Lista największych wrogów Internetu

07.11.2006 17:57, Autor: msliwa, Kategoria: News
NewsImage

Międzynarodowa organizacja Reporterzy bez Granic opublikowała listę trzynastu największych wrogów Internetu, czyli państw, których rządy działają przeciwko rozwojowi Internetu.

Najwięksi wrogowie Internetu według Reporterów bez Granic to (w kolejności alfabetycznej) Arabia Saudyjska, Białoruś, Birma, Chiny, Egipt, Iran, Kuba, Północna Korea, Syria, Tunezja, Turkmenistan, Uzbekistan i Wietnam. Lista przewinień obejmuje między innymi cenzurę, podsłuchy i filtrowanie Internetu oraz usuwanie stron WWW opozycjonistów. Z listy usunięto Libię, Malediwy i Nepal, które zmieniły ostatnio swoją politykę i przestały cenzurować Internet.

Prócz tego, organizacja rozpoczęła akcję przeciwko internetowej cenzurze, która ma na celu nagłośnienie tego problemu. Więcej informacji na temat akcji znaleźć można na stronieorganizacji.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (34)  

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 07.11.2006 18:06#1

[Lista przewinień obejmuje między innymi cenzurę, podsłuchy i filtrowanie Internetu oraz usuwanie stron WWW opozycjonistów.]

brakuje USA :), jezeli chodzi o podsluch to niema sobie rownych.

Avatar
Imamiah (niezalogowany) | 07.11.2006 18:17#2

@ Wolnosciowiec

Zdecydowanie popieram

Avatar
piter (niezalogowany) | 07.11.2006 18:23#3

co jest internet jest dobry

Avatar
anonim (niezalogowany) | 07.11.2006 18:30#4

i wolnosci slowa tez

Avatar
Airborn (niezalogowany) | 07.11.2006 18:31#5

szkoda, że niektórych nie uczyli interpunkcji, było by łatwiej zrozumieć co chcieli powiedzieć, nieprawdaż piter?

Avatar
Hans Olo (niezalogowany) | 07.11.2006 18:31#6

W ramach wyjątku do listy dołączyłbym TPSA :D

Avatar
adam9870 (niezalogowany) | 07.11.2006 18:32#7

@piter: Owszem, internet jest dobry ale niektórzy tworzą strony o takiej zawartości, że szkoda gadać i na pewno powinny być one usuwane.
Tylko szkoda, że potem przez takie osoby traci wizerunek całego państwa.

Avatar
Thar (niezalogowany) | 07.11.2006 18:40#8

Na stronie organizacji jest także zachęcenie to akcji przeciwko Yahoo - serwisowi, który jako pierwszy (jeszcze przed Google) rozpoczął współpracę z komunistycznym reżymem Chin. Dzeki dostarczonych przez Y! informacjom, milicja aresztowała młodego chińczyka za "działalność wywrotową".

@adam9870: LOL. Na dłuższy komentarz twoja wypowiedź nie zasługuje.

Avatar
ducatart (niezalogowany) | 07.11.2006 18:42#9

A moja ciocia gdzie? Kurde powinna być w pierwszej trójce. :P
Internet to narzedzie szatana, tylko przemoc i rozpusta!!!

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 07.11.2006 18:49#10

#Hans Olo

[W ramach wyjątku do listy dołączyłbym TPSA :D]

W ramach takiego samego wyjątku do listy dołączyłbym MS:)

Avatar
gaijin (niezalogowany) | 07.11.2006 19:06#11

IE - wrog standardow i nowoczesnego kodowania

Avatar
PocketKocurek (niezalogowany) | 07.11.2006 19:13#12

U... a ju es sa nie ma? O_o

Avatar
Macieqqq (niezalogowany) | 07.11.2006 19:16#13

@Wolnościowiec
"W ramach takiego samego wyjątku do listy dołączyłbym MS:)"

Natywną obsługe protokołu IPv6 w Viście i prostote konfiguracji w stosunku do linuxa też?

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 07.11.2006 19:22#14

Wolnosciowiec ma 300% racji. Ta lista jest po prostu smieszna, mocno polityczna. Nie badzmy hipokrytami. Znalazla sie Arabia Saudyjska, mimo mocnego nasycenia ADSLem (najsilniejszym w regionie). To w takim razie gdzie miejsce dla Singapuru, cenzurujacego Internet od 1997 roku, podobno dla dobra obywateli, aby nie zgorszyli wlazac na niektore stronki? A gdzie cywilizowana podobno Dania ostatnio zadajaca od ISPow poblokowania dostepu do rosyjskiego Allofmp3 ? Nie ograniczajmy sie do panstw, miedzynarodowe i narodowe organizacje sa wcale nie lepsze, jak rozne RIAA i im podobne domagajace sie od wladz panstwowych, aby dzialaly na prywatne dobro, na koszt wszystkich podatnikow. Sam moglbym rzucic pare sugestii kogo i za co mozna byloby dopisac do listy.

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 07.11.2006 19:37#15

I jeszcze dwa linki na temat:

Pierwszy niemal z ostatniej chwili, ze T-Online zostal zobowiazany decyzja sadu do kasowania logow IP: http://www.spiegel.de/netzwelt/web/0,1518,446838,00.html Uznano, ze prawo do prywatnosci jest dobrem spolecznym ktore nalezy chronic. Jest to sytuacja odwrotna niz na calym swiecie, gdzie istnieje tendencja do trzymania logow, najdluzej bodajze w USA (7 lat).

I drugi o cenzurze w Singapurze: http://news.com.com/2100-1023-217236.html Zreszta wystarczy wrzucic spis "aktow cenzury"z Wikipedii, aby co nieco zaczelo sie jarzyc w glowkach: http://en.wikipedia.org/wiki/Censorship

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 07.11.2006 19:44#16

Apropos cenzury

W Chinach dostęp do Internetu mają mieć jedynie osoby pełnoletnie (18+)
http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=2326

Avatar
Obi-San (niezalogowany) | 07.11.2006 19:49#17

Bardzo dobrze, że taka lista istnieje... żeby te państwa jeszcze wyciągały z tego więcej wniosków... Chociaż ostatnio Chiny znowu odblokowały Wikipedię, więc jest jakaś nadzieja.

Avatar
twist (niezalogowany) | 07.11.2006 19:52#18

jeszcze kaczory wprowadza cenzure i na stronach beda tylko kaczki bueheh

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 07.11.2006 19:58#19

A ja trochę na przekór: czym innym jest moim zdaniem ograniczanie wolności słowa i wyznania (jak to ma miejsce w Chinach, Arabii Saudyjskiej itp) poprzez cenzurę internetu, czym innym blokowanie dostępu do nielegalnego rozpowszechniania cudzej własności intelektualnej (to do Galaktycznego Edka), czym innym też lobbing pewnych organizacji, które tych praw autorskich strzegą. Nie zauważacie drobnej różnicy?
A czasami, kiedy łażę po necie, to sam bym ocenzurował parę rzeczy. Bo w gruncie rzeczy obok wielu sensownych i przydatnych informacji internet jest wielkim bagnem pełnym wszelkiego śmiecia, syfu, obrzydliwości, szkodników etc.
Ciekawe, że w odniesieniu do prasy można to jakoś kontrolować, ale w odniesieniu do netu to już nie bardzo. Zaraz odzywają się głosy o faszyźmie i ograniczaniu wolności.
Z drugiej strony kto miałby wprowadzać te ograniczenia, tak, żeby nie posunąć się za daleko?
Jeśli jednak chodzi o logi, to jestem zwolennikiem ich szybkiego kasowania. Co komu do tego gdzie łażę?

Avatar
g-unit (niezalogowany) | 07.11.2006 20:10#20

Uważam że internet jest potrzebny i bardzo przydatny i każdy powinien mieć do niego dostęp

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 07.11.2006 20:32#21

@Gunther

Nie do konca niestety moge sie zgodzic. Po pierwsze, to ze cos jest nielegalne w jednym kraju wcale nie znaczy ze nie moze byc legalne w drugim. Zreszta nie tylko na Necie, w realu tez. Moge przeciez kupic bilet autokarowy do Amsterdamu (i nie miec nawet paszportu...) aby napalic sie marychy. Moge tez pojechac do Czech aby opic sie absyntu. Dlaczego? Bo to legalne w ramach prawodawstwa Krolestwa Holandii i Republiki Czeskiej. I juz! Tak samo jest z internetem. Niech rzad z Kopenhagi wytoczy proces, sa przeciez instytucje sadownictwa miedzynarodowego i jesli te stwierdza nielegalnosc Allof MP3 w stosunku do prawa ROSYJSKIEGO to wtedy bedzie sie dalej dzialac. A jak nie jest to bedzie klopot (i jest chyba!). Jak dotychczas wychodzi na to, ze chyba sciaganie muzyki z innych panstw jest przestepstwem sciganym z urzedu. Notabene dzieje sie tak dzieki glupawej polityce "majorsow". Sam kupuje plyty DVD online z http://www.ezydvd.com.au bo taniej (czasem b. duzo). Jest to tez legalne wedlug prawa Zwiazku Australijskiego.
Aby bylo smiesznie (???) w Danii blokujacej ww. rosyjska stronke istnieje najzupelniej legalnie nazistowskie radio Oasen http://www.radiooasen.dk dofinansowane uwaga, uwaga! - przez rzad dunski i posrednio Unie Europejska. W paru innych miejscach na swiecie istnieja podobne (wskazac pare z Beneluksu i USA?). Podoba mi sie? Nie. Tak jak mi sie nie podoba na przyklad, ze Korea Polnocna nie moze uruchomic swoich serwerow, poslugujac sie lipnymi stronkami na zagranicznych serwerach (na przyklad tu: http://www.krld.pl). Czesto sie tak zdarza, ze to nie tylko ww. panstwa cenzuruja, ale sa tez cenzurowane. Zapewne aby w glowie mi sie nie przewrocilo czytajac dziela zebrane Turkmenbaszy czy Kim Dzong Ila.

Avatar
łachim (niezalogowany) | 07.11.2006 22:59#22

a TPSA?

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 07.11.2006 23:42#23

@Galaktyczny Edek
ano... zagadnienie skomplikowane i złożone bardzo.
Jesli chodzi o prawo rosyjskie i witrynę AllofMP3 - cóż o ile się orientuję (a nie zajmuje mnie to za bardzo) to sytuacja prawna w tym względzie w Rosji przypomina Polskę z przełomu lat 80 i 90-tych. Odstaje więc od norm międzynarodowych.
Jeśli chodzi o dzieła Turkmenbaszy to rozumiem, że strasznie chciałbyś je przeczytać? Jak znam życie to wytrwałe poszukiwani w necie na pewno zakończyły by się sukcesem ;)
Pozdrawiam

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 08.11.2006 0:44#24

#Gunter, strażnik moralności, oby nie z teksasu hehe:)

Prawda jest taka, że to, co jest normą de facto, nijak ma się do stanu deklaratywnego, czyli owej normy do jakiej powinniśmy się stosować. Gdyby nie było zapotrzebowania na pewne treści w internecie, nie byłoby adekwatnej oferty, a jak kogoś gały swędzą to niech nie patrzy:). Świat jest doskonały w swej formie, choć daleko mu do ideału. Zapamiętaj sobie, dualizm świata, podział na dobrych i złych nie istnieje, to zwykła obłuda, tak jak cała ta lista.

#Macieqqq

[Natywną obsługe protokołu IPv6 w Viście i prostote konfiguracji w stosunku do linuxa też?]

Visty jeszcze niema. Drugiego członu nie rozumiem. Prostota konfiguracji?, obiektywnie, na czym to polega.

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 08.11.2006 1:13#25

@Gunther

Sytuacja prawna w Rosji rzeczywiscie przypomina nieco lata 90-te w Polsce, aczkolwiek nie do konca bo AllofMP3 placi tantiemy, tyle ze w wysokosci zdecydowanie zbyt malej przewidzianej prawodawstwem krajow trzecich (u nas nikt niczego nie placil, co ciekawe niektore pirackie - w rozumieniu prawa obcego, bo nie polskiego - tlocznie jak Takt sa teraz wiodacymi wytworniami wspolpracujacymi z "majorsami"). Kwestia jest jednak generalnie nieco szersza. Po prostu systemy prawne w roznych krajach sa zwyczajnie rozne. Rzuce najprostszym przykladem- ochrona prawna dziel audiowizualnych w moze wynosic od 75 lat (USA) do 25 lat (Tajwan). Z tego wynika ze w mysl prawa amerykanskiego czesc dzialalnosci wydawniczej na Tajwanie to piractwo najczystszej wody. Zreszta przyznam, ze z tym problemem niemalze zderzam sie codziennie (ksiazki, jak i w mniejszym stopniu rejestracja multimedialna). Czasem sa to absurdy, po prostu niedorzecznosci o ktorych dlugo by pisac. W kazdym razie nie rozstrzygnieto jednoznacznie co nalezy robic "na styku dwoch systemow prawnych", zazwyczaj ktos prawem kaduka na chama wymusza pewne zachowania.

Sprawe w Internecie komplikuje fakt, ze domena moze byc zarejestrowana w jednym kraju, a serwery fizycznie znajdowac sie w innym (na przyklad telepolis.pl znajduje sie na serwerze amerykanskim). Oczywiscie specjalista to namierzy. Kwestia jest tylko taka, ze nalezaloby byc jednoczesnie specjalista od Netu i miedzynarodowych systemow prawnych - a co polozyloby handel w Necie. Zreszta nie tylko w wymiarze miedzynarodowym, ale w USA skomplikowaloby obrot krajowy (istnieje tam podatek sprzedazny, ktorego nie placi sie jesli kupuje sie przez Internet nie w swoim stanie zamieszkania, dlatego na przyklad Adorama, jeden z wiodacych sklepow fotograficznych z siedziba w NYC wysyla do klientow w NY sprzet z Kalifornii, bo summa summarum tak jest taniej).

Dziela "ojca wszystkich Turkmenow" na pewno sa porywajaca lektura i pewnie dostep jest do nich utrudniony, aby inni nie zzielenieli z zazdrosci nad wielkoscia tworczosci tego skromnego czlowieka ;-)

Pozdrawiam serdecznie!

PS Pytano sie mnie o Radio Oasen. Wiecej powiem, w Danii istnieje partia nazistowska http://www.dnsb.info/engelsk.php ktora byla nawet dofinansowywana przez panstwo (teraz juz nie). Czy mi sie to podoba? Nie podoba, ale nie domagam sie delegalizacji tej partii w Danii, bo nie mam zadnej jurysdykcji nad dunskim systemem prawnym. Po prostu ta partia jest tam legalna czy mi sie to podoba czy nie. A w Polsce byloby to nie do pomyslenia. We Wloszech legalni sa neofaszysci, w czesci panstw partie w oczywisty sposob stalinowskie w formie i tresci.

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 08.11.2006 1:26#26

aha, cos przyszlo mi do glowy - ze niektorzy moga byc malo zosrientowani o co chodzi z tym Allofmp3. Zatem tu sznureczek http://www.idg.pl/news/101748.html (jak sie tam pojdzie to bedzie ich wiecej), a tu tresc tego co w sznureczku.

30 października 2006 12:07
PC World Komputer
Duński sąd nakazał jednemu z tamtejszych operatorów internetowych zablokowania jego klientom możliwości korzystania z rosyjskiego serwisu muzycznego AllofMP3.com. To wynik zabiegów Międzynarodowej Federacji Przemysłu Fonograficznego (IFPI) - która zarzuca Rosjanom piractwo.

O AllofMP3.com pisaliśmy już kilkakrotnie. Ten rosyjski internetowy serwis muzyczny znany jest m.in. z wyjątkowo niskich cen. Za pobranie jednej piosenki trzeba zapłacić w nim równowartość 9 centów (czyli dziesięciokrotnie mniej niż w podobnych amerykańskich serwisach). Problem w tym, iż największe światowe koncerny fonograficzne twierdzą, iż serwis działa nielegalnie i dystrybuuje ich muzykę bezprawnie. Przedstawiciele AllofMP3.com na takie zarzuty odpowiadają zwykle, iż w myśl rosyjskiego prawa serwis działa w pełni legalnie i że nie zamierzają ulegać presji zachodnich koncernów. Więcej informacji na ten temat znaleźć można m.in. w tekście "AllofMP3.com - piraci w przebraniu?".

Kilka miesięcy temu Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego zainicjowała nową taktykę walki z rosyjskim serwisem - przedstawiciele organizacji uznali, że skoro AllofMP3 nie da się zamknąć, to należy utrudnić klientom korzystanie z serwisu. Zaczęli więc składać pozwy cywilne przeciwko lokalnym dostawcom usług internetowych, w których domagają się blokowania klientom dostępu do AllofMP3.com (tłumacząc, iż serwis ten masowo narusza prawa autorskie).

Takie tłumaczenie najwyraźniej przekonało duński sąd, który orzekł właśnie, iż firma Tele2 powinna zablokować swoim klientom dostęp do AllofMP3.com. Firma zapowiedziała już złożenie apelacji w tej sprawie, zaś jej klienci na razie wciąż mogą odwiedzać rosyjski serwis. Sprawa rozstrzygnąć ma się w najbliższych tygodniach. Przedstawiciele duńskiej branży internetowej są zszokowani wyrokiem - ich zdaniem stanowi on rażący akt cenzury, porównywalny z działaniami chińskich władz w zakresie kontroli Internetu.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 08.11.2006 1:50#27

@Wolnościowiec:
Świat jest doskonały w swej formie, choć daleko mu do ideału. Zapamiętaj sobie, dualizm świata, podział na dobrych i złych nie istnieje, to zwykła obłuda, tak jak cała ta lista.
Dyskusja niemal teologiczna. O tym, że świat jest niemal doskonały możesz mi dzisiaj wiele powiedzieć. I tak nie uwierzę - dostałem dzisiaj od świata po d***ie. Dobrych i złych nie ma rzeczywiście. Są mniej lub bardziej źli... Taki już u mnie augustiańsko - luterski chrystianizm. Pocieszam się faktem (oj faktem!) istnienia dobrego Boga.
W kwestii gał:
No i staram się nie patrzeć. Szkoda tylko, że czasami (niezbyt często) trafię na coś na co patrzeć nie mam ochoty. No cóż, może powinienem się przyzwyczaić. W końcu w codziennych wiadomościach trafiam na kilka "sympatycznych" facjat na które też nie mam specjalnej ochoty patrzeć, a mimo to wciąż ich w TV pokazują :)

Avatar
berge (niezalogowany) | 08.11.2006 8:53#28

@Galaktyczny Edek

Właśnie sytuacja allofmp3 jest identyczna z naszymi pirackimi kasetami z pocz. lat 90. Na tamtych kasetach były napisy ZAIKS BIEM a więc pewno płacili jakaś śmieszną składkę na ZAIKS gdzie członkiem zaiksu są np. nasi artyści kabaretowi ale Madonna czy Sting to już raczej nie.

Avatar
Galaktyczny Edek (niezalogowany) | 08.11.2006 10:18#29

@berge

Oczywiscie.

Ale taka sytuacja wystepuje i w Polsce AD 2006, co juz kiedys pisalem. Rzuce konkretnym przykladem - znaczaca czesc filmow wypozyczanych w polskich wypozyczalniach video stanowia filmy porno. Za WSZYSTKIE wypozyczane filmy trzeba placic oplaty. Pytanie za dwa punkty: ile z tych pieniedzy dostaja powiedzmy Eva Angelina czy Tera Patrick? (dla niezorientowanych: filmy do wypozyczania obejmuja inne regulacje prawne niz filmy do odtwarzania w zaciszu domowym). Kiedys pchany ciekawoscia napisalem do Teravision (Tera Patrick nie tylko odtwarza role w swoich filmach, ale tez jest producentka na zasadzie "sama o sobie program zrobie", co ulatwia sprawe przez brak spychologii "tantiemy to nie ja to kolega", wiec akurat napisalem do tej wytworni). Okazuje sie, ze nie dostaje z wypozyczania w Polsce absolutnie NIC (ze sprzedazy tak!). Ale pieniadze za dopuszczanie do wypozyczania jej plyt DVD jednak ktos bierze. Wiedziony wiec casusem AllofMp3 chyba w naszym pieknym kraju nalezaloby poblokowac to i owo.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 08.11.2006 11:45#30

#Gunther

Socjologia, a nie teologia, nie myl dyscyplin!!!:), to Ty pocieszasz się istnieniem Boga, ja jestem ateistą wyznania mojżeszowego:).

[No i staram się nie patrzeć.]

I bardzo dobrze. Tak trzymaj. Selekcjonuj treści DLA SIEBIE!, skoro nie możesz ich znieść:).

#Galaktyczny Edek

Skoro już poruszasz ten "miękki" temat to sprawa allofmp3.com i w ogóle mp3 przypomina mi dzielnego moralizatora który patrząc na aktorki porno mówi; „Jakie piękne kobiety, szlachetne, co tam robią, czemu sie tak ###wią?” - w międzyczasie marszcząc freda pod ....... hehe:)

Avatar
Canaletto (niezalogowany) | 08.11.2006 13:34#31

Za to największym przyjacielem Internetu jest Polska. Wysoka jest cena przyjaźni...

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 08.11.2006 14:15#32

@Canaletto

Czy ja wiem... 7 miejsce na globalnej liście spamerów..

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 09.11.2006 1:32#33

#Galaktyczny Edek

[Moge przeciez kupic bilet autokarowy do Amsterdamu (i nie miec nawet paszportu...) aby napalic sie marychy.]

I tu bys sie zdziwil:), co wolno, a czego nie wolno robic Polakowi w obcym kraju:).. Przy okazji tworzenia prawa antyaborcyjnego dodano cos jeszcze:), i magicznie przenosi sie to na inne dziedziny zycia.. i nie zapominaj o prawie deportacji... Aaa, jeszcze jedno, wiele tygodni po zazyciu marychy mozna udowodnic jej branie... Umowmy sie, ze jak ktos bedzie chcial komus zrobic na tym polu kuku to instrumenty prawne sie do tego znajda..

Avatar
Nicolas (niezalogowany) | 10.02.2008 11:57#34

owszem w Korei Polnocnej nie ma internetu, ale wewnetrzna siec (sam widzialem to na komputerach w Pjongjangu)

http://www.*********.pl -niezalezny portal o Korei Polnocnej-

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Test Sharp AQUOS SH80F

Warto (byłoby) się szarpnąć
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Test: PocketBook Pro 612

Biblioteka w kieszeni
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av