Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Internetowy startup – czyli jak w 14 dni zarobić milion złotych.

Marzenie każdego z nas – prawda? No chyba, że jesteście prezesem KGHM, no to wtedy taka suma to dla was Pan Pikuś. Nie mniej, większość z nas tutaj obecnych takowym prezesem nie jest i okrągłe tysiąc baniek w gotówce było by na pewno mile widziane.

Cóż że każdy z nas by zrobił z taką kwotą. Ja na ten przykład…, ale wróć, nie o tym miało być. Miało być jak ten milion zarobić.

Pierwszy milion się kradnie?

Kiedyś panowało takie przekonanie. W naszym kraju panuje w sumie dalej, ale za granicą już raczej nie. Choć era dot-comów minęła to wciąż jednym z najlepszych sposobów na szybkie zarobienie sporych pieniędzy w internecie jest startup. A czymże jest tajemniczy startup? W skrócie i po ludzku to strona internetowa oferująca jakiś produkt. Czy to będzie program, czy forum, czy możliwość tworzenia społeczności – w gruncie rzeczy chodzi o pomysł i wciśnięcie go ludziom którzy zapłacą zań w ten lub inny sposób.

Więc jak stworzyć taki startup i jak zarobić na nim miliony? Zacznijmy może od tego jak takiego startupu NIE tworzyć. Bo to wbrew pozorom jest łatwiejsze :D

Dziesięć przykazań „NIE” które należy przemyśleć;

1. NIE znam się kompletnie na HTML/CSS/PHP/bazach danych/ programowaniu/FLASH/komputerach.
Daruj sobie już w tym momencie. Jeśli nie masz chociaż jakichkolwiek podstaw twoja szansa na stworzenie startupu spadła o jakieś 1000%.

2. NIE zamierzam władować w to ani złotówki.

Z pustego nawet Salomon nie naleje. Darmowe serwery? Darmowe domeny? Brak reklamy? I co, może jeszcze darmowe frytki do tego? Nie masz choćby 20zł na domenę z końcówką pl (com) - daj sobie spokój. Prędzej znajdziesz milion złotych na ulicy.

3. NIE mam chwytliwej nazwy.

Wiele osób może się nie zgodzić, ale naprawdę: tCHkCHars jest gorszą nazwą niż Siedmiometrowe Berło Przebaczenia.

4. NIE podzielę się z nikim pieniędzmi.

To jest poważny błąd wielu startupów, z którymi miałem do czynienia i przyczyna nie jednego zgonu (nie dosłownie oczywiście). Osoby które zarabiają już ogromną kasę ze swojej netowej firmy zbierają ją całą dla siebie i tylko siebie. Nie mówię tu o obdarowywaniu każdego napotkanego na ulicy tysiącami złotych, ale jeśli wasz kolega pomógł wam w wykonaniu np. głupiej ikonki, to zamiast zapłacić mu 5 zł i 200 wziąć dla siebie, daj mu 200… I tak sobie odrobisz, a on będzie wiedział, że doceniłeś jego wkład w ten projekt i następnym razem też pomoże.

5. NIE zamierzam poświęcać na startup więcej niż 1 godzinę dziennie.

Godzina dziennie to dużo… ale dla startupu to jakieś 11 godzin za mało. Nie oszukujmy się, w to trzeba władować każdą wolną chwilę, nawet tą na „tronie”.

6. NIE mam oryginalnego pomysłu.

Jeśli myślisz, że kopiując facebooka i dodając do niego euro gąbki staniesz się w dwa tygodnie multimilionerem, to chciałbym Cię oświecić… ale nie jest to możliwe. Tak samo jak zrobienie 321084763ej strony z programami, filmami z youtuba i plotkami. A o milion pięćset czterdziestym ósmym forum o telefonach Nokia zapomnij… no chyba, że robisz to w ramach hobby. Wtedy nie liczy się pomysł a przygoda.

7. NIE mam dedykowanego skryptu (mam zamiast tego gotowego CMS’a lub skrypt kupiony na allegro od użytkownika mietek20000[1])
Czyli masz to samo co minimum czterdzieści innych osób, a może i nawet coś koło kilku milionów osób. Jeśli nie masz ultra genialnego pomysłu na skale Twittera to przemyśl ponownie swoją decyzję, miliona nie zarobisz. Będziesz miał problem z zarobieniem tysiąca - ale może dwie stówki uda Ci się wyciągnąć.

8. NIE mam pomysłu na przyszłość.

Nie ważne czy pomysły są wykonalne czy nie – jeśli je masz to znaczy, że do czegoś dążysz. Uganiasz się za jakimś marzeniem co Cię napędza. Jeśli chcesz tylko swoje odbębnić i czekać aż spłyną kokosy nie martwiąc się co zrobić z serwisem po 15 dniach… halo! Usiądź i przemyśl to. Tak z 20 razy.

9. NIE mam odwagi.

Istotne – niezwykle istotne. Brak odwagi może zabić każdy, nieważne jak bardzo genialny startup. Ta odwaga musi być też trochę bezczelna, bo tylko w taki sposób jesteś w stanie wmówić ludziom, że potrzebują właśnie tego co im oferujesz. Bez niej staniesz się również marionetką większych firm, które wydzyndzolą Cię przy pierwszej lepszej okazji zamiast zapłacić 1,5 mld dolarów za najbardziej kultowy serwis wszechczasów.

10. NIE wiem co to Google.

UGHhhhhh!

Startujemy startup

Podsumujmy więc co potrzebujemy aby nasz startup się udał.

Pomysł – esencja przedsięwzięcia. Dobry, nowy, a nawet jeśli trochę wychłestany już to przynajmniej dający nowe światło na jakieś zagadnienie. W gruncie coś czego nie było. Pomysł przychodzi po prostu – nie można go wymusić. Nie można siedzieć godzinami i wykombinować, że to jest nasz pomysł bo wtedy to będzie zwykła analiza i jakiś tam wstęp do biznes planu – co pewnie się uda, ale nie będzie na tyle rewolucyjne by być ultra genialnym pomysłem za 1,5 miliarda dolarów.

Kasa – bez niej ani rusz. Coś trzeba zainwestować aby coś się zwróciło. Nie trzeba wiele, ale tak na dzień dobry można zapomnieć o 200 zł (serwery, domeny, programy, licencje). Koszty rosną wraz z zakresem pomysłu. Nie ma też co przekombinować: władowanie 100tysięcy w pomysł, który może nie wypalić prosi się wręcz o kuksańca w łeb. I to solidnego.

Wiedza programistyczno-informatyczna – to coś ciekawego niezwykle. Bo wielu się uprze, że nie jest ona potrzebna. I zgodzę się. Nie jest potrzebna by zbudować startup, który odniesie sukces. Jeśli jednak naszym celem – jak w tytule bloga – jest zdobycie miliona w dwa tygodnie jest absolutnie niezbędna. Absolutnie! Zwróćcie uwagę na największe sławy rynku: Google, YouTube, facebook, czy podwórkowa nasza-klasa i ostatni przebój lata czatrulerka. Czy te przynoszące miliony (a niektóre miliardy) zysków serwisy stworzyli biznesmeni w garniturach siedzący w wygodnych fotelach i zajadający kanapki z serem pleśniowym i oliwkami. Nie. To te serwisy ze swoich informatycznych geeków którzy zarywali nocki by zakodować je w 14 dni [2] zrobiły takich właśnie biznesmenów jedzących te cholernie drogie kanapki.[3]

Na czym polega ten dzyngiel. Na niemożliwości przekazania komuś innemu swego zaangażowania, swej pasji, swych pomysłów. Można komuś zlecić zrobić stronę tak, tak, i tak. Ale te osoby nie wejdą do głowy pomysłodawcy i nie będą widziały tego dokładnie tak jak on to widział… a projekty zlecane mają to do siebi że w 99% wypadków nie spełniają w 100% pokładanych w nich magicznych oczekiwań. Co innego gdy sami napiszemy to co chcemy dostać (albo przynajmniej sporą większość).

I koniec…

Koniec?

Tak, zrobiono co trzeba było zrobić. Pomysł jest, kasa została wyłożona, strona napisana… teraz tylko czekać na miliony.

Pomyślicie sobie:

Więc gdzie tkwi haczyk, czemu nie mam miliona złotych na koncie! Przecież to takie proste.

A próbowaliście?

;)

A jednak nie wyszło.

Miałem pomysł, miałem kasę, miałem stronę – czemu więc nie wyszło. Czemu wciąż jestem biedny i jeżdżę rowerem do pracy
– może lubisz rower ;)

A tak na serio. Na początku wróć do listy 10 przykazań NIE i przeczytaj ją dokładnie (bez moich średnio zabawnych komentarzy). W połowie przypadków Twój startup spełniał któryś z tych punktów. Czy to brak oryginalnego pomysłu, czy za mało poświęconego czasu.

W drugiej połowie, po prostu nie spodobał się – jest to coś na co nie mamy wpływu.

Rock… or Roll – niestety

No właśnie niestety. To co podałem wyżej nie zagwarantuje wam miliona złotych w dwa tygodnie. Nie zagwarantuje wam nawet złotówki w miesiąc. Jedyne co moje uwagi mogą zrobić to zwiększyć szanse sukcesu – a to już jest coś. I tego się trzymajmy :D

Liczę, że komuś pomogłem i ktoś zarobi na tym milion złotych. Będę wtedy bardzo, bardzo szczęśliwy. Bo jednak radość... a dobra nie będę owijał w bawełnę. Punkt 4 listy i 10% zysków się należy. ;>

INFORMACJA: W kwestio wytłumaczenia, coby nie było – jeszcze nie zarobiłem ze startupa miliona złotych… ale miałem przyjemność pracować, widzieć, przyjaźnić się z takimi co zarobiły sporo.[4] Stąd pozwoliłem sobie na ten wpis, który zostanie przez ‘speców’ z branży zjechany. Ale dyskusja może okazać się na tyle owocna, że coś ciekawego może potem będzie można innym pokazywać.

[1] Jeśli istnieje użytkownik na allegro o pseudonimie mietek20000, to… Sorry. xD
[2] Odnosi się to do ponoć legendarnych dwóch tygodni, podczas których stworzony facebooka.
[3] Serek pleśniowi i oliwki, mniaaam~ mhmmm
[4] Tak, wiem jak brzmiało to zdanie.
 

Komentarze

0 nowych
  #1 25.08.2010 13:05

Takie txt lubię.

Ja swojego już 4 miechy pisze i końca nie widać...

Pozdrawiam

bolivar   9 #2 25.08.2010 14:13

Byłem i widziałem podobną zabawkę :-). Gra przez www... ale w 2004 roku. Naprawdę dużo ludzi, sporo zabawy... i jedna osoba, która to wszystko zawaliła. Po prostu po zarobieniu pierwszego tysiąca znikała na kilka miesięcy i zostawiała wszystko. Niestety w ciągu roku pojawił się zalew ogame, plemiona itd.
Gra istnieje dalej i jest traktowana jako projekt hobbystyczny przez kilka osób - jednak nie ma szans już wyjścia poza własną niszę.

Dlatego mogę spokojnie napisać: masz rację z tymi 10 punktami.

misiek440v2   7 #3 25.08.2010 15:16

liczy się pomysł, a oto prosty przykład Demotywatory, kod strony do napisania w jeden dzień layout wraz z grafiką parę godzin z detalami, założenie domeny kilka dni ( w zależności od firmy i wymaganych dokumentów) pierwszy hosting kilka minut. Reklama może zająć już znacznie więcej :D

przemo_li   11 #4 25.08.2010 16:31

Naprawdę dobry tekst. Odemnie nominacja na najlepszy tekst nie-techniczy miesiąca.

skicio   8 #5 25.08.2010 18:31

@bolivar nie wiem czy myślimy o tym samym, ale ja właśnie z tamtego przedziału czasowego pomyślałem o "pirates.pl"... fajnie się zaczynało, żeby w końcu i tak umrzeć : ((

Sieja   6 #6 25.08.2010 18:49

Dodaj jeszcze jedno NIE:

NIE zabieraj się za nic jeśli nie masz skończonych 18 lat ;)

przemo_li   11 #7 25.08.2010 19:13

PHP/Python/Ruby

a nawet Python/Ruby o ile to dopiero początki z programowaniem stron (html to nie język programowania)

MaXDemage   18 #8 25.08.2010 19:44

Dziękuje wszystkim za miłe słowa ;)

@misiek440v2 - No tak, zgadzam się. Ale gdyby demoty działały na cba czy na sererach yoyo i bez końcówki .pl miały by takie szanse zaistnieć... ? Może ;) A gdyby twórcy demotów nie stworzyli całości sami w kilka dni a zlecili komuś, jak duże szanse były by powodzenia? Pomysł to podstawa, ale nie cała.

@Sieja
Słuszne spostrzeżenie, nie pomyślałem o nim bo trochę stary już jestem ;p

bolivar   9 #9 25.08.2010 20:15

@skicio: nie, Wojownicy

Demotywatory mają dość mocne zaplecze - to nie przypadek, że odniosły sukces. Przecież za nimi stoi słynny joemonster.org. Tak samo jak za komixxami i kilkoma innymi projektami :-)

oprych   13 #10 25.08.2010 20:28

Ale czy mnie pamięć myli, przecież demotywatory to nie był polski wynalazek? :)

  #11 25.08.2010 21:48

Demoty - a właściwie motivational posters czy jakos tak, to nie polski wynalazek a w necie krążył od kilku dobrych lat. Sukces polski to ewenement na skale ... światowa ;>
I poprawcie mnie jeśli się myle, ale na początku nie były związane z Joe. Tak mnie się wydaję (a przynajmniej nie mocno). Ale "se" zaraz sprawdzę ;)

misiek440v2   7 #12 25.08.2010 23:59

ja już na swoim koncie mam kilka projektów, kilka zarobkowo, kilka hobbystycznie, z prywatnych tylko jeden odniósł sukces (jednak produkt zaniechany z powodu zmiany prawa w Polsce sciagnij-se.pl). Obecnie pracuje nad swoją stroną wraz kumplem.
Więc wiem co pisze a zaczynaliśmy właśnie od darmowych hostingów i darmowych aliansów, następnie przeszliśmy na płatny aby obecnie korzystać z dedykowanego serwera i domen en/pl. Jak dla mnie liczy sie pomysł a później plan wykonania i potrzebni ludzie bo nikt nie jest alfą i omegą nie zna się na grafice, php, mysql, flashem i klika innych technologii razem. Żeby nie było, że ściemniam to zapodam dwa z moich projektów (komercyjnych) pizza-milano.pl i mickey-garage.pl (stoją na tym samym serwerze)

DawidDS4   5 #13 26.08.2010 08:32

misiek440v2

A dlaczego subdomenę: http://forum.mickey-garage.pl/ postawiłeś na phpBB (nawet rangi nie zmienione) i jak tego dokonałeś, że główna śmiga, aż miło?

oprych   13 #14 26.08.2010 08:58

@DawidDS4
phpBB , bo pewnie mu odpowiada - jest na rynku kilka darmowych skryptów dzięki którym można zrobić naprawdę dobre forum.

A co za problem zrobić subdomenę? Bez problemu zrobić to choćby i w DA :)

DawidDS4   5 #15 26.08.2010 09:38

Subdomenę to ja potrafię zrobić, problemu nie ma.

freakinweb   1 #16 26.08.2010 14:19

Pomysł na demotywatory chyba nie narodził się w Polsce. Ale demotywatory.pl, jeśli się nie mylę były pierwszym takim serwisem w naszym kraju w naszym języku (język jest ważny, jeśli klientami mają być także słabiej wykształceni ludzie). Do tego prosta domena z końcówką .pl i poszło. Inne serwisy, które próbowały skopiować ten pomysł na rynku polskim nie są już chyba tak popularne. Kiedy zaczęły powstawać serwisy podobnego typu demotywatory.pl były już dosyć znane. A użytkownicy mając do wyboru coś coś co już używają i coś czego jeszcze nie używają, a co nie oferuje nic nowego/lepszego pozostają przy starym rozwiązaniu. Żeby stać się prawdziwą konkurencją trzeba dać ludziom coś ekstra co skłoni ich do przesiadki (czyli ponownego wypełniania formularzy rejestracyjnych - czyli tego, czego ludzie nie lubią).

Wydaje się, że prostszym pomysłem byłoby znalezienie niszy, niezagospodarowanej przez innych mocnych graczy. Ale i tam nie wystarczy zrobić serwis i osiąść na laurach, trzeba go rozbudowywać, wsłuchiwać się w potrzeby klientów, bo konkurencja nie śpi i gdy dowie się o niszy, też będzie mieć na nią apetyt.

misiek440v2   7 #17 26.08.2010 14:28

jak to mówią klient nasz Pan, zresztą forum to był gratis do strony czyli postawienie i oddanie klientowi co on tam robi mi obojętne.

freakinweb   1 #18 26.08.2010 14:31

Darmowy hosting dla startupu? Szczerze wątpię. Gdy pomysł faktycznie chwyci, to strona bardzo szybko padnie i jeżeli szybko nie wywinie się z problemów branża informatyczna taki startup natychmiast obsmaruje na swoich blogaskach. Jak potem znaleźć inwestora, gdy będzie się mieć opinię niepoważnego człowieka?

wszerad   6 #19 26.08.2010 16:46

Ja mam kilka pomysłów, takie nie spełnione marzenia z dzieciństwa ale na pewno ich nikomu nie sprzedam, jak już to dorobię sobie na studia parę groszy i będę miał świadomość ,że coś zarobiłem intelektem a nie malując ścianę:D

Co prawda kiedy już do tego siądę słyszę:
-Chodź tu na chwile!
-Tak?
-Zrób (jakieś nic)
Po czym wracam na kompa a tu siedzi mam a ja tylko się zastanawiam jak mogłem się tak dać i jak mam coś kiedyś zrobić.

  #20 27.08.2010 19:58

chłopie 200zł :D zapomnij ;>
Za 200zł owszem kupisz domenę+serwer nawet z abonamentem na rok ale miliona za to nie wyciągniesz... gdy wzrośnie obciążenie serwera i transfer to albo Cię wyrzucą z takiego pseudo serwera albo serwis klapnie. Żeby zacząć myśleć o milionie to trzeba sobie zdawać sprawę że potrzeba na ten interes mieć na początek z 500-1000zł miesięcznie a później koszty rosną horrendalnie wysoko i czasem trudno na tym coś zarobić...

  #21 27.08.2010 20:01

weźmy takie dobreprogramy.pl - myślę że za utrzymanie serwera "bulą" z jakieś 5000zł miesięcznie ale z reklam i sponsoringu powinno im się zwracać

  #22 28.08.2010 01:01

ROTFLMAO
Do autora:
Koleś, z jakiej tyś się choinki urwał? Po pierwsze piszesz same truizmy albo idiotyzmy. Po drugiej to jest stek bzdur z bardzo małą ilością przydatnych informacji. Właściwie ten artykuł można by skompresować do 2 zdań. Po trzecie, ten tytuł (będąc strasznie idiotycznym) jest zupełnie nieadekwatny. Bardziej by pasował do jakiejś piramidy finansowej.
Najlepszy fragment: "Tak samo jak zrobienie 321084763ej strony z programami"
Ten gniot ratuje tylko to że jest tak bezdennie żałosny że aż śmieszny.

MaXDemage   18 #23 28.08.2010 21:01

@Narf
Truizmy - zgodzę się, większość osób o tym wie. Idiotyzmy - niekoniecznie. Tekst oparty jest na moich przemyśleniach i doświadczeniu i w żadnym wypadku idiotyzmem nie jest.

Mało przydatnych informacji? Też się zgodzę. Całość można skompresować do dwóch zdań? - ba! ja bym skompresował to do jednego zdania. Ale nie o to chodzi w blogu... jedno zdanie to mogę na twitterze napisać i dopisać LOL na końcu aby wszyscy wiedzieli, że jestem ziomal.
Ten wpis ma oferować czytelnikowi nie tylko jakąś wiedzę, ale również przyjemność z czytania. Nie podobał się tobie, najwyraźniej nie był do ciebie kierowany. Kilku osobom powyżej - całkowicie mi nieznajomym - się podobał. Według mnie wystarczający to powód aby właśnie tekst nie miał 2 zdań a tyle ile ma.

Tytuł? Nawet pozwolę sobie wytłumaczyć go. Jeśli zerkniesz na inne moje blogi, lubię im dawać tytuły niczym z FAKTu lub SE. Ot mój styl. Jednym się podoba, innym nie. Trochę jak książką Hammonda o arktycznych ninja ;D Nie mniej sądzę iż jest adekwatny, w sposób humorystyczny (dla Ciebie najwyraźniej, nie, bywa) pokazuje jak można zarobić w 14 dni milion złotych... nie widzę gdzie jest on nieadekwatny.

Dziękuje za opinie - bo mimo iż niepodobał Ci się wpis, to starałeś sie pokazać jego wady konkretnie. Bardzo to sobie cenie. (Choć szkoda że nie podałeś gdzie są te idiotyzmy).

  #24 29.08.2010 22:35

Przede wszystkim, podobał mi się. To, że jest według mnie niskiej jakości nie znaczy że mi się nie podoba. Gdyby mi się nie podobał, to bym nie marnował 8 minut na przeczytanie i napisanie komentarza.
Tytuł jest nieadekwatny, bo artykuł nie wyjaśnia jak zarobić milion pln w 2 tygodnie. Zakładając nawet, że takie coś jest możliwe, to ten artykuł daje tylko pewne rady jak prowadzić biznes. Ale te rady nie gwarantują żadnego zysku. Poradnik o tym jak zarobić kasę powinien wyglądać tak:
1.
2. ????
3. Profit!
Tak poważnie, popełniłeś podstawowy błąd przez nie zastosowanie się do brzytwy Ockhama. Pisząc redundantywne treści zajmujesz tylko przestrzeń dyskową na jakimś nośniku.

ziggurad   12 #25 30.08.2010 00:07

Pomysł najważniejszy...

Chodzi mi od jakiegoś czasu pewien pomysł. Prostego "cmsa" już do niego nawet napisałem i zaliczyłem nim jakiś projekt na studiach, o temacie wiedziała tylko jedna osoba... Może warto by było wydać kilka zł na porządną grafikę (bo ta słabą moją stroną jest) i zobaczyć czy by się przyjęło...

Moim zdaniem próbowanie z takimi projektami powinno się zaczynać np na studiach gdzie nie oszukujmy się jest więcej czasu niż w starszym wieku - praca rodzina itp. Do tego często studenci są utrzymywani przez rodziców i nawet jeśli stracą trochę odłożonego siana to nie stanie się nic oprócz odwołanych dwóch wyjazdów i mniejszego spożycia alkoholu :D A rodzice na chleb zawsze dadzą :P

Dlatego moim zdaniem warto! I ja się wezmę za swój pomysł, i jeśli coś z tego wyjdzie za rok napisze o tym artykuł :)

A i tak przy okazji, sąsiadce piszę cmsa bo se wymyśliła pewien projekt, szkoda mi jej było jak jej pokazałem podobne strony działające regionalnie chociażby w moim mieście o takiej samej tematyce... Ale się uparła i chce spróbować :) Twierdzi że te pieniądze które dostane ja (php), grafik i firma od hostingu może spróbować zainwestować :)

Dobra, koniec, pozdro :P

ziggurad   12 #26 30.08.2010 00:11

A i jeszcze słowo do użytkownika misiek440v2
Apropo strony: pizza-milano.pl moim zdaniem nie można tego znać żadnym projektem tego typu, to zwykła strona pizzerii...

Wiesz że jak w kontakcie oddali się mapkę jest kilka wyników? :P To chyba tylko wynik wyszukiwania w google maps a nie wstawiona mapka na stronę wraz z markerem... :P

  #27 30.08.2010 00:16

ale zemnie de-bi-l sorki ;)

  #28 30.08.2010 00:22

np. nk to przecież fenomenalny pomysł że dopiero tak nie dawno powstał....taka prosta sprawa... a ile jeszcze tak banalnie prostych pomysłów czeka na odkrycie :D

  #29 30.08.2010 00:25

ja mam pomysła na milion załozyć strone z wierszami chcesz przeczytac zapłac smsem zeta hahaha

patryk9200   8 #30 06.07.2011 21:31

@internauta7
Ty sobie żartujesz?! minimum 5000zł to może i płacą ale za samą energię elektryczną ;D masz Ty pojęcie ile trzeba serwerów aby przechować tyle terabajtów danych, ile prądu aby utrzymać własną serwerownię, zaawansowany system klimatyzacji, za wydajne o wysokiej przepustowości łącza, system alarmowy, przeciwpożarowy, do tego jakaś ochrona, technik(-cy) nadzorujący pracę serwerów, a gdzie reszta wydatków? przecież ten serwis ma kilkanaście milionów użytkowników miesięcznie, jeśli myślisz, że wystarczy 5000 zł to życzę sukcesów ;D

  #31 20.01.2013 15:41

jakie to wszystko proste,prawie jak blogkatalog.pl

  #32 28.07.2014 19:55

@MarekkeraM (niezalogowany): https://www.youtube.com/watch?v=6q2Ue9W7JnM

  #33 15.11.2015 22:57

DAJ WSKAZOWKE JAK TO ZROBIC