Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Za każdym razem jak uruchamiasz IE6, Bóg zabija kociaka!

Czy wspierać stare przeglądarki?

Polacy to mądry naród. Niektórzy mówią, że bardziej kombinatorski niż mądry, ale to już kwestia gustu a de gustibus non est disputandum. Wracając do sedna. Większość młodych, zainteresowanych komputerem potomków Mickiewicza swego czasu mniej lub bardziej próbowała nauczyć się HTML’a. Niektórzy pewnie nawet napisali jedną lub dwie strony. A jeszcze mniejsze grono, pewnie gdzie koło 10%, napisało tych stron więcej. Cześć z nich zamiast babrać się od początku do końca w tajemniczych i magicznych tagach próbuje sił z gotowymi rozwiązaniami. Prym popularności wiedzie oczywiście Wordpress i phpBB, a co ambitniejsi korzystają z Joomli.

Teraz pytanie do wszystkich osób w temacie – Co żeście zrobili z użyszkodnikami IE6?

- Odcięliście ich od strony? Powiedzieliście: wała! I wyświetliliście wielkie czerwone „Stop IE”?
- Wyświetliliście niemożliwą do ominięcia informacje aby użytkownik ściągnął FireFoxa lub inną słuszną przeglądarkę dokumentów hipertekstowych, a resztę strony jak leci?
- Może po prostu olaliście to i: „Niech się sami martwią czy moja strona się u nich dobrze wyświetla. Jest w końcu napisana według standardów. Pryh!”
- Ewentualnie stworzyliście osobny wygląd specjalnie dla Internet Explorera.
- Prawie bym zapomniał, są też tacy którzy piszą tak, że wygląda strona tak samo wszędzie wykorzystując ten sam kod. Hardcory, mówiąc językiem Joemonsterowym.

Chciałbym tutaj doprowadzić do dyskusji, w komentarzach, a być może nawet w kolejnych blogach. Jak powinno się postępować z przeważającą częścią ludzi korzystających z Internetu za pomocą starych przeglądarek?

Na samym początku podam kilka ciekawostek z którymi miałem styczność.

1. Pewna nawet znana lokalna firma wydała duuużo pieniędzy na nową stronę. Jako, że właściciel firmy był w miarę opykany i młody, zażyczył sobie ciekawe rozwiązania i rozszerzenia dla starej strony. Wszystko było cudownie. Szefowi się podobało. Ludziom w firmie też. Wszystko było cacy do momentu… statystyki po miesiącu okazały się straszne. Twórca nowej strony uspokoił wszystkich mówiąc, że po prostu zmiana designu wywołała chwilowe fluktuacje w ilości odwiedzin i odrzuceń. Uwierzyli. Wierzyli w pierwszym miesiącu. Wierzyli w drugim miesiącu i nawet trzecim. W czwartym już nie uwierzyli. Strona jednak wyglądała bardzo dobrze i wszystko działało.

Większość osób pewnie się już domyśla o co chodzi. No ale nie uprzedzając faktu… Znajomy, znajomego, który jest znajomym sekretarki w tej firmie, czy też jakoś tak – w każdym bądź razie siódma woda po kisielu – zapytał się mnie czy mógłbym zobaczyć tę stronę. Z nudów zerknąłem.

Ładna, a owszem. Joomla, dla mnie to minus, ale w końcu jest to światowy standard. Kod? Zagnieżdżone tabele (czasem nawet 7 poziomów). Da się znieść. Z czystej ciekawości po zobaczeniu kodu odpaliłem IE… i znalazłem winowajcę. W Explorer mniejszym niż 8 strona się rozjeżdżała do tego stopnia, że nic się nie dało z niej wyczytać.

Potem się dowiedziałem, że właściciel jest wielkim zwolennikiem darmowego oprogramowania więc od FF poczynając na OO.org kończąc, po prostu nie wpadł na pomysł , że coś takiego może druzgocąco niszczyć reputacje jego firmy. Ciekawostką osobną jest to, że ‘tfórca’ potem zainkasowała za poprawienie strony pod IE, ale tego już nie skomentuje.

2. Przy drugim przykładzie, miałem większy udział. Pracowałem w zespole tworzącym dosyć spory serwis. Podział był dosyć luźny, jednak w pewnym momencie zorientowałem się, że naszą czarną owcą okaże się Szósty Eksplorer, o którym każdy zapominał. Sporo przezroczystości i dziwnych ułożeń. Z różnych powodów byliśmy już po deadline, a IE6 krzaczyło się na wszystkie możliwe strony. O dziwo, bo niby staraliśmy się omijać różne niedopracowania tej przeglądarki i pisać tak aby na każdej wyglądało identycznie. Teraz musieliśmy podjąć ciekawą decyzję co z tym fantem zrobić. Ostatecznie spóźniliśmy się jeszcze bardziej ale wygląd na Microsoftowskim produkcie nie odbiegał od innych. Ku naszej radości kilka miesięcy później, oglądając statystyki, wyszło że postąpiliśmy słusznie. Strona (tak jak zresztą przypuszczaliśmy, po rozmowach z szefostwem) była głownie otwierana w IE6*. Jedyne co zrobiliśmy to umieściliśmy na dole strony (pod stopką) informację dla tych zbłąkanych duszyczek, coby sobie przeglądarkę zmienili.
*Aktualnie z tego co widzę, to się to zmienia na tej stronie dosyć mocno.

Podsumowując

Osobiście na chwilę obecną wyznaje zasadę: dokument hipertekstowy wszędzie ma wyglądać tak samo, chyba, że jest to niemożliwe. Wtedy ewentualnie ma wyglądać tyci gorzej, ale i tak działać. Zasada: Graceful degradation.

A wy? Jaką zasadę wyznajecie i jak uważacie, jaką powinno się wyznawać? 

Komentarze

0 nowych
eth0   4 #1 13.01.2010 13:21

Kto używa IE6 jest dla mnie ignorantem, skoro sam Ms zaleca aktualizację do nowszych wersji. Ze swoją sroną postąpiłem tak, że kazałem dostosować ją pod IE6 co sprawiło mnóstwo problemów, i niech mi ktoś tu jeszcze napisze, że IE6 ma racje bytu w internecie;] To jest tak zacofana przeglądarka, że brak mi słów. No ale cóż ja osobiście również nie pomijam żadnej przeglądarki, nawet szykuje wersje dla przeglądarek tekstowych (lynx i inne).

.slaw   4 #2 13.01.2010 13:32

Jak największa dostępność.
Niestety musimy wspierać upośledzonego IE6.
Zawsze można mu implementować dodatkowe funkcje przez przykład E. Meyera: behavior: url(csshover.htc);
Przy okazji polecam fajną książkę, którą możliwe, że czytałeś.
http://helion.pl/ksiazki/pswww2.htm
Pozdrawiam

  #3 13.01.2010 14:28

W zdecydowanej większości przypadków problemy można obejść samym CSS'em. Czasem dokładając linijkę tekstu lub dwie. Nie jestem zwolennikiem javascriptowych hacków, blokad przeglądarek czy informacji w stylu "strona najlepiej wygląda w...". Da się również uniknąć stosowania przezroczystych grafik PNG, a jeśli nie, to mówi się trudno - będzie trochę bardziej brzydko.

ulth   4 #4 13.01.2010 14:35

Żałuję, że nie mogę używać IE 6 na swoim komputerze.
W porównaniu do Google Chrome trzyma bardziej standardy a strony się nie rozjeżdżają jak w GC.Ponieważ programiści tworzą pod IE 6 ;-).

cptiv   2 #5 13.01.2010 14:54

Nie wiem po co wspierać coś co ani dobrze nie jest zrobione ani rewelacyjnie nie działa - mowa o IE 6, może na swoje czasy była dobra ale te czasy się skończyły. Taki przykład "czy po 8 latach (bo tyle liczy ta przeglądarka) do nowych spodni zakładasz, już kompletnie zniszczoną bluzkę"? Raczej nie, bo bluzka do niczego się nie nadaje i raczej nie zniszczysz spodni aby pasowały do niej. Tak samo jest tu, dlaczego nie uaktualnisz, bo się nie chce bo trudno nacisnąć "ok"? Prawda jest taka, że prędzej czy później będzie trzeba się dostosować, jak już sam twórca jest przeciwko jakiemukolwiek wsparciu dla IE 6 to nie wiem czemu tak tego bronisz.

  #6 13.01.2010 15:09

@ ulth - nie da się pisać pod IE 6.0 bo to IE 6.0 "pisze" pod siebie. To jest lotto.

Neutralny   3 #7 13.01.2010 15:23

Jestem przeciw starociom!
Ale cóż... "Zwykli śmiertelnicy" nie znają się na tym...

Kpc21   9 #8 13.01.2010 15:25

"Osobiście na chwilę obecną wyznaje zasadę: dokument hipertekstowy wszędzie ma wyglądać tak samo, chyba, że jest to niemożliwe. Wtedy ewentualnie ma wyglądać tyci gorzej, ale i tak działać. Zasada: Graceful degradation."
A nie wygląda? Jeśli ktoś używa nieaktualnej wersji przeglądarki, to normalne, że część stron może się źle wyświetlać. Jeszcze można byłoby to zrozumieć, gdyby aktualizacja IE kosztowała kupę forsy. Ale tak się składa, że jest ona darmowa.

A jeśli strona pod starym IE wyświetla się źle, wyświetlanie informacji o używaniu starej wersji przeglądarki jest jak najbardziej na miejscu. Użytkownik może nie wiedzieć, że używa IE6, a jest już IE8, do którego aktualizacja jest darmowa - Microsoft o to nie zadbał, tak więc poinformowanie o tym należy do webmasterów.

Meszuge   15 #9 13.01.2010 15:27

"Teraz pytanie do wszystkich osób w temacie – Co żeście zrobili z użyszkodnikami IE6?"

Nic. Komuna się skończyła. Żyjemy w wolnym kraju. Każdy może używać tu przeglądarki, jaką lubi, na jaką ma ochotę, jaka mu się podoba. Każdy ma prawo dokonywać wyborów, ale też i prawo ponosić konsekwencje swoich wyborów.

Teraz piszę już zdecydowanie mniej, raczej rozwijam serwisy niż projektuję czy piszę nowe. Ale tych kilka lat temu starałem się robić takie projekty i tak je kodować, żeby się to wszystko kupy trzymało w dowolnej przeglądarce.
Webmaster, który pisze stronę pod FF, a potem jęczy na różnych forach, że w IE (albo Operze czy Konquerorze) mu się rozjeżdża, to niedouczek po prostu.

MaRa   7 #10 13.01.2010 15:34

Ja po prostu umieściłem informację, że
"strona wyświetla się poprawnie we współczesnych przeglądarkach: Internet Explorer (7 lub nowszy), Opera, Mozilla, Firefox i Safari".
Na samej górze strony, tam gdzie od razu widać, nie ukryta gdzieś na dole. Klikniecie na nazwę danej przeglądarki powoduje przejście na jej stronę, od razu polskojęzyczną.
I po kłopocie. A jak ktoś chce sobie używać choćby IE4 z Windowsa 98, jego sprawa. Przynajmniej wie, czemu mu się rozłazi.

  #11 13.01.2010 15:39

Skoro ktoś ignoruje zalecenia firmy z której usług korzysta (lub po prostu piraci i boi się instalować mechanizmu do sprawdzania legalności wraz z aktualizacjami), może mieć pretensje tylko i wyłącznie do siebie.

Rynek przeglądarek jest DUŻY - każdy może wybrać coś dla siebie, a wszystkie produkty są darmowe... Jestem webmasterem i IE6 mówię stanowcze NIE: to zbyt ogromna strata czasu, aby kombinować i kombinować z kompatybilnością aż tak bardzo wsteczną.

MaRa   7 #12 13.01.2010 15:39

@Meszuge - a jak ktoś wejdzie w IE5.5 z Windowsa Millenium to mu się rozejdzie strona pisana dla IE6. Albo ktoś może używać Netscape4. Nie każdy komputer sprawnie działa pod Windowsem XP.

  #13 13.01.2010 16:11

IE6 ma w Polsce nieco ponad 7% udziału (dane z ranking.pl). Czy warto inwestować tyle sił aby wspierać ten produkt?

To zależy wg. mnie od grupy odbiorców, jeśli spodziewamy się 50% wejść z IE6 to odp. jest jasna. W ogólnym przypadku wydaje mi się iż powiadomienie o tym że ktoś używa produktu "out of date" wystarczy.

  #14 13.01.2010 17:29

@M@ster

"IE6 ma w Polsce nieco ponad 7% udziału (dane z ranking.pl)"

Mogę się założyć, że większa część z tych 7% to pewnie są firmy, gdzie przeprowadzenie update`u do nowszych wersji IE czy innych przeglądarek jest kłopotliwe i czasochłonne... niemniej, to tylko zależy od informatyków, którzy się tym wszystkim zajmują w tych firmach...

jzaam   7 #15 13.01.2010 17:56

Sam mam niewielką własną stronę, nie będę jej tu reklamował, i pisząc kod nawet przez myśl mi nie przeszło by pisać pod jakąś określoną przeglądarkę. Mam zainstalowane 3: oczywiście IE, Firefox i Opera; oczywiście aktualizowane na bieżąco. Pod każda z nich strona wyświetla mi się dobrze i nie ma żadnych problemów, to mi wystarcza w zupełności. A co do jeszcze wyświetlania stron do dobreprogramy.pl nie wyświetlają mi się dobrze w firefoxie, zaś opera i IE nie mają problemów.

tomilipin   3 #16 15.01.2010 21:25

Prowadzę kilka stron, sam napisałem do nich kod pod grafikę zrobioną przez przyjaciela. We wszystkich przypadkach testowałem strony obowiązkowo w FF i IE. Czasami w Operze.
Wydaje mi się, że słusznym jest założenie iż użytkownicy FF i podobnych 'słusznych' przeglądarek aktualizują je na bieżąco - wybrali je przecież nie bez powodu. Tylko IE był takim zagubionym wrzodem na ****
Potwierdzają to statystyki odwiedzin.
76% FF (ale zaledwie 21% to wersja 3.5.7),
14% Opera+Safari+Inne
i tylko 10% IE. Z tych 10 procent używających IE jedynie 8 osób ma wersję 6.0 - ale nawet dla tych 8 osób przygotowałem pasek informujący o tym, że strona wyświetla się nieprawidłowo w tej wersji programu. Nie można tych użytkowników lekceważyć, warto zainwestować trochę czasu i przygotować też coś dla nich.

  #17 16.01.2010 13:14

W momencie pisania tego postu pisze z FF - uaktualnianego regularnie. Musze dorzucić coś od siebie bo nie było to tutaj powiedziane a myślę że jednak warto to powiedzieć (chociaż mogę się mylić). Używam IE6 sporadycznie ale jednak. Zapewne zastawiacie się czemu??. Jak mi się zachce ściągnąć filmik z youtube bądź jakiegokolwiek innego serwisu (nawet chińskiego którego nazwy nie potrafię wymówić) wystarczy że wchodzę na tą stronę z tej przeglądarki i filmik mam dysku w odpowiednim systemowym katalogu. Jeżeli takie możliwości ma mi dawać nowsza wersja IE bez instalowania badziewia to chętnie to zrobię. Osobiście sprawy internetu związane z przeglądarkami omijam szerokim łukiem a koncentruje się na innej dziedzinie informatyki.

matrix012345   4 #18 20.01.2010 17:44

U nas w szkole są 2 pracownie po 10kompów. Na każdym XP SP2, IE6, FlashPlayer6, etc. Nic nigdy nie aktualizują. Raz znalazłem Firefoksa 3.5, ale pewnie to jakiś uczeń zainstalował, bo tylko na 1 kompie. Antywirusa widzę dopiero od niedawna, ale i tak za każdym razem po zalogowaniu wyświetla informacje o atakach z innych komputerów w pracowni (widać wirusy). Sieć się co trochę psuje, a profile użytkowników są trzymane na serwerze. Pracownie są 2, ale niew iem czy są w ogóle połączone - jeśli tak, to nikt z tego nie korzysta - pliki do drukowania przenosi się na PenDrive, a serwery są 2 - nie korzystają z tego że tam wszystko trzymają. Za każdym wyjściem z pracowni każą się wylogować, ale nie wiem po co, bo i tak każdy się loguje tak samo.

tomimaki   6 #19 31.01.2010 19:53

@wujcio
W innych przeglądarkach filmiki też są ściągane na dysk i nie trzeba ich wydobywać specjalnymi dodatkami, tylko że są ponazywane np f_000150 i bez rozszerzeń. Zwykle jednak wyróżniają się wielkością.

TejGo   3 #20 31.01.2010 20:37

też popełniłem parę stron - w sumie prostych i bez większych bajerów
ot, kilka linijek kodu
moją domową zrobiłem w standardach, sprawdzana jest co 3 miesiące (standardy lubią się zmieniać)
teraz od paru miesięcy pracuje nad dużym wielojęzycznym projektem - projektem który mi już spędza sen z powiek
i tutaj spotkałem się z tym problemem że każdy co tworzy strony myśli lokalnie, myśli tylko w kategoriach " jestem z Polski a tutaj się robi tak a tak, jest taka a taka przeglądarka"
nic tak nie uczy pokory przed innymi przeglądarkami
od czasu gdy mój przyjaciel/znajomy z kraju dalekowschodniego powiedział że na jego IBMie jest tylko IEx 5 i nie będzie innej musiałem zacząć starać się być uniwersalnym - czyli by strona się otwierała wszędzie w ten sam sposób i bez błędów zebrałem wszelkie znane mi przeglądarki i teraz to co zrobię jest sprawdzane czy działa
:)
a w wirtualu sobie grzecznie siedzi W95, Ubuntu, BSD i Red Hat :)
i sen mam spokojny :)

duszek.mestre   3 #21 31.01.2010 21:20

hmmm... Ostatnio tworząc strony także zapominałem o starych przeglądarkach i jakoś machinalnie sprawdzałem tylko na Operze... i tu mój zawód... dostałem zlecenie troszkę wartościowe i po miesiącu od oddania strony dochodzą do mnie wiadomości z problemami ze stroną... oczywiście IE 6 i IE 7... chciałem to załatwić tak, że tylko komunikat ale nie mogłem... i okazało się, że to wcale nie takie straszne... jedna linijka zmieniła wszystko na dobre... dosłownie jedna linijka w css'ie... także zachęcam do myślenia o starych użytkownikach mimo iż też nie jestem zwolennikiem staroci...

zelazowy   2 #22 01.02.2010 22:39

Ja nie znoszę, jak ktoś pisze, ze strona zoptymalizowana jest pod FF i Operę. Fakt, czasami nie jest łatwo pokonać rozbieżności w przeglądakach, ale do kroćset, napisanie, że strona dobrze wygląda tylko pod dwoma przeglądarkami to szczyt amatorki. Tak jak było wcześniej wspomniane: jeśli nie da się zrobić strony która wygląda tak samo, to zminimalizujmy różnice. A już niedopuszczalne jest, żeby strona rozjeżdżała się w sposób uniemożliwiający przeglądanie.
W ciągu prawie roku pracy jako webmaster zrobiłem 20-30 stron, nie liczyłem od jakiegoś czasu ;), i naprawdę można zrobić stronę dobrze. A niestety strona czasami składała się dobrze pod większoscią przeglądarek, ale np IE7 już sobie nie radził. Albo Chrome. Czasem Opera, której sam namiętnie używam, doprowadzała mnie do szewskiej pasji.
Jedyna rada - przejżeć stronę pod kazdą ważną przeglądarką, nie opuszczając IE6.

MacKoz   2 #23 03.02.2010 21:47

Ja postanowiłem po prostu do wszystkich swoich stron dopisać komentarz widoczny tylko w IE6 (oczywiście na czerwono ;) ) z linkiem do ie6.pl... nie mam zamiaru się martwić tym 7%... Miejmy nadzieje że za rok już nie będzie śladu po IE6...

  #24 01.07.2010 12:48

@MacKoz
Słusznie,nawet jak ktoś ma Win 98 może zainstalować K-Meleona,który mimo że oparty na starszej wersji Firefoxa jest bezpieczniejszy i zgodniejszy ze standardami od IE 6 całe lata.
Jeśli dobrze poszukamy to i znajdziemy wersję Opery pod ten system,która też bije IE6 pod względem zgodności,przecież IE6 nie przechodzi,żadnych ACIDów,nawe ACID 2

  #25 02.05.2011 21:11

Nie pomyliło się autorowi z:
"Za każdym razem, jak uruchamiasz Windows, Bill Gates zabija pingwina"?
Powyższe ma jakiś sens. Większość ludzi wierzących w boga wierzy, że on robi tylko dobre uczynki.

  #26 02.05.2011 21:24

No cóż. Mówi się, że pracownikowi nie wypada narzekać na klientelę. Dodanie baneru informującego, że IE jest zły, to naprawdę odważny krok.

  #27 06.05.2011 19:43

Re: "Ciekawostką osobną jest to, że ‘tfórca’ potem zainkasowała za poprawienie strony pod IE, ale tego już nie skomentuje."

Co w tym dziwnego? Wywiązał się ze swojego poprzedniego zadania, więc dlaczego teraz miałby pracować za darmo? I tak projekty informatyczne w Polsce są tragicznie niedofinansowane.
Jak się nie chce spisywać odpowiedniej umowy uwzględniającej chociażby zakres projektu i warunki akceptacji, to nie można później narzekać.
Zakres chroni zarówno wykonawcę jak i zleceniodawcę.
Mam nadzieję, że kojarzysz co to jest trójkąt zakresu projektu.
Zakres nie jest przedmiotem negocjacji w takim sensie, że nie można zwiększyć zakresu nie zmieniając innych składowych.
Zwiększając zakres od razu powinno pojawić się pytanie: zmniejszyć jakość czy zwiększyć koszty?
W tym przypadku w ogóle nie ma dyskusji. Projekt został zakończony. Przepisanie strony tak, żeby była dobrze wyświetlana pod IE to już zupełnie inny projekt.
Tak kto jest gdy nie ma się pojęcia o zasadach inżynierii programowania i tworzenia systemów informatycznych.