
Elektroniczne faktury są lepsze od papierowych, a dzięki nim
klienci mogą liczyć na mniejsze rachunki. W Polsce jednak e-faktur
na razie nie ma, bo walczą o nie dwie grupy interesów, a
Ministerstwo Finansów nie wie, komu przyznać rację.
Wprowadzenia e-faktur wymaga od nas Unia Europejska. W krajach
starej Piętnastki elektroniczna faktura błyskawicznie wypiera
zwykłą, papierową, zwłaszcza w rozliczeniach między firmami. Nasze
Ministerstwo Finansów też szykuje się do wprowadzenia e-faktur, bo
to dla firm wygoda, oszczędność pieniędzy i lasów. Dziś między
firmami a ich klientami krąży ogromna góra papieru - tylko sieci
telefonii komórkowej mają ok. 25 mln indywidualnych klientów. Muszą
więc wysyłać im 25 mln papierowych faktur miesięcznie. Za zgodą
klientów można by je zmienić na faktury elektroniczne.
W kwietniu resort finansów przedstawił projekt rozporządzenia
wprowadzającego e-fakturę. Ale utknęło w miejscu. Pojawił się
problem, jakim podpisem elektronicznym mają być opatrywane
e-faktury.
Więcej na ten temat można przeczytać w artykule Konflikt
o elektroniczne faktury, opublikowanym na łamach portalu
Gazeta.pl