Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu na każdym ekranie, czyli co to Canonical kombinuje?

Witam wszystkich po dosyć długiej przerwie. Postanowiłem nieco odkurzyć mojego bloga, a skłoniły mnie do tego ostatnie działania Canonical, które postanowiło zaostrzyć atak systemu Ubuntu na rynek. Zaczęło się to ponad rok temu, gdy zapowiedziano fioletowy system w wersji dla telewizorów. Potem pokazano Ubuntu dla Androida, następnie dedykowane dla telefonów i tabletów. Postanowiłem się podzielić swoimi - dosyć subiektywnymi [uwaga, ostrzegam! :)] spostrzeżeniami.

Telewizor

Zapowiedź Ubuntu dla telewizorów miała miejsce ponad rok temu, system ten pokazywano już na zeszłorocznych targach CES. Niestety, póki co telewizorów z Ubuntu w sklepach nie widać, brak też konkretnych zapowiedzi, kiedy takowe miałyby się pojawić. A szkoda, bo interfejs na demonstracjach prezentuje się ciekawie (nie testowałem osobiście na komputerze, więc mogę ocenić tylko to, co widać na filmach). Z drugiej strony nie dostrzegłem żadnego "killer feature", który wzbudziłby we mnie większe emocje. Wszystko fajnie, ale czy doczekamy się kiedyś konkretu? Oby, bo chętnie zobaczyłbym telewizor z fabrycznie zainstalowanym Ubuntu w swoim domu.

Telefon

Kolejnym segmentem rynku, który Canonical próbuje zarazić swoim systemem, są telefony. I tutaj sytuacja wygląda trochę inaczej, niż w wypadku telewizorów. Choć na razie nie ma pewnych informacji, kiedy i jaki producent wprowadzi telefony z Ubuntu do sprzedaży, to użytkownicy telefonów Galaxy Nexus i Nexus 4 mogą już instalować Ubuntu Touch Developer Preview na swoich urządzeniach.

Uda się, czy nie?

Czy Ubuntu ma szansę namieszać na rynku telefonów? Moim zdaniem tak, choć nie spodziewałbym się nawiązania bezpośredniej konkurencji z Androidem. Za to może mieć spore szanse wśród systemów wchodzących na rynek (Sailfish, Tizen, Firefox OS), o ile tylko Canonical znajdzie dobrych partnerów. Łatwo nie będzie - Jolla będzie prawdopodobnie wypuszczać telefony z Sailfishem pod własną marką (ciekawe swoją drogą, ile z - moim zdaniem - dobrego stylu i jakości wykonania Nokii zostanie w telefonach Jolli), Mozilla już dogadała się ponoć choćby z ZTE, a Tizen zapewne wyląduje na smartfonach Samsunga. Canonical podobno jakiegoś partnera już znalazło, ale póki co nie odkrywa kart. Być może dowiemy się coś więcej na nadchodzących targach MWC.

Ubuntu Androidem stoi

Warto zauważyć też ciekawą taktykę, którą w wydaniu dla telefonów (jak i tabletów) zastosowało Canonical. Zamiast pisać system od zera lub połączyć siły z jakimś mało znaczącym na rynku rozwiązaniem, Ubuntu zostało oparte na jądrze i sterownikach Androida (dokładniej, wykorzystano zmodyfikowane oprogramowanie Cyanogenmod). Dzięki temu portowanie fioletowego Linuksa na telefony, na których już działa system od Google, nie powinno stanowić większego problemu (świetnym przykładem jest uruchomienie Ubuntu Touch Developer Preview już następnego dnia po udostępnieniu obrazów dla Nexusów!). Usunięto za to Dalvika, który jest często obarczany odpowiedzialnością za wolne działanie Androida na słabszych urządzeniach.

Wooooow, jakie to fajne!!! ;)

Natomiast - w przeciwieństwie do telewizorowej odsłony Ubuntu - wersja przeznaczona na telefony od razu przyciąga uwagę, co też odbiło się niemałym echem w wielu serwisach technologicznych i nie tylko (od Engadget, przez PhoneArena po Telepolis i onetowski PcLab). I z pewnością ma się czym pochwalić - prawdziwa wielozadaniowość bez zamrażania aplikacji w tle, desktopowy system po podpięciu klawiatury, myszy i monitora, aplikacje natywne i webowe, płynne działanie nawet na low-endowych urządzeniach i brak największego problemu Androida - fragmentacji. Wszystko to okraszone bardzo ładnym interfejsem nastawionym na gesty, kontrolowanym głosowo HUD-em... brzmi pięknie. Co z tego wyjdzie? Zobaczymy, bo póki co mamy do dyspozycji bardzo wczesną wersję systemu Touch Developer Preview, na której mało co działa (co w żadnym wypadku dziwnym nie jest).

Tablet

Ubuntu dla tabletów, po prezentacji smartfonowego wydania, nie było już tak wielkim wydarzeniem. Tu jednak też warto zwrócić uwagę na parę rzeczy. Wygląda to na zgrabne powiększenie interfejsu zaprezentowanego na telefonie na większy ekran. Do tego dostajemy funkcję Side Stage, która pozwala nam uruchomić w bocznym panelu aplikację w widoku dla telefonów. Może nie jest to rozwiązanie unikalne (tabletowy TouchWiz, interfejs Windowsa 8 i Windowsa RT również oferują możliwość uruchamiania dwóch aplikacji na jednym ekranie), ale na pewno bardzo praktyczne.

Desktop i ekosystem

No właśnie. I tutaj dochodzimy do komputerów osobistych, jak i do złożenia tych wszystkich klocków w całość. Co te wszystkie powyższe prezentacje znaczą dla naszego desktopowego Ubuntu? Jak to wszystko będzie ze sobą współpracować? Jakie możliwości przed nami otworzy posiadanie telefonu, tabletu, komputera i telewizora z Ubuntu? I wreszcie, czy taka możliwość kiedykolwiek będzie nam dana? Na te pytania Canonical jeszcze nie odpowiedziało. Ale pole do popisu wydaje się być spore.

Raring Ringtail skrada się niepostrzeżenie

Zauważmy, że mniej, niż zwykle, wiemy na temat Ubuntu 13.04. Zmieniono plan wydawniczy celem przyspieszenia rozwoju, zmniejszono liczbę wydań testowych. Do premiery zostały mniej więcej dwa miesiące, a o nowym Ubuntu wciąż wiemy mało.
Mapping out the road to 13.04, there are a few items with high “tada!” value that would be great candidates for folk who want to work on something that will get attention when unveiled
Takie słowa pojawiły się w październiku na blogu Marka Shuttlewortha. Okazuje się więc, że Ubuntu 13.04 ma jakiegoś asa w rękawie, którego Canonical nie zamierza odkrywać od razu. Spotkałem się też z tłumaczeniem (niestety nie pamiętam źródła, więc można uznać za niepotwierdzoną informację), że Canonical chce w ten sposób uniknąć krytyki niegotowych jeszcze rozwiązań.

Nie wszystkim można dogodzić

Jak to w takich przypadkach bywa, zawsze znajdzie się ktoś, komu coś się nie podoba. Dosyć ostro na temat najnowszych działań Canonical wypowiada się Aaron Seigo z KDE - oskarża on firmę Shuttlewortha o roztaczanie wizji tego samego kodu na wszystkich urządzeniach, podczas gdy Unity desktopowe bazuje w dużej mierze na GNOME i GTK, zaś interfejs dotykowy, jak również Ubuntu SDK oparte jest na QtQuick, co w oczywisty sposób pokazuje, że to nie ten sam kod i daleko jeszcze do tego. Oskarża się też Canonical o to, że do Linuksa mało wnosi, a dużo bierze. Nie wszystkim podobają się też typowo marketingowe zagrywki, jak również rozwijanie nowego Ubuntu w izolacji, bez kontaktu ze społecznością.

Osobiście ze stanowiskiem pana Seigo nie do końca się zgadzam. Oczywiście ma rację mówiąc, że desktopowe i mobilne wydania Unity są dalekie od siebie, jednak w mojej opinii to najmniej ważne - jeżeli ten sam kod napisany w Qt (a może nawet niekoniecznie w Qt) będę mógł uruchomić na telefonie, tablecie i desktopie, to środowisko graficzne napisane oddzielnie dla desktopu, a oddzielnie dla tabletu i smartfona nie stanowi żadnego problemu. A przede wszystkim to jest ta spójność ekosystemu, o której mówi Canonical. Ja przyjmuję inne stanowisko - wizję macie, teraz czekam na efekty.

A jeżeli chodzi o to, ile Canonical bierze, a ile daje, myślę, że Canonical może odwdzięczyć się Linuksowi stokrotnie, jeżeli osiągnie sukces. Ubuntu jest jak na razie jedyną dystrybucją, która naprawdę poważnie próbuje atakować rynek. I uważam, że - jeżeli kiedykolwiek Linux wybije się z niszy i nawiąże realną konkurencję z Microsoftem - to nie za sprawą Fedory, Mandrivy, Debiana, Minta czy Elementary OS, ale właśnie dzięki Ubuntu. A skorzysta na tym cały Linuksowy ekosystem w kwestii oprogramowania, gier, sterowników i sprzętu. To chyba ważniejsze, niż kod, choć na pewno dobrze by było, żeby jedno drugiego nie wykluczało. Tak więc nie, Canonical za ideał tu nie uważam.

Powstający ekosystem

Czas więc złożyć wszystko razem. Ubuntu przypuściło konkretny atak na rynek i chce stworzyć własny ekosystem, który pozwoli na uruchamianie tych samych aplikacji na różnorodnych urządzeniach. Prezentując Ubuntu na tablety Shuttleworth przedstawił taką mniej więcej wizję (opisuję własnymi słowami): wyobraź sobie, że masz telefon z Ubuntu. Dokujesz go w tablecie, aplikacja z telefonu natychmiast uruchamia się z boku w trybie Side Stage. Podpinasz klawiaturę i mysz, a tablet staje się pełnoprawnym komputerem. Po czym przekładasz telefon do telewizora, siadasz sobie wygodnie na kanapie i oglądasz.

Co z tego wyjdzie? Czas pokaże. Trzeba przyznać, że Ubuntu zaprezentowało ciekawą koncepcję, jak również dobrze zapowiadające się interfejsy dla smartfonów i tabletów. Sytuację opisaną wyżej bardzo chętnie zobaczyłbym na urządzeniu pokroju PadFone'a i Transformera. A sporo rzeczy jeszcze przed nami - do wersji 14.04 prawdopodobnie w desktopowym Ubuntu sporo się jeszcze zmieni. Może porzucą GNOME na rzecz własnych aplikacji? Może przepiszą Unity na Qt? Może postawią na Waylanda, albo bazujące na nim własne rozwiązanie? Może wreszcie usłyszymy jakieś konkrety dotyczące Ubuntu TV? Nie wiem. Póki co jestem optymistą. Widzę, że mają jakąś wizję, zgodnie z którą chcą rozwijać Ubuntu i podoba mi się to, że zmieniają ten system w coś więcej, niż tylko kolejną zwykłą dystrybucję Linuksa. Dlatego zdecydowanie kibicuję rozwijającemu się Ubuntu i czekam z niecierpliwością na kolejne informacje.

A następny odcinek tej historii już niedługo - pojutrze (25.02) w Barcelonie rusza Mobile World Congress 2013... 

linux porady urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
Ave5   8 #1 23.02.2013 15:48

Ubuntu obecnie zdaje się stosować zasadę shotguna - duże rozproszenie i może coś wpadnie w cel. Zresztą dosyć słusznie, aż tak dużo roboty z TV czy tabletami nie będzie, a może tam się przyjmie.

n33trox   6 #2 23.02.2013 16:35

Dobrze by było, gdyby najpierw się wzięli za optymalizację podstawowego, desktopowego Ubuntu, bo z tym jest raczej kiepsko. Unity sprawia wrażenie ociężałego GUI, działa wręcz jak czołg, zwłaszcza w najnowszej wersji, tj. 12.10.

IT-Fun   6 #3 23.02.2013 16:50

Bardzo podoba mi się interfejs w telewizorku Ubuntu. Ciekawe czy będzie możliwość aktualizacji do najnowszej wersji Ubuntu TV na moim Rubinie (odpoczywa w piwnicy) :D

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #4 23.02.2013 19:01

He he Canonical to ma ciekawe podejście - Desktopowy system to zmodyfikowany Linux, Mobilny system to zmodyfikowany Android, pewnie system do telewizora to też modyfikacja jakiego open soure'owego rozwiązania.

Mi2   4 #5 23.02.2013 19:59

n33trox, o ile mi wiadomo, optymalizacja jest jednym z ważniejszych celów dla Ubuntu 13.04. Osobiście nie testowałem, ale ponoć w aktualnych daily buildach Raring Ringtail Unity jest znacznie szybsze.

quadro555   6 #6 24.02.2013 12:10

"które postanowiło zaostrzyć atak na systemu Ubuntu na rynek. "
Pierwsze zdanie. Wyrzuć "na" i będzie dobrze.
Później przeczytam resztę i jak znajdę jakieś kwiatki dam znać ;-)

  #7 24.02.2013 12:55

Portowanie trwa tu ciekawa lista na dole
https://wiki.ubuntu.com/Touch/Devices

A tu udało się to uruchomić na starym nexus s to dobry znak dla np n9 i inych podobnych konfiguracji
http://www.youtube.com/watch?v=8W3HuyCUC4g

ryba321   3 #8 24.02.2013 13:21

Shaki81, owszem Canonical ma ciekawe podejście, ale Android to też zmodyfikowany Linux, a swoją drogą ciekawe, czy Ubuntu TV będzie bazowało na Linuxie. Może Canonical napisze własne jądro i na nim będzie opierało cały ekosystem.