Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

GRUB w Ubuntu - czy na pewno "for human beings"?

"Linux for human beings" - to zdanie najpełniej obrazuje cel, który przyświeca programistom Canonical przy tworzeniu Ubuntu. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden - wydawałoby się - drobiazg, który może przeszkadzać początkującym. Mianowicie - GRUB, a dokładniej ego domyślna konfiguracja w Ubuntu.

Instalacja, restart i... co to jest?!

Załóżmy, że do Windowsa 7 doinstalujemy sobie najnowsze Ubuntu. Uruchamiamy komputer i co widzimy? Białe literki na czarnym tle, mówiące mniej więcej coś takiego:

Ubuntu, with linux 2.6.35-22 generic Ubuntu, with linux 2.6.35-22 generic (Recovery mode) Memory test (memtest86+) Windows 7 (loader) on /dev/sda1

Ups. Nie jest to zbyt przystępne dla nowicjusza, który postanowił wypróbować Linuksa. Na liście widnieją aż cztery wpisy (choć mamy zainstalowane tylko dwa systemy), w dodatku po aktualizacji jądra nagle pojawiają się kolejne dwa) Czy nie lepiej by było, gdyby po prostu były dwa wpisy: "Ubuntu" i "Windows 7"? W dodatku co zrobić, żeby Windows był na pierwszej pozycji?

I tutaj zaczynają się schody. Niektóre rzeczy można sobie poprawić samemu (ustawienie Windowsa jako domyślnego systemu, usunięcie memtestów i ewentualnie wpisów "recovery mode"). Nie każdy jednak będzie chciał się w to bawić. Spora grupa użytkowników uzna, że nic z tym będzie robić, żeby przypadkiem czegoś nie zepsuć. Tym bardziej, że za każdym razem po aktualizacji jądra trzeba jakoś usunąć zduplikowane wpisy - albo poprzez (niezalecaną przecież) edycję pliku /boot/grub/grub.cfg albo przez usunięcie starych wersji jądra, albo - skuteczniejsza wersja - przez modyfikaję plików w katalogu /etc/grub.d, co jednak jest już trochę trudniejsze.

Konfiguracja

Myślę, że domyślna konfiguracja Gruba w Ubuntu powinna wyglądać inaczej. Przede wszystkim powinien pojawić się dla Ubuntu tylko jeden wpis o nazwie np. "Ubuntu 10.10 Maverick Meerkat". Informacja o wersji kernela naprawdę większości użytkowników nie interesuje. A tymbardziej możliwość uruchomienia starszej wersji jądra. Tryb odzyskiwania i test pamięci również nie wydaje się potrzebny - takie rzeczy powinny być dostępne z poziomu płyty CD. Dodatkowo, dla pochodnych takich jak Kubuntu, Xubuntu itd. GRUB powinny być wyświetlane odpowiednie nazwy, a nie Ubuntu, ponieważ może to być dla niektórych mylące.

Wygląd

Wspomniane wyżej białe literki na czarnym tle pięknem nie grzeszą. Choć nie jest to już tak istotne, jak konfiguracja, to mimo wszystko bardziej przyjazny dla użytkownika byłby BURG z ładnym, dopracowanym motywem.

Podsumowanie

Ubuntu, reklamujące się szumnym hasłem "Linux for human beings", odwala kawał dobrej roboty. Zwłaszcza w ostatnich wersjach zachodzi dużo ważnych zmian i poprawek. To wszystko sprawia, że z każdą wersją Ubuntu stawia kolejne kroki w kierunku realizacji tego hasła.
Pomimo tego nadal jest jeszcze dużo do zrobienia. Często chodzi o rzeczy drobne, ale ważne - jak choćby poruszona przeze mnie konfiguracja GRUB-a.

Mam nadzieję, że w końcu programiści Ubuntu zwrócą na tą sprawę uwagę i trzymam kciuki. 

Komentarze

0 nowych
roobal   14 #1 17.10.2010 19:31

Fajnie jest to rozwiązane, a przynajmniej było jak ostatnio testowałem, w OpenSUSE. Tam to rozwiązano na takiej zasadzie, że jest jak piszesz - na liście jest tylko Linux i Windows, gdy wybierzesz Windows to uruchamia się Windows, a gdy Linux to uruchamia się jakby podmenu, a tak naprawdę właściwa konfiguracja Gruba, dotycząca uruchamiania Linuksa. Można to oczywiście zrobić samemu na zasadzie dwóch plików konfiguracyjnych no ale to zadanie nie dla początkujących :)

Co do pojawiających się na liście nowych wersji kerneli, no to nie należy ich usuwać z listy, tylko odinstalować stare wersje kernela i wtedy usuną się automatycznie z listy. Stare wersje i tak trzeba odinstalować, bo w końcu zajmują niepotrzebnie miejsce na dysku i gdy ma się aktualną wersję, to problem znika :)

I tak na zakończenie komentarza. Nie powinno się edytować grub.cfg nie dlatego, że coś można popsuć ale dlatego, że konfiguracja jest nadpisywana po każdej aktualizacji i trzeba by edytować za każdym razem ten plik, dlatego całą konfigurację powinno się przeprowadzać w pliku /etc/default/grub.

Pozdrawiam!

Razi   5 #2 17.10.2010 22:46

Właściwie to normalny użytkownik nie ma nic specjalnie do grzebania w GRUBie. Jak już ktoś ma dwa systemy to musi umieć jakoś operować takimi plikami lepiej.
Jak ktoś instaluje tylko Ubuntu to po co tam ma grzebać. Niech sobie jest i tyle, wtedy "Linux for human beings". Jak ktoś grzebie w boot.ini w windowsie, to też jakieś pojęcie musi mieć.
Zazwyczaj taki nowicjusz po czwartej reinstalce windowsa ma na bootliście cztery windowsy (wiem z doświadczenia)

sanurss   3 #3 18.10.2010 11:40

Żeby Windows był na pierwszym miejscu wystarczy zmienić nazwę pliku JAKIŚ_NR_os-prober na mniejszy od 10_linux (np. na 09_os-prober) wtedy Windows będzie wykrywany wcześniej (bo pliki są przetwarzane alfabetycznie) i na liści pojawi się jako pierwszy wpis. Wystarczy tylko wykonać jeszcze aktualizację "sudo update-grub". Pliki znajdują się w katalogu "/etc/grub.d/"

BenderBendingRodriguez   6 #4 18.10.2010 12:24

Starsze kernele istnieją tam w przypadku gdyby aktualizacja coś spartoliła i w takim przypadku możesz uzyć tego starszego który działa i tyle i właśnie też w tym celu są wersje kernela, a czy Recovery Mode jest mylące ? Nie sądze, każda najgłupsza nawet jednostka potrafi zrozumieć co znaczy recovery mode (przynajmniej ta znająca angielski ). Już nie bawmy się w totalne odmóżdżanie systemu bo wyjdzie nie "Ubuntu for human beings" tylko "Ubuntu for dumb fucks". Dziwi mnie jakaś taka ogólna tendencja do odmóżdżania wszystkiego i totalnej automatyzacji, i tak jak jest to wygodne dla laików tak jak coś się spartoli to wtedy nie mają najmniejszego pojęcia co zrobić bo "myśleć nie nauczono a i też nie chce się myśleć". Sorry ale migracja na GNU/Linux jest o tyle dobra że zmusza do myślenia...

  #5 18.10.2010 13:37

Mądrym rozwiązaniem byłoby dodanie pustej opcji(z niewidocznymi znakami/bez tekstu lub z kreskami).
Przewijanie się przez kilka menu, jak podał roobal do najlepszych rozwiązań nie należy.
Powinno być coś takiego:
Ubuntu
Pozostałe systemy(każdy, jako osobna opcja).
(Pusta pozycja - nic nie robi, ale się podświetla)
Recovery
Zaawansowane(inne jądra)
(Pusta pozycja)
Memtest

Jednak do zgłaszania tego typu rzeczy jest brainstorm.

Soren   7 #6 18.10.2010 14:25

eee zwykłe narzekanie. Jak ktoś potrafi czytać to bez problemu uruchomi w7. Reszta wpisów jest dosyć jasno oznaczona (recovery mode oraz memtest, apropo gratuluje pomysłu usuwania ich).

  #7 18.10.2010 16:00

Dziwne, u mnie grub wygląda tak:
Ubuntu, za pomocą jądra linux 2.6.35-22-generic
Ubuntu, za pomocą jądra linux 2.6.35-22-generic (Tryb ratunkowy)
Test pamięci (memtest86+)

roobal   14 #8 18.10.2010 16:32

@Plichu

"recovery mode oraz memtest, apropo gratuluje pomysłu usuwania ich"

Bez przesady, owszem dla początkującego może to nie jest zalecane ale osoba, która to usuwa i wie co robi i tak uruchomi tryb ratunkowy, bo przecież wystarczy tylko dopisać single w parametrach jądra. Memtest natomiast można uruchomić z płyty :)

Pozdrawiam!

  #9 18.10.2010 17:20

p**, marudzenie :P
myślałem że napiszesz więcej o UBUNTU, a nie o samym GRUBIE...
kierując się hasłem "for human beings" nie powinieneś ruszać ubuntu, alienie

  #10 18.10.2010 17:58

Napisz o swoim pomyśle na ubuntu brainstorm.

  #11 18.10.2010 19:12

No ale wszędzie masz podobną konfigurację Gruba. Jedynie w Pardusie spotkałam bardzo ciekawą graficzną aplikację zmiany wpisów w grubie, no i istnieje jeszcze grub customization dla Ubuntu.

B.Andy   4 #12 18.10.2010 20:30

polecam Bruga :-)

Mi2   4 #14 18.10.2010 21:31

@nie lubie twojego bloga
Jak nie lubisz, nie czytaj ;)

@roobal: "Co do pojawiających się na liście nowych wersji kerneli, no to nie należy ich usuwać z listy, tylko odinstalować stare wersje kernela i wtedy usuną się automatycznie z listy."

Co i tak nie zmienia faktu, że początkujący prędko do tego nie dojdzie, więc bałagan na liście będzie.

@Razi: "Właściwie to normalny użytkownik nie ma nic specjalnie do grzebania w GRUBie. Jak już ktoś ma dwa systemy to musi umieć jakoś operować takimi plikami lepiej."

Nie do końca się zgodzę. Sam mam znajomych, którzy mają lub mieli Windowsa i Linuksa na jednym komputerze i wcale nie są informatykami, a właśnie zwykłymi użytkownikami.

@sanurss
Ja wiem. Ale dla początkujących nie jest to już takie oczywiste. A szansa na to, że Windowsa będą chcieli mieć jako domyślny system, jest dość konkretna.

@BenderBendingRodriguez
Co nie zmienia faktu, że dwa wpisy na liście są czytelniejsze i wygodniejsze. Zwłaszcza, gdy po kilku miesiącach na komputerze wyląduje 10 kerneli, z których każdy dwukrotnie wpisze się do GRUB-a. A już nie powiesz, że na usunięcie starych wersji za pomocą menedżera pakietów wpadnie każdy myślący nowicjusz.

@Admc
Fakt, wpisy są tłumaczone. Nie zwróciłem na to uwagi, bo mój GRUB jest już przekonfigurowany na dwa wpisy (Windows i Kubuntu). Fakt, dzięki temu oczywiste jest, co jest czym nawet dla tych, którzy nie znają języka.

Teraz wpadł mi do głowy inny pomysł = możliwość uruchomienia systemu klawiszem Enter, a dostęp do zaawansowanych opcji systemu (takich, jak starsze kernele, tryb odzyskiwania itp.) jakimś innym. Niestety - to wymagałoby stworzenie nowego bootloadera...

@B-Andy
BURG-a znam i używałem przez pewien czas, ale po reinstalce systemu (nie z winy BURG-a) nie chce mi się go znów instalować.


A tak ogólnie to nie piszę o swoich problemach z konfiguracją GRUB-a. Ja sobie z tym poradziłem. Po prostu chciałem zwrócić uwagę na to, że konfigurację GRUB-a można rozwiązać czytelniej, wygodniej i bez konieczności usuwania starych kerneli, żeby nie zapychały nam listy.

Afbuster   5 #15 18.10.2010 21:36

"A już nie powiesz, że na usunięcie starych wersji za pomocą menedżera pakietów wpadnie każdy myślący nowicjusz."
Nie, ale jeśli to nowicjusz, który zaczyna korzystać z Ubuntu to na 99% trafi na Ubuntu Tweak, zwłaszcza jeśli jest myślący. A mając ten programik takie rzeczy jak usunięcie starych wersji jądra to kilka kliknięć.

mystic2   3 #16 18.10.2010 21:53

Jest na to sposób - BURG :) odsyłam do czytelni. :D

mystic2   3 #17 18.10.2010 21:55

Ja tam jakoś upgradowałem kernele Mi2 i nie musiałem niczego powtórnie reinstalować.

Kpc21   9 #18 18.10.2010 22:12

Najpraktyczniejsza opcja to byłoby Ubuntu i Windows na ekranie głównym, a pozostałe opcje po wciśnięciu klawisza funkcyjnego. I do całego GRUB-a graficzny konfigurator.

Olbi   10 #19 19.10.2010 00:07

Mi brakuje narzędzia graficznego do łatwego usuwania starych niepotrzebnych kerneli. Jak ostatnio czyściłem dysk, to usunąłem przez przypadek pół systemu i musiałem robić reinstalkę. Czy ktoś zna programy pokroju EasyCleaner, lub CCleaner pod Linuksa?

Soren   7 #20 19.10.2010 06:19

@Olbi
Takie narzędzie (które bez problemu usuwa stare kernele + niepotrzebne paczki) przynajmniej od wersji 10.04 znajduje się w ubuntu. Poszukaj w menu.

  #21 19.10.2010 09:00

po instalacji 10.10 i update kernela, system sam wyczyścił stare paczki a w grubie widniały tylko najnowsze

tomimaki   6 #22 19.10.2010 11:36

@Olbi
Do Ubuntu jest Ubuntu Tweak, który ma możliwość usunięcia starych kerneli.
Co do innych dystrybucji to nie wiem.

Mi2   4 #23 19.10.2010 16:11

@Afbuster
Możliwe. Od dawna korzystam z Kubuntu i nie interesowałem się nigdy programem Ubuntu Tweak.

@mystic2
BURG owszem - daje nam ładny graficzny bootloader, ale (o ile pamiętam) również wypisuje wszystkie kernele, a nie tylko najnowszy. A co do reinstalacji mojego systemu - nie była ona związana ani z BURG-iem, ani z aktualizacją jądra.

@Kpc21
Dokładnie. Mniej więcej coś takiego zauważyłem w komentarzu.

  #24 20.10.2010 17:21

Za każdym razem jak ktoś pisze o Linuksie to zawsze występuje kontekst jak to jest beznadziejny system. Przy Windowsie tego nie widzę. Bo na przykład "Windows for human beings" jest wielką przesadą, bardziej dla głąbów. Jest tam wiele zbędnego oprogramowania, którego nie można usunąć. Zamiast tego instaluje się ich lepsze odpowiedniki. Nie ma też lepszej kontroli nad systemem, większość opcji jest skrupulatnie schowana przed użytkownikiem. Od dawna przekonałem się, że jest to najgorszy system pod słońcem. Jedynie co go ratuje jest to, że jest platformą dla większości gier dostępnych na rynku i aplikacji najbardziej znanych firm komputerowych. Gdyby odjąć te aspekty to ilość Windowsów zainstalowanych na komputerach, by zmalała.

Radius01   3 #25 21.10.2010 00:02

Jak nie wiesz o co chodzi i jak to zmienić to lepiej zostaw.

Jak wiesz o co chodzi i jak to zmienić to zmień i zobaczysz efekty.

Sinel   4 #26 26.10.2010 20:01

W pełni zgadzam się z autorem bloga. Od lat "bawię się" systemem Ubuntu i wciąż nie mogę zrozumieć istnienia w tym systemie żenującego menu wyboru systemu, który według mnie odstrasza "human beings" :)
W dodatku po majsterkowaniu przy konfiguracji GRUBa nieraz traci się owoc pracy po aktualizacji (jak to napisał Mi2 w przypadku BURGa). Miałem i taką sytuację, że po aktualizacji gruba komputer w ogóle nie chciał odpalić.

Osobiście aktualnie używam Minta - który jest tak na prawdę modyfikacją Ubuntu i w którym autorzy modyfikacji postarali się, żeby i GRUB wyglądał przyzwoicie. Dodatkowo, nie muszę się przejmować bardzo ważnym dla mnie okodekowaniem i uzupełnieniem otwartego Ubutnu w zamknięte, ale dla wielu nieodzowne składniki).

@Anonim - nie zgadzam się z twoją opinią. Lubię Ubuntu - nie zmienia to faktu, że idea tego systemu w przypadku GRUBA pada.

KrisVDL   1 #27 11.04.2011 13:00

No dobrze moi mili,... według mnie autor ma dużo racji,.. sam jestem użytkownikiem kilku systemów operacyjnych,w tym słynnego "UBUNTU" co do systemu to nie mam większych zastrzeżeń, gdyż posiada w sobie wiele innowacyjnych rozwiązań i jak najbardziej można spokojnie na nim pracować zapominając o Windowsie. Jednakże Grub już niejednokrotnie pokrzyżował mi piękne plany zrobienia idealnego porządku na komputerze, przez co, jak i również poprzez własną niewiedzę wynikającą z nieznajomości zaawansowanej edycji tego systemu [instalacja, konfiguracja... bez forum się nie obejdzie ;/ ] byłem zmuszony przeinstalowywać wszytsko po kilka razy, chciałem to pominąć instalując Burg'a i tutaj też coś nie wyszło (na chwilę obecną nie mam dostępu do Gruba, a jakiegoś pliku Burga.. jakby konsola...) zamiast ułatwić to dodaje mi znów multum roboty, więc czekam teraz na Ubuntu 11.04 i to powinno zamknąć mój problem.. ale czy na pewno to takie idealne rozwiązanie ...?! Jedyny sposób by dostać się do Windowsa to bootowalna płyta Paragon Driver'a i tak już mam od 3 tygodni, a brak mi czasu na forumowanie i szukanie odpowiedzi co gdzie i jak !!
... ale do rzeczy. Niejednokrotnie instalowałem znajomym linuksa, gdyż znając ich wiedzę i umiejętności stosowania komputera uważałem że będzie to lepsze i bezpieczniejsze rozwiązanie,.. czasami nawet sterowniki bardziej odpowiadały z Ubuntu niż te szukane czy instalowane pod Windowsem,... a mam przede wszystkim na myśli starsze komputery. Też usatysfakcjonowany byłem odciągając ludzi ku rzekomemu lepszemu światu bez piractwa itd.. w końcu legalny system. Niestety w przypadku gdy ktoś decydował się na instalację Ubuntu obok Windowsa, a tym samym dołączenie GRUB'a miałem zawsze świadomość że to jest niestety wyrok dla Linuksa. Większość i to znacząca,.. w momencie instalacji aktualizacji Ubuntu i przy dołączeniu kolejnych wpisów, traciła automatyczne uruchamianie Windowsa,.. zresztą tak sobie życzyli.
Dla takiej rzeszy laików to od razu pierwszy i na prawdę duży minus postawiony nad systemem,... bo jak wytłumaczyć 13 letniej dziewczynce czy chłopakowi chodzącemu do podstawówki w jaki sposób poprawić to co się zmieniło, a jeśli rodzice tym bardziej się nie znają na rzeczy.

Wiem że się może niepotrzebnie opisałem, ale przynajmniej napisałem co myślę i co na prawdę stwarza barierę dla nowego pokolenia odkrywających świat IT. Pierwsze kroku muszą być łatwe, w innym przypadku zawsze będzie wygrywał Windows , który faktycznie jest wygodny i łatwy, a niestety komercyjny.