Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

The software is dead!

Wyobraźcie sobie lepszy świat – świat w którym nie ma już problemu nielegalnego oprogramowania.
Jak dojść do takiego poziomu? Gdzie jest stuprocentowa recepta na sukces? Otóż jest to proste jak zwinięty drut kolczasty – zlikwidować oprogramowanie!

Tak o. Po prostu!

Powiecie pewnie coś w stylu: Absurd! Jak można zlikwidować oprogramowanie? Jesteś głupi! A Twoje stopy śmierdzą!

W pewnym sensie będziecie mieli racje – odnośnie oprogramowania oczywiście, bo stopy myje regularnie – nie da się go, tak o, zlikwidować. Jest jednak pewne obejście – można zlikwidować software po stronie klienta.

Czy widzieliście kiedyś piracką wersje Photoshopa? Tak.

A czy widzieliście kiedyś piracką wersję Dropboxa?... Że to nie to samo? Że to usługa? No więc właśnie poznaliście odpowiedź na to jak zlikwidować problem nielegalnego oprogramowania, gratulacje zdobyliście nagrodę w postaci mojej dozgonnej akceptacji i niby licencji na Office 365. O. Widzę właśnie na waszych twarzach, że zaczynacie już łączyć punkty.

A teraz już bardziej serio

Oprogramowanie trzeba zlikwidować i zamiast tego dawać jedynie usługi. Ok., ale czy to jest droga? TAK! Ja się z nią zgadzam naprawdę i w 100%. Wierze w to, że to jest najlepsze wyjście, z dwóch powodów. Po pierwsze dostęp do usług z każdego miejsca jest plusem i nie jesteśmy wtedy ograniczeni ani do czasu ani do miejsca. Po drugie oznacza to, że nie będą potrzebne dodatkowe zabezpieczenia antypirackie.

Absurdem legalności były dla mnie zawsze płyty DVD – mam nadzieje, że jeszcze je czasem kupujecie i wiecie o czym mówię. O tym paskudnym filmiku na początku, którego nie da się przewinąć o tym jak nielegalne oprogramowanie jest złe. To ja wydałem ciężko zarobione pieniądze i musze jeszcze z tego powodu cierpieć? Dlaczego takich ostrzeżeń nie ma na pirackich kopiach? Dlaczego do jasnej cholery nie mogę tego przewinąć skoro zapłaciłem? Hmmm? I dlaczego musze sobie tym zaprzątać głowę, dlaczego nie może tego za mnie zrobić urządzenie?

A SimCity? – Czy naprawdę kupując grę i wydając na nią moje pieniądze muszę być traktowany jak potencjalny pirat? Który na dodatek ściągnie sobie ten tytuł i bez problemu pominie problemy z serwerem. Czemu nikt nie uczy się z sukcesu Steama? Albo sukcesu GOG, który jest trochę inny, ale również opiera się na usłudze?

Jednym zdaniem – przez piratów cierpieli zwykli, legalni, prawobojni ludzie. Tymczasem w momencie wejścia softu w strefę chmur i usług ten problem znika. Autoryzacja powoduje, ze niepotrzebne są dodatkowe głupie zabezpieczenia, niepotrzebne są dodatkowe DRMy, niepotrzebne są żadne cuda na kiju ani piętnastominutowe informacje o złym piractwie. Wszystko staje się prostsze, lepsze, bardziej dostępne dla zwykłego zjadacza chleba.
Do takiego świata mam nadzieje dążymy. Do świata gdzie nie będzie istniało oprogramowanie!

Niestety piraci wciąż mają prawo głosu i to, że nagle konsola mogłaby być dodatkowym zabezpieczeniem, nie umknęło ich uwadze… Ot moje zdanie na ten temat, które jakoś koniecznie musiałem wypluć z siebie.

Bo piraci to zakała ludzkości, która kradnie Mercedesy i w gruncie rzeczy tylko to chciałem napisać.
 

inne

Komentarze

0 nowych
dzikiwiepsz   11 #1 15.07.2013 10:18

"Oprogramowanie trzeba zlikwidować i zamiast tego dawać jedynie usługi" - jeden z najgłupszych pomysłów ciekawe kogo było by stać na płacenie co miesiąc za wszystkie usługi,
co do DRM'ów to każdy jest potencjalnie nieuczciwy i trzeba mu utrudnić życie
i ciekawi mnie kiedy przestanie się mylić ludzi który sobie nie legalnie używają oprogramowania z prawdziwymi piratami którzy kradną statki a nie pobieraniem plików które na dodatek są jedynie kopią.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #2 15.07.2013 10:28

Chmura to dla mnie zło! Oczywiście całkowite przejście. Według mnie nawet to i tak by nie pokonało piractwa. Nie popieram piractwa, ale jeśli takie firmy jak EA traktują klientów jak idiotów, którzy zapłacą za wszystko to z przyjemnością patrzę jak ich produkty są wysoko w liście popularnych w Zatoce Piratów.
Zgadzam się, że najgorsze jest w tym to, że cierpią uczciwy klienci. Chociażby przykład AC II, gdzie oryginał potrzebował stałego połączenia z netem, a pirat nie. Mimo tego nigdy nie chciałbym przejść w usługi na zasadzie chmury.

jaredj   9 #3 15.07.2013 10:43

Poza wymienionymi przez Ciebie, jak najprawdziwszymi, zaletami, rozwiązanie z udostępnianiem usług ma jedną poważną wadę - jesteśmy skazani na kaprysy dostawcy usługi. A jak pokazuje google, praktyka zamykania, często bardzo popularnych, usług, wbrew woli całego internetu, jest niestety stosowana. Oczywiście google nie pobierał opłat za te usługi, ale samo udostępnienie takiej, do czegoś jednak zobowiązuje. Oczywiście pojawiają się zamienniki itp. Ale często to nie to samo, z gorszą funkcjonalnością, inną licencją na korzystanie itd.
Jednym słowem - ja jestem przeciw usłudze udostępniania softu, aczkolwiek wierzę, że ta era nastanie i nie mamy tu nic do powiedzenia.

dragonn   10 #4 15.07.2013 10:44

Niestety, ja się nie zgodzę, zarówno programy jak i gry, wyobraź sobie przyszłość za 15-20 lat, z nostalgii chcesz zagrać sobie w grę swojej młodości a tu zonk - "usługa" już nie istnieje, to samo dotyczy oprogramowania. Szczególnie w przypadku gier, bardzo dobrze pasuje "gry należy robić tak dobre żeby ludzie nie chcieli piraci", większość gier w dzisiejszych czasach to odgrzewane kotlety albo gry gdzie grafika jest ważniejsza niż fabuła, nie mówię że wszystkie ale duża cześć taka jest. Pomimo że jakimś fanem grania nie jestem, to wczoraj zakupiłem Borderlands 2 na Steam z prawie wszystkimi dodatkami, nie mogę się już doczekać :D.

corrtez   11 #5 15.07.2013 11:09

Oby sie to nie spelnilo...

etam   9 #6 15.07.2013 11:18

A ja jednak wolę oprogramowanie, które działa na moim komputerze, zapisuje dane na moim dysku i nie wymaga stałego połączenia z internetem. Pomijając kwestie typu NSA, nikt nie zbanuje mnie z mojego komputera za byle co (http://www.theregister.co.uk/2011/08/18/google_plus_bans_real_name/), nie skasuje moich danych (http://www.nytimes.com/2009/07/18/technology/companies/18amazon.html) i nie sprzeda mojego profilu (https://www.youtube.com/watch?v=vEO9iLWBWvw).

pisarzksiazkowicz   7 #7 15.07.2013 11:28

Proponuję zakazać publicznego dostępu do noży, by zminimalizować ilość morderstw.

xia   4 #8 15.07.2013 11:33

Niewykonalne. Światło jest za wolne, a ja za szybki ;).

xia   4 #9 15.07.2013 11:37

@etam

Więcej userów traci dane na swoich domowych komputerach z powodu nieuwagi czy awarii, niż w chmurach.

gowain   18 #10 15.07.2013 11:49

Adobe Creative Cloud też miał być sposobem na piratów - miał być, bo padł po chyba tygodniu :) Ja dziękuję, żeby w ramach walki z piratami, ktoś mi coś ograniczał. Wystarczy powalczyć z dostawcami nielegalnych programów, ale to już wymaga większego wysiłku niż ucieczka w chmurę.

bachus   19 #11 15.07.2013 12:52

@pisarzksiazkowicz: i wykastrować wszystkich!
@MaXDemage: Ferdek Kiepski też ma sraczyk na korytarzu jako usługa, ale nie tędy droga.

GregKoval   8 #12 15.07.2013 13:15

@MaXDemage

Dropbox to nie usługa, to także program, który ktoś zainstalował na serwerze tyle, że ci udostępnia tylko usługę. Podążając więc tokiem twojego myślenia - instalując na własnym serwerze ownCloud po prostu piracę Dropboksa i instalując tak samo Wordpressa piracę Bloggera.

Locked1986   4 #13 15.07.2013 13:22

Dla mnie chmura też zła jest. Chmury są dla pegazów (dobrze?), a nie dla mnie. A co, jak siedzę w pociągu PKP, gdzie mają ultra szybki internet LTE do 1b/s? Co wtedy? Właśnie, dlatego nienawidzę jak ktoś wprowadza konieczność łączenia się z siecią. To już naprawdę jest nieodłączny element?

dzikiwiepsz   11 #14 15.07.2013 13:32

@bachus
Ferdek Kiepski to ma prywatną-publiczną toaletę :D która jest jednocześnie prywatna jak i publiczna i może być do niej dostęp w każdej chwili zablokowany :)

KyRol   17 #15 15.07.2013 14:25

Ale nie poruszyłeś tu kolejnego problemu. Za chmurą nie musi zawsze świecić słońce... Nie wiadomo na ile sobie pozwala nasz dostawca co do wyciągania i przetwarzanie naszych danych, mimowolnie wytwarzanych naszą aktywnością przy korzystaniu z usługi. Gdzie cenzura treści przechowywanych przez użytkownika ma swój koniec? Czy taki bieg zdarzeń, nie spowoduje rozdrobnienia w funkcjonalnościach, celem wyciąganie większej kasy z kieszeni klienta?

Jeśli miałbym korzystać z usług w chmurze - stawiam wyłącznie na rozwiązania oparte o otwarty kod, takich jak np. OwnCloud. Powyższe absurdy nie będą mi głowy zawracały, będę się jedynie troszczył o dobór dostawcy hostingowego i odpowiednie szyfrowanie treści.

WODZU   16 #16 15.07.2013 14:27

Spokojnie Panowie, to nie MaXDemage pisał ten wpis, to jest prowokacja ;)
A tak z właściwej beczki, to mam nadzieję, że za mojej kadencji na tej planecie, będę jeszcze mógł kupić oprogramowanie do pracy i używać go dotąd, aż ostatni obsługujący je komputer nie wyzionie ducha. W przeciwnym wypadku zostanę drwalem i kupię siekierę, bo jej nie da się udostępnić w chmurze.

bachus   19 #17 15.07.2013 14:40

@dzikiwiepsz: mimo wszystko uznaję, że jest to chmura publiczna: brak możliwości rezerwacji zasobów, żadnego SLA, oddzielna infrastruktura, przeciężone zasoby w regularnych przedziałach czasowych, czasowy brak dostępu do usług (np. święta, gdzie użytkownicy mają dużo danych na wyjściu). Najgorszy jest jednak problem, że wspódzielona infrastruktura nie ma chrootowanych kont i każdy może nieźle nas... przyblokować dostęp do usług.

MrBeckham666   18 #18 15.07.2013 14:47

Dzieki piratą również wiele rzeczy się rozwija ;]

wszystko ma swoje wady i zalety.

nie jedna gra która nie została by spopularyzowana przez piratów to raczej byśmy nawet jej na oczy nie ujrzeli.

Nie mówiąc oczywiście o programach szczególnie tych płatnych.

zapłaciłby ktoś 100 zł za program który nawet nie wiadomo dokładnie jak działa.

ja zawsze wole przetestować a jak się spodoba to dopiero wtedy kupić.

M@ster   16 #19 15.07.2013 15:02

Steam tak średnio pasuje tutaj jako przykład a to dlatego że gry ze Steama są piracone. Oczywiście pełna zgoda co do łatwości użytkowania tej platformy przez legalnych userów.

MaXDemage   17 #20 15.07.2013 15:08

@WODZU:
oj tam zaraz prowokacja - no może taka tyci, tyci ;p


Zastanawia mnie tylko dlaczego tak bardzo przyczepiliście się tych biednych fizycznych nośników z przestarzałymi programami. Cóż one wam dają. No cóż? To trochę tak jak z płytami do CHIPA sprzed dwóch lat...

@Kyrol
Chmura to nie tylko usługi płatne. To także usługi darmowe i usługi właśnie oparte o otwarty kod. Tak mi się wydaje przynajmniej. Więc dopóki korzystasz legalnie nikogo nie powinno obchodzić czy jest to prywatne, państwowe czy inne. Takie moje zdanie.

@GregKoval
Dropbox to usługa i już. To, że będziesz korzystać z innej chmury nie znaczy, że piracisz program, tylko wybierasz inną usługę. Zresztą co ci da sam program do dropboxa? Da ci przestrzeń w ich chmurze? Nope.

@Wszyscy
No i na końcu, czy wy oglądnęliście się ostatnio dookoła siebie? Internet nie jest czymś ekskluzywnym. Nie różni się niczym od prądu... jesteśmy jako cywilizacja uzależnieni od niego i trzymanie się kurczowe lamp oliwnych nie spowoduje postępu. Mówienie co się stanie jak odetną nas od neta jest jak mówienie co się stanie jak odetną nas od prądu. O.

MaXDemage   17 #21 15.07.2013 15:10

@M@ster
A to nie jest przypadkiem tak, że piracone są gry na nośnikach fizycznych które wymagają Steama do aktywacji?

M@ster   16 #22 15.07.2013 15:27

@MaXDemage
Nie wiem jak to dokładnie się odbywa nie mniej wydaje mi się że to jest bez znaczenia. Steam tak czy owak ściąga Ci na dysk dane gry, więc czy masz je ściągnięte czy zgrane z CD wiele nie zmienia. Swego czasu miałem do czynienia z takimi grami ;) i struktura folderów w takim piracie jest identyczna jak w folderze steama co skłania mnie do twierdzenia że te piraty powstają na bazie steama a nie płyty CD - na CD jest chyba inny format tych danych które Steam dopiero importuje, na tej samej zasadzie można sobie eksportować gry ze steama jako backup.

Zasadniczo gry w folderze steama to są zwykłe execki + dane, z tą tylko różnicą że wymagają aktywnej usługi - domniemam że spiracenie tego odbywa się na zasadzie wycięcia integracji z usługą.

budda86   9 #23 15.07.2013 15:29

Popieram pomysł w 100%. Więcej, proponuję pójść o krok dalej. Zlikwidujmy nie tylko nośniki fizyczne, ale w ogóle prawo własności jako takie. Po co mi własny samochód, który ktoś może mi ukraść? Po ci mi własny dom, który może spłonąć? Po co mi własny komputer, na którym mogę używać pirackiego oprogramowania? Tylko transport publiczny! Tylko wynajmowane miejsca noclegowe! Tylko terminale dostępowe do sieci (opłata za godzinę korzystania)!

Jedynie skończony egoista mógłby chcieć raz zapłacić za program komputerowy, a potem używać go ile chce i kiedy chce. Porządnemu i uczciwemu człowiekowi nawet to do głowy nie przyjdzie. Swoją drogą, kto to widział, żeby raz kupić samochód, a potem jeździć nim przez 10 lat bez płacenia producentom? Toż to rozbój w biały dzień!

@MrBeckham666

Od testowania są wersje demo, trial itd. Testowanie pirackich wersji trwa z reguły tak długo, że do etapu kupna już się nie dociera ;)

Autor edytował komentarz.
Mk13   15 #24 15.07.2013 15:32

To jest opcja - klient nie kupi programu za 200zł bo lepiej jak będzie płacił co roku za 200zł za "subskrypcję" ;) Może i jestem wychowany na Windowsie 98 i płytach z PC World, co nie przeszkadza mi korzystać ze SkyDrive i takich tam nowoczesnych rzeczy, ale w dalszym ciągu nie lubię płacić za coś, co właściwie nie jest moje, tylko płacę za korzystanie z tego i "łaskę" producenta że za 2 tygodnie nie powie "zwijamy interes, do widzenia!". A co do tych komunikatów FBI na płytach DVD... nie jest tajemnicą, że od zawsze działania które były wymierzone w piratów właściwie nic im nie robiły, a najbardziej uderzały w zwykłych userów którzy mieli ochotę wywalić komputer przez okno :)

Wszystko jest dla ludzi, ale dla ludzi z umiarem. Bo jak wam ten internet padnie, albo zwolni do 16kb/s to będziecie płakać :)

Ciekawe kiedy będziemy subskrybować samochody :D

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #25 15.07.2013 15:34

@MaXDemage
Bez dostępu do podstawowych mediów połowa populacji nie poradzi sobie nawet przez miesiąc.

Jeżeli zaś chodzi o temat wpisu, cóż - jest to nieuniknione.

@MrBeckham666
Dżizas...

gowain   18 #26 15.07.2013 15:47

W przechodzeniu w "chmurę" nie chodzi o piractwo, chodzi o stałe dojenie klientów. Kiedyś kupowałeś program i miałeś go choćby 10 lat, teraz przez 2 lata zapłacisz tyle abonamentu, że dawno byś kupił wersję pudełkową. A z abonamentem na programy w chmurze jest tak jak z płaceniem za wynajem mieszkania. Wszystko jest cacy, dopóki płacisz. Przestajesz - zostajesz z niczym. Tyle co sobie możesz mebelki wziąć ze sobą, ale co z tego jak nie masz gdzie ich umieścić? Chmura to często uzależnienie klienta od siebie, tak, żeby płacił i nic nie gadał.

WODZU   16 #27 15.07.2013 15:49

@MaXDemage
"Zastanawia mnie tylko dlaczego tak bardzo przyczepiliście się tych biednych fizycznych nośników z przestarzałymi programami."

Nie chodzi o nośnik i aktualność programów. Pracuję zarobkowo na kilku programach, które nie wymagają aktualizacji, ponieważ wykonują zadania, do których zostały stworzone, Nikt nie odbierze mi ich i nie podniesie ceny za korzystanie, jak również nie popsuje ich, na siłę wprowadzanymi aktualizacjami. Nikt nie lubi być uwiązany za pomocą abonamentów i innych haraczy, stąd więc ogólna niechęć do rozwiązań chmurowych. Jakiś czas temu kupiłem Flash Professional 5.5, bez pudełka, do pobrania z serwerów Adobe. Jest OK, ponieważ mam plik instalacyjny, który mogę zapisać na dowolnym nośniku i używać bez względu na to czy będę opłacał abonament, czy nie. Zapłaciłem -> pobrałem -> mam.

dzikiwiepsz   11 #28 15.07.2013 15:50

@alucosoftware
jak by tak o tym braku dostępu nie czarnowidził :)
"Jeżeli zaś chodzi o temat wpisu, cóż - jest to nieuniknione" takie coś to co najwyżej będzie świadczyć o nadchodzącym upadku cywilizacji :D

N4R   3 #29 15.07.2013 16:12

Już widzę jak dyrektor finansowy zostawia swoje raporty .xls w chmurze MS albo naukowcy wyniki badań itp itd etc. Aspekt piractwa w przypadku chmur jest dla mnie najmniej istotnym jeśli chodzi o ich stosowanie.

  #30 15.07.2013 16:19

@budda86 zapomniałeś dodać że jeszcze go sprzeda, a producent nic z tego nie ma. Toż to dobijanie producentów samochodów.

GregKoval   8 #31 15.07.2013 16:25

@MaXDemage

>>"Zresztą co ci da sam program do dropboxa? Da ci przestrzeń w ich chmurze? Nope."

W zasadzie to da wiele. Mogę zainstalować ownCloud tam gdzie chcę, czyli na serwerze wynajętym lub samemu stworzonym. Moja baza, moje dane. W przypadku Dropboksa nie mam tej pewności, czy coś co jest moje nie należy też do rządu USA.

Możesz wiec traktować tę sytuacje analogicznie do programów, które dostajesz domyślnie z Windowsem i do tych które instalujesz na nim oddzielnie. W pierwszym przypadku dostajesz gotowy system, o zamkniętej architekturze w drugiej to ty i tylko ty jesteś właścicielem danej chmury.

corrtez   11 #32 15.07.2013 16:32

Mam wrazenie ze producenci softu podazaja ta sama sciezka co producenci przedmiotów (aut, lodówek, rowerów, pralek, zarówek etc). Czyli skracaja czas zycia produktu by zmusic ludzi do kupna nowego. Mimo ze staremu nic nie dolega a nowy wcale nie jest lepszy lub wydajniejszy. I wlasnie wszystko w chmurze zwieksza zyski wydawców...


@alucsoftware
Tu nie chodzi o ludzi, wielkie firmy stracily by kupe kasy jak by net padl. Nam ludziom wyszlo by to na dobre. Zaczeli bysmy rozmawiac i place zabaw by sie zapelnily...

Autor edytował komentarz.
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #33 15.07.2013 16:57

Oj tam Max wszystko od razu do chmury byś przeniósł. Wystarczy tylko aby firmy, które wypuszczają komercyjne oprogramowanie zaczęły rozdawać za darmo i po problemie piractwa.
Wiem, że to nie realne (tak samo ja twój pomysł), ale też rozwiązałoby wiele problemów.

alucosoftware   7 #34 15.07.2013 17:03

@corrtez
Internet nie należy do mediów podstawowych. I nie jest mi potrzebny do szczęścia, a jedynie wspomaga moją pracę.

@wszyscy
A teraz przyznać się kto z biorących udział w dyskusji jest deweloperem i dostarcza oprogramowanie lub tworzy je w szerszym gronie? I o jakich chmurach "domowych" jest tu mowa? Pojedynczych kropelkach?

GregKoval   8 #35 15.07.2013 17:31

@alucosoftware

Godny pożałowania argument posiłkowania się autorytetem na poparcie swoich tez. Artykuł nie był przeznaczony dla deweloperów tylko użytkowników. Deweloperzy nie piracą (zazwyczaj). Jakie jest zdanie deweloperów w tym temacie łatwo zgadnąć: "Kupujcie, kupujcie, kupujcie"

Autor edytował komentarz.
alucosoftware   7 #36 15.07.2013 18:22

@GregKoval
Wręcz przeciwnie. Nie masz kolegów lub znajomych, którzy zajmują się tworzeniem oprogramowania udostępnianego na "wolnej licencji"? Może przedstawiliby Tobie swoje stanowisko - z punktu widzenia tej drugiej, jakże istotnej strony. Pytam poważnie, nie doszukuj się tu kolejnej teorii spiskowej i/lub personalnych ataków (których nie ma).

Gdybym miał taką możliwość to przeważającą część swoich projektów wdrażałbym za pomocą .NETowego ClickOnce. Miałbym chociaż święty spokój z zapewnieniem aktualizacji wszystkim użytkownikom jednocześnie. Niestety pewnych rzeczy nie można na razie przeskoczyć i pozostaje dystrybucja znanymi metodami.

"Chmura" to nie gry, dropboxy i inne tabletowe dziwadełka. To słowo zaczyna być tak samo nadużywane jak błędnym jest używanie pojęcia "ekosystemu" w kontekście IT.

A tutejsi użytkownicy mylą kupno usługi z kupnem produktu. Kiedyś kupowało się produkty. Ale były to czasy, kiedy klient szanował producenta i wykazywał się - uwaga - inteligencją (i odwrotnie). Dziś nowoczesna klientela żąda produktu, choć kupując produkt niejako domaga się świadczenia dodatkowych usług pod groźbą szkodliwych działań. Ot, taki absurd - godny pożałowania :) Nie łatwo być deweloperem. Asekuracyjnie więc, coraz więcej firm sprzedaje usługi, ponieważ typowy komputerowiec nie jest w stanie sam sobie poradzić z zakupionym przez siebie oprogramowaniem.

Mk13   15 #37 15.07.2013 19:04

Czy tylko mnie tak bawi tłumaczenie, że producenci przechodzą z modelu zakupu w model subskrybcji bo - mówiąc kolokwialnie - klient jest potencjalnym debilem, jak to zostało wyżej wytłumaczone? Różne już słyszałem argumentacje ale ta mnie niemalże powaliła. Tak, chodzi może częściowo o łatwiejsze aktualizacje i różne inne aspekty ułatwiające deweloperom życie. Ale głównie, jak to w biznesie, chodzi o zupełnie co innego ;).

Autor edytował komentarz.
MaXDemage   17 #38 15.07.2013 19:35

@alucosoftware
"Internet nie należy do mediów podstawowych. I nie jest mi potrzebny do szczęścia, a jedynie wspomaga moją pracę."

Nie zgodzę się. Internet dla znacznej większości nie różni się niczym od prądu czy wody. Musimy się z tym pogodzić, jest to medium podstawowe i obecność jego w nowym mieszkaniu, czy miejscu przebywania uznajemy za konieczne. Owszem możemy się bez tego obyć, ale bez prądu tez możemy.

@Shaki81 (moderator bloga)
Ha ha ha. Dobre. Chcesz mi wmówić że moja ideologia usług jest równie idiotyczna co ideologia jedynie darmowego otwartego oprogramowania ;p Zacne brachu, zacne.


@WODZU
A teraz spójrz na to z innej strony. Potrzebuje na jutro InDesigna... zajmuje się okazjonalnie składem książek i po prostu potrzebuje InDesgina.. na kilka dni. Złoże książkę, zarobię swoje i już. Kupuje więc usługę na miesiąc. Płace 1/10 tego co normalnie bym zapłacił za program i używam go tylko tyle czasu ile jest mi potrzebny. A potem po pół roku znowu muszę na miesiąc harować w tej branży i znowu na miesiąc kupuje indesigna. Gdybym miał kupować program, wydał bym coś koło 3000 za program który użyję dwa razy. Możesz napisać: użyj innego oprogramowania, i będziesz miał rację, ale inne też będę musiał kupić. Chyba że chcesz koniecznie abym używał softu darmowego, ale nie oszukujmy się - w tak wąskim profesium jak skład nie mamy dobrego zamiennika.

Twój przykład mówi o programach zarobkowych, które nie wymagają aktualizacji, zapewne do pracy codziennej - ale zastanów się teraz tak na serio. Czy nie chciałbyś czegoś poprawić w tych systemach? Zwiększyć przycisk, dodać nową funkcję wyszukiwania? Każdy soft się starzeje, czasem tylko dlatego, że poznajemy inny soft z całkiem innej branży który ułatwia nam życie. Ot moje zdanie ;p

WODZU   16 #39 15.07.2013 19:46

@MaXDemage
Zgadzam się z większością Twoich argumentów. Chodzi mi jednak o oprogramowanie, z którego się żyje, a nie którego używa się okazjonalnie. Czasem muszę zrealizować coś, do czego nie mam softu lub sprzętu. Wtedy zlecam to innej firmie. Na co dzień używam jednak softu, który spełnia moje oczekiwania i z którego drobnymi niedogodnościami jestem w stanie pogodzić się. Swoją drogą np. Corel dwukrotnie olał zgłaszany przeze mnie błąd i zaserwował go w najnowszej wersji pakietu. To co dzieje się od dłuższego czasu z oprogramowaniem, nie przekonuje mnie do kolejnych aktualizacji, ponieważ producenci na siłę dodają niepotrzebne rzeczy, bo jakoś trzeba umotywować wydanie kolejnej wersji. Rozwiązania chmurowe nie są diabłem wcielonym, tylko w wielu przypadkach nie mają sensu dla potencjalnego klienta i są na siłę wciskane, aby związać się z portfelem owego klienta. Sam używam np. kalendarza Google, który jest oprogramowaniem chmurowym, jednak nie zależy od niego to czy znajdę coś do jedzenia w lodówce i czy ktoś nie wygoni mnie z ta lodówką pod most. Jeśli Google zrezygnuje z jego dalszego wspierania, jestem w stanie się z tym pogodzić. Wystarczy jednak poczytać na tutejszym blogu ile osób musiało sobie radzić z problemem czytnika RSS, z którego Google się wycofało. Nie wyobrażam sobie aby pewnego dnia któryś moich ploterów przestał działać, bo nie opłaciłem haraczu lub producent odciął mnie od oprogramowania służącego do pracy na tych urządzeniach. Oprogramowanie w chmurze, to trochę jak mieszkanie u teściów :)

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #40 15.07.2013 20:03

@MaXDemage
A załóżmy, że potrzebujesz dwóch aplikacji, których nie masz - Illustratora i Indesigna i co teraz? Lipa - musisz kupić cały pakiet za ok. 250zł miesięcznie - dalej takie cudowne i opłacalne? Nie sądzę. Do tego potrzebujesz 2 aplikacji, a musisz zapłacić za 10...

alucosoftware   7 #41 15.07.2013 20:07

@Mk13
Nie, nie chodzi. Nie każdy producent oprogramowania uprawia tumiwisizm. Nie mów w imieniu wszystkich. Jeśli nie potrafisz zaakceptować, że ktoś może patrzeć na to zagadnienie inaczej - trudno. Twój problem.

alucosoftware   7 #42 15.07.2013 20:15

@MaXDemage
Tak? :]
No to może krótki cykl. "MaXDemage - 40 dni bez prądu" ;) Zimą zaproponowałbym tydzień bez ciepłej wody...

Over   9 #43 15.07.2013 20:41

No ok ale jakoś nie widzę takiej sytuacji że moj system będzie zainstalowany w "chmurze" a ja będę długo czekał na załadowanie się systemu bo powiedzmy mam wolnego neta ;)
Tak czy siak gdyby tak było to by jeszcze bardziej można było inwigilować społeczeństwo.
Nie wiem czy mniej więcej to miałeś na myśli ale ja tak to zrozumiałem :)
Juz lepsza licencja niż subskrypcja co roczna na dany produkt a problem i tak by nie zniknoł bo są na tym świecie bardzo sprytni ludzie i generalnie wszystko da sie ominąć, no prawie wszystko ;)

Autor edytował komentarz.
M@ster   16 #44 15.07.2013 21:08

@Over i inni:
Ale to że coś działa w chmurze nie oznacza że wszystko trzymacie poza swoim kompem/ściągacie w razie użycia. Taki steam, niby też cloudowa usługa ale pliki gier macie na dysku - ściągacie tylko przy pierwszym użyciu - i można to robić na wielu kompach więc dostępność z każdego miejsca jest zachowana. Widzę że wiele osób mylnie utożsamia "w chmurze" z "narzędziami on-line".

reactfast   2 #45 15.07.2013 23:29

Jeśli będą (w przyszłości!!!!) tylko usługi, to nauczę się programować i będę tworzyć programy dla swoich potrzeb!!!!!!!!!!!!!!!!

  #46 15.07.2013 23:38
ShFil   3 #47 16.07.2013 00:10

M@ster
Właśnie w tej dyskusji nie chodzi o sklepy elektroniczne.(W których, dalej jesteś właścicielem tylko nie masz wersji pudełkowej) Chodzi o usługi, albo subskrypcje programów, albo inaczej zakup pozwolenia na wykorzystywanie programów.

MaXDemage
Subskrypcja na określony czas, nie jest jedynym rozwiązaniem, gdy na krótki okres czasu potrzebujemy konkretnej aplikacji. Np. możliwe było stworzenie wypożyczalni, w której możesz stać się właścielem aplikacji na określony czas.

Wtrącę kilka słów o mojej opinii co do tematu. Nie lubię płacić za coś co nie będzie nigdy moje. Moim zdaniem to obłudny sposób związania się z klientem wymuszając korzystanie z chmury. Jak zrobił MS z Skydrive. Ogólnie idea dostępu do swoich danych na całym świecie jest fajna, ale tylko w przypadku gdy firmy(tworzące oprogramowani) by się zgodziły aby móc hostować na własnym serwerze/NASie(domowym).

M@ster   16 #48 16.07.2013 05:26

@ShFil
Ale ta granica jest bardzo płynna, a szczególnie przy steamie. Niby masz wersję elektroniczną ale ściśle rzecz biorąc jest to bezterminowa subskrypcja. Pliki masz u siebie ale możesz skorzystać z usługi z każdego komputera. Steam to taki mix wersji pudełkowej, elektronicznej i subskrypcji w jednym :)

A wspominam o tym w tym wpisie dlatego że Steama łączy z nim to że gdy ktoś go wyłączy to straci się dostęp do wszystkiego co się tak kupiło - no chyba że mamy backup zrobiony.

  #49 16.07.2013 09:54

Nie wierzę że autor naprawde mysli co napisał,
Poprostu troluje żeby wywołać dyskusję :p

GregKoval   8 #50 16.07.2013 11:40

@alucosoftware

>>"Nie masz kolegów lub znajomych, którzy zajmują się tworzeniem oprogramowania udostępnianego na "wolnej licencji"? Może przedstawiliby Tobie swoje stanowisko - z punktu widzenia tej drugiej, jakże istotnej strony."

Z mojego punktu widzenia akurat wolne oprogramowanie w chmurach doskonale się wpisało się w te webowe środowisko i pozbawione jest opisywanych przez ciebie wad. Uzytkownik sporej ilości programów ma własnoręczny dostęp do aktualizacji. Takiego Wordpressa można aktualizować niezależnie od dostawcy usługi (hosta). Ciekawostką jest tu nawet Diaspora, dzięki której możliwe jest testowanie nawet jej wersji deweloperskiej.

...

Z resztą wypowiedzi się w pewnym sensie zgodzę. Max zbyt uprościł tu sprawę tak aby pasowało wszystko do jego wniosków. Pojawią się tez wypowiedzi, że Steam to aplikacja webowa, jednak nie jest nią, bo aplikacja ta wymaga konkretnego sprzętu do odczytu swoich danych. W chmurze do takich celów wymagana jest tylko przeglądarka i można korzystać z zasobów chmury z jakiegokolwiek urządzenia w nią wyposażonego.

>>"Asekuracyjnie więc, coraz więcej firm sprzedaje usługi, ponieważ typowy komputerowiec nie jest w stanie sam sobie poradzić z zakupionym przez siebie oprogramowaniem."

Nie zgodzę się z tą teorią. Wiele firm hostujących serwery świetnie ułatwia instalację własnych aplikacji. Także budowa strony bez znajomości HTML dziś nie należy do trudnych. To czego brakuje na rynku to właśnie promocji, że takie działania są możliwe, a zamiast tego promuje się tylko rozwiązania "usługowe" jako jedyne właściwe. Oczywiście, że mój przykład będzie dla użytkownika bardziej kosztowny, choć w moim mniemaniu to niewielki koszt za lepsze bezpieczeństwo danych. Dziwi mnie jednak sugerowanie usług, np. Google jako rozwiązania dla firm, które mają zazwyczaj własne zasoby serwerowe, gdzie ich dane mogą być bezpiecznie trzymane we własnych usługach webowych. Ta kwestię Max raczy pomijać.

rwid7kidj   3 #51 16.07.2013 13:56

Jeśli chodzi o kwestię piracenia czegokolwiek - dam przykład Minecrafta. Mówią, że launchery inne niż oryginalny stworzony przez Mojang są nielegalne. Tymczasem launchery (WSZYSTKIE) pobierają tylko pliki gry z serwerów amazonu. Więc?
http://www.youtube.com/watch?v=SuPDcQF1XBE

True_Lukass   6 #52 21.07.2013 16:13

@MaXDemage
Cóż za ohydna wizja. Oby nigdy się nie spełniła. Rozbawił mnie Twój przykład z okazjonalnym stosowaniem InDesign. To paskudztwo raczej nie da się sensownie opanować w ciągu kilku dni (chyba, że "testowałeś" pirata, jak to ktoś ładnie określił wyżej). Prawda jest taka, że ten i inne programy od Adobe to narzędzia stosowane głównie przez ludzi, którzy korzystają z nich często i regularnie. W skali dwóch-trzech lat subskrypcja jest po prostu metodą wyciągnięcia większej kasy. Pomijam już wcześniej podane argumenty, że aktualizacje to lipa i nie wnoszą niczego istotnego. I absolutnie nie zgodzę się z podawaniem internetu jako medium pierwszej potrzeby, czy podstawowego - przynajmniej jeszcze nie teraz.