r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Koniec społecznościowej przeglądarki: Rockmelt przekształca się w webową aplikację social media

Strona główna Aktualności

Nie wiemy, kto tak naprawdę korzystał z przeglądarki Rockmelt. Zachwycali się nią amerykańscy blogerzy, jak również ich polscy naśladowcy – ale ich życie polegało przede wszystkim na komunikowaniu się z sobie podobnymi przez rozmaite „społecznościowe” kanały. Ze względu jednak na siłę przebicia tych autorów nowych mediów, o Rockmelcie w Sieci pisało się znacznie więcej, niż o innych alternatywnych przeglądarkach, będących zwykle interfejsami użytkownika zbudowanymi na silnikach renderujących Apple'a/Google, Mozilli czy Microsoftu. Najwyraźniej to jednak nie wystarczyło: Rockmelt już się skończył, przynajmniej jako przeglądarka.

Nie będzie już nowych aktualizacji społecznościowej przeglądarki. Jej autorzy najwyraźniej zrozumieli, że przegrali wojnę o rynek, podzielony dziś między Chrome, Firefoksa i Internet Explorera. Na swojej stronie piszą: dystrybucja desktopowej przeglądarki jest trudna i kosztowna (szczególnie jeśli nie masz swojego systemu operacyjnego lub najbardziej popularnej strony na świecie by ją promować). To jednak nie koszty najwyraźniej dobiły Rockmelta, ale tempo rozwoju przeglądarki, na której on bazował, google'owego Chromium. To co początkowo miało zajmować 10 procent czasu, zaczęło zajmować 50 procent czasu, a to wszystko kosztem tych innowacyjnych rzeczy, które pozwoliły się nam wyróżnić.

Po czterech latach rozwoju autorzy Rockmelta są jednak dumni ze swoich osiągnięć. Podkreślają, że byli pionierami w rzeczach, które dziś uznaje się za standardy – logowanie się przez przeglądarki, interakcje ze znajomymi, czy dzielenie treści przez sieci społecznościowe. Jednak skoro tę pionierskość doceniało w październiku 2012 roku zaledwie 4 mln użytkowników (i to mimo czterdziestu milionów dolarów wpompowanych w Rockmelta przez czołowe fundusze inwestycyjne Doliny Krzemowej), a wersja mobilna przeglądarki (dostępna tylko na iOS-a) też nie wzbudziła wielkiego entuzjazmu, czas zaciągnąć kurtynę.

W ciągu kilku najbliższych miesięcy społecznościowa przeglądarka dotrze do końca swojego cyklu życia. W tym czasie jej autorzy mają pomóc dotychczasowym użytkownikom w przejściu na nowy browser. Zalecają, jak się można spodziewać, Google Chrome. Jednocześnie zapowiadają, że to nie koniec: ich startup przygotowuje się do wydania czegoś nowego, co pozwoli kontynuować misję Rockmelta.

Tym czymś jest Rockmelt for Web: portal internetowy, który pozwolić ma na zaspokojenie nałogów każdego fana społecznościowych mediów w dowolnej przeglądarce, dynamicznie dostarczając interesujące treści oraz powiadomienia o aktywności naszych znajomych za pomocą technik wytyczających nowe granice zastosowań HTML5 i JavaScriptu. Na razie to wszystko jest dostępne jedynie dla dotychczasowych użytkowników przeglądarki Rockmelta, pozostali muszą czekać, aż zakończona zostanie faza zamkniętych testów beta.

Czy jednak taki sposób prezentacji treści znajdzie fanów dzisiaj, gdy fascynacja social media trochę już chyba opadła? Czy faktycznie potrzebujemy społecznościowo sterowanego kanału powiadomień o nowościach, służącego nade wszystko do rozpraszania naszej uwagi? To był podstawowy problem z Rockmeltem: gdy podłączyło się go już do Facebooka, Twittera i temu podobnych serwisów, wyglądał jak świąteczna choinka, błyskając ikonami aktywności. W zwykłym Chromium, jeśli mieliśmy dość patrzenia na aktywność naszych znajomych, wystarczyło zamknąć kartę z Facebookiem czy Twitterem – tu odpocząć od rozproszeń nie było tak łatwo.

Póki co, jeśli chcecie się jeszcze pobawić z Rockmeltem, zapraszamy do pobrania jego aktualnej kompilacji dla Windows z naszego repozytorium oprogramowania. Dostępna jest też starsza wersja dla OS-a X.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.