Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Bridge Linux: Instalacja – część III

Niniejszy tekst jest kontynuacją wpisu: Bridge Linux: Instalacja – część II

W dwu poprzednich częściach wpisu przygotowaliśmy komputer do instalacji: ustawiliśmy strefę czasową, bieżącą datę i czas; utworzyliśmy także odpowiedni układ partycji na dysku twardym. Najwyższa, zatem, pora zainstalować wreszcie Bridge'a...

Instalujemy!

W menu głównym, do którego powróci instalator, wybieramy kolejną, trzecią pozycję:

3. Install system (instalacja systemu)

W tej części przeniesiemy zawartość nośnika instalacyjnego na dysk twardy.

Na wstępie, uprzedzając nieco fakty, wspomnę, że omawiany proces nie trwa długo i prawie nie wymaga udziału użytkownika. Bez obaw, jednak, proszę – za słowem "prawie", nie kryje się nic specjalnie trudnego (o ile, oczywiście, naciskanie [Entera] uznamy za nieskomplikowane :) ).

Pierwsze okienko poinformuje nas o rozpoczęciu instalacji i poprosi o cierpliwość:

Naciśnięcie [Entera] uruchomi rozpakowywanie niezbędnych danych:

Gdy proces ten dobiegnie końca, instalator poinformuje o swojej gotowości do dalszych działań i poprosi o... naciśnięcie [Entera]: pierwszy raz, by uruchomić proces kopiowania danych, a drugi – po jego zakończeniu:

"Po pierwszym [Enterze]" rozpocznie się przenoszenie plików na dysk twardy, a my będziemy mogli obserwować jego postęp:

Po zakończeniu kopiowania, pojawi się krótkie info o jego przebiegu:

Pomimo braku jakiegokolwiek komunikatu w stylu "Press [Enter]", będzie to moment, gdy po raz drugi należy nacisnąć ten klawisz – w efekcie, naszym oczom ukaże się następujące okienko:

"Po kolejnym [Enterze]" wrócimy do głównego menu, gdzie wybieramy następną opcję:

4. Configure system (konfiguracja systemu)

... czyli podstawowe ustawienia instalowanego systemu.

Konfiguracja systemu składa się z trzech działań: ustanowienia hasła roota, utworzenia konta zwykłego użytkownika oraz – opcjonalnie – edycji i modyfikacji plików systemowych. Najlepiej jest, oczywiście, wykonywać je w kolejności, w jakiej są wyświetlone.

Wybieramy, zatem, pierwszą opcję:

R o o t – P a s s w o r d

Ustanowienie hasła super użytkownika (roota).Po zatwierdzeniu wyboru, instalator wyświetli (u dołu ekranu) komunikat z prośbą o podanie hasła, jakie chcemy nadać kontu roota. Wpisujemy je i zatwierdzamy, wciskając [Enter].

Po tym, instalator, dla potwierdzenia, poprosi o ponowne wpisanie, wybranego przez nas hasła:

Uwaga!
W obydwu przypadkach, wpisywane, kolejno, litery hasła nie będą wyświetlane, nawet w postaci gwiazdek!

Na koniec, program instalacyjny powróci do menu konfiguracji, a my będziemy mogli przejść do następnej pozycji:

U s e r – N a m e

Utworzenie i konfiguracja konta zwykłego użytkownika oraz określenie dla niego hasła.

Tym razem, instalator poprosi o podanie wybranej przez nas nazwy użytkownika:

Następnie – o wprowadzenie hasła dla jego konta:

I jeszcze, dla potwierdzenia, o ponowne podanie hasła:

Uwaga!
Podobnie, jak wcześniej, w przypadku roota, teraz również, podczas wpisywania hasła, żadne znaki nie będą wyświetlane!

Instalator utworzy, odpowiednie dla konta zwykłego użytkownika katalogi i pliki:

Po zakończeniu, zostaniemy przeniesieni do menu konfiguracji, aby przejść do "obróbki" plików systemowych:

C o n f i g – s y s t e m

Przegląd i ewentualna modyfikacja określonych ustawień systemu.Nim przystąpimy do konkretnych działań, mając na uwadze, zwłaszcza mniej doświadczonych użytkowników, chciałbym powiedzieć coś na temat obsługi "nano" – edytora, którego będziemy używać, edytując i/lub modyfikując pliki systemowe (każdy z nich, będzie otwierany, właśnie w tym programie).

"Klawiszologia" w "nano" wygląda następująco:

[home] i [end] – przenoszą kursor, odpowiednio: na początek linijki i na jej koniec;

[pg up] i [pg dn] – przesuwają edytowany tekst o kilka linijek, odpowiednio: w górę i w dół;

[ctrl] + [o] – kombinacja ta służy do zapisania edytowanego pliku;

[ctrl] + [x] – spowoduje wyjście z programu

Nie działają, natomiast, kombinacje klawiszy: [ctrl] + [home] oraz [ctrl] + [end], odpowiedzialne, zazwyczaj, w innych edytorach za "skok" na początek i na koniec tekstu.

Konfiguracja Bridge'a jest bardzo zbliżona do tej z Archa i opiera się o takie same pliki. Dlatego, po przejściu do "Config-system", zobaczymy podobną listę plików, jak w przypadku instalacji tego drugiego systemu (jednakże, nie wszystkie z nich wymagają modyfikacji):

Na początek, wybieramy pierwszy plik:

  • /etc/rc.conf, czyli podstawowa konfiguracja systemu:

Oryginalnie, wygląda on następująco:

Natomiast, po wprowadzeniu zmian, powinien wyglądać tak:

Uwaga!
W przykładzie, w miejsce: "HOSTNAME=bridge-live", wprowadzono: "HOSTNAME=bridge", ale zamiast "bridge", można wprowadzić zupełnie inną, dowolną nazwę.

Zapisujemy zmieniony plik ([ctrl]+[o]) i wychodzimy z nano ([ctrl]+[x]) do menu.

Wybieramy:

  • /etc/hosts, czyli hosty sieci lokalnej:

Konieczność modyfikacji tego pliku wynika z pewnego niedopatrzenia autora dystrybucji. Bridge korzysta z programu instalacyjnego, pochodzącego z ArchBanga!, a Dalton Miller, po prostu, w trakcie dopasowywania instalatora do własnej dystrybucj, nie zmienił nazw hosta w /etc/hosts.

Oryginalna zawartość pliku:

Po zmianach powinien wyglądać tak:

Uwaga!
Nazwa hosta powinna być zgodna z tą, którą wprowadziliśmy wcześniej, w pliku /etc/rc.conf.

Zapisujemy, oczywiście, plik ([ctrl]+[o]), po czym opuszczamy nano ([ctrl]+[x]).

Następny plik, wymagający naszej ingerencji, to:

  • /etc/X11/xorg.conf.d/01-keyboard-layout.conf, czyli układ klawiatury:

W tym przypadku, plik, przed dokonaniem zmian, wygląda tak:

Po zmianach, jego zawartość powinna być następująca:

Tak, jak poprzednio, zapisujemy zmiany ([ctrl]+[o]) i opuszczamy edytor ([ctrl]+[x]).

Przechodzimy do pliku:

  • /etc/locale.gen, czyli lokalizacja systemu (nie środowiska graficznego):

Plik, oryginalnie, wygląda tak:

Po zmianach, natomiast, następująco:

Domyślnym językiem systemu jest, oczywiście, angielski, dlatego, chcąc zmienić go na polski, należy, przede wszystkim, spowodować, by system wygenerował pliki lokalizacyjne dla języka polskiego. Wbrew pozorom, jest to proste zadanie, polegające na tym, że w pliku /etc/locale.gen usuwamy znak # (hash) przed "pl_PL.UTF-8 UTF-8" oraz "pl_PL ISO8859-2".

Poza "polonizacją" systemu, można również "wyłączyć" generowanie plików lokalizacyjnych dla języka angielskiego (osobiście, instalując Bridge'a, skorzystałem z tej możliwości). Osiągniemy to, wstawiając znak # (hash) przed "en_US.UTF-8 UTF-8" (przeprowadzenie, jednak, tej zmiany nie jest obowiązkowe).

Zapisujemy plik ([ctrl]+[o]) i wychodzimy z programu nano ([ctrl]+[x]).

Do zmiany pozostał nam ostatni plik:

  • /etc/pacman.d/mirrorlist, czyli lista serwerów zawierających repozytoria:

Plik ten, w domyślnej wersji, wygląda następująco:

Wersja zmodyfikowana, natomiast, w ten sposób:

Moim zdaniem, najlepiej sprawdza się niemiecki serwer lustrzany ftp.hosteurope.de: jest bardzo szybki, a jego aktualizacje dokonywane są bez opóźnień. Dlatego też, co wynika z powyższego zrzutu, wszystkie serwery lustrzane są zdezaktywowane, oprócz:

ftp://ftp.hosteurope/de/mirror/ftp.archlinux.org/$repo/os/$arch

http://ftp.hosteurope/de/mirror/ftp.archlinux.org/$repo/os/$arch

Oczywiście, nie trzeba sugerować się moim wyborem i każdy może zdecydować się korzystać z zupełnie innych serwerów, zgodnie z własnymi preferencjami.

Zapisujemy zmieniony plik ([ctrl]+[o]) i opuszczamy edytor ([ctrl]+[x]).

W menu wybieramy opcję "Back", co przywróci menu konfiguracji:

W nim również wybieramy "Back", a instalator uruchomi mkinitcpio:

Dla mniej obeznanych z tematem użytkowników: mkinitcpio to skrypt, który tworzy początkowe środowisko dla uruchomienia systemu.

Po zakończeniu działania skryptu, program instalacyjny powróci do głównego menu, z którego, tym razem, wybierzemy piątą pozycję:

5. Install bootloader (instalacja programu rozruchowego)

Na koniec instalacji Bridge'a zainstalujemy bootloader'a – specjalny program, odpowiedzialny za bootowanie (uruchamianie) systemu.

W pierwszym okienku będziesz mieć możliwość wyboru instalacji GRUB'a (bootloader'a) lub – jeżeli jesteś zaawansowanym użytkownikiem – zrezygnowania z niej i wykonanie we własnym zakresie:

Zakładając, że wybór padnie na pierwszą z opcji – w następnym okienku zostaniemy ostrzeżeni o tym, że za chwilę będzie edytowany (bardzo ważny!) plik systemowy: menu.lst:

Po naciśnięciu [Entera] zostanie uruchomiony, znany już nam edytor, nano, w którym wczytany będzie, wspomniany wyżej, plik:

Jedyną zmianą, jaką wprowadziłem do pliku menu.lst, było skrócenie czasu wyświetlania okna GRUB'a, z 5 sekund na 3 (chodzi o tę piątkę, przy której ustawiony jest kursor, na załączonym wyżej zrzucie). Jednakże, żadne modyfikacje nie muszą być wprowadzane, zwłaszcza, gdyby Bridge Linux miał być jedynym systemem na dysku (w przeciwnym wypadku, warto przyjrzeć się, czy wszystkie wpisy w menu.lst są poprawne). Po zapisaniu pliku (jeśli cokolwiek zostanie zmienione) i wyjściu z edytora, ujrzymy następujące okienko:

Widoczna na umieszczonym powyżej zrzucie, lista prezentuje miejsca, w których dopuszczalne jest zapisanie bootloadera. Najlepszą, jednak, opcją jest zainstalowanie go w MBR (Master Boot Record) dysku twardego (wybieramy, po prostu, tę pozycję, która zawiera oznaczenie dysku, a nie którejś z partycji – w przykładzie jest to /dev/sda).

O ile zapis programu rozruchowego (GRUB'a) powiedzie się, po chwili, ujrzymy taki komunikat:

Naciśnięcie [Entera] spowoduje powrót do głównego menu, w którym wybieramy Quit:

Jeżeli dotarliśmy do tego miejsca, wszystko wskazuje, że poprawnie zainstalowaliśmy Bridge'a i pozostało nam zresetować komputer. Nie wiadomo dlaczego, jednak, sesja live (przynajmniej w wersji z KDE), nie posiada w menu opcji "Reboot" i, w celu ponownego uruchomienia komputera, trzeba posłużyć się pewnym, niewielkim trickiem:

  • uruchamiamy konsolę;
  • logujemy się na konto roota (sudo -i);
  • uruchamiamy reboot;
  • musimy, oczywiście, pamiętać o usunięciu nośnika, z którego uruchamialiśmy Bridge'a

Po ponownym uruchomieniu komputera wystartuje Bridge, którego zainstalowaliśmy:

Następnie, zobaczymy managera logowania (przykładowo: KDM, w przypadku KDE):

Na koniec, po pomyślnym zalogowaniu (konto zwykłego użytkownika), ujrzymy:

cdn...

PS. Kolejna (ostatnia) część wpsiu: Bridge Linux: Instalacja – zakończenie 

linux porady

Komentarze

0 nowych
Tabcin   4 #1 21.05.2012 21:28

Dobra robota. Pokazałeś kilka rzeczy o których nie wiedziałem. Nie ruszałem między innymi pliku hosts. Co następne ? Spolszczanie kde ? A może instalacja sterowników własnościowych :)

Ludvick   6 #2 21.05.2012 21:36

@Tabcin

Dzięki za komentarz!

Nowy wpis jest w przygotowaniu i będzie o... naprawdę chcesz wiedzieć? OK. Skoro nalegasz... Będzie o pierwszej aktualizacji systemu i o spolszczeniu.

Pozdrawiam.

pokiep666   4 #3 21.05.2012 22:14

Pomimo,ze na razie zrezygnowałem z instalacji Bridga to nie mogłem sie doczekać kolejnej części...Swietna robota.A jeśli jeszcze przedstawisz instalacje wlasnościowych sterów ati to stawiam browara ;).Chociaż jak już mi sie udało to przestało mi sie śnić.No ale dla innych może to być katorga.

Tabcin   4 #4 21.05.2012 22:15

Po prostu jakieś 5 lat temu chorowałem na archa, baa nawet go zainstalowałem i wstępnie skonfigurowałem, ale jakoś się nie uchował (trochę protesty domowników, i drugie tyle lenistwa :) ). Od czasu do czasu instaluję jakąś dystrybucję, żeby zobaczyć co się w środowisku dzieje. Archa czystego już mi się nie chce instalować, a skoro bridge jest w 100% zgodny binarnie i do tego nie specjalnie zasyfiony na starcie to dlaczego nie :)

Podoba mi się to że prezentujesz krok po kroku instalację i tłumaczysz w zrozumiały sposób co robisz. Wiem ile to czasu potrafi zeżreć, bo sam robiłem kiedyś prezentację instalacji debiana - szacunek za chęci i poświęcony wysiłek.

Pewno część czytelników mnie zje za to co zaraz napiszę, ale byłoby miło jakbyś kiedyś dorzucił do tego wpisu jak dodać do gruba bootloader windowsa - choć to chyba aż tak pilne nie jest, bo mimo wszystko osoby porywające się na tą dystrybucję powinny posiadać przynajmniej podstawową wiedzę jak pytać wujka google :)

Tak czy inaczej, z miłą chęcią poczytam kolejne wpisy.

Ludvick   6 #5 21.05.2012 22:37

@pokiep666

Dzięki za komentarz i za miłe słowa! Cieszę się, że lubisz mnie czytać.

Przy okazji, pozdrawiam "Archo-kuzyna" Chakrowca. :)


@Tabcin

Ja też "chorowałem" na Archa od baaardzooo dłuuugieeegooo czaaasuuu, ale kiedyś "czar" Mandrivy, to, że instalowało się ją tak wygodnie w trybie graficznym i wszystko w niej działało "od ręki". Poza tym, byłem zielony, niczym szczypiorek na wiosnę i coś takiego, jak instalacja w trybie tekstowym, wydawała mi się tak trudna, jak nauka gramatyki języka chińskiego (albo nawet bardziej). Dopiero, gdy pierwszy raz (właściwie, drugi, bo za pierwszym, Arch po instalacji, po prostu, "nie wstał" :) ) zobaczyłem Archa w akcji, stwierdziłem, że "muszę go mieć". Długo kombinowałem, dlaczego w moim Archu nie wszystko działa, jak powinno, ale do żadnych rozsądnych wniosków nie doszedłem (ach, ten brak czasu!). Powróciłem do Sabayona i marzył mi się system archopodobny, najlepiej w wersji live... Kiedy, więc, wypatrzyłem Bridge'a na liście oczekujących dystr, nawet nie wyobrażasz sobie, jak wielka nadzieja mnie ogarnęła, a gdy zadziałał poprawnie - uch! oszalałem!


@pokiep666 && Tabcin

Tworząc pierwszy wpis o Bridge'u, nie spodziewałem się, że temat tak bardzo się spodoba. Wpis o instalacji miał być krótki, bez większości obrazków, ale zobaczywszy, że ludzie pozytywnie się odnoszą do tematu, postanowiłem zrobić z tego "mały serial". Mam jeszcze kilka pomysłów, ale wezmę pod uwagę Wasze postulaty i spróbuję coś "spłodzić" (nie mogę, jednak, obiecać, kiedy to się stanie).

pokiep666   4 #6 21.05.2012 22:50

Mam taką nadzieje,że jeśli linux będzie przedstawiony w odpowiedni sposób to i chętni na jego używanie się znajdą.I tu zapewne ta popularność wpisu.Po prostu "good job" jak mawiał Hitch :).
linuxy są coraz bardziej "user frendly" tylko pewne firmy nie chcą dopuścić do świadomości użytkowników tego faktu.A każdy taki wpis daje szansę.

Frankfurterium   9 #7 21.05.2012 22:57

Nie byłoby ci wygodniej przedstawić wszystkiego na jakimś filmie? Mniej zabawy ze screenami itd.

pokiep666   4 #8 21.05.2012 23:04

Edyta:
Miało być "jak mawiał Hancock"...

Ludvick   6 #9 21.05.2012 23:58

@Frankfurterium

Słusznie! Nie pomyślałem.

Choć z drugiej strony, z obrazkami jest tak, że można na nie patrzeć tak długo, jak tylko się chce, a z filmem jest tak, że chcąc przyjrzeć się czemuś, trzeba go zatrzymywać co kilka klatek i ponownie uruchamiać.

Poza tym, w momencie, gdy zorientowałem się, że ludziom Bridge przypadł do gustu (mam na myśli wszystkie pozytywne komentarze i ilość "obejrzeń" pierwszego wpisu o Bridge'u), zarys pierwszej częsci o instalacji tej dystrybucji już istniał.

Pozdrawiam.

W_tym_temaciE   5 #10 22.05.2012 00:09

Dzięki za tą serię wpisów.
Dzięki niej zainstalowałem Bridge'a.
Dzięki niej, zainstaluje go jeszcze raz, rozwiązując problem "językowy".
Tak, tak, ośmieszyłem się.
Ale mam pytanie - czy wiesz może, jak choć trochę "naprawić" flasha na Bridge'u?
Bo to jedna z największych bolączek Linux'a.
Zwłaszcza w trybie pełnoekranowym.
I przydało by się coś o sterownikach własnościowych... w Chakrze, nawet na Live'ie można je było w prosty sposób włączyć, w Ubuntu też można, ale w Bridge'u nie wiem jak.
Nie piszę tego, jako pytania o to, czego sam nie wiem, tylko o rzeczy, które są problemami raczej wielu ludzi (niedziałające wi-fi na open sterownikach, flash). No, chyba, że ja się mylę, to poszukam na forach, w końcu fora są od rozwijania się ;)

W_tym_temaciE   5 #11 22.05.2012 00:12

Może za mało o samym Bridge'u napisałem - fajna dystrybucja.
KDE ładnie działa, a podstawą jest Arch.
No i na plus, odchudzenie jej, co daje szybkość działania i miejsce na dysku.
Przypadł mi do gustu bardziej niż Chakra, po prostu, ze względu na GTK (bundles są niestabilne).

Ludvick   6 #12 22.05.2012 00:27

@W_tym_temaciE

Dzięki za Twoje komentarze!

"Dzięki za tą serię wpisów.
Dzięki niej zainstalowałem Bridge'a."

Nie ma sprawy! Cieszę się, że pomogłem.


"Dzięki niej, zainstaluje go jeszcze raz, rozwiązując problem "językowy".
Tak, tak, ośmieszyłem się."

Ośmieszyłeś? Ludzką rzeczą jest się mylić! Ważne, by na błędach się uczyć i ich nie powielać. Także, spoko, głowa do góry!


"Ale mam pytanie - czy wiesz może, jak choć trochę "naprawić" flasha na Bridge'u?
Bo to jedna z największych bolączek Linux'a.
Zwłaszcza w trybie pełnoekranowym."

Kurczę, ja jestem cgyba jakimś szczęściarzem - nigdy nie miałem problemów z flashem.
Powiedz, proszę:

Aktualizowałeś system po instalacji?
Wykonałeś: (sudo) pacman -S flashplugin?


"I przydało by się coś o sterownikach własnościowych... w Chakrze, nawet na Live'ie można je było w prosty sposób włączyć, w Ubuntu też można, ale w Bridge'u nie wiem jak."

Te sterowniki własnościowe, to, jak widzę, bardzo "palący" temat. :)


"Nie piszę tego, jako pytania o to, czego sam nie wiem, tylko o rzeczy, które są problemami raczej wielu ludzi (...)"

Blog to taka rzecz, że autor może pisać o czym chce, a Czytelnicy - komentować w dowolny sposób. I cały w tym abaras, by się nie pogryżć i/lub pozjadać. :)


Co do Twojej opinii o Bridge'u - jakbym czytał siebie.

Frankfurterium   9 #13 22.05.2012 01:09

Instalacja zamkniętych sterowników jest świetnie opisana w Wiki Archa. W sumie nic skomplikowanego.
Sama Wiki jest genialna i przy zabawie Chakrą korzystam z niej częściej niż z oficjalnego forum własnej dystrybucji.

command-dos   17 #14 22.05.2012 08:07

szacunek dla autora - sporo pracy włożonej i wszystko rzetelnie przedstawione - tak jak już (chyba) wcześniej wspominałem - następnym razem nie będę instalował archa, tylko bridge'a - teraz wiem, gdzie patrzyć za instrukcją ;)

  #15 22.05.2012 13:51

Ostatnio testowałem NOSONJA LINUX. Też ARCH, ale ze skonfigurowanym XFCE. Polecam.
Instalacja identyczna jak powyższa.
Szybko, łatwo i przyjemnie

Ludvick   6 #16 22.05.2012 18:15

@Frankfurterium

Dzięki za info o Arch Wiki - to rzeczywiście świetny materiał i lektura obowiązkowa, zwłaszcza dla początkujących Archowców / Chakrowców / Nosonjowców / Bridgeowców!


@command-dos

Pozytywny komentarz od Ciebie, to dla mnie nie alda zaszczyt: ja, w sumie żaden ekspert i dostaję pochwałę od takiego "wyjadacza", jak Ty... toś mi nalał miodu! Dzięki wielkie!


@Comar

Też miałem okazję pobawić się Nosonją. NIezłe distro, przyznaję. Niemniej, Bridge wydaje mi się bardziej wszechstronny, bo, poza KDE, jest także wersja GNOME, Xfce, LXDE / Openbox / Fluxbox... Poza tym, Nosonja jest wyłącznie 32-bit, a Bridge i 32 i 64.

Niemniej, warto wiedzieć, że w "Krainie Archa" coś się dzieje. Dzięki za komentarz i info.

  #17 22.05.2012 21:03

hej.

Dzięki twojemu wpisowi (cz.2) zainstalowałem tą dystrybucję i jest teraz moim nr.1. Problem językowy rozwiązałem dzięki wiki archa bo podczas instalacji pominąłem ten krok.
Jeden z nielicznych problemów na jaki natrafiłem to dźwięk. Czasami wywala mi się dźwięk i nie działa aż do ponownego restartu, pewnie by się dało jakoś to zrobić bez restartu ale wiedzy brakuje :)

Pozdrawiam autora i czekam na więcej.

Ludvick   6 #18 23.05.2012 12:52

@glewik

Dzięki za komentarz!

Co do dźwięku - aktualizowałeś system po zainstalowaniu? U mnie był problem z wykrzaczającym się kmiksem, ale samo się naprawiło (używam pulseaudio, które doinstalowałem we własnym zakresie - domyślnie jest "czysta" alsa).

PS. Wysłałem Ci swego czasu wiadomość na forum bridgea. Czytałeś?

pokiep666   4 #19 23.05.2012 13:06

Jeśli chodzi o kmix to ja zauważyłem losowe wysypki i losowe naprawianie.W sabayonie pomogło doinstalowanie veromixa.W drugim sabayonie juz nie.W kubuntu nic nie pomogło.A w chakrze wszystko działa bez problemu.Jest sansa ,ze kmix naprawią w kde4.8.4

  #20 23.05.2012 14:04

@ Ludvick

Czytałem wiadomość, ale nie skojarzyłem loginów. :)
System na bieżąco aktualizowany tylko nie mam zainstalowanych pakietów pulseaudio, nie wiem czy jest sens to robić bo ja mało muzyczny jestem :)

Ludvick   6 #21 23.05.2012 18:19

@pokiep666

U mnie, co ciekawe, KDE 4.8.3 rozwiązało kilka drobnych problemów: sporadyczne "crashe" Amaroka, KMiksa i krunnera (przy zmianie motywu pulpitu na, np. Glassfield, krunner wysypywał się za każdym startem systemu - podobny problem występował również w Archu).

@glewik

"Czytałem wiadomość, ale nie skojarzyłem loginów. :)"

Cóż... bywa... :)


"System na bieżąco aktualizowany tylko nie mam zainstalowanych pakietów pulseaudio, nie wiem czy jest sens to robić bo ja mało muzyczny jestem :)"

Ja, wręcz przeciwnie: bez muzyki czuję się, jak bez... muzyki :)

Co do pulseaudio: już od czasów Mandrivy (2004 rok, bodaj) nie umiem obejść się bez pulseaudio - jak dla mnie, odtwarza lepiej dźwięki niż alsa, choć, być może, jest to tylko subiektywne wrażenie.

pokiep666   4 #22 23.05.2012 20:26

Czytałem,że niektóre tematy plasmy sie sypią.Ja akurat tego co Ty nie mam i nie miałem z tym problemu.Najwiekszy kłopot ro kmix.
A pulseaudio czy alsa to jeden myk.Mam dobry sprzet audio i nawet na hd600 i porządnych wavpackach czy 32bitowych flaczkach nie ma różnicy.
Ps.Korzystasz z Amarok?łooo matko ;)

Ludvick   6 #23 23.05.2012 20:45

Z pewnością, istnieją takie motywy pulpitu, czy tematy plasmy, które lubią się "posypać", ale glassfielda używam odkąd pamiętam... Nigdy nie sprawiał problemów (poza Bridgem z qt-4.8.2). Na szczęście to już za mną... :)

Co konkretnie KMix wyprawia u Ciebie? Jak objawia się jego "wysypka"?

Zapewne masz rację: przy odpowiednim sprzęcie audio, nie ma znaczenia, czy odtwarza alsa, czy pulseaudio, bo i tak wzmacniacz wszystko "poprawi". Niestety, mój "sprzęt audio" to głośniczki 2+1 i o ile jakość "słuchanego stuffu" nie zależy od obsługi dźwięku w systemie, to już "głośność" grania jest - w moim odczuciu - lepsza z pulseaudio.

Dlaczego zawołałeś matkę na wieść, że korzystam z Amaroka :)? Dla mnie to najlepszy odtwarzacz i "organizer" muzyki (okładki, teksty, info o artyście), a pod tym względem jestem nieco ortodoksyjny. VLC, przykładowo, nie ma takich możliwości, chyba że o czymś nie wiem...

pokiep666   4 #24 23.05.2012 21:04

Kmix nie odpalał po starcie systemu.I zawieszał przez to cały pulpit.Tak średnio co drugi restart.Na dwóch sabayonach i na kubuntu.I to tylko tyle.Jak pisałem wczesniej nie ma tego problemu na chakrze.I rożne były sposoby(bądż nie-kubuntu)na naprawe.
Amarok to kobyła.I nie odtwarza prawidłowo flaców.Wcale wavepack.A ja tylko takie sobie robie kopie z cd.Dla mnie natomiast okładki ,info ,teksty nie mają znaczenia.Jeśli bedziesz chciał sobie porównać jak grają programy to audaciousa i qmmp polecam.Chyba dzieki wtyczkom coś dodatkowego można sobie odpalić natomiast odtwarzaja wszystkie formaty bez problemu i są lekkie.Qmmp szczegolnie.
A sprzet audio wysokiej klasy to podstawa podstaw :)

Ludvick   6 #25 23.05.2012 21:17

Właśnie sobie popatrzyłem na zawartość repo w zakresie Audacious'a i... chyba znów (kiedyś korzystałem tylko z tego playera) dam mu szansę.

Co do KMiksa: jak pamiętam, nie miałem z nim kłopotu za czasów mojej "przygody z Sabayonem". Próbowałeś zainstalować jakiegoś debuggera (zdaje się, że dbg to ten, który generuje info o błędach, jeśli chciałbyś je zgłaszać twórcom KDE)?

Gdybbym mieszkał w domu, miałbym nieco lepszy sprzęcik audio, ale, że jestem "na wygnaniu" (czyt.: praca za granicą), to szczytem możliwości (i logiki) jest zestaw 2+1.

A flac? Żadnych innych formatów poza tym jednym! Kupę (w znaczeniu: dużo) czasu temu porzuciłem wszelkie mp3 itp. wynalazki. Przy okazji: jest świetny programik flacon do konwersji różnych formatów, w tym (jak sama nazwa programu głosi) flac'ów.

pokiep666   4 #26 23.05.2012 21:22

Ja sobie juz z kmixem poradziłem i coś tam powysyłałem...
Jest jeszcze lepszy sposób.Słuchawki + wzmacniacz słuchawkowy.I masz niebo w uszach.
Zobacz jak amarok odtwarza utwory połączone we flacach.Z przerwami!!!To jest masakra.Ja słucham progrocka i taki flower kings ma mase połączonych kawałków.Wlłaściwie jeden utwór na płycie(no nie zawsze...) i amarok robi 1sek. pauzy pomiedzy nimi.A jak nagrasz flaca jako całość to nie widzi...

Ludvick   6 #27 23.05.2012 21:38

W takim układzie - muszę przetestować Audacious'a.

Co do słuchawek i "wzmachola": nie wiem, czy nie byłoby szkody dla uszu... wiesz, słucham metalu (między innymi) :). Poważnie: również temat wart podumania nad nim. Na pewno, przemyślę sprawę.

PS. Tymczasowo muszę zniknąć na trochę (czyt: praca i trzeba się do niej przygotować), Będę znów online za jakieś pół godziny.

pokiep666   4 #28 23.05.2012 21:45

Ha ja też stary metalowiec.a słuchawki mam już(hd600)13lat.I słyszę jeszcze.Jak nie odpalisz za nadto potencjometru to luz.

Ludvick   6 #29 23.05.2012 22:19

"Stary"? Czy to oznacza, ze jestes z czasow, kiedy u szczytu slawy byli tacy tworcy, jak Kreator, Sodom, King Diamond (ten gosc, akurat nico "lzejszy"), czy Slayer z najgenialniejsza plyta metalowa "South of Heaven"?

Sluchawki HD600 - wlasnie je ogladalem na ceneo - niezle! Tylko ten kabel... troche wiaze, a z kolei te wszystkie wi-fi i bluetoothy jakos do mnie nie przemawiaja... Niemniej, warto sie zastanowic nad zakupem, co mam zamiar niebawem uczynic.

PS. Niestety, pisze teraz z pracy z systemu na literke "W" bez polksich znakow :(.

pokiep666   4 #30 23.05.2012 22:29

Moje klimaty...tyle,ze zaczynałem od TSA,Helloween,Kat.A potem Maiden,Anthrax.EEE stare dzieje.Lata 86-88 to moje początki.
Tylko kabel ,żadne "fale".
Ważne.Zanim kupisz posłuchaj.Pomyśl jeszcze o firmie Grado.Do metalu chyba bardziej.Tyle,że troche "turpy" i wyższe modele drogie.

Ludvick   6 #31 23.05.2012 22:51

Kurczatka, moje poczatki "metalowania" to, okolice 87 - 88. Wiaze sie z tym, zreszta, ciekawa (i nieco zabawna historia)... Otoz, przyszedlszy z wiejskiej podstawowoki do liceum (w miescie), nie mialem szans znac niczego innego niz disco (jakies Modern Talking, Sandra, Francesco Napoli i inne takie). Wchodzac w Toruniu do sklepu muzycznymi z "oryginalnymi kopiami" albunow, strasznie mnie (i mojego kumpla z klasy) draznilo to, ze ciagle sluchaja tam metalu (zazwyczaj wchodzilismy tam, kupowalismy "dyskoteke" i wychodzilismy). Kumpel, o ktorym wspomnialem, zapytal kiedys, czy nie skolowalbym jakiegos metalu, bo chcialby "posmakowac" tego gatunku. Za dwa-trzy dni mialem kasete (och, jaka to stara historia!) z albumem Kreatora (tytulu nie pamietam), ale moj kumpel rozmyslil sie, wiec trafila mi sie okazja posluchania thrash metalu. Wiem, ze to zabrzmi szokujaco, ale "wpadly mi te melodie w ucho" i przypadly do gustu. Od tej chwili bylem "wzietym" fanem metalu i, podobnie jak Ty, siegnalem po Iron Maiden, wczesna Metallice (z "Master of Puppets", czy "...and Justice for All" na czele), Kinga Diamonda (i Mercyful Fate), Slayer... Potem, trafila sie jakas okazja, ze wpadla mi drobna gotowka i postanowilem nabyc... "The Wall" Pink Floyd... to byl moment, w ktorym przestalem klasyfikowac i szufladkowac muzyke, a zaczalem sluchac "wszystkiego" (poza Hip Hopem i Rapem - z wyjatkiem Beastie Boys).

pokiep666   4 #32 23.05.2012 22:57

O dokładnie.Jak poznałem inne brzmienia to podziały stały się nieistotne.Tylko raczej do szybkiego umiejscowienia kapeli.
Wtedy to były czasy.Jak w 88 dostałem od kumpla "Seventh son.."Maidenów a potem z trójki nagrałem "Justice"to była masakra.Teraz wszystko jest pod nosem.Nie ma już tej magii.
A tu temat o linuxie ;)

Ludvick   6 #33 23.05.2012 23:13

Bo linux jest tak samo magiczny :) (nie wspominajac o tym, ze daje szanse posluchac muzy, a metal w tym wypadku jest jak, nomen omen, Bridge pomiedzy kompem a tym, o czym rozmawiamy).

Co do Maidenow, mialem dwie, czy trzy kasety (Somewhere in Time - to byl moj pierwszy nabytek), ale, byc moze dlatego, ze zaczynalem od Kreatora, Maideni grali dla mnie zbyt "klasycznie" (by nie powiedziec "slabo", w stosunku do Slayera, czy Sodom, ktorych preferowalem). Jakie to byly genialne czasy... az strach pomyslec, jak to sie wszystko pozmienialo...

W_tym_temaciE   5 #34 07.06.2012 00:52

BTW, jeśli nie odpowiada Ci kabel w HD600, to zobacz sobie HD380 Pro - ciekawy model, zamknięty, aczkolwiek scena jest dosyć szeroka
Od razu wyjaśnię - nie piszę, że HD380 Pro, są porównywalne, tyle, że są ciekawą propozycją, bo do HD600, to im dużo (bardzo) brakuje.
To słuchawki studyjne, więc jeśli dobrze zrozumiałem Twój post, kabel sprawdzi się świetnie - jest skręcany (coś jak w starych ładowarkach do telefonów, najczęściej w tych samochodowych), wychodzi z jednej muszli, no i jest odczepiany od muszli (jak komuś się chce, to może go zawsze na jakiś krótszy, normalny kabel zmienić, żeby używać tych słuchawek np. poza domem). Ogólnie, te słuchawki w Metalu się dobrze (w połączeniu z FiiO E10 - ale uwaga, te słuchawki łatwo napędzić, jeśli ktoś ustawił głośność systemową i odtwarzacza na 100%, gain na high, a przez przypadek mu się przekręci potencjonometr...), ale ja właściwie nie wypowiem się w tym zbyt dużo od strony praktyki, ponieważ Metalu słucham mało (dosłownie, dwie piosenki Metallici - Master of Puppets i ballada Nothing Else Matters, plus nowy album Sabatonu), bardziej Hard Rock'a/Rock'a - tam się świetnie sprawdza ;) W klasyce też dobrze, ale też tego raczej nie słucham dużo.
A tak w ogóle - kiedy możemy spodziewać się następnego wpisu?
PS. Przepraszam, za ten "mały" off-topic ;)

  #35 02.07.2012 15:51

A ja mam problem.. ;) Zainstalowałem w ten sposób tylko, że wersje ze środowiskiem Xfce. Po restarcie zamiast graficznego menedżera logowania pojawia się tesktowy, podaje login i hasło i nic sie nie dzieje, ciagle tryb tesktowy, dopiero po kolejnym poleceniu sudo -i odpala sie tryb graficzny ale na koncie roota gdzie nie moge odpalic nawet przegladarki chromium ;/ jest na to jakaś rada czy zrobilem coś nie tak?

Ludvick   6 #36 02.07.2012 20:59

W innej części serii o Bridge'u, jeden z użytkowników miał dokładnie taki sam problem (przy okazji: twórca Bridge'a już wie, że taki problem występuje) i oto, co mu doradzono:

Burst (niezalogowany) | 30.06.2012 18:31
Z tego co wiem to ten problem występuje tylko przy xfce. Musisz podać login, hasło a następnie wsisać [wpisać = przyp.] startx. Rozwiązanie tego problemu masz tutaj:

- otwórz terminal i wpisz "sudo nano /etc/lxdm/lxdm.conf"
- wyszukaj linii gdzie jest napisane "#session=/usr/bin/start...."
- usuń # i wpisz xfce4 zamiast kropek (musi wyglądać jak to "session=/usr/bin/startxfce4")
- po tych zmianach użyj "Ctrl+o"żeby zapisać zmiany i "Ctrl+x" żeby wyjść
- teraz zrób restart i powinno działać :)

Autor edytował komentarz.
  #37 02.07.2012 23:58

niestety nie pomogło mi to ale dzięki.. trzeba chyba poczekać na poprawke ;) a miałobyć tak pięknie
archi i xfce.. pozostaje posiedzieć jeszcze na chakrze ;P

Ludvick   6 #38 03.07.2012 20:08

@tomiichi

Szkoda... wprawdzie nie używam Bridge'a z Xfce, ale wydawało mi się, że to, co zaproponował @Burst, jest w 100% pomocne... coż, bedę musiał sam to sprawdzić na virtualboksie.

W międzyczasie znalazłem inne rozwiązanie problemu - autologin (czyli automatyczne logowanie, bez podawania hasła) jeśli Cię to interesuje; rozwiązanie to pochodzi z forum Bridge'a (oryginalnie po angielsku, ale zamieszczam tłumaczenie):

załóżmy, że "zwykły użytkownik" w systemie to: tomiichi

[tłumaczenie z drobnymi zmianami]

Jeśli chcesz ustawić autologowanie w Bridge'u XFCE 2012.5, powinieneś, po prostu:

- wpisać w terminalu: "sudo nano /etc/lxdm/lxdm.conf"
- pod słowem [base] znaleźć "#autologin=dgod"
- usunąć znak "#" sprzed tej linii i dodać użytkownika po "="
(np. "autologin=tomiichi")

[oryginalna wiadomość]

If you want to auto login in BridgeLinux XFCE 2012.5, it's simple, need to do :
- in terminal type "sudo nano /etc/lxdm/lxdm.conf"
- under the [base] find "#autologin=dgod"
- need to delete # from front line and add your user name after =
(ex. "autologin=w6kkt" )

* * *

Oczywiście, nie mam możliwości sprawdzenia tego w praktyce (w wolnej chwili przyjrzę się temu w ramach instalacji na virtualboksie). Mam nadzieję, że zadziała... Powodzenia!

Autor edytował komentarz.
Ludvick   6 #39 03.07.2012 20:08

@W_tym_temaciE

Dzięki za Twój komentarz i informacje o słuchawkach!

Co do kolejnej części wpisu - jest w fazie tworzenia, ale ze względu na notoryczny brak czasu (dokładniejsze wyjaśnienia zamieszczę w treści wpisu), nie mam możliwości bardziej przyłożyć się do tego (musiałbym, chyba, odzwyczaić się od spania :) )...

Proszę o cierpliwość i wyrozumiałość.

Autor edytował komentarz.
  #40 10.03.2013 19:02

A ja mam problem na samym początku bootowania. Startuje kompa z pena, wybieram Boot Bridge Linux, pojawia sie tryb textowy i na szary tle mruga
Decompressing Linux.....
Booting the kernel

i po pewnym czasie pojawia się
ERROR: '/dev/disk/by-label/BRIDGE' device did not show up after 30 seonds...
Falling back to interactive prompt
You can try to fix the problem manualy, log out when out you are finished
sh:can't access tty; job control turned off
[rootfs /]#