Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

83, 84, 85, 86, 87.... 88!

Wczoraj – 27 listopada - odbyła się polska premiera Windows XP. Wydarzenie, na które bez wątpienia czekałem. Zapytacie być może dlaczego? Pozwolę sobie odpowiedzieć tym oto artykułem.

-"Jak fan Win98 przesiadł się na WinXP"

Gdy Bill Gates zapewnił mnie, użytkownika Windows 98, że kolejny system firmy Microsoft rozwiąże wszystkie moje problemy, byłem lekko sceptyczny. Przez kilka tygodni użerałem się z wersją ME, która również miała je rozwiązać. Nie zgadniecie, ale – nie zrobiła tego. Mało tego, chyba trochę wyłysiałem przez nią. A nawet więcej niż trochę… Oczywiście, większość z Was w tym momencie puknie się lekko w czoło, gdyż zapewne używacie wersji 2k lub NT, które są na pewno lepsze… według was. Nie mniej ja i mój msconfig uważamy inaczej. :)

2000 jest wolny jak muł. Dobra, może to wina 333 megaherców w moim Celeronie, ale - wyprzedzając fakty, mogę was zapewnić, że XP chodzi na nich lepiej. Nie wspominając o aktualnie zainstalowanym 98. Nie muszę czekać dwudziestu sekund na usunięcie folderu z pulpitu.

Nie mniej, obawy były. Jak choćby legendarny już System Restore, na myśl o którym mam koszmary nocne i moczę łóżko. No dobra, z moczeniem to przesada… Ale niezbyt duża. Ten SR w Windows ME był chyba najbardziej, ale to najnajnajbardziej pomylonym pomysłem wszechczasów w jakimkolwiek systemie operacyjnym. A tu nagle – wrzucają go do XP. Hola, moment. Czy ich pogięło?

Na szczęście nie.

Dodam jeszcze, iż jestem wielkim fanem gier komputerowych i ich wydajność oraz obsługa jest dla mnie niezwykle istotna. Równie istotna, co pozostałe elementy systemu.

Instalacja

Nowy system przybył do mnie w wersji angielskiej Professional, co niosło za sobą pewne dogodności oraz opcje, o których w wersji Home mógłbym tylko pomarzyć.

Gdy włożyłem płytę do napędu CD i pozwoliłem jej się uruchomić, powitał mnie stary, dobry, Dosowy ekranik. Na tą chwile nie był to ani pozytyw, ani negatyw, choć w 2000 to trochę lepiej wyglądało. Dopiero gdy uruchomił się wizualny edytor instalacji, szczęka opadła mi do ziemi. To było śliczne i to już podczas instalacji.
Już trochę programów w swoim życiu widziałem, wiele z nich sam instalowałem, ale jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak ładnym i intuicyjnym instalatorem. No, ale renoma w końcu do czegoś zobowiązuje.

Całość trwała raptem 25 minut – stosunkowo krótko biorąc pod uwagę, iż zgrałem praktycznie całą płytę CD na dysk twardy (ponad 1,4 GB! po instalacji - w porównaniu do 326MB mojego 98) i był to naprawdę przyjemny proces, podczas którego dało się ustawić sporo rzeczy (z wyjątkiem języka polskiego).

Pierwsze uruchomienie…

.. trwało dłużej niż wszystkie kolejne. Z początku myślałem, że coś się zwichło i zaraz ujrzę pink screen of death*, ale system zaskoczył mnie miłym dźwiękiem i ostatecznie się uruchomił. Nigdy potem otwarcie systemu nie zabierało tak wiele czasu, co było bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Ostrzegam więc wszystkich, którzy dopiero zamierzają zainstalować nowe dziecko pana Gatesa– nie poddawajcie się.

Pulpit

Dobra, przyznaję, widziałem wcześniej w Secret Service (oby się biedaczek pozbierał) zrzuty ekranowe, ale dopiero gdy zacząłem pracować z nowym systemem poczułem różnicę.

Z początku był zachwyt – jakie to wszystko ładne. Zaokrąglone. Przejrzyste. Wszystko mieniło się kolorami. W porównaniu do szarego 98 to było coś kosmicznego. Całkiem nowy standard, który mam nadzieje zagości już na zawsze w systemach operacyjnych.

Po pięciu minutach trafił mnie szlag. Niczego nie mogłem znaleźć. Po lewej stronie folderów pokazywały się jakieś głupie pola. Dziwne znaczki, przyciski - nic mi nie pasowało. Z każdą minutą chciałem coraz bardziej wszystko zmienić.

Okazało się to proste, ale przy okazji przekonałem się, iż schematów wyglądu jest kilka. Po sprawdzeniu wszystkich, niestety wróciłem do starego dobrego szarego 98. A przynajmniej wracałem przez kolejne kilkanaście minut, próbując ustawić wszystko tak, aby odpowiadało mi. Niestety, poddałem się.

Następnego dnia ponownie sformatowałem dysk i zainstalowałem system od nowa z postanowieniem, że nie ma co walczyć z nieuniknionym. Przyzwyczaję się!

Na dzień dzisiejszy, po dłuższym obcowaniu z systemem powiem wam coś niezwykle ważnego – nie tylko przywykłem do nowego schematu, wręcz nie wyobrażam sobie nic, co mogło by lepiej gospodarować przestrzenią.

Z ważnych zmian, które zobaczycie i uważam, że warto o nich wspomnieć to – poza zaokrąglonymi oknami:

- czytelność czcionek – rewelacyjna, teraz siedząc 3-4 godziny przed monitorem nie będą was bolały oczy od ostrych jak brzytwy literek. Czytanie jest wręcz przyjemnością.

- menu pod prawym przyciskiem jest dużo lepiej rozwiązane i posiada takie funkcje jak na przykład Otwórz za pomocą. Genialne, czemu nikt wcześniej na to nie wpadł.

- Menu Start, znane już dobrze fanom MS podejście do zarządzania podstawowymi programami wróciło w nowym rewolucyjnym wydaniu. Nie tylko jest ładne, ale i funkcjonalne. Teraz znajdują się tam skróty do wielu miejsc (np. Mój Komputer), które można skasować z pulpitu. Jest też lista najczęściej wykorzystywanych programów i przyczepiony skrót do Maila i Internetu.

Funkcjonalności, które zaskakują

Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy była zmiana przycisków wyłączania komputera. Podzielono je na dwa zestawy: wyloguj i zamknij system. Po kliknięciu w to drugie pojawi się kilka dodatkowych opcji: uśpienie, zamknięcie i uruchomienie ponowne. Bardzo dodatkowe zabezpieczenie. Ale tak naprawdę chciałem wspomnieć o Logowaniu. W XP każdy kolejny użytkownik komputera może mieć swoje własne konto (nic nowego) ale… uwaga, aby wejść na to konto, nie trzeba wcale zamknąć komputera, można się przelogować pozostawiając na swoim profilu wszystkie programy włączone! Magia! Bynajmniej – ale ciekawy feature.

Jednak to automatyczne instalowanie sterowników zaskoczyło mnie najbardziej. W pozytywnym znaczeniu. W system wbudowana jest ogromna baza sterowników i nie miałem najmniejszych problemów z instalacją sprzętu.

Multimedia – pamiętam iż już Windows ME miał być multimedialny (bullshit), ale to co jest w XP powala na kolana. Dostarczony z Mediaplayer 8 system odtwarza wszystko co tylko byłem w stanie wymyślić, bez nawet zająknięcia (a wspominam, iż mam 333).

Ogólnie system obsługuje obrazy wysokiej jakości, filmy, muzykę, rejestruje dźwięk, pozwala edytować filmy w domu. Jest to nie do opisania.

(No dobra, większość z tych rzeczy była już nawet w ME, ale ME to shit!)

System Restore

Warto by napisać krótko o wersji SR działającej w XP. Działa.

Tak na poważniej: działa lepiej niż w ME gdzie trzymał backup tylko dllek. Teraz trzyma nie tylko biblioteki systemowe, ale także ustawienia i konfiguracje, dzięki czemu możemy naprawdę Zrestorować System. (Choć przyznaje, że nie korzystam często z tego narzędzia.)

Gry

Nie będę tu się rozwodził zbytnio – z systemem jest zintegrowany DirectX 8, którego obsługują najnowsze gry. Quake śmiga na tym jak cudo (choć były pewne problemy z myszką, których nie uświadczyłem na 98).

Odpalałem kilkanaście tytułów i nie miałem z nimi nigdy większych problemów (niż normalnie). Tutaj warto napomnieć o obecnej już wcześniej, ale tym razem lepiej dopracowanej, opcji uruchomienia programu ze wsteczną kompatybilnością. Można pobawić się mocno i odpalić nawet dobrego XComa bez problemów (na MEshitosławie nie chodził).

Mógłbym…

Mógłbym napisać więcej. O rozszerzonym rejestrze, o ulepszonej obsłudze drajwerów, o nowym Internet Explorerze, na którym wszystkie strony dobrze się wgrywają, automatycznych aktualizacjach czy innych bajerach… ale po co?
Zakończę stwierdzeniem, iż na dzień dzisiejszy (czyli 28 listopada) warto naprawdę zainwestować w Windowsa XP (nie to żebym kogokolwiek zachęcał do piracenia, ale widziałem go na Kaazie), gdyż udogodnienia jakie ze sobą niesie są tego warte.

Niewielka adnotacja na koniec

Żeby nie było, że jestem ślepo zachwycony nowym systemem, to wywalił mi się już kilka razy na różnych programach. Nie mogę pisać polskich znaków, BorgTV nie śmiga, OpenGl się krzaczy, a o udostępnianiu plików drugiemu komputerowi z W95 mogę pomarzyć. Przy RAID0 co chwile krzyczy, że wykrył nowy sprzęt. A o tym, że przez 3 dni głowiłem się dlaczego moja płyta główna się nie wyłącza automatycznie po prostu nie wspomnę... ups ;). Nie ma jednak doskonałego oprogramowania i zawsze jest coś kosztem czegoś innego.

*W moim 98 zmieniłem kolor BSOD na różowy aby mieć większa polewkę gdy coś się wywali.

PS. Ten wpis nie miał was nauczyć jak wycinać obrazki w Photoshopie, nie opisywał wam kolejnych darmowych programów dostępnych wszędzie w internecie, nie zamierzałem nim także namówić was do lepszego zabezpieczenia komputera, ani przybliżyć wam składnie HTMLa. Nie chciałem także się poskarżyć na monopolistyczne praktyki Microsoftu i fanatycznie bronić IE9. Poczytajcie sobie ten wpis w wolnej chwili i bawcie się, ot ;)

PS. Dla osób które wciąż nie skumały o co tak naprawdę chodzi – nie wierze, że to tłumacze, ale – zamieńcie 98 na XP, ME na Viste, XP na 7, CD na DVD, SR na UAC i raz jeszcze przeczytajcie cały wpis ;p

 

Komentarze

0 nowych
corrtez   12 #1 13.04.2011 23:24

Hehe dobre :)
Mozemy tez wpisac ze zmieniamy w7 na w8 i pewnie bedzie to samo. Historia lubi sie powtarzac.

  #2 14.04.2011 00:15

Jak można nie zrozumieć?!
Chodzi tu o ten szok i zachwyt gdy zmieniasz coś starego na nowe i to nowe jest świetnie i piękne.

blind-oln   8 #3 14.04.2011 00:34

Nie ma to jak powrót do przeszłości. Poczułem się jak za starych dobrych czasów, gdy WinAmp nie miał konkurencji, a o dostępie do internetu można było pomarzyć. :) Świetny wpis. Został wygrzebany z jakiś zakamarków?

Ryan   15 #4 14.04.2011 00:55

Sposób, w jaki MaXDemage natrząsa się z rzeczywistości, nie przestaje mnie cieszyć. :)

TestamenT   12 #5 14.04.2011 01:42

Też miałem podobne przeżycia z migracją z win98 na winXP przy czym XP zaakceptowałem dopiero po SP1

Wpis pokazuje nieco jak Windowsy zataczają koło.
Dobry Windows 98 zły Windows ME dobry Windows XP zły Windows Vista dobry Windows 7 zły......

MaXDemage   18 #6 14.04.2011 07:38

@piotr5315
Spokojnie, prawdopodobnie czaisz dobrze, ale albo jesteś za młody (nie poczuj się urażony) albo po prostu nie przepadasz za tak skonstruowanymi tekstami. :D A moja innoplanetowość to jednak osobna historia ;p


@blind-oln
Jejku... czasy gdy WinAmp nie miał konkurencji... aż mi się łezka w oku kręci, gdyż dalej WA używam ;p Co do tego, czy tekst został wygrzebany, to zaskoczę Cię, ale nie. Został napisany wczoraj po kilku dniach przygotowań, choć pewnie i tak coś pokręciłem ;p

@Ryan
Jak tu nie dziękować za tak zacny komentarz? Więc dziękuje.

@TestamenT
Podobnie jak teraz wszyscy czekają na SP1 do W7 które wg niektórych ma zamieniać wino w wodę i zaginać czasoprzestrzeń... dziwne skąd się to wzięło, nie? ;p

parasite85   8 #7 14.04.2011 08:04

@MaxDemage
Świetny tekst. Mnie akurat nie trzeba namawiać do zmiany oprogramowania na nowe i powalczyć trochę z przyzwyczajeniami, ale powrót do początku XXI wieku......co to były za czasy:)
Pytanie mam do kogo ten tekst jest kierowany? Do osób...hmmm...z większym doświadczeniem (żeby nie powiedzieć starszych:P) czy do laików którym w ten pokrętny sposób chcesz pokazać, że aktualizacja oprogramowania na początku jest trudna, ale później się czas zwraca?

SzoteK   4 #8 14.04.2011 08:12

Heh, naprawdę trafna uwaga co do historii Windowsów, też je wszystkie przerobiłem i uważam tak samo jak autor ;)

4lpha   10 #9 14.04.2011 08:48

Nie wiem dlaczego macie takie problemy. Ja bez problemu mogę się przesiadać z GNOME na KDE i Fluxbox, i XFCE bez problemów.

Gorzej jest w sytuacji:
GNU/Linux =======> Windows

walker13150   4 #10 14.04.2011 08:51

Genialne przeniesienie w czasie, niektórym "przeciwnikom" np. Visty przydało by się popatrzenie z perspektywy czasu.

n33trox   6 #11 14.04.2011 09:30

Pamiętam te czasy, jak się człowiek przesiadał z 98 na XP. Aż się łezka w oku kręci. Z początku mój konfig z 64 MB RAM w ogóle nie dawał rady, ale potem jak się RAMu dołożyło, to śmigał jak marzenie :) To był czas, kiedy miałem na dysku dwa systemy: 98 i XP, ze względu na fakt, że wówczas na XP jeszcze nie wszystko śmigało jak powinno. Ale, o ile dobrze pamiętam, gdzieś pomiędzy 2002 a 2003 porzuciłem na dobre 98 i już nigdy do niego nie wróciłem.

MaXDemage   18 #12 14.04.2011 09:48

@parasite85
Hmm, do kogo kieruje ten tekst? Przyznam, szczerze nie myślałem o tym.Teraz jak już zaczynam się nad tym zastanawiać, to chyba do starszych bo oni czują te klimaty, jak widać w komentarzach. Nie mniej, młodzi powinni również coś w tego wynieść i zobaczyć pewne dziwne analogie. O kurde - jakie to głębokie się nagle stało :o
A tak bez owijania w bawełnę, to miałem po prostu ochotę napisać taki wpis w stylu retro-going-back-in-time.



@kawka78
Dzięki :D
SS to fakt - wielka szkoda że umarł. Pamiętam jeszcze trochę że webowego śledziłem ale potem jakoś zniknął mi z radaru a jak wczoraj go szukałem to okazało się że umarł kilka lat temu O_o KILKA! W szoku byłem. Jak ten czas leci ;p

Swoją droga, miałeś Voodoo... respekt. Mój GF4MX był tak przez mnie znienawidzony, że aż teraz zęby zaciskam ze złości. Wszystkie nowsze gry miały w opisie "z wyjątkiem 4MX"... ;(

skandyn   9 #13 14.04.2011 10:42

Jeśli chodzi o mnie to ja wymieniłem Windows 98 na XP (zakup nowego, kompa) ponieważ już tak długo w nim siedziałem aż się matryca w laptopie wypaliła. A dokładnie był to laptop firmy ARISTO - Pentium II MMX 333MHz; 128 MB RAM. Jak dobrze pamiętam na tamte czasy to była maksymalna ilość pamięci operacyjnej, którą mógł wykorzystać Win98. Dlatego bardzo dobrze mi się sprawował na takim sprzęcie i również bardzo miło go wspominam.

Co do samego wpisu to dobry powrót do przeszłości.

Pozdrawiam.

  #14 14.04.2011 12:35

Aby udostępniać pliki Win95 zainstaluj na obu systemach protokół NETBEUI.

G.Gn7Ex   5 #15 14.04.2011 13:40

Gdyby nie programy, gdy i sterowniki które działają od Win2k wzwyż to też siedziałbym pewnie do tej pory na Win98 i było dobrze. Jedyne co mogli za swego czasu poprawić w Win98se to stabilność ale i tak byłem do niego mocno przyzwyczajony, więc przesiadka na WinXP była dla mnie dosyć bolesna. Z Win95/98 i DOSem wiązały się początki moich przygód z komputerem, różne eksperymenty z obsługą komputera(nie rzadko metodą prób i błędów) z pisaniem(przeważnie dosowych) prostych programów w Pascal'u oraz C++(Turbo Pascal i Turbo C++), zabaw z czystym DOSem czyli sam tryb tekstowy (bez gui) z którym się całkowicie oswoiłem i wiele innych rzeczy.
Echh... wspominam to z sentymentem.

G.Gn7Ex   5 #16 14.04.2011 13:46

@skandyn
Z tego co pamiętam to Win98 mógł maksymalnie wykorzystywać 256 MB ram aczkolwiek po zainstalowaniu na komputerze z 512 MB ramu - widział 512 ;]
Ale już zainstalowaniem na kompie z 1GB ramu to był już poważny problem - wcale nie chciał się odpalić.

  #17 14.04.2011 13:52

@G.Gn7Ex, gadasz głupoty... Albo ;) Nie miałeś service packa, zobacz http://sp.up.pl/
Z 1GB miałem to samo, choć podobno, nie testowałem ale chyba przetestuje po zainstalowaniu service packa chodzi na 1GB, ale NIE JESTEM PEWIEN!

G.Gn7Ex   5 #18 14.04.2011 14:19

@Bob0
Tak tak... słyszałem o service packu który ponoć umożliwiał działanie Win98 na 1GB ramu, tylko że... najpierw trzeba było go zainstalować, a nie dało się gdyż bez uruchomionego systemu Win98 instalator wcale się uruchomił(bo to windowsowy instalator), a odpalić systemu nie mogłem bo miałem 1GB ramu no i koło się zamyka. ;-]

No owszem był na to sposób aby najpierw rozkręcić komputer i wyjąć pamięć tak, aby 512 ramu zostało, zainstalować system, uruchomić, zainstalować SP a potem z powrotem włożyć pamięć.... no, ale rozkręcanie kompa nie zawsze i nie wszędzie wchodziło w grę. Zresztą machnąłem ręką...

MaXDemage   18 #19 14.04.2011 14:23

UUU... że 98 ruszy na 1GB to przyznaje nie wiedziałem i jestem w szoku - musiałem za mały reaserch zrobić. Będę musiał to zbadać :D Dzięki Bob0 za info.

G.Gn7Ex   5 #20 14.04.2011 14:48

No dobra, ciekaw jestem czy ten SP dla Win98 da radę na 2GB bądź 4GB ramu - nie chodzi o to, aby wykorzystywał, tylko o to, czy w ogóle system win98 da radę wstać. ;-]

G.Gn7Ex   5 #21 14.04.2011 14:51

Aaa.... zapomniałem!

@MaXDemage
Wiedziałeś o tym, że jest jeszcze taki dodatek do systemu Win98, który w jakimś stopniu umożliwia odpalenie i działanie na tym systemie oprogramowania przeznaczonego dla Win2k i XP ??
http://kernelex.sourceforge.net/

dmag   7 #22 14.04.2011 17:09

Też z sentymentem wspominam przesiadkę na "niewiarygodnie nowoczesny" Windows XP z 98. Ciekawy tekst, tylko nie rozumiem tego odliczania w tytule... ;)

Co do sprzętu, do dziś mam procesor i kartę graficzną (którą kupiłem wtedy za ok. 300 zł, nigdy później nie dałem tyle za GPU), które "witały" najpopularniejszy Windows w pierwszej dekadzie XXI wieku. Były to Intel Celeron 400 MHz i GeForce 2 MX. HDD 4 GB, a SDRAM-u miałem wtedy chyba 64 MB, szybko doszło kolejne 128. Właśnie, MaXDemage, piszesz o tym Celeronie 333, a ile miałeś pamięci podczas tych zachwytów? ;)

skandyn   9 #23 14.04.2011 17:16

@G.Gn7Ex

Dokładniej chodziło mi o to, że więcej niż 128 MB pamięci RAM nic więcej nie dawało w przypadku Windows 98. To, po co mi 256 lub 1GB pamięci operacyjnej na taki system.

Pozdrawiam.

MaXDemage   18 #24 14.04.2011 18:20

@G.Gn7Ex
Wow. Człowieku! Jak to się nam w pracy przyda. Mamy jeszcze parę kompów na których działa W98. :D Na pewno przebadam sprawę. Przygotowując się do wpisu, bardziej badałem sprawę XP niż 98 stąd pewnie nie trafiłem na te perełki.

@dmag
Co do pamięci to miałem cirka 192 MB gdy przeniosłem się na XP - aczkolwiek krótkie wytłumaczenie i być może zniszczenie pewnego idealnego obrazu. Tak naprawdę na XP przeszedłem z w2k. Wpis jest mocno podkolorowany i korzysta z wieloletniego obcowania z całą trojką systemów ;p


A tytuł... to taka lekka zagadka :D
Osobiście jestem nią zachwycony, ale zapewne tylko ja.

  #25 14.04.2011 18:42

podpowiedz coś w związku z tą zagadką :-)

G.Gn7Ex   5 #26 14.04.2011 18:48

@skandyn
Nie wiem dokładnie, choć nadal obstawiam przy 256 MB. No... może sam system i oprogramowanie na niego to potrzebował 128, ale pamiętam jak moi koledzy dawno temu kupowali dodatkowe pamięci ram do swoich komputerów tak aby rozszerzyć do 256 MB ze względu na różne gry 3D! ;-]

MaXDemage   18 #27 14.04.2011 18:55

W trące się trochę do dyskusji o pamięci i W98

http://support.microsoft.com/kb/304943

:D

G.Gn7Ex   5 #28 14.04.2011 19:42

@MaXDemage
Owszem, próbowałem wtedy i tego sposobu, ale bez zmian ;-]

  #29 15.04.2011 07:41

@_asd (niezalogowany)

Czy 1.21 gigawata pomogło?

  #30 15.04.2011 08:38

Trzeba jeszcze dodać że jest specjalny sterownik dla nowych kart graficznych które nie mają sterowników dla win98 i nt. Nie wiem jak z kartami muzycznymi jest. Ja osobiście do audio specjalnych sterowników nie widziałem.

  #31 18.04.2011 02:31

Pamiętam to jak dziś. Wsunięcie drżącą ręką dyskietki do stacji, reboot, płytka w napędzie, sterowniki myszki i cd-romu ładujące się do ramu, potem tylko:

C:\>d:
D:\>setup.exe

I pojawił się on, wszechpotężny SCANDISK, a potem instalator Windows 95. Czas do zakończenia instalacji: Około 60 minut.

To był 486SX 25 MHz i 8 MB ramu. Dysk 214 MB, który mam do dziś i działa nadal. Rok - paradoksalnie - 1998. Wiedziałem, czego się spodziewać, ale i tak to było szokiem. Rejestr. Panel Sterowania. Foldery. Pliki. Ikonki. Koniec z komendami i monotonnym Norton Commanderem!

Niecały rok później naszło mnie na zmianę systemu. Windows 98SE.

Oczywiście, wymaga co najmniej 66 MHz i 24 MB pamięci. No to upgrade.

Uzbrojony w mocarnego jak na tamte czasy PII 266 MHz, 288 MB ramu i Rivę TNT 32 MB ruszyłem na podbój nowego systemu. Rok 2000. Za rok wyjdzie Windows XP.

O dziwo, nigdy nie dostałem BSOD, chociaż czasami naprawdę bardzo się starałem. Bez reinstalki (lenia miałem, nie bijcie) chodził bezproblemowo przez, uwaga, 6 lat. Fakt, pod koniec zwolnił, przy każdym starcie otwierał się Mój Komputer, a zrobienie podstawowych czynności zaczęło wywoływać syndrom zaczadzonego kota. Ale działał. I działa do dziś (przed chwilą odpaliłem starucha :P)

Następny komputer, 2007 rok. Athlon XP 1,6 GHz, 512 MB ram, Radeon 9600 Pro 256 MB.

Krótka przygoda ze Slackware'em. Nie, to nie to. Windows XP. Wtedy królował już niemalże wszędzie, zwłaszcza na kompach, które trafiały do mnie z prośbą "naaaapraw!" - dlatego przesiadka nie byłą w żadnym stopniu problematyczna. Ba, większość tweaków w rejestrze i nie tylko zrobiłem na pamięć po pierwszym uruchomieniu, po instalacji wszystkiego - Ghostem go. I tak sobie istnieje do dziś.

Od tamtej pory nie uczestniczę w wyścigu zbrojeń, Visty ani 7 na żadnym kompie nie miałem. Czy będę miał? Nie wiem. Zapewne tak, XP w końcu umrze, stary sprzęt też, co udowadniają mi non stop producenci oprogramowania... W końcu zmiana będzie konieczna. Wiem jedno - jak będzie trzeba - przyzwyczaję się na nowo. Przecież robiłem już to niejeden raz... :)

To która nazwa wąwozu jest w końcu poprawna? Historyczna? Czy ta bardziej historyczna? A może ta po zmianie?

  #32 18.04.2011 09:09

"podpowiedz coś w związku z tą zagadką :-)"

Ja to interpretuje tak i inaczej nie potrafię bo sypie mi błędami (aż mi nerw w prawym oku daje się we znaki) ;D

w/z tekst

  #33 18.04.2011 10:56

"w/z tekst"

tzn. (sarkazm)w/z tekst(/sarkazm)

Litera   3 #34 18.04.2011 13:11

Sam pamiętam swoje początki z komputerem, był to dokładnie 98' miałem wtedy 5lat i pierwszy komputer, o którym nie miałem żadnego pojęcia ;D Po czasie użytkowania oczywiście na zasłużonym Win 98 przyszedł czas na pierwszą w życiu instalację systemu, którym był Windows XP, miałem podobne odczucia jak Ty, ale przede wszystkim do zadowolenie i podniecenie tym, co zobaczyłem po zakończeniu instalacji. Więc jak widzisz nie wszyscy młodzi nie mają pojęcia, o czym piszesz : D

MaXDemage   18 #35 18.04.2011 13:12

@Plagueis

:D

Ten pan udzielił już poprawnej odpowiedzi. A nazwa wąwozu powinna ostać się ta ostatnia. Najnowsza... znaczy najstarsza... znaczy... argh.

A tym, którzy wciąż się głowią: te liczby oznaczają prędkość.

radbarz   5 #36 19.04.2011 18:06

"PS. Dla osób które wciąż nie skumały o co tak naprawdę chodzi – nie wierze, że to tłumacze, ale – zamieńcie 98 na XP, ME na Viste, XP na 7, CD na DVD, SR na UAC i raz jeszcze przeczytajcie cały wpis ;p"
Rozwaliło mnie ; D Dobrze mówi ! :D Niedługo DVD na Blu-Raya ale jeszcze za wczesnie i sie nie oplaca ; p

  #37 05.05.2011 18:27

Jeśli chodzi o ograniczenia co do RAM'u na 98 to tu jest na to rozwiązanie:
Windows 98 SE PL nieoficjalny Service Pack 2.1b
http://www.dobreprogramy.pl/Windows,Program,Windows,11761.html

„Likwidacja problemu z 512 MB RAM”

Sam tego używałem. Nota bene sam też na XP'a przeszedłem z 98SE (dzięki MSDNAA). :) KernelEx też znam a dodatkowo można też jak się pokombinuje i NTFS'u obsługę uruchomić na tym staruszku. xD Nostalgia…