Program tygodnia
WinRAR 3.93

Ocena: 8.0
icon
Gorące tematy
Czy w Ubuntu 10.04...
128 komentarzy

Microsoft ujawnia...
106 komentarzy

Łatwy Linux, trudny Windows?

archiwalny, Autor: msliwa
 
 
 
 


Michał Śliwa (msliwa)

Pasjonat Linuksa i otwartego oprogramowania. Z zamiłowania programista i sieciowiec. Prywatnie zapalony cyklista i fotografik.
Systemy spod znaku pingwinka mają opinię trudnych, nieprzyjaznych dla użytkownika oraz charakteryzujących się problemami z obsługą sprzętu. Czy ten obraz na pewno jest prawdziwy? Czy od początku rozwoju twórcy Linuksa nie wykonali żadnych istotnych kroków w celu uproszczenia i wygody obsługi? Otóż nie, zaryzykuję nawet stwierdzeniem, że w niektórych przypadkach Linux może być łatwiejszy i wygodniejszy w użyciu niż Windows. Aby nie być gołosłowny opiszę moje perypetie z nowo zakupionym komputerem.

Otóż niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem nowego laptopa, nie wdając się w szczegóły techniczne wspomnę, że jest on wyposażony w technologię Centrino Duo z procesorem Core Duo. Ponieważ moja uczelnia oferuje mi dostęp do legalnego oprogramowania firmy Microsoft (licencja MSDN Academic Alliance), przy zakupie wybrałem wersję bez Windows. Docelowo chciałem mieć zainstalowanego Windowsa XP i jakiegoś Linuksa (aktualnie Ubuntu). Niestety, moje problemy zaczęły się po uruchomieniu komputera z płytki instalacyjnej... Windows XP.

W trakcie uruchamiania się instalatora zostałem zaskoczony sławnym niebieskim ekranem błędu uprzejmie informującym mnie, że wystąpił błąd 0x7E w Pci.sys. Początkowo podejrzewałem jakiś błąd sprzętu, jednak potem okazało się, że z komputerem wszystko jest w porządku. Poszukiwania w bazie wiedzy Microsoftu nie były zbyt owocne, znalazłem tylko informację, że taki błąd może wystąpić w momencie odłączenia od komputera adaptera kart Compact Flash. Kolejne poszukiwania naprowadziły mnie na trop - otóż okazuje się, że mój komputer jest po prostu zbyt nowy dla flagowego produktu firmy Microsoft dla użytkowników domowych. Wreszcie znalazłem rozwiązanie mojego problemu - aby móc zainstalować XP, musiałem przygotować płytkę instalacyjną zintegrowaną z SP2. Owszem, nie jest to może bardzo trudna operacja, ale wymaga dostępu do innego komputera, na którym dodatkowo musimy mieć zainstalowane odpowiednie oprogramowanie, które taką operację umożliwia. Po przygotowaniu płytki udało mi się szczęśliwie doprowadzić do końca instalację XP, po której musiałem jeszcze przejść przez czasochłonny proces instalacji kilkudziesięciu sterowników: do karty graficznej, dźwiękowej, monitora, karty Wi-Fi, obsługi bluetooth, kamerki, modemu i touchpada, z czego prawie każdy wymaga resetowania komputera.

Po tej męczarni postanowiłem zainstalować Ubuntu. System ten bez problemu uruchomił mi się z płytki, wersja LiveCD od razu wykryła zdecydowaną większość komponentów komputera i od razu pozwoliła mi na korzystanie z nich. Jedyne co musiałem poprawić to rozdzielczość ekranu - wystarczyło zainstalować jeden pakiet i ponownie uruchomić środowisko graficzne. Jedyną rzeczą która nie działa jest wbudowana kamera, a z krótkich poszukiwań na Google wywnioskowałem, że prawdopodobnie łatwo włączyć się jej nie da. Za to świetnie działa wbudowana karta Wi-Fi, muzyczna, graficzna (wraz z akceleracją sprzętową), bez problemu mogę także hibernować komputer.

Zgadzam się, nie można wymagać od systemu sprzed pięciu lat, aby obsługiwał nowy sprzęt, ale kto zabronił Microsoftowi wydawania nowych wersji co rok, albo nawet częściej? Przecież nie muszą być to wydania z mnóstwem nowych funkcji, wystarczyłoby aktualizować w nich bazę sterowników - nie wymaga to chyba zbyt dużych nakładów programistycznych, skoro i tak sterowniki te są aktualizowane przy okazji tworzenia Visty? A tak niestety mamy do czynienia z sytuacją, w której osoby chcące używać XP na nowych komputerach zmuszone są do niewygodnych i czasochłonnych operacji. Owszem, sytuacja zmieni się nieco po spopularyzowaniu Visty, ale ja tak jak wielu innych użytkowników jeszcze długo nie zamierzam instalować tego systemu na moich komputerach. Nie chodzi tu o cenę - tutaj wyręcza mnie licencja MSDN AA, ale o dość wyśrubowane wymagania sprzętowe. Uważam, że komputer powinien przede wszystkim zajmować się obsługą moich aplikacji, a nie przyciężkawego systemu operacyjnego. Poza tym, Vista nie wnosi nic tak rewolucyjnego, co przekonałoby mnie do aktualizacji. Wszystkie bajery graficzne i tak bym wyłączył, rozpoznawanie mowy po angielsku to tylko, moim zdaniem, mało użyteczny bajer, a IE7 i WMP11 są dostępne w XP.

Przedstawiona powyżej sytuacja z instalatorem XP to jedynie przykład, nie można wyciągać z niej jednoznacznych i daleko idących wniosków jakoby w każdym przypadku Linux był lepszy i łatwiejszy w obsłudze niż Windows. Wręcz przeciwnie, uważam, że Linux nie jest rozwiązaniem dla wszystkich, z pewnością nie jest skierowany do osób chcących mieć system zupełnie "bezobsługowy". Nie zgadzam się jednak z popularnym poglądem, że Linux jest systemem tylko dla maniaków i nie może zaoferować zwykłemu użytkownikowi funkcjonalnego i przyjemnego środowiska do codziennej pracy.

Komentarze  

drabina (niezalogowany) | 03.01.2007 19:01
image
Avatar
#1

Ja również mam problem z WinXP na moim Laptopie (Amilo), do którego - przynajmniej w teorii - został dostosowany Windows (specjalna edycja) a mimo wszystko za Chiny Ludowe, nie chce mi obsłużyć czytnika kart pamięci, podczas gdy na Ubuntu, poczynając od wersji 6.06 przez najnowszą, stabilną (6.10) nie ma żadnych problemów ze sprzętem (wszystko zostało wykryte i jest poprawnie obsługiwane) łącznie z feralnym czytnikiem.

Drugi problem jaki miałem z Windows XP, to mój drugi pecet - zawsze jak zainstalowałem sterowniki do płyty głównej (niezależnie od wersji) Windows po pewnym czasie pracy wieszał mi się (jak nie instalowałem, to o dziwo sprawował się "normalnie") , na przeróżnych dystrybucjach Linuxa, nie było żadnych problemów.

Pigmej (niezalogowany) | 03.01.2007 19:03
image
Avatar
#2

Gratuluje :) Swietny Felieton :)

Ja wiedzialem o Tym od dawna;d ale moze wkoncu ludzie pzejza na oczy:)

suseman (niezalogowany) | 03.01.2007 19:04
image
Avatar
#3

Parafrazując - "Linux jest systemem nie tylko dla maniaków i może zaoferować zwykłemu użytkownikowi funkcjonalne i przyjemne środowisko do codziennej pracy." AMEN.

uwagi drukuj

plgracz (niezalogowany) | 03.01.2007 19:09
image
Avatar
#4

Ciekawe w jakim archiwum znalazł się XP Home bez SP2?

Obecnie każdy sprzedawany w Polsce XPek ma zintegrowany już SP2, więc w czym problem?

Jakoś instalacja XP Home na laptopie z AMD Turion X2 na pokładzie nie przyprawiała mnie o ból głowy.

Pozdrawiam

Marcin (niezalogowany) | 03.01.2007 19:10
image
Avatar
#5

Brawo za interesujący felieton!

dr (niezalogowany) | 03.01.2007 19:12
image
Avatar
#6

Mam nadzieję że Ubuntu będzie spełniał moje oczekiwania, właśnie niedawno dostałem paczkę z tymże systemem. A z Windows to ja już białej gorączki dostaje!!

zielony pingiwn (niezalogowany) | 03.01.2007 19:13
image
Avatar
#7

Jako że jestem zielonym linuxiarzem powiem krótko - autor ma rację. A

SkyKnight (niezalogowany) | 03.01.2007 19:14
image
Avatar
#8

szkoda, ze zostal przedstawiony tylko jeden przyklad :)

zgadzam sie z tym, ze linux nie jest bardzo trudnym systemem, ale oczywistym jest, ze do jego obslugi nalezy miec ciut wieksza wiedze, niz przy korzystaniu z windowsa. podzielam takze zdanie na temat aktualizowanych wersji windowsa, tyle, ze tu mogloby narodzic sie wiele problemow w kwestiach prawnych no i finansowych (ze strony m$ oczywiscie... ;) ). a vista mnie zbytnio nie zauroczyla i pozostane przy swoim xp bawiac sie takze systemami ze stajni pingwina ;)

lf (niezalogowany) | 03.01.2007 19:16
image
Avatar
#9

Bardzo dobry artykuł, podpisuje się pod tym wszystkimi kończynami ;] Linux nie gryzie, naprawdę, a może dać wiele przyjemności ;]

Winiar (niezalogowany) | 03.01.2007 19:16
image
Avatar
#10

Apropo uaktualniej M$ przeciez wydal wlasnie sp2 wiec nie rozumiem o co chodzi panu atakujac M$ ze nie uaktualnie systemu fakt troszke zadko:/ a co do linuxa no coz brakuje mi w nim kilku rzeczy np: prostej irDa, zeby zainstalowac mplayera trzeba spelnic szereg zaleznosci (mandriva 2007 one) nie konfiguraja neta neo lub "z kablowki" tez jest dosyc karkolomna....nic nei jest doskonale ale szczerze mowiac jestem za linuxem!! Pozdrawiam

Łukasz1979 (niezalogowany) | 03.01.2007 19:17
image
Avatar
#11

"Zgadzam się, nie można wymagać od systemu sprzed pięciu lat, aby obsługiwał nowy sprzęt, ale kto zabronił Microsoftowi wydawania nowych wersji co rok, albo nawet częściej?" - to dla czego "specjalisto" sięgasz po najstarszą wersję XP bez SP2? bo uczelnia Ci taką oferuje? Płytkę z SP2 można przygotować bez problemu - ponoć fani linuxa nie mają problemów z google.

Prawda jest taka, że to producenci laptopów robią tak sprzęt, że działa on tylko z tzw. Recovery CD w 100% poprawnie. Przykladem jest choćby nawet Lenovo (z Recovery na ukrytej partycji), gdzie trzeba się nieźle napocić, żeby na niektórych laptopach tego producenta postawić XP z oryginalnej Windowsowskiej płyty.

Co to kwestii instalowania sterowników - to właśnie tutaj tkwi siła Windowsa, ponieważ są one non-stop uaktualniane przez producentów (do jakiegoś czasu oczywiście), przez co wydajność urządzeń wzrasta. Ale wolisz ubuntu z jakimiś standardowymi sterami, które pasują np. do 20 kart graficznych, albo innych grup poodbnych sobie urządzeń. Gdybyś chciał, żeby Twój linux działał wydajnie i tak byś musiał sięgnąć po stery ze stron producenta poszczególnych części Twojego laptopa. Chyba, że tylko chodzi Ci o działanie WWW i OO i np. akceleracja 3D jest Ci zbędna, ale w tym przypadku ciężko jest powiedzieć o profesjonalnym wykorzystaniu systemu oprecyjnego.

Na koniec powiem tylko, że bardzo dobrze, że linux się rozwija, gdyż potrzebna jest konkurencja. Ale takie wypowiedzi jak Twoja to mnie osłabiają przez duże O.

pozdrawiam Wszytskich

1234 (niezalogowany) | 03.01.2007 19:18
image
Avatar
#12

Bardzooo ciekawy tekst.

Wiec podsumowując.
Zeby napisac ze Windows jest zly wystarczy:
Celowo wybrac starszą wersję Windows(bo wszystkie sprzedawane obecnie zawieraja SP2).

Potem mozna napisac ze MS nie aktualizuje swoich systemów. Tylko ze wszystkie sprzedawane obecnie sa juz zaktualizowane...

Do tego jeszcze dodane cos o viscie nie wiadomo nawet po co.

Tenbashi (niezalogowany) | 03.01.2007 19:19
image
Avatar
#13

"Przedstawiona powyżej sytuacja z instalatorem XP to jedynie przykład, nie można wyciągać z niej jednoznacznych i daleko idących wniosków jakoby w każdym przypadku Linux był lepszy i łatwiejszy w obsłudze niż Windows." - dobrze, ze to napisales. Uważam, że Twoje rozważania to raczej taki post na forum opisujący rozwiązanie pewnego zawężonego problemu. A dawanie w tytule " Łatwy Linux, trudny Windows?" to raczej za szeroka sprawa.
PS. Fajnie, że coś nowego się pokazało na dobre....

qwerty (niezalogowany) | 03.01.2007 19:22
image
Avatar
#14

plgracz czytaj dokładnie felieton

anonim (niezalogowany) | 03.01.2007 19:33
image
Avatar
#15

nie rozumiem autor, zarzuca że MS nie wydaje wersji windowsa co roku bo miał problem z zainstalowanie starej wersji xp dla której wsparcie już wygasło, a z nową wersją xp sp2 nie było przecież problemu

Fąfel (niezalogowany) | 03.01.2007 19:36
image
Avatar
#16

zastanawiam się jakiego określenia użyć...
potwarz, hańba, zdrada wuja Billa, szpiegostwo i dywersja?

Jeżeli tojest próba odwindowsiena tego vortalu to wam się nie udało..

1. Komputer nowy, to powinna być żyta świeża wersja Windowsa (kompilacja z 2006, z SP2 zintegrowanym.., która jest w sprzedaży)

2. Ja pamiętam linuksa jako:
a. trzeba cos gdzies w jakims repozytorium (czy jakos tak) jakies cos zeby mozna sluchac mp3..
b. TuxRacer (typowo linuksowa gra) dzialala plynnie pod Windowsem, ale klatkowala pod Linuksem (FC4) (znowu trzeba wklepywac jakieś coś do konsoli aby sterowniki się zainstalowały?)

Największy problem to sterowniki, i może podczas instalacji wykryć i zainstalować, ale takiej kamery nie wykryje i masz zonka (tak teraz młodzież mówi?)
// myślę że pod Win kożdy sprzęt zadziała (producenci się liczą z Billem)

W pewnych specyficznych sytuacjach linuks jest dobry dla home usera ale jak sprzęt i soft pozwoli :/

I zauważcie że autor nieodważa się instalować samego Ubuntu.. Instaluje również Windowsa (i raczej nie dlatego że ma za darmo..) poprostu Windows to standard i asekuracyjnie musi być do rzeczy którym Linuch niepodoła (np. kamera..)

Ney (niezalogowany) | 03.01.2007 19:36
image
Avatar
#17

Grts! Fajny felietonik i w dodatku ciekawie napisany. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko artykułu Twojego autorstwa "Linux - system (nie) dla idiotów"

tzw. linux dla windowsowskich żółtodziobów ;)

salciarz (niezalogowany) | 03.01.2007 19:38
image
Avatar
#18

Trochę się zdziwiłem czytając o tym, że msliwa używa Ubuntu, po prostu spodziewalem sie Kubuntu ;-)
Krótki ten felieton, ale fajnie się czyta artykuły o linuksie :-)
P.S. Czy nie uważacie, ze repozytoria k/x/ubuntu są zbyt rzadko uaktualniane?
P.S.2 Jaką paczkę zainstalowal autor do obslugi karty graficznej?

El Presidento (niezalogowany) | 03.01.2007 19:40
image
Avatar
#19

Oj nie bójce się Linux, to potęga i przyszłość, tylko tyle napisz ;) I że całkiem całkiem ten felieton.

adrian (niezalogowany) | 03.01.2007 19:41
image
Avatar
#20

heh, ale jakbyś czytał uważnie xp nie był kupiony, tylko Autor dostał licencje.

Brawo dla Autora!

ERROR22 (niezalogowany) | 03.01.2007 19:45
image
Avatar
#21

Gratuluje świetny felieton, ciekawy i na temat.

Mata (niezalogowany) | 03.01.2007 19:45
image
Avatar
#22

Mi na ubuntu wszystko działa od początku, nie musiałem instalować nawet żadnych sterowników aby WIFI ruszyło, w przeciwieństwie do windows gdzie wszystko należało zrobić samemu.

Qla (niezalogowany) | 03.01.2007 19:48
image
Avatar
#23

Wszystkich tych "problemów" a instalacją Windows unika się kupując laptopa z Windowsem i nie chodzi mi tutaj o preinstalację - jakiś czas temu kupiłem HP Compaq i od tego czasu 2 razy instalowałem system od nowa (między innymi z powodu wymiany dysku na szybszy i większy) i za każdym razem instalacja była bezproblemowa - płyta instalacyjna Windows została zmodernizowana i uzupełniona o niezbędne sterowniki i dodatkowe aplikacje przez HP..
Niedawno próbowałem przesiąść się na Linuxa jednak tutaj dopiero okazało się jak „łatwy” jest Linux - co prawda część potrzebnych mi aplikacji poinstalowałem bez problemów, jednak inne sprawiły mi wiele kłopotów a najważniejsza nie miała swojego odpowiednika pod Linuxen i nie działała też pod żadnym emulatorem..

Luca24 (niezalogowany) | 03.01.2007 19:49
image
Avatar
#24

Jak można porównywać instalacje Ubuntu z nowymi sterownikami, bo to pewnie nowa dystrybucja była z Win XP Sp1?? Wszyscy powinni mieć równe szanse. Proponuje porówanie instalacji Ubuntu z Win XP SP2 wtedy będzie bardziej sprawiedliwie, takie jest moje zdanie!!!

Lelek Kozodoj (niezalogowany) | 03.01.2007 19:50
image
Avatar
#25

@ dr
Rozważny użytkownik poradzi sobie zarówno z Windowsem jak i z Linuksem... Nie widzę powodu dla którego Ubuntu miałby spełnić Twoje oczekiwania, skoro Windows aż tak Cię męczy... może czas się trochę poduczyć? ;)

---
Tak jak ktoś wcześniej napisał, obecnie sprzedawane kopie Windows mają zintegrowane SP2 - co nie znaczy, że nie warto przygotować specjalnej okrojonej i uaktualnionej wersji dla siebie np. za pomocą nLite.

---
Dystrybucje takie jak Ubuntu, czy OpenSuse na początku kuszą łatwością - i rzeczywiście osoba mało wymagająca prawdopodobnie nigdy nie napotka większych niedogodności i będzie się cieszyć niezawodnym i stabilnym środowiskiem pracy (za wyjątkiem rzadkich przypadków błędów w aktualizacjach). Zaawansowany użytkownik będzie grzebał, wsciekał się i przeklinał niezależnie od tego, czy korzysta z Windows, czy też z Linuksa. Po prostu wraz ze wzrostem wiedzy, wzrasta trudność zadawanych pytań i coraz mniej osób jest w stanie na nie odpowiedzieć... Pozostaje grzebanie samodzielne.

---
Na koniec powiem, że jestem miłośnikiem Linuksa i gorąco mu kibicuję. Uważam jednak, że nie wolno mamić użytkowników Windows fałszywymi obietnicami (czego autor felietonu nie czyni, ale jest to grzech popełniany przez wielu zwolenników systemów alternatywnych). Tak więc Linux nadal generalnie pozostaje trudniejszy od Windows, co nie znaczy, że przeznaczony jest dla wybrańców.

prezesunio (niezalogowany) | 03.01.2007 19:52
image
Avatar
#26

Witam,
artykuł ten przypomina dewagację na temat wyższości świąt wielkanocy nad świętami bożego narodzenia, Dlatego też pozwól mi na replikę:
Nie jestem jakimś wybitnym specem od oprogramowania ani informatyki ale nie jestem też lamerem i jakiś rok tem zachciało mi się eksperymentować z linuxam a dokładnie z Fedorą.
Miałem zainstalo9wany XP na jednej partycji a na drukiej zachciałem zainstalować Fedore. Włozyłem płyte i pierwszy zooonk, trzeba stwożyć jakieś katalogi jakieś códawianki, ale mówie sobie oki, poszperam w necie i dowiem się o co chodzi. Znalazłem informację i zaczynam instalować na nowo, ufff oki, jakoś poszło, sterowniki się zainstalowały pięknie, wszystko śmiga. Super łatwo skofigurowałem sobie dostęp do neta (kożystam z neostrady, modem lucenta podpinany na złącze com) kliknąć 2 razy, wprowadzić hasło i logi i już mogłem podłączyć siobie internet. Na całe szczęscię bo inaczej bez netu nie dowiedział bym się dlaczego nie chce grać muzyka ani dlaczego nie mogę obejrzeć filmu - ups a miał być łatwo. No dobra, pomyślałem sobie, poszperałem i znalazłem, że trzeba zainstalować jakieś paczki, jakieś programiki, no dobra , pośćiągałem co potrzebuję ale ale..... nie da się kliknąć na pliku i zmusić go samodzielnego zainstalowania ZONKK. Kurde, myślę sobie, o co chodzi, aaa trzeba znać komendy uuuu, ale dobra od czego jest google i fora, poszperałem i znalazłem, po tygodniu udało się zmusić fedore do wydawania dzwięków. W międzyczasie wyszła nowa wersja liska, więc zachciało mi się zainstalować nową wersję HELP wyrwało mi się z piersi bo lisek sie nie chce zaktualizować , UPSSSSSS, dobrze że koleżanka zna maniaka linuxowego, przy pomocy którego, po godzinnym instalowaniu pakietów dodatkowych udało się zaktualizować liska no, w końcu i tu niespodzianka, coś mi się wcisneło i wyłonczyło mi się środowisko graficzne i mam dostępny tylko wiersz polecem, o matulu ale wdepnołem, z nikąd pomocy. Trudono fedora leci do kosza wracam do windy :) ale ale, fedora nie daje się odinstalować no to format c: z tym tylko że fedora leci w niebyt ale został grub który nie pozwala ani uruchomić windy ani przywrócić fedorki, jednym słowa lipa. Dobrze, że skopiowałem sobie wszystkie dane wcześnieja winda po 2 latach wymaga reinstalacji więc bez żadnych skrupułów poleciał format obu partycji i mam spokój z pakietami, grubami i innym badziewiem. A co do laptopa to gdyby autor kupił lapa z preinstalowanym windowsem to miał by aktualne sterowniki i nie musiał by nic instalować . Pozdrawiam, a do linuxa to wróce ale tylko dystrybucji typu LiveCd. Pozdrawiam serdecznie

RiK (niezalogowany) | 03.01.2007 19:54
image
Avatar
#27

opowiadanie może i fajne, ale..... nie wiem skąd taki pomysł że fajniejszy system to taki który się szybciej zainstaluje i bezproblemowo wykryje sprzęt, tylko co dalej? dla grona użytkowników instalacja samego systemu +sterowniki to 50% "nowego czystego systemu". A na koniec wszystkiego dobrego dla Linuxa i XP :)

Marian (niezalogowany) | 03.01.2007 20:00
image
Avatar
#28

@plgacz wydaje mi sie, że msliwa zainstalował swój xp z przed kilku lat. Jedyne Moje zastrzezenie to, że to znowu ubuntu (Fakt korzystam z niego, ale jestem średnio zadowolony, czekam na Etch "stable")

A tak poza tematem to fajna tak reklama na vortalu "Zalegalizuj xp tylko 532 zł+vat" i dale są pokazane zagrożenia i pisze "nie ryzykuj" ciekawe w jaki sposob legalny winxp chroni Mnie przed zagrożeniami typu wiry, spyware, trojany itd.
Nieźle sie przy tym uśmiałem.

pozdro

KtOś ... (niezalogowany) | 03.01.2007 20:03
image
Avatar
#29

No tak zawsze jest ten co interesuje sie Linuxem i przez całe życie prucz niego nie widział świata to nie ma sie co dziwic ze jedzie na XP , albo jak mu juz raz sie nie chciał zainstalowac , czy sie zerestował w niodpowiednim momencie to juz Win jest beee , moze i jest w tym prawdy ze M$ nie tworzy co rok czy co miesiąc nowego Windowsa tak jak w przypadku Linuxa , praktycznie co 1-2 miesiące nowy i w sumie tych dystrybucji jest XX.... a zeby Co chwile winowsa nie tworzyli od nowa to robią cos takiego jak Service Pack 1,2 .... który naprawia błędy , a w przypadku Linuxa to by wyszło kolejne niewiadomo co typu Ubuntu 11 , Mandriva 2007.44 i wiele innych co , po miesiącu czy dwóch okazało by sie ze nastepna wersja jego wychodzi np. Ubuntu 11.01 i naprawia pare rzeczy ( z tymi Linuxami to przykład taki wiem ze takich wersji nie ma , ale nie minie 2-3 misiące i bedzie ;) ). Moze i Windows sie wiesza czy inne sprawia problemy , ale wole juz taki system niz jego konkurent Linux na którym są zainstalowane domyslnie z systemem programy a po za tym nic innego nie da sie normalnie zainstalowac , trzeba go konfigurowac i rózne emulatory itp. rzeczy pododawac przez konsole zeby co kolwiech chodziło innego niz to co jest w standardzie na CD , a w Windowsie tego nie ma , instaluje co chce , kiedy chce i jak chce , niktórzy twierdzą ze Windows jest do d** bo trzeba konfigurowac długo , ta za to Linuxa nie trzeba ?! ... , mnie jakos cała instalacja windowsa i sterowniki do wszystkiego itp. i nawet oddzielnie service packa i łatek zajmuje 2 godziny maxymalnie 2,5 i smiga wszystko co chce .... a w Linuxie o tyle dobrze ze wszystko jest na CD typu pakiety biurowe, do obróbki graficznej itp. ale to są programy które są mało popularne bądz tylko zrobione przez kogos dla linuxa i puszczone w sieć , i wątpie w to ze Linux stanie się kiedys tam w przyszłosci bardziej popularny niz Windows;wtedy moze byc konkurentem gdy bedzie w pełni podobny do Win ze nie trzeba grzebac, konfigurowac bawic sie w komendy i wpisywanie róznego typu czegos zeby ten system normalnie wszystko uruchamiał ... to wtedy sam bym sie przesiadł z Windowsa na Linuxa

WINDOWS (niezalogowany) | 03.01.2007 20:06
image
Avatar
#30

ARtykul tnedenscyjny na MSDN AA mozna pobrac windows XP z zintegrowanym sp2

Mariusz (niezalogowany) | 03.01.2007 20:16
image
Avatar
#31

Ludzie myślą, że linuks jest trudny. Ale system, gdzie trzeba dbać o fragmentację dysku, szukać spywaru i trojanów, czyścić rejestr, posiadać aktywny skaner antywirusowy, usuwać pliki tymczasowe i sprawdzać czy coś się nie dodało do Autostartu, jest OK, bo wszystko robi się dwoma kilknięciami.

niezależny obserwator (niezalogowany) | 03.01.2007 20:20
image
Avatar
#32

Prezesuniu, uważaj na wersje LiveCD, a zwłaszcza na Ubuntu - po odpaleniu takiej płyty na nowo będziesz potem ustawiał (w XP na przykład) stronę domową w przeglądarkach i jeszcze parę innych drobnych atrakcji po drodze zobaczysz.
Osobiście z Fedorą też miałem problemy, była to jedyna odmiana Linuksa, która na obrazie mojego monitora wywoływała latające paski i komunikaty w stylu "out of range". Zdecydowanie jej nie polecam.

M@ster (niezalogowany) | 03.01.2007 20:25
image
Avatar
#33

Jakoś nie pasuje mi tytuł felietonu do zawartości, gdyż opisuje on jedynie niedość że instalację to jeszcze specyficzny przypadek że akurat windows się wyłożył. A co dalej? instalacja to chwila, a przeciez na codzien nie instaluje systemu za każdym razem tylko go używamy!!! a w tej dziedzinie brak jakiegokolwiek porównania. Można powiedzieć że autor sugeruje się pierwszym wrażeniem. Gdybym każdy miał tak robić to ja dziękuje.

Taka moja mala dygresja jeszcze, nt. mojej osoby i chyba wielu innych. Mianowicie w podanej sytuacji dał bym sobie radę z windowsem (tj integracja sp2 itd). Gdyby natomiast linux mi sie wysypal w taki sposob to pass z miejsca ;) nawet jesli byla by to drobnostka. Sadze ze jednak wiekszosc osob czuje sie w windowsie jak ryba w wodzie i zmuszanie ich sila do wyjscia na ląd nic nie da :P

pio (niezalogowany) | 03.01.2007 20:35
image
Avatar
#34

Jak już autor bierze najnowszego ubuntu to też najnowszy windows (Vista). A gdy bierze XP bez sp2 to niech porównuje do Ubuntu 4.10 lub jesze wcześniejszą wersję.

Pawel (niezalogowany) | 03.01.2007 20:36
image
Avatar
#35

Wedlug mnie autor artykulu podszedl bardzo ogolnikowo do tematu. Niestety nie moge sie zgodzic, ze linux (ktorego uzywam codziennie od 3lat) jest prosty. Obawiam sie, ze zapalony "klikacz" windowsowy rozlozy sie gdy np. po upgradzie systemu szlag tafi X-y i trzeba bedzie poszukac w logach co jest przyczyna nieprawidlowego dzialania systemu. Poza tym wszystko jest fajnie jak urzadzenia wykryje hotplug. Ja mialem np. przypadek, ze modulem do karty WI-FI rtl8180 (jeden z najbardziej popularnych chipsetow), ze trzeba bylo recznie modyfikowac zrodla modulu zeby sie wogle skompilowal (standardowo do jadra 2.6.18 tego modulu nie ma od wersji jadra 2.6.15 zmienil sie nieznacznie API do modulow wystarczajaco zeby wywalic kompilacje). Trudno chyba wymagac od przecietnego uzytkownika zeby znal jezyk C i strukture modulow do jadra. Co do Ubuntu. Niestety mam z nia zle doswiadczenia - ma zawalony framebuffer obslugujacy tryb graficzny przed X-ami (nie dziala np. na Radeonach 9200). Linux jest dobry przede wszystkim do zastosowan sieciowych (ale tez to trzeba robic z glowa - linux i programy sieciowe sa dziurawe, trzeba czesto robic aktualizacje, czesto po aktualizacji zmienia sie format plikow konfiguracyjnych - to jest dopiero zabawa). Moze tez sluzyc jako prosta platforma biurowa. Niestety w zaden sposob sie nie nadaje na system operacyjny do domu. Swego czasu uraczylem moja zone (swietnie umiejaca obslugiwac system windows) Debianem 4.0. instalujac go na komputerze domowym i po krotkim przeszkoleniu zaczela go uzywac. Niestety zauwazylem, ze sie strasznie gubila co gdzie jest zapisywane przy sciaganiu z internetu (gubila ja dziwna - inna struktura katalogow oraz tzw. montowanie urzadzen), problemy z utrata danych w przypadku nieodmontowania dysku wymiennego, pendrive, dziwne czcionki (wieksze) polskie litery mimo najnowszych skompilowanych sterownikow do drukarki i programu CUPS. Dodatkowo uzytkownicy windows-a maja pewien brzydki nawyk. Jak cos nie dziala stawiaja od nowa system. W linuxie jest wiecej z tym roboty, bo nie wystarczy postawic od nowa system (zaawasowani uzytkownicy linuxa tego nie robia) lae trzeba go calego aktualizaowac. Robie co miesciac w swoim debianie na laptopie apt-get dist-upgrade i sciaga mi przecietnie 100MB pakietow. Nieaktualizowany system przez pol roku potrzebuje sciagnac ok. 600MB pakietow - i jest to niestety duzo bardziej czasochlonne niz zainstalowanie windows nawet z kiklunastoma sterownikami

kremat0r (niezalogowany) | 03.01.2007 20:39
image
Avatar
#36

Zasadniczą różnicą pomiędzy linuxem a windowsem jest taka że , instalując windowsa-to ty przystosowujesz się do systemu, a instalując linuxa to od dopasowuje się do Ciebie.
Moim distro było Arch, Slackware. Wszystko pod twoją kontrolą!
Obecnie używam PC-BSD 1.3 z powodu ze inni (mama, tata) używaja komputera i radzą sobie lepiej niż na windowsie!!

Sądzę ze osoba kompletnie nie skażona windowsem rownie dobrze poradziła by sobie na obydwu systemach.

ps . nic niemam do samego systemu XP

Pawel (niezalogowany) | 03.01.2007 20:42
image
Avatar
#37

Marian napisal:
> A tak poza tematem to fajna tak reklama na vortalu "Zalegalizuj xp tylko 532 zł+vat" i dale są pokazane zagrożenia i pisze "nie ryzykuj" ciekawe w jaki sposob legalny winxp chroni Mnie przed zagrożeniami typu wiry, spyware, trojany itd.
Nieźle sie przy tym uśmiałem.
Piracki Windows ma zablokowany Windows Update. Kazdy (nawet najlepszy) nieaktualizowany system jest dziurawy, a podlaczony do internetu jest zagrozony. Nie wiem co w tym jest smiesznego?

G.Gn7 (niezalogowany) | 03.01.2007 20:43
image
Avatar
#38

Świetny Felieton! Oby tak dalej! Tylko szkoda, że producent kamery uległ monopolowi Microsoftu.....

baf (niezalogowany) | 03.01.2007 20:43
image
Avatar
#39

i co to ma wspolnego z felietonem? Historia problemu winXP na laptopie. I co? Co to ma wspolnego z tematem. Jedna jaskolka wiosny nie czyni. A w rzeczywistosci jest raczej tak, jak napisal "prezesunio". Niestety. I nie jestem zadnym fanem MS ani przeciwnikiem Linuxow. Obiektywnie rzecz biorac Windows jest latwiejszy, bardziej user-friendly itd. niz Linux. Oczywiscie, ze mozna wszystko w Linuxie zainstalowac, skonfigurowac i dopasowac. Pytanie tylko, jakim kosztem, i komu sie chce.

Marcin80 (niezalogowany) | 03.01.2007 20:50
image
Avatar
#40

Po prezentacjach Pana M. Śliwy dotyczących Linuxa postanowiłem wypróbować Linuxa. Wybrałem Ubuntu jako, że takową dystrybucję polecał msliwa dla początkujących. Ja nie byłem nawet początkującym... O Linuxie nie wiedziałem po prostu nic oprócz tego, że coś takiego jest no i oczywiście, że jest diabelsko trudny. Pobrałem, wypaliłem i zainstalowałem na drugim dysku. Po raz kolejny włączyłem sobie prezentację o partycjonowaniu i rozpocząłem instalację. W zasadzie osoba, która instalowała Windowsa powinna sobie poradzić bez trudu. Pierwsze co mnie zaskoczyło to działający internet (kablówka) następnie w głośnikach "był dźwięk" a wszystko bez instalowania sterowników oraz natychmiastowa możliwość zainstalowania aktualizacji on line. Wygląd bardzo przejrzysty tylko rozdzielczość nie taka jak trzeba... Jednak wsparcie (forum Ubuntu) innych użytkowników okazało się naprawdę imopnujące a poza tym znalazłem świetnych przewodnik na Wikipedii. Na dobrą sprawę znalazłem tam wszystko czego potrzebowałem. Pakiet biurowy (Open Office), który był już zainstalowany domyslnie bez problemu radzi sobie z moimi plikami z MS Office - absolutnie zero błędów. Wczoraj "zainstalowałem" partycje NTFS z drugiego dysku i na dobrą sprawę mogę zapytać o co tyle hałasu z tym topornym Linuxem? Zdaję sobie sprawę, że Ubuntu jest łatwiejszą dystrybucją, ale ja właśnie tego oczekiwałem. Dalej korzystam z Opery, Thunderbirda, Skype'a (tu niestety bez kamerki) i Gadulca. Dalej mogę włączyć sobie film na DVD (VLC Player) i posłuchać jakiejś mp trójki. Nie czuję aby Ubuntu mnie ograniczało w jakiś sposób w porównaniu do Windowsa. Wszystko jest bardzo przejrzyste (Gnome) i stabilne (tu konieczna jest uwaga, że na Ubuntu działam dopiero od 5 dni). Nie jestem oponentem Microsoftu. Powiem więcej byłem zadowolony z Win XP. Do sprawdzenia "co w trawie piszczy" skłoniły mnie prezentacje Pana Śliwy i zwykła ludzka ciekawość. Jeżeli ktoś czuje potrzebę sprawdzenia innego systemu to naprawdę zachęcam. Konfiguracja Linuxa (Ubuntu) jest na pewno pod wieloma względami inna niż w Windowsie, ale nie już nie koniecznie trudniejsza.

jamirq (niezalogowany) | 03.01.2007 20:54
image
Avatar
#41

No coz smiac sie czy plakac...tego nie wiem. Moze redaktor zainstaluje dystrubucje linuxa z 2001 roku i zobaczy czy nie ma problemow. Pisze, ze ma dostep do MSDN AA i z Windowsa na tej licenji korzysta zatem moze sciagnac tego z SP2?? U mnie na uczelni jest dostepny. Czy jak kupie Suse 9.3 pudelkowy to jak ukazala sie wersja 10.1 dostalbym za friko z inicjatywy producenta nowy dysk instalacyjny?? Nie wiem. Of kors moge sciagnac nowy obraz z Netu ale to takze wymaga dostepu do drugiego komutera, wiec co to za argument???

Widze, ze redaktor Śliwa probuje udobruchac zwolennikow Linuxa ktorzy ostatnio sa bardzo niezadowoleni z Dobreprogramy.pl

Microsoft juz od ponad roku sprzedaje system w wersji z SP2.

I moge dac odwrotny przyklad. Mam starszego laptopa dell x200 na ktorym windowsxp smiga jak milo (rowniez licencja z MSDN AA), a proba odpalenia Fedory 6 livecd jest niemozliwa.

dArk (niezalogowany) | 03.01.2007 20:55
image
Avatar
#42

Spersonalizowana za pomocą nLite płytka XPeka załatwia wszystko, nie muszę nic instalować, wszystko jest na pokładzie. I po kiego mi w takim razie linux?

PrzeM (niezalogowany) | 03.01.2007 21:15
image
Avatar
#43

Felieton.... tak... no cóż.... widać że autor na dziennikarza się nie nadaje... chyba że Wybiórczej. Kilkadziesiąt sterowników... chyba jak każdą rozdzielczość instalował z osobna.

PIOTR@S (niezalogowany) | 03.01.2007 21:16
image
Avatar
#44

ubuntu linux dla poczatkujacych tylko dlaczego opisuje procesu instalacji kart rozszerzen np blue connect, drukarek skanerów np canona do tego nie opisuje ze ubuntu nie ma roota właczonego ale co dla usera nie potrzebne ? phi dla mnie linux to tylko wersje dopracowane jak suse albo fedora ubuntu to taki linuxowy xp prawie nic niechce chodzic a jak sie juz ma 2 karty graficzne to hohoho odrazu krenel panic x wywalaja sie przykład instalujesz karte wbudowna gf 6100 potem dokładasz na pci 7300 jako zeby podłaczyc drugi monitor i co pupa blada ten ubuntu poprostu robi bee dlatego dla mnie ubuntu to wersja demo i nie podzielam zachwytu ta dystrybucja

dociekliwy (niezalogowany) | 03.01.2007 21:19
image
Avatar
#45

Wcale nie musimy instalować odpowiedniego oprogramowania ponieważ wystarczy wiersz poleceń:
Tworzymy katalogi
D:DYSK z podkatalogami CD i SP2, następnie skopiowanie do katalogu
D:DYSKCD zawartości dysku instalacyjnego Windows XP, a do katalogu D:DYSKSP2 Service Pack-a 2
Następnie należy rozpakować do katalogu D:DYSKSP2 poprawkę Service Pack 2
D:CD DYSK
D: DYSK>CD SP2
D:DYSKSP2>WindowsXP-KB835935-SP2-PLK.exe / x - koniecznie z parametrem x
Korzystamy również z linii poleceń, przechodzimy do katalogu D:DYSKSP2i386UPDATE i uruchamiamy plik update.exe z parametrem / integrate, pamiętając o podaniu ścieżki dostępu do właściwych plików.

D:DYSKSP2i386UPDATE>update /integrate:D:DYSKCD

ot cała integracja (ale chyba użytkownik Linuksa umie posługiwać się wierszem poleceń nawet w Windows)
piszę to z XP ale używam na co dzień Linuksów Slackware i Kubuntu

buras (niezalogowany) | 03.01.2007 21:19
image
Avatar
#46

no i czego własciwie dowodzi ten artykuł? że se gość wgrał linuxa na laptopa. niech teraz koleś odpali na nim jakąś nową girkę. hehe

szkuciak (niezalogowany) | 03.01.2007 21:21
image
Avatar
#47

ubuntu+automatix i po krzyku szybkie łacze i 1 godzina czasu wszystko śmiga jak trza .kodeki są , dvd jest i wszystkie bajery tego typu pozdrawiam ..... na laptopie acer travelmate 2400 wszystko śmiga chociaż przyznam ze maiłem troche problemów z wyświetlaczem :)
ale jest www.ubuntu.pl no i oczywiście google .

Lelek Kozodoj (niezalogowany) | 03.01.2007 21:24
image
Avatar
#48

@ dArk
Powiadasz że używasz tylko tych "czterech" programów dostępnych jako wtyczki do doinstalowania za pomocą nLite?
Nie bredź z łaski swojej...

Lewus (niezalogowany) | 03.01.2007 21:28
image
Avatar
#49

Nie żebym uważał się za jakiegoś wielkiego fana MS, chciałem nawet przejść na Linuxa ale po instalacji uznałem, że bez chociaż średniej znajomości języków programowania mogę sobie darować... tak czy siak ten "felieton" jest baaardzo tendencyjny...

1. Porównywanie XP bez SP2 do najnowszej wersji Ubuntu... może zaczniemy porównywać najnowsze Ferrari do Malucha?

2. Sterowniki... "czego prawie każdy wymaga resetowania komputera." - przecież to wielki problem kliknąć na końcu instalacji "uruchomię komputer później" i zainstalować wszystkie sterowniki na raz, a potem uruchomić ponownie... pozornie tak proste, a jednak tak trudne...

3. "bez problemu mogę także hibernować komputer." - faktycznie, na XP jest to w prost nie możliwe.

4. "kto zabronił Microsoftowi wydawania nowych wersji co rok, albo nawet częściej?" - strona producenta -> ściągamy najnowsze oryginalne i na 150% działające sterowniki... zresztą nigdy się nie spotkałem z nieznalezieniem przez XP sterownika do jednego z głównych podzespołów...

5. Co ma wniosek do całej reszty? W rozwinięciu został przedstawiony rzekomy problem instalacji przestarzałego XP oraz instalacja nowego Ubuntu - to ma świadczyć o łatwości Linuksa?

tex (niezalogowany) | 03.01.2007 21:43
image
Avatar
#50

Art jest słaby mimo że autor prezentuje se jako pasjonat Linuksa...nie będe dodawał nic wiecej ponieważ kilku userów już napisało co mysli i zgadzam się z nimi (mam na mysli negatywne nastawienie)

Foxior (niezalogowany) | 03.01.2007 21:48
image
Avatar
#51

niechcialo mi sie czytac wszystkich komentarzy... ale za cos takiego:

"do karty graficznej, dźwiękowej, monitora, karty Wi-Fi, obsługi bluetooth, kamerki, modemu i touchpada, z czego prawie każdy wymaga resetowania komputera." autor powinien po lapach dostac... moznajeszcze bylo napisac o HDD, FDD, CD DVD i innych, klawiaturze, myszce... no nie!! autor chcial na sile podkreslic to ze w WinXP sa problemy ze sterownikami... nie przypadkiem po to by zmniejszyc te,ktore wystepuja pod Linuxem? Na codzien kozystam z WinXP i 2003 Serv ... mialem stycznosc z Ubuntu i Mandriva i tu sie dopiero klocki pojawiaja... by napisac w stylu autora tego felietonu... jeszcze rok temu nie mozna bylo na wiekszosci edycjach linuxa zainstalowac modemu adsl! (to tak jak nie da sie zainstalowac WinXP z SP1 na blaszakach z dyskami sata / trzeba miec osobne stery)

Felieton nie jest obiektywny, autor podal zly przyklad swiadczacy o jego niewiedzy... gdybym mial smykalke polonisty lepiej bym to napisal :P

Życze sukcesow

kuba (niezalogowany) | 03.01.2007 21:49
image
Avatar
#52

po pierwsze, na msdn aa jest xpsp2, ale to przedmowcy juz pisali.

po drugie, kamerka, co "łatwo włączyć się jej nie da". no rzeczywiscie. nie da sie. trudno. niewazne. dobrze ze to kamerka bo jakby to byla karta graficzna to by juz ubuntu takie fajne nie bylo no nie?

Aciu (niezalogowany) | 03.01.2007 22:08
image
Avatar
#53

Dobrze, że w temacie występuje znak"?" To jest przecież pytanie retoryczne na które odpowiedź brzmi NIE! ---------
"Nie zgadzam się jednak z popularnym poglądem, że Linux jest systemem tylko dla maniaków i nie może zaoferować zwykłemu użytkownikowi funkcjonalnego i przyjemnego środowiska do codziennej pracy." - może nie tylko, ale przede wszystkim dla nich.
Po co się męczyć i szukać godzinami informacji jak zainstalować dany pakiet i inne potrzebne składniki(które nie są dołączane do dystrybucji), skoro można zainstalować Windowsa, nawet wersji Milenium ;) i wszystkie kroki intuicyjnie stawiać.
Pozdrawiam
Linuxonielubiący

q5 (niezalogowany) | 03.01.2007 22:15
image
Avatar
#54

Całe te komentarze w większości nic nowego w temacie nie wnoszą po części są to powielane frazesy wyciągane na wierzch co jakiś czas przy tego typu publikacjach.
I dodam iż co jakiś czas zgłaszają się do mnie osoby zainteresowane płytkami Gnu/Linux montują sobie te systemy i z kontaktów z nimi wynika iż są zadowoleni z nowego dobytku. A teraz jeszcze raz napiszę nie dowodźmy wyższości Świąt Bożego Narodzenia z Swiętami Wielkanocnymi dotyczy to również Windowsa i Gnu/Linuksa to po prostu z założenia całkiem inna filozofia podejścia do systemu i to by było na tyle.

sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 03.01.2007 22:19
image
Avatar
#55

Jest to obiektywny artykuł człowieka miłującego linux - z którym wcale nie muszę się zgodzić...

po co to wszystko (niezalogowany) | 03.01.2007 22:21
image
Avatar
#56

nic nie wnosi w nic ten artykuł, chyba napisałeś go bo nie miałeś co robić a chciałeś powiedzieć jaki to jesteś wspaniały i w ogóle, albo ...... w ogóle co ty napisałeś, dno

PS. Kup sonie windę z ze zintegrowanym SP2 (innej już nie kupisz)

Danielse (niezalogowany) | 03.01.2007 22:23
image
Avatar
#57

Wiecie co ja też jestem miłośnikiem linuxa, ale niestety po zakupie laptopa mam problem z dzwiękiem i z kartą Wireless pod linuxem.No ale cóż może coś uda mi się zrobić.

Pazuzu (niezalogowany) | 03.01.2007 22:23
image
Avatar
#58

W tym artykule jest sporo racji. jako że niedawno kupiłem nowy dysk twardy instalowałem na nim systemy: Windows XP HE SP2 oraz jakieś kilka dni po tym openSuse 10.2. Na instalację i konfigurację Windy trzeba było przeznaczyć cały dzień i sporo zostawić na dzień późniejszy. Trzeba było po instalacji samego systemu zainstalować wiele sterowników (system nie widział np. karty dźwiękowej), wszystko to bardzo czasochłonne, Autopatchera, antywira, firewalla itd. Po każdej takiej instalacji oczywiście restart.
Natomiast instalacja i konfiguracja Suse to było około 2 i poł godziny roboty. Cały sprzęt od razu wykrył, do yasta szybko dodałem nowe repozytoria, stery do karty grafiki zainstalowane kilkoma kliknięciami myszą, zmora suse czyli kodeki (choć na windowsie one również sprawiają kłopoty) również szybciutko się zainstalowały. Dwa restarty w zupełności wystarczyły
Podsumowując - oba systemy sa podobnie łatwe w obsłudze. Na windzie trudności może sprawić początkującemu konieczność instalowania wielu oddzielnych programów, zwłaszcza zabezpieczających, na suse zaś cała filozofia to dodanie repozytoriów do yasta.

bla bla bla (niezalogowany) | 03.01.2007 22:36
image
Avatar
#59

Jeśli będzie wsparcie dla nowych gier i komercyjnych programów to przechodzę na Linuxa bez dwóch zdań. Nie mam czasu na zabawy z linuxem chociaż bardzo bym chciał. Uwierzcie mi ludziska znam nie jedną koleżankę :) która ma problemy z głupim windowsem więc to kwestia chcenia dobrych chęci i odrobine wolnego czasu.

m-r-x (niezalogowany) | 03.01.2007 22:44
image
Avatar
#60

btw: wszystko jest do zrobienia i na win i na gnu/linux... tylko pytanie czy chcesz byc kolejnym pacjentem (inwigilowanym) microshita ktory na ciebie donosi..?

KtOś ... (niezalogowany) | 03.01.2007 22:59
image
Avatar
#61

W ogóle to ja myslałem ze to beda jakies porównania , ze ten system jest taki a ten taki ze temu sie szybciej włącza to a temu nie ten posiada to a ten to , wykresy , tabele , wogule jakies porównania , co kolwiek , wogule popieram to co ktos tam wczesniej napisał ze tytuł wogule nie jest trafny do tej prezentacji czy jak to w ogóle mozna nazwac , w tym tekscie nie ma nic prócz tego ze miał problem z zainstalowaniem XP , no to fest mi argument zeby stwierdzic ze Linux jest łatwiejszy od Windowsa , tylko dlaczego nie porównał rocznikowo Linuxa a Windowsa bo 2001 a 2006 to raczej jest troche, i cekawe czy by wtedy nie miał by problemów , ciekaw jestem czy w ogóle by ten system ruszył na tym laptopie to jest raz, a dwa jak widac i czytając to jest zwolennikiem Linuxa , a wiadomo jak to jest ze chocby sie miał wysmiewac itd. czy nawet kłamac w żywe oczy to i tak bedzie za Linuxem , tylko dlatego bo cos mu raz nie wyszło na Winie to juz jest blee. Sam osobiscie nie mam nic do linuxa miałem zainstalowanego 3 razy za pierwszym razem , zaskoczyło mnie ze taki system posiada wszystko praktycznie co potrzeba do pracy biurowej , wygląd i wogule , ale to tylko na pierwszy rzut oka , Linux zniechęca tym ze jest ta konsola i trzeba wpisywac przerózniaste komendy zeby cokolwiek zainstalowac, skonfigurowac itp. i to ze nie mozna normalnie instalowac rzeczy tak jak w windowsie , gdyby nie to to naprawde Linux stał by sie wtedy konkretnym rywalem dla windowsa , a tak pod tym względem to Linux własnie zniechęca , mam nadzieje ze to kiedys poprawią ze bedzie mozna normalnie wszystko robic jak na Windowsie ...to tyle

tomilipin (niezalogowany) | 03.01.2007 23:07
image
Avatar
#62

Ja ten felieton odebrałem tak, jakby wielkiemu zwolennikowi Linuxa używającemu sporadycznie Windows, system ten dał małego prztyczka w nos a człowiek od razu się zbulwersował - i w toku swojej złości napisał ten oto tekst.

Sidhmor (niezalogowany) | 03.01.2007 23:14
image
Avatar
#63

Powiem tak... i mówiłe to juz wiele razy. W Polsce o ile mi wiadomo monopol jest zakazany, a Microsoft jest monopolistycznym gigantem. Jasne, wolny rynek, nie chcesz nie używaj - ktos powie. Ale dlaczego idąc do szkoły nie mam możliwosci żeby na lekcjach informatyki nauczyc sie obsługi linuksa czy inneg osystemu... wychowany na windowsie jestem zmuszony do jego uzytkowania w późniejszym czasie... dlaczego np. TP nie udziela wsparcia dla posiadaczy linuksa, chociaż w minimalnych wymaganiach neostrady jest on wskazany jako system operacyjny obok windowsa... cała branża komputerowa kręci się w około Wina, chociaż tak naprawdę jest to system przestarzały, zasobożerny i co najważniejsze - za to w sumie stare pruchno płacimy duze pieniądze. Gdyby jesze za tą kasę dostawałem dobry produkt (już nie mówię super) to bym sie nie denerwował. A co do aktualizacji wina, to co, jeżeli kupiłem windowsa Xp 5 lat temu, to znaczy że dzisiaj musze się gimnastykować, żeby dostać nową wersję... a z np. ubuntu wystarczy złozyć zamówienie i dostajesz nową wersję za zadrmo!!! Dlatego uważam, że prędzej czy później M

Tazoo (niezalogowany) | 03.01.2007 23:36
image
Avatar
#64

Trzeba było dać tytuł felietonu:
Linux prawie jak Windows... reszte dośpiewajcie sobie sami. Co do treści felietonu to powiem jedno przerost formy nad treścią. Jeśli miał mnie zainteresować linuxem to nici z tego.

MaTriX (niezalogowany) | 03.01.2007 23:41
image
Avatar
#65

Windows jest OK a LINUX bardziej. XP to ****.. Linux jest lepszy, co prawda niewszystkie distro Linuksa są łatwe w instalacji np Fedorki :) A ktos tu wspomniał, że po odpaleniu LiveCD zmienia sie cos w WIndowsie, chlopcze, jak bym Cie dorwał za te głupoty, to bys wiedzial jak działa LiveCD! LiveCD niekożysta z dysku twardego tylko z dysku RAM, a to różnica.. a to że se ustawiłeś coś innego w windzie i zwalasz to na LiveCD to juz problem twój...

Felieton ciekawy, bardzo mi się podobał. Czekam na kolejny! :)

eth0 (niezalogowany) | 03.01.2007 23:46
image
Avatar
#66

prezesunio


nie dość ,że frajerski nik to i lama jesteś ,cięzko uruchomić konsole odzyskiwania w xp( hmm a co to takiego:P) i wydać komende fimbr ( a to w xp sie wydaje jakies komendy :P) a reszte komentarzy to olałem bo jak doszedłem do momentu,że live cd zmienia strony w przeglądarkach( przeciez on ma dyski ustawione w tryb odczytu a nie zapisu ,a nawet jak sam ustawiles,to nie wiem jakim cudem tak sie stalo,pokaz mi to bo nie wierze!) to wymiekłem...Co do artykułu ,autor pokazał tylko jedną strone medalu,mógł opisać kolejne 2 tygodnie używania...Pozdrawiam tych "wszystkowiedzacych" prezesuniów :P Boze co za nick bleee

Pigmej (niezalogowany) | 03.01.2007 23:48
image
Avatar
#67

@PIOTR@S

Jak to nie ma roota wlaczonego? Gdzie zes sie takich glupot naczytal?

sudo passwd root i po sprawie jak chcesz miec "normalne" konto root.
A i tak bezpieczniej wykonywac wszystko przez sudo polecenie. Od biedy mozesz zawsze dac sudo su i juz jestes na koncie roota... No ale dla Ciebie to konto jest wylaczone...

Tak sie wlasnie rodza plotki... Zachwile ktos przeczyta twoj komentarz, stwierdzi ze nie ma roota na Ubuntu, powtorzy koledze itd...

PuFF (niezalogowany) | 03.01.2007 23:56
image
Avatar
#68

a ja mam piękną dziewczyna i jej poświęcam czas wolny:D ani ubuntu ani xp czy vista tego nie zmieni :)

neutralny (niezalogowany) | 04.01.2007 0:01
image
Avatar
#69

O co w ogóle cała ta dyskusja ?? Każdy używa takiego systemu jaki Mu się podoba i jesli chce mieć darmoszkę instaluje Linuksa a chcąc wydac kaskę Kupuje Windows, to przecież bardzo Proste i oczywiste ...

czytelnik (niezalogowany) | 04.01.2007 0:10
image
Avatar
#70

Tak naprawdę ten artykuł nie wnosi nic szczególnego. Rozważania autora z tematu(choć nie jest to rozprawka) odnoszą się wyłącznie do 2 sytuacji.
Autor napisał, że nie dało się zainstalować systemu Windows bez Sp2. Natomiast wynalezienie sobie płytki z Sp2 może być czasochłonne itd. No ale, gdy chcemy pozyskać linuxa, też musimy go sobie ściągnąć, a co za tym idzie mieć dostęp do komputera i internetu(lub zamówić, ale też trzeba mieć net). Czynności potrzebne do uzyskania linuxa trwają więc tyle samo co wejście na stronę ms i zamówienie płytki Sp2. Więc na to samo wychoddzi.

baran0 (niezalogowany) | 04.01.2007 0:22
image
Avatar
#71

Mam zainstalowane 2 systemy XP i linuxa , ma sie rozumiec ubuntu 6.10 ,jak dla mnie ubuntu jest bardzo fajnym systemem dla poczatkujacych i chcacych poznac inne srodowisko ,mam nadzieje ze jeszcze bardziej sie unowoczesni , nawet jak by miel wygladac jak windows ,osobiscie mie widze nic dziwnego w windowsie poprostu jeden z 1 systemow i dla tego jest chetniej instalowany jak linux obojetnie jaki ,a jest ich sporo.

jgtodo (niezalogowany) | 04.01.2007 0:28
image
Avatar
#72

Kilka uwag, jeśli można:
Zainstalowanie Ubuntu w redakcji lokalnego tygodnika okazało się sukcesem. Komputer był wykorzystywany przez dziennikarzy do klepania tekstów, surfowania po necie i odbierania poczty. Po padaczce windowsa okazało się, że wsiąkła instalka. Ubuntu zainstalował się bezobsługowo. Był prawie gotowy do pracy od razu po instalacji. Dziennikarze nękający informatyka wciąż tymi samymi banalnymi problemami przestali przychodzić. Pełny sukces. Jednocześnie jeśli ktoś mnie pyta czy zainstalować linuxa w domu zamiast kupować windowsa prawie zawsze odradzam. Dzieci powyżej 10 lat nie pograją w interesujące je gry na linuxie a próby odpalenia gier w Winnie to dla przeciętnego użytkownika katorga.
Pozdrawiam

a1ex (niezalogowany) | 04.01.2007 0:35
image
Avatar
#73

Mialem Linuxa zainstalownego (Mandriva 2007). I owszem wszystko ładnie chodzilo, sprzet wykryty, ale tylko teoretycznie... Bo jak przychodzi co do czego, to nie da sie uruchomic trybu 4.1 dla glosników, nie dziala tryb SLI w kartach graficznych (tak, jakby pracuje tylko jedna karta), nie działa technologia Cool'n'Quiet w procesorze Athlon 64 i szereg innych 'drobnych' problemow, ktore NIE POZWALAJĄ używać w pełni mojego komputera.
Druga sprawa. Instalacja jakiegokolwiek oprogramowania... Zupelnie inaczej niż w Windows... Owszem, istnieje juz bardzo ładny program do instalacji oprogramowania w Linuxie w sposób cywilizowany i dla ludzi niekumatych. Nie znam na tyle Linuxa, zeby wpisywać komendy do konsoli systemowej. I nie zamierzam sie uczyc tych polecen, bo nie mam czasu. Jestem wzrokowcem, jak wiekszość facetów i lubie interfejs raficzny.
Instalowalem kilka dystrybucji Linuxa (Ubuntu jeszcze nie, ale juz sciagam) i jestem bardzo zadowolony z obslugi tego systemu. Jest naprawde bardzo prosty i intuicyjny w obsludze. Pomimo tego dla zwyklego uzytkownika oferuje tylko to, co jest po instalacji systemu. Żeby zainstalowac dodatkowe programy i sterowniki, trzeba, nieukrywajmy,conajmniej dobrze znać ten system... Osobiście szanuje Linuxa i wiem, ze kiedys (moze za 5, moze za 20lat) bedzie to standardowy system, na ktorym będą sie uruchamiać wszystkie gry, bedą sterowniki do wszystkich urządzeń. Ale żeby tak sie stalo trzeba jeszcze nad tym popracowac...

PZDR, a1ex

Ravalek (niezalogowany) | 04.01.2007 1:10
image
Avatar
#74

Jak dla mnie linux nadal jest trudny w obsłudze i mało intuicyjny. W windowsie nawet laik po krótszej lub dłuższej chwili sobie poradzi ja mimo iż dobrze znam windowsa kiepsko sobie radze z linuxem :/
Żeby zainstalować głupie kadu musiałem w konsoli klepać polecenia w w windowsie poprostu 2x klikam i instalka leci :)))

ubuntu user (niezalogowany) | 04.01.2007 1:17
image
Avatar
#75

Miałem wiele linuksów, ale niedawno zainstalowałem Ubuntu 6.12 i stwierdziłem, że nie warto się już bawić w Slackware, czy KateOS (nie wspomnie o Fedora coś tam). Wszystko mi w nim działa i nawet XGL+Beryl udało mi się odpalić na moim skromnym PIII 800, 256MB RAM i GF2MX i fajnie chodzi. Polecam

Krogulec (niezalogowany) | 04.01.2007 1:42
image
Avatar
#76

Wszystkim krytykującym brak obiektywizmu msliwy pragnę zwrócić uwagę na to, że czytają FELIETON, a specyfiką tego typu materiałów jest to, ZE ZALOZENIA prezentuja one SUBIEKTYWNE spojrzenie autora.

PIO (niezalogowany) | 04.01.2007 1:54
image
Avatar
#77

@Łukasz1979: przecież napisał wyraźnie, że kiedy zrozumiał, że źródłem kłopotów jest brak SP2, zintegrował go z instalką.

think (niezalogowany) | 04.01.2007 1:58
image
Avatar
#78

odkąd pamiętam pracowalem i nadal pracuję na systemach microsoftu. nie ukrywam ale męczy mnie czasem fakt iż duza część aplikacji do przysłowiowego win..(mam na mysli stabilne bardziej dopracowane programy, pakiety biurowe, prog typu antyvir..firewall ect. mozna by długo wymieniac) jest płatna a co z tym idzie trzeba wylożyć pieniądze zeby pracować komfortowo na czymś konkretnym i czuc sie bezpiecznie. oczywiscie mozna poszukac innej alternatywy-jest spora grupa darmowych programów ale nie wszystkie mogą zaoferowac komfort i wygode w obsłudze jak komercyjne. to tez przecietny kowalski nie zastanawia się nad tym żeby szukac "dodatków" lub uciekać sie do łamania prawa-szukac kluczy i tym podobne...bez komentaza...kowalski wolał by miec to co jest potrzebne do normalnej pracy odrazu po zainstalowaniu(...) nie dawno zaczołem stawiac pierwsze kroki jako początkujący uzytkownik linuxa chcialem postawic na moim lapie cos "polskiego" od polaków dla polaków. znajomi polecili mi ze jak mam bawic sie w rozne "wynalazki" to lepiej na tym wyjde jak zainstaluje auroxa...zgodzilem sie. mysle ze czy aurox czy jazz linux to nazwa przeciez niema tu duzo do rzeczy wazne jest to co kryje sie pod ta "nazwa" BEZPIECZEŃSTWO STABILNOŚĆ SYSTEMU I WSZYSTKICH Z NIM ZWIĄZANYCH PAKIETÓW wydaje mi sie ze wlasnie to dalo temu systemowi popularność...a co z tym zrobi coba to w duzym stopniu bedzie zalezec od grona informatykow i ludzi ktorzy do tej pory zajmowali sie projektem-a czy tak bedzie dalej to czas pokaze...i teraz nasowa sie pytanie-co mam zrobic dalej..zostac przy 'moim auroxie' czy przesiąść się na cos innego...w tej wypowiedzi nie mam zamiaru propagowac auroxa czy jego ''następcy'' jazz linuxa. to czlowiek wybiera na czym chce pracować i co dla niego jest dobre wybieramy taki system, który spełnia nasze wymagania a wiec czy to linux a moze win? to zalezy od usera;-)

pozdro msilwa

melon (niezalogowany) | 04.01.2007 2:01
image
Avatar
#79

Ja powiem tyle:Używajcie łindołsów są najlepsze i basta :)

NetCoN (niezalogowany) | 04.01.2007 2:15
image
Avatar
#80

Linux jest coraz bardziej "user friendly" instalacja prowadzi za reke, w trybie graficznym (pomijajac GENTOO), polska lokalizacja, szybkosc dzialania, ulatwione aktualizacje, no i to ze jest GPL. Owszem, uzywam M$ - ale tylko dlatego, ze mam kilka programow ktore sa mi bardzo potrzebne, a nie ma wersji tychze na Linux'a, czy MAC OS (bazujacego na kernelu Unix'a)
Problem z /linux'em jest taki, ze nie ma kaski na marketing, jaka to kaske ma M$, i tylko dlatego Linux wciaz pokutuje jako system do zastosowan sieciowo/serwerowych, i raczej dla informatykow. A to nieprawda, obecna dystrybucje sa latwe w konf., wykrywaja juz wiekszosc hardware'u. Ja swoim klientom, ktorym zestawiam sieci (sa to male firmy, dopiero zaczynajace) proponuje od razu Linux'a - a to w celu ograniczenia kosztow rozpoczecia dzialalnosci, a takze dlatego ze dla wiekszosci zastosowan naprawde nie ma potrzeby kupowania Window + M$ Office'a - to wszystko jest w kazdej dystrybucji. No chybaze ktos potrzebuje np. skorzystac z Symfonii czy innego softu dedykowanego i kompilowanego wylacznie pod Windows - to juz inna sprawa.

Nikopol (niezalogowany) | 04.01.2007 2:16
image
Avatar
#81

Ja tam powiem, że XP to rzecz dobra.
To raz. Linux to rzecz dobra. To dwa.
A vista jest ZŁA!
To far cry czy OS?
To **** z takim osem!
A ubuntu też zainstaluje z ciekawości.
Ale mi np 2x zawiesiło dla odmiany kompa przy instalce linacza. Ale mój pc to historia muzyki rozrywkowej więc to ewenement na skalę światową :)

DeFU (niezalogowany) | 04.01.2007 2:28
image
Avatar
#82

"Jedyne co musiałem poprawić to rozdzielczość ekranu – wystarczyło zainstalować jeden pakiet i ponownie uruchomić środowisko graficzne."

Jedno zdanie, a dla laika który pierwszy raz odpali linuxa jest to prawie nie do przejścia..

toxicblue (niezalogowany) | 04.01.2007 3:00
image
Avatar
#83

@prezesunio - jakbym czytał siebie;)
Tez miałem bardzo podobną przygodę tyle ze z ubuntu...

flore (niezalogowany) | 04.01.2007 3:02
image
Avatar
#84

Mimo mego "niekomputerowego" wieku,mam 57 lat i jestem szczęśliwym administratorem Ubuntu i Mandriwy,które to systemy spełniają wszystkie moje wymagania.Zakoczyla mnie Mandriwa ktora po instalacji sterowników grafiki uruchomiła się z XGL-em.Zadowolony jestem,że nie muszę oglądać z adwarowych programów reklam i nie ma codziennej aktualizacji bazy wirusów.

anonim (niezalogowany) | 04.01.2007 4:44
image
Avatar
#85

Jezeli ktos podchodzi profesjonalnie do tematu i probuje wdrozyc linuxa np. do firmy to prosze panstwa kupuje sprzet pod linuxa a nie na odwrot - tak tak, kupuje sie jak najbardziej kompatybilny sprzet, aby ni e bylo problemow ze sterownikami, akceleracja graficzna (ATI) itd.
Na nic wam karty dzwiekowe z gornej polki, sli, crossfire, taki sprzet sie w linuxie po prostu marnuje. Chyba cale zalozenie linuxa to system na dosc cienki sprzet.
Ogolnie moge opisac moje "podboje" z linuxem - jestem totalnym lamerem. Probowalem kubuntu, na poczatku walka z podzialem na partycje - kilkanascie minut, po czym zakumalem o co chodzi z punktami montowania, katalogiem glownym "/", swapem itd., potem instalacja nawet szla niezle, zmiana sterownika karty graficznej to jakas mega pomylka - modele sprzed kilku lat - ATI RAGE ROX :D, nastepnie linux sie postawil, ale nie bylo trybu graficznego, konsola - czarna magia, przekopalem net - startx i nie wykrywa ekranu, okazalo sie, ze konflikt powodowal telewizor lcd podpiety pod wyjscie vga w laptopie - parodia, no dobra jestesmy w linuxie, jak zobaczylem brak graficznej akceleracji sprzetowej i rozdzialke 1024x768 na panoramicznej matrycy to mi rece opadly, chcialem z tym powalczyc, ale jak przeczytalem poradnik jak zmusic moja karte (ATI) do dzialania to podziekowalem. Chcialbym korzystac z systemu a nie uzerac sie z nim dwa tygodnie zanim wszystko zacznie dzialac o ile w ogole jest to mozliwe. Fajnie, ze satysfakcja ze zrobienia wszystkiego samemu jest wielka - ale ja na to nie mam czasu! Z checia bym pouzywal linuxa, ale po tym co zobaczylem to mam wrazenie, ze ten system jest z dwa lata do tylu ze sterownikami za sprzetowym postepem technologicznym, nie moge sobie pozwolic na to, aby moj sprzet sie marnowal, trudno sie mowi, jak ktos uwaza, ze za kilka lat linux opanuje rynek to chyba ma cos nie tak z glowa...

do niejakiego PuFF (niezalogowany) | 04.01.2007 6:48
image
Avatar
#86

Jeśli poświęcasz tej dziewczynie czas tylko dlatego, że jest piękna, to już lepiej chyba być xp, czy vistą

linxwIEc-óbUntó (niezalogowany) | 04.01.2007 7:53
image
Avatar
#87

Zawsze było jasne, że Linux jest lepszy i wyższy pod względem komfortu obsługi i instalacji. Mogę powiedzieć śmiało, że w przeciągu kilku ostatnich kilku lat programiści tworzący oprogramowanie Open Source dali dobrą nauczkę ludziom z Micro$oftu! Dzisiejsze interfejsy graficzne są takie piękne... Co najlepsze: Windows Vista gorszy pod względem grafiki kosztuje po 1000-2000zł, a cena linuxa jest zawsze taka sama ;)

if(cena.linux

echo (niezalogowany) | 04.01.2007 8:15
image
Avatar
#88

ponieważ ja korzystam z 2 systemów (XP Home licencja i mandrake) - rozumiem rozterki i uwagi komentujących - co do faktu że redaktor instalował system bez SP2 - może w tej licencji MSDN AA jest nie dostępny? nie wiem...
co do samego linuxa - wydaje mi się że warto dla zastosowań domowych go spróbować - choćby z ciekawości - jesli sie komuś nie podoba - trudno, zostanie przy MS..
Ale wydaje mi się że chodzi tu o to żeby wybór był taki - albo LEGALNY MS, albo linux lub inny OS - ale LEGALNY...
dla mnie cała zabawa polega na tym żeby próbować zostać "legalnym" użytkownikiem oprogramowania...

MSe (niezalogowany) | 04.01.2007 8:53
image
Avatar
#89

Świetny felieten! Coraz bardziej jestem za Linuxem!

tarpan (niezalogowany) | 04.01.2007 9:26
image
Avatar
#90

Mógłbym przytoczyć tu moje perypetie z instalacją rozlicznych dystrybucji Linuksa - swego czasu uparłem się, że chcę mieć ten system zamiast Windowsa. Po tygodniu postanowiłem zdjąć czapkę przed Billem Gatesem.

GL1zdA (niezalogowany) | 04.01.2007 10:19
image
Avatar
#91

Ubuntu zaskoczylo u mnie za dziesiatym razem chyba. Co z tego, ze zrobili wizarda, jak w momencie konfiguracji gruba, wchrzania sie on na hd0, przy czym nie ma informacji ktory dysk on rozumie pod tym pojeciem, ani w jaki sposob wskazac inny. Po udanej instalce i podlaczeniu drugiego dysku Ubuntu znowu bylo nie bootowalne - w przeciwienstwie do dyskow PATA, sciezki dla SATA przyznawane sa jak mu sie podoba - mialem dysk na kanale 3, dostal sda, podlaczylem inny dysk do kanalu 2, to 3 stalo sie sdb i nie chcialo sie bootowac. Gdyby nie to, ze wiedzialem gdzie szukac plikow konfiguracyjnych, to raczej do dzis by sie nie bootowalo. Latwosc linuxow polega na tym, ze ustawia wszystko za ciebie, ale jesli nie daj Boże chcesz cos zmienic, to zaczynaja sie schody. Dodam, ze instalowalem kiedys Slackware i udalo mi sie go postawic za pierwszym razem, konfiguracja tez okazala sie prosta. A Ubuntu, dystrybucja, z ktora powinien poradzic sobie kazdy, dla mnie okazala sie zbyt trudna.

Z instalacja Windows mialem tylko raz problem. Gdy chcialem postawic 98 na SCSI. Oprocz tego zawsze szlo gladko.

adi (niezalogowany) | 04.01.2007 10:42
image
Avatar
#92

Nie rozumiem, co Wam się podoba w tym felietoniku. Domyślam się, że tylko konkluzje autora ;-) Bo przecież nic innego w tym artykule nie ma. Jest opis jednego przypadku - dosyć dziwnego akurat wg mnie (instalka XP bez SP2???). A "przemyślenia" autora na temat Visty, w której to "nic nowego nie ma" są IMHO żałosne.

Ryba (niezalogowany) | 04.01.2007 11:10
image
Avatar
#93

Gratulacje! W końcu coś się ruszyło w stronę Linuksa.
udzie przejrzą na oczy, a naszego pieska (trolla) stad wymiecie :P
Ja używam Ubuntu od dłuższego czasu i jestem 100% zadowolony. Używam XP tylko do gier, i jakiś oryginalnych programów Windowsowych, co nie ma odpowiednika na Linuksa.

Marek (niezalogowany) | 04.01.2007 11:15
image
Avatar
#94

Zgadzam sie z autorem. Ja tez mam Windowsa i Linuxa. Windows aby doprowadzić do "ludzkiej" postaci wraz z wszystkimi aplikacjami, trzeba poświęcic około 2 dni. Potem najlepiej zrobic lustro systemu zeby sie nie meczyc, gorzej jak zmienimy komputer.
Mandriva zainstalowała się w 2 godziny, potem doinstalowałem tylko kilka pakietów ( w zasadzie same się zainstalowały poleceniem urpmi bez klikania tysiąca razy dalej) i mam system ze wszystkimi aplikacjami.
Wedlug mnie nie mozna powiedziec czy jakis system jest lepszy czy gorszy bo to kwestia przyzwyczajenia.
Według mnie Linux pokonał olbrzymia przepaść między Windowsem i teraz jest bardzo przyjaznym systemem który szybciej sie instaluje, ma mniejsze wymagania systemowe a oferuje porównywalne mozliwości.

Wybór i tak należy do użytkownika ale kartą przeyargową może być cena która dla Linuxa nie istnieje a dla Windowsa ...?!?!

Piterdv (niezalogowany) | 04.01.2007 11:44
image
Avatar
#95

Może ktoś tu jeszcze dotrze:)
Jestem informatykiem w małej redakcji - jakieś 20 osób. Mam spuściznę po kilu innych kolegach, każdy komputer jest inny, wszędzie windy od 95-XP:) Odkąd pojawił się XP - nie mogę narzekać - przy niewielki zachodzie wszystko działa pięknie.
Wcześniej testowałem kilka Linuxów - nawet wgrałem naczelnemu (mandriva 2006) - jednak były problemy w komunikacji z SAMBą na serwerze (też była postawiona tam jakaś wczesna Mandriva), a ponadto system był strasznie krowiasty. Tak więc sytuacja zmusiła mnie do instalacji XPka.
Ale ostatnio jeden z windowsów 98 na super PIII jakieś 533 MHz zaczął się sypać. Ja oczywiście wszystko sformatowałem i próbowałem zainstalować Ubuntu 6.12 – i kiszka, mielił i pielił, i nic się nie udawało. Więc... dorzuciłem jeszcze 64 MB RAMU co dało w sumie 192 – i jest BOSKO. Domyślnie zainstalowane są wszystkie niezbędne rzeczy OO, Firefox, Thunderbird. Klikam na ikonkę – instalują się dodatki nie takie free – Java SUN, wtyczki itd…, drukarki sieciowe – żaden problem, aktualizacje automatyczne - wszystko działa (od jakiegoś miesiąca). I ludziom się podoba:)
I tu dochodzę do końca – nie ma co mówić o tym co było, obecnie UBUNTU 6.12 jest najlepszym biurowym systemem na świecie, równie dobry jest Windows ale kosztuje swoje a po dodaniu komercyjnych aplikacji to już gruba kasa. Instalacja jednoznacznie na rzecz UBUNTU – szybka i kompletna. Stabilność – zobaczę za rok:).
Acha na serwerze zainstalowałem pół roku wcześniej SUSE 10.1 + SAMBA (cena z gazetą jakieś 27 zł) – jest bez zarzutu, właściwie zapominam że mam jeszcze jakiś serwer do obsługi. Serwer też jest niezły HP Proliant z macierzą 5 , 3 dyski SCASI – wyszukiwanie pliku – miodzie. Instalacja przebiegła właściwie z automatu. Konfiguracja - męczyłem się chwilę - ale to kwestia mojej niewiedzy - teraz zajęłoby mi to wszystko 1 dzień, łącznie z założeniem użytkowników itd...
Do czego dążę – niech każdy sobie rzepkę skrobie – jeżeli masz bogatą firmę i nie liczą się z kosztami – instaluj XPka full wypas. Pod windowsa jest zdecydowanie więcej aplikacji – tych komercyjnych i profesjonalnych no i oczywiście gierek. W przeciwnym przypadku, kiedy ma to być typowy biurowy PCt, bez konieczności instalowania ekstra oprogramowania, stawiaj na Linuxa, A UBUNTU RULES.

Majonez (niezalogowany) | 04.01.2007 11:45
image
Avatar
#96

Nie jestem fanatykiem ani Windowsa ani Linuksa. Pozwolę sobie jednak wbić jeden gwóźdź do trumny.

Czy ktoś mi odpowie na pytanie dlaczego podczas instalacji Windowsa jedynym możliwym sposobem na dostarczenie dodatkowych sterowników jest DYSKIETKA ??? Mamy XXI wiek, głupi pendrive ma pojemność conajmniej kilkuset mega a instalator przyjmuje tylko dyskietki? Wiele laptopów nie jest już wyposażanych w FDD a coraz więcej osób nie kupuje już ich także do stacjonarnych PC. Jedynym sposobem jest zintegrowanie sterowników z instalatorem - samodzielnie. Czy SP2 nie mogło dodać możliwości wyboru źródła sterowników?

A z Windowsem i Linuksem (mówimy oczywiście o dystrybucjach "user-friendly") to jest tak. Instalacja i jednego i drugiego trwa tyle samo jeżeli nie napotkamy problemów. Tyle samo trwa potem dostosowanie systemu do swoich potrzeb, z tym, że zależy to od typu użytkownika. Minimalista w Windowsie czas ten poświęca się na wyłączanie kolejnych "wodotrysków" i usług zaś w Linuksie "wzrokowiec" na ich włączanie.

Inną kwestią jest, że obsługa jednego i drugiego systemu dla przeciętnego użytkownika komputera stanowi czarną magię a zainstalowanie sterowników przyprawia o zawał.
Po prostu komputer jest "nie dla idiotów".

Oczywiście zgadzam się, że autor felietonu "troszkę" przegiął z tą wersją XP bez SP2 bo to po prostu teraz standard. Miał dobre zamiary pokazać, że nie taki Linuks straszny jak go Windows maluje :).

msdnuser (niezalogowany) | 04.01.2007 11:49
image
Avatar
#97

Słaby ten felieton, takich felietonów to mógłbym diesiątki napisać. Mam dostęp do zasobów MSDN AA, jest tam sporo wersji systemów XP tak więc nie wiem czemu akurat trafiła się bez SP2. Generalnie rzecz biorąc to taki felieton nadaje sie na jakieś forum, blog ale nie do takiego serwisu, to moja opinia. Jeszcze taki tytuł to już przesada, spodziewałem się czegoś bardziej ciekawego.

Antares (niezalogowany) | 04.01.2007 11:54
image
Avatar
#98

Każdy SO ma swoje wady i zalety, ale nie można porównywać dwóch zupełnie różnych czasowo stworzonych SO w kontekscie leprzy/gorszy. Na linuxie, jak nawet na samym windowsie sie nie znam, ale wiem jedno: linux jest tani, lub nie kosztuje nic, a mimo to można z niego kożystać, chociażby w firmie, gdzie trzeba napisac jakis dokument. Pomaga w rozwoju. itd. Windows natomiast jest 'drogą' zabawką, dzieki czemu ma również dużo ciekawych programów. Zastanawia mnie tylko jedno, czemu w Polsce tak mało mówimy o SO przeznaczonych na Macintosh'a, czemu wogóle Macintosh'e są tak mało rozpowszechnione?

Lucek (niezalogowany) | 04.01.2007 12:08
image
Avatar
#99

A linux sprzed 5 lat zainstalował się bez problemów? Obecna wersja Windows - XP SP2 jest ok więc o co lament?
Czy po zainstalowaniu ubuntu system odtwarzał DVD , mp3? Sam zainstalowałem ubuntu i mam same problemy z "nie-wolnymi" kodekami. Nawet easy ubuntu się wywala. :/ Nie jestem fanem MS ale bez przesady - system XP uważam za udany i łatwy w obsłudze. A jak ktoś ma pojęcie to go odpowiednio skonfiguruje i będzie hulał aż miło. Jak ktoś nie lubi W. to niech nie kupuje/piraci i używa sobie Linuxa. Co to komu przeszkadza. Wolne oprogramowanie... wolny rynek, wolny wybór... ja wolę XP. Za dużo muszę się wgryzać w linuxa żeby działał jak należy. A potem jeszcze emulator do gier...

BzzBee (niezalogowany) | 04.01.2007 12:18
image
Avatar
#100

To ja podam kolejny przyklad problemow z Windowsem XP (razem z SP2).

Sytuacja banalna, wymiana dysku twardego w systemie. Zgodnie z duchem czasow, dysk SATA, Seagate [jedna z nowszych wersji].

Przy instalacji systemu konieczne jest podanie dodatkowych sterownikow [znany przycisk F6]. Sterowniki przyjete, wszystko OK jak na razie. Dochodzimy do wyboru miejsca instalacji, i tu mamy pierwszy problem - system nie widzi dysku.
Oczywiscie proces instalacji przeprowadzony kilka razy zeby sprawdzic mozliwe przyczyny problemu - zadnych rezultatow.

Google + strona producenta za duzo podpowiedzi nie przynosza.

Dla sprawdzenia pobrane zostaly starsze wersje sterownika do dysku. W tym przypadku proba dodania ich do instalacji konczy sie niebieskim ekranem.

Koniec koncow, Windows XP SP2 nie zostal zainstalowany na tym dysku.

Dla sprawdzenia podlaczylem dysk pod openSuSE.
A oto wynik tej operacji: ani problemu z dodatkowymi sterownikami, ani zadnych komunikatow bledu. Jedyny punkt instalacji to okreslenie jak ustawic partcje na dysku.

Operacje ta rowniez przeprowadzilem w systemie w ktorym poprzednio probowalem zainstalowac Windowsa XP - wrzucilem plytke instalacyjne openSuSE. Wynik taki sam jak po podlaczeniu do zainstalowanego systemu openSuSE - tu jest twoj dysk, powiedz co chcesz z nim zrobic.

Jak dla mnie to troszke dziwna sytuacja z punktu widzenia uzytkownika produktow olbrzymiej korporacji, ktora kasuje spore pieniadze za 'nowoczesne' rozwiazania technologiczne. Ale co ja moge o tym wiedziec ... :P

Zoltar (niezalogowany) | 04.01.2007 12:58
image
Avatar
#101

Artykuł ciekawy, owszem. Tylko dlaczego porównywane są systemy, które aż tak bardzo różnią się datą wydania?

Chodzi przecież o użytkowanie i łatwość obasługi.
Co do instalacji sterowników, to osobiście wole posiedzieć nawet 3 godziny i mieć pewność że każde urządzenie będzie działało. W linuxie z kolei czasem trzeba szukać i szukać... I na końcu okazuje się że i tak nic z tego.

Instalacja programów:
Windows - Setup, next, next....
Linux - Setup i pakietu brak, i kolejnego też...
Co łatwiejsze i wygodniejsze dla przeciętnego użytkownika? Chyba nie trzeba odpowiadać.

Nie uważam że Linux jest gorszy od Windows.
To zalezy przecież od zastosowań.

bartek (niezalogowany) | 04.01.2007 13:18
image
Avatar
#102

no to dał autor wyczerpujące argumenty do instalacji linuksa juz lece i instaluje ale brawo brawo niezła pożywka dla ślepych fanatyków linuksa teraz beda sobie modlic do tego niby felietonu, niby bo daleko mu do niego.

Loombago (niezalogowany) | 04.01.2007 13:22
image
Avatar
#103

Zgadzam się w 100% z opinią autora. Sam używam Ubuntu i jestem bardzo zadowolony. A co do bajerów z Visty -Beryl tryb graficzny dla Linuxów wystarczy i nie ma takich wymagań jak Vista.

aq (niezalogowany) | 04.01.2007 13:34
image
Avatar
#104

To ciekawe. Tez mam Winde z MSDN AA i jakos nie widzialem tam innej wersji do pobrania niz ze zintegrowanym sp2 (poza innymi systemami jak 2003 itp). Byc moze rodzaj oferowanego systemu zalezy od uczelni ale watpie by gdziekolwiek oferowano juz pierwotna wersje xp.

Kranu (niezalogowany) | 04.01.2007 13:35
image
Avatar
#105

"Zgadzam się, nie można wymagać od systemu sprzed pięciu lat, aby obsługiwał nowy sprzęt, ale kto zabronił Microsoftowi wydawania nowych wersji co rok, albo nawet częściej? Przecież nie muszą być to wydania z mnóstwem nowych funkcji, wystarczyłoby aktualizować w nich bazę sterowników"

Przecież pomijając Viste i tak nie miałeś najaktualniejszej wersji Windows którą właśnie jest XP SP2 :)

pawelek (niezalogowany) | 04.01.2007 13:43
image
Avatar
#106

wielkorotnie już instalowałem windowsa i ubuntu na róznych komputerach i coś na ten temat mogę powiedzieć.
Po pierwsze, sam mam amilo pro 2030 i z instalacją windy nie ma problemu, pomyslnie przechodzę przez instalację, instalowanie sterowników to sama przyjemność. po wrzuceniu płytki ze sterownikami, wystarczy kliknąć w dwóch miejscach i wszystko samo się elegancko instaluje. Potem oczywiście trzeba sobie wgrać openoffica, playera, codeki i takie tam...
Po drugie, instalowalem windę na amilo pro 8010 i ujrzałem komunikat, że instalator nie wykrył dysku twardego, mimo że użyłem tej samej płytki co do modelu 2030!!! Ostatecznie nie zainstalowałem windy.
Na obu laptopach pomyślenie i bezproblemowo zainstalowalem Ubuntu, tylko niestety, producent daje dziadową kartę wifi Broadcom 4318, której w większośći wypadków nie da się uruchomić. Ja mam ją w wersji v.02, i proatkycznie nie da się jej uruchomić (tak wyczytałem na ubuntuforums.org) Mimo użycia ndiswrappera nic nie wskurałem.,,
Wpadłem na pomysł instalacji auroxa. najpierw ściągnałem wersję Live, lecz niestety nie poprawnie się ściągnęła (md5sum nie zgadzał się) i nie umiałem odpalić w/w karty wifi. Ściągnałem wersję auroxa -install, lecz ta (też aurox 12) zachowała się jak windows - nie wykryła mi dysku twardego.

Niestety, jestem w takiej systuacji, że internet mam jedynie w formie bezprzewodowej i muszę korzystać z działającej karty.

W domu mam zwykłego PC z kartą wifi palnet wl8310 i linuksa bez najmniejszego problemu instaluję. Jedyne co po instalacji muszę wykonać, to dociągnąć codeki, k3b, picasę i inne drobiazgi.

lama (niezalogowany) | 04.01.2007 13:53
image
Avatar
#107

do uzytkowników ubuntu
Panowie czy jest mozliwe polonczenie do sieci wi-fi
z szyfrowaniem innym niz wep ??
bo gdy wybieram siec w opcjach jest jedynie opcja wpisz klucz wep- co z wpa ???

Pawel (niezalogowany) | 04.01.2007 13:57
image
Avatar
#108

do autora felietonu : a kto zabronił Szanownemu Panu użyć oryginalnej płytki Windowsa Xp z service packiem 2 ? Nie chciało się poszukać - trzeba było zmarnowac troszke czasu na przygotowanie instalki. Nie mniej system sie zainstalował. Ciekawe co by sie stało gdyby sznowny Pan instalował linuxa wersje sprzed 5 lat? - eeech tendencyjny felieton linuksiarza

pow3r_shell (niezalogowany) | 04.01.2007 14:13
image
Avatar
#109

msliwa musisz po prostu uaktualnic swoja biblioteke MSDN bo u mnie na uczelni dają juz windowsy z sp 2 a nawet vista . poza tym po co instalować cos co jest niesuppotowane ? to tak jakby instalowac windowsa 3.11 na tym twoim notebooku ,(lub jakies wczesniejsze jądro linuxa) kompletnie mija się to z celem . [[ A tak niestety mamy do czynienia z sytuacją, w której osoby chcące używać XP na nowych komputerach zmuszone są do niewygodnych i czasochłonnych operacji]]
jesli ma się dostęp do MSDN to można pobrac zintegrowaną z sp2 wersje windy.
piszesz ,że wystarczyloby aktualizowac baze sterowników .M$ to robi jak bys nie zauważył od początku istnienia windowsa xp w internecie (ja do swojego notebooka znalałem nowsze stery niz dołaczył producent )
Moim zdaniem wartość merytoryczna tego atykułu jest niska . Zawarte w nim archaizmy (jak upieranie się przy "gołym" XP) nie pozwalają traktowac tego artykułu serio . Tym nierzetelnym(w moim mniemaniu)beda sie podpierali czytający portal trolle więc sądze ,że w przyszłości poleje się dużo żólci i flegmy

GL1zdA (niezalogowany) | 04.01.2007 14:51
image
Avatar
#110

@Majonez
Gdy tworzono XP, pendrive'y nie byly tak popularne jak teraz.

Tomasz (niezalogowany) | 04.01.2007 15:15
image
Avatar
#111

Według mnie ten aktykuł jest za krótki samo porównanie procesów instalacji mnie nie przekonuje do lunixa, powinno być więcej przykładów. A co do instalacji ja modenizowalem komputer od podstaw w lutym 2006, kupowałem najnowsze części i nie miałem żadnym problemów z instalacją XP.

prześmiewcy (niezalogowany) | 04.01.2007 15:55
image
Avatar
#112

Taa, widze że dużo ludzików jaja sobie robi pisząc jak to im pomógł ten artykuł/felieton. W zasadzie to nic w nim nie ma, co by mogło skłonić kogokolwiek do używania linuksa. Po instalacji prawie każdego linkuksa ma się prawie wszystko, prawie i wtedy zaczynają się problemy i poglądy że linuksowy są maniakami. np instalacja oprogramowania z źródła już widzę zaczernione oczy ludzika poszukującego bezowocnie całą noc porady jak to zrobić, już widze jak niemal rozbija klawiaturę po tym jak to wystarczyło paczkę zainstalować a tu te wstrętne zależności i można by wiele pisać.
Fakt linuks jest prosty i łatwy ale tylko chwilę po instalacji.

D@wid (niezalogowany) | 04.01.2007 16:25
image
Avatar
#113

Lekko strawnie! Tak lubię!

Szczuru (niezalogowany) | 04.01.2007 16:39
image
Avatar
#114

Zgadzam się z felietonem. W WinShicie trzeba wszystko instalować, aby działało... To jest ogromna bolączka. Postawienie od nowa systemu może zająć nawet 3 godziny. Ściąganie Anty-wirów i innych szajxów jak stery do karty graficznej i inne. Linux jest gotowy do działania od instalacji (około 30-40 minut).

bla (niezalogowany) | 04.01.2007 16:44
image
Avatar
#115

nie zebym wychwalal windowsa czy cos, ale jesli chodzi o instalacje mozna sie wycfanic tak, zeby restart byl konieczny co najwyzej 3 razy, niezaleznie od tego, ile urzadzen wymaga sterowniki. jesli chodzi o linuksa to najbardziej mnie irytowalo (wersja suse 10.0) dluga instalacja (moze nie pracochlonna, ale dluga) no i koniecznosc robienia partycji swap. doliczyc do tego moge jeszcze bledy gruba (co zmusilo mnie do 3 krotnej resintalacji) a takze, co tu duzo mowic przerosla mnie instalacja internetu (mowie tu o neostradzie..) ale to raczej wynikalo z malej popularnosci mojego modemu (a co za tym idzie brak helpów) jednak jestem daleki od oceniania linuksa negatywnie (a moze to zla dystrybucja byla (swoja droga, gentoo livecd juz w ogole mnie przeroslo:P)) i przy najblizszej okazji pewnie znow bede z tym kombinowal, bo do linuksa nalezy przyszlosc...

powiem wprost (niezalogowany) | 04.01.2007 17:14
image
Avatar
#116

Z całym szacunkiem, ale podpis pod zdjęciem felietonisty po prostu odstrasza. Dlaczego? Otóż słowo "pasjonat" to wg Słownika wyrazów obcych Kopalińskiego: "człowiek porywczy, wybuchowy, raptus, impetyk.
Etymologia - późn.łac. passionalis 'podległy cierpieniu; namiętny' i śrdw.łac. passionatus 'porywczy' od późn.łac. passio". Jak to się ma do Linuksa? Mam rozumieć, że jest porywczy na ten system? Rzuca nim o ścianę, czy coś w tym rodzaju?
Radziłbym sprawdzać niektóre sformułowania pod kątem poprawności językowej. Nie zawsze to, co funkcjonuje w języku potocznym jest zgodne z kanonami języka oficjalnego.

greg (niezalogowany) | 04.01.2007 18:21
image
Avatar
#117

nie jestem entuzjastą linuksa ale zgadzam się w 100% z autorem

Tomaszewski Dawid (niezalogowany) | 04.01.2007 18:58
image
Avatar
#118

Linux nie jest przecież trudny. Dla chcącego nic trudnego! Mam tak samo zainstalowanego Ubuntu 6.12 (okodekowanego i calkiem spolszczonego) jak i Winndowsa XP HE. Jestem zadowolony z tego. Polecam innym!

Cygan (niezalogowany) | 04.01.2007 23:35
image
Avatar
#119

Hmm.. dobre ;-) Coraz bardziej mnie ten linux przyciągna ;-) Jutro chyba go zainstaluję...

Taki jeden malkontent (niezalogowany) | 05.01.2007 0:39
image
Avatar
#120

Ręce opadają po prostu po przeczytaniu takiego artykułu. Od dawna wszędzie sprzedaje się praktycznie tylko XP zintegrowane od razu z SP2, a ten geniusz instaluje antycznego gołego XPka i jest ciężko zdziwiony, że ze sprzętem się gryzie? Panie ekspercie, zainstaluj pan sobie na tym laptopie, bo ja wiem, Mandrake 8.1 Vitamin na przykład (data wydania zbliżona do gołego XP, czyli końcówka 2001 r.) i zobacz, ile wtedy sprzętu wykryje :->
Nie sztuka porównywać nowiutką wersję Ubuntu z antyczną wersją XP - przy takich założeniach każdy system można zgnoić.

PS: Tak długo, jak linuksy będą ode mnie wymagały przeprowadzania kluczowych operacji "z palca" zamiast z GUI, nie wrócę do nich za żadne skarby. Been there, done that z kilkoma różnymi dystrybucjami - każda początkowo ślicznie wyglądała i zachęcała ładnym GUI, ale jak przychodziło co do czego i trzeba było przeprowadzać poważniejsze operacje, zawsze prędzej czy później lądowałem na terminalu z kryptycznymi komendami wpisywanymi ręcznie. Jeśli to ma być user friendly, to ja dziękuję i zostanę jednak przy XP.

thegenerat (niezalogowany) | 05.01.2007 0:48
image
Avatar
#121

tendencyjnie. może tak w drugą stronę porównać pod kątem sterowników: jakąś dystrybucję Linuksa z 2002 r z Windows Vista. hmm? ;)

kaczka (niezalogowany) | 05.01.2007 8:51
image
Avatar
#122

Niektórzy piszą o pobraniu Windowsa z sieci, nowej wersji z SP2 itp. itd. Powiedzcie mi proszę czy to jest legalne ? Czy Microsoft przyśle mi płytę XP z SP2 jeśli mam legalnie kupionego Windowsa XP z SP1 i nie jest to wersja OEM (czyli jakieś 500-600 zł). Bo ja myślę że Microsoft mógłby dbać o legalnych użytkowników swojego oprogramowania.
pozdrawiam

janusz (niezalogowany) | 05.01.2007 10:20
image
Avatar
#123

Kaczka - MS raczej srednio dba o swoich uzytkownikow, ale jesli masz oryginalenego Windows XP to wystarczy ze go regularnie aktualizujesz i SP2 (oraz wszelkie inne poprawki) sie same zainstaluja.

zniesmaczony mydleniem oczu (niezalogowany) | 05.01.2007 11:15
image
Avatar
#124

@kaczka
Co robi Microsoft jak sformatujesz system? Po 2-3 formacie możesz sobie na tej płycie ugotować zupę, nic się już nie aktywuje. Spróbujesz telefonicznie, to sam się przekonasz, jak Microsoft dba o użytkowników legalnego systemu. Powodzenia!

Paweł (niezalogowany) | 05.01.2007 11:56
image
Avatar
#125

przyśle - jak zamówisz. Jak zamówić ? - skorzystaj z bezpłatnej lini telefonicznej do MS Polska.

Blablabla (niezalogowany) | 05.01.2007 18:04
image
Avatar
#126

Windows bez SP2? Tłumaczy to, dlaczego nie działa. Linuksa zacznę używać, kiedy jego twórcy zjednoczą się i zrobią JEDNĄ porządną dystrybucję, a nie setki niedopracowanych, zabugowanych. Dodatkowo wydaje mi się, że GUI to przyszłość (a właściwie teraźniejszość, za wyjątkiem linuxa) natomiast na pingwinku większość operacji trzeba wykonywać z lini komend. Powiecie mi, że dla zaawansowanego użytkownika to nie problem. Tylko po co coś co na systemie MS robie w parę sekund, na linuksie mam robić przez kilkanaście minut? Ludzie którzy przekonują o wyższości lini komend przypominają mi dzieci, które chcą bawić się w "chakierów" - wklepywanie wszystkiego z klawiatury, biały (może zielonkawy) tekst na czarnym tle, czyli niemal tak jak w filmach...

W sumie spór linuxowców z "windowsowcami" (wow, co za neologizm wymyśliłem) przypomina mi spór konsolowców z pecetowcami. Konsolowcy różnią się od pecetowców tym, iż posiadają zarówno konsolę jak i peceta, tak samo linuxowcy różnią się od użytkowników systemu Microsoftu tym, że zainstalowany mają i Linux, i Windows.

PS. Ta reklama zestawu lagalizacyjnego ma trochę racji z tymi wirusami - na "nielegalu" nie możesz aktywować Windows Update, a co za tym idzie pewne dziury w systemie nie zostają załatane (inna sprawa, iż pomimo zainstalowania tych aktualizaji ryzyko jest równie duże)

PS 2. Serwis umieszczający felietony promujące linuksa używa systemu Microsoftu? Marna promocja, szczególnie, że artykuł nienajlepszy.

bobiko (niezalogowany) | 05.01.2007 19:37
image
Avatar
#127

Czego wy chcecie od serwisu dobreprogramy.pl, który chce być neutralny względem oprogramowania ??

Artykuł jest może ciekawy, jednak nie spełnia moich oczekiwań związanych z tym artykułem. Chociazby to SP2 - jak można nie używać systemu z sp2, który zawiera istotne rozwiązania względem bezpieczeństwa ??
Instalacja Ubuntu jest rzeczywiście bezproblemowa, podobnie jak użytkowanie samego systemu - porównywalnie z XP. Jednak problemy zaczynają się wtedy kiedy nie ma dźwięku ani też nie można odtwarzać filmu. Tu panika. Prawda jest taka ze wystarczy poczytać to i owo nt. ubuntu z for i pewną wiedzę sie nabywa - bezproblemowo.

Trzeba zadać takie pytanie: który system jest po prostu wygodny w obsłudze zarówno w surfowaniu po necie czy słuchaniu muzyki ??

No myślę, że [chyba] nie problemu z odpowiedzą na powyższe pytanie.


p.s.: zeby nie było, to osobiscie na virtualu tez używam ubuntu 6.06

Damjar (niezalogowany) | 05.01.2007 20:48
image
Avatar
#128

Witam.
Moim zdaniem felieton nie jest obiektywny.
Co by sie stalo jesli bys sprobowal zainstalowac Linuxa z ta sama data wypuszczenia co Twoj Windows?
Z nowym komputerem instaluje sie nowy sytem, a wiec Windows XP SP2, ktory zadziala rownie dobrze jak Linux.

dodo1122 (niezalogowany) | 05.01.2007 21:38
image
Avatar
#129

@Blablabla

yhm, wiesz, linux to ciut innego niz windows, i nie mozna go okreslac takimi samymi kategoriami. linux, to kernel, ktory mozna uruchomic niemal na kazdej architektuze, pod ruznymi komputerami/konsolami/odtwazaczami mp3(ipod)/routerami itp. zrobienie 1 linuxa oznaczaloby koniec wyboru, a to moim zdaniem jest w linuxie najwazniejsze. Kazda dystrybucja jest inna, przeznaczona do innej grupy ludzi i do innych potrzeb.

"Dodatkowo wydaje mi się, że GUI to przyszłość (a właściwie teraźniejszość, za wyjątkiem linuxa) natomiast na pingwinku większość operacji trzeba wykonywać z lini komend."
nie,nie trzeba :) sa nakladni graficzne na niemal kazda aplikacje, a np yast w susie moze skonfigurowac GRAFICZNIE wiekrzosc rzeczy.


dodo

zoltodziub (niezalogowany) | 05.01.2007 22:33
image
Avatar
#130

Po co entuzjasta Linuksa instaluje xp,skoro ma z tym tyle problemow,i Linuks jest o niebo lepszy ??

ffox (niezalogowany) | 06.01.2007 10:55
image
Avatar
#131

Bardzo słabiutki artykuł. Takie wypociny. Jak można się chwalić, że Windowsa nie umie się zaistalować?

Brok (niezalogowany) | 06.01.2007 13:02
image
Avatar
#132

Mi tez artykul nie przypadl do gustu. A czemu? W MSDNAA mozna dostac Windows Professional XP z SP2 PL i wtedy wiekszosc opisywanych problemow znika.

Pawel (niezalogowany) | 06.01.2007 16:34
image
Avatar
#133

Jak ktos bardzo chce zrobic sprawiedliwy test to moge udostepnic obraz Knoppixa 3.3 (z 2003 roku), ktory _ZAWSZE_ wywala kernel panic przy starcie na sprzecie nowszym niz on sam.

Daghda (niezalogowany) | 06.01.2007 20:21
image
Avatar
#134

Całą ta gadanina "dobry artykuł"/"słaby artykuł" jest bezsensowna i absolutnie absurdalna.

Pracowałem np. w serwisie jednego z producentów NB/PC i tak naprawdę zdecydowana większość ludzi ma gdzieś, jaki system tam "stoi".

Windows ma tę zaletę, że niestety jest bardzo popularny, natomiast z kwestią idiotoodporny - tu już sprawa ma się różnie. Dlaczego? Spotykałem ludzi, którzy mieli zasyfiony komp/laps po tygodniu od kupienia! Na pytanie, czy mają legalnego antywirusa zawsze odpowiadali "tak" (nie ma nic bardziej fałszywego niż crackowane oprogramowanie zabezpieczające...).
System ma być przyjazny dla użytkownika a nie na odwrót - może tu tkwi siła Windowsa? Na pewno. A jakieś 80-90% właścicieli sprzętu używa go do grania, pisania, itp. Wydali pieniądze na komputer i - niejednokrotnie - na system dodany do sprzętu (np. Recovery czy też system dedykowany dla komputera). I to im w zupełności wystarczy. Resztę programów pobiorą stąd, zcrackują je, może się czegoś nauczą... ;-)

Ja nigdy nie uważałem się za megamózga od systemu Windows. Po prostu pracowałem i pracuję na nim nadal. Znam 2000 i XP, teraz szkolę się na admna W2k3S.

Linux? Z ciekawości. I może raczej też chęć "odkrywania nowych cywilizacji". Bo dla mnie linuks jest czymś takim - wyprawą w nieznane, bo jestem z tego potwornym lamerem (na szczęście na swej drodze nie spotkałem ludzi, którzy nie patrzyliby się głupkowato tym samym zniechęcając mnie do tego systemu). Ale się uczę. Bo nadchodzi czasem moment, kiedy gry nudzą, przestaje się podniecać megawypasionym sprzętem na biurku i zaczyna rozwój ;-)

Mój sposób na życie? Używać Windowsa i Linuksa równocześnie. Jak ktoś powiedział: Windows for Solitaire, Linux for Work ;-)

pero (niezalogowany) | 06.01.2007 22:26
image
Avatar
#135

Daghda, to co napisałeś przewyższyło sam artykuł, który tak szeroko jest tutaj komentowany. Sam jestem serwisantem. Ludzie faktycznie potrafią "zasyfić" windowsa w krótkim czasie. Jeśli już spotkałem legalny system (czyt. windows) to legalne dodatkowe oprogramowanie niestety stanowiło jeszcze mniejszy odsetek. I tak w zasadzie jest - kupić kompa z windą, ściągnąć gry i programy, potem crack i działamy. Linux nie zaspokoi tych, którzy czekają na odpalenie nowych girek nad którymi ślinią się czytając gazety lub przeglądając internet. I wcale nie namawiam do porzucenia XP na rzecz Linuksa i odwrotnie. Ktoś kto chce spróbować czegoś nowego skieruje swoje zainteresowania na Linuksa z całą pewnością. A do wyboru systemu nikt nas nie zmusza. Każdy może wszystkiego spróbować sam. Jeśli chce. Jeśli mu dobrze z tym co ma to jego sprawa i taki wybór należy uszanować. A wszelkie licytacje typu ten system to ma, a ten nie są bezsensowne, gdyż w zależności do czego używamy kompa wybierzemy system. Dodatkowo sprawiedliwie z porównaniem produktu MS i Linuxa to raczej nigdy nie będzie. Za MS stoją ogromne pieniądze za Linuxem ogromne rzesze zapaleńców. Co jest bardziej wartościowe? Osądźcie sami :)

to mialobyc cos co zacheci mnie na linuxa? (niezalogowany) | 07.01.2007 23:39
image
Avatar
#136

beznadziejny artykul. powaznie.

Nobel (niezalogowany) | 08.01.2007 19:50
image
Avatar
#137

Po przeczytaniu kilku pierwszych komentarzy az mnei zemdliło ludzie czytajcie ze zrozumieniem ten felieton to do was dotrze co ten koles chcal napisac a nie te jakies wasze ciwne swiato poglady ze czarne jest białe ;D i koniec(oczywiscie nie zwracam się tu do osob ktore poprostu normalnie zrozumiały ten tekst)

Pozdrawiam

Noctivivans (niezalogowany) | 09.01.2007 22:57
image
Avatar
#138

Nie zgadzam się z twierdzeniem że wszystko na Linuksie trzeba robić w konsoli. Miałem kilka lat temu Red Hat'a 8.3 (czy jakoś tak), używałem przez 1,5 roku i jedyne polecenie jakie znałem to "mount /dev/hda1 /mnt/win" (DOSŁOWNIE). A poza tym - konsola jest szybsza (spróbujcie skopiować plik z katalogu znajdującego się wśród kilkuset innych szukając ręcznie go na liście, i w konsoli, używając klawisza TAB) - możecie zmierzyć stoperem...
Pozdrawiam

partykw (niezalogowany) | 09.01.2007 23:50
image
Avatar
#139

Wystarczy porównać jak często systemy są aktualizowane:
-Windows: 1-2 tygodnie
-Linux Ubuntu 1-2 dni

szymas (niezalogowany) | 11.01.2007 13:39
image
Avatar
#140

Trochę naciągany ten felieton

Aleister (niezalogowany) | 11.01.2007 17:22
image
Avatar
#141

Zainstalowałem kiedyś w swoim laptopie mandrive.
Ściągnąłem sobie z sieci jakiś programik, szukam jakiegoś exe-ka. Nic. Wyczytałem gdzieś że linuxowe exe-ki nazywają się rpm, ale też nic nie było.
W końcu ktoś mi wytłumaczył, że trzeba napisać ./configure potem make a potem make config czy jakoś tak.

Robie wszystko tak jak mi zapisano na kartce - nie bangla.
Więc proszę znajomego o pomoc - okazuje się że nie zainstalowałem elementów systemu odpowiedzialnych za kompilacje nowych programów. Ok, sciągnąłem z sieci i okazało się że to znów kody źródłowe
Oczywiście skończyło się to wywaleniem linuxa i instalacją windowsa.

Za drugi razem spróbowałem z Auroxem. Wszystko ok, nawet się nauczyłem kompilować programy, troche mnie denerwowało jak na początku nie wiedziałem gdzie się instalują ale później znalazłem... i przyszedł dzień gdy kupiłem sobie w Orange abonament na internet przez GPRS/EDGE

Okazało się że instalacja go na linuxie jest możliwa i nawet łatwa dla kogoś kto wie jak to wszystko działa.
Bo ja nie byłem w stanie nawet zrozumieć znalezionej w sieci instrukcji jak to zrobić

Wróciłem zatem do Windowsa a opowieści o przyjazności nowych dystrybucji Linuxa wsadziłem między bajki

golem (niezalogowany) | 11.01.2007 22:58
image
Avatar
#142

@Aleister - no i bardzo dobrze, popieram. A te bajki, pomiędzy które to włożyłeś to nie są czasem bajki dla Dzieci Neostrady? :)
Ja też czasem używam Windowsa (http://linux.pop.e-wro.pl/zrzutekranu.png) więc się nie załamuj ;)

Greg (niezalogowany) | 12.01.2007 1:14
image
Avatar
#143

Artykuł nie zły, ale czy uciązliwa instalacja jest tak naprawdę problemem. Przecież nie robi się tego na codzień. Poza tym proponuję wykonać obaz dysku (lub partycji) i po kłopocie. a na marginesie co z tą kamerką, jak się da jej uzywać w Linux'sie to po co kupowałęs notbook'a z kamerą. Uzywanie innego systemu niż Windows nie jest dla mnie problemem, ale pytanie po co, skoro windows też nie jest zły. Jeżeli ktos potrafi dobrze zarządzac swoim środowiskiem systemowym nie powinien mieć problemów z żadnym systemem. nie jestem zwolennikiem Windows'a, ani przeciwnikiem Linux'a, jedynie zadałem sobie pytanie czy naprawdę system w pececie jest "najważniejszy" jest system. Otóż dla mnie nie, ja wymagam obługi oprogramowania, jakie jest mi potrzebne. I to jest dla mnie ważne. A czy to będzie windows, czy Linux, nie ma znaczenia. Kupowalem mojego notbook'a bez okreslonego systemu, był w nim Win MCE i działa OK. Szkoda dla mnie czasu na sprawdzanie czy Linux również byłby doby. Pozdr.

Lolek (niezalogowany) | 12.01.2007 15:45
image
Avatar
#144

Wiecie dlaczego Linux nigdy nie pobije Windowsa, a dlatego że wcale nie jest prosty jak to jest opisywane, co z tego że jest livecd. Powiem wam cos 80% uzytkownikow nigdy nie dojdzie do ladu i skladu z tym systemem. Np jezeli chce wgrac gg to wciskam ikone i instaluje z linuxem jest inaczej trzeba mu zadeklarowac wszysko co sie da jak z malym dzieckiem. ( ./configure >> make >> make install) dlatego normalny czlowiek nie bedzie wiedzial jak sie tym obsluzyc. Daleko jeszcze linuxowi do windowsa chyba ze programisci wreszcie przejda na system graficzny i klikniecia 2 razy myszka. Konsola moze zostac dla fachowcow.

sasser (niezalogowany) | 12.01.2007 21:23
image
Avatar
#145

konsola dla fachowcow owszem ale nawet fachowiec chcialny troche czasu zaoszczedzic

po drugie autor felitonu chyba nie przewidzial że można zainstalować wysztkinch sterów na 1 restarcie

switas (niezalogowany) | 13.01.2007 1:37
image
Avatar
#146

Kto Ci kazal brac laptopa bez zainstalowanego wina. A piszesz, ze na zinetgrowanym windowsie wszystko bylo w porzadku. Dziwnym trafem zakupilem nowy komputer i dostalem tak plytke z SP, wiec to chyba Twoja uczelnia ma przestarzale systemy operacyjne :P

"Jedyne co musiałem poprawić to rozdzielczość ekranu – wystarczyło zainstalować jeden pakiet."
Instalowanie tego pakietu pewnei nie nalezy do latwych. Bo instalowanie sterownikow w xp. Wrzucam plytke , klikam setup i juz.

golem (niezalogowany) | 13.01.2007 14:56
image
Avatar
#147

@lolek - Prawdziwym powodem, dla którego Linux może nie pobić Windowsa jest brak marketingu, a co za tym idzie brak świadomości wśród przeciętnych użytkowników. Jesteś świetnym przykładem niedoinformowania - sugeruję abyś poczytał nieco o linuksie i dopiero zaczął się wypowiadać. Zwróć uwagę na pakiety (deb, rpm), dowiedz się do czego służą i jak się je obsługuje. Poczytaj też sobie o środowiskach graficznych i menedżerach okien.

m4rciniak (niezalogowany) | 13.01.2007 19:54
image
Avatar
#148

Cholera... Przepraszam, ale ludzie piszący o problemach i trudnościach pod Windowsem (LOL?), nie mogą mieć IQ większego od 30 :(

"Prawdziwym powodem, dla którego Linux może nie pobić Windowsa jest brak marketingu, a co za tym idzie brak świadomości wśród przeciętnych użytkowników."

Bzdura. Swoim trollingiem uświadomiliście już nawet moją babkę, że istnieje coś takiego jak Linux.
Jak WAM ciężko przychodzi zrozumienie, że ludzie mogą po prostu nie chcieć. Wiem, spodziewaliście się, że po odkryciu Linuksa każdy user będzie się szybko przesiadał na ten fantastyczny system i to, że tak nie jest, najlepiej tłumaczyć sobie tym, że ludzie nadal nie wiedzą o istnieniu tego systemu - Nikt Wam nie wierzy! Głupi użytkownicy Windowsa!!!!!!112

DarthShrek (niezalogowany) | 13.01.2007 23:22
image
Avatar
#149

@partykw napisał"
"Wystarczy porównać jak często systemy są aktualizowane:
-Windows: 1-2 tygodnie
-Linux Ubuntu 1-2 dni"

Był taki wiersz: Jeśli nie grzeszych jako mi powiadasz to dlaczego miła tak często się spowiadasz.

Czy chcemy czy nie to Bill ma większy łeb od interesów niż od programowania. W 1994r. Microsoft nie był tak oczywistym liderem a teraz już jest. Wcale sie nie zdziwię jeśli najbardziej przyjazny linux powstanie kiedyś w stajni Microsoftu. Wykupią jakiegoś Ubuntu podpiszą swoim logo i wyślą w świat podobnie jak Novell zrobił z Suse gdy jego NetWare przestał przynosić dochody.

Każda dystrybucja linuksa ma swoje plusy i minusy. Ja korzystam wyłącznie z konsoli. Do innych celów używam wyłącznie Windy. Gram w GuildWars, KalOnline, korzystam z Visual Studio 2005.

Firmy, które mają własne zaplecze informatyczne prawie zawsze wybiorą uniksy - linuksy - BSD bo mają od tego ludzi. Ale większość firm nie będzie tworzyć działów inf dla obsługi tych systemów. Czasami lepiej zapłacić za system raz 10-50 tys złotych niż 5 tys miesięcznie jednemu pracownikowi za obsługę. systemów friko darmowego systemu. BTW Linuks i tak sux przy OpenBSD ^^ Pozdro

golem (niezalogowany) | 14.01.2007 11:08
image
Avatar
#150

@m4rciniak - barany prowadzone na rzeź nie mają wyboru, Ty go masz, wystarczy spróbować Linuksa i poznać go. To nie tylko system to także idea, o której, jak mogę wywnioskować z Twojej złości, nie masz zielonego pojęcia. Nikt Cię jednak nie będzie zmuszał do korzystania z innego systemu niż Win, za jakiś czas być może sam otworzysz oczy, ale może być już za późno, obudzisz się w orwellowskiej rzeczywistości:). Być może ludzie często korzystający z sieci wiedzą co to jest Linux, ale tak jak Lolek, nie za bardzo mają pojęcie co to jest. Swoje osądy opierają na czymś, co kiedyś usłyszeli: "konsola" i "kompilacja", słowa, które skutecznie ich odstraszają.

p.s. zajrzyj pod poniższy link i przeczytaj co myśli o Tobie Bill Gates (http://www.idg.pl/news/news.asp?id=80645&dalej=3&m=5)

ZooM (niezalogowany) | 14.01.2007 14:18
image
Avatar
#151

Naprawde dobry i szczery artykul.Spodobał mi sie,a uważam,że linux to dobry system :)

hez (niezalogowany) | 16.01.2007 12:02
image
Avatar
#152

@DarthShrek
"Czy chcemy czy nie to Bill ma większy łeb od interesów niż od programowania."
Zgadzam się z Tobą na całej linii, od góry do dołu, od prawej do lewej, od literki do literki :D.

"Wykupią jakiegoś Ubuntu podpiszą swoim logo i wyślą w świat..."
Już podpisali jakąś umowę z Novell, nie wiem na czym polega, o ile się nie mylę na wzajemnym dostarczaniu rozwiązań.

@switas
"Instalowanie tego pakietu pewnei nie nalezy do latwych. Bo instalowanie sterownikow w xp. Wrzucam plytke , klikam setup i juz."
No to pod Linuksem miałbyś lepiej, jeżeli chodzi o pakiety tego typu(składniki serwerów x-ów itp) to, w większości dystrybucji, wszystkie niezbędne są w repo i wystarczy wydać jedną komendę...

@Lolek
"Wiecie dlaczego Linux nigdy nie pobije Windowsa..."
Pobije pobije, według interii chyba w 2011...

"...co z tego że jest livecd..."
Jak to co? Zastosowań LiveCD jest wiele, ja np. przez półtora miesiąca nie miałem dysku twardego...

"80% uzytkownikow nigdy nie dojdzie do ladu i skladu z tym systemem. Np jezeli chce wgrac gg to wciskam ikone i instaluje z linuxem jest inaczej trzeba mu zadeklarowac wszysko co sie da jak z malym dzieckiem."
Coraz więcej użytkowników dochodzi do ładu i składu, świadczy o tym ogólnie rozwijająca się społeczność OpenSource. Jeden użytkownik może pomóc reszcie swoimi spostrzeżeniami i zachęcić następnych dziesięciu.
Dla ubuntu:
"sudo apt-get install kadu"
...i mamy gg pod Linuksem :).

@sasser
"konsola dla fachowcow owszem ale nawet fachowiec chcialny troche czasu zaoszczedzic"
Od tego jest właśnie konsola :).
Jak masz, na przykład, 50 programów i chcesz uruchomić jeden z nich to jak byłoby najłatwiej?
Albo skonfigurować sieć? Lepiej wpisać jedną długą komendę czy wyklikać gdzieś tam?

No, a artykuł bardzo dobry :).

Tak się zastanawiam- Windows-owcy vs Linuksowcy- skąd się wzięła ta druga grupa? Powstali z nicości by prawić pochwały na temat Linuksa?
Nie, przecież byli Windows-owcy, którzy wychwalają Linuksy chyba mają jakieś powody ku temu, nie?
Ja zaczynałem od DOS-a, potem W95- zabawy ze sterownikami, potem W98, również zabawy ze sterownikami, potem WXP, mniej zabawy ze sterownikami, potem Red Hat- jakaś siódemka i tak się rozwijało. Z Windows-ów wychwalałem W2k, z którego chciałem zrobić coś czego się nie dało- w pełni użyteczny, możliwie najbardziej konfigurowalny system.

Wiecie, że żeby zmienić obrazek "start" trzeba grzebać w edytorze heksadecymalnym, a w IceWM wystarczy podmienić plik graficzny?

staho23 (niezalogowany) | 16.01.2007 23:22
image
Avatar
#153

linux jest prosty, ale nie prostacki, wiec zawsze znajdzie sie ktos dla kogo bedzie za trudny. dla bardziej topornych sa juz bardzo 'user friendly' dystrybucje linuxa

Skony (niezalogowany) | 17.01.2007 2:50
image
Avatar
#154

Hmmm...... A ja jako laik sprawdzam jak mój system opisze :)

Glus (niezalogowany) | 17.01.2007 19:13
image
Avatar
#155

Nalezaloby dla pelnego obrazu sytuacji dodac ile czasu i nerwow kosztuje walka z virusami na systemach Windows a ile problemow ma z nimi uzytkownik Linux.
A jesli chodzi o maksymalna upierdliwosc systemow z rodziny MS to autor powinien zainstalowac np. system Windows NT4 + WSZYSTKIE services packi wraz z systemem Oracle (przeciez to popularny system, nic niezwyklego) i WSZYSTKIMI poprawkami firmy Oracle poprawiajacymi bledy rowniez windowsa.
Wowczas czas (a za tem i koszt) bylby niezwykle ciekawy. Dodam ze Oracle jest tez dostepny na platformie Linux i nie ma tam takiego tysiaca poprawek i czas instalacji jest znacznie krotszy (choc wiedza tez musi byc spora).

Felieton dobry (niezalogowany) | 18.01.2007 17:52
image
Avatar
#156

A w MSDN AA to czasami uczelnia wydaje kity, a że stare... TO ZONK...

Linux jest lepszy od windows... Sam go mam, chociaż pisze z wingrozy... ach

seba (niezalogowany) | 18.01.2007 19:04
image
Avatar
#157

nie mam nic przeciwko linuxowi ale z ta latwoscia obsługi to lekka przesada. przecietny zjadacz chleba nie poradzi sobie z "ciezkim" linuxem bo taki wlasnie jest ten system. sam dopiero co wywalilem ubuntu 6.12 PL sciagnietym za darmo z neta i tu + drugi plus to live CD i na tym koniec. jedyne co zauwazylem to net chodzil woniej. reszta totalnie poprzestawiana w stosunki do windy ktora jest 100x bardziej czytelna. walniete konsole i tryby tekstowe. (mialem auroxa, mandrive i ubuntu niby najlepszy) jeszcze dlugo nie pobija windy a to ze wzgledu wlasnie na przyzwyczajenie ludzi do wygody. instalujac jakis badziew po cholere bawic sie komendami tekstowymi itd. niech zastapia to przyciskami jak w windzie (ok dalej itd.) jak zrobia podobnie wygladajacy system jak winda i w dodatku darmowy to zniszcza MS a tak dalej paru zapalencow bedzie chcialo za wszelka cene wychwalac linuxa. mam winde od 6 lat i nigdy nie mialem problemow ktorych bym nie rozwiazal. jesli ktos ma problemy z win xp to tylko przez swoja "wiedze" ps. nawet firefox z windy szybciej chodzi niz ten z linuxa :)

randori (niezalogowany) | 19.01.2007 16:42
image
Avatar
#158

Postanowiłem posadzić SLED10 jako drugi system po WINXP pRO/MC. Działają oba bez zarzutu. Niestety SLED nie ma pełnej obsługi NTFS5. Sprzęt typu aparat cyfrowy wykrywa super, gorzej ze skanerem pod LPT1, nie ma sterowników, muzyka gra czyli karta dźwiękowa jest obsługiwana. Filmy video wymagają sciągnięcia kodeków. Firmowego OOO zastąpię tym od UX.pl. Brakuje mi Programu do OCR-u i robienia animacji we flash-u. Teraz funkcjonują 2 OS -> WIN XP PRO/MC i SLED 10 na moim dysku i Wykorzytuję to co najlepsze z każdego z nich.
Nie wątpliwą zaletą Linuxa jest jego cena free:), wadą to że trzeba wiecej czasu poświęcić na sciągnięcie sterowników do sprzętu.
A na przyszłość dobra rada kupujcie spęt pod system OS a nie OS do sprzętu który mamy.

kar2ol (niezalogowany) | 19.01.2007 17:57
image
Avatar
#159

Nawet jeśłi jest tu napisane, ze wystepują jakieś problemy, z XP-kiem....to i tak większość ludzi na naszym globie używa go.,....ale co do Visty to sie zgadzam, a co Linuxa.....ja go nie nawidze, shit jakich mało.........Pozdro dla legalnych użytkowników XP-ka!!!

lamia2000 (niezalogowany) | 20.01.2007 0:54
image
Avatar
#160

ubuntu 6.12 wręcz poraża prostotą instalacji! Nie trzeba używać żadnych komend tekstowych żeby coś zainstalować ani nawet zastanawiać się z jakiej strony ściągnąć oprogramowanie bo twórcy systemu pomyśleli już o tym za ciebie! Po prostu rozleniwia! I jedno co lubię w linuxie - użytkownik bez praw administratora nie skopie systemu a w windows tylko sobie coś wykasuje i leżymy bo nigdy się nie przyzna że wykasował :) Używam windy bo "dali" mi ją do kompa ale i tak bardziej wierzę linuxowi. I co wersja to jest ładniejszy wizualnie :)

domini11 (niezalogowany) | 21.01.2007 14:27
image
Avatar
#161

nie tak żle

Cyr4x (niezalogowany) | 22.01.2007 2:48
image
Avatar
#162

Lamia2000 tobie się coś chyba pomyliło, albo "kupiłeś" darmową wersję na torrencie, bo roczna SLED 10 kosztuje $50, a darmowa wersja jest 60-dniowa/

kanapon (niezalogowany) | 22.01.2007 9:29
image
Avatar
#163

ja także kupiłem niedawno nowego laptopa. Ale zamiast zasłaniać się jakąś "magiczną licencją uczelni" - kupiłem laptopa z XP Home PL SP2. Chciałem mieć legalną wersję, kupioną za własne pieniądze, nie uczelniane. Chciałem mieć święty spokój, kiedy będę korzystał z laptopa w miejscach publicznych. Laptop z XP chodzi bez zarzutu chociaż jest wyposażony we wszystko co tylko możliwe. A co do linuxa... na komputerze stacjonarnym mam zainstalowan dwa systemy: XP oraz Kubuntu 6.xx Różnica jest taka: Na Kubuntu pracuje się o wiele szybciej i przyjemniej ale nie działa na nim Bluetooth oraz brak sterowników do drukarki. Dlatego zostawiłem XP-ka, żebym mógł coś wydrukować!!

salciarz (niezalogowany) | 22.01.2007 17:04
image
Avatar
#164

kanapon, wpisz w pasku adresu przeglądarki localhost:631 i dodaj drukarke.

Azazel (niezalogowany) | 22.01.2007 18:36
image
Avatar
#165

@kanapon

Wytestuj Mandrivę czy OpenSuSE tam tam wszystko powinnno działać.

woto4 (niezalogowany) | 26.01.2007 17:21
image
Avatar
#166

Czy aby linux jest lepszy od windy?
jest darmowy (ale nie do końca),
graficznie lepiej rozwiązany - ma większa możliwość edycji obrazu pulpitu i innych tego typu ustawień,
mozliwe że bardziej stabilny - nie byłem tego w stanie sprawdzić bo nie da się na nim używać programów, które są bardzo pamięciożerne choćby pakiet adobe CS2.
Na koniec dodam, postarajcie się choć raz przetestować system maca popularnie zwanego tygrysem, gwarantuje nigdy nie spojrzycie ani na XP a tym bardziej linuxa tam macie jazdę niczym mercedesem klasy S (wadą jest tylko posiadanie komputera firmy aplle, które sa niestety drogie)

kamil_w (niezalogowany) | 28.01.2007 22:01
image
Avatar
#167

Jak czytam niektóre komentarze, to normalnie leżę na podłodze i kwiczę... ze śmiechu.
1. Po co instalować pod Linuxem programy spod Windowsa, skoro są linuxowe odpowiedniki i nierzadko nawet bardziej rozbudowane i bardziej funkcjonalne?
2. Ktoś tu napisał, że autor, skoro bierze najnowszą wersję Linuxa to powinien też wziąć najnowszego Windowsa - Vistę.... No to sory, ale Vista i te jej wymagania sprzętowe leżą.
3. Obecnie nie ma rzeczy/czynności w Linuxie, której nie dałoby się wykonać bez uruchamiania konsoli.
4. Mam wrażenie, że niektóre osoby, które się tu wypowiedziały negatywnie na temat linuxa w życiu nie widziały go na oczy i krytykują go tak tylko... dla zasady.
5. Ktoś tu napisał, że przy instalacji mplayera są same problemy. Wielkie LOL. Instalując z repozytoriów, wszystkie zależności rozwiązują się same i to w każdej dystrybucji.

PROPONUJĘ NAJPIERW ZAPOZNAĆ SIĘ Z LINUXEM, A DOPIERO POTEM SIĘ WYPOWIADAĆ NA JEGO TEMAT.

Jak się ma jakiś probem z linuxem, to proponuję zajrzenie na fora linuxowe. Może się okazać, że wasz problem jest banalny, lub też już dawno rozwiązany.

PS: Nie sądzę, żeby Windows miał tak rozwiniętą pomoc jak linuxy.

JR (niezalogowany) | 30.01.2007 10:24
image
Avatar
#168

@kamil_w
1. Po co instalować pod Linuxem programy spod Windowsa, skoro są linuxowe odpowiedniki i nierzadko nawet bardziej rozbudowane i bardziej funkcjonalne?

Bo lubie owe programy i jak wielokrotnie wspominałem we Windzie nie trzyma mnie nic poza tymi programami.

RzuraF20 (niezalogowany) | 30.01.2007 11:03
image
Avatar
#169

To proszę mi podać forum, które opisywałoby problem sterowania jasnością matrycy i trybem pracy pod pingwinem (Thoshiba Satellite A60).

* Windows - Zło konieczne
* Linux - Ocean wolności (łatwo się w nim utopić)

Vladi (niezalogowany) | 30.01.2007 12:55
image
Avatar
#170

No to niech autor wie, iż ja mam dokładnie odwrotnie. Wkładam płytę XP, instaluje się i wszystko działa. Instaluje Ubuntu i krew mnie zalewa, nawet tak prostej rzeczy jak modem ADSL nie da się zainstalować... Pozdrawiam! Linuxa używałem długo, wolę Windows...

JM (niezalogowany) | 30.01.2007 21:00
image
Avatar
#171

"LINUX LEPSZY, WINDOWS LEPSZY" tak mowie ludzie ktorzy nie znaja ani jednego ani drugiego systemu dobrze, tacy pseudo-specjalisci"

Alez stronniczy ten artykul.
Windows nie jest systemem latwym administrowaniu. Ale nie zmienia to faktu, ze dla przecietnego uzytkownika nie ma w chwili obecnej lepszego rozwiazania.

Kazdy system ma na swoj sposob dobre i zle strony, mowienie o tym ze jeden jest lepszy od drugiego to takie gadanie osob, ktore nie znaja obu systemow dobrze bo juz maja dawno utarte zdanie.

I tu nasuwa sie pytanie jak Ci biedni ludzie zainstaluja (zeby nie mowic skonfiguruja) sobie system linuxowy jesli pojawia sie takie problemy jak:
1. Jaka dystrybucje wybrac? (poczytajcie fora ile ludzi tyle opinii)
2. Jak zainstalowac?
3. I dlaczego nie dziala mi drukarka czy skaner :)

Proste prawda? niby nie problem dla kogos kto ma chociaz odrobine pojecia, a wyobrazmy sobie kogos dla kogo jest to nie do przeskoczenia :-)

Linux i Windows moga pracowac bezawaryjnie i bezpiecznie, pod warunkiem, ze osoba korzystajaca z danego systemu cos o nim wie, a moze wiecej niz cos :-)

Pozdrawiam
JM

MarcL (niezalogowany) | 30.01.2007 21:37
image
Avatar
#172

A ja chciałem sobie poeksperymentować z Mandrivą. ale niestety nie ma jeszcze strerowników do mojej płyty Intel. I skończyło sie na XP.

Kawalek (niezalogowany) | 31.01.2007 14:00
image
Avatar
#173

Hmmm...
Tak sobie czytam i podziwiam ludzi korzystajacych z dziecka pana Gatesa. Wszystko jest piekne w Windows tylko ze bez instalacj dodatkowego oprogramowania czy sterownikow on sie do niczego nienadaje. Co mi windows daje po instalacj? IE, Media Player i Outlooka a przepraszam i notatnik jeszcze. Pan gates chyba zapomnial ze Windows jest dla uzytkownikow a nie urzytkownicy dla niego. Ktos napisal zeby zainstalowac cos na linux trzeba siedziec w necie kilka godzin. Ok to w takim razie prosze po instalacj Windy wlaczyc mi chociazby Office. Tak windows jest dobry do gier i tylko bo nie widze innego zastosowania dla niego. Moze mi ktos zrobi porownanie o stabilnosci systemu, ile razy zwiesil sie windows a ile linux.

kyosh (niezalogowany) | 01.02.2007 20:43
image
Avatar
#174

ja na swojej toshibie nie miałem problemu z xp ale wiem że teraz po zainstalowaniu visty laptop zrobił sie troszkę wo0lniejszy ale i tak jestem za windowsem vista

rzabro (niezalogowany) | 04.02.2007 20:28
image
Avatar
#175

ja miałem problem z instalacją Windows'a Xp SP2 na platformie PC
wkładałem krążek do napędu i wydawało się że wszystko będzie OK lecz po wystartowaniu pokazał się niebieski ekran błędu... okazało się że win xp sp2 nie obsługuje standardowo dysków twardych opartych o technologię Serial ATA; na szczęście problem rozwiązała dyskietka ze sterownikami...

jo (niezalogowany) | 06.02.2007 0:13
image
Avatar
#176

jA MAM PROBLEM Z LINUXEM NIEMOGE ZAINSTALOWAC JAWY,SKYPE ANNI DRUKARKI NIC NANIM NIEDZILALA

Lesthat (niezalogowany) | 06.02.2007 10:01
image
Avatar
#177

Przerabiałem to samo. Kubek w kubek...

rivell (niezalogowany) | 06.02.2007 19:46
image
Avatar
#178

wszystko ok, jestem inzynierem i kona z rzedem temu, albo inaczej krolestwo temu kto stworzy konkurencyjne programy inzynierskie pod linuxa, wykorzystuje w swojej pracy kilka specyficznych programow ktorych prozno szukac na linuxa, wiec panowie programisci zrobcie inzyniera frajde i napiszcie te aplikacja dla linuksa, a zapomne o windzie raz na zawsze.

xxcz (niezalogowany) | 07.02.2007 12:23
image
Avatar
#179

kolego a którą wersję systemu instalowałeś 32 czy 64 bitową? przy takim typie procesora radzę spróbować z wersją 64 bitową.

Matek (niezalogowany) | 07.02.2007 13:00
image
Avatar
#180

Ja też mam problemy z Win XP do bani z nim instaluje aktualizacje a mam ciągle niezgodność plików.Nie znajduje mi kabla USB od komórki.
Linuxa nie używałem ale sądząc po tym co jest napisane jest dobry ale na pewno lepszy od XP-ka.

anonim (niezalogowany) | 07.02.2007 13:15
image
Avatar
#181

jukola

Masz siłę przekonywania ale pamiętsj (choć z pewnością to jeszcze nie Twoja epoka:))że po Dosie dla przeciętnego śmiertelnika Windows byl objawieniem i rewelacją a ponieważ dość długo bazował na monopolu to wyszło tak jak wyszlo .Myślę jednak,że konkurencja to dobra rzecz.A co dalej? Pożyjemy, zobaczymy.

Marek (niezalogowany) | 07.02.2007 15:55
image
Avatar
#182

Używam windows od wielu lat i wszystko mi działa ok.Po przesiadce na xp ,rewelacja, bardzo rzadkie zwisy itp.Pomyślałem sobie że dobrze spróbować sił w linux ubuntu 64 bit .Instalacja systemu to faktycznie kaszka z mleczkiem ale potem zaczynają się schody.Bez przeczytania książki albo forum na temat systemu nic normalny użykownik nie zrobi.
Po 2 dniach używania nawet nie wiem jak uruchomić instalatora sterowników które ściągnełem z sieci.
Próbowałem odpalić nestrade ale nawet neoubuntu nie pomogło...
Przydał by się automatycznie włączany tourtorial po systemie tak jak to się pojawia w windowsach
bo tak człowiek nie wie jak to się obsługuje...

jukola (niezalogowany) | 07.02.2007 17:42
image
Avatar
#183

jukola

Masz siłę przekonywania ale pamiętsj (choć z pewnością to jeszcze nie Twoja epoka:))że po Dosie dla przeciętnego śmiertelnika Windows byl objawieniem i rewelacją a ponieważ dość długo bazował na monopolu to wyszło tak jak wyszlo .Myślę jednak,że konkurencja to dobra rzecz.A co dalej? Pożyjemy, zobaczymy.

Iza (niezalogowany) | 08.02.2007 1:37
image
Avatar
#184

Chciałabym tylko poinformować wszystkich przemądrzających się na temat tego, że autor felietonu mógł ściągnąć sobie wersję XP z SP2 o tym, że każda uczelnia i nawet każdy wydział tej samej uczelni ma podpisane umowy na licencje MSDN Academic Alliance na innych warunkach. Dlatego właśnie niektórzy mają możliwość ściągnięcia XP z SP2 a inni nie. Np. ja mogę ściągnąć XP z max SP1 podczas gdy koledzy z innych wydziałów mają XP z SP2. Może więc watro najpierw pomyśleć zanim się kogoś skrytykuje... To tyle, dziękuję...

jyndrys (niezalogowany) | 08.02.2007 3:35
image
Avatar
#185

Zgadzam się w kwestii kaszki i schodów. Dodam też, że na wiekszości For Linuxa trudno znależć poradę, ale za to całe morze wywodów nt. wyższości Świąt WielkiejNocy nad Świętami BożegoNarodzenia. Podziwiam użytkowników Linuxa za ich pasję, lecz sam wybieram Windowsa. Przyjmuję, że Win jest przestarzały i źle rozwiązany, lecz każdy umie go obsługiwać, a pomoc jest szeroko dostepna.

Slay (niezalogowany) | 09.02.2007 9:03
image
Avatar
#186

Problem polega na tym, ze nie ma za wiele opracowan i publikacji o linux. Windows wysiada mi przecietnie raz w miesiacu i ciesze sie, ze nie czesciej. Postanowilem przesiasc sie na linuxa. Wybralem Mandrive. Spolecznosc linuxa ma przesadnie dobra opinie odnosnie pomocu w problemach z linuxem. Przesadnie pisze dlatego, ze gdziekolwiek wszedlem na forum z jakimkolwiek problemem zawsze odsylano mnie do sklepu mandrivi!!! Swietna pomoc niedouczonych matolkow, ktorzy sklepem zaslaniaja wlasna niewiedze. Jesli ktokolwiek ma informacje odnosnie stron o linuxsie, to bardzo prosze o ich podanie, Badz forum bez odsylanie do sklepu z komercyjna wersja(i pomoca)

kristofs (niezalogowany) | 09.02.2007 11:27
image
Avatar
#187

ale gosciu gadasz bzdury. Jesli instalacja windowsa jest dla Ciebie problemem to nie mam pytan... pisząc ze xp bez SP2 nie pozwalal dać sie zainstalowac na nowym sprzecie nie powinno Cie dziwic. To tak jakbys chciał zainstalowac linuksa sprzed 5 lat na nowym komputerze-tez bedziesz miec problemy z rozpoznaniem sprzetu!

Maniek (niezalogowany) | 09.02.2007 23:51
image
Avatar
#188

Podam jeden przykład wyższości (dla mnie) Windowsa nad Linuxem - INSTALACJA OPROGRAMOWANIA!
W Windows wygląda to tak: Klikasz na instalkę, później zazwyczaj kilka razy na "Dalej" i już się bujasz po programie, który chciałeś/aś. Przy deinstalacji łatwo odszukać pozostawione foldery/pliki żeby je usunąć.
W Linuxie trzeba kombinować z jakimiś paczkami a laik nie bardzo wie gdzie i jak to się zapisuje (instaluje) gdyby chciał po deinstalacji usunąć pozostałości.
I teraz słowo dla tych, którzy od razu będą twierdzić, że Linux jest dla myślących itp:
Jak zapewne dla większości użytkowników komputera, czy to system czy inny program ma SŁUŻYĆ jak najlepiej i jak najprościej. Komputera używam do pracy i w życiu mam wystarczającą ilość problemów, i nie chcę tracić czasu żeby jeszcze męczyć się z komputerem. Zatem siadając przed komputerem chcę na nim pracować a nie najpierw główkować jak coś obsłużyć (w tym przypadku zainstalować) a dopiero zająć się tym problemem/pracą, z którą siadam do komputera. Inaczej mówiąc, Linux zmusza w pewnych sytuacjach do rozwiązywania pewnych problemów na które niektórzy nie mają ani czasu ani ochoty (tym bardziej że - i tu odnoszę się do wspomnianego procesu instalacji - użytkownik ma świadomość o ŁATWYM rozwiązaniu tej czynności w Windows).
Nie jestem wrogiem Linuxa! Oczekuję tylko tego, że moja praca z komputerem będzie lekka, łatwa i przyjemna - a dla laika praca na Linuxie taka nie jest. Zainstalowałem Linuxa, trochę próbowałem go poznać ale właśnie proces instalacji - zupełnie dla mnie niezrozumiały - zniechęcił mnie w takim stopniu do tego systrmu, że postanowiłem zakupić oryginalny system Windows. Jednak wszystkim Linuxowcom i Linuxożercom życzę powodzenia w rozwijaniu zacnej idei wolnego oprogramowania. Pozdrawiam ;-)

rav (niezalogowany) | 10.02.2007 18:17
image
Avatar
#189

Slay -> link do forum Mandriva: http://strefamandrivy.pl/forum/index2.php? Jedyny minus, że wyszukiwanie rozwiązań danego problemu czasami bywa żmudne i czasohłonne. Ale z drugiej strony ile satysfakcji gdy uda Ci się rozwiązać problem. Pozdrawiam

Slay (niezalogowany) | 11.02.2007 9:40
image
Avatar
#190

Dzieki! Sprobuje.

luki1441 (niezalogowany) | 11.02.2007 15:41
image
Avatar
#191

A ja mam linux ubuntu od 3 dni i coraz bardziej mi sie podoba!!!Chociaż na początku były problemy z instalacją neta!!@@:D

mike (niezalogowany) | 12.02.2007 18:27
image
Avatar
#192

dokladnie 100% racji w tym tekście, a ktoś kto twierdzi inaczej to albo Lina na oczy nie widział, albo jest nieudolny... sry ale taka prawda ;)

run (niezalogowany) | 14.02.2007 21:26
image
Avatar
#193

niech autor idzie sie umyc potwierdza to co kazdy wie oprocz producentow spzretu komputerowego ;-)daltego niestety wszystko nie chodzi tak jak powinno jedyne co to przyciagnal mnie nagłowek a reszta bez polotu jak na takiego specjlaiste myslalem ze cos dluzszego i wiecej technicznych rzeczy pozdrawiam ...

Cesar (niezalogowany) | 16.02.2007 1:58
image
Avatar
#194

Heh... Problemy z instalacją Ubuntu? Co tu jest grane... Chyba zbyt przyzwyczailiście się do Windows, który jest do tego stopnia usłużny i upierdliwy w uruchamianiu "przyjaznych użytkownikowi" kreatorów, że potrafiłaby go obsłużyć małpa.

chris (niezalogowany) | 17.02.2007 23:23
image
Avatar
#195

Hmm, tak mnie korciło już od dłuższego czasu żeby się tu wypowiedzieć, więc oto jestem:) o pierwsze pragnę zaznaczyć iż nie jestem ukierunkowany na żaden system, z komputerem mam styczność od paru lat, więc nie jestem zielony w tych sprawach. Korzystam jednak, póki co, z windowsa, choć muszę przyznać, iż marzy mi sie przesiadka na np. Ubuntu 6.06 którego niedawno ściągnąłem. Nie chciałem początkowo ryzykować instalacji, jestem strasznie zapobiegliwy:)ale kiedy mój ukochany windows zwalił mi wszystkie dane na dysku, zrobiłem formata i spróbowałem pobawić się z Ubuntu. Instalacja naprawdę była bezproblemowa, dla tych którzy nie potrafią podzielić partycji, Ubuntu zrobi to sam, więc ne ma problemu, po zainstalowaniu systemu, w odrożnieniu od windowsa nie trzeba było uruchamiać ponownie komputera 200 razy:), co jest wielkim plusem:)plusem było także zainstalowanie sie systemu z wieloma programami, internet - bezproblemowo, klikam w ikonke firefox i odpala sie strona:). Zero sterowników, zero problemów. I tak powinno być:)jednak póki co niestety przesiaduję na windowsie, pytanie dlaczego...niestety nie potrafie obsługiwac linuxa, a bardzo pragnę sie tego nauczyć, na forum wprawdzie są wyjaśnione pewne problemy, lecz w sposób bezużyteczny dla osób raczkujących w tym systemie. Chciałbym znależć jakieś artykuły, które przystosowałyby system do oglądania filmów, słuchania muzyki, gdyż to moim zdaniem najważniejsze funkcje. Mam nadzieje ze "starzy" użytkownicy linuksów nie wyśmieją mnie, z komputerami mam od pewnego już czasu do czynienia, jednak ubuntu to dla mnie nowość i nie potrzebuję rad w stylu wpisz to lub to w konsoli, tylko co i jak kliknąć, gdzie to jest, byc może znajdę kogoś kto w sposób przystępny mi to wytłumaczy, bądź poda namiary na pomoce w postaci artykułów, bądź ksiązek, najlepiej darmowych e booków, bo sami wiecie jak to z kasą...komputer zawsze składałem dzięki życzliwym znajomym którzy oddawali mi niepotrzebne części za darmo, a internet mam najtańszy z możliwych, z kablówki gdyż nie posiadam telefonu stacjonarnego, by podłączyć sie pod neostradę, dzieki znajomym mogę rozwijać swoją pasję...niestety taka jest Polska, i chciałbym naprawdę korzystać z darmowego systemu, proszę o pomoc w tej sprawie, a nadąsanych uzytkowników linuxa proszę o milczenie, nie chcę słuchać tekstów w stylu "jesteś głupi", bądź "masz iloraz inteligencji 40 IQ"...każdy kiedyś zaczyna, prawda?

Vighter (niezalogowany) | 18.02.2007 19:26
image
Avatar
#196

chris polecam Ci zajrzeć na stronę: http://pmu.4.pl/ - myślę, że znajdziesz tam kilka przydatnych porad na początek Twojego obcowania z Ubuntu. Oczywiście w razie problemów zapraszam na stronę: http://forum.ubuntu.pl/

A co do artykułu - zgadzam się z autorem, u mnie nawet nie trzeba było instalować sterowników do drukarki ;) Jednak trzeba przyznać, że alternatywne systemy nie są takie trudne w obsłudze, jak się często mówi. Fakt, potrzeba nieco czasu, żeby przyzwyczaić się do czegoś innego niż Windows, ale później pracuje się całkiem przyjemnie :D

Hans Kloss (niezalogowany) | 19.02.2007 14:17
image
Avatar
#197

Ten artykuł to propagandowy stek bzdur. Kilkadziesiąt sterowników buahhhaaa (raptem wymienionych 8). A ubuntu takie cacy (nawiasem mówiąc najgorszy z trójcy: suse, mandriva, ubuntu). Ani słowa o tym, że instalacja systemu to dopiero początek i o ile w windowsie (XP) cała reszta to może z dwie-trzy godzinki (instalacja całego wymaganego softu plus dopieszczenie systemu pod względem wyglądu, wydajności i funkcjonalności) to w linuksie są to długie godziny, dni nawet tygodnie a czesto jest to niemożliwe do czasu ukazania się kolejnej porcji (kilkadziesiąt do kilkuset MB) aktualizacji po której nasz system doprowadzony do jako takiej funkcjonalności r.....a się w drobny mak nie omieszkając nas powiadomić o tym stosownymi komunikatami. Autor jest zresztą pasjonatem, fanem, programistą itd. czyli osobą, która za cholerę nie pasuje do profilu tzw. zwykłego użytkownika.

Nezumi (niezalogowany) | 20.02.2007 1:11
image
Avatar
#198

To niemalze satyryczny artykul.
Gosc kupuje nowego kompa, odpala stara wersje systemu (choc za darmo moze sobie zupdateowac do XP SP2, ale z jakichs przyczyn jest chyba zbyt ograniczony by to zrobic i... narzeka ze mu nie dziala o_O . Potem bierze najnowsza dostepna wersje linuxa i jak mu cos mimo wszystko nie dziala (kamera) to jakby odsuwa ta mysl od siebie i cieszy sie w zamian tym co dziala, mowiac jaki to fajny system.
Pomine juz co ma na mysli mowiac ze jakis system jest "zupełnie "bezobsługowy". Ze co - nie trzeba go obslugiwac w ogole? Ze wszystko za nas robi? Bez naszego udzialu?
Bzdurniejszego artykulu dawno nie czytalem. Poziom polskich studentow rosnie jak widze... Proponuje zajac sie fotografia jednak a nie pisaniem artykulow, panie Sliwa.

Cesar (niezalogowany) | 20.02.2007 9:22
image
Avatar
#199

"Potem bierze najnowsza dostepna wersje linuxa i jak mu cos mimo wszystko nie dziala (kamera) to jakby odsuwa ta mysl od siebie i cieszy sie w zamian tym co dziala, mowiac jaki to fajny system."
Pretensje do producenta kamerki, nie do systemu. Czy ty umiałbyś ugotować jakąś chińską potrawę nie mając przepisu?

chris (niezalogowany) | 20.02.2007 22:28
image
Avatar
#200

Dziękuję Vighter za pomoc, ciesze się, że są jeszcze ludzie, którzy potrafią zaoerować swą pomoc zamiast krytykować niewiedzy początkującego, jestem wdzięczny. Pozdrowienia. A co do artykułu, no niestety w wiekszości rzeczy to prawda...bluescreen w windows to chleb powszedni, windows ma swoje zalety, między innymi prostotę, swoją przygodę z GNU/linuxem dopiero zaczynam, lecz sprawił bardzo pozytywne wrażenie.

l (niezalogowany) | 21.02.2007 18:00
image
Avatar
#201

Ja używam Windows XP i Ubuntu. Muszę powiedzieć, że instalacja i konfiguracja Linuksa trwała ok. 3 razy mniej niż Windowsa. W obsłudze są podobnie łatwe.

lamer (niezalogowany) | 22.02.2007 19:35
image
Avatar
#202

Ja uzywałem XP potem przesiadłem się na Linuxa który działał o wiele szybiej i wszystko sobie zainstalował na początku tak naprawda istalacja Linuxa Mandrivy ze wszystkimi pakietami trwa ok 2 godzin a XP z łatami i porównywalnym softem instaluje się jakieś dwa trzy razy dłużej. Jednak zrezygnołem z Linuxa nie jest za łatwy w obsłudze chodzi o konsolkę. Nie wróciłem do XP bo za często uzywałem przycisku reset i mi się farbka starła teraz uzywma osx86 i uważam że nie ma lepszego systemu bardziej intuicyjnego i bezpieczniejszego.

Gość (niezalogowany) | 23.02.2007 10:54
image
Avatar
#203

Mam od niedawna laptopa acer aspire 5612 WLMi Intel Core Duo processor 1,66 GHz i powiem jedno openSUSE 10.2 wykrył wsio z wbudowną kamerką włącznie laptop śmiga bez
bez problemów.

Przemo Laczniak (niezalogowany) | 27.02.2007 2:47
image
Avatar
#204

podobnie jest z sterownikami SATA...

chris (niezalogowany) | 27.02.2007 13:48
image
Avatar
#205

Zgadzam się z artykułem częściowo:)choć bardziej zwracam sie w kierunku linuxa, instalacja systemu z kodekami, dodatkowym oprogramowaniem zajmuje troche czasu, do tego np polskie napisy w odtwarzaczu:)ale dało się, muszę zaznaczyć że nigdy nie miałem do czynienia z linuksem, nawet nie wiedziałem co się gdzie wpisuje, co to jest terminal, wszedłem do tego systemu na żywca, będąc zupełnym laikiem jak? Poradziłem sobie, z problemami, ale poradziłęm sobie i teraz śmigam po necie, ogladam filmy, słucham muzyki, robię na linuksie to co na windowsie, a do tego stabilniej, bezpieczniej, szybciej. Nie chce krytykować windowsa, ale coż, windows to gry, linux cała reszta. Pozdrawiam

Linuxiarz:) (niezalogowany) | 28.02.2007 21:05
image
Avatar
#206

Ja mam najnowszego Linuxa Mendriva (wersja platna) nie moglem sobie napoczatku o co chodzi w systemie ale po niedlugim czasie zalapalem i jestem bardzo zadowolony!!

Jarek (niezalogowany) | 01.03.2007 10:31
image
Avatar
#207

Poznanie linuxa Mandriva zajeło mi 2 tygodnie pracy przed monitorem i wyszukiwania w internecie,teraz nie wrócę do windowsa nawet jeśli jego cena spadnie do 100zł za system oem,bye bye panie Gates,hihihihihihihihihihi

Rodzyn (niezalogowany) | 02.03.2007 0:23
image
Avatar
#208

Dobry artykuł Pana Michała Śliwy. Ja niedługo przerzucam się na Linuxa (Ubuntu 6.10 lub Mandriva 2007 ponoć dobre dla początkujących) choć tylko na uczelni miałem Linuxa a tak jestem z niego zielony to w necie jest więcej informacji na temat Liinuxa niż Windowsa. W dodatku na Linuxa nie ma wirusów można spokojnie stawiać serwery bez nerwów, że zaraz ktoś się Nam włamie a wirusek zniszczy Nam system. Trzeba zaryzykować i troche pomęczyć z konfiguracją

tompot (niezalogowany) | 05.03.2007 13:08
image
Avatar
#209

Chciałbym rzec parę słów o konserwacji obydwu systemów i przeciętnym okresie bezawaryjnej pracy.

Otóż w przypadku Windows (mówię z mojego ponad 10-letniego doświadczenia) po okresie zwykle tak 0,5 roku trzeba robić reinstalkę bo system jest tak zmulony że praca z nim to niesłychana mordęga. I żeby nie było, dbam o swój system jak tylko mogę (mam dwa programy do odsyfiania: TuneUp i System Mechanic, dwa programy antyspyware'owe i antywirusa aktualizowanego codziennie).

Natomiast w przypadku takiego samego okresu pracy, w moim przypadku z Ubuntu (po instalacji kilkudziesięciu programów) nie zauważyłem żadnego spadku wydajności systemu. Ponadto można w nim zapomnieć całkowicie o konserwacji i setkach róźnych programów służących do przyśpieszania systemu.

W Ubuntu podoba mi się także to, że w razie konieczności reinstalki nie przepadają moje ustawienia (mam stały katalog /home na oddzielnej partycji), natomast w Windowsie w razie padnięcia systemu trzeba poświęcić ze dwa dni na jego przywrócenie do poprzedniej funkcjonalności (mówię o swoim przypadku; tzreba poinstalować setki sterowników, pakiet biurowy, proogramy do grafiki, kodeki itp.), w Ubuntu ta sama czynność zajmuje dosłownie trzy godziny (zależy do szybkości łącza internetowego).

Chciałbym zdementować też brednie w niektórych powyższych komentarzach o łatwiejszej instalacji softu w Windows. Powyżsi uzytkownicy chyba nie słyszeli w ogóle o czymś takim jak repozytoria czy automatix - dzięki tym rozwiązaniom instalacja programu odbywa sie dosłownie za pomocą jednego kliknięcia.

Jedyne co zmusza mnie do trzymania XP na drugiej partycji to brak niektórych programów na Linuxa (głównie Photoshop, LexPolonica i słowniki).

Na koniec chciałbym stwierdzić, że XP nie jest systemem złym, ale w porównaniu do swojej ceny oferuje znacząco mniej w porównaniu do niektórych dystrybucji Linuksa.

Pozdrawiam użytkowników Ubuntu.

moonraker3 (niezalogowany) | 06.03.2007 22:58
image
Avatar
#210

Za Linux 'em przemawiają aspekty ekonomiczne!
Poza tym ja nie chcę być złodziejem! A po małym wtajemniczeniu Linux jest bardziej przyjazny i oferuje za darmo to co w Windows za dziesiątki tysięcy!
Co prawda jestem użytkownikiem SUSE ale jeszcze nigdy nie czułem, że mam wszystko pod kontrolą a na pewno nigdy w Windowsie. Teraz tylko wolność i pełna kontrola! Mam Linuxa do pracy i rozrywki na miarę moich potrzeb. Jeżeli nie jest się dzieciakiem który głównie stosuje komputer do gierek i czatu przez kamerkę to Linux jest idealną alternatywą!

Tues (niezalogowany) | 07.03.2007 19:30
image
Avatar
#211

Mam znajomych, nawet humanistów, którzy nie znali się prawie wcale na "tych wszystkich komputerowych zawiłościach", ale mimo wszystko bez problemu zainstalowali - uwaga! - Gentoo Linux. Czytając podręcznik dostępny na stronie Gentoo zrobili wszystko sami i byli zadowoleni. Nie muszę chyba dodawać, że mieli dzięki temu szybki i stabilny system, w którym instalacja dowolnej rzeczy sprowadza się do wklepania "emerge program" lub nawet kilku kliknięć w jakiejś graficznej nakładce - programy wraz z zależnościami są automatycznie ściągane, kompilowane i instalowane.

Co do "inteligentów" twierdzących, że nie ma co porównywać najnowszych dystrybucji Linuxa z "Windowsem XP SP1" - chciałbym podkreślić, że autor wyraźnie napisał, iż przygotowanie płyty ze zintegrowanym "SP2" wymaga osobnego komputera z zainstalowanym odpowiednim oprogramowaniem. A do tych, co mówią, że można kupić ten "system operacyjny" od razu z "SP2" - cóż... Myślę, że nawet nie ma co komentować. Głupota tego pomysłu jest oczywista (chyba, że ktoś ma za dużo pieniędzy - ale wtedy lepiej mógłby podzielić się z biednymi, a nie gościem co ma tyle kasy, że fizycznie nie ma możliwości jej całej wydać - i lubi niestabilne i nie zapewniające bezpieczeństwa systemy).

1024 (niezalogowany) | 07.03.2007 22:16
image
Avatar
#212

Witam. Chodźby ktos zachwalał na maxa Linuxa - nie pzejde. Zmusza mnie niestety rzesza programów współpracujących tylko z windą - wg. mnie o jest sprawa kora nie pozwala mi sie przesiąść i brakuj mi przez to checi.

Reaktor 5, 3ds max 9... Mogłbym wymieniac i wymieniac.

Tylko z tego faktu ze są juz extra programy których nie widze na linuxa, nie chce go uzywać - jest dla mnie pawie bezuzyteczny.

Blender ? Spróbowałem i widze program ktory działa jak program freeware.

Jakby był 3ds max na linuxa, dobre programy itd. Z wielką checią przesiadłbym sie.

Powiedzmy sobie tez szczerze. Jak ktos sie zna na windzie wszystko chodzi elegancko, takze jesli znacie sie i umiecie na codzien sobie porazdic z przeciwnosciami nikt nie straci z XP.

A co do Visty, powiem tylko tyle ze kombinują - chodzi jak zwykle o pieniądze...

Ponoc DX10 bedzie działał na Vista, a ja posiadając GTX 8800 jestem jakby skazany na niego bo jak uruchomie najnowsze ie tylko gry a w szeczególnosci programy związane z tematem 3d, shader model itd

To tylko moja opinia na te tematy i prosze jesli macie swoje zachowajcie je dla siebie, ja troszke sie znam na paru rzeczyach - i czestko odnosze wrazenie ze wielu ludzi nie robiących nic szczególnego na komputerze tylko narzeka.

joller() (niezalogowany) | 12.03.2007 12:56
image
Avatar
#213

Witam, fajny krotki felietonik i na temat. Oczywiscie odwieczna wojna religijna Winda czy Linka - nie ma odpowiedzi. Pisalem prace mgr z linuksa, mam tez certyfikaty M$ (ze wzgledu na wymogi zawodowe) i Linuksowe (ze wzgledu na to, ze lubie pingwina). Oczywiscie autor przytacza prawdziwa choc troche naciagana sytuacje. Ktos w komentarzach wspomnial i zreszta slusznie, ze dzisiaj ciezko jest znalezc plytke instalacyjna bez SP2. Jednak ogolnie rzecz ujmujac - Winda i Linux jest dla wszystkich. Wszystko zalezy od tego, kto czego oczekuje od komputera i co mu tak naprawde jest potrzebne. Co to znaczy srodowisko do pracy, o ktorym pisze autor? Bo jesli mowa o koledze, ktory siedzi w grafice 3D, to rzeczywiscie Windows bedzie chyba jedynym rozwiazaniem, no moze ze da sie namowic na uruchamianie tych aplikacji przez emulatory, ale to tak troche lapanie sie lewa reka za prawe ucho z tylu glowy. Jesli ktos ma na swoim kompie soft za tysiace zlotych, a moze nawet kilkanascie tysiecy, to zakup windy za trzysta pare nie bedzie problemem. Jesli chodzi o mnie mam oczywiscie i Winde i Linucha. Winda zainstalowana w 2004 roku chodzi bez problemu - tajemnica=odpowiednie utrzymanie systemu, tak samo jak kwiatki, ktore trzeba podlewac. Niestety wiele trzeba doinstalowac, doczytac i dokonfigurowac, aby system dzialal rzeczywiscie sprawnie i bezblednie. Linux oczywiscie tez sprawuje sie swietnie, ale nie za darmo - czesta aktualizacja pakietow i co jakis czas rekomplilacja jadra z nowych zrodel + standardowe czynnosci utrzymaniowe. Patrzac na oba systemy okiem raczej entuzjasty i osoby zawodowo zajmujacej sie informatyka, musze przyznac, ze od wielu lat linux wciaz jest dla mnie wyzej w hierarchii systemow operacyjnych przede wszystkim ze wzgledu na to, ze absolutnie wiem i widze wszystko i rozumiem co sie dzieje w systemie, czego z kolei nie moge powiedziec o systemach microsoftowych. Tu troszke sie modlimy i jak wszystko dziala ok, to jest ok, ale jak cos sie zaczyna psuc, to prosze mi wierzyc, ze spotykam sie czesto z sytuacja, w ktorej nawet zawodowi informatycy i admini rozkladaja rece i widza tylko jedno wyjscie - reinstalacja systemu. Oczywiscie bardzo czesto udaje sie znalezc blad i nie instalowac od poczatku, ale po prostu w linuksie taka sytuacja nie wystepuje i nie ma takiej potrzeby i admin naprawde czuje, ze system robi, to czego sie od niego oczekuje. Poza tym tyle narzedzi ile mamy standardowo w linuksie - kompilator C, Python, swietne edytory tekstowe, nieporownywalnie lepsza obluga sieci w stosunku do tego co oferuje Win ...przyklady moznaby mnozyc, nie wspominajac o X11 ze swoim pieknym Gnomem i funkcjonalnym KDE. Jednak nalezy tez pamietac o biezpieczestwie - tu niestety nie jest tak slodko - moim zdaniem i Winda i Pingwin maja z tym problemy. Jak wiadomo gawiedz hackujaca wyposaza sie glownie w systemy open sourcowe, z linuksem na czele, a wiec zna go czesto duuuzo lepiej niz uzytkownicy, ba a nawet lepiej niz ci bardziej zaawansowani wlaczajac w to wielu adminow z bozej laski. Przez to jest naprawde mase wlamow do systemow bezposrednio podlaczonych do internetu. Jedyna rada na to jest ciagle aktualizowanie pakietow i jadra systemu i oczywiscie ciagle pozyskiwanie wiedzy nt. bezpieczenstwa i wdrazanie jej w zycie, wiec czasami firmy, czy nawet prywatni uzytkownicy wybieraja rozwiazania sprzetowe albo na internet wystawiaja systemy z rodziny xxxBSD (FreeBSD, OpenBSD), ktore troche lepiej znosza ataki, niz linux, ale niestety nie sa juz tak funkcjonalne. Coz moznaby pisac i pisac. Reasumujac - biorac pod uwage ergonomie, ktora przez lata nabyl linux, mnogosc dystrybucji (co ulatwia bardzo uzytkownikowi ostateczne dopasowanie sie do konkretnego pingwinka), mase oprogramowania dolaczonego standardowo i dostepnego w sieci, profesjonalny poziom opracowania wielu aplikacji (np. nmap - najlepszy na swiecie a jednoczesnie darmowy skaner sieci, oszczednosc na tylko tej aplikacji to kilkaset do kilku tysiecy dolarow biorac pod uwage produkty komercyjne), krotko mowiac linux nie moze juz dzisiaj przejsc niezauwazony, a nawet spokojnie moze rywalizowac w Winda na rynku systemow dla szarego zjadacza chleba. Na koniec chcialbym przytoczyc przyklad - moj kolega nie zajmujacy sie zawodowo komputerami, ale potrzebujacy kompa do pracy od kilkunastu lat, kilka lat temu spytal mnie, czy moglbym mu polecic jakas konkretna dystrybucje, bo ma "dosc" windows ze wzgledu na czeste zwisy aplikacji officowych oraz na czeste zamulanie sie systemu. Polecilem mu wtedy Red Hata i opcjonalnie Mandrake. Niestety stwierdzil, ze instalatory tych dystrybucji i same systemy (glownie chodzilo mu o srodowiska w X11) jeszcze pozostawiaja wiele do zyczenia i dal sobie spokoj, po czym grzecznie przeinstalowal swoje windowsy. Teraz z podobna prosba zwrocil sie pod koniec 2006. Znow polecilem mu Ubuntu, Mandrive i opcjonalnie Fedore i Suse (moze kiedys bedzie sobie instalowal Debiana albo Slackware,ale to nie tez czas jeszcze). Teraz powiedzial "nareszcie zainstalowalem system obok windowsa nie wiedzac jak sie to robi, a okienka i aplikacje nareszcie nadaja sie do pracy" nie mowiac o obsludze sprzetu, ktory rzeczywiscie sie wykrywa i konfiguruje bez problemu i zrobic to moze nawet moj kolega, ktory do konca nie wie np. co to jest jadro systemu. Dla niego wazne, ze system wstaje chwile, pracuje bez zaklocen, pamiec jest wykorzystana w niewielkim stopniu, a na koniec system zamyka sie szybko. Nagrywa plytki CD i DVD, lazi po internecie, uzywa gg i skype, podlacza rozne urzadzenia do portow USB, slucha mp3, zrzuca, kataloguje i obrabia zdjecia z cyfraka, a ostatnio przeczytal o produktach Cedegi i zastanawia sie nad zakupem dla swoich dzieci za okolo 70pln mozliwosci odpalania pod linuksem gier 3D pisanych dla Windows, a wiadomo, ze dzialaja one pod linuksem bardzo plynnie. Winda albo Linux - wybor nalezy do Ciebie, ja wybralem jedno i drugie, ale...linux spisuje sie po prostu swietnie.

muzyk (niezalogowany) | 12.03.2007 13:08
image
Avatar
#214

też przekonałem się do linuksa ale prawie w każdej dystrybucji jest jeden problem, którego nie ma pod windami mianowicie obsługa MIDI... w linuksach jest tyle sekwencerów, które mogły by być cudownymi narzędziami w ręku muzyka ale niestety ... nie działają... jeśli ktoś ma jakieś sugestie to proszę o pomoc.

tez muzyk ale równiez informatyk (niezalogowany) | 12.03.2007 15:20
image
Avatar
#215

Miałem ten sam problem. Ale, że jestem również zawodowym informatykiem a dopiero później muzykiem, postanowiłem nie dac za wygraną. Upewniłem się, że mam możliwość uruchamiania prostych programów (pakiet WINE) i poprostu uruchomiłem windowsowy programik MadTracker. Juz nie pamietam czy musiałem zmieniać konfiguracje w programie czy w samym WineX, w każdym razie po niedługim czasie był to jeden z prostrzych sposobów na uruchomienie sekwencerów a do tego były to programy dla Windows więc nie musiałem zmieniac przyzwyczajeń i tracić czasu na szukanie linuksowych odpowiedników. Daj szansę Wine ;)
Sorki za ogólny opis ale robiłem to baaardzo dawno temu, na SuSE 10.1 i większość szczegułów nie pamiętam.

Odnośnie artykułu, to z tego co czytam, autor nie jest informatykiem. Jeśli jest to ZGROZO! uciekam z tego kraju! Większość problemów, które napotkał to nieznajomość dokumentacji technicznej systemu Windows XP SP1 (pierwsza nieudana próba instalacji). Gdyby ją czytał wiedziałby, że jest coś takiego jak lista zgodności sprzętu. Poza tym logika podpowiada mi, że sprzęt wyprodukowany długo po ukazaniu się systemu operacyjnego moze stwarzać problemy (brak obsługi najnowszych rozkazów Core Duo przez stary XP SP1).
Tyle krytyki z mojej strony. Co do rzeczywistych różnic miedzy Linux'em a Windows to były, są i jeszcze długo będą. Nie oznacza to, że Linux jest gorszy. Wystarczy poświęcić godzinkę lub dwie na przeczytanie opinii na temat najnowszych dystrybucji linux'ów. Owe dystrybucje szybko doganiają Windows a pod pewnymi względami juz dawno go przegoniły i to Windows jest daleko w tyle. Chodzi mi głównie o obsługe sprzętu. W linuksie zawsze był z tym kłopot ale... jeśli juz jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami sprzętu, który linux rozpoznaje i obsługuje to działa on KILKAKROTNIE razy sprawniej niz w Windows! Idzie za tym stabilność całego systemu, która jest dla Windows nieosiągalna. Dla przykładu: grubo ponad 85% poważnych firm, zajmujących się udostępnianiem miejsca na serwisy WWW i inne podobne rzeczy, utrzymuje swój sprzęt własnie na LINUX. I nie chodzi tu o pieniądze ale o stabilność, którą Microsoft nie jest w stanie zagwarantować bo projektuje swoje Windowsy źle od podstaw. Cała ta kolorowa otoczka, "wodotryski 3D" i inne "usprawnienia", jakie Microsoft lansuje to nic innego jak kolorowe nakładki na stare oprogramowanie, które w przerażającej większości jest źle zaprojektowane i pochłania kolejne zasoby mocy obliczeniowej sprzętu. Idzie za tym totalna niestabilność i wszystkim znany efekt coraz wolniejszej pracy w miarę upływu czasu. Te czynniki niewątpliwie napędzają koniunkturę związaną z zakupem nowego, szybszego sprzętu, który ma zapewnić odpowiedni komfort pracy. Wraz z nowm sprzętem pojawia sie kolejne oprogramowanie lansowane przez Microsoft skutecznie je zamulając i... dzięki temu mam pracę a sprzedawcy części komputerowych i oprogramowania mają ruch w interesie :)

Ja prywatnie mam Windows XP SP2 (legalny bo juz od jakiegoś czasu przestało sie opłacać być nielegalnym) oraz Linux SuSE 10.1, który niestety od dłuższego czasu leży sobie na DVD w szufladzie bo nie mam czasu na zabawę z nim. Niestety moja praca to programowanie a w linux'ie są narzędzia programistyczne ale:
1. Zazwyczaj można nimi zrobić program do linuksa, tylko
2. Daleko tym programom do np. pakietu z pod znaku Borland, napewno każdy zetknął się z Delphi. Nie ma nawet czegoś podobnego dla Linuxa.
3. Zapotrzebowanie spływające od niewielkich firm, biór i osób fizycznych (90% mojej pracy) to zapotrzebowanie na aplikacje do Windows (niestety), więc siłą rzeczy skazany jestem na Windows.

Jeśli miałbym jednak polecić system operacyjny do biura, czy dla domowego użytkownika, który nie jest zapalonym graczem (!) to zdecydowanie polecam którąkolwiek z dystrybucji Linux. Jest tam ZA DARMO wszystko a nawet dużo więcej, co mogłoby sie przydać w pracy biurowej, czy nawet przy budowie prostego serwera HTTP, FTP czy poczty. Tym mocniej polecam go początkującym uzytkownikom, którzy nie zdążyli sie zarazić nigdzie nie spotykaną głupizną wyprodukowana przez Microsoft w postaci liter dysków (a właściwie partycji), co skutecznie utrudnia czy wręcz uniemożliwia przeciętnemu Kowalskiemu przejście na inny system operacyjny, nawet jeśli nie miałby byc to Linux.

Pozdrawiam muzyków i informatyków (za wyjątkiem tych z Microsoftu bo to partacze nastawieni na kasę i karierę a nie na tworzenie rzeczy nowych i lepszych, którzy nie sa na tyle dobrzy i silni by pracowac niezależnie od dziwnej filozofii Bill'a. Zresztą, on juz chyba zarobił co miał zarobić i powinien wiedzieć kiedy odejść...)

dobii (niezalogowany) | 15.03.2007 17:20
image
Avatar
#216

Witam,
Ojoj co wy tu wygadujecie za stek bzdur...
Ja tylko powiem, że z winem kazdy malolat sobie poradzi.
A sprobować posadzić 100 osob przed linuxem to ile sobie poradzi bez gogla ? Dopóki Ci co robią/zmieniają linuxy nie pukną się w łeb to był trudny i będzie trudny linux - niech wpierw posadzą zwykłego człowieka i zrobią test wpierw czy człowiek sobie z nim radzi - i dopiero puszczą linuxa - bo twierdzenie, że ktoś "powinien umieć" jest idiotyzmem - tak tlumaczyli mi moi koledzy co sie znają na linux "powinieneś wiedzieć" albo "nie wiem" i tak też Ci co robią zapewne tak sądzą.
Rada dla robiących zmieniających użytkowanie linuxa
1. Posadzić człowieka niech zainstaluje
2. podlączyć mu dysk pod usb (zdziwi się jak trudno do niego wejsc) /uprawnienia,montowanie etc..
3 podlaczyc kamerke i niech zrobi zeby fdziala
i takie tam - jak nie umie czlowiek zrobic to niech zmieni to tak zeby zwykly czlowiek umial albo won z linuxem
- pozatym Pomoc linuxowa jest jak papier do tylka jak każą coś zrobić tak w pomocy i to niedziała oraz jak w współpracy mojego kolegi mówi, że nie rób tak jak w pomocy tylko zrób tak jak ci powiem bo tak lepiej -to tylko patrzeć "jak kur.. w oczach się robią"
- cos widziałem, że ktoś tam o ubuntu mówi - a ja powiem jakim trzeba być idiotą, żeby zrobić instalke na live CD (uruchomienie wieczność/ zainstalowanie może graniczyć z cudem zawieszka)
PS i jak zwykle jeden powie "... jest dobre" a chołota "taaak" a 3kropki mogą być gów..em

YamatoONI (niezalogowany) | 22.03.2007 8:12
image
Avatar
#217

Witam serdecznie! Mnie osobiście rozbawił i nieco zniesmaczył ten artykuł jak wszystkie inne typu „Windows ZŁY Linux dobry!” bądź w drugą stronę. Jak każdy jestem świadom wad i zalet obu systemów i nigdy nawet nie starałem się jak autor felietonu „naprowadzić kogoś na dobrą drogę linuxa dla jego dobra, poprzez podzielenie się swoimi spostrzeżeniami ze ZŁYM Windowsem”. Każdy ma swój rozum i sam wie z czym czuje się dobrze. Autor felietonu, tak zwany Michał Śliwa któremu udzielona jest uczelniana licencja MSDN Academic Alliance ma strasznie małe pojęcie o samym XP, może nikt mu nie powiedział że nasz drogi Microsoft wydał jakiś czas temu SP2? A może dotknęła go ewolucja wsteczna? I zamiast iść do przodu i instalować najnowsze produkty do których mam dostęp wybiera starsze wersje. A co do Linuxa mamy naprawdę bogatą ofertę najrozmaitszych wersji tego systemu i każdy może na prawdę dobrać do co uzna dla siebie za odpowiednie. Jednak zwłaszcza początkujący Linuxowcy boją się obsługi konsoli i kompilacji jądra systemu, co prawda powstały bardzo przyjazne produkty takie jak Mandriva czy SUSE, bądź Aurox. Ale nawet one czasem potrzebują zabawy z konsola, a tego boją się ludzie nie głupi czy niewyuczalni, ale Ci którzy nie mają czasu na naukę komend konsoli czy po prostu na to chęci. Poza tym KAŻDY kto chce poznać bogaty świat Linuxa z pewnością go pozna beż żadnych felietonów, lecz z własnej chęci i uporu. A co do tak zwanego Michała Śliwy, to po tym co widać na zdjęciu sądzę że jest mu kamerka w żaden sposób niepotrzebna, gdyż osobą widzącą go jako rozmówca po drugiej stronie monitora zniesmaczą się podobnie jak ja czytając ten felieton. Pozdrawiam wszystkich i radzę nie sugerować się żadnymi felietonami tylko kierować się czego sami oczekujemy od swojego OS i ile czasu poświęcimy na naukę i poznanie go dokładnie.

PS Linux w większości posiada bardzo dużą ilość pakietów, ale cóż komuś po nich jeśli nie znając podstaw Linuxa nie poradzi sobie np. z instalacja drukarkai czy jakieś karty rozszerzeń?

Znawca (niezalogowany) | 23.03.2007 0:08
image
Avatar
#218

Autorze, co ty piłeś? Przecież są wydawane nowe wersje Windows XP - jak teraz kupisz w sklepie albo z nowym komputerem Windows XP to będzie on od razu z Service Packiem 2!!

Poza tym mam nadzieję, autorze, że ten laptop nie jest podłączony do Internetu, bo jeśli jest, to nie można na nim korzystać z programów z MSDN AA.

ktos (niezalogowany) | 23.03.2007 17:18
image
Avatar
#219

przepraszam bardzo, ale od kiedy to windows jest bezobsługowy?

Jeżeli bezobsługowością nazywamy formatowanie dysku co 3 miechy bo się powiesił i nie chce wstać, a nie był ani zawirusowany, ani zaatakowany przez hakera to ja pier* taką bezobsługowość.
Linux jest bardziej bezobsługowy, bo raz się go stawia (niektóre dystrybucje ponieżej 30 min - w tym formatowanie dysku i konfiguracja) po czym oddaje się użytkownikowi, który nie jest w stanie go rozwalić, to wydaje mi się bardzije ekonomiczne.

blackangel (niezalogowany) | 24.03.2007 18:35
image
Avatar
#220

Sam używałem linuxa i uważam,że linux momentami jest przyjaźniejszy użytkownikowi.Windows jest dobry,ale czasem lubie pomyszkować w linuxach są ok.

Kostuch (niezalogowany) | 01.05.2007 10:11
image
Avatar
#221

Wszystko ma swoje wady i zalety. Dla mnie Linux ma więcej zalet, ale to moje osobiste zdanie. Wg. mnie każdy użytkownik (lepiej zorientowany) powinien chociaż przez chwilę poużytkować Linuksa, żeby potem przynajmniej mógł psioczyć na jakieś konkretne wady, będziemy wiedzieć co poprawić :)

D3K0D3R (niezalogowany) | 11.05.2007 13:25
image
Avatar
#222

co do Lenovo, instalacji Windy i Linuxa (Debian Sarge, Ubuntu, SUSE, Mandrake i Mandriva, Fedora, itp - próbowałem wielu róznych nawet z TurboLinuxem itp :P) zawsze jest problem z instalacją dodatkowych sterowników, uruchomieniem wbudowanych zabepiczeń, obsługą dodatkowej elektroniki i rozszerzeń, nie wspomnę o obsłudze zaawansowanych funkcji touchpada, trackpointa i czytnika biometrycznego, zawsze trzeba pisac pod linuchem jakies dodatkowe sterowniki, biblioteki, edytować konfigurację, itp. A pod windą, nawet tą zwykłą surową jak dla laptopów, da się uruchomić większośc z automatu a ine extras'y są dostepne na stronie dobrego producnta - podkreślam dobrego.

Zatem im więcej stuffu i dodató na lapie i czym bardziej egzotyczny producent i "nowsze lub lepsze" rozwiązanie tym gorszy w serwisie i instalacji, oraz pracy codziennej.

Tak więc tyle mojego zdania (***)

markus77 (niezalogowany) | 24.06.2007 5:15
image
Avatar
#223

Hmmm... Na swoim kompie mam dwa OS-y: Win XP SP2 i NimbleX Linux ktory jest niewielka dystrybucja (ok.200 Mb) Live CD zainstalowana na dysku twardym. Po instalacji i rozpakowaniu sie linux powiekszul sie do ok. 500 Mb. Obecnie linuxa uzywam do "czarnej roboty" a bawie sie na Win. Polecam linuxa. Czasy lini komend juz sie skonczyly. Ilosc dystrybucji linuxa jest taka ze kazdy znajdzie cos dla siebie, ale linux nie jest dla kazdego. Pozdrawiam

tadek (niezalogowany) | 02.09.2007 12:43
image
Avatar
#224

podobaja mi się próby walki zwolenników Linuksa z ich zagorzałym wrogiem Windows(może inaczej wróg to Microsoft). Po pierwsze proszę popatrzec w liczby. Ponad 90% udziału w wersji biurkowej posiada właśnie Windows. Ździsio, Jadzia, Zosia,Józio nie ma w domu narzucanej decyzji o wgraniu konkretnego oprogramowania, wybieraja co Windows a dlaczego bo jest wystarczajacy, powtarzam wystarczajacy, intuicyjny i wbrew opini instaluje wszystko. Inaczej, może opisze moje przygody z Linuksem. Zaznaczam, że jestem zaawansowanym użytkownikiem Windowsa, postanowiłem sprawdzić tego superowego Linuksa. Nie będę wspominał dystrybucjii Red Hata w wersji 7 bo po wgraniu na swoj komp na dlugo rozstałem się z myślą o użytkowaniu Linuksa. Wróciłem do wersji które żekomo są już tak doskonałe ze co jeszcze windows robi na rynku. Pierwszy był linux suse 9.3. Nie umiem zainstalować obslugi wi-fi, karty Tv, problemy z dźwiękiem. Przesiadka na suse 10.2, mandrivia 2007 spring to samo. Ale nie to jest denerwujące w tym super Linuksie ze nie umiem włączyć tych wszystkich potrzebnych funkcji, urządzeń ale sprawa instalacji i konfiguracji. Wiecie dlaczego Linuks nie ma takiego udzialu w rynku bo jest skomplikowany. Owszem jest dobry ale do tego do czego zostal stworzony, czyli do serwerow a co sie z tym wiaze dla ludzi którzy maja odpowiednie przeszkolenie i rozumieja caly ten shellowy swiat. I denerwuja mnie ludzie ktorzy mowia, ze chca miec wszystko pod kontrola i dlatego uzywaja linuksa, bo windows to taki be dziurawy system który im nie pozwala rozwinać skrzydel. Wszystkich linuksowcow odsylam zawsze do liczb, ludzie na dzien dzisiejszy wybieraja windows w ponad 90% udzial linuksa to ponizej 1% i tak bedzie dopoki nie wyeliminuje polecen make make install i tak dalej a w to miejsce wlozy podwojne klikniecie i po wszystkim. chcialbym przypomniec wszystkim super ekspertow linuksa ok ze uzytkownicy komputerow to nie tylko developerzy, administratorzy a masa w wiekszosci ludzi ktorzy chca znalezc w necie konkretna informacje napisac jakis dokument zrobic tabelke i odsluchac mp3. pamietajmy o tym.
A sprawy bezpieczeństwa, no coż na pewno windows bedzie bardziej podatny na zagrożenia bo dominuje. Nikt nie bedzie pisal wirusa pod 0,5% uzytkownikow jak moze to zrobic pod ponad 90%.i na pewno bedzie go to bardziej rajcowalo. Jezeli przekonalibysmy ludzi o robieniu kopi zapasowych najwazniejszych dokumentow to walilo by wszystkich czy raz na rok bede musial zainstalowac ponownie system.
P.S. tak na marginesie od pazdziernika bede uczniem szkoly linuksa. Czy to nie paradoks
Nie dam sie tak zbyc przez Linuksa :)

TomaszTEO (niezalogowany) | 06.09.2007 16:44
image
Avatar
#225

Windows, Linux.... ale czy ja mam wybór?

Pomyślmy - na komputerze spędzam czas na typowych pracach biurowych itd. (laborant foto).

Po pracy chciałoby się w odprężyć, na chwilę włączyć mą ulubioną grę Heroes i tu jest już pierwszy problem.
Trzeba w linuxie emulować windows, bo gierki nie odpale.

Gdziekolwiek się pójdzie - Windows.
W pracy - Windows.
Do sklepu cosik kupić - wszystko na Windows.

Jeśli Linux będzie tak dostępny i będzie miał zaplecze, to śmiało na niego przejdę.

tomek (niezalogowany) | 11.09.2007 19:49
image
Avatar
#226

świetny felieton.

xtracom (niezalogowany) | 05.10.2007 0:19
image
Avatar
#227

@tadek

Całkowicie się z tobą NIE zgadzam!
Dlaczego?
Otóż:

"Po pierwsze proszę popatrzec w liczby"

Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego Windows ma taki udział na rynku? Bo ma kasę na marketing!
Nie patrz na liczby jak zwykły "Kowalski" to, że Microsoft Windows się reklamuje i jest bardziej znany, nie oznacza, że jest lepszy.

"nie ma w domu narzucanej decyzji o wgraniu konkretnego oprogramowania"
Ekhem...
Spójrz na oferty różnych sklepów - przynajmniej 90%(!!!) komputerów jest sprzedawanych od razu z Windowsem. Windows jest narzucany, to polityka Microsoftu. Wiesz jaki jest największy MOŻLIWY cios dla Windows? Zakaz sprzedaży komputerów z systemem. Wtedy każdy miałby już wtedy wybór - koniec z narzucaniem oprogramowania Microsoftu.

"wybieraja co Windows a dlaczego bo jest wystarczajacy, powtarzam wystarczajacy, intuicyjny i wbrew opini instaluje wszystko"

Wybierają - taa jasne :P
Wystarczający. Instaluje, bo po zainstalowaniu nic nie ma zainstalowanego. Instaluje wszystko, bo wszystko jest pod niego robione - MARKETING. Wbrew opini? Nie zgadzam się. Intuicyjny - może, ale czy bardziej intuicyjny niż Linux? Trudno określić, jeśli było się wychowywanym na Windowsie - znów MARKETING.

"Inaczej, może opisze moje przygody z Linuksem"

"Zaznaczam, że jestem zaawansowanym użytkownikiem Windowsa, postanowiłem sprawdzić tego superowego Linuksa."

No i znowu ten sam typ myślenia. Pomyśl inaczej, to że znasz się na Windowsie nie znaczy, że znasz się na Linuksie, ale to nie znaczy, że Windows jest prostszy, to znaczy, że jadłeś ogórek, a nie marchewkę i dlatego wiesz jak smakuje ogórek, a nie marchewka! Prosty przykład.

"Nie będę wspominał dystrybucjii Red Hata w wersji 7 bo po wgraniu na swoj komp na dlugo rozstałem się z myślą o użytkowaniu Linuksa."

Czemu od razu zabierasz się do zaawansowanych dystrybucji? Przecież jesteś zaawansowany w Windowsie! Wybierz dystrybucje dla początkujących/średniozaawansowanych - polecam tu UBUNTU - sam się na tym uczyłem.

"Pierwszy był linux suse 9.3. Nie umiem zainstalować obslugi wi-fi, karty Tv, problemy z dźwiękiem. Przesiadka na suse 10.2, mandrivia 2007 spring to samo. Ale nie to jest denerwujące w tym super Linuksie ze nie umiem włączyć tych wszystkich potrzebnych funkcji, urządzeń ale sprawa instalacji i konfiguracji."

Linux nie jest trudniejszy od Windowsa. To zależy na czym się uczyłeś. Gdybyś od początku pracował na Linuxie nie myślałbyś tak.
Weśmy na przykład dużo starszą/młodszą/niedoświadczoną osobę - nie wie jak zmieniać konfiguracje zarówno w Windowsie, jak i w Linuxie. Założe się, że sam miałeś potyczki z Windowsem, kiedy się go uczyłeś. Przypominam - przesiadając się na Linuxa nie jesteś zaawansowanym użytkownikiem, bo to inne systemy. Wszystkie problemy mógłbyś załatwić, gdybyś był zaawansowanym Linuxiarzem a nie Windowsiakiem.

"Wiecie dlaczego Linuks nie ma takiego udzialu w rynku bo jest skomplikowany. Owszem jest dobry ale do tego do czego zostal stworzony, czyli do serwerow a co sie z tym wiaze dla ludzi którzy maja odpowiednie przeszkolenie i rozumieja caly ten shellowy swiat."

Jest tak samo skomplikowany (lub mniej) jak Windows, tylko, że ma więcej funkcji, których "przeciętny" nawet nie musi znać. Nie musisz znać Shella, żeby się obsługiwać Linuxem. Windows "jest mniej skomplikowany", bo praktycznie nie ma funkcji. Microsoft ma kasę, żeby wszystko było pod jego system robione i na tym zarabia! Linux jest prosty i do tego ma szerokie zastosowanie.

"I denerwuja mnie ludzie ktorzy mowia, ze chca miec wszystko pod kontrola i dlatego uzywaja linuksa, bo windows to taki be dziurawy system który im nie pozwala rozwinać skrzydel."

A więc denerwuję Cię ;(
Ależ to prawda! Windows jest dziurawy. Dlaczego nie ma wbudowanego antywirusa i nie ma włączonego firewalla po instalacji? Linux ma wszystko gotowe szereg zabezpieczeń. Błędy w Windowsie też prawda. Windows się ZAWIESZA. Linux jest STABILNY. Wiem co mówię. Spytaj specjalistów, informatyków, programistów i mądrzejszych ludzi (nie ludzi, którzy mają narzucony system operacyjny) - powiedzą Ci to samo. Linux jest nie tylko dla "Kowalskich", ale również dla zaawansowanych użytkowników - możliwość pracy w trybie graficznym i na konsoli. Przykro mi tu mówić, ale zaawansowany użytkownik Windowsa nie wiele znaczy, nie dlatego, że Windows jest prosty, dlatego, że ma mało funkcji. Początkujący Linuxiarz, może zrobić więcej niż zaawansowany Windowsiarz :P


"Wszystkich linuksowcow odsylam zawsze do liczb, ludzie na dzien dzisiejszy wybieraja windows w ponad 90% udzial linuksa to ponizej 1% i tak bedzie dopoki nie wyeliminuje polecen make make install i tak dalej a w to miejsce wlozy podwojne klikniecie i po wszystkim. chcialbym przypomniec wszystkim super ekspertow linuksa ok ze uzytkownicy komputerow to nie tylko developerzy, administratorzy a masa w wiekszosci ludzi ktorzy chca znalezc w necie konkretna informacje napisac jakis dokument zrobic tabelke i odsluchac mp3. pamietajmy o tym."

I znów - wybierają
ONI NIE WYBIERAJĄ, to jest narzucane!
Odsyłasz do liczb - już Ci pisałem dlaczego jest tak a nie inaczej, dlatego, że Microsoft ma kasę.
Otóż instalacja programów pod Linuxa jest może trudniejsza niż pod Windowsa, ale praktycznie niepotrzebna. W linuxie wszystko masz po instalacji - Aantywirus, Firewall, OpenOffice, Gimp (do grafiki), itd. W Windowsie wszystko musisz instalować. W linuxie tak nie ma. Linux jest prostszy, bo tu w ogóle nie trzeba instalować.
Napisać dokument?
Zrobić tabelkę?
Odsłuchać mp3?
Napewno wszystko OK?
Hallo!
Możesz to zrobić w Linuxie bez instalacji programów i pomocy informatyków. OpenOffice, to praktycznie te same funkcje, co Microsoft Office. Odtwarzacz Linuxa jest prostszy i lepszy od Media Playera. Gimp jest bardzo zaawansowanym edytorem grafiki, powiedzmy, że ocena 8/10, kiedy Photoshop jest na 10/10.

I do tego dodajmy:
-Windows - drogi
-Linux - darmowy
-Microsoft Office - drogi
-Open Office - darmowy
-Photoshop - BARDZO drogi (trochę lepszy od GIMP)
-Gimp - darmowy

Linuxiarz kupując komputer, kupuje tylko sprzęt. Nie musi kupować oprogramowania. Zaoszczędza zwykle 1000zł albo dużo więcej, a dla przeciętnie zarabiającego Polaka to nie malutko. Windows kosztuje i wymaga kupowania programów, które go uzupełnią.

"A sprawy bezpieczeństwa, no coż na pewno windows bedzie bardziej podatny na zagrożenia bo dominuje. Nikt nie bedzie pisal wirusa pod 0,5% uzytkownikow jak moze to zrobic pod ponad 90%.i na pewno bedzie go to bardziej rajcowalo. Jezeli przekonalibysmy ludzi o robieniu kopi zapasowych najwazniejszych dokumentow to walilo by wszystkich czy raz na rok bede musial zainstalowac ponownie system."

Jedynie tu masz trochę racji. Ale wirusy to nie dziury. Może faktycznie Windows dlatego jest taki zawirusowany, ale napewno nie dlatego ma tyle dziur. Wirusy są przez dziury. Gdyby Linux miał największy udział na rynku, to wszystko zależałoby od jego polityki, ale myślę, że kasa nie byłaby wydawana na marketing, bo Linux, to tak naprawdę nie firma ani korporacja. System jest rozwijany przez użytkowników. Linux jest rozwijany przez programistów, Windows przez ludzi bizensu (MARKETING).
Innymi tłumaczeniami braków wirusów na Linuxa mogą być:
a) System praktycznie nie ma dziur, lepszy Firewall od Windowsa i świetny antywirus (Windows w ogóle nie ma antywirusa) - sama prawda
b) System jest często wykorzystywany przez hackerów, którzy piszą wirusy na najbardziej popularny system, ale też nie widzą potrzeby niszczenia własnego (lepszego) systemu

Prawda jest taka, że Windows nie jest zbyt dobry, to tylko marketing.
Microsoft Office nie ma nic ponad OpenOffice, a różnica między ceną (1000zł-0zł) jest ogromna.
Możesz się czepiać, że niektórych stać itp., ale dlaczego mają wydawać na coś, co niekoniecznie jest lepsze?
Żeby "szpanować"?
Nikt Cię za Linuxa nie wyśmieje, jest to system idealny dla każdego, a raczej byłby, gdyby jeszcze gry robili pod niego.
Nie zapominajmy, że możemy mieć oba systemy. Windows do gier, a Linux do reszty.
TAK, DO GADU-GADU TEŻ!
Linux posiada komunikator Kadu, który potrafi się łączyć z wieloma sieciami znanymi z Windowsa. Między innymi Gadu-Gadu.
A po co siedzieć na Windowsie w internecie, skoro na Linuxie na bank nie złapiesz wirusa?
Komunikatory, to również internet, często rozsyłane linki w postaci łańcuszków, to czasami wirusy, które Ci nic nie zrobią, jeśli jesteś na Linuxie.
Jeśli czujesz, że nie dasz rady nauczyć się korzystać z Linuxa, nie obwiniaj o to Linuxa, za późno się za to wzięłeś.
Najlepiej znać się na obu systemach, a jeśli chcesz być informatykiem, grafikiem, programistą, to równierz na Mac OS i pozostałych.
Gdyby nie to, że pod Windowsa są wszystkie gierki i sporo programów sam siedziałbym tylko na Linuxie.
Tak muszę mieć Windows XP i Ubuntu.

_________________________________
by xtracom

xtracom (niezalogowany) | 11.10.2007 21:55
image
Avatar
#228

A i żeby nie było, że pisałem z Windowsa i się wymądrzam, to chwilowo po prostu mam laptopa i na nim Windowsa, a nie ma sensu zmieniać systemu, skoro trochę czasu wytrzymam, na szczęście ten komentarz już pisze z Linuxa - Ubuntu LiveCD.

PS: Za kilka tygodni z powrotem na zainstalowanym, stabilnym, szybkim i bezpiecznym Linuxie :P

___________________________
by xtracom

xxx (niezalogowany) | 27.12.2007 2:16
image
Avatar
#229

podaje Pan jeden przyklad, gdy wiecej mozemy ich znalezc w linuxie niz w windowsie. Jeden przyklad nic nie zmienia, dwa trzy tez nie... niech mi pan znajdzie osobe ktora miala wiecej problemow z windowsem niz z linuxem.

Kamil (niezalogowany) | 03.01.2008 18:33
image
Avatar
#230

"niech mi pan znajdzie osobe ktora miala wiecej problemow z windowsem niz z linuxem."
Ja :P Ale ubuntu to moim zdaniem jest bardzo kiepski Linux, Sam używam Debiana i jestem bardzo zadowlony, mam Win* na dysku, ale ostatni raz go włączałem może z miesiąc temu :D

Pikuś (niezalogowany) | 07.01.2008 13:18
image
Avatar
#231

Mam 2 systemy (XP i Ubuntu).
Jestem zadowolony z linucha jak i xp. Z instalacją linucha nie było żadnych problemów jak i z znalezieniem dodatkowych paczek do perfyferiów. Tylko jedno ale... Ogólnie nad dystrybucjami linuxa siedziałem 1 rok - jednocześnie pracując na XP. Po roku 99% pracy wykonuje na ubuntu (biuro, internet, użytki, film, muzyka, proste gry). 1% pozostaje dla XP - jeden program, a pod wine nie odpala się tak jak powinien. Instalacja ubuntu teraz zajmuje mi przy słabym łączu wraz z innymi dodatkami i ostatecznym ukształtowaniem wyglądu ok 4h (system dopieszczony). Instalacja XP, sterów, programów, pakietów, etc + dopieszczenie wizualnie systemu zajmuje mi 6 - 7 h.
Trzeba przyznać rację autorowi. Linux w tym przypadku góruje.

Świerzak (niezalogowany) | 21.01.2008 21:28
image
Avatar
#232

Problem opisywany w artykule miałem sam z laptopem kumpla, który poprosił mnie o wywalenie visty i postawienie XP. Problemy były bo XP nie miał odpowiednich sterów. Musiałem zintegrować płytkę z SP2 i poprzestawiać w cos tam w biosie. XP poszło, ale mój linuksik i bez tego wystartował. Problem polega na tym że ludzie boją sie linucha sądząc że nie potrafią go obsłużyć. Oczywiście jest to BŁĄD. Osobiście uważam że linux juz jest prostszy niz winda. Jeśli będzie rosła liczba użytkowników linuxa to producenci programów i gier pod windowsa zaczną przestawiać sie też na linuxa. Bo rynkiem rządzi popyt, jest popyt znajdzie sie i podaż. PROSTE.

Mam linuksa jako dugi system (niezalogowany) | 06.02.2008 12:31
image
Avatar
#233

W windows 80 % danych z dysku twardego straciłem przez walkę z wirusami i bład systemu.Wirusy i inne szkodniki są typowe tylko dla windows,w linuksie często nie opłaca się posiadanie programu anytywirusowego.Linuks jest systemem,w którym ma się wszystko od pierwszego dnia,a w windows trzeba zbierać programy płatne latami i miesiącami.ci którzy biadolą mają pecha co do konkretnego sprzętu,co można wcześniej sprawdzić.Linuks ma sterowniki i obsługuje od pierwszego dnia wszystko,na przykład kartę telewizji DVB.Nawet na forum gazety jakiś dowcipniś opowiada o problemach z GRUB,linuks chodzi od razu poprawnie zaraz po instalacji,należy tylko od razu wybrać wszystko,co może się nam przydać,lub wręcz całą zawartość DVD.nie jest tego bardzo dużo.Można też zrobić jedno wybór i zainstalować wszystkie pakiety znalezione przy pomocy wyszukiwarki np słowo "dvb" i tak dalej.Żeby w pełni korzystać,oczywiście potrzebna jest zdolność zaawansowanej konfiguracji i mordercza staranność i wytrwałość(ostatecznie prosta reinstalacja czy naprawa).

PDF (niezalogowany) | 08.02.2008 16:21
image
Avatar
#234

Poczytajcie - I bedzie ŁATWY WINDOWS:

http://www.filiop.info/127378

Innek (niezalogowany) | 18.02.2008 16:05
image
Avatar
#235

heh, ja nie jestem informatykiem a sam wpadłem na rozwiązanie. Miałem ten sam problem, laptop nie chcail mi "wgrać" oryginalnego windowsa, więc domysliłem się, że coś jest nie tak. Zgrałem na płytkę windka + SP2 i wgrał sie bez problemów. Czy to znaczy, że moge pracować jako informatyk na uczelni ? :D

Cyr4x (niezalogowany) | 27.02.2008 0:23
image
Avatar
#236

Został porównany Windows sprzed kilku lat i obecna edycja Linuksa. Nie jest więc to do końca uczciwe.

prymus14 (niezalogowany) | 11.03.2008 15:52
image
Avatar
#237

@Cyr4x
Dlaczego masz wątpliwości czy to uczciwe?? Systemy linuksowe mają swoje nowe wersje cyklicznie, np: Ubuntu co 6 m-cy i ludzie robią je za darmo, a Microsoft, który inkasuje od nas ok. 350 za Xp Home OEM nie może co chociażby rok dać nowy zestaw sterowników do systemu?? Ja nie żądam od M$ żeby co ten 1 rok dawali nam nowy rewolucyjny system.

Roger Waters (niezalogowany) | 17.04.2008 10:15
image
Avatar
#238

Zaiste ciekawa to dyskusja. A ja dziś z czystej ciekawości instaluje Ubuntu.

Radoslaus (niezalogowany) | 08.05.2008 23:43
image
Avatar
#239

Hmm Ja również mam wbudowaną kamerke internetową (laptop ASUS) i działą mi normalnie pod linuksem (Debian). Windowsa używałem przez prawie 10 lat (od wersji 95). Linux jest łatwiejszy... zdecydowanie.

mihaf (niezalogowany) | 24.05.2008 0:01
image
Avatar
#240

Nie rozumiem ludzi, którzy twierdzą, że Windows jest dobry bo wykrywa sprzęt itp. Dla mnie postawienie systemu i stery to nawet nie 50% jak to powiedział ktoś wcześniej. nie jestem informatykiem, więc nie posiadłem odpowiedniej wiedzy jednak 1 godzina po instalacji windy spokojnie starczy mi na dostosowanie systemu do moich potrzeb. nie wiesza się, działa normalnie, nie mam z niczym problemu.

ps. na dualboot'ie mam jeszcze Ubuntu 8.04 którego konfig zajął mi trochę dłużej bo jestem jeszcze zielony jeżeli chodzi o tą rodzinę systemów :P

FELGA (niezalogowany) | 19.06.2008 9:54
image
Avatar
#241

ja jestem informatykiem i mam swój serwis komputerowy ,w miesiącu przychodzi do mnie od 30 do 50 osób z nowymi laptopami z vista chcacych miec XP, wiekszosc z nich to ludzie którzy pracuja zagranicą i tam kupuja laptopy z vistą, moje pytanie brzmi czy jest sens tam zarabiac pieniadze i tam je wydawac ?? w polsce podejzewam ze jezeliby mieli kupic laptopa to ktos by doradził i poinformował o problemach z vistą, Nie zawsze co nowe to lepsze, wolałbym 10 letnie BMW e36 niz 2 letniego fiata seicento i tyle

Paweł (niezalogowany) | 13.07.2008 14:29
image
Avatar
#242

Linux czy WinXP, dużo tych komentarzy, a odpowiedź jest prosta. Jak kupiłeś laptopa z linuxem to producenci dali Tobie specjalnego biosa który usprawnia pracę tego systemu, jag byś kupił laptopa w Win miałbyś uniwersalnego biosa opsługującego każdy system.

A więc kupując laptopa z Linuxem nie skarżcie się na Microsoft że ich system nie podejdzie jak macie biosa nie przeznaczonego pod ten system.

bit (niezalogowany) | 25.07.2008 9:46
image
Avatar
#243

Instalacja Xp i dopieszczenie 6-7 godzin? Dobrze że koleś nie ma swojego serwisu bo by na chleb nie zarobił. Nie można zainstalować XP na nowych laptopach ? Ja kiedyś nie mogłem zainstalować Linuxa bo miałem mysz szeregową podpiętą do komputera. Proponuję zakończyć walkę co lepsze bo jedno i drugie jest na swój sposób do bani.

anonim (niezalogowany) | 24.08.2008 1:36
image
Avatar
#244

"po której musiałem jeszcze przejść przez czasochłonny proces instalacji kilkudziesięciu sterowników"

ciekawe z kąd autor znalazł aż kilkadziesiąt sterowników??? Albo nie wie co oznacza słowo kilkadziesiąt. I jak to jest męczarnia dla autora to rzeczywiście współczuję mu że się tak musiał męczyć :-P


a co do wypowiedzi FELGA to vista nie jest gorsza od xp a na dobrym sprzęcie nawet lepsza. Tak więc te obawy są niczym nieuzasadnione.

columbo5@orange.pl (niezalogowany) | 05.09.2008 10:16
image
Avatar
#245

Ludzie - Wy sami siebie chcecie mamić?
Jestem gorącym zwolennikiem Lina ale jak mam się samemu przekonać do tego systemu skoro po instalacji część sterownikó muszę sam szukać i to nie normalnie ale sterowników do chipsetów - to jak jeść sam ryż (samo paliwo) i zapomnieć o kurczaku (budujące białko) trenując codziennie po 2 godz...
Na 2 kompy szukałemsterowników do Wi-Fi - prawie wszystkie stronki to rozwiązywanie problemów typu mam wszystko ale nie mam neta... (winny - użytkownik bo przedcież nie siedział miesiąc nad podręcznikiem do Lina i nie wpisał 5 komend w konsoli...)

Jestem całm sercem za Linem (teraz ściągam OpenSUSE bo opiekuje się nim komercyjna frima i jest najbardziej rozbudowany) i mam nadzieję, że to gałgaństwo nie będzie mi grymasić i wydziwiać przy instalacji Atheros...

AUTORZE
Linuks jest lepszy...
lepszy system dla lepszych użytkowników.

Póki nie przeczytałem 600stron o Linie (oby pomogło) to jestem skazany na MS-Hobbita...

Rafskix (niezalogowany) | 25.11.2008 0:15
image
Avatar
#246

Wg mnie największą wadą windowsa jest to, że po dłuższym czasie użytkowania wymaga reinstalacji. System po prostu zaczyna strasznie mulić.I to pomimo czyszczenia rejestru plików tymczasowych itd.Z czasem staje się on coraz większy,większy i wolniejszy.Aż praca na nim staje się męcząca i pozostaje reinstalacja.Kolejną wadą są licencje na jakich jest sprzedawany,a lepiej byłoby powiedzieć-wypożyczany.No chyba że ktoś zapłaci spore pieniądze za wersję box.Z linuxem jest inaczej-ściągasz,albo zamawiasz i staje się twoją własnością.A po roku użytkowania działa równie szybko, jak zaraz po instalacji.Fakt że nie jest idealny i są z nim problemy,ale tyczy się to również windowsa.Dlatego ja wybrałem-windows tylko do gier,a ubuntu jako główny system.

zadarmo3 (niezalogowany) | 01.12.2008 16:59
image
Avatar
#247

bez sterowników - windows: nie wykrywa w ogóle wifi
ubuntu 7.10 - niby sterowniki broadcomu: wykrywa, ale zasięgu 0% więc nie da się połączyć
windows ze sterownikami: dziaua xD
ubuntu 7.10 - nie umiem wgrać sterów, nawet jeśli to jest to live cd więc pójdą w las - to samo -.-

jak widać zależy też KIEDY zaczniemy oceniać systemy. Przypominam, że mam Winde XP Home Ed. SP2 i nie wykrywał dysku (pci.sys też był, ale to na Win XP Pro). Taki Acer Extensa 5220.... Płytka z nLitem i śmiga (teraz tylko flashowanie biosu, emulacja ide i znowu instalka, bo mimo że sterowniki się zainstalowały i wszystko działa, to miałam wrażenie że słabo)

Rob (niezalogowany) | 22.07.2009 10:55
image
Avatar
#248

Jestem zwolennikem linuxa lecz artykuł źle porównuje systemy ponieważ XP z SP1 nie powinniśmy porównywać z najnowszą wersją Ubuntu lecz z przed 5 lat :)

Terrmit (niezalogowany) | 14.03.2010 15:39
image
Avatar
#249

Ech, z pewnością Windows też >>nie jest skierowany do osób chcących mieć system zupełnie "bezobsługowy"<<, skoro w większości przypadków trzeba się namęczyć z instalacją sterowników.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść