r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kserowanie podręczników jest OK, o ile służy edukacji – sąd uderza w wydawców

Strona główna AktualnościBIZNES

W dyskusjach na temat prawa autorskiego praktycznie nikt poważny dziś nie kwestionuje zasadności jego istnienia, słuszności ochrony twórców przed bezprawnym korzystaniem z owoców ich trudu. Co najwyżej spieramy się o czas trwania ochrony czy zakres tzw. dopuszczalnego użytku. Co jednak stać się może, gdy sąd najwyższy jednego z największych krajów świata uzna, że prawa autorskie nie mają boskiej genezy i nie są wcale nieuniknione?

Taki właśnie wstrząsający dla obrońców praw autorskich wyrok wydał Wysoki Sąd Delhi – najwyższe ciało sądownicze stolicy Indii. Dotyczyło ono działania niewielkiego punktu ksero Rameshwari Photocopy Services, działającego na campusie Uniwersytetu Delhijskiego. Zakład ten został pozwany przez wielkich wydawców podręczników akademickich, w tym Oxford University Press oraz Cambridge University Press za kopiowanie ich książek i niepłacenie za to żadnych tantiem. Co więcej, sami wykładowcy tworzyli pakiety kursowe do kopiowania, złożone z fragmentów różnych podręczników i dostępne w punkcie ksero dla studentów.

Sprawa przez indyjskim sądem toczyła się od 2012 roku. Prawnicy powodów argumentowali, że choć mogą zaakceptować skopiowanie kilku stron podręcznika, to jednak masowe kopiowanie dużych fragmentów książek jest nie do zaakceptowania, narusza prawa autorskie. Wydawcom należeć się mają opłaty licencyjne w razie skopiowania większego fragmentu książki. Uniwersytet i jego biblioteki podpisały porozumienie z organizacją reprograficzną, mającą opłaty te przekazywać, ale dla wydawców okazało się to niewystarczające.

r   e   k   l   a   m   a

Bezprecedensowy wyrok sądu, od którego odwołać się można jedynie do Sądu Najwyższego Indii, to zimny prysznic na głowy zachodnich wydawców. Kopiowanie podręczników i przygotowywanie pakietów kursowych mieści się w zakresie dopuszczalnego użytku, nawet jeśli jest uprawiane na masową skalę – o ile służy celom edukacyjnym.

W uzasadnieniu wyroku sędzia Rajiv Sahai Endlaw przypomniał, że za jego czasów kopiowanie podręczników było bardzo popularne. Jako jednak, że nie było wówczas maszyn ksero i skanerów, cierpliwi studenci przepisywali książki odręcznie. To, że dzisiaj w Indiach działają kserokopiarki nie oznacza, że nagle kopiowanie podręczników miałoby stać się przestępstwem. Skoro efekt jest ten sam, to sama odmienność techniczna metody nie może wpłynąć na ocenę prawną czynu.

Co gorsze dla wydawców, Wysoki Sąd Delhi uznał, że prawa autorskie nie są dane od Boga, nie są też żadnym przyrodzonym prawem, pozwalającym twórcom na zachowanie pełnej kontroli nad swoimi dziełami. Szczególnie w edukacji dopuszczalne jest kopiowanie treści, jako że wykładowcy i studenci robią to w imię nauki i postępu. Jedynym powodem istnienia praw autorskich, jak możemy przeczytać w uzasadnieniu, jest stymulowanie postępu i rozwoju sztuk dla intelektualnego wzbogacenia ludzkości. Prawa autorskie mają więc wspierać rozwój wiedzy, a nie ograniczać go.

Wyrok może mieć konsekwencje wychodzące poza same Indie, w szczególności w innych krajach Trzeciego Świata, gdzie nie tylko studentów, ale i wykładowców po prostu nie stać na dostęp do wydawnictw akademickich, publikacji nierzadko kosztujących tyle, ile wynoszą ich pensje. Lawrence Liang, profesor prawa wykładający obecnie na Yale University, napisał w komentarzu, że to radykalne posunięcie zasługuje na powtórzenie na całym świecie; dziś bowiem prawa autorskie zostały zawłaszczone przez agresywne lobby Hollywood, kartele wydawnicze i koncerny fonograficzne w imię ich partykularnych interesów.

Wydawcy zareagowali raczej przewidywalnie. Na łamach indyjskiego The Telegraph opublikowano ich oświadczenie. Stwierdzili w nim, że niestety wyrok sądu może ograniczyć dostępność oryginalnych treści dla studentów i nauczycieli.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.