r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Łatwy w instalacji Android 7.0 Nougat już na pecetach – jednak nie za darmo

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Instalowanie Androida na pecetach może być interesującą opcją dla tych użytkowników, którzy korzystają np. z lekkich notebooków do niewymagających zastosowań, a nie chcą wchodzić w coraz bardziej narzucający się ekosystem oprogramowania i usług Microsoftu. Nadających się do takiej instalacji wersji Androida x86 jest już kilka, w stosunku jednak do tego co oferuje Google na mobilne platformy z procesorami ARM były przestarzałe. Szwedzki projekt AndEX przynosi jednak na pecety najnowszego Androida, 7.0 Nougata, i to z całym kompletem aplikacji i usług Google’a. W tym wszystkim jest tylko jeden haczyk…

Exton Linux to rodzina kilkunastu już dystrybucji Linuksa prosto ze Szwecji – to przeróbki popularnych distro, modyfikowane z myślą o specjalnych zastosowaniach lub testowaniu eksperymentalnych kerneli. Znajdziemy tam np. Exton|OS na bazie Ubuntu 16.04, exGENT-a na bazie Gentoo czy ChromX-a, będącego przeróbką ChromiumOS na normalne pecety. Oprócz tego znajdziemy tam kilka wersji Androida, w tym systemy skrojone specjalne na Raspberry Pi 2 i 3.

Teraz na tej liście pojawił się Android x86-64 Nougat 7.0, rozszerzonym o dodatkowe sterowniki linuksowym kernelem 4.4.19, oraz preinstalowanymi usługami Google’a (Google Play Services) oraz google’owymi aplikacjami. Jak zapewnia twórca, wersja ta zapewnia pełną kompatybilność z dostępnymi w Play Store aplikacjami, za jednym wyjątkiem – raczej nie uda się uruchomić tych dużych (>1 GB) gier.

r   e   k   l   a   m   a

Jeśli chodzi o sprzęt, to powinniśmy dysponować „w miarę nowym komputerem”. Autor nie wyjaśnia o co chodzi, najprawdopodobniej jednak to kwestia architektury sprzętowej – przez „w miarę nowy” rozumie po prostu 64-bitowy procesor. Dla tych, którzy mają stare komputery z 32-bitowymi procesorami proponuje kompilację Android x86 KitKat 4.4.4, która również przynosi jądro 4.4 i aplikacje Google. Zarówno najnowszy Nougat jak i KitKat działają dobrze w maszynie wirtualnej.

Jak wspomnieliśmy, w tym wszystkim jest haczyk. Chodzi o pieniądze – autor za pobranie obrazów ISO jak i archiwów ZIP tych androidowych dystrybucji (wykorzystywanych w alternatywnej metodzie instalacji) chce 9 dolarów, płatne przez PayPala. Skrzętnie przy tym pomija kwestie licencyjne.

Oczywiście samo rozprowadzanie systemu zbudowanego na bazie Linuksa i Android Open Source Project nie narusza niczyich praw, nic też nie stoi na przeszkodzie, by oczekiwać za to pieniądze. Jedyne, o co musi zadbać autor dystrybucji, to udostępnienie kodu źródłowego na żądanie.

Sytuacja z usługami i aplikacjami Google’a jest bardziej złożona. Ani Google Play Services, ani Aplikacje Google to nie jest ani otwarte, a tym bardziej wolne oprogramowanie. Producenci sprzętu z Androidem rozpowszechniają je na mocy umowy licencyjnej z Google. Większość niezależnych dystrybucji Androida, dostępnych np. na forum xda-developers, unika problemów, oferując paczkę GAPPS oddzielnie, do samodzielnego zainstalowania przez użytkownika. Kto wie, co więc Google zrobi, gdy zorientuje się, że ktoś sprzedaje Androida z jego własnościowym oprogramowaniem.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.