r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux bez klawiatury, bo przecież pecety umarły

Strona główna Aktualności

Najwyraźniej na liście mailingowej deweloperów Linuksa spodobała się propozycja usunięcia z jądra systemu wsparcia dla jakże przestarzałej już architektury x86-32. W podobnym tonie dziś jeden z jej czytelników zaproponował pozbycie się wsparcia dla klawiatury ;).

Argumenty podane przez inicjatora są proste — era PC już się skończyła, desktopy to przeżytek, a jeśli jeszcze nie umarły, to ich dni są policzone. A przecież Linux nigdy tak naprawdę nie był przeznaczony dla środowisk desktopowych i nawet Linus Torvalds podziela tę opinię. Autor pomysłu pyta wszystkich kiedy ostatnio używali klawiatury i czy w ogóle klawiaturę posiadają. Sam swoje klawiatury przerobił na sadzarki, bo w dzisiejszych czasach, czyli erze post-PC, wypada korzystać z wprowadzania tekstu na ekranach dotykowych czy chociażby T9.

Argumenty zostały poparte dowodami, ale mimo tego w środku wszystko się burzy przeciwko temu pomysłowi. Świat bez klawiatury wydaje się niepełny, komputery nienadające się do użycia. To jak to jest z tą erą panowania tabletów? I skoro epoka panowania pecetów została za nami, dlaczego tak dużo osób wciąż korzysta z klawiatur? Od razu przychodzi mi na myśl pamiętny żart The Onion z MacBookiem bez klawiatury:

r   e   k   l   a   m   a

A jeśli tak ma wyglądać przyszłość…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.