywiscie tylko na macach z procesorem intela?

motorade (niezalogowany) | 31.10.2007 21:43
image
Avatar
#2

I stało sie :( Nawet do OS X się dobrali :/

statom (niezalogowany) | 31.10.2007 21:52
image
Avatar
#3

hehe
A ilu uzytkownikow nie uzywa antywirow bo mysla ze tam nie ma wirusow. To dopiero jest zagrzenie.

stefek (niezalogowany) | 31.10.2007 22:05
image
Avatar
#4

To już nie ma bezpiecznego systemu :(

walek (niezalogowany) | 31.10.2007 22:07
image
Avatar
#5

Nie możliwe, przecież Maki są niezawodne. Ale i tak iMac to betka w porównaniu do ilości trojanów na Windę :D

vvv (niezalogowany) | 31.10.2007 22:11
image
Avatar
#6

tylko idiota by to ściągnął, QuickTime się robi ze strony maca lub poprzez uaktualnianie. Pozdrowienia dla windziarzy

Niezawisła Prawda (niezalogowany) | 31.10.2007 22:11
image
Avatar
#7

@stefek

linux jest nadal bezpieczny. Wszelkie próby zrobienia groźnego trojana na linuksa są z góry skazane na porażkę.

Mówisz ze na macach nie uzywają wirusów- i dobrze robią bo prawdopodobieństwo złapania tego "groźnego trojana" w sieci jest równe 0.

Mac Os jest o wiele bezpieczniejszy od windowsa i nie trzeba stosować na nim wirusów, ale i tak ustępuje linuksowi.

Leetux (niezalogowany) | 31.10.2007 22:17
image
Avatar
#8

Eh, na Linuksie jak sie odpali wirusa to tez zadziala... z tekstu wyraznie wynika ze trzeba tego trojana samemu uruchomic zeby zadzialal, a na glupote ludzka zadne zabezpieczenia nie zadzialaja...

Viściarz (niezalogowany) | 31.10.2007 22:19
image
Avatar
#9

ale na unikach wirus sie nie dostanie!
np. na FreeBSD czy na NetBSD

stefek (niezalogowany) | 31.10.2007 22:25
image
Avatar
#10

@Niezawisła Prawda

Wyobraź sobie, że na linuxa też są trojany.

dsp32bit (niezalogowany) | 31.10.2007 22:26
image
Avatar
#11

czyli zagrozenie z gatunku low :)
Pozatym od kiedy jest timemachine latwo system w ciagu 5 min do zycia doprowadzic :)

ms-trex (niezalogowany) | 31.10.2007 22:42
image
Avatar
#12

No cóż, chcą z maka zrobić drugiego syfa to powoli im sie to udaje.

PIO (niezalogowany) | 31.10.2007 22:43
image
Avatar
#13

@andrzejos: w raporcie ani słowa o procesorze, więc bezpieczniej założyć, że na każdy.
@vvv: to samo tyczy się większości szkodliwego oprogramowania pod Windows: tylko idioci je łapią. Najwyraźniej jednak przeciętny user jest idiotą.

Ja (niezalogowany) | 31.10.2007 22:51
image
Avatar
#14

● Na Windowsa są najwięcej wirusów, robaków, trojanów, spyware, adware itd, dlatego się używa programów zabezpieczających która chroni nas w czasie rzeczywistym (auto ochrona) dlatego jesteśmy bezpieczniejsi i alarmowani na bieżąco czy na komputer nie dostał się szkodnik, a to dlatego że mamy ochronę programową niż Ci co nie mają AV.
● Na inne systemy niby myślą że są bezpieczniejsi może i tak, ale nie na 100% bo nie są alarmowani na bieżąco o wykryciu jeśli na komputer dostał się jakiś wirus (ogólnie szkodnik) bo niby jak jak nie ma ich co alarmować, a zdarzało się że jakaś dystrybucja linuksa miała w sobie wirusa.

● Kiedyś napisałem komentarz i dałem pełno linków o wirusach i innych tego typu na Linuksa, ale komentarz został nie przyjęty dlatego poszukajcie sami w necie czy rzeczywiście są na Linuksa wirusy i podobne. ʩ

Xyrcon (niezalogowany) | 31.10.2007 23:01
image
Avatar
#15

Jak większość z Was słusznie zauważła, jak się samemu nie uruchomi podejrzanej instalki, prawdopodobieństwo złapania trojana jest zerowe. Ale gdyby komuś się jednak zdarzyło złapać OSX.RSPlug.A, podaję link do instrukcji opisującej procedurę usunięcia:
http://www.macosxhints.com/article.php?story=20071031114140862

Sannindan (niezalogowany) | 31.10.2007 23:07
image
Avatar
#16

Co by nie pisać.

To jest właęnie cena popularności.
MacOS staje się coraz bardziej popularny, tym bardziej bardziej popularny niż GNU/Linux i to o wiele procent, dlatego też zaczynają się pojawiać i będą się pojawiać wszelkiej maści konie trojańskie i wirusy!

A co najlepsze to, że MacOS jest bazowany na systemach z rodziny *nix (nawet uzyskał certyfikat zgodności z Unixem, gdzie GNU/Linux jeszcze daleko!)
Nie chcę sobie wyobrażać, co będzie jak MacOS by zdobył przynajmniej 30% runku - ojoj!.

To samo się tyczy wszystkiego innego (w tym GNU/Linux).
Nawet kiedyś mówiono, że konsole Dreamcast nie da się złamać. Ale to tylko dlatego, że była mało popularna i nikt się nie kwapił do złąmania.
Ale i na nią przyszedł czas kiedy grupka zapaleńców chciało tworzyć Homebrew.


Pozdrowienia.

PS.
Pamiętajcie wszystko jest robione przez ludzi.
Z tego tez powodu nie ma rzeczy doskonałej!
Na wszystko przyjdzie czas próby.

Qwerty (niezalogowany) | 31.10.2007 23:09
image
Avatar
#17

To że program trzeba samemu odpalić to nie znaczy że ryzyko zarażenia się jest małe, czasami szuka się jakiegoś programu i trzeba poszukać na jakiś mniej popularnych stronach niż DP, wtedy nie mamy pewności czy coś nie ma w sobie robaka.

ppp (niezalogowany) | 31.10.2007 23:13
image
Avatar
#18

jednak zostane przy Perian (dodatek do QT) zamiast dodatkow z nieznanych stron ;-)

pretorianie (niezalogowany) | 31.10.2007 23:14
image
Avatar
#19

No i zaczęło się. Wraz ze wzrostem popularności systemu Mac OS X stało się jasne, że zaczną powstawać wirusy i konie trojańskie działające na tych platformach. Chyba użytkownicy Mac OS X mogą zapomnieć o tym by nie instalować oprogramowania zabezpieczającego. Niestety!

Niezawisła Prawda (niezalogowany) | 31.10.2007 23:16
image
Avatar
#20

@stefek

A widziałeś chociaż jednego? Bo ja nie a korzystam z linuksa na laptopie od 2 lat.

Poza tym gdybyś cokolwiek wiedział o budowie systemów linuksowych to nie gadałbyś głupot jak potłuczony. Ale nie chce mi się Tobie tego tłumaczyć. Powiem tylko tyle ze w historii grozne byly dokladnie 2 wirusy na linuksa, które przestały działać bardzo szybko. Nie ma możliwosci pisania wirusów na linuksa bo jądro jest czesto aktualizowane a poza tym pracując na normalnym uzytkowniku nic zlego się nie moze stac. Wiec przestań siać FUD albo plesc glupoty jak nie masz pojęcia.

Linux - całkowicie bezpieczne korzystanie z komputera
MacOsx - względnie bezpieczne korzystanie z komputera (niepotrzebny antywirus)
Windows - coroczne kupowanie "internet security" bo darmowe narzedzia nie są w stanie powstrzymać infekcji, chyba ze stosuje się 10 naraz.

Niezawisła Prawda (niezalogowany) | 31.10.2007 23:20
image
Avatar
#21

@pretorianie

Nic sie nie zaczeło, Mac osx zawsze był gorzej chroniony niż linux ale o wiele lepiej niż windows. I tak będzie. Nic tu się nie zacznie ani nie zmieni. PRzestańcie siać idiotyczny FUD.

Najbezpieczniejszym systemem na desktop jest nadal Linux. I nic nie wrózy zmiany na przyszłość. Na drugim miejscu MAcOsx na ostatnim Windows. Systemy z rodziny BSD na desktopach się nie liczą.

Grzegorz® (niezalogowany) | 31.10.2007 23:34
image
Avatar
#22

@Niezawisła Prawda

[Linux - całkowicie bezpieczne korzystanie z komputera]

Aha. A włamania na serwery linuksowe i stawianie tam przykładowo stron phishingowych to science fiction, tak? ;)


[Windows - coroczne kupowanie "internet security" bo darmowe narzedzia nie są w stanie powstrzymać infekcji, chyba ze stosuje się 10 naraz.]

Korzystam z darmowego antywirusa i darmowego firewalla i jakoś nie miewam infekcji. Sam więc pleciesz głupoty. ;)

Gunther (niezalogowany) | 31.10.2007 23:39
image
Avatar
#23

@Niezawisła Prawda
"Linux - całkowicie bezpieczne korzystanie z komputera"

Całkowicie bezpieczny system to ja mam w liczydle, o ile ktoś mi kulek nie rozsypie. Za windowsiarskimi FUDowcami nie przepadam, ale równie ciężko trawię bezkrytyczne uwielbienie i fanatyzm wobec lina.

anonim (niezalogowany) | 31.10.2007 23:56
image
Avatar
#24

Kurcze, uchyl rąbka tajemnicy odnośnie zabezpieczeń w Linuksie? Piszesz, że jądro jest łatane! Windows i IE też są łatane! Piszesz, że na zwykłym użytkowniku nic się nie może zdarzyć. A to niby czemu? Bo są ustalone prawa do katalogów, plików typu -r-w? A może chodzi Ci o to, że konto root ma swoje hasło ( w większości bardzo proste) nadawane podczas instalacji. A może chodzi o iptables? A wiesz śmieszna rzecz wczoraj miała miejsce. Ściągnąłem sobie Dragonia Magazine na Ubuntu do domowego folderu. Następnie tak dla idei odpaliłem ClamTK by przeskanował ten folder, i ku mojemu zdziwieniu w Dragonii zobaczył wirusa??? Wg mnie rzecz się ma tylko i wyłącznie w popularności danego systemu czy programu. Jeśli Linuks szerzej wejdzie na rynek to hakerzy zabiorą się za niego tak samo jak za windowsa, mcosa, firefoxa. IE.

Senesino (niezalogowany) | 01.11.2007 0:22
image
Avatar
#25

Che! che! Zaraz ściągnę "Dragonię" i przeskanuję swoim Avastem.

Senesino (niezalogowany) | 01.11.2007 0:27
image
Avatar
#26

Che! che! tak myślałem, Avast niczego złego w "Dragonii" nie zauważył.

Thar (niezalogowany) | 01.11.2007 0:40
image
Avatar
#27

Wielu z was twierdzi, że ilość wirusów i odkrywanych dziur związana jest z popularnością programu, czy też systemu. Zauważacie, że w związku z tym wg. was kod nie dzieli się na dobrze i źle napisany, lecz na popularny i niepopularny? ;)

MaRa (niezalogowany) | 01.11.2007 0:45
image
Avatar
#28

Jest napisane że najpierw trzeba go sobie ściągnąć i zainstalować.

user (niezalogowany) | 01.11.2007 0:47
image
Avatar
#29

Ci co nie znaja sie na systemach i na bezpieczenstwie IT niech nie zabieraja glosu w tej sprawie.
@Grzegorz®
***** takich bzdur to dawno nie czytalem :):
"Aha. A włamania na serwery linuksowe i stawianie tam przykładowo stron phishingowych to science fiction, tak? ;)"
wiesz co to wogole "phishing" ? bo raczej nie , z tego co piszesz wynika ze nie wiesz. Co do wlamania, jak uwazasz ze to takie latwe, prosze bardzo, moze moja maszynke przetestujesz? zycze powodzenia. ( Co nie znaczy ze nie mozliwe )
Dziwi mnie tylko jedno, gadacie o desktopach chyba nie do konca rozumiecie co sie za tym kryje, system desktopowy nie musi byc hiper bezpieczny bo i taki nie bedzie. Jezeli mialby byc to prosze bardzo : *BSD w trybie tekstowym.

Niezawisła Prawda (niezalogowany) | 01.11.2007 1:06
image
Avatar
#30

@Grzegorz

User juz wyjaśnił twoją niemoc w tym temacie, więc nie muszę nic dodawać.

Poza tym to co mówisz o phishingu to nie tak :) HAckerzy stawiają swoje stronki na linuksie własnie a nie się do nich włamują.
Owszem są włamania też na serewy linuksowe ale to dlatego ze Jest od groma amdministratorów tychże serwerów, ktrórzy nie umieją ich nawet poprawnie skonfigurować i "utwardzić" (kilka wklepań w konsole) jak również nie aktualizują swoich sytemów.

No i wreszcie - zeby włamać się na serwer na linuksie trzeba byś nie lada dobrym hackerem.
A do domowego komputera to raczej nikt nie bedzie sie pocił, to nie windows gdzie 13 latek klikając hackuje bez problemu komputer jakiejś naiwnej i bezbronnej owieczki.

To co mówisz o phishingu to nie tak :) HAckerzy stawiają swoje stronki na linuksie własnie a nie się do nich włamują.

Niezawisła Prawda (niezalogowany) | 01.11.2007 1:10
image
Avatar
#31

@Grzegorz - " Korzystam z darmowego antywirusa i darmowego firewalla i jakoś nie miewam infekcji. Sam więc pleciesz głupoty. ;) "

Ojj słaba odpowiedz. Jest wiele form spyware na przykład o których Ci się nawet nie śniło. Ostatnio spotkałem się z czymś takim, co mi wykrył tylko Werbot Spy Sweeper, niestety nie pamietam nazwy, ale było dość groźne. Oczywiscie wszystkie avasty i ad-aware zawiodły. Poza tym darmowe antywirusy są zawsze na ostatnich miejscach w testach wiec twoje twierdzenie ze niczego nie zlapałeś jest dziecinne i naiwne.

Maciek (niezalogowany) | 01.11.2007 1:20
image
Avatar
#32

@Niezawisła Panna:

Masz złe informacje i siejesz demagogię.
GNU/Linux też nie jest bezpieczny, jakiś czas temu na PL studenci zajmowali się kontrolowanym zarażaniem Linuksa i to jest możliwe.
Są trojany, są wirusy. Ale popularności nie ma.
MacOsX robi się wyjątkowo popularny i zaczynają się pojawiać Wirusy i Trojany.
Windows już to przeszedł i ma opracowane narzędzia które zabezpieczają komputer i dane. MacOsX i Linux nie są na to dostatecznie przygotowane... jedyne co je ratuje to znikoma popularność.




pozdrawiam:D

trux (niezalogowany) | 01.11.2007 1:23
image
Avatar
#33

Wirusy i trojany na Gnu/Linuksa to na razie bujda. Chyba że jakiś idiota sam sobie zainstaluje wirusa, nada mu prawa wykonywalności i uruchomi na kącie administratora.To Science Fiction. Nikt jeszcze nie wymyślił lepszego środowiska dla wirusów niż M$ Windows.

fat rat (niezalogowany) | 01.11.2007 1:37
image
Avatar
#34

Wirusy pisane dla Linuksa musialyby wychodzic w roznych wersjach na rozne architektury i nie moglyby w prosty sposob zarazac maszyn rozniacych sie architektura...

Maku (niezalogowany) | 01.11.2007 8:13
image
Avatar
#35

Co to za wirus którego trzeba samemu pobrać, zainstalować, podać hasło admina? Na windzie takie rzeczy robią same bez Twojego udziału ;) i tu właśnie jest wielka przewaga XP i Visty hihi Użytkownik nie musi sobie zadawać trudu... Mam XP pod Parallels zaraz po zainstalowaniu złapało jakiegoś syfa, a nawet nie otworzyłem 1 strony w sieci, po prostu nie zablokowałem mu dostępu do netu. To cała różnica. Jak ktoś jest *****, to i nawet ręcznie wykasuje pliki systemowe a co dopiero własnoręcznie zainstaluje g....

anonim (niezalogowany) | 01.11.2007 9:44
image
Avatar
#36

@Senesino - ok. Avast nie znalazł, ale avast na Ubuntu nie idzie poprawnie. Pisałem w tej sprawie do dystrybutora na tzw pogotowie i odpisali mi, że z Debian, Ubuntu może to źle pracować. Jeszcze raz to spróbuję zrobić i napiszę dokładnie jaką komendę otrzymuję po skanie. Przypomnę że ClamTK to graficzna nakładka na ClamAV będący w repozytorium. Obecnie posiada ponad 160 tys sygnatur wirusów.

Jony (niezalogowany) | 01.11.2007 9:53
image
Avatar
#37

MacOS robi się coraz bardziej popularny, to i "ciemna strona mocy" się nim bardziej zainteresowała. Systemu bezpiecznego w 100% nie ma. Powiem tylko tyle, że Mac i Lin są wiele bezpieczniejsze do Windy, bo żeby złapać syfa !zazwyczaj! trzeba go samemu sobie zainstalować, natomiast samo podłączenie z internetem bez antywirusa to samobójstwo.
Nie ma sejfu, do którego nie można się włamać. Tak samo nie ma systemu którego nie można zhackować. Jest tylko taka kwestia ile zajmie to czasu i energii.

Gorcik (niezalogowany) | 01.11.2007 10:20
image
Avatar
#38

Bo programy na maca sciaga sie z bezpiecznych zrodel np. z Apple Software to jest cos jak repozytorium w linuxie, zbior programow na officjalnej stronie maca wszystkie ebzpieczne.

@anonim (niezalogowany) | 01.11.2007 10:32
image
Avatar
#39

Z ciekawości spytam, jak nazywa się ten wirus?

Kto (niezalogowany) | 01.11.2007 10:33
image
Avatar
#40

"Obecnie posiada ponad 160 tys sygnatur wirusów."
Czyli na Linuksa jest 160ty

Ak (niezalogowany) | 01.11.2007 10:41
image
Avatar
#41

Poza tym, jeden trojan to nic wielkiego...

mejniak (niezalogowany) | 01.11.2007 10:49
image
Avatar
#42

Muwahahahah Windows i super zabezpieczenia, niezłe jaja :) Oczywiście twierdzicie że nie złapaliście żadnego wirusa ani nic tym podobnego, no ale jak włączacie przeglądarke i wasza póla adresów do odwiedzenia jest ograniczona jak gra w kropki to się nie dziwie. Przeciętny Kowalski wchodzi np. na dp, oneta, wp, sprawdzi sobie poczte przez przeglądarke, może wejdzie na epuls albo na jakiegoś czata, poczyta jeszcze gdzieś newsy, poogląda filmiki na youtube i tyle. Do tego służy mu net, to jest kpina, usługodawcy powinni sprzedawać póle stron jak pakiety telewizyjne w kablówce! W necie jest pełno "ciekawszych" stron na które Kowalski nie wejdzie, bo go to nie interesuje a jakby wszedł to na drugi dzień poleciałby z tym swoim kompem do serwisu. Wniosek, bez antyvira twój net na windzie jest ograniczony i nic tego przyjaciele nie zmieni.

anonim (niezalogowany) | 01.11.2007 11:16
image
Avatar
#43

Kto
Nie oznacza to tyle, że na windowsa jest 160 tysięcy albo i więcej bo ClamAV jest używany głównie do wykrywania wirów z windowsa, które linuksowi nic nie zrobią ale na windows to wiadomo. Załóżmy, że twoj kolega ma linuksa i przesyła ci wiadomość w której jest wirus, który jemu krzywdy nie robi a tobie zasyfi cały komputer. ClamAV jest po to aby takich sytuacji uniknąć

lukas (niezalogowany) | 01.11.2007 11:59
image
Avatar
#44

Zrozumcie, że pisanie wirusów pod GNU/Linuksa nie ma sensu, ponieważ:

- jeśli takiego stworzą, to będzie on wykorzystywał dziury w systemie lub oprogramowaniu. Znajdą dziurę, załatają i wirus będzie już bezużyteczny.
- jedni będą tworzyć wirusy, drudzy będą łatać dziury, które wykorzystują te wirusy. Przecież tj. syzyfowa praca!!!

Zapomnieliście, że ludzi, którzy tworzą GNU/Linuksa i oprogramowanie dla niego- jest więcej od tych, którzy tworzą wirusy i szkodliwe oprogramowanie. Zapomnieliście też, że kod jest otwarty i każdy może pomóc w łataniu tych dziur ;] Twórca wirusa ma tylko jedną przewagę tj. wie gdzie ta dziura siedzi, a inny będą musieli jej szukać, co nie jest łatwe ;]

Maciek (niezalogowany) | 01.11.2007 12:03
image
Avatar
#45

Linuks sam jest jak wirus,

jest go raptem 0,5% ale jego fanatycy nadrabiają w komentarzach za kilka osób.

Linuks też ma błędy i dziury do wykorzystania.
Ale jego użytkownicy żyją jeszcze w błogiej nieświadomości.

pio (niezalogowany) | 01.11.2007 12:12
image
Avatar
#46

Na każdy system można napisać wirusa, a na linuxa nie piszą zbyt wielu bo co za frajda zainfekować 0,2% komputerów?
Windowsa ma bez anywira od 9miesięcy i nic . Żadnego wirusa. Sprawdzam czasem skanerami online, lecz nie nie wykrywają.

Kruk (niezalogowany) | 01.11.2007 12:15
image
Avatar
#47

@Maciek
"GNU/Linux też nie jest bezpieczny, jakiś czas temu na PL studenci zajmowali się kontrolowanym zarażaniem Linuksa i to jest możliwe."
Możesz podać źródło tej informacji? Jakieś linki czy coś.

Squizz (niezalogowany) | 01.11.2007 12:23
image
Avatar
#48

mejniak | IPHASH : P0-E2-GX-02 | 01.11.2007, 09:49
"W necie jest pełno "ciekawszych" stron na które Kowalski nie wejdzie, bo go to nie interesuje a jakby wszedł to na drugi dzień poleciałby z tym swoim kompem do serwisu."
A o jakie "ciekawsze" strony ci chodzi? Wirusa de facto można złapać tylko na podejrzanych stronach typu: z nielegalnym oprogramowaniem, muzyką, czy porno. Przeciętny Kowalski ma łeb na karku i wie, że na takich stronach mógłby złapać jakieś paskudztwo i po prostu na nie nie wchodzi. I proszę mi tu nie wyjeżdżać, że wirusy można złapać na każdej stronie typu Onet, czy wp. Chyba, że nie wiem o innych "ciekawych" stronkach, które ty otwierasz a sa zawirusowane. Podziel się z nami które to :>

Domker_ (niezalogowany) | 01.11.2007 12:41
image
Avatar
#49

Każdy system idzie zainfekować, co do tego nie ma wątpliwości. Żaden soft nie może zagwarantować 100% bezpieczeństwa.
Jeśli chodzi o GNU/Linuxa to widziałem proste trojanki/backdoory napisane w C++, wystarczyło skompilować i uruchomić z prawami roota.

Odnośnie komentarzy osób które twierdzą, że GNU/Linux nie jest przygotowany na ewentualne infekcje virusów/trojanów/malvare -> w tym systemie jest akturat łatwiej sprawdzić, co w nim siedzi "obcego". Często wystarcza jedna komenda z konsoli - pytanie tylko, czy zwykły zjadacz chleba będzie widział jak to wykorzystać? :>

Pioterek (niezalogowany) | 01.11.2007 12:51
image
Avatar
#50

To była tylko kwestia czasu. Instalując OSX wiedzialem że są jakieś drobne wirusy na niego , bo na każdego OS'a sa . Widze ze zaczyna się rzeź unixow :)

Senesino (niezalogowany) | 01.11.2007 13:03
image
Avatar
#51

Owszem, istnieje bodaj kilka (podobno są głównie w laboratoriach, bo po sieci nie udało im się rozprzestrzenić) wirusów na GNU/LINUKSA - nie dalej, jak w czerwcu, na niniejszym wortalu była nawet o tym wzmianka, to jest o nowym robaku wieloplatformowym badbunny: http://dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=6776 - lecz jak on działa i co jest w stanie zrobić GNU/LINUKSOWI, tego nie wiem - jak ktoś jest odważny, to niech go znajdzie i sobie sprwadzi...

m (niezalogowany) | 01.11.2007 13:21
image
Avatar
#52

"Domker_ | IPHASH : QK-0V-DM-QT | 01.11.2007, 11:41
Opera/9.24 (X11; Linux i686; U; pl)
Każdy system idzie zainfekować, co do tego nie ma wątpliwości. Żaden soft nie może zagwarantować 100% bezpieczeństwa."Jest zero korzystania z Neta

AlexJ (niezalogowany) | 01.11.2007 13:23
image
Avatar
#53

@Maciek:
@Niezawisła Panna:

Masz złe informacje i siejesz demagogię.
GNU/Linux też nie jest bezpieczny, jakiś czas temu na PL studenci zajmowali się kontrolowanym zarażaniem Linuksa i to jest możliwe.
Są trojany, są wirusy. Ale popularności nie ma.
MacOsX robi się wyjątkowo popularny i zaczynają się pojawiać Wirusy i Trojany.
Windows już to przeszedł i ma opracowane narzędzia które zabezpieczają komputer i dane. MacOsX i Linux nie są na to dostatecznie przygotowane... jedyne co je ratuje to znikoma popularnność

Człowieku, Windows nie ma opracowanych dobrych zabezpieczeń, tylko istnieje na niego oprogramowanie real-time mocno obciążające komputer i nie integrujące się z systemem tak mocno, jakby to było możliwe na bardziej modularnej rodzinie systemów, *nixach.

Poza tym, gdyby nagle Windows stał się dużo bezpieczniejszy, upadł by cały rynek programów antywirusowych, np. tak dużych firm, jak Kaspersky Lab...
Z drugiej strony, jeśli crackerzy przestali by się bawić w pisanie wirusów, to rynek też by upadł.
To się nazywa KOOPERACJA.
XD.

Bogusz (niezalogowany) | 01.11.2007 13:30
image
Avatar
#54

powiem tak.
3 lata jechałem na XP bez żadnych antywirusów. XP nie reinstalowałem ANI RAZU.

Od 4 mies Vista bez żadnego antywira. Smiga jak rakieta.

Czasem spybotem skanuje, ale nie pokazuje nic.

Wystarczy myśleć uzywając kompa i nie klikać wszystkiego co się rusza, jak małpa. Ot, recepta na internetowe szczęście.

Maciek (niezalogowany) | 01.11.2007 13:45
image
Avatar
#55

@Kruk:
Bo tam studiowałem, to wiem.
Taka zabawa w "Zepsuj Linuksa", nie jest to trudne, zważywszy, ze wielu niedoświadczonych użytkowników Linuksa ma nazwę: 'root' i hasło 'root' pozostawione...
To nie zmienia faktu, że Windowsy mają złą opinię chociaż z Vistą w kwestiach bezpieczeństwa sie znacznie poprawiło.
Nie pracuje się domyślnie na koncie administratora, UAC itd. ciekawe kiedy rozwiną wirtualizację...

Fajne stwierdzenie RZEŹ UNIXÓW...

spazz (niezalogowany) | 01.11.2007 14:00
image
Avatar
#56

Racja Bogusz..tez mam tylko ochrone rezydentalna spybota i nic jeszcze nie wlazlo..co do Linuksa mam go z winda na 1 dysku i jestem baaardzo zadowokony , ze jest jakas alternatywa dla windowsa , ze jest łamany ,,monopol,, microsoftu. Gdyby gierki jeszcze chodzily pod Linuxem to winde bym wywalil. OPEN SOURCE PONAD WSZYSTKO!!

anonim (niezalogowany) | 01.11.2007 14:22
image
Avatar
#57

Nigdy nie powstał i nigdy nie powstanie system całkowicie bezpieczny.

Czym jest wirus, trojan.....? - jest to kod wykonywalny, z założenia czyniący szkody na maszynie/systemie, w którym zostanie on uruchomiony.

Szkodliwy kod może zostać napisany z przeznaczeniem na DOWOLNY system operacyjny; co więcej - może on zostać wykonany ;)

To co wyróżnia systemy GNU/Linux, BSD, UNIX... to
restrykcyjne zarządzanie uprawnieniami dla użytkowników i uruchamianych procesów.

Wirusy na GNU/Linux .....? - naturalnie istnieją, jednak aby uruchomić taki złośliwy kod - w 99,9% przypadków ROOT /administrator/ musiałby go własnoręcznie zainstalować i nadać prawa do uruchomienia... no i czasem jeszcze własnoręcznie musiałby go uruchomić... ;)

Firewall w GNU/Linux?- ma on filtrować treść na otwartych portach /serwery/.

Atakom na ssh można zapobiec odpowiednim skryptem /np. w KateOS - denyhost/ stąd firewall jest zbędny.

etc..............
*************************************
Dla osób niewtajemniczonych i wszystkich "plujących jadem" na GNU/Linux:

Linux NIE JEST systemem operacyjnym.
Linux to KERNEL systemu operacyjnego - jego "silnik".

Cała reszta zależy od twórców danego OS i od dołączonego oprogramowania.

Dlaczego często ludzie są tak zawistni dla kogoś/czegoś o kim/czym mają tylko pobieżną wiedzę..........???........

Ja ⁞ (niezalogowany) | 01.11.2007 14:22
image
Avatar
#58

@Bogusz
[Od 4 mies Vista bez żadnego antywira. Smiga jak rakieta.]

● Dlatego starczy jakiś AV darmowy, lekki do ochrony systemu, po co zaraz wydawać kasę na komercyjny.

ϑϑ zobaczcie na ten news kiedyś bodajże Mandrake z numerkiem 9.00 psuł napęd CD-ROM, a teraz UBUNTU psuje dyski ● http://hack.pl/aktualnosci/ubuntu_niszczy_dyski_w_notebookach_797 ● ʩ

Bogusz (niezalogowany) | 01.11.2007 14:27
image
Avatar
#59

@ spazz
nie mam rezydenta spybota, uruchamiam ręcznie raz na 2 tyg po zupdejtowaniu. Nie mam zadnego softu ochronnego rezydentnego. Od ok 4 lat. I powtarzam, ZADNEJ reinstalacji systemu.

~~ (niezalogowany) | 01.11.2007 14:48
image
Avatar
#60

Wirus na inny system niż Windows?? Niemożliwe. Przecież wirusy robi się tylko na Windowsa, na ten monopolistyczny, brzydki, inwigilujący system micro$oftu z DRM i innymi świństwami.

Wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać. Tak wygląda w skrócie podsumowanie wypowiedzi większości Linuxów w tym temacie ;)

A co do wirusów i trojanów. Kiedyś twórcami wirusów byli pryszczaci nastolatkowie, chcący rozgłosu i "chwały". Teraz twórcami są profesjonalni programiści, często nawet żyjący z tego "procederu", nastawieni na wymierne zyski.

A każdy znający się na biznesie w mig załapie, że nie opłaca się tworzyć zaawansowanych wirusów i trojanów na systemy, które osiągają w statystykach popularności wynik porównywalny z błędem statystycznym.

I to jest przyczyna największego poziomu bezpieczeństwa systemów alternatywnych.

Po drugie najsłabszym ogniwem każdego z zabezpieczeń jest człowiek. Gdyby było zapotrzebowanie na np: wirusy na Linuxa, takie by powstawały w dużych ilościach. I nic tu nie pomogłyby komentarze wściekłych Linuxów o nieomylności i wspaniałości ich systemu.

macuser (niezalogowany) | 01.11.2007 15:26
image
Avatar
#61

Smieszą mnie wypowiedzi typu Linux bezpieczniejszy od Mac OS X a najbezpieczniejsze sa systemy BSD, tylko właśnie o to chodzi że Mac OS X to jest BSD (dokładnie darwin - kernel Mach) :D

fe (niezalogowany) | 01.11.2007 15:26
image
Avatar
#62

Ignorancja wielu osób jest przerażająca. Jak długo można czytać brednie, że mała liczba wirusów na Linuksa jest spowodowana niską popularnością systemu?

tbs (niezalogowany) | 01.11.2007 15:39
image
Avatar
#63

Niezawisła Prawda - darmowe są na ostatnim miejscu ? Hhaha dobre sobie Avira Free TOP5 w testach, Avast bije Nortona etc ... długo jeszcze by wymieniać. AOL ? TOP2.

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 15:41
image
Avatar
#64

@AlexJ

Gdyby nie złodzieje, bandyci itp, itd - to by nie yło Policji, prawa itp itd.

Kooperacja :P

Pozdrawiam.

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 15:48
image
Avatar
#65

Ktoś kiedyś napisał, żeby aby wirus działał na GNU/Linux potrzeba do tego konta roota.
Także jest na to bardzo prosty sposób (no może nie taki prosty :) ) - natomiast wystarczy wykorzystać jakiegoś exploita.
A zważywszy na to, że użytkownicy lubią używac dużo oprogramowania, to nie jest to trudne.

Weźmy takiego np. Kadu - w Polsce bardzo dużo osób z niego korzysta. I idę o zakład, że można znaleźć jakiegoś exploita na to (może już jest), no i wtedy o prawa roota to już nie daleko (jakiś prosty shellcode) :)

Pozdrawiam.

user (niezalogowany) | 01.11.2007 15:57
image
Avatar
#66

@Ja ⁞ | IPHASH : L7-ST-F3-LY
i dobrze ze sa ludzie co takie bledy wylapia, nic to nie ma wspolnego z wirusami ;)
Poza tym odnosza sie do dystrybucji jednej, a do wyboru masz wiele, i co najwazniejsze sam mozesz sobie to zmienic, a na 100% bedzie to szybko naprawione o ile juz nie poprawili.

Co do wypowiedzi userow o tym ze maja winde i bez antywira sobie jada i nic nie maja. No to sie pytam skad takie stwierdzenie ? bo sie nie zawiesil? :D lol
dobry trojan/robak ma tak zmienic system by user sie nie zorientowal i dalej antuwira nie uzywal, a dane byly by wykradane.
Inna kwestia jest taka ze ktokolwiek nie zrobnia testu ( mowie o firmach specjalistycznych ) to po paru min. system juz jest zainfekowany.
Zapewne na drodze do intranetu stoi server z unixem jakims (zapewne) ktory was zabezpiecza, chocby uzywajac antyvira na Linuxie po to by skanowac to co sciagacie, filtrowac tresci itp itd.
Wiec podstawowe pytanie masz bezposredni dostep do intranetu -- malo prawdopodobne.

hashimoto (niezalogowany) | 01.11.2007 16:49
image
Avatar
#67

1. Przestępcy to raz
2. Lobby producentów oprogramowania anty...

KrZy$iEk(tm) (niezalogowany) | 01.11.2007 16:52
image
Avatar
#68

| IPHASH : IQ-0V-QV-UE | 01.11.2007, 13:48 I moze warto posiadac taki system ,jak myslisz?? Do gier mam konsole a do pracy Linux mi spox wystarcza !! denerwujesz się bo pewnie kupiłes Windowsa a teraz dowiadujesz sie że to taki dziurawy i wogole szajs nie OS

Linuxmaniak (niezalogowany) | 01.11.2007 17:23
image
Avatar
#69

Widzę, że niektórym się naprawdę nudzi. Takich herezji to już dawno nie czytałem, aż mi wstyd, że obecnie korzystam z windowsa... Na linuksie stoi wiele potężnych serwisów, np wikipedia.org, google,com. Myślicie, że co dla hakera jest atrakcyjniejsze - kilkaset/kilka tysięcy komputerów domowych, czy popularne serwisy internetowe? Poza tym, większość tu piszących nie odróżnia wirusa od trojana, a chce dyskutować o bezpieczeństwie Linuksa. Che che

anonim (niezalogowany) | 01.11.2007 17:27
image
Avatar
#70

Do speców wirusologów.
Ściągam sobie najnowszy Dragonia Magazine w postaci spakowanej .zip. Wykonuję skan ClamTK i..ten pokazuje wirus? Gdy rozpakuję tego zipa i znowu przeskanuję ClamTk nie pokazuje nic. Wewnątrz jest tekstowy plik wykonywalny .exe którego nie odpalam.
Jeszcze proszę o wyjaśnienie. Dobrze zrozumiałem posty wyżej. Chodzę sobie po stronach, nagle klikam w link będący skrótem do programu wykonywalnego, i on mi się nie wykona ponieważ nie mam uprawnień root??? Żeby się zarazić musiałbym ściągnąć go na dysk, uruchomić jako root, bądź nadać mu prawa wykonalności? Czy w XP pracując na koncie z ograniczonymi uprawnieniami jestem tak samo chroniony? Proszę napisać dlaczego w MS sceptycznie się do tego odnoszą (praca na koncie ograniczonym) jako zabezpieczenie przed wirusami.

ppp (niezalogowany) | 01.11.2007 17:30
image
Avatar
#71

ten kon trojański jest naprawde inteligentny... user tylko musi pomóc -> ściągnąć, zamontować, otworzyć, podać hasło admina i już :-D no normalnie odyseja 3001 :-D

FAQ (niezalogowany) | 01.11.2007 17:57
image
Avatar
#72

Powiem szczerze, że wiekszości z was jest mi żal. Bo tak naprawde wiekszość osób piszących komentarze na dp to dzieciaki , które nie mają pojecia o czym piszą i bronią "do ostaniej kropli krwi" systemu, z którego korzystają...

Nikt, kto interesuje się ogólnopojętą informatyką nie twierdzi, że jest jakakolwiek aplikacja/system w 100% bezpieczny. Można poprawiać bezpieczeństwo czegokolwiek, ale 100% bezpieczni nie będziemy nigdy.

Dla wszystkich użytkowników Linuksa i Windowsa , często n00bów i dzieci neostrady , napisze dlaczego tak jest ;)

Pierwotnie miałem to wytłumaczyć na przykładzie aplikacji pisanych przezemnie( póki co jeszcze amatorsko ) , ale jak wiem , głównie kłótnie tutaj są o bezpieczeństwo systemów .

Na bezpieczeństwo systemu składa się wiele czynników , system względnie bezpieczny to system który ma świetnie napisany kod, jest okomentowany , jego kod jest bardzo często przeglądany, jest bardzo szybko łatany (jak to ktoś tutaj dobrze napisał , to taka zabawa w kotka i myszke ).
Bezpieczny system to taki system, który nie pozwala zwykłemu użytkownikowi na wszystko , oczywiście po odpowiednich "zabiegach" użytkownik może zrobić to , co chce , (chodzi mi tutaj o podział w systemie na konta użytkowników zwykłych i na konto administratora ).

I dlatego z całą pewnością moge stwierdzić. GNU/Linux, Mac S X oraz wszelkie systemy rodziny UNIX są bezpieczniejsze niż Windows. To prawda, z wszystkim tym, co napisalem tutaj, można sobie pod windowsem poradzić , potrzeba jednak poświecic temu troche wiecej czasu. Można korzystać z konta z ograniczeniami, a konto administratora używać tylko do instalacji oprogramowania ( tak robie w windowsie XP).
Linux jest bezpieczniejszy od systemu ze stajni M$ równierz dlatego że jest Open Source. Wiem wiem. Równie dobrze mogą go przeglądać Hakerzy jak i Programiści. Ale powiedzmy sobie szczerze: jądro linuksa jest najbardziej przepatrzonym kawalkiem kodu na świecie. Móglbym pisac jeszcze wiele na temate bezpieczenstwa systemów, ale wydaje mi się że ten artykuł :

http://jakilinux.org/linux/windows-vs-linux-porownanie-architektury-czesc-1/

Będzie wystarczającym argumentem dla was wszystkich. I nie, jest on zupełnie bezstronny, mówi samą prawde na temat architektury obu porównywanych systemów.


Mam nadzieje że już przestaniecie się kłócić na typ vortalu i nie bedzie już wojen windows vs linux(chociaż to by był cud), poprostu trzeba zrozumieć, że jest jak jest i tyle, trzeba to przyjąć i coś próbować robić, by tak nie było. To mój pierwszy i ostatni komentarz na tym vortalu.

Bogusz (niezalogowany) | 01.11.2007 17:58
image
Avatar
#73

@ "Co do wypowiedzi userow o tym ze maja winde i bez antywira sobie jada i nic nie maja. No to sie pytam skad takie stwierdzenie ? bo sie nie zawiesil? :D lol"

Widzę że nie możesz uwierzyć, że można dokładnie monitorować samemu, co się dzieje w kompie, bez żadnych wspomagaczy.

Zabawne, że dla większości tych, którzy z zaciekłością talibów bronią systemu takiego czy innego ze względu na jego bezpieczeństwo, nie do przełknięcia jest fakt, że najlepszym antywirem i firewallem jest własny łeb, szare komórki i własny OS datowany na rok twoich narodzin :D

arctic (niezalogowany) | 01.11.2007 18:34
image
Avatar
#74

heh

user (niezalogowany) | 01.11.2007 18:39
image
Avatar
#75

@Bogusz
czytanie ze zrozumieniem boli? prawda?
to powiedz czym takim to sprawdzasz, bo na razie to tylko gadacie, a dowody na wasza gadke?
Piszesz same bzdury, i boli Ciebie to ze ktos Ci to wytyka. Moze zanim napiszesz cos jeszcze podaj przyklady, konkrety, bo nudzisz

Grześ (niezalogowany) | 01.11.2007 18:49
image
Avatar
#76

W 100% zgadzam się z Boguszem.
Największym niebezpieczeństwem dla systemu jest jego użytkownik.
Czytając fora o antywirach śmieję się do łez czytając bzdury typu: "avast jest do bani, przeskanowałem komp. AVG i znalazł mi 237 wirusów" - jaki to trzeba mieć mocny komputer, by pracować na nim normalnie i mieć 237 uruchomionych aplikacji?
DO UŻYTKOWNIKÓW LINUXA: kochani, troszkę pokory, odnoszę wrażenie że uważacie się za najmądrzejszych użytkowników komputerów, ale niestety nie każdy ma czas by siedzieć przed komputerem kilka godzin dziennie i łatać dziury, by mieć sprawny system. Nie jestem miłośnikiem windowsa, ale po tygodniu pracy z Ubuntu powróciłem do XP z kwiatami na przeprosiny.
A co do wirusów pod linux - ich twórcy nie chcą marnować czasu na tworzenie malware dla systemu który posiada niecały 1% użytkowników.

Ja ⁞ (niezalogowany) | 01.11.2007 19:18
image
Avatar
#77

@ user | IP-8V-3W-H0 01.11.2007, 14:57

■ [i dobrze ze sa ludzie co takie bledy wylapia, nic to nie ma wspolnego z wirusami ]

■ Rozumiem że wyłapają błędy i bardzo dobrze ale kto mi zapłaci za uszkodzony dysk, Ubuntu hmm, to Ci powiedzą a kto Ci kazał nasz system instalować, tak mogą powiedzieć, bo w końcu jest za darmo, zapłacą za dysk chyba nie, co innego gdyby notebook był kupiony z zainstalowanym Ubuntu.

● [D lol dobry trojan/robak ma tak zmienic system by user sie nie zorientowal i dalej antuwira nie uzywal, a dane byly by wykradane.]

● Czyli skąd masz wiedzieć że na Linuksie nie masz wykradanych informacji choćby spod Firefoxa, firewall **** pokaże, bo spod konta ograniczonego trojan, spyware ma wszystkie prawa do używanego konta czyli ograniczonego bo w końcu na nim pracujesz, bez sensu mazać całą patrycję Home, jest tak jak wspomniałeś najbardziej koncentrują się na wykradaniu poufnych informacji czyli spod konta niby ograniczonego, a są prawa, starczy raz podać hasło przy instalowaniu lub aktualizacji i trzyma hasło ileś czasu już drugi raz nie trza podawać idź np: kolegowi zrobić herbatę a Ci pozmienia w systemie bez podawania hasła, możliwe że trojan może być skonstruowany pod taką opcję.

- A system operacyjny zawsze można zainstalować, dlatego bez sensu robić wirusy formatujące system, niszczące dyski twarde, to było kiedyś za czasów 386 SX i wcześniej, a tym bardziej na linuksa, patrycja systemowa tam żadnych danych niema, najważniejsza Home pełne prawa do TROJANÓW, po co niszczyć system, Home, Home i jeszcze raz Home. ʩ

Piotr (niezalogowany) | 01.11.2007 19:20
image
Avatar
#78

nie jestem w sprawach softu żadnym żródłem wiedzy wszelakiej ale mam kilka uwag co do niektórych forowiczów. Sam korzystam z suse i xp. To tak dla informacji. W suse mam zamontowany antwira. Po co rozsyłać syfy dalej. Pare razy nawet wykrył ale nie linuxowe. Wielu nawet nie stara sie zrozumieć o co w innych systemach niż windows chodzi. Muszę sie zgodzić że na pewno wirusy pod linux istnieją. Wirusy, które trzeba samemu zainstalować. One się nie instalują samoczynnie!!! Tak że wypowiedz Kruka , że ktoś zainfekował GNU/linux to też fakt. Tylko że musieli kontrolować zawiruszenie. Same się nie zainstaluje. Wielu uważa że tzw. linuxy są toporne, bez wodotrysków. I instalują sobie, razem z trojanami piękną tapetkę. Windows też nie jest złym oprogramowaniem. Trzeba tylko pamiętać, ze wirusy w nim same sie instalują, taka jest jego ułomność.

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 19:25
image
Avatar
#79

@Ja
A jeśli CI powiem że ja wszystko co wazne mam /usr? (nawet wszystko to co z /home?) i to uaktualniane codziennie?
JEst zbyt wiele możlowości

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 20:33
image
Avatar
#80

Powtórzę raz jeszcze do tych wszystkich związanych z GNU/Linux, którzy nie mają pojęcia o problemie.

Natomiast chodzi mi o to, że wirusy same tez się instalują na GNU/Linux i to uprawnieniami roota!!!
A no dlatego, że wystarczy że wykorzystają jakiegoś exploita, do tego zostawią sobie jakąś furtkę (no i wtedy to już tylko tzw. komputer zombi :) ).

Pozdrawiam.

banan (niezalogowany) | 01.11.2007 20:35
image
Avatar
#81

Ludzie!!! Pierwsze podstawowe pytanie. Dlaczego najwięcej wirusów jest pisanych na systemy M$? Dlatego że M$ jest zainstalowany ok w 90% komputerach i tu jest największy rynek. Na kim, czym zarabia Symantec itp. na pisaniu najpierw wirusów a potem wypuszczanie "dobrych" programów antywirusowych. Dlaczego Apple wypuszcza OS X tylko na swoje kompy? Bo boi się, że np. symanec w sytuacji jak zobaczy potencjalne źródło dochodu z OS X-a to sobie nie poradzą z tym problemem. Dlaczego mało "wirusów" jest w linuksach? Bo mają również jak Apple bardzo mały udział w rynku. Linuksiarze nie powinni tak chwali swoich produktów bo jeżeli udział linuksa będzie większy niż 50% rynku to wtedy wszyscy zaczną płakac! Cieszcie się że jest was mało i jesteście bezpieczni i schowajcie głowy w swoje nory.

Kruk (niezalogowany) | 01.11.2007 20:36
image
Avatar
#82

@Piotr
ja niczego takiego nie napisałem ;) chciałem tylko źródło informacji, którą ktoś wcześniej podał... a poza tym nie chodziło raczej o celowe instalowanie złośliwego oprogramowania, bo skutek tego jest wiadomy i bez testów, a badanie możliwości zainstalowania go bez wiedzy i zgody użytkownika :)

ehh... (niezalogowany) | 01.11.2007 20:37
image
Avatar
#83

Wyobraźcie sobie taką sytuację: użytkownik GNU/Linux wchodzi na spreparowaną stronę (myśląc, że na normalną), pobiera program (niby od zaufanego dostawcy), który okazuje się trojanem, wirusem, itp. Następnie go instaluje nadając mu odpowiednie prawa. I system zainfekowany :|

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 20:51
image
Avatar
#84

@ehhh
ja jakoś instaluje programy bez szukania ich na stronach...

Maciek (niezalogowany) | 01.11.2007 20:57
image
Avatar
#85

@Piotr:
W Windows Vista pracujesz domyślnie na ograniczonym koncie, aby wykonać dowolny kod należy zaakceptować wyświetlający sie komunikat UAC.

(Czyli podobny model rozwiązania co w Linuksie)
Dlatego można sobie zostawić Vistę bez firewalla & antywirusa i podłączoną do neta, i będzie chodziła jak Linuks bezpiecznie.
Tutaj bezpieczeństwo Visty zrównało się z Linuksem. Jedyny powód istnienia wirusów na Windowsa to jego popularność, Linuks to błąd statystyczny, tworzenie na niego wirusów jest nieopłacalne.

@Linuxmaniak:
Na cóż hakerowi potężne serwery wikipedii czy googla?! Przecież włamując się na nie nie wykradnie danych do kont bankowych googla....
co najwyżej kod silnika indeksującego ... a włamanie będzie zauważone...i zostanie skierowany pozew do prokuratury i pa pa hakerze....
Lepszym rozwiązaniem jest atakowanie i wykradanie danych z setek milionów komputerów szarych użytkowników, ich dane, konta bankowe, hasła, piny.... to bardziej łakomy kąsek, bo który z takich użytkowników pójdzie do prokuratury....

Killavus (niezalogowany) | 01.11.2007 21:09
image
Avatar
#86

[[ ten kon trojański jest naprawde inteligentny... user tylko musi pomóc -> ściągnąć, zamontować, otworzyć, podać hasło admina i już :-D no normalnie odyseja 3001 :-D ]]

THAT'S THE POINT XD.

Pozdrawiam.

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 21:12
image
Avatar
#87

@Maciek
"(Czyli podobny model rozwiązania co w Linuksie)"
Po prostu mi się nóż w kieszenie otwiera jak to czytam....
"Dlatego można sobie zostawić Vistę bez firewalla & antywirusa i podłączoną do neta, i będzie chodziła jak Linuks bezpiecznie."
To o co jest defender dodany do visty...
"co najwyżej kod silnika indeksującego co najwyżej kod silnika indeksującego "
Wiesz ile warty jest taki kod...
Proszę cIĘ przestań pisać na tym vortalu GŁUPOT!!
Na prawde uważasz że to co piszesz jest prawdą?
Napisz do mnie prywatnie (jabber, mail, gg) to cI powiem co o tOBIE myślę.... (o tych głupotach które wypisujesz...)
kontakt do mnie nie trudno znaleźć

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 21:15
image
Avatar
#88

@matiit

Hmm... A słyszałeś kiedyś o phisingu, sniffingu itp.???

także nic ci nie da ściąganie z repo!

Pozdrowienia.

PS.
Jeśli by komuś naprawdę zależało na włamaniu do twojego komputera to, nie wiesz jakie sztuczki się stosuje (od udawania internetu, do ....)

Loombago (niezalogowany) | 01.11.2007 21:16
image
Avatar
#89

Nie trzeba mieć nie wiadomo jakiej wiedzy, żeby wiedzieć, że Windows jest dziurawy i dużo mniej bezpieczny niż Linux.
Po pierwsze jądro Linuksa jest otwarte więc jak ktoś zrobi wirusa czy trojana każdy sobie możne napisać na to łatkę. Tym samym reakcja na zagrożenie jest natychmiastowa, a w przypadku Windowsa jesteśmy zdani na reakcje ograniczonej(nie umysłowo bynajmniej) grupy programistów Windowsa, którzy nie śpieszą się z poprawkami choć ostatnio nie powiem przyspieszyli kroku.
Po drugie nie wliczając exploitów żaden syf bez nadania mu praw nie ma racji bytu na linuksie.
Po trzecie, gdzie bardziej opłaca się włamać na serwery wielkich korporacji wyciągając info o kontach bankowych i obraz tajne dane, czy na komputer 15sta latka, żeby wykraść mu kilka pornosów czy mp3?

Zastanówcie się co Wy w ogóle piszecie bo jesteście żałośni. Nie trzeba mieć wielkiej wiedzy na ten temat a wystarczy tylko trochę ruszyć głową, czy to takie trudne?
Programiści Linuksa wiele lat pracowali nad tym by zapewnić sobie najlepsze możliwe zaplecze dotyczące bezpieczeństwa i stabilności i jak widać dopiero teraz zaczęli stawiać na funkcjonalność i łatwość obsługi na desktopach.

Najlepsi są Ci co mówią ja mam darmowego antywira i firewalla i nie wchodzę na podejrzane strony i nic nie złapałem. Po pierwsze nie trzeba wchodzić na żadna stronę wystarczy być podłączonym do internetu aby coś złapać. Sieć jest ciągle skanowana przez hackerów. Po drugie to, że antywirus nie ma w bazie jakiegoś wirusa to nie znaczy, że nie ma go na dysku. Kiedyś kumpel się zdziwił jak mu system przez 2 lata chodził dobrze, zainstalował jakiś dobry antywirus i klops ponad 2000 zainfekowanych plików. Po przeskanowaniu system miał problemy ze wstaniem.
Jasne że windows może być bezpieczny nie dorówna może unixowatym systemom, ale może być w miarę bezpieczny tylko potrzebna jest do tego wiedza, której nie posiada ZU.
Jak to mawiają jak admin dupa to i wirusów kupa.

Co do MacOS to on wywodzi się z BSD i jest dużo bezpieczniejszy niż Windows z tego choćby względu, że ma domyślnie wyłączone konto root co działa podobnie jak na linuksie.

Życzę użytkowników DP miłego wieczoru ja biorę się za prace kontrolną dotycząca zagrożeń zawiązanych z użytkowaniem internetu.

user (niezalogowany) | 01.11.2007 21:27
image
Avatar
#90

@ehh...
nie system, chyba ze zrobisz to z prawami root'a

@Maciek
a po co sie wypowiadasz w imieniu innych osob? Mow tylko za siebie.

A ci co pisza o wirusach/ trojanach/ robaczkach itp. itd. na Unixy, to podajcie konkretne dane, przyklady, jakies wiarygodne linki. Bo od kilkunastu lat nie mialem z tym problemow. nie chodzi mi o te znane , podawane jako przyklad, starsze ode mnie :P tylko o obecne, ktore bez mojej wiedzy cos zrobia.

Ilosc jest malo wazna, co z tego ze na produkty MS jest tyle tego, skoro moze 0,5% z calosci jest grozna.




@Ja ⁞
a ty dalej nic nie rozumiesz, i dalej piszesz bzdury. Zanim cokolwiek napiszesz jeszcze raz poszukaj informacji, to nie takie trudne. A moze sie czegos nauczysz.
Obojetnie jaki system nie kupisz i za ile , to jak Ci uszkodzi dysk to nie masz odszkodowania. W przypadku Linuxa ( bynajmniej tych distr co ja uzywam) to jest wyraznie napisane ). Wiec o czym ty piszesz?
A twoj przyklad smieszny jest, Ty chyba czegos nie rozumiesz?
Zapraszam do siebie, dam ci swoje konto, i moge sie zalozyc ze nawet hasla nie poznasz ani nie bedziesz mogl go zmienic, czy to hasla systemowego badz do konta email :)

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 21:31
image
Avatar
#91

@Sannindan

phishing? co to ma do repo?

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 21:36
image
Avatar
#92

Zapomniałem jeszcze dopisać, że ów exploit jest dużo prościej napisać na system/program z otwartym kodem!


Pozdrawiam.

Maciek (niezalogowany) | 01.11.2007 21:42
image
Avatar
#93

@Loombago:

[[Co do MacOS to on wywodzi się z BSD i

>>> jest dużo bezpieczniejszy>ma domyślnie wyłączone konto root

Ja ⁞ (niezalogowany) | 01.11.2007 22:08
image
Avatar
#94

Aha i jeszcze takie coś jak ‴ rootkit ‴ który pierw był stworzony na Unixy teraz na Windows.
► http://pl.wikipedia.org/wiki/Rootkit ◄ ʩ

neuroder (niezalogowany) | 01.11.2007 22:08
image
Avatar
#95

mac os jest bezpieczny;) przynajmniej w rekach doswiadczonego, swiadomego uzytkownika. jak ktos tu juz napisal jest bezpieczniejszy od windowsa ale mniej bezpieczny niz Linux. logicznym jest przeciez ze to czy dany system jest bezpieczny czy nie zalezy od jego udzialu w rynku.

Loombago (niezalogowany) | 01.11.2007 22:09
image
Avatar
#96

@Maciek

Nie używałem Visty, ale z tego co wiem, aby przyznać prawda dostępu trzeba kliknąć 3 razy "dalej" czy jakoś tak. Ciekawe czy łatwiej dorobić skrypt, który będzie omijał to klikanie czy taki, który będzie łamał hasło?

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 22:26
image
Avatar
#97

A najlepsze to, iż na GNU/Linux nawet na normalnym użytkowniku może być jakiś trojan, bądź program do przeprowadzania ataku DDos.

A cały szkopuł polega na tym, ze się nie używa na tym systemie praktycznie żadnego programu antywirusowego, bądź podobnego.

Natomiast w Windows jest zazwyczaj jakiś program skanujący.


Pozdrawiam.

KrZy$iEk(tm) (niezalogowany) | 01.11.2007 22:28
image
Avatar
#98

Polecam strone pcflank mozecie sobie przetestowac swoje zabezbieczenia :)

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 22:34
image
Avatar
#99

@Sanidman
To skoro mogą być wirusy bo w końcu nie skanuje sie na linuksach itp to po kiego **** używasz Ubuntu?
(jesli używasz)
Tylko nie mów że chcesz być obiektywny bo popadasz w jakąs manie :P

win_xp (niezalogowany) | 01.11.2007 22:40
image
Avatar
#100

"W kwestii luk w zabezpieczeniach Internet Explorer i Firefox specjalnie się nie różnią (...) odpowiednio 52 i 53 luki. (...)
W pierwszym półroczu br. zanotowano 51 luk zabezpieczeń w systemie Mac OS X, 29 w systemie Windows XP i 19 w systemie Windows Vista."

http://biznes.onet.pl/15,1447874,prasa.html

Wyraznie widac ze WINDOWS RULEZ !!!

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 22:57
image
Avatar
#101

@matiit:
["@Sanidman
To skoro mogą być wirusy bo w końcu nie skanuje sie na linuksach itp to po kiego **** używasz Ubuntu?
(jesli używasz)
Tylko nie mów że chcesz być obiektywny bo popadasz w jakąs manie :P"]


Pierwsze to proszę, jeśli to jest do mnie adresowane aby mój nick był poprawny.
Po drugie naucz się wypowiadać!
Po trzecie, to co używam to jest moja sprawa.
Po czwarte jestem obiektywny, bynajmniej staram się być, wśród tych większości bezsensownych wypowiedzi społeczności GNU/Linux w szczególności o ich systemie.

A co do pytania, to używam darmowej alternatywy, ponieważ nie posiadam legalnego Windowsa, a że nie lubię nielegalnego softu, to używam darmowego systemu, który w/g mnie jest gorszy ani lepszy!

Natomiast co do GNU/Linux, to ostatnio było badanie, że bardzo dużo maszyn na GNU/Linux jest maszynami zombi.


Pozdrawiam,

PS.
Dlaczego nie zadasz takiego głupiego pytania dla użytkowników Windows, którzy "jadą" na Windowsa.

Gunther (niezalogowany) | 01.11.2007 23:03
image
Avatar
#102

@Maciek
Taka zabawa w "Zepsuj Linuksa", nie jest to trudne, zważywszy, ze wielu niedoświadczonych użytkowników Linuksa ma nazwę: 'root' i hasło 'root' pozostawione...

Ja już ci pisałęm - nie wypowiadaj się w temacie którego nie znasz. Wytłumacz mi jak zmienić "nazwę root"? I co to znaczy pozostawić hasło root? Piszesz o czymś o czym nie masz zielonego pojęcia.
Już kilka osób na tym protalu pisało ci, żebyś wstrzymał się ze swoimi prawdami objawionymi, bo piszesz bzdety kompletne. Na prawdę ręce cię tak świeżbią? Przecież nawet sCooBy przy tobie jest skarbnicą wiedzy o linuksie...

Zresztą masy ludzi tutaj piszą nie mając zielonego pojęcia o tym co właściwie piszą. A rozsądne głosy nikną w natłoku zwykłego bełkotu. I to nie tylko Windowsiarze, ale też linuksiarze są za to odpowiedzialni. Czytam gości, którzy twierdzą, że nie jest im potrzebny antywirus, ani nawet firewall pod Windowsem. Odpowiem tak - albo rejestr masz w malutkim paluszku, albo współczuję osobom, z którymi wymieniasz maile. Przypomina mi się mój brat, który też twierdził, że rozsądek wystarczy, aż operator internetowy odłączył go z sieci.
Linuksiarze, którzy sądzą, że samo używanie Linuksa wystarczy, aby byli całkowicie bezpieczni w sieci też są dość żałośni. Otóż drodzy panowie wirusy, a nawet trojany to nie wsyzstko co złego może was spotkać.

matiit (niezalogowany) | 01.11.2007 23:04
image
Avatar
#103

@Sannidman
Bo Ty się najbardziej rzucasz w oczy :)
ale dzeki za wytłumaczenie.

Sannindan (niezalogowany) | 01.11.2007 23:12
image
Avatar
#104

@win_xp

Hmm...

Nie wiem co chciałeś przez ten artykuł powiedzieć?!

Tyle, ze w tym artykule są opisane gdybania.
Nic z bezpieczeństwem tam nie ma.

Pozdrawiam.

Grzegorz® (niezalogowany) | 01.11.2007 23:34
image
Avatar
#105

@user

[Ci co nie znaja sie na systemach i na bezpieczenstwie IT niech nie zabieraja glosu w tej sprawie.]

Proszę, „pan znawca” się odezwał. ;) Jak to świetnie. ;)


[***** takich bzdur to dawno nie czytalem :): (...) wiesz co to wogole "phishing" ?]

Wskaż mi więc konkretnie, że to „bzdura” – skoro tak twierdzisz. I gdzie widzisz sprzeczność w stwierdzeniu, że włamujesz się na serwer linuksowy i „wieszasz” tam stronę „phishingową”? Hę? Możesz mnie oświecić o „krynico wiedzy”? ;)


[Co do wlamania, jak uwazasz ze to takie latwe,]

Nie twierdzę, że to łatwe ale twierdzę, że jest to jak najbardziej możliwe. Twierdzę również, iż takie rzeczy się dzieją i nie jest to „science fiction”.

---------------

@Zawisła Nieprawda :)

[User juz wyjaśnił twoją niemoc w tym temacie, więc nie muszę nic dodawać.]

Może jednak dodasz łaskowco? ;) I jeszcze pokaż mi: gdzie wyjaśnił tę „niemoc”?


[Poza tym to co mówisz o phishingu to nie tak :) HAckerzy stawiają swoje stronki na linuksie własnie a nie się do nich włamują.]

Cóż za porażający pokaz wiedzy: „HAckerzy stawiają swoje stronki na linuksie”. :) Sens tego zdania jest dla mnie zagadką. :)

Zrobisz stronę phishingową to gdzie ją „powiesisz”? Co? Najlepiej włamać się komuś na serwer i „cichcem” taką stronę tam umieścić. Ot i wszystko.


[Poza tym darmowe antywirusy są zawsze na ostatnich miejscach w testach]

To zerknij na testy Aviry (dawniej AV Personal). Na pewno nie jest na ostatnim miejscu. Mało tego: jest lepszy od wielu płatnych. Dodaj do tego rozsądek w postępowaniu i otrzymasz ochroną prawie idealną.


[wiec twoje twierdzenie ze niczego nie zlapałeś jest dziecinne i naiwne.]

Bo Ty telepatycznie przeskanowałeś mój komputer i wykryłeś mi tuzin wirusów? ;) Nie żartuj sobie.


Reszty posta na podobnie niskim poziomie nie będę komentował. ;)

ToMaS (niezalogowany) | 02.11.2007 0:12
image
Avatar
#106

Czemu to "Koń trojański" atakuje MAC OS X a nie Helena trojańska czy Alexander Macedoński?

Fluxid (niezalogowany) | 02.11.2007 2:53
image
Avatar
#107

svn co svn://...
./autogen.sh
make && sudo make install

i... gdzie są moje dane?

Linuxowi rośnie rynek, zaczynają korzystać z niego "normalni" użyszkodnicy, zacznie przybywać wirusów/trojanów również na niego. Na razie rynek jest mały, nie opłaca się za bardzo na niego cokolwiek robić.

Najsłabszym komponentem komputera jest jego użytkownik.
Albo inaczej: PEBKAC

tez anonim:) (niezalogowany) | 02.11.2007 3:04
image
Avatar
#108

@anonim
Bo ten ClamTK uruchamia clamscan ze standardowymi wartosciami parametrow. Trzeba zmniejszyc max-space (odpowiada za wypakowanie z archiwum pierwszych x kB/MB) . Musisz z konsoli wlaczyc skaner z odpowiednimi opcjami.
Jako zwykły uzytkownik piszesz "clamscan plik.zip --max-space=100". Standardowo max-space wynosi 10MB, Pliki z paczki od dragonii16 po rozpakowaniu maja ~9MB. Ta roznica w wartosciach powoduje problemy (po polsku : chcesz wypakowac wiecej niz mozna, clamscan zauwaza to), a clamtk interpretuje to jako wirusa o_0

gzehu (niezalogowany) | 02.11.2007 5:23
image
Avatar
#109

jak zwykle każdy zachwala swoje, używajcie co komu pasuje pozdro;)

anonim (niezalogowany) | 02.11.2007 10:08
image
Avatar
#110

@też anonim
Bardzo Ci dziękuję za pełną odpowiedź. Teraz to coś przynajmniej wyjaśniło.
Przy okazji pisząc o wirusach na alternatywy i nie tylko, zawsze się zastanawiałem nad tym jak to jest, że włamują sie do zabezpieczonych serwerów różnych agencji rządowych, a użytkownicy Linuksa pieją z zachwtu nad "restrykcyjnymi" uprawnieniami do plików, czy procesów. Czy naprawdę takim zabezpeiczeniem jest to hasełko (w większości użytkowników banalne) do roota. Czy nie można zrobić takiego wirusa, który obejdzie to hasełko, bądź je odgadnie, zmieni uprawnienia i będzie działał. Nie odpowiedzieliście na moje pytanie odnośnie konta ograniczonego w XP. Czy to też jest duże zabezpieczenie przed wirusami. Pracownicy MS mają inne zdanie o tym!

Ja ⁞ (niezalogowany) | 02.11.2007 12:12
image
Avatar
#111

@anonim
[Nie odpowiedzieliście na moje pytanie odnośnie konta ograniczonego w XP. Czy to też jest duże zabezpieczenie przed wirusami.]

● To Ja Ci odpowiem TAK ale nie do końca,
tzn dostaniesz wirusa na innym dysku czy patrycji, wtedy wirus zaraza jakiś plik, a jak wejdziesz na konto Admin plik zarażony ma prawa w XP, w Viście jest inaczej bo z ograniczonego konta można aktualizować system.
● Właśnie trza robić sobie kopie zapasowe ważnych dokumentów, plików, całego swojego konta, nawet niektórych plików *.exe można zrobić w danym katalogu zipem, rar , 7z np: katalog z jakąś grą.
- Najlepiej kopię zapasową robisz pełną a potem zaznaczasz przyrostową ważnych katalogów która dziennie zmodyfikowane, poprawione pliki dołącza do kopii zapasowej, awaria systemu wszystkie ustawienia masz na innej patrycji i do tego zaszyfrowane hasłem i dodatkowo kluczem , szyfrowanie 1024 bitowe szyfrem Rijndael program nazywa się: "Cobian Backup" (kopia zapasowa) na licencji (GNU General Public License). To jest dodatkowe zabezpieczenie przed utratą danych, padnięciem patrycji systemowej (system można zawsze zainstalować ważne swoje konto dane) czy przed wirusami.
● Po co leczyć plik zarażony jak go masz w kopii zapasowej.
● Visty jeszcze nie miałem zarażonej na koncie ograniczonym jest bezpiecznie.
I PRZY OKAZJI:
● W Ubuntu zmieniam hasło ROOT na swoje. Niby ograniczone konto a wszystko na nim można robić podasz hasło ileś minut jak byś chciał coś zrobić administracyjnego to juz nietrza podawać hasła, dlatego mam dwa konta ograniczone na Ubuntu:
- pierwsze standardowe
- drugie co nic nie można zrobić można oglądać www
- dyski z Windowsa brak
- stacji dyskietek brak
- zero instalacji nawet znając hasło ROOT czy swoje.
● W Windowsie jest opcja co nawet Admin nie wejdzie na konto zwykłego usera na Linuksie takie coś nie istnieje, bo ROOT to super użytkownik. ʩ

Stawik (niezalogowany) | 02.11.2007 12:40
image
Avatar
#112

kurcze. Zawsze mnie to bardzo zastanawialo.

Gdy sa tematy takie jak tutaj, to nagle nie da sie zarazic linuxa bo kazdy jest inny i trzeba by napisac iles tam wersji tego robala zeby dzialal na kazdym z komputerow z linuxem. Ale jak sie napisze ze na linuxie nie dzialaja programy bo np dziala tylko na takiej to a takiej dystrybucji a na innej juz nie, to nagle sie robi rwetest ze to nieprawda ze programy da sie odpalic wszedzie na kazdym linuxie.

Wiec sie pytam jak to w koncu jest. Bo obydwie wersje na raz nie moga byc prawda.

A co do tego ze uzytkownik musi nadac odpowiednie prawa robakowi to tylko taki co sie zna nie nada, ale dla takiego to i Windows bez AV i firewalla wystarczy (np ja tak mam i zero problemow od ladnych paru lat) a jak ktos sie nie zna to i pod linuxem sobie kuku narobi.

A i jeszcze jedno co do owej trudnosci wlamania sie na linuxa.

To tak tylko napisze ze sa wirusy (pod linuxa) ktore bardzo szybko sie roznosza zarazajac go automatycznie w pare sekund (znajomy padl ofiara takiego ataku, a niby mistrz linuxowy)

[r4] (niezalogowany) | 02.11.2007 13:58
image
Avatar
#113

@Ja ⁞,
@Stawik:
na Slashdocie wasze komentarze zaliczyłyby killfile'a z punktacją -1; zachodzę w głowę, kto je przepuścił tutaj. Primo: nie macie bladego pojęcia, o czym piszecie. Secundo: piszecie tylko po to, by pisać. Tertio: składnia leży i kwiczy. Do szkoły!

Proponuję poczytać o tym, czym są rootkity oraz o sposobie funkcjonowania programów w każdym z systemów, zwłaszcza o mechanizmie ich uruchamiania.
@Ja: zainstaluj sobie jakąś inną dystrybucję, skoro Ci Ubuntu nie pasuje - po to właśnie tyle ich powstaje; to nie Windows, gdzie musisz się borykać z problemami typu dylemat uprawnień Administrator/zwykły użytkownik.
@Stawik: może sprecyzuj, co to był za atak, który dotknął Twojego "znajomego"; z przyjemnością poznałbym szczegóły, "mistrzu fleksji".

anonim (niezalogowany) | 02.11.2007 15:05
image
Avatar
#114

@Ja:
["● W Windowsie jest opcja co nawet Admin nie wejdzie na konto zwykłego usera na Linuksie takie coś nie istnieje, bo ROOT to super użytkownik."]

Hmm...
Albo się nie znasz, albo tylko zgrywasz się?!

Jak nie wiesz o takiej prostej rzeczy jak przejęcie uprawnień nad zbiorem innego użytkownika w koncie administracyjnym, to chyba jednak mało znasz Windowsa.

Inna sprawa, to są pewne wytyczne, które ustanowiła Agencja Bezpieczeństwa (NSA w USA), które dokładnie mówią co i jak ma być aby system był bezpieczny i do użytku.
M.in. to, że powinien istnieć jedne użytkownik (admin), który ma możliwość dostępu do wszystkich zbiorów, co umożliwia dostanie się do niego w razie jakichkolwiek komplikacji.


Druga sprawa, to z tym szyfrowaniem i archiwizowaniem zbiorów, to nic ci tak naprawdę nie da, jeśli w ów pliku zostanie zmienione kilka bajtów, bądź zostaną przesunięte bity względem jakiegoś tam offsetu, to wtedy nawet ich nie odszyfrujesz ani rozpakujesz.

Trzecia sprawa, to taka, że mam nadzieję, iż jeśli szyfrujesz zbiory na partycji NTFS, z użyciem mechanizmów pozwalających na to, to robisz kopie kluczy gdzieś na dysku USB bądź na płycie cd, dvd. Bo jeśli nie, to niestety ale w momencie reinstalacji Windowsa straciłeś dane, nawet jeśli utworzysz tego samego użytkownika z tym samym hasłem.

A co do sprawy uprawnienia admina w Ubuntu, to masz trochę racji, ponieważ można by było stworzyć program który sprawdza na normalnym użytkowniku, czy czasem nie zostało uruchomiona sesja administracyjna zwłaszcza w konsoli (terminalu pod tu: Gnome) i wyłączona, gdzie po krótkim czasie, uruchamia ów terminal, w którym wpisuje "sudo su" i w tej chwili nie musi podawać hasła, a co to oznacza to wszyscy wiemy.
No ale to już jest problem ułatwienia użytkowania.
Tylko nie wiem dlaczego zrobili tak, że jeśli wyłączę terminal to jednocześnie sesja roota się nie czyści. Ale to pewnie jak już napisałem ze względów na wygodę. (denerwujące jest dla większości użytkowników częste wpisywanie hasła oraz potwierdzanie tego samego - dlatego Vista ze swoim UAC jest tak nie lubiana wśród ZU).


Pozdrawiam.

PS.
Mam nadzieję, ze język jaki użyłem w tym poście jest w miarte zrozumiały.

Administrator (niezalogowany) | 02.11.2007 16:10
image
Avatar
#115

Ktoś tu pisał o włamacniach na serwery linuksowe, i podmienianiu stron. Koleś Ty totalnie się na tym nie znasz więc nie pisz. To że jakieś **** forum ma bugi w np. php to nie jest wina Linuksa !!!!!!!!

Ja ⁞ (niezalogowany) | 02.11.2007 17:04
image
Avatar
#116

@ anonim | IPHASH : 2Y-2T-QG-E6 | 02.11.2007, 14:05

Ogólnie napisałem żeby robić kopie zapasowe, a szyfrowanie to taka opcja, ale lepiej szyfrować dane z konta jak jest wiele kont na komputerze, a klucz nie trzymam na dysku, a jak już to jest na hasło tak żeby było, a co do instalacji Windowsa to już nigdy nie będę instalował bo już mam obraz czysty Windows, potem będzie następny obraz z SP1 czyli będą już dwa potem rejestr wprowadzę z obrazu bez SP1 do tego z SP1
Nigdy nie robię obrazu z aplikacjami, one są na innej patrycji i zaszyfrowane w TrueCrypt po wylogowaniu tylko sterownik karty graficznej i Antywirus jest na innej ale nie zabezpieczonej żeby był aktywny AV.
Windowsa mam dobrze zabezpieczonego gorzej z Linuksem (nie chodzi o wirusy a pliki)
● a co do kont na linuksie to bajka starczy że odpalę PLDLive i wchodzę na Twój system i zmieniam co chcę sprawdzone, Live Ubuntu czy inna dystrybucja to nie to samo co z PLD nie wiem czemu.
● A z tymi kluczami to jest różnie bo starczy ze zapamiętam co jest napisane w nim i już masz problem z odtworzeniem go, bo nie wiesz co w danym pliku się znajdowało. ʩ

Ja ⁞ (niezalogowany) | 02.11.2007 17:35
image
Avatar
#117

[r4]
@Ja: zainstaluj sobie jakąś inną dystrybucję, skoro Ci Ubuntu nie pasuje.

◊ Właśnie inne w ogóle mi nie pasują bo są do niczego.
Mandriva 2008 trzy dni i wywaliłem te KDE brzydkie jest, i nie pasuje mi ta dystrybucja.
Slackware jest bezpieczne, ale aplikacji mało i jest przez jednego człowieka tworzone.
Gentoo szkoda czasu i nerwów.
Reszta bez komentarzy.

▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬▬

@anonim

◊ W Windowsie można tak zrobić że Administrator nie będzie miał praw do ograniczonego konta to jest wprowadzone po SP2, domyślnie jest to wyłączone. ʩ

Sannindan (niezalogowany) | 02.11.2007 19:06
image
Avatar
#118

@Ja ⁞
["@anonim

◊ W Windowsie można tak zrobić że Administrator nie będzie miał praw do ograniczonego konta to jest wprowadzone po SP2, domyślnie jest to wyłączone. ʩ"]

To proszę o pokazanie tego.
Administrator zawsze ma prawo odebrania praw, chyba że zaszyfrujesz zbiór, ale tak jak pisałem admin i tak zazwyczaj robi kopie kluczy, także i tak ma możliwość przejęcia praw.

Jakby tego nie było, to by Windows był naprawdę w tyle z bezpieczetwem danych.
Nie może zaistnieć sytuacja. gdzie administrator nie ma dostepu do danych.
No przepraszam. Jest taka sytuacja i nawet bardzo smieszna :). A mianowicie:
Kiedyś mój wujek odebrał sobie na konice roota (w Red Hat) jakichkolwiek zmian administracyjnych. Co potem skwitował GNU/Linuksa, że ten system się nadaje do niczego :).

Także i tu widać, że czasami głupota ludzka nie zna granic. I to jest właśnie największy wirus jaki może instanieć nie tylko na komputery ale i w normalnym życiu.


Pozdrawiam.

PS.
@ anonim | IPHASH : 2Y-2T-QG-E6 | 02.11.2007, 14:05 to ja czyli Sannindan.

Smutny, ze są tacy ludzie (niezalogowany) | 02.11.2007 20:06
image
Avatar
#119

@Sannindan

Wiekszych głupot od tych jakie ty nawypisywałeś w tym temacie to ja nigdy nie czytalem. Musisz mieć jakiś profit w wiadomej firmie za takie pisanie FUDu. Ciekawe ile...hmm 1 grosz od posta :):):)

Niepozdrawiam

Ja ⁞ (niezalogowany) | 02.11.2007 20:10
image
Avatar
#120

@Sannindan
◊ Po co Ci mam pokazać jak używasz Linuksa.
◊ Co to był by za sens jak w firmie wścibski administrator by mi na konto wchodził i zaglądał pracę, ma to sens, chyba nie, dlatego można zrobić że nie wejdzie mi na konto, ba Ja się tego nie życzę. ʩ

Sannindan (niezalogowany) | 02.11.2007 22:46
image
Avatar
#121

@Ja ⁞
Może i używam GNU/Linux, ale ten system się łączy ze światem poprzez serwer na którym stoi Windows XP HE :). Także jestem ciekawy jakbyś to zrobił, bo ile pamiętam to nie ma takiej opcji.

["Co to był by za sens jak w firmie wścibski administrator by mi na konto wchodził i zaglądał pracę, ma to sens, chyba nie, dlatego można zrobić że nie wejdzie mi na konto, ba Ja się tego nie życzę"]

Wiesz pracujesz dla firmy, i to co jest na komputerze firmy, to jest jego własność!
Nie ważne co tam masz to jest własność firmy i nie możesz sobie robić z komputera firmy własnego!
A druga sprawa nie po to wyszedł certyfikat c1, c2 i c3 aby był nie dobry. Poczytaj sobie o poziomach bezpieczeństwa tych certyfikatów.

A jak sobie tego nie życzysz to nie będziesz pracować w takiej firmie :). Bo jak wiesz to we firmach stosuje się nawet monitoring pulpitów.

@Smutny, ze są tacy ludzie
Podparł byś swój "mądry" wywód jakimiś konkretami!


Pozdrawiam.

Grzegorz® (niezalogowany) | 03.11.2007 3:17
image
Avatar
#122

@Administrator

[Ktoś tu pisał o włamacniach na serwery linuksowe, i podmienianiu stron. Koleś Ty totalnie się na tym nie znasz więc nie pisz. To że jakieś **** forum ma bugi w np. php to nie jest wina Linuksa !!!!!!!!]

Proszę. Tym razem pan „Administrator” się odezwał. Zapewne bardzo poważnej firmy – sądząc po wyszukanym słownictwie („koleś”, „****”). Rozumiem też, że pan „Administrator” na swoich serwerach uruchamia „goły” kernel. Oczywiście powiedzenia, że łańcuch jest tak mocny jak najsłabsze ogniwo pan „Administrator” ani nie zna ani nie jest w stanie pojąć? Żałosne trochę. Aha – phishing nie polega na podmienianiu stron na serwerze panie „znający się Administratorze”.

Stawik (niezalogowany) | 03.11.2007 10:20
image
Avatar
#123

[r4] Oj widze ze argumentow braknie bo sie czepiamy jezyka a nie piszemy konkretow.

Atak to na serwer webowy na linuxie, wiecej szczegolow nie znam, ale wszystko ze swiata OS (wiec wedlog co poniektorych tutaj bezbledne).

No dajesz mistrzu poprawności jezykowej.

Dawid (niezalogowany) | 04.11.2007 22:25
image
Avatar
#124

LInux wymiata, zabezpeczenia najwyższa klasa, a jeśli ktoś się czepia, to antywiry i antyspyware na linuksa też istnieją...

mori (niezalogowany) | 26.11.2007 19:27
image
Avatar
#125

powiem tak trzeba sie zabezpieczyc w dobry system antywirusowy najlepiej internet security i wykazac troche zdrowym rozumem, nie instalowac nie wiadomo jakich programow,nie chodzic po niewiadomo jakich podejrzanych stronach, nie otwierac wiadomosci od nieznanych osob, dobry filtr antyspamowy, i tyle.

mori (niezalogowany) | 26.11.2007 19:31
image
Avatar
#126

a takie czasami gadanie nie instalujcie antywirow bo mula o czym swiadczy.

tomek (niezalogowany) | 30.11.2007 21:41
image
Avatar
#127

a to draństwo

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
Gorące tematy
iOS bardziej popularny...
126 komentarzy

Microsoft patentuje...
87 komentarzy
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av