r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linguee — słownik, który pokazuje całe zdania

Strona główna AktualnościINTERNET

Dzięki Internetowi coraz częściej mamy do czynienia z obcymi językami i coraz częściej potrzebne są szybkie tłumaczenia. Linguee jest jednym z serwisów, które mogą nam w takich sytuacjach pomóc w niekonwencjonalny sposób. Wczoraj wystartowała jego polska wersja, która do znanego już zestawu słowników dodała polsko-angielski i angielsko-polski.

Linguee powstał w Niemczech. Od 2009 roku udostępnia darmowe serwisy, wspomagające tłumaczenia, które zdobyły już uznanie w wielu krajach i mogą pochwalić się ponad 5 milionami odwiedzin dziennie. Z jego pomocą możemy odnajdować tłumaczenia słów między językiem hiszpańskim, portugalskim, niemieckim, francuskim i angielskim. Wczoraj, wraz z polską wersją, ruszyły także słowniki pozwalające tłumaczyć z i na język angielski z włoskiego, rosyjskiego, japońskiego, chińskiego i holenderskiego. Jako że język angielski jest obecnie uznawany za uniwersalny, jest centrum rozwoju Linguee.

Linguee, podobnie jak dobrze już w Polsce znana Bab.la, to nie tylko słownik, podający znaczenia słowa w innym języku, w czym ma jeszcze niestety pewne braki. Serwis pokazuje dla danego polskiego zapytania nie tylko odpowiadające angielskie słowa, ale także całe polskie zdania wraz z ich angielskimi tłumaczeniami, gdzie zaznaczone są odpowiedniki zapytania. To pomaga w decyzji, które słówko powinno być zastosowane w konkretnym kontekście, pozwala wychwycić także związki frazeologiczne, typowe zwroty i charakterystyczne kombinacje, czy też dodatkowy ładunek emocjonalny, który nie jest oczywisty.

r   e   k   l   a   m   a

Linguee odróżnia się od innych słowników przede wszystkim technologią. Materiał, na którym bazuje obecnie słownik, był zbierany miesiącami i składa się z dostępnych w Internecie tekstów przetłumaczonych przez profesjonalnych tłumaczy. W większości były to dokumenty i prezentacje biznesowe, prawne czy choćby tłumaczenia uchwał Unii Europejskiej — stąd zasoby zostały powiększone o słowa przydatne w komunikacji biznesowej czy wyjaśniające zagadnienia prawne. Znalezione zdania przechodzą kontrolę jakości, dokonywaną przez automatycznie uczący się system komputerowy, trenowany osobno dla każdego języka. Potrafi on wykrywać cechy świadczące o jakości tłumaczeń i zaprezentować użytkownikowi tylko najtrafniejsze wraz ze źródłem, z którego pochodzą. Aby obsługiwać nowe kombinacje języków nasza farma serwerów liczyła przez wiele miesięcy, konieczne były również inwestycje w nową infrastrukturę. Jako firma rozwijamy się wraz z serwisem i rozszerzamy nasz międzynarodowy zespół o pracowników odpowiedzialnych za nowe języki — podsumował Jarosław Kutyłowski, wicedyrektor odpowiedzialny za polski serwis.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.