r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux na bankomatach budzi coraz większe zainteresowanie producentów

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Kilka dni temu informowaliśmy o masowym wykupywaniu przez banki na całym świecie dodatkowego okresu wsparcia dla Windows XP, pod którego kontrolą działa zdecydowana większość bankomatów na świecie (według niektórych źródeł, problem może dotyczyć ponad 1,4 mln sztuk, pozostałe 800 tys. urządzeń udało się już przenieść na Windows 7). Rośnie jednak grupa operatorów, którzy zdają sobie sprawę, że po zastąpieniu XP „siódemką”, czeka ich za kilka lat powtórka z rozrywki. Może jednak więc spróbować z czymś innym, niż Windows? Był przecież czas, gdy większość bankomatów działała na innym systemie operacyjnym: OS/2 od IBM-a.

David Tente, dyrektor wykonawczy stowarzyszenia producentów bankomatów ATMIA, przyznaje, że decyzja Microsoftu o zakończeniu wsparcia dla XP odbiła się w jego branży czkawką. Operatorzy bankomatów chcieliby zsynchronizować cykle aktualizacji sprzętu i oprogramowania, ale to jest niemożliwe, jeśli Microsoft dyktuje okresy aktualizacji. W efekcie niewielka grupa największych operatorów (jako najpoważniej dotkniętych końcem XP) zaczęła rozważać możliwość wykorzystania systemu operacyjnego spoza Microsoftu, który pozwoliłby im wprowadzać aktualizacje bankomatów i ich oprogramowania w tym samym czasie.

Wielu internautów nie potrafi zrozumieć, w czym tkwi problem z bezpieczeństwem milionów bankomatów działających pod kontrolą XP. Ostatecznie maszyny te raczej nie są podłączone do Internetu, nie mają też wyprowadzonych na zewnątrz gniazd USB, przez które można by wgrać złośliwe oprogramowania. Tymczasem w samych Stanach Zjednoczonych dla setek tysięcy bankomatów ich operatorzy wykupują w Microsofcie kosztowne, wydłużone okresy wsparcia, twierdząc, że to najlepsza metoda by na dziś zapewnić użytkownikom bezpieczeństwo.

Bezpieczeństwo? Niewątpliwie, ale niekoniecznie bezpieczeństwo użytkowników. To raczej rozsądna decyzja w świetle ryzyka biznesowego, jakim może być utrata certyfikatu zgodności wydawanego przez PCI SSC – radę wyznaczającą standardy bezpieczeństwa kart płatniczych, zrzeszającą wszystkich największych dostawców kart kredytowych. Rada poinformowała już, że bankomaty działające pod kontrolą Windows XP po 8 kwietnia br. będą musiały posiadać pewne dodatkowe zabezpieczenia, by zachować certyfikat zgodności z jej standardami. Jak można sobie wyobrazić, menedżer podejmujący decyzję o zignorowaniu takiego wymogu staje się automatycznie odpowiedzialny za wszelkie problemy, które mogłyby wyniknąć z użycia systemu, który certyfikację utracił.

Alternatywą może być tu całkowite rozstanie się z Windows – i zastąpienie go Linuksem. Dla operatorów bankomatów ważne jest, by system kosztującego nawet kilkadziesiąt tysięcy dolarów urządzenia, które pracować ma nawet 15 lat, miał odpowiednio długi czas życia i był łatwy w dostosowaniu do zmian w sprzęcie. Obecnie większość amerykańskich operatorów ma na głowie nie tylko sprzętowe aktualizacje w związku z przeniesieniem systemu na Windows 7 (wiele bankomatów ma zbyt mało RAM i za słaby procesor, by „siódemkę” uruchomić), ale też musi dostosować swoje maszyny do standardów kart czipowych EMV i wymogów ustawy o niepełnosprawnych, zachowując przy tym certyfikat PCI SSC.

Wybór Linuksa ma tu o tyle sens, że nie jest to rozwiązanie wcześniej nieznane. Jak twierdzi Gray Taylor, dyrektor wykonawczy organizacji PCATS, zajmującej się standaryzacją technik IT wykorzystywanych na stacjach benzynowych i sklepach samoobsługowych, już niemal 30% wykorzystywanych w takich placówkach kas działa pod kontrolą Linuksa. Jego zdaniem wybór otwartej platformy nie tylko by pozwolił zmniejszyć koszty, ale też zwiększyć bezpieczeństwo danych – jak dotąd piętę achillesową Windows.

Taylor sugeruje też, że gdyby to on był u steru Microsoftu, to wciąż by utrzymał XP w wersji dla urządzeń wbudowanych przy życiu przez kilka lat, a potem wprowadził stopniowo rosnące płatne wsparcie. Przyznaje zarazem, że z perspektywy Microsoftu i jego udziałowców sytuacja może wyglądać inaczej, dalsze inwestowanie w martwy system operacyjny może nie mieć sensu.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.