Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Faul Orange

Moim pierwszym telefonem komórkowym był Mitsubishi Trium Aria.

Aparat ten miał funkcjonalność, do której przyzwyczaiłem się, a później bez powodzenia szukałem latami w telefonach innych firm – aż do momentu, w którym postanowiłem przesiąść się na Blackberry. Funkcjonalność, o której mowa, to możliwość zaprogramowania urządzenia w taki sposób, żeby wyłączało się o określonej porze i wyznaczonej włączało. W moim przypadku jest to 23:00 – 6:00, bo w nocy to ja śpię, a przekonanie, że 24 godziny na dobę muszę być „pod telefonem” minęło mi kilkanaście lat temu. Dzięki temu oszczędzam też baterię.

Z dniem 1 października 2014 zafundowałem sobie abonament Orange oraz kolejnego, nowego Blackberry.

Opłaty za internet (transfer danych) wyglądają w moim przypadku tak:

Zasada jest chyba prosta. Do 100 MB – 5 złotych, powyżej 400 MB kolejne 5 złotych itd. Dowcip polega na tym, że żeby w ogóle uruchomić pierwszy pakiet i system opłat, trzeba z internetu zacząć korzystać. Jeśli tego nie zrobię, nie zapłacę nic, a przynajmniej nie powinienem. Okazało się jednak, że ja najwyraźniej nie jestem do tego potrzebny...

W październiku testowałem różne możliwości telefonu, więc czepiał się nie będę, ale już w listopadzie – tak. Wtedy też zauważyłem coś, co mi się nie podoba. Bardzo nie podoba. Zanim jednak wyjaśnię dokładnie, o co chodzi, muszę wyznać straszną i na pewno dla wielu kompletnie niepojętą prawdę: nie korzystam w telefonie z internetu, mam do tego celu inne urządzenia. Podobnie jest z fotografią, ale to już inna historia.

To teraz po kolei.

Jedna z usług, które zapewnia mi Orange to Pakietowe Przesyłanie Danych. Jak widać na załączonym obrazku, nie mogę z niej zrezygnować ani jej wyłączyć. Faul Orange. Podobnie jest z MMSami – nie mogę z nich zrezygnować.

Opłaty za internet zaczęły pojawiać się (pakiet stawał się aktywny) mimo, że z niego nie korzystałem w żaden sposób. Faul Orange. Przejrzałem wtedy dokładnie i uważnie wykaz połączeń i odkryłem tam zapis:

Korzystałem z internetu przez telefon o godzinie 00:53? Przecież wtedy śpię, a mój Blackberry wyłącza się automatycznie o 23:00!!! Faul Orange.

W grudniu pilnowałem się już bardzo, poza tym napisałem pierwszą, zdaje się, że uwzględnioną reklamację tego nocnego połączenia. Nie korzystałem z internetu, nie wysyłałem MMS-ów ani ich nie dostawałem. Mimo to na bilingu nadal pojawiają się połączenia z internetem. Choć nie w środku nocy, to jednak nadal albo w pierwszej, albo w pięćdziesiątej trzeciej minucie.

Nie ma już wątpliwości, że to automat Orange. Wysyła na mój telefon pakiet 50 albo 100 kB i w ten sposób uruchamia/aktywuje usługę, za którą to ja muszę później dodatkowo zapłacić. Faul Orange.

Złożyłem kolejną reklamację, a poza tym wyłączyłem w telefonie całkowicie usługi danych. Nie wiem, czy w Orange zdają sobie sprawę z takiej możliwości w aparatach Blackberry, a jak się o niej dowiedzą, czy nadal będę je klientom oferowali. Mało mnie to obchodzi. W każdym razie, jeśli na moim koncie (bilingu, wykazie połączeń) w Orange znowu pojawią się jakieś pakiety danych (internet) – zgłaszam sprawę do prokuratury.

Cd.

Ależ ja mam wyczucie! Nadał łączę się z internetem o dokładnie tych samych godzinach...

--------------------------------------------

Ciąg dalszy (11.12.2014):
Otrzymałem e-mail z informacją - "Odpowiadając na przekazane zgłoszenie wyjaśniam, że w dniu dzisiejszym wprowdaziłam blokady na Pana numerze telefonu na transmisję danych. Dzięki nim, połączenie z internetem nie będzie możliwe". Chyba to nie jest to, o czym pisałem w reklamacji, ale... Zobaczymy, co dalej.
 

internet bezpieczeństwo urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 09.12.2014 20:00

Przerabiałem już ten temat. Paradoks polega na tym, że nie istnieje możliwość wyłączenia całkowitego danych, tak samo jak SMSów premium :) Nie mogłem w to uwierzyć, dopóki mnie Pani z T-mobile nie uświadomiła, że wyłączenie danych można wykonać wyłącznie na pisemny wniosek do operatora. Wyłączenie całkowite. Połowiczne z poziomu konta nic nie daje. Dlaczego? Ponieważ każda próba komunikacji urządzenia z internetem powoduje, że połączenie jest wymuszane. Ot cała filozofia. Jedyny sposób, to skutecznie wyłączyć dane mobilne na komórce. Wyłączanie z poziomu konta nic nie da. To samo dotyczy SMSów Premium. Ileż już razy przerabiałem to. Wyłączyłem rodzicom SMSy premium, a oni wysłali jakiegoś badziewnego SMSa i 6 zł co 3 dni :). Dzwonie więc i dowiaduję się, że wyłączyć można, ale to działa jedynie jak ktoś nie chce otrzymywać subskrybowanych SMSów. Jeżeli jednak ktoś wyśle po wyłączeniu w panelu, usługa ponownie działa :) Tłumaczenie na infolinii jest takie, że nie możemy klientom zabraniać korzystania z SMSów premium.

Paradoks, wyłączasz coś, ale w rzeczywistości nie wyłączasz :) Stąd naciągacze mają żniwa cały rok. Bo nawet jak wnuczek babci wyłączy SMSy premium, to babcia i tak jak wyśle to zabuli.

Autor edytował komentarz.
Meszuge   15 #2 09.12.2014 20:06

"Jedyny sposób, to skutecznie wyłączyć dane mobilne na komórce" - właśnie to zrobiłem i jeśli teraz na bilingu coś wyjdzie to... Wrrr!

A hece z SMSami Premium też już przerabiałem - mam je wyłączone, ale kiedyś wysłałem SMS do radia, do audycji, nawet nie chodziło o żaden konkurs, ale w ten sposób, esemesami właśnie, komunikował się prowadzący ze słuchaczami - po czasie dowiedziałem się, że był to SMS wyjątkowo kosztowny.

Autor edytował komentarz.
wojtex   9 #3 09.12.2014 20:13

Śmiech na sali i tyle. Od lat mam Orange, ale na kartę, a to zupełnie inna bajka.

A co do niekorzystania z Internetu w telefonie: 100% zgody. Sam zdałem sobie sprawę z tego jakiś rok temu. Teraz korzystam tylko wtedy kiedy na prawdę muszę.

Jeszcze jest kwestia typu "dla twojego bezpieczeństwa rozmowa jest nagrywana", czy coś w tym stylu. Prawdy w tym zdaniu nie ma nawet grama, bo jeśli sam nie nagram rozmowy, to nigdy dostępu do niej nie uzyskam od Orange czy innych telekomów. A wprowadzanie klientów w błąd jest dość częste. Szczególnie w przypadku starszych osób. Jasne, że trzeba czytać to co się podpisuje, no ale...

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #4 09.12.2014 20:18

@Meszuge
Czyta się dobrze, tylko brak danych źródłowych przeszkadza, bo nie podałeś typu bądź nazwy umowy, ani linku(ów) do regulaminu(ów) - najlepszy byłby skan z wyciętymi personaliami, numerami telefonu i umowy. W takiej sytuacji można tylko przyłączać się do narzekania na Orange albo bronić - co kto lubi.

"...zgłaszam sprawę do prokuratury. " Mam jutro zdeponować u notariusza uzasadnienie odmowy wszczęcia postępowania, jakie dostaniesz?

Coś za coś, jeśli wykryjesz, że "jeżynka" jednak się nie wyłącza i po cichu kabluje, będziesz znany na całym świecie!

adamas-ct   2 #5 09.12.2014 20:22

Proponuję zmienić ustawienia APN dla połączeń zarówno MMS jak i internet. W telefonach z Androidem to jedyny sposób na "odcięcie" telefonu od netu.

Meszuge   15 #6 09.12.2014 20:23

@wojtex: Jeśli nawet sam nagrasz rozmowę, to nie będzie ona dowodem dla nikogo, w żadnej sprawie. Nagrywanie jest tylko i wyłącznie w interesie Orange.

Meszuge   15 #7 09.12.2014 20:25

@kilgour: "Coś za coś, jeśli wykryjesz, że "jeżynka" jednak się nie wyłącza i po cichu kabluje, będziesz znany na całym świecie!"

Może być i tak. :-) Tylko nie wiem, czy ten rodzaj reklamy (preparujemy dostarczane klientom telefony tak, żeby im generowały koszty) jest faktycznie na rękę Orange.

spree1   3 #8 09.12.2014 20:40

@adamas-ct po co zmieniać ustawienia? W androidzie wystarczy wyłączyć transfer danych w sieci i wi-fi w ustawieniach. Wówczas nawet gdy otrzymam MMS od operatora, nie mogę go otworzyć dopóki nie uaktywnię jednej z metody połączeń.

adamas-ct   2 #9 09.12.2014 21:29

@spree1: MMS może i nie, ale pakiety kontrolne i tak się przesyłają. W nowych andkach nie da się całkowicie wyłączyć transmisji danych. Jedyny 100% pewny sposób, to zmienić wpisy w ustawieniach APN na błędne.

jarodebombel   7 #10 09.12.2014 21:32

i dlatego zrezygnowałem z usłu orange. zresztą, to nie pierwsza ich zagrywka w tym stylu...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #11 09.12.2014 21:46

Problem polega na tym, że to nie tylko Orange stosuje takie numery. Kilka lat temu przerabiałem podobne przeboje w T-Mobile.

Meszuge   15 #12 09.12.2014 22:44

@adamas-ct: Blackberry ma własny OS, nie jest to na szczęście/niestety Android.

Meszuge   15 #13 09.12.2014 22:45

@jarodebombel: Blackberry ma własny OS, nie jest to na szczęście/niestety Android.

Meszuge   15 #14 09.12.2014 22:48

@Shaki81: Właśnie w tym rzecz - gdyby tylko i wyłącznie Orange, to prosta sprawa, przenoszę się gdzieś indziej. Ale niestety, nie tylko... :-( A gdybym nawet przeniósł się, to zyskam tyle tylko, że od początku będę musiał rozgryzać brudne sztuczki innego operatora. W Orange nie mam przynajmniej problemów z zasięgiem, o jakich meldują znajomi z T-mobile, czy Plusa.

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #15 10.12.2014 02:33

@Meszuge
Po prostu nie dowierzam softowym wyłącznikom (a raczej timerom), "hebel" to zupełnie inna bajka. Mitsubishi czasem robi bardzo dziwne rzeczy i mogli wsadzić jakiś RTC, zaś w "jeżynce" bardziej prawdopodobny jest kawałek kodu. Druga strona medalu to w miarę łatwe sprawdzenie czy rzeczywiście się wyłącza, przecież do wyłączonego nic się nie da wysłać. Może zostaw go na tydzień bez baterii, dowiesz się czy nadal będziesz mieć połączenie z "pomarańczowymi", albo zrób czujnik, który zapamięta aktywność nadajnika. Pamiętasz może, czy budzący się Mitsubishi logował się do sieci? Jeśli telefon wyrwany ze słodkiej drzemki nie przechodzi przez logowanie, to "śpi na jedno oko" - coś tam wygaszone i wyciszone, odrzucanie rozmów i SMS-ów, ale ze stacją bazową gada. Twoje szanse na światową sławę rosną wykładniczo!

"muszę wyznać straszną i na pewno dla wielu kompletnie niepojętą prawdę: nie korzystam w telefonie z internetu, mam do tego celu inne urządzenia" witaj w klubie!

Z Ideą nie miałem problemu, dopiero po przefarbowaniu się zaczęły. Karta pre-paid, na koncie półtory stówy, w perspektywie długie rozmowy, kupiłem doładowanie za 150 ... po wbiciu kodu karta zdechła. "Saloon" nie wiedział co z tym fantem zrobić, "centrala" najpierw przerzucała mnie od jednego "eksperta" do drugiego, aż po pół godzinie trafiłem do "kompetentnej" osoby. Słodka idiotka zaproponowała najprostsze rozwiązanie problemu zdradzając intonacją niewiarę, że ktoś (czyli ja) może być aż tak głupi, że bez dzwonienia po BOK-ach sobie nie poradzi: "przecież może pan kupić starter za 5 zł, to nie jest drogo". Fakt,, starter kupiłem, ale innej sieci :-)

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #16 10.12.2014 02:43

@Meszuge: Wiesz co, to wygląda jednak na to, że jakaś apka zwyczajnie się łączyła z netem. Aplikacje nieraz wymuszają taką komunikację. Trzeba definitywnie wyłączyć dane i tyle. Ale reklamację warto złożyć tak czy siak. Choć coś czuję, że to jednak nie operator tutaj zawinił. No ale....

Meszuge   15 #17 10.12.2014 07:52

@kilgour: "Pamiętasz może, czy budzący się Mitsubishi logował się do sieci? "

Mitsubishi - nie, ale budzący się rano Blackberry - tak. Oczywiście Mitsubishi to jeszcze czasy Idei. :-)

Meszuge   15 #18 10.12.2014 07:53

@DjLeo: To nie jest wykluczone - stąd też ostatni eksperyment i ostatnia reklamacja.

Meszuge   15 #19 10.12.2014 08:18

Swoją drogą to dziwne... Obrazek Mitsubishi, mój obrazek, miał ze 150 pikseli szerokości. Czemu tu jest takie wielki?
Jak to jest, że tego wpisu nie ma jako najczęściej komentowanego, popularnego, ani pozostałego? Są na DP jeszcze jakieś inne kategorie blogowych wpisów?

Darthnorbe   13 #20 10.12.2014 13:46

@DjLeo: Wiesz niby możliwe, ale jak to jest że apka pobiera dokładnie 50kb lub 100kb o określonej minucie. Coś bardzo dokłada ta apka.

Operatorzy od zawsze w Polsce grali nieczysto.
Najlepiej jest nie brać niczego na abonament, bo jak oni sobie tak zechcą to właśnie jak @Meszuge będziesz płacił i nic nie możesz zrobić.

Jak mi tak zrobi play na karcie to po prostu przejdę do innego operatora.
Nie mówiąc już że oferty na kartę są lepsze niż abonament.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #21 10.12.2014 13:50

@Meszuge: Obrazek i rozciąganie to znany problem. Było to zgłaszane. Trzeba czekać na rozwiązanie. A co do tych 3 kategorii to do żadnej się nie łapie ten wpis, jeszcze. Nic więc dziwnego, że go nie ma tam. Najczęściej komentowane to minimum 58 komentarzy na chwile obecną. Popularne to duża liczka wyświetleń, twój wpis zapewne nie ma tyle by tam się pojawić. Pozostałe :), tam też nie może go być, jak jest na głównej bloga.

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #22 10.12.2014 13:52

@Darthnorbe: To jest minimalny transfer. Naliczany co np. 50kb. Takie jakby zaokrąglenie. To raczej normalne zjawisko :)

Meszuge   15 #23 10.12.2014 13:58

@DjLeo: To gdzie go szukać? Bo już dostaję prywatne zapytania w tej kwestii...

Darthnorbe   13 #24 10.12.2014 14:06

@DjLeo: Normalne było połączenie gdy telefon był wyłączony :)?
Nie ma ich tak co bronić bo wiadomo że zrobią wszystko za kasę.

oprych   12 #25 10.12.2014 14:29

Wybacz, ale jak dla mnie absolutnie Twoja wina, nie wliczając tej pierwszej sytuacji z wyłączonym telefonem :)
Jeśli dobrze zrozumiałem w telefonie wyłączyłeś transmisję danych dopiero po drugiej reklamacji? Przecież taki telefon sam pewnie wywołuje połączenie:
aktualizacja, lokalizacja itp.

Autor edytował komentarz.
Meszuge   15 #26 10.12.2014 15:07

@oprych: Kiedyś nauczyłem się, że o winie to orzeka sąd, ja mogę mówić o odpowiedzialności albo o konsekwencjach.

Nie, jeśli w rzeczpospolitej feudalno-mafijnej trzeba wiecznie sprawdzać i kontrolować, czy nie jest się oszukiwanym, to to nie jest wina obywatela.

Tym niemniej zdaję sobie sprawę, że komuna tak Polaków wytresowała, żeby wszystko brali na siebie i sami siebie obwiniali. Na przykład za to, że dali się oszukać.

oprych   12 #27 10.12.2014 16:25

Ale dlaczego zaraz wyskakujesz z polityką?

W pierwszym przypadku Orange popełniło błąd, zdarza się najlepszym, a co dopiero im :) Zgłosiłeś, bez problemu uznali :) Gdybyś od razu w telefonie wyłączył transmisję danych i dalej by Ci pobierało, to wtedy faktycznie możesz mieć pretensję do operatora/producenta sprzętu/systemu.

Ja za nim kogoś o coś oskarżę, to sprawdzę, czy to nie ja popełniłem błąd, i to nie dlatego, że "komuna tak Polaków wytresowała". Po prostu sam popełniam błędy i staram się postępować tak, aby nie wstydzić się swoich czynów czy słów.

Ale faktycznie prościej od razu stwierdzić, iż inni są blee i to wszystko wina "rzeczpospolitej feudalno-mafijnej".

Autor edytował komentarz.
Meszuge   15 #28 10.12.2014 17:14

@oprych: Tu nie chodzi o politykę - na tej to ja się nie znam, chodzi o specyficzną patologię społeczną, o zjawisko z pogranicza socjologii i psychologii, czyli o rozumowanie: jeśli cię oszukali, to sprawdź, czy to nie twoja wina, jeśli cię okradli, sprawdź, czy to nie twoja wina, jeśli cię zgwałcili, sprawdź, czy to nie twoja wina. Wina - jeśli przy tym terminie się upierać - jest ZAWSZE po stronie oszusta, złodzieja, gwałciciela, a nie ofiary. Tę świadomość właśnie poprzedni system nam wypaczył.

oprych   12 #29 10.12.2014 17:29

@Meszuge: Po Twojej wypowiedzi, to raczej śmiem twierdzić, iż jest raczej odwrotnie ;)
Pierwsza rzecz, najpierw musisz być PEWNY, że zostałeś oszukany, jeśli tak, to nie ma o czym gadać. Ja nie twierdzę, że Twoja wina, że zostałeś oszukany, ja twierdzę, że najpierw powinieneś stwierdzić CZY zostałeś oszukany. Jest tu wyraźna różnica.

Bo jeśli, telefon faktycznie fizycznie nie łączy się z operatorem, to masz prawo podejrzewać, że coś jest nie tak. Ale Ty nie wykluczyłeś najpierw telefonu, a od razu wyskakujesz, że zostałeś oszukany. Jestem raczej laikiem w kwestiach technicznych, ale w podobnej sytuacji, pierwsze co bym zrobił to wyłączył transmisję danych, a nie od razu twierdził, że to błąd operatora. Zresztą jeśli mam numer, którego używam tylko do smsów/rozmów i korzystam z niego na smartphonach, to pierwsza rzecz jaką robię, to wyłączam transmisję danych.

Meszuge   15 #30 10.12.2014 18:30

@oprych: Jeśli aparat dostarczany przez operatora został tak spreparowany, żeby łączył się z operatorem, to...

gowain   18 #31 10.12.2014 18:48

@Meszuge: Wniosek z tego taki, że trzeba było zostać przy starej słuchawce... a tak serio, to podzielam zdanie oprycha - A nie zdziwiłbym się jakby w instrukcji telefonu było napisane, że okresowo może się łączyć z siecią operatora... no ale łatwiej krzyczeć, że oszukali, że to wina operatora, a do tego wplatać jakieś dziwne sformułowania, że poprzedni system wytresował nas, żebyśmy się sami obwiniali - polecam mówić za siebie. Mi wystarczy używanie mózgu, żeby nie da się "oszukać"...

Meszuge   15 #32 10.12.2014 19:11

@gowain: W instrukcji nic takiego nie ma. Uwielbiam czytać instrukcje. :-)

jawnuta   7 #33 10.12.2014 19:40

@gowain: "no ale łatwiej krzyczeć, że oszukali" typowo pisowskie

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #34 10.12.2014 20:33

Panowie trochę empatii, wpis był może pisany z dużą dawką emocji. Fakty wychodzą po czasie. Myślę, że kolega Meszuge czegoś się nauczy z tej sytuacji. Więc nie ma co się tak podniecać, wina, nie wina. Dajcie spokój. Ja trochę Meszuge rozumie, po tych wszystkich przejściach co ja miałem z operatorami, sam bym od razu uznał, że błąd leży po ich stronie. Ale trzeba to zweryfikować, potem osądzać.

kilgour   8 #35 10.12.2014 20:42

@Meszuge
Nie załamuj się niektórymi wpisami! Jeśli klient chce umowę na "do gadania i SMS-ów" to ma dostać dokładnie to, i nawet darmo nic więcej. Cała reszta jest oszustwem (w normalnym języku), a dla zwolenników "normalnego języka inaczej" polecam lekturę Art. 286 i Art. 287 KK. Tak dla "przyjemności", bo w "państwie prawa" wydają się być martwe.
Pozdrawiam

oprych   12 #36 10.12.2014 21:10

@kilgour: równie dobrze autorowi wpisu można byłoby polecić lekturę art. 212 kk :) To nie wina operatora, że w klient wziął smartphona, a klient bez dowodów go oskarża o oszustwo ;)

Meszuge   15 #37 10.12.2014 21:41

@kilgour: Ależ skądże! :-) Trzy razy w życiu korzystałem z normy prawnej dotyczącej oszustwa, czyli nakłonienia do niekorzystnego rozporządzenia własnymi dobrami, z czego dwa razy wygrałem. Oszustwa komputerowego nie próbowałem testować w praktyce.

Meszuge   15 #38 10.12.2014 21:44

@oprych: Gdzieś tu widzisz oskarżenia o oszustwo? Może warto czytać ze zrozumieniem, bo można narazić się na zarzut... pomówienia.

Swoją drogą to niesamowite, jak wielu użytkowników DP uważa się za biegłych w prawie. Podobnie jest z: gospodarką narodową, wielkim biznesem, systemem opieki zdrowotnej, trenowaniem kadry narodowej... :-)

Autor edytował komentarz.
kilgour   8 #39 10.12.2014 21:50

@Meszuge
Do trzech razy sztuka, czyli niechcący przyznałeś się do wyczerpania limitu użycia "286" i teraz wiem, dlaczego to jest martwe :-)

Meszuge   15 #40 10.12.2014 21:57

@kilgour: :-)

Od wielu lat kupuję (także sprzedaję) na Allegro - nauczyłem się nie bawić w naiwne komentarze tylko od razu zgłaszać sprawę właściwemu terytorialnie prokuratorowi. To jest organ powołany do stwierdzenia, czy rzeczywiście naruszono prawo i ewentualnie jakie.

kilgour   8 #41 10.12.2014 22:00

@oprych
I co z tego, że "klient wziął smartphona"? "... za pomocą wprowadzenia jej w błąd" nie uwzględnia wyjątków "smartphona", wziął, bo mu się kolorek spodobał i tyle. "Pakietowe Przesyłanie Danych" to usługa płatna i nie może się włączać, bo ktoś nie zablokował w telefonie, to klient ma wyłączne prawo do jej uaktywnienia, nikt inny.

kilgour   8 #42 10.12.2014 22:02

@Meszuge
A skąd Ty takiego "staromodnego" prokuratora wytrzasnąłeś? :-)

Meszuge   15 #43 10.12.2014 22:07

Informuję wszystkich zainteresowanych, że proceder trwa nadal - dodałem kolejne zdjęcie, na dole artykułu.

kilgour   8 #44 10.12.2014 22:12

@Meszuge
Jak dobrze pójdzie, to dzięki operatorowi pobijesz rekord komentarzy w blogach DP - trzeba już myśleć o pomysłach na odznakę, może "nadgryziona pomarańcza"? :-)

Meszuge   15 #45 10.12.2014 22:15

@kilgour: Dobre! :-)

Jeszcze wyjdzie na to, że dzięki Orange dostanę od DP koszulkę. :-)

Meszuge   15 #46 10.12.2014 22:16

@kilgour: Oj tam, oj tam... Mieszka w sąsiedniej bramie...

oprych   12 #47 10.12.2014 22:19

@Meszuge: tak się składa, że biegły w tym temacie z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu jestem :)

Co do oskarżenia, sugerujesz zarówno we wpisie, jak i komentarzach, że Orange umyślnie fałszuje bilingi, albo zmusza telefon do łączenia z netem, a takie działanie z ich strony to zwykłe oszustwo i przestępstwo :) To Ty zamiast najpierw wykluczyć telefon, zarzucasz operatorowi, że to jego wina.

np. "(...) Nie ma już wątpliwości, że to automat Orange. Wysyła na mój telefon pakiet 50 albo 100 kB i w ten sposób uruchamia/aktywuje usługę, za którą to ja muszę później dodatkowo zapłacić.(...)", " Jeśli aparat dostarczany przez operatora został tak spreparowany, żeby łączył się z operatorem, to..."

Aha i prokurator nie jest "To jest organ powołany do stwierdzenia, czy rzeczywiście naruszono prawo i ewentualnie jakie", o tym decyduje sąd :)

@kilgour skoro klient bierze taki telefon, to powinien zapoznać się z jego właściwościami. Auto tez kupujesz bez rozeznania w temacie albo bez osoby która zna się na tym?
W chwili podpisywania regulamin był jasny, jeśli nie chcesz jakiejś usługi, która jest w zasadzie domyślna (świadczenie transmisji danych jest elementem umowy), zażądaj tego na piśmie. Operator nie chce Ci takiej umowy dać, szukaj dalej.
W chwili obecnej transmisja danych jest niejako standardem w umowach, podają nawet koszt transmisji. Nie podoba CI się, to szukaj abonamentu bez tego, a nie od razu krzycz jaki to świat zły. Nie ma jednego operatora, masz kilku, szukaj, próbuj, nikt nie zmusza Cie do podpisania umowy z tym operatorem. Nikt nie ukrywa, że w abonamencie jest transmisja danych

Autor edytował komentarz.
gowain   18 #48 10.12.2014 22:28

@Meszuge: Sprawdź sobie czy nie ma czasami włączonej na telefonie usługi "Znajdź telefon" czy coś podobnego. Smartfony często mają taką funkcję i po prostu łączą się z serwerami producenta, żeby zapisać lokalizację w przypadku zgubienia albo kradzieży. Powtarzalność połączeń na bilingu może świadczyć o tym, że to jakaś automatyczna usługa.

Meszuge   15 #49 10.12.2014 23:11

@gowain: Nie jest. Sprawdziłem.

Meszuge   15 #50 10.12.2014 23:15

@oprych: "...skoro klient bierze taki telefon, to powinien zapoznać się z jego właściwościami...".

Żaden telefon produkcji kanadyjskiej firmy Blackberry nie ma wmontowanego ustrojstwa, którego zadaniem jest nawiązywanie regularnych połączeń z Orange w Polsce.

Domyślam się Oprychu, że jesteś jednym z tych, którzy ofiarę gwałtu oskarżaliby o to, że włóczyła się wieczorem po parku, że miała za duży dekolt, więc w sumie to jej wina. Ofiara kradzieży też jest winna, bo miała rozpiętą torebkę, co?

Autor edytował komentarz.
duffee   11 #51 11.12.2014 00:02

@DjLeo: ja na swoim koncie abonamenckim w tmobile moge wylaczyc sms premium wiec nie wiem co jest grane ,

btw orange to zlo jakich malo

gowain   18 #52 11.12.2014 00:36

@Meszuge: "Żaden telefon produkcji kanadyjskiej firmy Blackberry nie ma wmontowanego ustrojstwa, którego zadaniem jest nawiązywanie regularnych połączeń z Orange w Polsce. " - Włóż kartę z TMobile lub Playa... telefon pewnie będzie się zachowywał tak samo...

kilgour   8 #53 11.12.2014 01:37

@oprych
Masz aparat słuchowy podkręcony na maksa? Ja nie krzyczę, ja mówię SZEPTEM!
Przy okazji:
"tak się składa, że biegły w tym temacie z racji wykształcenia i wykonywanego zawodu jestem"
Sam się ogłosiłeś autorytetem? Wykształcenie nie oznacza wiedzy, "za to" piszesz językiem bardzo podobnym do polskiego. Wyobraź sobie, że auto można kupić bez pomocy kancelarii adwokackiej i bez zatrudniania ekspertów do analizy regulaminów.

oprych   12 #54 11.12.2014 07:44

@kilgour: Widzisz na pewno wiem troszkę więcej, niż "ekspert", który przeczytał dwa artykuły z kc czy kk i jest nagle znawcą całego prawa ;) Do zakupu auta nie tyle potrzebny jest prawnik, a raczej dobry mechanik, bo wtedy kupując używane auto wiesz na czym stoisz. Ale oczywiście w Polsce wszyscy znają się na wszystkim. I wydają z góry wyroki. Taka nasza narodowa przypadłość :P

@Meszuge oczywiście najlepiej jak się nie ma dobrych argumentów, to odwołać się do demagogii. Ale raz zniżę się do takiego poziomu.
Niezłe porównanie, swoją niewiedzę lub ewentualny błąd / próbę oszustwa przez Orange porównujesz do gwałtu - brawo.

Więc skoro tak, to Twoja sytuacja bardziej wygląda w ten sposób: Kobieta zgwałcona w nocy w parku, skarży miasto, że nikt nie uprzedził jej, że idąc sama w nocy w parku w mini może zostać zgwałcona. Zresztą jakim prawem w nocy park jest czynny w nocy?

I ostatni raz.
1. Ja nie bronie tu operatora i nie stwierdzam, że na pewno nie ma tu jego winy. Ja twierdzę, że zanim się kogoś oskarży należy wykluczyć najbardziej oczywiste rzeczy.
2. Obecnie transmisja danych jest ewidentnie jednym z istotnych składników umowy (Essentialia negotii) Przejrzałem pierwsze trzy regulaminy usług na stronie Orange, w każdej z nich wymieniona jest transmisja danych, więc kilgour nie wciskaj kitu, że Orange źle robi włączając transmisję danych. Nie chcesz wcale takiej usługi szukaj operatora, który oferuje abonament bez tego, a nie podpisujesz w ciemno, a potem narzekasz.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #55 11.12.2014 09:17

@duffee: no i....? Ja tez mam. To nic nie daje, zadzwoń do operatora i zapytaj jak mi nie wierzysz :)

Meszuge   15 #56 11.12.2014 10:33

@oprych: „Ja nie bronie tu operatora i nie stwierdzam, że na pewno nie ma tu jego winy. Ja twierdzę, że zanim się kogoś oskarży należy wykluczyć najbardziej oczywiste rzeczy.”

Jeśli telefon, wyłączony o 23:00, wysyła albo odbiera pakiety o 00:53, to to jest – według mnie – rzecz oczywista.

To akurat wiem, że nie bronisz operatora, jak Cię znam, jest Ci to zupełnie obojętne. W setkach komentarzy prezentujesz w zasadzie tylko przekorę – jak ktoś białe, to Ty czarne albo na odwrót.

kilgour   8 #57 11.12.2014 12:04

@oprych #54
"2. Obecnie transmisja danych jest ewidentnie jednym z istotnych składników umowy (Essentialia negotii) Przejrzałem pierwsze trzy regulaminy usług na stronie Orange, w każdej z nich wymieniona jest transmisja danych, więc kilgour nie wciskaj kitu, że Orange źle robi włączając transmisję danych."

Ciekawe, bowiem "na pewno wiem troszkę więcej, niż "ekspert", który przeczytał dwa artykuły z kc czy kk i jest nagle znawcą całego prawa", a mylisz nawet osoby, którym odpowiadasz.

Hm... jeszcze ciekawiej wygląda Twój przykład z kupowaniem auta, zaraz zapytam Meszuge :-)

kilgour   8 #58 11.12.2014 12:07

@Meszuge
Pytanie związane z przykładem @oprych #54. Podpisałeś w salonie "używaną umowę ze szrotu", czy coś w tym rodzaju?

Meszuge   15 #59 11.12.2014 12:07

@kilgour: Nie. Chyba, że w stanie pomroczności jasnej. :-)

  #60 11.12.2014 20:12

@Meszuge: "Jeśli telefon, wyłączony o 23:00, wysyła albo odbiera pakiety o 00:53, to to jest – według mnie – rzecz oczywista. "

Warto zwrócić uwagę na to, że Blackberry nie wyłącza się o ustalonej godzinie tylko usypia. Sprawdź sobie chwilę po automatycznym "wyłączeniu", a przekonasz się, że naciśnięcie byle jakiego klawisza postawi telefon w 2 sekundy na nogi, a nie rozpocznie długiego procesu uruchamiania (na moim BB9900 15sec+).

Meszuge   15 #61 11.12.2014 23:09

Historii ciąg dalszy - na dole artykułu.

Meszuge   15 #62 12.12.2014 08:03

@dżonson (niezalogowany): Tak, wiem. Jednak - zgodnie z instrukcją - w tym stanie następuje przerwanie połączeń z siecią, taką czy inną. Rano, po włączeniu, telefon znowu szuka sieci 3G oraz WiFi.

Orange Ekspert   3 #63 17.12.2014 10:12

@Meszuge: Witam, jeśli sytuacja, o której piszesz nie została wyjaśniona to napisz do nas http://pomoc.orange.pl. Opisz sprawę oraz wklej link do tego wątku.

Sprawdzimy to i postaramy się wyjaśnić wszystkie wątpliwości.

Pozdrawiam
Tomek

Meszuge   15 #64 17.12.2014 11:47

@Orange Ekspert: A co tu wyjaśniać?

Możliwości (i strony) są dwie i tylko dwie:
- ja łączę się z internetem,
- z internetem łączy się Orange. I obojętne jest, czy sygnał wyszedł z serwerów Orange, czy też z mojego telefonu (dostarczonego, to jest odpowiednio przygotowanego, przez Orange) albo z karty SIM (także dostarczonej, a więc i specjalnie przygotowanej przez Orange).

Sprawę uważam za zakończoną (chyba, że znów okaże się, że pojawią się w bilingu jakieś połączenia z internetem). I choć całkowita blokada nie była tym, o co mi chodziło, to wolę ten sposób niż dalsze przepychanki i bezsensowne udowadnianie sobie nawzajem, że z internetu nie korzystałem ani ja, ani Orange.

Autor edytował komentarz.