r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft krytykuje Firefoksa za... zbyt częste uaktualnienia

Strona główna Aktualności
Dla większości ludzi przeglądarka jest centrum interakcji z Internetem. To właśnie czyni ją głównym obiektem badań z zakresu bezpieczeństwa, ponieważ jest odpowiedzialna za przetwarzanie pobieranych z Internetu treści z całego świata

- tak zaczyna się najnowszy raport dotyczący bezpieczeństwa przeglądarek internetowych opublikowany przez Jeffa Jonesa zajmującego stanowisko Security Strategy Director w firmie Microsoft.

Raporty Jonesa od zawsze budziły sporo kontrowersji, nie inaczej jest tym razem - wydaje się nawet, że wnioski z najnowszej publikacji są jeszcze mocniej sformułowane. Podsumowaniem całego raportu jest bowiem stwierdzenie, że Mozilla Firefox jest mniej bezpieczną przeglądarką niż Internet Explorer, gdyż... częściej wydawane są do niej poprawki, a okres wsparcia jest znacznie krótszy, niż w przypadku produktów Microsoftu.

Niewspierane wersje produktu nie otrzymują poprawek zabezpieczeń. Dotyczy to wszystkich producentów, ale krótszy okres wsparcia oznacza więcej użytkowników pracujących z niezabezpieczonymi wersjami oprogramowania - tłumaczy Jones. Dalej pisze on, że polityka Microsoftu polega na zapewnianiu produktowi wsparcia technicznego (czyli wydawania poprawek) jeszcze przez rok od wydania nowszego dodatku Service Pack. Mozilla w takim przypadku zapewnia jedynie półroczne wsparcie.

Dla przykładu Jeff Jones przywołuje sytuację, gdy Mozilla zakończyła - zgodnie z harmonogramem - wsparcie dla Firefoksa 1.5, a dwa miesiące później Red Hat wybrał tę przeglądarkę do włączenia do systemu Red Hat Enterprise Linux Desktop 5. W rezultacie użytkownicy otrzymali niewspierany, a więc potencjalnie niebezpieczny produkt.

Abstrahując od czasu wsparcia produktów warto zauważyć coś innego. Z jednego z wykresów umieszczonych w raporcie Jonesa jasno wynika, że w czasie, gdy Microsoft zajmował się Internet Explorerem 6, Mozilla wydała trzy wersje swojej przeglądarki Firefox. Być może powinno wpłynąć to na rezultaty takiego porównania długości okresów wsparcia technicznego obu firm.

Wsparcie i liczba nowych wersji to oczywiście nie wszystko, co znaleźć można w raporcie. Nie mógłby on się ukazać, gdyby nie uwzględniono w nim liczby luk w zabezpieczeniach. Wniosek z tej części publikacji - Firefox był mniej bezpieczną przeglądarką, bo znaleziono w nim więcej luk, niż w Internet Explorer. W pierwszych 12 miesiącach cyklu życia każdego z produktów Mozilla załatała 56 luk w Firefoksie 2.0 (z czego 13 krytycznych), zaś Microsoft znalazł i rozwiązał 17 problemów z Internet Explorer 7 dla Windows XP (14 krytycznych) i 14 z Internet Explorer 7 dla Windows Vista (11 krytycznych). Według raportu Jonesa, IE wygrywa także w rankingu znanych, ale niezałatanych luk - 24 dziury (8 krytycznych) względem 21 (10 krytycznych) na niekorzyść Firefoksa.

Jak zwykle przy okazji takiego raportu pojawia się wiele pytań, ale najważniejsze jest jedno - czy liczba luk w zabezpieczeniach, zarówno tych już załatanych, jak i tych nadal wrażliwych jest właściwym miernikiem bezpieczeństwa przeglądarek internetowych? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Najlepiej, aby każdy wyrobił sobie własną opinię na ten temat po prostu przeglądając raport w pełnej wersji na blogu Jeffa Jonesa.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.