Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

O piratach i o tym dlaczego piracą

Tak, zgadza się, ten wpis będzie o piractwie. Hej, zostaw tą myszkę, poczekaj, może jednak nie będzie tak źle i warto poświęcić parę minut życia na moje wypociny? Wpis nie jest długi, mam nadzieję, że warto spróbować.

Tak więc, poruszę temat piractwa, a mianowicie postaram się przedstawić moje spostrzeżenia na temat osób, bez których zwyczajny Kowalski miałby utrudniony dostęp do pirackich treści i być może posiadałby oryginalnego Windowsa . Chodzi mi o osoby udostępniające nielegalne pliki w internecie. Dlaczego to robią? Co na tym zyskują? Czy nie boją się, że w końcu będą miały problemy z powodu swojej działalności?

Aby odpowiedzieć na te pytania postanowiłem nawiązać kontakt z powyższymi osobami. Od czego zacząłem? Otworzyłem Google i wpisałem frazę "darmowe gry filmy". Po chwili otrzymałem obszerną listę stron internetowych, których zawartość nie budzi żadnych wątpliwości. Wybrałem jedną z nich, a następnie przejrzałem parę świeżych "wstawek", aby znaleźć osoby, które uploadują najwięcej. Wyłoniłem 2 i wysłałem im wiadomości, w których zawarłem pytania:

Dlaczego udostępniają pirackie treści w internecie?
Czy czerpią z tego zyski?
Czy nie boją się odpowiedzialności prawnej?

Odpowiedzi otrzymałem po ok. godzinie. Oto ogólny ich zarys:

Osoba A

Udostępnia pliki, bo ma dużo wolnego czasu i szybki internet. Ciekawe jest to, że nie wiedziała, że można z tego czerpać zyski. Zapytał się mnie nawet czy sam nie znam jakichś sposobów na zarabianie w ten sposób! Nie powiedział nic na temat odpowiedzialności prawnej.

Osoba B

Uploaduje pliki dla zysku. Nie chce niestety podać kwoty jakie dostaje, ale można przypuszczać, że się jej to opłaca. Jeśli chodzi o strach przed sądem to pisze, że

zawsze jest jakieś ryzyko, ale raczej małe

Mogłem wysłać podobne listy do większej liczby osób, ale podejrzewam, że odpowiedzi byłyby podobne. Najbardziej zaciekawił mnie pierwszy przypadek, gdzie uploader nie wie nawet jak zarobić na swoim procederze i robi to tylko dlatego, że może... Z jego nicku można wywnioskować, że jest 18-latkiem. Drugi przypadek jest już bardziej "zrozumiały". Dostaje on pieniądze za reklamy na hostingu, na którym zamieszcza pliki. Ciekawią mnie jednak kwoty jakie zarabia. Czy można w ten sposób zapewnić sobie normalne życie?

To już koniec mojego pierwszego tekstu, mam nadzieję, że nie zostanę obrzucony błotem. Nie obrażę się oczywiście jeśli padnie jakaś krytyka, błędy będę się starał poprawiać. Jeśli coś pominąłem to również proszę pisać (komentarze).

P.S. A jednak nie koniec!

Wydawało mi się, że mój wpis jest za krótki, więc wysłałem wiadomości z wytłuszczonymi wyżej pytaniami do kilku innych piratów. Tym razem odpowiedź otrzymałem tylko od... jednego z nich. W każdym razie oto on:

Osoba C:

Ma dużo wolnego czasu i udostępnia pliki, bo ma szybki internet i nie ma co z nim robić. Co więcej, pisze on, że

jest to jego hobby

(!)

Przyznaję, że przypadek C jest jak dla mnie najbardziej niezrozumiały. Jaki dobry z niego człowiek - poświęca swój czas dla innych, zapewnia rozrywkę masie ludzi. Przypomnę, że jest to osoba, która udostępniła już kilkaset gigabajtów (jeśli nie terabajty) danych (wnioskuję z ilości publikacji).

Bardzo ciekawy komentarz zamieścił marik1234. Pozwolę sobie zacytować, bo może nie wszyscy przeglądają komentarze:

Moze ja wam przyblize wizerunek dzisiejszego uploadera. Po 1 nikt nie dodaje plikow z wlasnego komputera, uploaderzy wykupuja serwery zdalne w zagranicznych serwerowniach, ktorych koszt to klikaset zl, sa takze tansze za kilkadziesiat zl miesiecznie dla poczatkujacych - dzielone na pare osob, lacze; na tych najslabszych szybkosc lacza to minimum 100/100 mb w dwie strony na lepszych to 1000/1000 a nawet 10000/10000 dla najszybszych. Co do zarobkow to tak jak kolega napisal, uploaduja glownie na zagranicznych hostingach gdzie za 1000 pobran plikow zarobki siegaja nawet 40$. Pliki dodaja zazwyczaj na 4-5 hostingach. Najlepsi = najszybsi maja zarobki tak z 10-20$ dziennie z hostingu * 5 hostow 50-100$ *3.30 kurs dolara ~~ 150-300+ zl dziennie * 30 dni = 4500-9000 tys zl miesieczie. No mozna przyznac ze na piwko maja ^^ a teraz odpowiedz na pytanie skad to wszystko dodaja, skad to maja. Wszystko pojawia sie na torrentach scenowych czyli najlepszych trackerach prywatnych na ktore za latwo dla szarego uzytkownika nie jest sie dostac (a skad to tam sie bierze to opowiesc na inny dzien) . Panuje tam wylaczne system zaproszen oraz ograniczona liczna uzytkownikow. Zaproszenie tez nie jest za latwo wygenerowac dla usera, poniewaz trzeba miec odpowiednio wysoka range oraz zasilic strone w formie dotacji w euro czy dolarach. Jednak jezeli juz sie tam dostaniemy, mamy stafuu po pachy wszystko kategorie filmy, gry, e-booki xxx seriale itp w wersjach od cam do full hd zajmujacyh po kilkadziesiat GB. Panuja tam takze kosmiczne predkosci pobierania ktore na pewno zaspokoja wszystkich (1000mb/s),przy laczu 1 gb pobieranie filmu trwa kilkanascie sekund czy laczu 100mb ponad minute. Gdy cos sie tam pojawi nastepuje wsycig szczorow, kto pierwszy pobierze np. film spakuje go na party oraz zuplaoduje na hostingi - czym rowna dodanie sie nwesa na potralu pierwszemy czy zalozenie tematu na forum. A jak wiadomo ludzie pobieraja najwiecej nowinki. I tak interes kwitnie. Dla czlowieka ktory w tym siedzi kwestia zarobienie 1500zl czyli min. karjowej to 2h zabawy dziennie - mozna zarabiac szybko :) Jednak dla kogos nowego nie ma tam miejsca, tam nie ma dobrych ludzi - ze chodz pokaze Ci wszystko od podszewki bedziesz trzepal sobie kasiorke $$$, trzeba do wszystkiego dojsc samemu dopiero po miesiacach siedzenia w tym zdobywa sie pierwsze bardziej korzystne kontakty oraz trackery na ktorych utrzymanie ratio bez vpsa nie jest mozliwe. No ale starczy na dzisiaj tego biadolenia bo tego nie da sie omowic na raz. Dochodza do tego tlumaczenia filmow i robienie premier z pl napisami na forach, nagrywanie wersji cam w kinach, kupowanie staffu i wrzucanie go na neta, wojna pomiedzy torrentami a forami i stronami udostepniajacymi linki (pewnie malo kto wie, ze za przerzucenie filmu o relase prywatnego trackera banuja stale ip na danej stronce) oraz wiele wiele innych czników...

Został tu przedstawiony wizerunek zaawansowanego uploadera, który udostępnianie pirackich plików traktuje jako swój zawód. Muszę przyznać, że nie myślałem, że środowisko piratów jest aż takie hermetyczne. Ja skupiłem się bardziej na osobach, które uploadują "amatorsko".

Początkowo chciałem ten dodatek napisać w oddzielnym wpisie, ale byłby on za krótki, a po za tym nie chcę pisać 2 wątków o tym samym.

 

internet inne

Komentarze

0 nowych
Mantarak   3 #1 18.12.2011 18:31

@Loreno
Ciekawy pomysł. Poruszyłeś cały czas aktualny temat. Szkoda, że tylko dwie odpowiedzi, gdyż z tak małej ilości danych nie sposób wyciągnąć żadnych wniosków. Brakuje mi też informacji co Ty myślisz o piraceniu i czy masz jakąś receptę aby ograniczyć ten proceder.
Z drugiej strony uważam, że gdybyś wysłał więcej zapytań to i tak każda odpowiedź byłaby inna i nie byłoby jednoznacznych wniosków. Ilu "piratów" tyle wymówek mających uspokoić sumienia tych osób. Niestety nie ma prostej odpowiedzi na przyczyny piractwa. Tak ogólnie to przyczyny wynikają z jednej strony z niskiej świadomości i moralności tych co piracą a z drugiej z niskiej jakości prawa broniącego własności intelektualnej, dodatkowo owe prawo nie jest jednolite w różnych państwach.
Może w kolejnych wpisach pokusisz się o rozwinięcie tematu.

Loreno   6 #2 18.12.2011 18:50

Dzięki za pozytywny komentarz Mantarak. Rzeczywiście powinienem podać więcej przykładów. Nie wiem tylko czy powinienem po prostu zaktualizować ten wpis czy dodać coś nowego. Chyba raczej poprawię ten wpis, bo pisać drugi raz o tym samym... nie za bardzo.

Loreno   6 #3 18.12.2011 18:50

W takim razie idę szukać piratów ;)

Mantarak   3 #4 18.12.2011 19:05

Loreno zrobisz jak zechcesz. Ja to widzę tak, że postawiłeś trzy istotne pytania na które podałeś odpowiedzi osób trzecich. W drugim wpisie możesz sam odpowiedzieć na te pytania tak jak Ty to czujesz.
Będzie to stanowiło całość. Choć przyznaję, że temat jest tak szeroki, że rozsądne opisanie go w krótkim z założenia blogu jest zadaniem bardzo ambitnym.

sla17   7 #5 18.12.2011 20:03

Poprawka - nie za reklamy na hostingu tylko za ilość pobrań - np. za 1000 pobrań jest 4 euro. Strzelam w ciemno, nie wiem jak dokładnie wyglądają stawki, ale mniej-więcej tak to wygląda. Kiedyś np. na RapidShare były punkty i 1 pobranie = 1 punkt, za 10 tysięcy można było zrobić 30-dniową premkę, więc przy dużej ilości wrzutów można było pobierać premki i nimi handlować - zysk też był.

Skąd wiem? Interesowałem się tym właśnie też się zastawiając, po co niektórzy wrzucają nie giga, lecz terabajty danych - no i ponoć to opłacalny interes, Przy wrzucaniu gorących rzeczy (np. BF3 pewnie obecnie jest bardzo chodliwy) 1000 pobrań to nic, jak się dobrze rozreklamuje posty na wielu warezach to raz dwa się naklepie i 10 000. Najlepsi z tego co wiem wyciągali po 3-4 tyś zł. Jak obecnie to wygląda to nie wiem, bo w sumie się naczytałem i dalej mnie to średnio interesuje, niech sobie i zarabiają po 12-14 tysięcy. Kurde, ile by było z tego pieniędzy na części do komputera, przyjemności - ale pozostaje ten niesmak, że się nie dość że się ukradło to jeszcze się rozpowszechniło i się na tym zbija kokosy :)

sla17   7 #6 18.12.2011 20:11

Mikołaju, za co ta rózga? Przecież tylko wyjaśniłem niej-więcej dlaczego to robią, znaczy się dlaczego to robili, czy teraz tak samo jest pojęcia nie mam, ale strzelam że tak.

xomo_pl   21 #7 18.12.2011 20:49

żadnych "odkryć" ten wpis nie dostarcza: wiadomo,że udostępniający mają szybkie łącza (nikt normalny na wolnym by tego nie robił), że na hostingach dostają kasę za popularność plików (a gdy te nie są pobierane przez x czasu są zwykle kasowane). Każdy wie, że to nie legalne ale to robią, część osób na pewno nie tylko dla kasy ale dla ideologii: walki z wydumanym "wyzyskiem ludu przez korporacje" i nic z tego nie ma poza satysfakcją.

Mnie by się nie chciało pobierać 8GB czy więcej na pc i zastanawiać się czy ruszy. Z drugiej strony większość gier pc ma wkurzające DRM i inne zabezpieczenia dlatego do gier wolę konsolę PS3, na którą kupuję gry po jakimś czasie od ich premiery za mniej niż 100zł, przechodzę i sprzedaję. Często też kupuję używki, które po przejściu sprzedają. Najważniejszym plusem gier na konsolę jest to, że starczy włożyć płytę i można grać ;po chwili bez godzinnych instalacji, użerania się z DRM i innymi anty pirackimi badziewiami mimo, że za grę się zapłaciło. Jak mam płacić to wolę to zrobić za grę konsolową w którą zagram bez "zabawy" w setup, klucze, DRM i inne...

Ludzie, którzy piracą zwykle chcą mieć "10" gier nowości naraz, pytanmie po co?
ja wolę mieć 2 tytuły naraz duże max i kilka małych z PSS. Inwestowanie w gry to głupota, lepiej kupić, sprzedać z małą stratą i kupić inny tytuł albo wprost wymienić się...

Mantarak   3 #8 18.12.2011 21:06

Kto zgadnie co RaveStar miał na myśli?
Moje propozycje
1. przysłowiowa rózga obrazująca nieuchronny i surowy wymiar sprawiedliwości i niechybną karę dla wstrętnych piratów
2. graf obrazujący jak rozprzestrzeniają się nielegalne kopie
3. drobne strumyczki mamony, które łacząc się tworzą konkretny wpływ na pirackie konto,
4. tak będzie wyglądać gałązka choinki po świętach jak opadną już igiełki
Kto znajdzie prawidłową odpowiedź może się nią podzielić. Ponadto ma +5 do samopoczucia.

Inventer89   6 #9 18.12.2011 21:16

Pieniądze są bardzo konkretne, szczególnie za granicą, np. w USA. Wystarczy wejść na stronę z hostingami i sprawdzić ofertę: dolary za pobrania, dolary za sprzedanie premki z linków... Gdy ktoś ma dużo czasu i nie pracuje, może sobie trochę zarobić.
Ale jest też druga strona piractwa, dzięki temu że istnieje, mają zatrudnienie ludzie w firmach produkujących zabezpieczenie do gier, firmy antypirackie, serwery z hostingiem, a materiały popularne są jeszcze bardziej popularne, bo nie każdy kupuje gry w ciemno, a tak pogra na piracie i być może zdecyduje się na kupno oryginalnej gry. Spójrzmy na Windowsa - czy gdyby zabezpieczenia były nie do złamania, to czy tyle ludzi używałoby Windowsa? Mogliby przejść na Linuksa lub Mac OS X. To taka moja refleksja dlaczego piractwo ma się dobrze i będzie się miało dobrze :)

  #10 18.12.2011 22:00

a co z soap usa 21XII to pozamykają wszystko i internet się skończy

sla17   7 #11 18.12.2011 22:17

Co to dzisiaj tak mnoży tych komentarzy, problem u kogoś z łączem czy administratorzy coś przekombinowali?
Już widzę jak ktoś instaluje grę żeby zobaczyć czy jest fajna i potem idzie do sklepu i ją kupuje :D
Fakt, przyrobić sobie można nieźle, no ale gdy złapią to będzie "przypał". Nie rozumiem, kupić raz Windows za 400zł - podstawę i potem albo polować na gazetki albo używać darmowych programów. Nie jest źle, nie trzeba cały czas wymieniać systemu - szczególnie 7-demki bo może ona się stać drugim XP (w sumie już jest, stabilny, szybki i wspierający technologie nowe). A jak ktoś naprawdę nie chce wydawać to wtedy zostaje Linux ;)
Może ten obrazek to wizualizacja uschniętej ręki pirata, który udostępniał "kopie zapasowe" :D?

Druedain   14 #12 18.12.2011 23:02

@Mantarak +1 :D
Niemniej na pewno nie wersja 2 bo torrenty są najpopularniejsze i by nie pasowały, bo to jest sieć rozproszona…

Nie wiem czemu ale jakbym był jedną z osób rozprowadzających piraty dostając za to kasę to bez namysłu na Twoją wiadomość odpowiedziałbym tak jak pierwszy koleś, bo to jest świetny kamuflaż.

xomo_pl   21 #13 18.12.2011 23:19

sla17, spokojnie, MS już zadba by długowieczność xp nie powtórzyła się już więcej, wystarczy jakaś pierdoła w nowszej generacji dostępna tylko i już np gracze zmienić będą musieli system by mieć pełnię efektów etc.
Długi żywot XP nie był i nie jest na rękę MS ale niestety polityka przezeń prowadzona oraz problemy z wydaniem następcy zaowocowały przyzwyczajeniem się ludzi do xp i dopracowaniem tegoż przez MS.
Pierwotnie X miał być tylko krótką "poczekalnią" na rewolucyjny OS, który miał być w 2004roku na rynku: Windows codename Longhorn. Niestety, MS nie bardzo potrafił ukończyć ten system i zresetował prace co wydłużyło "życie" xp o kolejne 2 lata. Po tych 2 latach wydał "longhorna", który był całkowicie czymś innymi niż miał być: zamiast rewolucji dostaliśmy ewolucje a pomysły z longhorn'a MS wdraża potrochu od visty przez 7 (biblioteki np) i teraz w W8 (system plików, inny interfejs w końcu).
Vista była bardzo dobrym systemem, zabiła ją polityka MS pozwalająca ładować ją na stare technologicznie komputery, do tego zapchane crapem- efekt znany- znienawidzenie Visty.

  #14 19.12.2011 01:30

Moze ja wam przyblize wizerunek dzisiejszego uploadera. Po 1 nikt nie dodaje plikow z wlasnego komputera, uploaderzy wykupuja serwery zdalne w zagranicznych serwerowniach, ktorych koszt to klikaset zl, sa takze tansze za kilkadziesiat zl miesiecznie dla poczatkujacych - dzielone na pare osob, lacze; na tych najslabszych szybkosc lacza to minimum 100/100 mb w dwie strony na lepszych to 1000/1000 a nawet 10000/10000 dla najszybszych. Co do zarobkow to tak jak kolega napisal, uploaduja glownie na zagranicznych hostingach gdzie za 1000 pobran plikow zarobki siegaja nawet 40$. Pliki dodaja zazwyczaj na 4-5 hostingach. Najlepsi = najszybsi maja zarobki tak z 10-20$ dziennie z hostingu * 5 hostow 50-100$ *3.30 kurs dolara ~~ 150-300+ zl dziennie * 30 dni = 4500-9000 tys zl miesieczie. No mozna przyznac ze na piwko maja ^^ a teraz odpowiedz na pytanie skad to wszystko dodaja, skad to maja. Wszystko pojawia sie na torrentach scenowych czyli najlepszych trackerach prywatnych na ktore za latwo dla szarego uzytkownika nie jest sie dostac (a skad to tam sie bierze to opowiesc na inny dzien) . Panuje tam wylaczne system zaproszen oraz ograniczona liczna uzytkownikow. Zaproszenie tez nie jest za latwo wygenerowac dla usera, poniewaz trzeba miec odpowiednio wysoka range oraz zasilic strone w formie dotacji w euro czy dolarach. Jednak jezeli juz sie tam dostaniemy, mamy stafuu po pachy wszystko kategorie filmy, gry, e-booki xxx seriale itp w wersjach od cam do full hd zajmujacyh po kilkadziesiat GB. Panuja tam takze kosmiczne predkosci pobierania ktore na pewno zaspokoja wszystkich (1000mb/s),przy laczu 1 gb pobieranie filmu trwa kilkanascie sekund czy laczu 100mb ponad minute. Gdy cos sie tam pojawi nastepuje wsycig szczorow, kto pierwszy pobierze np. film spakuje go na party oraz zuplaoduje na hostingi - czym rowna dodanie sie nwesa na potralu pierwszemy czy zalozenie tematu na forum. A jak wiadomo ludzie pobieraja najwiecej nowinki. I tak interes kwitnie. Dla czlowieka ktory w tym siedzi kwestia zarobienie 1500zl czyli min. karjowej to 2h zabawy dziennie - mozna zarabiac szybko :) Jednak dla kogos nowego nie ma tam miejsca, tam nie ma dobrych ludzi - ze chodz pokaze Ci wszystko od podszewki bedziesz trzepal sobie kasiorke $$$, trzeba do wszystkiego dojsc samemu dopiero po miesiacach siedzenia w tym zdobywa sie pierwsze bardziej korzystne kontakty oraz trackery na ktorych utrzymanie ratio bez vpsa nie jest mozliwe. No ale starczy na dzisiaj tego biadolenia bo tego nie da sie omowic na raz. Dochodza do tego tlumaczenia filmow i robienie premier z pl napisami na forach, nagrywanie wersji cam w kinach, kupowanie staffu i wrzucanie go na neta, wojna pomiedzy torrentami a forami i stronami udostepniajacymi linki (pewnie malo kto wie, ze za przerzucenie filmu o relase prywatnego trackera banuja stale ip na danej stronce) oraz wiele wiele innych czników...

M@ster   17 #15 19.12.2011 08:32

@marik1234
Istna mafia ;)

Co do wpisu, krótki nieco, czuję niedosyt - ale fajny bo jest to jakieś świeże spojrzenie na ten już dość wyeksploatowany temat.

LonngerM   12 #16 19.12.2011 08:46

@zomo_prl

I ukazujesz pewien stan rzeczy, który trwał u mnie bardzo długo na PC. Niestety, teraz kupno gry, często wiąże się z koniecznością zarejestrowania/aktywacji gry na koncie steam/origin/live/uplay itp... itp...

I co się okazuje? Że odsprzedaż gry stała się (lub była od początku - ale jakoś się tym nie przejmowałem) nie zgodna z licencją...


Miałem grę np. Painkiller, zabezpieczenie - CD-KEY, który wpisywałem do gry i wymagało płytki. Złamanie? Zapewne CRACK + jakiś serial (Na sposoby są sposoby). Grałem na Singlu i na Multi - gra sie znudziła - odsprzedałem.... dziś tego zrobić nie mogę:/


Jeśli mowa coś o piraceniu to mogę powiedzieć - tak piracę, czemu? Bo już nie ma wersji DEMO! Jak przeczytałem o tym, że nie wypuszczają DEM, bo nie da sie ograniczyć np SKYRIM-a... a pamiętam DEMO Gothica 2 xD - Po świecie były rozmieszczone tabliczki z napisem "To wersja demo", a za nimi nic nie było xD

Teraz można tylko "polegać" na sponsorowanych subiektywnych recenzjach lub nic nie ukazujących gameplay-ach (mam inny gust i nie lubię Fify i battlefielda - a te zbijają 10/10). - nie będę patrzeć jak ktoś przechodzi fabułę, a ja nic nie odczuwam z tego. W przypadku kilku gier miałem okazję zagrać w wersję DEMO specjalnie przygotowaną - mapa nie występująca w kampanii, a idealnie ukazująca mechanikę i styl zabawy (przykład "Star Wars Jedi Knight II: Jedi Outcast").

Pozdro:)

xomo_pl   21 #17 19.12.2011 14:34

licencja licencją a prawo Polski prawem Polski, nasze prawo nie zabrania odsprzedaży multimediów więc licencję mogą sobie wsadzić :P

jeśli producent/wydawca myśli, że kupię każdą grę nową zgodnie z licencją to ja się pytam gdzie to potem trzymać? tacy są niby eko (brak książeczek etc) a produkcja płyt/opakowań a nawet cyfrowa dystrybucja eko nie jest tak do końca eko. Jeśli ktoś kupił grę x skończył ją w więcej w nią nie zagra to po co ma ona leżeć w szafie a ktoś inny kupować kolejną sztukę gry (z pudełkiem)?
podobnie film DVD/BD, ale ten problem rozwiązano przez VOD albo wypożyczalnie filmów.
Najlepiej by był gdyby szło "wynająć" grę np na weekend, potem oddać z powrotem po przejściu a nie trzymać nie potrzebnie/ sprzedawać ze stratą. W krajach zachodnich (UK/Irlandia) są takie wypożyczalnie i jest świetny pomysł - gra nie wiem czy mi się spodoba- zamiast piracić bo brak dema wypożyczyć sobie na ile się chce, zobaczyć i ewentualnie wtedy kupić.

Druedain   14 #18 19.12.2011 14:58

@RaveStar Sorry stary, że Ci to mówię, że nikt Ci wcześniej nie dał cynku, ale… Święty Mikołaj nie istniej…

@LongerM Painkiller nie jest grą, która się nudzi i którą się odsprzedaje!!!1111
Jeśli już ściągać to przynajmniej nie z torrentów, a gry które się spodobają kupować. Poza tym wydaje mi się, że funkcjonują wypożyczalnie gier.

sla17   7 #19 19.12.2011 16:16

@zomo_prl - zobaczymy, jak się to potoczy ale nie sądzę, że firmy oraz osoby, które kupiły laptopa raz dwa zmienią system. W firmach migracja długo trwa i nie wszędzie się skończyła, a na laptopie mało kto sobie pewnie raczej wymieni - więc albo spiraci, albo zostanie na 7-demce ;) Pożyjemy zobaczymy ;)

@marik1234: nieźle, widać się dużo nie pomyliłem. 9000zł - i tak się da więcej, jak ktoś sobie wykupi szybki fest serwer, pobierze, wrzuci np. 30 gier, są programy do wysyłania postów na wiele for za jednym razem, więc jak wrzuci jedną chodliwą grę raz dwa naklepie kupę pobrań, zostaje szybka reakcja na usunięcie plików i wyrobienie sobie dobrej opinii. Myślę, że jakby tak rzucić wszystkie zajęcia i skupić się na uploadzie plików można by spokojnie ponad 10 tysięcy wyciągnąć, tylko trzeba poświęcenia dużo i ogromnego ryzyka :)

Loreno   6 #20 19.12.2011 17:55

Trochę jeszcze dopisałem, gdyby ktoś był zainteresowany.

Uważam, że wypożyczalnie gier to bardzo dobry pomysł. Fajnie gdyby coś takiego było na Steamie. Pamiętam, że w Anglii widziałem coś takiego w sklepie z grami - w Polsce nigdy.

sla17   7 #21 19.12.2011 19:42

Dopisek OK, dobrze że jest ta część o zarobku - w sumie to chyba główny powód masowego wrzucania na warezy przez daną osobę wstawek, gdyby nie oni - wstawek z pewnością byłoby mniej ;)

LonngerM   12 #22 20.12.2011 12:31

@Druedain
Dlatego mówiłem, że mam inny gust - w Painkillera pograłem, przeszedłem i ok, ale jak leżał rok bez uruchomienia? Sprzedałem i nie żałuję, nie jestem osobą, która trzyma tytuły z sentymentu.

@zomo_prl
Takie wypożyczanie już istnieje - OnLive. Niestety, opóźnienia na łączu przekreślają grę w szybsze tytuły:/ Np. w grze metro 2033 miałem opóźnienia ok 0,5-1 sekundy, które się odczuwało:/ No i ceny trochę nie na polską kieszeń.

Loreno   6 #23 20.12.2011 17:17

Gdybym miał szybszy internet to bez wątpienia zainwestowałbym w OnLive. Niestety przy moim miejscu zamieszkania o szybszym łączu mogę tylko pomarzyć

xomo_pl   21 #24 20.12.2011 17:39

Onlive? to może i dobre ale ja bardziej myślałem o tradycyjnych wypożyczalniach gier a nie streaming, do którego raz szybki net potrzebny a dwa to wolę mieć normalny nośnik i podczas granie móc inne rzeczy robić(pobierać coś np) bez obawy o płynność gry

Wolfgar   7 #25 21.12.2011 15:27

@Loreno - Żeby z przyjemnością korzystać z Onlive potrzebny jest niski ping i względnie szybki internet. Wie ktoś może kiedy OL wchodzi do Europy?

xomo_pl   21 #26 21.12.2011 16:25

już jest w kilku krajach: http://blog.onlive.com/tag/europe/

Loreno   6 #27 23.12.2011 15:55

WOW, aż w dwóch

  #28 27.02.2014 10:39

No ale co mają piraci z udostępniania plików na Pirate Bay? Przecież każdy może tam wejść i pobrać bez reklam i bez niczego.

Loreno   6 #29 06.03.2014 09:35

@Kalasanty - poruszyłeś ciekawą kwestię. Osobiście wydaje mi się, że niektórzy piraci czują się częścią pewnej wspólnoty i wg nich publikując wstawkę na torrentach robią coś dobrego - wzmacniają wspólnotę, do której należą. Wiadomo też, że żaden torrent nie "postoi" długo bez osób, które seedują. Dlatego też te osoby zostawiają włączony utorrent (czy jakikolwiek inny klient) nawet gdy skończą już pobieranie, aby inne osoby również mogły skorzystać z darmowej zawartości.