Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux jest dla idiotów!

Aj, musiałem to napisać… po ostatnich przeżyciach doszedłem do wniosku, że większość Pingwinów jest po prostu dla osób ograniczonych umysłowo, czyli dla ludzi, których jedynym celem życiowym jest zatruwanie powietrza swoimi dwutlenkiem węgla.

Tylko skąd taki oszczerski i wulgarny wniosek?

Proste – oto historia ostatnich kilku dni.

Na co dzień jestem użytkownikiem Windowsów w wersji desktopowej i różnych linukso-podobnych systemów na serwerach. Postanowiłem jednak zrobić lekkie rozeznanie w nowościach – dużo osób ostatnio chwaliło nowego Ubuntu. Mój wewnętrzny McGyver uśmiechnął się, potarł dłonie i zassał obraz z Interneta!

W międzyczasie sięgnąłem na półkę z książkami informatycznymi. Wpierw starłem kilkumilimetrową warstwę kurzu, potem zacząłem szukać tej jedynej… „Linux. Biblia.” Znalazłem ku swemu zdziwieniu też niewielki „Linux Desktop. Leksykon kieszonkowy” – uznałem, iż przyda się. Gdy na torrentach wciąż było mniej niż 20% obrazu, zagłębiłem się w fascynującą lekturę komend, poleceń, skryptów. Z każdą stroną uśmiech na mojej twarzy rósł i rósł. Wolny majowy weekend zapowiadał się niezwykle informatycznie-upojnie. Jak zawsze jednak w takim momentach przypomniałem sobie, iż muszę wreszcie zainwestować w koszulkę z xkcd (no wiecie, tą: http://store.xkcd.com/xkcd/#LinuxCheatShirt).

Gdy już byłem po obowiązkowej lekturze, wypaliłem płytę, zbuckupowałem dane i z pełną satysfakcją włożyłem najnowsze Ubuntu do napędu. Te kilka sekund poprzedzających reset komputera i ustawienie bootwania z płyty DVD były niezwykle majestatycznie magiczne. Oto przed mną ponownie otwierały się wrota informatycznej pornografii.

Pięć minut potem siedziałem mocno zawiedziony… coś poszło nie tak. Coś stanowczo, poszło nie tak.

Ubuntu bez najmniejszego problemu zainstalowało się na moim komputerze, wykrywając absolutnie każdy element mojej konfiguracji, znajdując drukarkę, skaner… nawet moja specyficzna klawiatura działała bez zarzutu! I podłączył mi dobrze dyski… nie musiałem ich kurna nawet montować. Jedyne polecenie linuksa jakie znam na pamięć i nie mogłem go ani razu użyć! Coś było mocno nie tak.

Mając jeszcze nadzieje na jakiś cud, uruchomiłem Internet. Znalazłem pierwszy problem – co spowodowało ulgę i okrzyk radości. Nie było mojej ulubionej przeglądarki. Musiałem ją doinstalować! Jest!

Pięć klików później wyrzuciłem płytę Ubuntu za okno, gdy okazało się, że instalacja Opery i synchronizacja zakładek przebiegła szybciej niż na Windows.

Nie o takiego Linuxa walczyłem!

Od momentu zainstalowania - podczas kilkugodzinnej przygody z Ubuntu - nie musiałem nic konfigurować… nic! Zmieniłem sobie jedynie tapetę. O tak. Cała reszta była out-of-the-box. Zainstalowany edytor dokumentów, arkuszy, pełne multimedia, programy do programowania, gry, przeglądarki… gdybym był zwykłym użytkownikiem, wystarczyłoby mi to do szczęścia. Zresztą i tak korzystałbym pewnie tylko ze zgrywania zdjęć, robienia dokumentów i przeglądania Facebooka.

Czym był dla mnie Linux? To dobre pytanie – wiele lat temu był to system, który wymagał od mnie inteligencji. Tak, inteligencji. Jeśli coś nie działało, to na pewno wystarczyło 5 minut poszukać w sieci. Prosty skrypt, zmiana jakiegoś configa, ponowna kompilacja jądra i te sprawy – wiecie high-level geek stuff. To było uczące, zabawne i cholernie SATYSFAKCJONUJĄCE!

Dzisiaj to system dla zwykłego kanapowego zjadacza chipsów. Zainstaluj i zapomnij – wszystko zrobi się samo. Teraz to nawet Windows jest dla mnie większym wyzwaniem, gdyż tam zawsze coś źle działa. A to drukarka jest za stara i na Siódemce nie ma sterowników, a to połączenie PPoE nie chce się skonfigurować.

Nawet przeciętny Amerykanin by sobie poradził z obsługą tego systemu – a to już wrzuta!
Oczywiście w tym momencie napiszecie coś w stylu: wybierz bardziej wyzywającą dystrybucję, ty imbecylu!

Tak więc zrobiłem – pora na rundę drugą.

Slax – pogłówkowałem, pomyślałem, użyłem trochę tego, czego brak użytkownikom Linuxa i wynalazłem taki oto build. Mało tego, to dystro jest tak cudowne, że mogłem go sobie skonfigurować paroma drobnymi kliknię… NIE! Znowu to samo. Znowu 3 kliknięciami mogłem mieć gotowy out-of-the-box kombajn do wszystkiego, którego obsługa wymagałaby jedynie IQ rzędu 7.

Poszukałem innej dystrybucji…

… i w gruncie rzeczy okazało się, że aktualnie desktopowy Linux jest bardzo user-freindly. Oczywiście mogłem wybrać wersje serwerową i próbować skonfigurować nań Oracla, ale ja chciałem tylko trochę emocji a nie od razu kolejkę górską.

Zawiodłem się.

Ze zrezygnowaniem odłożyłem Biblie na półkę, ścierając z lekką nostalgią kurz z książek leżących obok. Leksykon kieszonkowy wrzuciłem do pudła, które trzeba wynieść do piwnicy a płytę z system ułożyłem w stercie, na którą pieszczotliwie mówię: „podstawki do kawy”. Czar prysnął, a ja smutny mogłem jedynie wrócić do starego dobrego Windowsa, który zaraz po uruchomieniu, jakby wyczuwając moją melancholijną nutę, zakomunikował błąd w sektorze MBR.

Wiedząc dokładnie co zrobić, poczułem się jak tygrys na polowaniu, który ma na oku swą ofiarę – zapominając trochę o fakcie, że istnieje coś takiego jak Desktopowy Linux, który nie wymagałby od mnie żadnej inteligencji. A ja lubię czuć się inteligentny.

 

windows linux inne

Komentarze

0 nowych
freeq52   8 #1 21.06.2012 09:28
Frankfurterium   9 #2 21.06.2012 10:43

No to polecam czystego Archa ;-)

MaXDemage   17 #3 21.06.2012 11:10

@freeq52
i chyba o to mi chodziło... chyba.

AdrianSasquatch   8 #4 21.06.2012 12:07

Przez takie wpisy (przeczytałem oba) mam ochotę rozciąć Ci głowę i się dowiedzieć, skąd biorą się takie fajne pomysły ;] Boję się jednak, że znalazłbym tam tylko kucyki bezskutecznie próbujące napisać coś na klawiaturze swoimi kopytami ;p
Dzięki za dawkę humoru w ten deszczowy dzień :)

GregKoval   8 #5 21.06.2012 13:39

Nie wiem dlaczego ale jak zobaczyłem tę kolorową czuprynę autora to już wiedziałem, że coś zamiesza z tym artykułem :)

Świetna robota

arekman5   8 #6 21.06.2012 13:40

Może trzeci wpis z objaśnieniami do dwóch poprzednich?

LonngerM   11 #7 21.06.2012 14:02

Widzisz... Linuks Cie zawiedzie, a Windows nigdy:) Tu jakiś bluescreen, tu jakiś błąd w sektorze MBR...

Jak kiedyś próbowałem się przesiąść na linuksa... to mi się nie spodobał, a czemu? W Windowsie jak nie miałem co robić, to sobie włączyłem skanowanie antywirusem, a to defragmentacja, a to ccleanera... a tutaj? Nie musiałem nic robić... Nuuuudaaaa... Był to system, którym nie mogłem się opiekować... Nie potrzebowałem tego... wróciłem do Windowsa i od razu strzeliłem defragmentacje - A CO! :D

grabaa   1 #8 21.06.2012 14:04

mam to samo co LonngerM :)

FaUst   11 #9 21.06.2012 14:08

@arekman5:
Przeczytaj poprzednie wpisy Maxa i załapiesz :)

trux   10 #10 21.06.2012 14:12

LonngerM@
Jak komuś się nudzi to zawsze może skompilować Kernel lub Libre Office.
A jeśli to nie pomoże to zainstalowanie Archa lub Gentoo załatwi sprawę, zabawa na setki godzin murowana :)

  #11 21.06.2012 14:24

Artykuł bardzo przyjemnie napisany i z humorem. Ale... :)

Daj instalkę dowolnego linuksa "zwykłemu kanapowemu zjadaczowi chipsów" i gwarantuję, że będziesz miał dość takich eksperymentów na kolejnych parę lat. Zostaniesz dożywotnio oficjalnym help-deskiem dla takiego delikwenta (w razie odmowy będziesz miał nowego wroga). A problemów będzie zatrzęsienie. Przykładowo: bo mi nie działa flash, bo mi wolno działa flash, bo mi się wiesza, bo youtube się tnie, bo filmów nie mogę oglądać (kodeki, dvd już o BD nie wspomnę), bo kupiłem grę i nie da się jej zainstalować, bo system ciągle mnie pyta o to cholerne hasło które kazałeś mi ustawić (update systemu, wszak kazałeś), bo drukarka jakoś dziwnie drukuje/nie drukuje, bo skaner wiesza mi system, bo zaczęły mi się pojawiać jakieś dziwne literki podczas zamykania systemu/bootowania, bo ciągle coś się wiesza i każe mi wysyłać jakieś raporty o błędach, bo nie działają mi przyciski brightness/inne funkcyjne w laptopie, bo laptop się grzeje jak cholera, itd... a już nie wspomnę o instalacji jakiegoś sterownika do GPU czy czegoś podobnego.
Ja bym bardzo chciał, żeby było tak różowo jak napisałeś. Ubuntu, które jest uważane za najlepszego desktopowego linuksa jest ciągle kulawe i ciężko coś na to poradzić. Życzę linuksowi jak najlepiej, ale dopóki nie będzie on preinstalowany na komputerach, dopóty nie będzie sensownego supportu dla niego na desktopach/laptopach i użytkowanie go będzie dla owego "zjadacza chipsów" drogą przez mękę i frustrację.
Tyle moje 3gr.

command-dos   17 #12 21.06.2012 14:34

@trux, ja się tam nie nudzę i jak w tym dowcipie o Polaku i 2 kulkach: Polak potrafił zaskoczyć diabła (w odróżnieniu do konkurentów Ruska i Niemca). Jedną kulkę zgubił, drugą zepsuł...

TestamenT   11 #13 21.06.2012 14:40

Ale to było dobre.

Gutigen   4 #14 21.06.2012 14:49

+1 :)

Semtex   17 #15 21.06.2012 15:01

Ciekaw jestem jak się poczuli Ci, którzy najpierw przeczytali ten wpis: http://www.dobreprogramy.pl/MaXDemage/Linux-jest-genialny,33729.html następnie trafili na ten wpis... :P

BTW> Moje wielce mówiące "Hmmm" poszło w kosmos, miało świadczyć że...
... a w sumie nie ważne :D

  #16 21.06.2012 15:07

A słyszeliście ten kawał
o Polaku, Rusku i Niemcu i o piesku?

Złapał diabeł P. R. i N. (w skrócie).
Każdemu dał pieska, takiego kundelka i kiełbasę (np. niech to będzie krakowska podsuszana) ;), do nagradzania psa.
Diabeł: "Kto tego pieska najlepiej wytresuje tego wypuszczę wolno,
Pozostali będą się smażyć w piekle do końca świata"
Dał im jakiś czas na wykonanie zadania, powiedzmy tydzień.
Po tym czasie przychodzi do N. i mówi:
"Pokaż pan, jak tego kundelka wytresowałeś"
A N. kroi kiełbasę, daje pieskowi po kawałeczku,
a ten staje na tylnych łapkach, daje głos na komendę itp. że niby taki
wytresowany.
Diabeł mówi:
"Dobrze się spisałeś, ale zobaczymy jak R. wytresował swojego pieska"
Idzie do R. , a ten kroi kiełbasę, daje psu, a ten udaje martwego, potem robi różne sztuczki itp.
Diabeł mówi:
"Dobrze wytresowałeś pieska, ale zobaczymy jak P. wytresował swojego"
Idą do P. a ten kroi resztę kiełbasy i wpier...la ją po kawałeczku, a psu nic nie daje, ani grama.
A kundelek się patrzy taki nienażarty i mówi do P. :
"Stachu, dałbyś chociaż kawałek"

MaXDemage   17 #17 21.06.2012 15:34

@semtex
Wiem! Mnie też zaskoczył brak Twojego komentarza którego normalnie bym polubił gdyby był przycisk lubienia.
Zresztą w drugim wpisie zrobiłem homage wpisując "Mhmmm" ;>

  #18 21.06.2012 16:11

Zabawne wpisy, dobrze się bawiłem czytając oba. Udał się dowcip :)

BTW Oracla jest znacznie łatwiej postawić na Linuchu (najprościej oczywiście na RH, czy innym CentOSie).

bart86   9 #19 21.06.2012 17:00

wpis zabawny i dobry ale też daje do myślenia bo instalacja ubuntu czy kilku innych dystrybucji jak debian, mint itp sprowadzają się do wybrania języka i klikania dalej oraz utworzenia konta użytkownika a konfiguracja to zmiana tapety lub efektów pulpitu oraz ewentualne doinstalowanie kilku programów bo na dobrą sprawę większość potrzebnych rzeczy już jest

M@ster   16 #20 21.06.2012 17:47

Tylko gdyby Ubuntu nie wykrył Ci wszystkiego tak ładnie i natrafił byś na jakiś problem to byś inaczej mówił. Przetestowałeś system na jednej możliwej konfiguracji a przypomnij mi ile takowych jest możliwych w świecie PC? ano właśnie... podejście w stylu "u mnie działa" ;)

Ja do Linuxa podchodziłem już nie raz, i po ost. męczarniach na Samsungu NC10 z regulacją podświetlenia matrycy dalej twierdzę że to jeszcze nie będzie "rok Linuxa" :P

  #21 21.06.2012 18:07

Arch Linux tylko i wyłącznie. Dzięki temu można się nauczyć od podstaw zarządzaniem linuxa. Cała konfiguracja na plikach i bardzo dobre Wiki do tego.

trux   10 #22 21.06.2012 18:16

M@ster@
Samsung generalnie Linuksa ma w czterech literach.
Posiadam netbooka NC110 tej firmy i musiałem spędzić trochę czasu żeby wszystko działało pod Arch Linuksem.
Na początku był oczywiście Windows 7 starter, ale po dwóch godzinach od zakupu poleciał w niebyt.

Można oczywiście klnąć na GNU/Linuksa że coś nie działa, ale winny tu jest producent bo nawet nie chce podać specyfikacji sprzętu nie mówiąc już o pisaniu sterowników.

  #23 21.06.2012 19:56

skompiluj se gentoo

marrrysin   6 #24 21.06.2012 20:09

To masz cholerne szczęście. IBM niby nie olewa linuksa, ale:
Lubuntu - nie działa usypianie, hibernacje, zawiechy przy próbie wypakowania z archiwum metodą drag&drop
po aktualizacji modem 3g obsługuję jedynie z linii komend
czasami aby działało wifi też muszę odpalić jedną komendę

Stare Kubuntu - padł po aktualizacji.

Wydajność lubuntu porównywalna z XP.

Wolę windows 7, nie miałem żadnych problemów nigdy. Slax nie miał niedawno nawet działającego Dropboxa...

Virooz   3 #25 21.06.2012 20:10

@MaXDemage
Ktoś zarzucał w jednym z poprzednich wpisów, że tracisz formę, ale potwierdziłeś, przynajmniej moim zdaniem, że nic takiego nie ma miejsca. :)

Sam myślałem na początku, po przeczytaniu tytułów, że wpisy te będą całkowicie sprzeczne i będziesz chciał pokazać namiastkę wojen fanboy'ów, ale jednak nie miałem racji. Cóż, mogę tylko powiedzieć - oby więcej takich niespodzianek. ;)

trux   10 #26 21.06.2012 20:21

marrrysin@
IBM od dawna nie produkuje komputerów PC, więc jeśli coś nie działa to możesz mieć pretensje do Lenovo.

Mantarak   3 #27 21.06.2012 20:22

Przeczytałem obydwa wpisy. I co? Ano Monty Pyton niech się schowa. Jak przestanie mnie boleć brzuch ze śmiechu to se poszukam jakiś tapet z kucykami:)

  #28 21.06.2012 20:35

chyba ty jesteś I - diotą używający ipod imac iphone gdzie nie trzeba myśleć i nic nie umieć, po prostu jesteś dzieciakiem i nie wiesz o co chodzi z linuxem

Semtex   17 #29 21.06.2012 21:07

@Max

Dzięki za docenienie wysiłku, widać Moderacja nie załapała "wagi" tego komenta :D , na Zlocie przedyskutujemy to przy kufelku złocistego z pianką :)

januszek   18 #30 21.06.2012 21:38

@Max: Rewelacja, wymiękłem ;P

marrrysin   6 #31 21.06.2012 21:44

@trux
Pretensje do lenovo o lapa wyprodukowane przez IBM? Wolne żarty... Jeśli mówię o IBM to znaczy, że mam właśnie tego od dawna nieprodukowanego laptopa IBM.

djDziadek   16 #32 21.06.2012 21:51

Świetne, czyta się toto jak.... poranny przegląd prasy, z tą różnicą, że w tych dwu wpisach humor jest wysokich lotów ;)

  #33 21.06.2012 22:50

dla wszystkich "nudzących się" polecam PLD - tam każdy update/upgrade to wyzwanie :)
PS. kumam sens artykułu

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #34 21.06.2012 23:21

No cóż Max, jak zwykle na swoim poziomie,
Odnoszę jednak wrażenie, że oba wpisy mówią to samo:) MAX nie ruszaj się Linuxów bo się załamiesz i już nie będziesz taki jak dotychczas a DP bez starego dobrego Max'a to juz nie to :)

RubasznyRumcajs   6 #35 21.06.2012 23:31

no, niezle- tytul jak z faktu- najwazniejsze jest by przykuc czyjąś uwage, racja?
ale od rzeczy: polecam probowac cos zrobic czego tworcy nie przewidzieli (np zainstalowac starsza wersje jakiegos pakiety niz takowa z repo) badz np miec zbyt nowy sprzet (karta graficzna nie obslugiwana przez domyslne otwarte sterowniki watpliwej jakosci; badz np karta sieciowa w nowej plycie glownej etc) i wtedy zaczyna sie zabawa :)
no, ale wiadomo, trza zaklinac rzeczywistosc ze to juz linux "jest gotowy na desktop" etc i sie moze mokre sny w koncu spelnia?

trux   10 #36 21.06.2012 23:47

marrrysin@
Wolne żarty, IBM nie wspierał kiedyś GNU/Linuksa.
Aktualnie produkują tylko serwery.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #37 21.06.2012 23:49

W skali od 1-10 wartość:
merytoryczna obu wpisów jest równa 0
wartość emocjonalna to 10

Niby bełkot a emocje są... :)

Całkiem fajnie wpisy w obu przypadkach się zgadzam i nie zgadzam z autorem.

roobal   14 #38 22.06.2012 02:28

Linux ma dla mnie jedną największą zaletę, a tym samym przewagę nad Windowsem - odkąd zainstalowałem ponad rok temu u mojej dziewczyny Ubuntu, ani razu nie usłyszałem od niej, że coś nie działa i nie muszę niczego naprawiać, z Windowsem co chwilę były jakieś problemy, do tego Ubunciaka aktualizuję jej na bieżąco przez SSH, więc nie muszę się nawet ruszać z domu i to jest piękne :D Dzięki temu nie muszę marnować czasu na rozwiązywanie problemów z systemem, co pozwala nam spędzić ze sobą więcej czasu :D

Pozdrawiam!

Autor edytował komentarz.
  #39 22.06.2012 07:32

Primo: chyba dobrze, że powstają windowsy z jądrem linuxa (ubuntu)? ;) nawet dla idiotów znajdzie się linux i nie muszą pompować kasy w M$...
Secundo: twardziel jesteś i wyzwań szukasz? Zainstaluj gentoo z jednego kompa na drugim (da się)...wtedy pogadamy, że linuxy dla idiotów są :P

BTW. Frankfurterium masz rację, Arch fajna sprawa (KISS, AUR, ABS)...sam mam archa z awesome (dwm irytujący jest jak dla mnie)...

djfoxer   17 #40 22.06.2012 08:38

Niby o niczym (jak zawsze, a masz! :P ) ale świetnie się czytało :)
Cytując Mr. Agent Smith "more!, more!".

djDziadek   16 #41 22.06.2012 09:15

@Max - chyba osiągnąłeś swój cel - fanbojów (jednych i drugich) przytkało :) :)

Autor edytował komentarz.
hummer   10 #43 22.06.2012 09:37

Lubię to! Pozdrowienia dla Maxa, mistrza w blogowaniu :)

  #44 22.06.2012 09:56

@ DjLeo
To tak jak z naszą reprezentacją piłkarską, człowiek się ekscytuje każdym meczem, a wartość merytoryczna gry przedstawia wiele do życzenia ;)

olmeca   11 #45 22.06.2012 09:58

Niestety wspomniani kanapowcy nie dają rady z postawieniem dowolnej dystrybucji, gdzie tylko wystarczy kilka kliknięci i system działa. Kolega zobaczył u mnie inny system niż windows, stwierdził, że też chce i sobie postawi sam - efekt był taki, że chyba coś zle spartycjonował i tydzień sie do mnie nie odzywal.

marrrysin   6 #46 22.06.2012 10:58

@trux
Miałem na myśli sterowniki dla linuxa wydane przez IBM dla thinkpadów. Gdzie przeczytałeś u mnie, że wspierał (co swoją drogą jest prawdą, bo ma spory wkład w rozwój jądra linuksa)? Zawsze musisz mieć ostatnie zdanie? Popisz się jeszcze czymś, panie znaffco.

trux   10 #47 22.06.2012 11:47

marrrysin@
No to fajnie że na sam koniec napisałeś że chodzi o Thinkpady, bo pomimo że znam się na GNU/Linuksie to wróżką nie jestem.
Pozdrawiam

marrrysin   6 #48 22.06.2012 12:09

@trux
Że się zacytuję - "laptopa IBM" - nie tylko wróżką nie jesteś, ale i z przyswajaniem tekstu masz problemy.

trux   10 #49 22.06.2012 12:33

marrrysin @
Wcześniej napisałeś że "od dawna nieprodukowanego laptopa IBM".
Skąd ja mam wiedzieć jaki model masz na myśli...

  #50 22.06.2012 15:22

Polecam Gentoo. Tu będziesz mieć sporo zabawy i jeszcze więcej satysfakcji.

molexor   6 #51 23.06.2012 05:32

bardzo bardzo dobre :)

molexor   6 #52 23.06.2012 05:32

bardzo bardzo dobre :)

  #53 24.06.2012 20:43

@MaXDemage ten wpis przeczytalem jako drugi widzac temat z poczatku nie wiedzialem o co kaman ciekawie sie czytalo pzdr.

c0m4r   5 #54 25.06.2012 02:04

Hejter!

  #55 25.06.2012 08:45

polecam gentoo ale w wersji bez graficznego instalatora.

  #56 25.06.2012 14:34

@jokerpl1 polecam gentoo ale w wersji z graficznym instalatorem dla laikow, dla ludzi zaawansowanych.... no coz tacy ludzie wiedza czego chca wiec tu nie ma sensu argumentowac lub podpowiadac ;)

kamilkowy   3 #57 25.06.2012 23:32

to już wolę swoje durnowate głupoty napisane niepoprawnym językiem bez składni i ortografii...
Panie autorze wcześniej pracował Pan w jakimś brukowcu? Tak z ciekawości pytam :)

MaXDemage   17 #58 26.06.2012 09:00

@kamilkowy
Nie, nie pracowałem.
Ale...
Swego czasu robiłem dogłębną analizę nagłówków prasowych pod względem semantycznym. No i mi zostało ;]

abogdziewicz   3 #59 26.06.2012 23:06

Wypraszam sobie.

nintyfan   10 #60 29.06.2012 14:55

@_jankov (niezalogowany) | 21.06.2012 14:24 :
Widzisz. No bo Windows jest preinstalowany na komputerach, więc nie stanowi tam nic problemu. To dlatego, i tylko dlatego.

  #61 30.06.2012 12:32

"Daj instalkę dowolnego linuksa "zwykłemu kanapowemu zjadaczowi chipsów" i gwarantuję, że będziesz miał dość takich eksperymentów na kolejnych parę lat."

Ubuntu może być? To teraz daj mu instalkę Windowsa 7, czym się różnią? Zaskocz mnie.

  #62 30.06.2012 16:33

Ja osobiscie próbowałem ilka razy przesiąś się na Linuksa i sie nie udalo zawsze byly problemy a to z grafika albo internetem pozniej z drukarka z nagrywaniem plyt itd itd szczerze mowiac nie po to mam zycie by sidziec godzinami i kombinowac jak to zrobic ze by zainstalowac. Linuks jest mocno przereklamowany to moje zdanie siedze w komputerach prawie 15 lat i nie sadze ze by ludzie przesiedli sie na linuksa.

  #63 01.07.2012 12:29

"nie sadze ze by ludzie przesiedli sie na linuksa."

Najważniejsze, żeby producenci sprzętu się na niego przesiedli ;)

"siedze w komputerach prawie 15 lat"

I pewnie ostatni raz zainstalowałeś Linuksa 15 lat temu? :P

Jak masz problemy służę pomocą, jestem po sesji, mam mnóstwo wolnego, zapraszam:
savpether@gmail.com

  #64 04.07.2012 09:44

Windows zjada linuxa na śniadanie, obiad i kolacje. Czemu ? Bo windowsem idzię się opiekować a w linuxie aby przeglądarka gimp i jakiś wiersz polecenia. Zainstalowałem kiedyś ubuntu 11 i ani sterowniki od mojego neta nie wchodziły i przesiadka na win7

Mariuce00   6 #65 04.07.2012 13:35

Lubisz wzbudzać kontrowersje, prawie jak Gracjan Roztocki

Gutigen   4 #66 05.07.2012 18:48

Popularność Windows przekłada się na szersze wsparcie producentów, a popularność wynika z preinstalowanych kopii windowsa na każdym możliwym nowym kompie. Ubuntu też bywa preinstalowany, ale jest to dopiero początek ekspansji. W Azji jest ponad 2000 sklepów dedykowanych Ubuntu, Della i HP jeśli się nie mylę. Popularność Ubuntu rośnie z dnia na dzień, o czym świadczy np Steam na linuksa, który został już oficjalnie potwierdzony przez Gabe'a Newell'a na ostatnim E3. Ergo, większa popularność, większe wsparcie producentów sprzętu i oprogramowania. Polecam dwa adresy:

http://www.ubuntu.com/certification/

oraz świetny producent PC i laptopów z Ubuntu na pokładzie, gdzie nie ma opcji, by coś nie działało:

https://www.system76.com/

tomem92   2 #67 10.09.2012 23:20

teraz tak przeglądałem basha i przy tym cytacie: http://bash.org.pl/219285/ przypomniał mi się Twój blag :D

  #68 23.09.2012 18:27

Haha :)
Nieźle się ubawiłem czytając to..
Tak poza tym, nie wiem co bierzesz ale ja też to chcę :D
Pozdrawiam.

MrBeckham666   18 #69 27.02.2013 02:15

według mnie jak linux to tylko fedora tam przynajmniej można go pięknie dostosować.

i nie mówie o gnome według mnie to porażka:D

  #70 17.10.2013 00:17

Twój wpis mi przypomina kawał o gościu który kupował puzzle. Ciągle kupował nowe i wracał do sprzedawcy mówiąc że chce większe (więcej puzzli). Po którymś razie zirytowany sprzedawca odesłał typa do sklepu spożywczego po bułkę tartą.
Osobiście jako inżynier, nie informatyk ale geek amaor. Po kilku latach boju z linuxem, dochodze do wniosku że jeszcze daleko tym flagowym dystrybucją do miana "user frendly". Tu tylko pozornie wszystko działa.

Pozdrawiam.

Waka   7 #71 28.03.2014 03:20

Cóż... to prawda, na Windowsie moja wysłużona drukarka podpięta pod ruter potrzebowała kilku przebiegłych trików, by ruszyć, a Linuks bezczelnie rozpoznał ją sam... bez najmniejszych kłopotów. Jednak prostota konfigurowania edurama to czysta bezczelność. Jak Pingwinek śmie się tak wybijać w tej sprawie na tle siermięgi z Windowsa?

Jedyna rzecz, która wymagała ode mnie inwencji to był jeden sterownik. Driver, sugerowany przez menadżer urządzeń, niezbyt lubił się z moim systemem. Ten nielichy problem wymagał ręcznego wgrania zastępstwa, które hulało, że aż miło. Jednak czy wpisanie w terminalu dwóch-trzech linijek jest trudniejsze niż przeklikiwanie się przez instalator na Windowsie? Niestety nie... Do tego te aktualizacje, nie wymagają restartu i działają błyskawicznie... skandal.

W sumie to jedyne problemy, które natrafiam w Linuksie są sztucznie stwarzane przeze mnie... A to zachce mi się dokonfigurować pulpit pod siebie, a to stwierdzam, że potrzebuję najnowszej wersji danego programu i zabieram się za ręczne kompilowanie, ale i tak to nie to samo co kiedyś...

  #72 20.04.2014 20:28

Witam cie i podzielam twoje zdanie i ten sarkazm,no niestety ale linuxy to sa dla bezmuzgich a windows to dla debili i fanatykuw utopi.Mam doczynienia z komputerami 2 lata i z linuxem na stale okolo 3mc ipowiem ci ze jest kompletny mint mate na asusie k52jc nvida blumblebee cario dock preload itp.Rozleniwia mie on,no nie mam co robic po poleceniu rekonfiguracyjym nie zainstalowanych pakietuw wszystko zaczelo calkowicie no prawie hodzic bez zazutu i zawieh co bywaly na odtwazaczu audiacis,tak jest spokuj i lenistwo zzera.Na windowsie jest naprawde co robic,to co oczekiwalem od systemu to mam na linuxe,spokuj i prawie bezobslugowosc a co robie to upiekrzam system a on jak kwiat rozchyla swe platki i dopiero ucze sie informatyki w wieku 44lat a w okolo pustka infomatyczna brak pomocy tylko google i brak czasu a z ostatniej chwili widzialem makumbe "makula mate" fajny ale cos jest nie tak z aktualizacjami wysadza grafike,bardzo kompletny i przemyslanie zlozony, ubuntu wydaje sie byc ubogie.

PaulikPro   4 #73 13.10.2014 21:19

@MaXDemage: Myślę, że Arch spełniłby twoje oczekiwania...

enedil   9 #74 08.01.2015 00:45

@MaXDemage: no i teraz możesz polubić.

MaXDemage   17 #75 08.01.2015 14:46

@enedil: A mogę, mogę ;p Twój też polubię, a co? A kto mi zabroni!?

Bulo82   5 #76 19.08.2016 19:32

@MaXDemage: a kto bogatemu zabroni? ;p

Bulo82   5 #77 19.08.2016 19:34

poużywaj sobie FreeBsd jako desktop :]