r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kto jeszcze poległ w walce z iPadem?

Strona główna Aktualności

W okresie przedświątecznym producenci sprzętu elektronicznego zajmują się raczej przechwalaniem się kto więcej czego sprzedał, więc bez echa przeszedł upadek niezależnego producenta tabletów. Tuż przed Świętami wyłączona została strona Fusion Garage — producenta nowatorskich tabletów Grid 4 i Grid 10, które charakteryzowała elegancka konstrukcja, bardzo ciekawy, wzorowany na siatce interfejs oraz czerwone akcesoria.

Co ciekawe, system na tabletach nie był Androidem, ale pozwalał na uruchamianie androidowych aplikacji. Sprzęt również nie był najgorszy — pod maską Ggrida 10 drzemała NVIDIA Tegra II 1GHz Dual Core, 16 GB pamięci, 512 MB RAM-u, ekran o rozdzielczości 1366x768, a całość waży 689 gramów. Singapurska firma miała jednak poważne problemy ze sprzedażą swoich tabletów, a we wrześniu — tydzień po premierze — musiała obniżyć cenę tabletów Grid 10 do 299 dolarów.

Nic nie wiadomo również o postępie sprawy Fusion Garage i Mike'a Arringtona — założyciela serwisu TechCrunch. Arrington zaprojektował CrunchPada — pierwszy tablet, który miała wyprodukować firma Fusion Garage. W wyniku potocznie zwanych kombinowaniem niejasnych działań CEO firmy, Chandry Rathakrishnan, Arrington został odcięty od zysków, a jego tablet trafił na rynek pod nazwą Joojoo.

r   e   k   l   a   m   a

Według The Verge, który próbował skontaktować się z zarządem firmy, wszyscy są nieuchwytni. Nawet firma prowadząca kampanie reklamowe dla Fusion Garage wstrzymała świadczenie dla nich usług, gdyż Fusion Garage po prostu przestał się odzywać. Wiele osób, które zamówiło Grid 4 lub Grid 10, nigdy nie otrzymało swojego tabletu. Podobnie ma się sprawa z właścicielami Joojoo, którzy mieli dostać Grid 10 za darmo. Obecnie strona jest dostępna, można nawet wejść do sklepu i złożyć zamówienie, ale nie ma żadnej gwarancji, że ktoś się nim zajmie.

Tablety Grid podobno nie były udanymi produktami, ale mimo wszystko szkoda, że kolejny projekt tego typu musi odejść. Zwłaszcza, że odchodzi w tak niemiłych okolicznościach — z niezrealizowanymi zamówieniami i niespełnionymi obietnicami. Prawdopodobnie wszystkiemu winna jest nieuczciwość Rathakrishnana, która już na początku zepsuła atmosferę towarzyszącą produktom Fusion Garage. Teraz, po ogłoszeniu zaginięcia Fusion Garage przez prasę, na pewno nie ma szans na wzrost sprzedaży Gridów. Szkoda tylko, że kolejne ciekawe rozwiązanie, które mogłoby być alternatywą dla hegemonii iPada i tabletów z Androidem, musi odejść w zapomnienie. Szkoda również, że Grid 10 wraca na tarczy razem z HP TouchPadem i wieloma innymi tabletami.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.