Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prawo "trzech ostrzeżeń" czyli legalizacja piractwa

Ostatnio w wielu krajach jest coraz silniejszy lobbing do wprowadzenia prawa "trzech ostrzeżeń". Polega ono na odcinaniu od Internetu użytkowników notorycznie łamiących prawa autorskie. Ci, co je lansują, najwyraźniej nigdy nie przeczytali żadnej książki o zasadach stosowania prawa (wiadomo, studia nie są po to by czytać książki :)

Oto dwie z tych zasad:
1) Przepis szczególny wyłącza stosowanie przepisu ogólnego.
2) Nie można wielokrotnie karać za jedno przestępstwo.

Przepis o odcinaniu piratów jest przepisem szczególnym, dotyczącym użytkowników Internetu, którzy jednocześnie są piratami. Przepis o piractwie, zarówno programów jak i innych dzieł objętych prawem autorskim, jest wobec powyższego przepisem ogólnym, mówiącym o piractwie w ogólności. Powyższy przepis szczególny go wyłącza, jeśli pirat jest użytkownikiem Internetu.

Wniosek z tego taki, że osoba udostępniająca w świecie rzeczywistym bez zezwolenia twórcy programy (czyli np. sprzedawca na targowisku) podlega karze więzienia z kodeksu karnego oraz odszkodowania z kodeksu cywilnego, jednak jeśli będzie udostępniał nielegalne kopie przez internet, przepisy takie nie mają zastosowania, podlega pod przepisy szczególne, które przewidują co najwyżej odcięcie od Internetu.

Kiedy serwer znajduje się poza jurysdykcją danego państwa, nie ma żadnej odpowiedzialności, gdyż do danego czynu nie można zastosować przepisów z różnych paragrafów wedle woli strony oskarżającej, tak jak do wypadku samochodowego stosuje się przepisy kodeksu drogowego, nigdy karnego o próbie zabójstwa.

Czyli można pobierać z Internetu do woli, a nawet udostępniać, groziłaby za to co najwyżej kara zerwania umowy z operatorem, zamiast dotychczasowej odpowiedzialności karnej (więzienia). 

Komentarze

0 nowych
AdamMz   3 #1 14.03.2010 10:43

1. Chaotycznie budujesz zdania, za dużo powtórzeń.
2. Nie wiem czy ktoś będzie chciał brać udział w dyskusji na ten temat bo ile można.
3. O co tak właściwie chodzi w tym blogu? Podajesz w nim gotową receptę na "piraczenie na legalu" przez przerzucanie plików na serwery poza jurysdykcją państwa którego obowiązuje zasada trzech ostrzeżeń. Jak wiadomo każdy taki serw może wykupić za parę $ miesięcznie.

Gothicman24   4 #2 14.03.2010 12:11

Racja, ileż można wałkować to samo. Ileż to razy można odgrzewać starego kotleta na starym oleju w dodatku?!
Ja będę legalny na tyle na ile mnie stać. Windowsa mam oryginalnego. Reszta softu od od 3 lat to tylko freeware. Każdy płatny program ma swój darmowy, równie dobry odpowiednik. Brakuje mi jedynie darmowego odpowiednika norton ghost lub acronis. A może takowy jest ale ja o nim nie wiem.

StawikPiast   10 #3 14.03.2010 17:02

to ze odetna cie od internetu nie znaczy ze przestajesz placic operatorowi. masz umowe np na 2 lata i po 6 miesiacach cie odetna. Ale umowa obowiazuje wiec bulisz przez 18 miesiecy. zdaje mi sie ze tak to dziala.

AdamMz   3 #4 14.03.2010 19:00

@StawikPiast
Właśnie tak to działa, płacisz za nic.

MaRa   7 #5 14.03.2010 21:25

@AdamMz
- Nie powtarzam się. Tylko zakładam kompletny brak znajomości zasad stosowania prawa u Czytelnika (bo niby skąd?). Dlatego najpierw jest wprowadzenie teoretyczne, później przykłady.
- Jakiej dyskusji? Jeszcze nigdzie nie było dyskusji na ten temat. Było tylko narzekanie na nowe przepisy, ale nikt nie wziął pod uwagę, co one rzeczywiście oznaczają.
Pomysłodawcy tych przepisów pewnie myśleli, że wprowadzą dodatkową uciążliwość dla piratów, nie uwzględnili iż tym samym skasują wcześniejsze, ostrzejsze przepisy. Chyba nie o to im chodziło.
- Nie trzeba płacić za nic. Może do skończenia umowy zostać miesiąc, może ponad rok, niektórzy mają umowę na czas nieokreślony i mogą w każdej chwili ją zerwać. Można zerwać z z powodu niewywiązania się z obowiązków jednej ze stron. W grę wchodzi kodeks handlowy oraz treść umowy. Dlatego dostawcy internetu protestują, dla nich to utrata klientów.
Karą jest odcięcie od internetu, nie może być kary płacenia prywatnemu przedsiębiorcy z tego powodu, iż zapłata na rzecz podmiotu prywatnego może byc uregulowana tylko kodeksem cywilnym i handlowym, nie przepisami karnymi.

@Gothicman24 - nie mówię o legalności w ogóle, tylko o zmianie przepisów dotyczących udostępniania. Za posiadanie na dysku nielegalnych programów kary zostają dotychczasowe.

MaRa   7 #6 14.03.2010 21:41

Kara finansowa, czyli grzywna, może być tylko na rzecz skarbu państwa. Zapłata na rzecz podmiotu prywatnego z definicji nie jest karą, tylko zobowiązaniem. Te dwa rodzaje opłat regulują inne przepisy.

Ludziom się to miesza. Sąd karny decyduje o karze za przestępstwo, oskarżycielem jest prokurator, natomiast sąd cywilny rozstrzyga spory, głównie majątkowe. To zupełnie co innego, w sądzie cywilnym nie ma "oskarżonych" ani "winnych". Sąd gospodarczy to z kolei odnoga cywilnego, rozstrzyga o zobowiązaniach pomiędzy przedsiębiorcami.

tomimaki   6 #7 16.03.2010 01:56

@Gothicman24
Jakie to samo? Tu dowiedziałem się wielu nowych rzeczy.