r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Laptopowa anoreksja: kiepskie wyniki Core M pokazują, że nie tędy droga

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Na rynku pojawiło się w ostatnich miesiącach kilka laptopów, czy też urządzeń hybrydowych, wykorzystujących najnowsze procesory Intela z linii Core M – i przedstawianych przez Microsoft wręcz jako pogromcy MacBooków Air. Zainteresowanie nimi jest duże, w końcu przedstawione przez Chipzillę demonstracje wyglądały spektakularnie, ale czy faktycznie Core M jest tym, czym być powinno? Niestety napotykamy coraz więcej danych świadczących o tym, że te nowe, energooszczędne Broadwelle nie spisują się tak dobrze jak powinny.

Intel od początku miał problemy z procesem 14 nanometrów. Konsekwencje tego znamy: sprzęt z Broadwellami dopiero zaczyna się pojawiać na rynku, choć powinien już na na dobre zawitać w połowie zeszłego roku. Można więc powiedzieć, że Intel miał czas, by dopracować swoje nowe czipy. Niestety, czytając recenzje sprzętu z Broadwellami Core M, w oczy rzuca się to, że choć wszyscy są zachwyceni jego lekkością czy jakością obrazu generowanego przez zintegrowaną grafikę Intela ósmej generacji, to jednak niemal wszyscy zwracają uwagę na to, że z wydajnością nie jest wcale tak dobrze, że czas pracy na baterii pozostawia sporo do życzenia – i że generalnie to jednak nie to, czego się spodziewaliśmy.

Najlepiej widać to po jednym z najbardziej znanych urządzeń z procesorem Core M-5Y71, Lenovo Yogą 3 Pro, którą niedawno testowaliśmy w naszym Laboratorium. Nasz recenzent zauważył, że komputer wyceniony na 4600 zł nadaje się co najwyżej do prostej rozrywki – przeglądania WWW, oglądania filmów czy prostych gier – oraz niezbyt wymagającej pracy biurowej. Sprzęt jest wolniejszy (!) od swojego poprzednika, Lenovo Yogi 2 Pro. Dodatkowo potwierdziło się, że twierdzenia producenta o dziewięciu godzinach pracy na baterii to jakaś farsa, w rzeczywistości zasilacz trzeba było podłączać co niecałe cztery godziny. Co gorsze, wbrew początkowym zapowiedziom, że chłodzenie systemu będzie całkowicie pasywne, okazało się, że tak nie jest, włączający się co pewien czas wentylator jest wyraźnie słyszalny.

r   e   k   l   a   m   a

Można oczywiście zarzucić Chińczykom, że nie dopracowali kwestii zarządzania zużyciem energii w swoim laptopie, upierając się przy TDP 3,5 W, z okazjonalnymi skokami do poziomu 12 W dla całego systemu, mimo że w specyfikacji tego modelu procesora znajdziemy TDP 4,5 W. To za mało: fatalna wydajność odświeżania obrazu w Chrome sugeruje problemy ze sterownikami grafiki, zmuszonymi do zejścia z taktowaniem do częstotliwości zaledwie 100 MHz, dwukrotnie mniejszej niż w innych modelach laptopów z tym procesorem. Jednak dostępne w Sieci wyniki testów innych modeli pokazały, że wcale nie lepiej jest w wypadku innego urządzenia z Core M-5Y71 – Della Venue 11 Pro 7000. Może więc winę ponoszą nie producenci sprzętu, a właśnie Intel?

Tym tropem poszli eksperci z serwisu Anandtech, przeprowadzając szczegółówą analizę, z której wnioski są raczej przygnębiające. Problem tkwi w trybie Turbo procesorów Intela, który jak wiadomo nie gwarantuje, że czip zawsze osiągnie taką częstotliwość pracy przy danej temperaturze czy zużyciu energii. Przedstawiane wyniki pochodzą z laboratoryjnych benchmarków w dogodnych scenariuszach użytkowania i niewiele mają wspólnego z tym, z czym muszą się mierzyć producenci laptopów. Do tej pory jednak zakładano, że ten sam model procesora będzie osiągał taką samą wydajność, bez względu na to, czy jest w laptopie Lenovo, Della czy HP. Wraz z Core M sytuacja jednak się zmieniła.

Nowe czipy pozwalają teraz na bardziej precyzyjne określanie profili pracy, włącznie z mierzeniem ich powierzchniowej temperatury i dostosowywaniem do tego wydajności. Prowadzić to może do kompletnie niespodziewanych rezultatów. Procesor, który w teorii jest taktowany z niższą częstotliwością, zarówno nominalną jak i maksymalną (w trybie Turbo), może osiągać lepsze wyniki od „lepszego” procesora, taktowanego szybszymi zegarami. Potwierdziły to testy Anandtechu: Core M-5Y10, zamontowany w Asusie Zenbooku UX305 ma nominalną częstotliwość 800 MHz i szczytową 2 GHz. W grze DOTA 2 udało się na nim osiągnąć 34 FPS. Tymczasem Core M-5Y71 z wspomnianych laptopów Lenovo i Della taktowany jest nominalnie zegarem 1,2 GHz i maksymalnie 2,9 GHz – jednak we wspomnianej grze osiągnął zaledwie 25-26 FPS, a więc zbyt mało, by sobie płynnie pograć.

Dwa wnioski nasuwają się nam z kompleksowej analizy, przeprowadzonej przez Anandtech. Po pierwsze, w nieco absurdalnej pogoni za „pocienianiem” sprzętu, producenci laptopów wzięli procesory przeznaczone do tabletów i wstawili je do swoich urządzeń hybrydowych, zapominając, jak bardzo kompromisowe są to konstrukcje. Warto wspomnieć, że Core M nie nadaje się nawet do zastosowań typu Media Center, pozbawione jest bowiem sprzętowej akceleracji dla kodeka H.265 (HEVC). Jest zupełnie tak, jakby producenci założyli, że jeśli ktoś kupuje laptopa za 4600 zł, to przede wszystkim będzie przeglądał na nim strony internetowe, do czego akurat oferowana wydajność aż nadto się nadaje (w benchmarkach JavaScriptu nowy laptop Lenovo radził sobie lepiej, niż desktopowe Core i7 z 2009 roku).

Po drugie, takie a nie inne wyniki Core M mogą być wielką szansą dla AMD z ich nowymi procesorami Carizzo. To prawda, ich TDP jest przynajmniej dwukrotnie większe, niż TDP czipów Intela, ale oferowane przez „czerwonych” mechanizmy zarządzania energią pozwalają na znacznie precyzyjniejsze zarządzanie zużyciem energii przez czip, pozwalające uniknąć problemów z pracą w wyższych częstotliwościach. Jeśli AMD zdoła przekonać producentów sprzętu do swoich APU, udowadniając że mogą one zapewnić bardziej stabilne parametry pracy przy niewiele większym zużyciu energii, to zastosowanie w laptopach nieco bardziej pojemnych akumulatorów powinno wystarczyć do wygrania z wizją ultracienkich laptopów. Czy naprawdę bowiem potrzebujemy aż tak odchudzonych mobilnych komputerów, że jesteśmy gotowi płacić za to regresjami w wydajności i czasie pracy na baterii?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.