r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Koniec braków w Windows Store? Microsoft pomoże niezależnym programistom

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

W opinii użytkowników urządzeń wykorzystujących interfejs Modern UI, jednym z największych mankamentów produktu Microsoftu są aplikacje, a w zasadzie ich niewielka w stosunku do konkurencji liczba oraz pozostawiająca często wiele do życzenia jakość. Sytuacja jest tym bardziej niekomfortowa, że odpowiedników nie doczekały się jak dotąd nawet aplikacje, którymi użytkownicy Androida mogą się cieszyć już od lat. Microsoft stara się to zmienić.

Aktualna sytuacja mobilnego Windowsa została opisana przez nas wczoraj. Zaniedbanie klientów takich serwisów jak Instagram (wciąż w wersji beta) czy Spotify (wielomiesięczny brak możliwości korzystania dla użytkowników darmowej wersji) z pewnością nie przysparza produktom z Windowsem popularności. Nie chodzi jedynie o smartfony, ale o wszystkie urządzenia z interfejsem Modern – skala problemu jest zatem większa, niż mogłoby się z początku wydawać. Pamiętajmy przecież, że docelowo wprowadzenie Modern UI miało na celu ujednolicenie aplikacji tak, aby można z nich było wygodnie korzystać zarówno na tablecie, komputerze, smartfonie i Xboksie.

Microsoft, próbując reagować na apele swoich użytkowników, zapowiada poszerzenie współpracy z niezależnymi twórcami oprogramowania. W praktyce ma to oznaczać skonstruowanie programu partnerskiego pomiędzy deweloperami a Microsoftem. Przedsięwzięcie, o którego szczegółach nie wiadomo jeszcze zbyt wiele, zapowiadane jest jako redefinicja współpracy z programistami.

r   e   k   l   a   m   a

W wiadomości rozesłanej do partnerów firmy, Steven Guggenheimer, wiceprezes Microsoftu z działu Developer Experience informuje o zmianie sposobu postrzegania niezależnych dostawców oprogramowania i warunkach współpracy z nimi. Developer Experience ma stać się dla nich zaufanym partnerem i doradcą, pomagając im we wprowadzeniu ich aplikacji na platformy Microsoftu i osiągnięciu komercyjnego sukcesu, poprzez współudział w działaniach marketingowych, promocji i sprzedaży.

Zmienić się też ma sama definicja niezależnych dostawców oprogramowania. Oprócz tradycyjnych firm programistycznych, tworzących oprogramowanie na systemy klienckie i serwerowe, swoją pomocą Microsoft obejmie też startupy i firmy tworzące przede wszystkim oprogramowanie mobilne czy działające w chmurze (np. dla Office 365 czy Microsoft Azure).

Trudno przewidzieć czy zastosowanie tego typu praktyk rzeczywiście wpłynie na pojawienie się w Windows Store większej liczby wysokiej jakości aplikacji. Do optymizmu nie nastraja choćby głośna w ostatnim czasie sprawa Rudy'ego Huyna (jednego z czołowych niezależnych twórców aplikacji dla Windows Phone, często wielokrotnie lepszych niż oryginalne klienty), który pod wpływem twórców Tindera został zobowiązany do usunięcia swojego programu ze sklepu Windows. Microsoft miał już zatem pole do popisu, jeżeli chodzi o okazanie pomocy niezależnemu programiście, czego w ogóle nie wykorzystał. Zapewnienia Microsoftu, że ma się to zmienić – szczególnie w kontekście zbliżającej się premiery Windowsa 10 – mogą więc budzić sceptyczne reakcje.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.