Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Intel PTPP - czy naprawdę jest potrzebne?

Intel już jakiś czas temu uruchomił program Performance Tuning Protection Plan, czyli umożliwienie ubezpieczenia procesora od uszkodzenia przez podkręcenie. Dodatkowa gwarancja jest dostępna tylko dla wybranych procesorów zakupionych w wersji BOX, wśród produktów kwalifikujących się do dodatkowego ubezpieczenia są wszystkie procesory Ivy Bridge oraz wybrane procesory Haswall z serii K oraz X, a także Pentium G3258. Okres ubezpieczenia trwa przez całą gwarancję, ale z wymiany procesora na nowy po „przedawkowaniu” można skorzystać tylko raz. Ubezpieczenie kosztuje od 10 do 35 dolarów zależnie od wybranej wersji procesora. Pomijając już fakt „jednorazowej wymiany” oraz faktu, że z wymiany można skorzystać dopiero po 30 dniach od zakupu, cała akcja wydaje się mocno naciągana. Nie jestem elektronikiem, ale mniej więcej wiem, z czego składa się procesor i jak działa.

Powyższy obraz prezentuje architekturę procesorów IvyBridge. Jak widać nie ma tu żadnej pamięci do rejestrowania overclockingu. Jak więc producent może wnioskować, że nasz procesor uległ awarii podczas overclokingu?

Pierwsze co przychodzi na myśl – przegrzanie. Jednak każdy procesor posiada czujnik termiczny, który wyłączy jednostkę, jeśli temperatura osiągnie krytyczny poziom. Jeśli już w jakiś sposób udałoby się jednak doprowadzić do uszkodzenia procesora przez przegrzanie, to wcale nie musiało by to być przez overclocking, tym bardziej przy temperaturze panującej w ostatnich dniach za oknem połączony z niedbalstwem 90% populacji w stosunku do sprzętu komputerowego.

Myśl druga – zbyt wysokie napięcie. Tutaj jednak nie mam żadnego pomysłu jak zbadać, że procesor został potraktowany zbyt wysokim napięciem. Na nóżkach procesora (czy też pinach połączeniowych znanych z nowych podstawek) nigdy nie spotkałem się z żadnymi charakterystycznymi zmianami powstałymi na skutek nawet przesadzenia z napięciem (no dobra, napięcie rzędu 8kV jednak może zrobić krzywdę). Być może jednak jeśli ma ktoś o pecha i przesadzi z napięciem (chociaż w 99% przypadków daje się zauważyć że wyższe napięcie nie da już wyższych zegarów i wtedy należało by przerwać dalszy overclocking) powoduje jakieś zmiany wewnątrz procesora – ale ciężko mi uwierzyć, że Intel ogląda każdy procesor wracających do nich w ramach gwarancji prześwietlając go jakimś mikroskopem elektronowym lub czymkolwiek innym co umożliwiałoby znaleźć różnice w uszkodzonej jednostce. Jeśli jednak tak jest to... co w tym procesorze takiego jest, po czym jednoznacznie można określić że krytyczne napięcie zostało przekroczone.

Myśl trzecia – po co Intel wypuszcza procesory z odblokowanym mnożnikiem, przeznaczone do Overclockingu, skoro trzeba je jeszcze dodatkowo ubezpieczać. Skoro są przeznaczone do overclockingu, to znaczy że RMA powinno obejmować również uszkodzenie powstałe na skutek przetaktowania.

Cała akcja wydaje mi się mocno naciągana. Nie znam nikogo, komu nie uznano gwarancji na procesor, nawet gdy ten zalewany był ciekłym azotem. Swoją drogą ciekaw jestem co mówi regulamin akcji o wykorzystaniu ekstremalnych sposobów chłodzenia procesora...
 

sprzęt inne

Komentarze

0 nowych
corrtez   12 #1 11.07.2014 16:45

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze :)

SebaZ   16 #2 11.07.2014 18:49

Money money money it's a reach mens world

marson1   13 #3 11.07.2014 19:09

wg mnie intel nie sprawdza czy procesor padł na skutek przegrzania czy napięcia czy może upadku. Klient odsyła na gwarancję, procesor przychodzi do intela a tam jedyne co robią to sprawdzają czy wstaje, jeśli nie user dostaje nowy... tyle... mnie zastanawia co innego. W newsie traktującym o tej akcji na DP napisane jest, że nowo wydany procesor nie jest objęty żadną gwarancją... Czy mam to rozumieć dosłownie, tzn. dostaję nowego procka, który nie ma żadnej gwarancji, nawet na uszkodzenia niezależne od użytkownika, czy też posiada on normalną gwarancję obejmującą jedynie wady fabryczne tak jak każdy inny sprzęt. Jeśli to pierwsze to ciekawi mnie co na to prawo UE np. czy w tym wypadku możnaby skorzystać z niezgodności towaru z umową itp.

underface   14 #4 11.07.2014 19:56

@marson1: z reguły jeśli sprzęt jest wymieniany na nowy w ramach gwarancji (tutaj prawdopodobnie istnieje odpowiedni zapis w k. gwarancyjnej) to termin zakończenia gwarancji nie ulega zmianie i biegnie od pierwotnego zakupu.

eimi REDAKCJA  17 #5 11.07.2014 20:32

Uradowałeś mnie myślą o 8 kV. Trzymałem kiedyś na pracowni fizycznej kabelki 1 kV i fajnie się to trzymało. 8 kV musi być jeszcze fajniejsze.