Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Msmaniak: Surface Pro 4 — przybysz z przyszłości

Pamiętacie jeszcze poczciwego Symbiana? Mało kto wie, że ten niegdyś bardzo popularny system, na którym opartych było wiele wczesnych smartfonów Nokii, nie ma nic wspólnego z Windowsem. Tym samym Windowsem, który jest prawie na każdym komputerze. Został on opracowany przez firmę Microsoft i poza standardowymi pecetami no-nameowymi, jest wykorzystywany w szeregu urządzeń tegoż samego producenta. A sam Windows najbardziej chyba rozwinął skrzydła w Surface Pro 4.

Surface Pro 4 zadebiutował jeszcze w 2015 roku i już wtedy był, bez cienia przesady, konstrukcją wyjątkową. Choć czwartą już z kolei. Nie bez przyczyny prestiżowy portal Dobreprogramy uznał go za spektakularny. Komputer wygląda jak przybysz z przyszłości – jest bardzo kompaktowy (zajmuje na biurku niewiele więcej miejsca niż kartka A4), lekki (ważył zaledwie 800 gramów bez klawiatury), do tego nie ma wbudowanej stacji dyskietek ani talerzowego dysku twardego ponieważ korzysta z pamięci... SSD! Tak, w 2016 roku! Co więcej, pamięć można rozszerzyć o kartę microSD.

Przy tym wszystkim SP4 ma inne cechy nowoczesnego notebooka – pełnowymiarową, podświetlaną, doczepianą klawiaturę, duży ekran LCD o rozdzielczości 2736x1824 pikseli, wcale nie miały touchpad (z funkcją wykrywania aż 5 palców) oraz rysik. Rozwiązanie które obecnie nie jest standardem i nikt się nad nim nawet przez chwilę nie zastanawia, jest jednak niezwykle nowatorskie. Takich perełek jest zresztą więcej - obok standardowych przycisków on/off i regulacji głośności mamy MiniDisplay Port, wejście na stacje dokującą, mini jack na słuchawko-mikrofon, do dyspozycji jest także super szybki port USB 3 w wersji pełno wymiarowej. Na szczęście nie wykorzystano jako akumulatora baterii AA, tylko pełnoprawną szybko ładującą się, wbudowaną baterię. Co jednak wpłynęło pozytywne na czas pracy urządzenia i jego wagę - bo uwaga, przy 786 gramach wyciąga - aż 6 godzin! Oczywiście może być także zasilany z sieci, duh!

Radykalna koncepcja Surface Pro 4 dotyczy także oprogramowania - komputer jest dostarczany nie tylko z systemem operacyjnym, ale z pełnym pakietem programów potrzebnych do pracy i obsługujących dodatkowe akcesoria takie jak rysik. Do dyspozycji jest edytor tekstów, kalendarz z organizerem, program bazodanowy, kalkulator, alarm, menedżer plików, terminal itd. Funkcjonalność programów jest mega rozbudowana i wystarczająca, możliwości komputera nie zamykały się zresztą na wbudowanych aplikacjach. Co bardziej pomysłowi pasjonaci udowodnili, że przy pomocy SP4 można nawet blogować i tweetować, a nawet fotkę na fejsbuka da się wrzucić ;)

Warto dodać, że system Windows jest okienkowy i wielozadaniowy - pomiędzy poszczególnymi programami można łatwo się przełączać przy pomocy kombinacji Alt+Tab lub ruchem trzech palców po touchpadzie. Tu jednak ujawniała się pierwsza istotna wada SP4… a nie wróć. Nowatorska koncepcja wyprzedza bowiem wszystko dookoła. Touchpad w opisywanym sprzęcie pracuje rewelacyjnie, nie ma problemu z rozpoznawaniem większej ilość palców, dociskiem czy precyzją.

Skoro jestem już przy minusach to nie można także pominąć ekranu. Pal sześć, że był w proporcjach 3:2 i nawet nie przeszkadza mi to, że jest wstępnie skalibrowany i obsługuje aż 10 punktów dotyku (i potrafi rozróżnić dotyk piórka i ręki), ale brak… właściwie to nic mi nie brak. Żeby w miarę wygodnie pracować można ustawić go pod dowolnym kątem. Z drugiej jednak strony to dzięki ogromnej rozdzielczości i niesamowitej jasności, komputer pracuje tak krótko na bateriach, więc coś za coś. Poza tym słabszy ekran znacząco zmniejszył by niemałą cenę urządzenia, wynoszącą dla procesorów z rodziny i – minimum 5000 zł.

Cena i krótki czas pracy baterii to jednak wszystko do czego można się przyczepić. O wiele więcej jest zaś pozytywnych wrażeń, nawet dziś, po blisko roku od premiery. Uwagę zwracają np. ultra cienka, wygodna do przenoszenia obudowa komputera, solidne zawiasy na uchylnej nóżce, czy bezgłośna praca – bo choć wentylator jest to prawie że bezgłośny, no i brak klasycznego dysku twardego czy stacji dyskietek też robi swoje. Pamięci SSD (solid state disk) do dzisiaj bezproblemowo pracują. Znak czasu widać po domyślnie ustawionym Edge i braku legendarnego pełnoekranowego menu start, a także po drobiazgach np. nazwy zapisywanych plików mogą być dowolnie długie...

Jak widać, Surface Pro 4 jest naprawdę konstrukcją wybiegającą daleko w przyszłość. Niestety los nie obszedł się z nowatorskim sprzętem Microsoftu zbyt łaskawie - komputer nie podbił rynku opanowanego przez marne sprzęty Appla, ale mimo to ma wierne grono fanów i naprawdę rewelacyjne recenzje.

Specyfikacja komputera

(Konkretny model)
Data prezentacji: 2015 r.
Data rozpoczęcia sprzedaży: 2015 r.
Procesor: Intel i7 2,2GHz
Pamięć RAM: 16GB (nie rozszerzalna)
Nośniki danych: SSD – 256GB
Grafika: Intel Iris 520
Ekran: 12,3-calowy ekran PixelSense, 2736 x 1824 (267 PPI)
System operacyjny: Windows 10 Pro
Wymiary: 29,21 x 20,14 x 0,84 cm
Waga: 786 g

Fotki, więcej fotek

Linki

Poniżej kilka linków pod którymi można dowiedzieć się więcej na temat Surface Pro 4, polecam szczególnie pierwszy z pięknymi zdjęciami.

MSStore

Recenzja 2

Recenzja 2 

inne

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 26.11.2016 15:43

"Nowatorska koncepcja wyprzedza bowiem wszystko dookoła" - no a jak inaczej ;)

macminik   15 #2 26.11.2016 16:16

Coś z serii Surface strasznie mnie kusi, ale trochę mi szkoda kasy na eksperymenty. Jednak trzeba przyznać, że Microsoft jak się już zepnie to potrafi ładnie zaprojektować sprzęt.

Ostatnio oglądam serial "Pod Kopułą", no kurde same Surface ;-)

  #3 26.11.2016 16:19

Dno i wodorosty.
Niestety mimo takiego poziomu wazeliniarstwa nie załapiesz się do marketingu MS. Musisz jeszcze dużo popracować. Możliwe, że dopiero usuniecie mózgu tzw. wymużdżanie lub doprowadzanie w nim do jakiegoś poważnego zwarcia, umożliwi ci załapanie się do marketingu MS.

  #4 26.11.2016 17:04

Waga: 786 kg - nie polecam

  #5 26.11.2016 17:09

Ty śmieszku :-)

Vanshei   14 #6 26.11.2016 17:29

@macminik: w serialu Elementary też są Surface'y :)
Też myślałem o tym sprzęcie ale na szczęście człowiek oprzytomniał i postawiłem na Dell'a z serii 7000 :)

AntyHaker   17 #7 26.11.2016 17:56

Oho, widzę zmiana avatara na Izettę :P

stasinek   10 #8 26.11.2016 20:07

Max - już po przeczytaniu tytułu poczułem się dziwnie, gdy zobaczyłem nagłówek "Fotki, więcej fotek" dokładnie jak kobitki na nagraniu https://www.youtube.com/watch?v=qW_gKJzJKNw

Autor edytował komentarz w dniu: 28.11.2016 14:23
januszek   18 #9 26.11.2016 20:17

Matryca to lustro czy mat?

MaXDemage   17 #10 26.11.2016 20:54

@januszek: dotyk :D

Magnum 44   16 #11 27.11.2016 09:44

@januszek: Jak dotykowa, to na pewno lustro :P

Krogulec REDAKCJA  20 #12 27.11.2016 10:15

Świetny wpis, wydaje się nawet nieco znajomy :P

MaXDemage   17 #13 27.11.2016 11:03

@Krogulec: Przypadek, czysty przypadek ;D

yuwo   7 #14 27.11.2016 11:30

Jeżeli chodzi o urządzenia mobilne, to o jako takim nowatorstwie można mówić przy nowej Yodze Book 2 - chodzi o podkładkę, która pełni funkcję klawiatury oraz tabletu graficznego. SPro 4 to co najwyżej wypasiony sprzętowo tableto-laptop (naprawdę wypasiony sprzętowo, ale nic nie wnoszący od strony użytkowej).

  #15 27.11.2016 12:07

mały błąd w specyfikacji :)

"Waga: 786 kg"

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #16 27.11.2016 12:58
blumberplumber   5 #17 27.11.2016 13:26

Oj, chyba doznałem dejavu, bo Krogulec popełnił bardzo podobny wpis - tyle, że nt. innego komputera:D
@Krogulec No właśnie:)

Autor edytował komentarz w dniu: 27.11.2016 13:28
MaXDemage   17 #18 27.11.2016 14:45

@Pangrys: Fakt, zapomniałem.

Przy okazji spojrzałem na osiągi dysku ssd i wbiło mnie ziemię... bo mój wyciąga dwa razy lepsze parametry... O_o

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #19 27.11.2016 16:17

Jakoś tak nie do końca po Maxiowemu:)

Deliryk   9 #20 28.11.2016 09:39

Ale żeby aż tak się nabijać z pogrobowca netbooków?

zaku   5 #21 29.11.2016 16:00

@LookiTooki (niezalogowany): to się chyba nazywa lobotomia