Fragment wczorajszego newsa:
Amerykański senator, Dick Durbin skierował zapytanie do firm internetowych, jak wspierają prawa obywatelskie w Chinach. Odpowiedź mają udzielić m.in.: Apple, Facebook, Skype, eBay, Amazon i Twitter.
Kolejny senator po prostu się lansuje w mediach, a ludzie mu wierzą. Pewnie guzik go obchodzą jacyś Chińczycy.
Po pierwsze - firma nie jest organizacją polityczną czy religijną (o ile nie jest przykrywką dla CIA albo innej AlQuaidy), więc ideologia jej nie dotyczy. Przecież kierownictwo firmy w zasadzie nie ma żadnej władzy nad pracownikami. Pracownik ma obowiązki zapisane w umowie o pracę, nie mogą one kolidować z przepisami prawa. Wykonuje swoją pracę za wynagrodzeniem, z niego utrzymuje siebie i swoją rodzinę.