r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Łabędzi śpiew Wycwanionego Wilkołaka? Przyszłość Kubuntu maluje się w coraz ciemniejszych barwach

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wraz z premierą Ubuntu 15.10 Wycwanionego Wilkołaka, użytkownikom udostępniono także warianty Ubuntu ze środowiskami graficznymi innymi niż Unity. Wśród nich znalazło się także Kubuntu, którego, jak już donosiliśmy, przyszłość jest niepewna. Dziś wiadomo więcej na ten temat, a powodów do optymizmu nie ma wiele.

W samej dystrybucji nowości ograniczają się w zasadzie jedynie do usprawnień i nowości środowiska graficznego. Domyślnym jest oczywiście KDE Plasma 5.4 i trzeba przyznać, że świeżości jest w nim znacznie więcej, niż w ostatnim Unity. Widać je już na pierwszy rzut oka.

Klikając prawym przyciskiem myszy na dowolny aplet umiejscowiony na panelu użytkownik może skorzystać z nowego menu – „Alternatywy”. Wszystkie aplety posiadające jakikolwiek ekwiwalent mogą być zastąpione nim za pomocą dwóch kliknięć. Dotyczy to na przykład menu głównego (menu KDE, lista rozwijana oraz pewna nowość) czy listy okien (ikony, ikony z etykietką, lista rozwijana wertykalnie).

r   e   k   l   a   m   a

Wspomniana nowość w menu głównym może spodobać się użytkownikom OS X-a. Po jej wybraniu, kliknięcie na ikonę umiejscowioną domyślnie w lewym dolnym rogu spowoduje wyświetlenie pełnoekranowego menu z półprzezroczystym tłem. Po lewej stronie widoczne są ulubione, na środku lista programów uporządkowana alfabetycznie, a po prawej, menu wyboru kategorii.

Ponadto zaktualizowano także aplet systemowego miksera dźwięku, a kreator uruchamiania programów KRunner będzie od teraz zapisywał historię wprowadzonych do niego fraz, co rzeczywiście może przyśpieszyć uruchamianie aplikacji. Zaktualizowane zostało oczywiście oprogramowanie, zarówno te rozwijane wraz ze środowiskiem KDE, jak i zewnętrzne. Mniej istotnych nowości i usprawnień jest oczywiście znacznie więcej, z ich pełną listą zapoznać można się na kde.org.

Rozwój KDE nie gwarantuje jednak świetlanej przyszłości samemu Kubuntu. Od miesięcy trwa bowiem dość zaciekły konflikt pomiędzy zarządzającym rozwijaniem tej dystrybucji Jonathanem Riddellem a Cannonicalem. Wraz z premierą Wycwanionego Wilkołaka dobiegł on końca.

Jak pisaliśmy przy okazji opublikowania pierwszej wersji alpha Kubuntu 15.10, spór dotyczył przede wszystkim niezadowolenia społeczności Kubuntu z tego, jak Cannonical wspierał ją finansowo. Ponadto Riddel zastrzegł własne nazwisko jako znak towarowy, a od każdej osoby, która chciałby korzystać z jego własności intelektualnej, wymagał… uścisku. Dziś wiadomo już, że zgodnie z wcześniejszymi żądaniami Cannonicala, Riddel pożegnał się z Kubuntu na dobre.

Opublikowane zostało nawet utrzymane w ckliwym tonie oświadczenie. Najistotniejsza jego część dotyczy samych perspektyw rozwoju Kubuntu i trzeba przyznać, że nie jest tak nostalgiczna:

Przed Ubuntu jest teraz sporo pracy, jeżeli nadal ma być projektem rozwijany przez społeczność. Od zbyt wielu osób słyszałem, że zostały odsunięte od niego z powodów osobistych. Potrzebna jest rada społeczności stojąca murem za programistami z zewnątrz i wolontariuszami, którzy będą krytykować to, że pieniądze nie trafiają tam, gdzie powinny. Rada, która zapewni, że zasady ochrony własności intelektualnej nie będą kwestionowane. Oraz przede wszystkim rada, która nie będzie doprowadzać do sytuacji, kiedy ludzie opuszczają projekt z powodu wewnętrznych tarć.

Nie jest jeszcze znany następca Riddela. Zakończenie jego pracy nad Kubuntu będzie dla dystrybucji bardzo istotnym testem a cała społeczność została postawiona w sytuacji, którą można skojarzyć z powiedzeniem „wóz albo przewóz”. Jeżeli bowiem na stanowisku nie znajdzie się osoba, która lepiej poradzi sobie z odnajdywaniem wspólnego języka z Cannonicalem, to Wycwaniony Wilkołak może stać się jedną z ostatnich odsłon Kubuntu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.