Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Lenovo Yoga 13 – recenzja nieprofesjonalna 4

Pytanie: dla kogo i do czego zaprojektowano IdeaPad Lenovo Yoga 13? W czeluściach Internetu znalazłem informację, że jest to – cytuję: typowy komputer do pracy. Hm…

Zdaję sobie sprawę, że nadal wielu rodziców w Polsce zerka z nabożnym szacunkiem na swojego nastolatka (płci dowolnej), który komunikuje, że nie może wynieść śmieci, bo… pracuje na komputerze. Jeśli nawet ta „praca” nie polega na graniu w grę Saper, Sims albo Teris, na ściąganiu muzyki czy oglądaniu świńskich filmików w Internecie, to i tak najczęściej z pracą… profesjonalną… zawodową… nie ma zupełnie nic wspólnego. Czasem… rzadko… może mieć jakiś związek z odrabianiem lekcji. Co najwyżej.
W każdym razie nadal szukam odpowiedzi na pytanie: do jakiej pracy zawodowej to cacuszko mogłoby służyć*? Przy okazji odkryłem, że nie ma w moim domu mebla, na którym mógłbym ustawić ultrabook w taki sposób, żebym mógł kilka godzin pisać, zachowując postawę, która nie roz… mi kręgosłupa.

Pokazałem Yoga 13 synowi kolegi, studentowi. Oczka mu się zaświeciły jak po pewnym zielsku i natychmiast zdecydował, że coś takiego chciałby mieć. Do czego? – zapytałem, a on bez chwili wahania odparł, że nosiłby go na uczelnię. Kolejne pytanie: czy notatki robi szybciej pisząc odręcznie czy na klawiaturze, okazało się już mniej wygodne. Bąknął coś o możliwości nagrywania wykładu, ale kiedy zapytałem, czy słyszał może o dyktafonach (urządzeniach mikroskopijnych w porównaniu do ultrabooka), obawiam się, że nasza przyjaźń się skończyła.

OK. To już wiem – do popisywania się. I nie ma się z czego śmiać – to całkiem poważny powód. Uwielbiamy przecież (przynajmniej większość z nas) czuć się lepsi od innych. Jeśli nie potrafimy wzbudzić podziwu zdolnościami, umiejętnościami, sprawnościami, no i aparycją wreszcie, to gadżety (sprzęt, fura, biżuteria, telefon, torba na laptopa) mogą się okazać bardzo pomocne, jako zamienniki.

Tak więc muzyka – nie, proste, niewymagające gierki – tak, praca… dalej szukam pomysłu, podobnie zresztą z uczelnią. Filmy? Puściłem sobie odcinek Ekstradycji i jakość nie powaliła mnie na kolana; może ewentualnie niektóre filmiki z YouTube dałoby się z przyjemnością oglądać, ale raczej nie wideoklipy, bo… nienajlepsza jakość muzyki.

Po chwili wpadło mi do głowy, że ultrabook mógłby się przydać, gdybym chciał cioci Kloci pokazać zdjęcia rodzinne. Tak, to by miało sens – oczywiście pod warunkiem, że ciocia Klocia nie ma komputera, bo jeśli ma, to zamiast taszczyć do niej całe urządzenie, mogę zabrać pendrive i wyświetlić zdjęcia na jej sprzęcie.

Jako namiętny użytkownik Allegro natychmiast też sprawdziłem, jak Yoga 13 z dotykowym ekranem i kaflami radzi sobie z nową wersją Allegro, specjalnie zresztą dostosowaną do kafli. Okazało się, że nowe, kaflowe Allegro, naćkane reklamami, sprawia problemy zarówno na Windows 7, jak i na „dotyku” z Windows 8. Ale to nie ma już nic wspólnego z testowanym sprzętem. Allegro potrafi pływać po całym ekranie jeśli gest przewijania w dół/górę nie będzie idealnie pionowy. Koszmarne to. Żeby coś aż tak spier… to się chyba jednak trzeba starać.

Po długich poszukiwaniach wreszcie znalazłem! Ultrabook Lenovo Yoga 13 świetnie się sprawdza, gdy chodzi o Skype. Wywaliłem się na tapczanie, IdeaPad Yoga 13 (ustawiony w podstawkę) postawiłem obok i mogłem rozmawiać i rozmawiać. Zmiana pozycji (ustawienie w tablet i oparcie na zgiętych kolanach) też nie sprawiało żadnego problemu. Ustawić w namiot niestety się nie da, bo kamerka jest wtedy na dole, a szkoda. Tak, w przypadku Skype Yoga 13 bije na głowę mój stacjonarny komputer.
Tylko… czy wygoda korzystania ze Skype warta jest cztery tysiące złotych?

--
* Oczywisty przykład: idę do kawiarni na spotkanie ze zleceniodawcą, któremu mam pokazać zdjęcia, plany, projekty itp., jest sensowny tylko pozornie – chodzi o znalezienie odpowiedzi na pytanie o zastosowanie do pracy TEGO WŁAŚNIE urządzenia z jego dość specyficznymi możliwościami, a nie jakiegokolwiek tabletu czy zwykłego laptopa.

Cdn. 

windows sprzęt urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
  #1 04.05.2013 09:07

Cdn. - dzięki, ale nie skorzystam. Straszny bełkot. Czy według ciebie tablet to urządzenie do szpanowania?

xomo_pl   20 #2 04.05.2013 11:29

to samo pytanie sobie zadałem ostatnio, gdy mnie ten sprzęt zainteresował i... doszedłem do podobnego wniosku- ten sprzęt w typowych dla niego zastosowaniach będzie wykorzystany może 30% więc nie ma sensu dawać 4k za sprzęt skoro to samo można zrobić na tablecie konwertowalnym za 2000-2900- acer albo samsung....

djDziadek   16 #3 04.05.2013 11:33

Tego typu pytania są zawsze, podobnie jak z 5 i 6'' smartfonami - po co to komu ?
Jednak są ludzie, którzy to kupują :P A biznes się kręci...

kadet90   5 #4 04.05.2013 12:24

A kodzenie liczy się jako normalna praca u nastolatka? :D Zawsze byłem zdania, że takie urządzenie NIE MOŻE służyć do pracy - gdzie na ekranie dotykowym pisać dokumenty (chyba, że takowy dokument ma 3 zdania... Zgoda, czy coś), grafika? Chyba jak rozpoznaje x stopni nacisku i do tego ma dobry rysik, ale wtedy za mały ekran. Programowanie? Wolne żarty, choć tutaj jest w sumie jedno zastosowanie do którego się nadaje IDEALNIE i jest to uwaga... Testowanie aplikacji dotykowych napisanych przez osobę posiadającą na modern UI - o tak, do tego ten sprzęt jest idealny. Ale zaraz, z testowania aplikacji, których napisać wszak nie możemy, nie ma mowy aby wyżyć... No cóż, ten sprzęt moim zdaniem zawsze będzie idealny do wszelkiego rodzaju konsumpcji ale nic poza tym. No chyba, że ktoś granie w Wściekłe Ptoki nazywa wymagającą pracą. A no i do wszelkich rozgrywek zaliczanych do e-sportu też się taki sprzęt niespecjalnie nadaje.

arlid   14 #5 04.05.2013 12:32

Ciekawy jestem jak długo można nim tak "kręcić" i go "przestawiać" zanim coś się nie popsuje :P Ciekawi mnie też jak to jest zbudowane sprzętowo, zatrzaski, zawiasy itp xD

Fanboj O   6 #6 04.05.2013 23:40

Z takim podejściem...
coś czuję, że od teraz większość sprzętu mobilnego będzie trafiała na testy do Meszuge. Przynajmniej w każdym teście wyjdzie, że komputer stacjonarny jest lepszy.
[/]
Aczkolwiek tą razą zgadzam się, że tego typu wynalazki to jednak ślepa uliczka mobilnej ewolucji. W zasadzie razem z Dell-em Duo.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #7 05.05.2013 19:06

Ty wiesz co - masz rację. Podobne urządzenia można kupić o wiele taniej a i tak sensownego zastosowania nie ma, bo albo stacjonarny komputer albo laptop może to zrobić lepiej. I za mniejsze pieniądze.