r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Które samochody można otworzyć atakiem radiowym?

Strona główna AktualnościBEZPIECZEŃSTWO

W ostatnim czasie pisaliśmy o ambitnych planach Volvo, według których już w przyszłym roku kluczyki do samochodów tej firmy mają zostać zastąpione aplikacją mobilną. Podobne prace trwają w ośrodkach BMW. Trudno jednak zakładać, aby miało to zabezpieczyć kierowców przed metodą ataku, który zaprezentowało stowarzyszenie ADAC, największy niemiecki automobilklub. Podatne na kradzież mają być liczne modele samochodów kilkunastu producentów.

Wśród nich znajdują się Audi A3, A4, A6, BMW’s 730d, Ford Galaxy, Honda HR-V, Nissan Qashqai oraz wiele innych samochodów, których pełną listę można znaleźć na stronach ADAC. Eksperci z tego stowarzyszenia nie wykluczają, że nie jest to kompletna lista. Jak łatwo zauważyć, mowa o relatywnie niestarych modelach, co jak wiadomo wiąże się z podatnością na włamanie z wykorzystaniem szeroko pojętych „nowych technologii”. O ile można tak nazwać radio.

ADAC opisuje test metody kradzieży z wykorzystaniem dostępnych na czarnym rynku urządzeń. Oczywiście sama kradzież nie należy do najłatwiejszych i wymaga niezłej synchronizacji i współpracy. Jak jednak widać na powyższym filmie prób zakończonych powodzeniem nie brakuje. Do kradzieży konieczny jest zestaw dwóch urządzeń, które jednocześnie będzie mógł „emulować” zamek w samochodzie po uzyskaniu danych za pośrednictwem fal radiowych przekażą je do zamka, co otworzy drzwi.

r   e   k   l   a   m   a

Do otwarcia zamka konieczne jest wykorzystanie dwóch urządzeń nadawczo-odbiorczych. Pierwsze z nich znajduje się przy samochodzie i bezustannie wysyła sygnał kontrolny naśladujący elektroniczny kluczyk. W odpowiedzi otrzymuje sygnał od zamka. Ten jest przesyłany na odległość nawet do 300 metrów do drugiego urządzenia znajdującego się nieopodal prawdziwego kluczyka, co pozwala wymusić przekazanie danych wymaganych do otwarcia zamka do pierwszego urządzenia nadawczo-odbiorczego. To finalnie emituje sygnał z kluczyka i otwiera zamek.

Wykorzystane w testach urządzenia mogły z powodzeniem komunikować się w odległości ok. 300 metrów, jest to wystarczająco dużo, aby siedząc obok właściciela w miejscu publicznym przesłać dane z jego elektronicznego kluczyka w okolice samochodu zaparkowanego przed budynkiem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.