Microsoft liderem w rankingu przejęć z 2006 roku

16.01.2007 17:36, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: News
NewsImage

W podsumowaniu roku 2006 sporządzonym przez instytucję analityczną Icon Corporate Finance czytamy, że Microsoft okazał się liderem w rankingu przejęć z ubiegłego roku. Korporacja z Redmond zakupiła wtedy 14 innych firm - najwięcej na rynku. Drugie miejsce wspólnie zajęli Oracle i KPN z 13 przejęciami, zaś na czwartym miejscu uplasował się IBM - "zaledwie" 12 zakupionych firm.

Sposród największych zakupów Microsoft można wymienić m.in. kanadyjską filmę AssetMetrix czy też Whale Communications - tam cena wyniosła 75 milionów dolarów. To nie Microsoft zawarł jednak największą transkację ubiegłego roku. Tytuł ten należy do Alcatela, który zakupił innego giganta - firmę Lucent - za ponad 11 miliardów dolarów.

Inne duże transakcje roku to przejęcie Scientific-Atlanta przez Cisco (5,3 miliarda dolarów) czy zakup Mercury Interactive przez HP (4,5 miliarda). Spektakularne przejęcie YouTube przez Google wbrew pozorom nie dało firmie obsługującej wyszukiwarkę wysokiej pozycji w rankingu - zajęła ona odległe dziesiąte miejsce z 7 przejęciami.

Źródło: ZDNet
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (54)  

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.01.2007 17:58#1

AMD przejęła ATI (z powodu groźby upadłości) - ale o tym po cichu żeby nie zaszkodzić Radeszaisowi.

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 16.01.2007 18:05#2

{{{Microsoft liderem w rankingu przejęć z 2006 roku}}}

Jakoś mnie to wcale nie dziwi... Jak się czegoś nie potrafi samemu zrobić, to trzeba przejmować...

Avatar
Jeszcze windowsowiec (niezalogowany) | 16.01.2007 18:05#3

Buchacha, sorry za OT, ale sCooBy założył forum "antylinuksowe". Wszedłem tam na chwilę i do tej pory mam kolkę ze śmiechu. :D I kto tu jest fanatykiem, sCooBy?

Avatar
blablabla (niezalogowany) | 16.01.2007 18:07#4

A co ma piernik do wiatraka sCooBy^??????

Avatar
sCooBy^(tm) (niezalogowany) | 16.01.2007 18:14#5

@Jeszcze windowsowiec
Dopiero wczoraj założyłem - a to że sie nazywa "AntyLinux" to nie znaczy że jest anty linuxowe...

Avatar
Quest-88 (niezalogowany) | 16.01.2007 18:15#6

@Jeszcze windowsowiec

jakie forum antylinuksowe? :)

Avatar
Rude Dude (niezalogowany) | 16.01.2007 18:17#7

Youtube za 1,6 mld $. Byli wlasciciele YouTuba pewnie zyja teraz sobie beztrosko

Avatar
Jeszcze windowsowiec (niezalogowany) | 16.01.2007 18:19#8

@Quest-88
Ano stworzył takie forum, adresu nie podam - po co robić sCooBy'emu reklamę?

Avatar
Smaky (niezalogowany) | 16.01.2007 18:31#9

He he a to dobre Scooby jaki ty jesteś zaangażowany nawet własne forum stworzyłeś.

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 16.01.2007 18:32#10

@sCooBy^(tm)
"Dopiero wczoraj założyłem - a to że sie nazywa "AntyLinux" to nie znaczy że jest anty linuxowe..."
Czyli wprowadza nazwą w błąd, a i tak świadczy o twoim fanatyzmie.
Proponuję na tym skończyć ten OT (lubię mieć ostatnie słowo :P)

Avatar
Czips (niezalogowany) | 16.01.2007 18:35#11

Ciekaw jak bill się po tej akcji trzyma:
http://vista.dobreprogramy.pl/index.php?dz=15&n=5459
Wogóle - wie ktoś jak ta sprawa się skończyła bo żadnego nowego njusa na ten temat nie było.

Avatar
q5 (niezalogowany) | 16.01.2007 18:38#12

Tak właśnie wygląda działanie monopolistyczne duży może więcej i to by było na tyle.

Avatar
X (niezalogowany) | 16.01.2007 19:08#13

Francuszki ALCATEL przejal amerykanskiego LUCENTA...Podobnie Niemcy robili w dziediznie motoryzacji DeimleremCraizlerem. A nasi "liberolwie" ciagle wspolczuja tej biednej stetryczalej jewropie. jak to pogardliwie mowia. A co przejecli Palacy? Rafinerie, ktora Ruscy moga zadusic przerwaniem dostaw.

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 16.01.2007 19:16#14

Panowie, podajcie no ten adres - baaardzo chcę zobaczyć. Google mi nie wyświetliło.... jeszcze go nie zindeksowali. Jakby co to podaję mail: gunthers1 (małpka) wp (kropeczka) pl
hehehe - kto tu jest fanatykiem?

Avatar
mstefan (niezalogowany) | 16.01.2007 19:23#15

@BlackMan(tm)
"Jakoś mnie to wcale nie dziwi... Jak się czegoś nie potrafi samemu zrobić, to trzeba przejmować..."

inne firmy nie ustępują za bardzo Microsoftowi, więc komentarz nie na miejscu:)

W newsie wymieniono kilka firm ale Ty tylko oczywiście uczepiłeś sie Microsoftu:P, a potem się dziwisz, że Cię za fanatyka uważają:)hehe

Avatar
EndOfEverything (niezalogowany) | 16.01.2007 19:55#16

Scooby powinien wygrać nagrodę pajaca roku w internecie , śmieszny jesteś z tym swoim podejściem

Avatar
PIW (niezalogowany) | 16.01.2007 20:51#17

Bo BlackMan nie ma żadnych sensownych argumentów za swoimi wypowiedziami... Myśli, że jest taki "fajny" krytykując MS. Zachowuje się jak dziecko, a gdzieś pisał, że ma około 20...

Avatar
PIW (niezalogowany) | 16.01.2007 21:04#18

20 lat...

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 16.01.2007 23:00#19

BlackMan weszy dobrze, ale to wymagaloby pewnego wyjasnienia na ktore braklo mi czasu:) zeby uchwycic istotne roznice.

Avatar
LUNA (niezalogowany) | 16.01.2007 23:29#20

Gratulujemy dalszego monopolizowania rynku IT. Niedługo może przyjdzie nam żyć w raju Microsoft-korporacji-państwa.

Avatar
SĘDZIA (niezalogowany) | 16.01.2007 23:36#21

// Procesory do kart graficznych ATI są jednymi z najlepszych na świecie. Firma ATI istnieje na rynku dłużej niż jej jedyna prawdziwa konkurencja nVidia. Chociaż produkty obu firm biegną blisko w wyścigu innowacji, zazwyczaj w rankingach procesorów tej samej półki wygrywa ATI - dzięki jakości, nieznacznej przewadze szybkości i cichszemu chłodzeniu niż nVidia. Nie umniejsza to jednak faktu, że nVidia jest świetna firmą a przede wszystkim ma świetną reklamę. W wielu grach wyświetlane logo 'The way is nVidia' przekonuje naiwnych graczy że to właśnie nVidia jest najlepszą firmą procesorów graficznych na świecie. Nie patrzą oni na rankingi tylko na graficzną reklamę. ATI dalej robi jednak świetne procesory grafuczine a dzięki konkurencji nVidia nie mamy doczynienia z zastojem monopolistycznym czy zbyt wygórowanymi cenami //

Avatar
Gunther (niezalogowany) | 16.01.2007 23:53#22

Hahaha - dzięki za adres do sCooBy'ego. Ale jazda! Dawno się tak nie uśmiałem.
sCooBy - w domu na ścianie też masz zdjęcie Billa?
I pewnie świeczki pod nim palisz?
Pełen odjazd.

Avatar
Azazel (niezalogowany) | 17.01.2007 0:13#23

@Sędzia

nVidia jest lepsza bo szanuje urzytkownika a ATI ma linuksiarzy w d...

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 17.01.2007 1:38#24

@PIW

[[[Bo BlackMan nie ma żadnych sensownych argumentów za swoimi wypowiedziami...]]]

Oooo żebyś się nie zdziwił. Czy to że mam argumenty znaczy, że za każdym razem muszę wszystkie wymieniać ?? Klawiatury by nie starczyło... :D

[[[ Myśli, że jest taki "fajny" krytykując MS.]]]

Wcale nie myślę, że jestem fajny (do tego być może długa droga), chociaż staram się być "fajny" na tyle na ile się da. Chyba dobrze być "fajnym" ?

[[[ Zachowuje się jak dziecko, a gdzieś pisał, że ma około 20...]]]

No owszem, mam dość nietypową psychikę jak na swój wiek. Ale owszem mam 24 lata.

A co w ogóle oznacza dla ciebie dorosłość (NIEWŁAŚCIWE SKREŚLIĆ) ?
- Utrata poczucia humoru ?
- Utrata bezpośredniości ? (Mówienie wszystkim wszystkiego w twarz bez owijania w bawełnę ?)
- Polityczna poprawność ?
- Utrata ideałów ?
- Utrata kontaktu (językowo - psychologiczo - socjologicznego) ze sporą (młodszą) częścią społeczeństwa : inaczej: tzw. SPOWAŻNIENIE ?
- Uważanie się za kogoś lepszego, bardziej doświadczonego, inteligentniejszego, istotniejszego ?
- Pogodzenie się z tym jak porypany jest świat na około ciebie ?
- Przyłączenie się do wyścigu szczurów ? (tzn. Brak czasu na nie przynoszące wymiernego dochodu bzdury w stylu pisania komentarzy na jakimś forum) ?

Jeżeli utożsamiasz "dorosłość" z którąkolwiek z powyższych elementów, to wdg. twojej definicji NIGDY NIE DOROSNĘ.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.01.2007 13:26#25

@BlackMan(tm)

Naprawdę nie mam nic do Ciebie i nie chciałbym abyś miał takie wrażenie. Mam tylko jedno "ale": do cech wieku nazwijmy to "młodzieńczego" należy dodać pewną bardzo charakterystyczną "nutę buntu". Właśnie tan nuta przebija z Twoich (i nie tylko Twoich) postów. Tak jak Ci napisał bodaj SSE aby zweryfikować pewne racje należałoby się spotkać za 10-15 lat. Myślę, ze miał sporo racji pisząc to. Pozdrawiam.

Avatar
anonim (niezalogowany) | 17.01.2007 13:33#26

BlackMan(tm) - ale ty jesteś fajny, po prostu superfajny. Niczym Kazimierz Marcinkiewicz, który nigdy nie potrafi krótko i rzeczowo odpowiedzieć na temat i zadane pytanie, tylko z "fajnym" uśmiechem produkuje jakieś wypracowania z niczym nie powiązane.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.01.2007 13:33#27

@Blackman(tm)

W nawiązaniu:

"Brak czasu na nie przynoszące wymiernego dochodu bzdury w stylu pisania komentarzy na jakimś forum"

Co do tego argumentu to zobaczysz jak jest z tym "czasem" kiedy sam założysz rodzinę i będziesz onią dbał (no chyba, że nie). Nie twierdzę, że nie będziesz miał wcale wolnego czasu. Twierdzę, że bedziesz go miał znacznie ale to znacznie mniej i Twoje wybory co do wykorzystania czasu moga być inne niż komentowanie na forum w takim zakresie jak obecnie. O ile bedziesz pamiętał to wspomnisz sobie moje słowa.

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 17.01.2007 17:00#28

@Grzegorz
"do cech wieku nazwijmy to "młodzieńczego" należy dodać pewną bardzo charakterystyczną "nutę buntu"."
Ależ Blackman o tym wspomniał. "Dorośli" nazywają "młodych" "buntownikami", bo ci są zazwyczaj bardziej bezkompromisowi. "Dorośli" już się pogodzili z pewnymi absurdami tego świata, "młodzi" nie mogą i dlatego się buntują. Vide to co napisał Blackman "- Pogodzenie się z tym jak porypany jest świat na około ciebie ?" On się nie godzi, dlatego w Twoich oczach jest buntownikiem. Pozdrawiam.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.01.2007 19:17#29

@Pitazboras

Chciałbym spotkać tu BlackMana za np. 10 lat ;-) Poza tym świat (jako całość) wcale nie jest taki porypany skoro dalej trwa i pomimo coraz to kolejnych "przepowiedni" jego końca moim zdaniem (niekoniecznie zdaniem "buntowników") ma się dobrze (tak bardzo ogólnie rzecz biorąc).

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 17.01.2007 19:50#30

@Grzegorz
A widzisz, bo już się z tym światem pogodziłeś :P ;)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 17.01.2007 21:08#31

#Grzegorz juz sie pogodzil, wiec jak beda ktoregos z was palami na ulicy poniewierac, nie wolajcie Grzegorza, pogodzil sie z tym hehe:)

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.01.2007 21:45#32

@Wolnościowiec

"Grzegorz juz sie pogodzil, wiec jak beda ktoregos z was palami na ulicy poniewierac, nie wolajcie Grzegorza, pogodzil sie z tym"

Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Napisz mi to proszę bo bardzo chciałbym wiedzieć. Zaznaczam, że proszę o konkretną odpowiedź na konretne pytanie :-) Z umiejętnością wyciągania logicznych wniosków z czytanych postów kruchutko, oj kruchutko...

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 17.01.2007 22:53#33

@anonim

[[[BlackMan(tm) - ale ty jesteś fajny, po prostu superfajny. Niczym Kazimierz Marcinkiewicz, który nigdy nie potrafi krótko i rzeczowo odpowiedzieć na temat i zadane pytanie, tylko z "fajnym" uśmiechem produkuje jakieś wypracowania z niczym nie powiązane.]]]

Nie wiem, nie orientuję się za bardzo w WYPOWIEDZIACH polityków... A co do moich wypowiedzi to JAK CHCESZ żebym wytłumaczył w WIĘKSZYM skrócie TAK ZŁOŻONE rzeczy ??

Staram się i tak maksymalnie wszystko upraszczać (stąd w miarę prosty język) - PROŚCIEJ SIĘ NIE DA !

@Grzegorz

[[[Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Napisz mi to proszę bo bardzo chciałbym wiedzieć. Zaznaczam, że proszę o konkretną odpowiedź na konretne pytanie :-) Z umiejętnością wyciągania logicznych wniosków z czytanych postów kruchutko, oj kruchutko...]]]

Normalnie. Z twoich wypowiedzi wynika ze jesteś takim KONFORMISTĄ - podporządkowywujesz się różnym normom, nawet jeżeli niektóre z nich wydają ci się głupie i bezsensowne...

No sorry, ale jeżeli miałbym skończyć tak jak ty, to wolę zostać na zawsze dzieckiem...

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 17.01.2007 23:21#34

@BlackMan(tm)

1. Przeczytaj post Wolnościowca z 20:08
2. Przeczytaj mój post z 20:45
3. Przeczytaj swój post z 21:53
4. Znajdź błąd logiczny w Twoim poście (bez złośliwości).

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 17.01.2007 23:43#35

#Grzegorz

Widzisz, ja jestem zdania, że seniorski majestat z przyprószona siwizną skronią mało kiedy idzie w parze z autentyczną mądrością, a znacznie częściej z demencją :), dlatego tacy śmiertelni z nich są nudziarze.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 18.01.2007 9:10#36

@Wolnościowiec

[Widzisz, ja jestem zdania, że seniorski majestat z przyprószona siwizną skronią mało kiedy idzie w parze z autentyczną mądrością, a znacznie częściej z demencją :), dlatego tacy śmiertelni z nich są nudziarze.]

To ma być odpowiedź na moje pytanie?

Oceńmy:

----------------------------
"Grzegorz juz sie pogodzil, wiec jak beda ktoregos z was palami na ulicy poniewierac, nie wolajcie Grzegorza, pogodzil sie z tym"

Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Napisz mi to proszę bo bardzo chciałbym wiedzieć. Zaznaczam, że proszę o konkretną odpowiedź na konretne pytanie :-) Z umiejętnością wyciągania logicznych wniosków z czytanych postów kruchutko, oj kruchutko...
----------------------------

A teraz odpowiedz sobie sam czy to co napisałeś o seniorskim majestecie jest choć odrobinę na temat ;-) To doczekam się właściwej odpowiedzi czy jak zwykle "uciekniesz" w "coś" co nie jest odpowiedzią na wprost zadane proste pytanie.

BTW: do seniorskiego jest mi raczej dosyć daleko. Chyba, że według Ciebie jak ktoś wyrośnie z buntowniczego wieku to od razu rzuca się na niego siwizna ;-)

[siwizną skronią mało kiedy idzie w parze z autentyczną mądrością, a znacznie częściej z demencją]

Powiedziałbym raczej, że najwięcej zależy od skłonności osobniczych i jakiejś generalnej reguły bym się tu nie doszukiwał. Świat jest ciekawy właśnie ze względu na ową różnorodność.

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.01.2007 11:18#37

#Grzegorz

Przynudzasz strasznie. Jest odpowiedzią na Twoje i tego paranoika SSE zarzuty pod adresem BlackMan'a którego traktujecie jak niedoświadczonego gówniarza i to jest cały wasz wspólny argument. Jeszcze młodzi, a już de.., tfu, konserwatyści hehe:).

Rzucasz się z tym co napisałem jakby to była prawda ;)

Avatar
Grzegrz (niezalogowany) | 18.01.2007 12:17#38

@Wolnosciowiec

Kto tu jest paranoikiem? ;-)

[Rzucasz się z tym co napisałem jakby to była prawda ;)]

Mam wrażenie, że w średnio sprytny sposób starałes się przemycić tezę jakoby tak było ;-)

Nigdzie nie napisałem, że mam BlackMana za gówniarza. Nigdzie. Bo tak nie jest. Po prostu buntuje chłopina się trochę. Przejdzie mu to. A jeśli nie przejdzie to przekształci się w zdecydowanie mniej skrajną postawę. Tego jestem pewien.

Oczywiście odpowiedzi się nie doczekałem. Ucieczka w nicość. Jak zwykle kiedy jest Ci tak "wygodnie". No cóż, skoro pewne fakty są niewygodne to najlepiej je przemilczeć, udawać, że ich nie ma, że pytanie nie padło. Za to fałszywe wnioski i sądy nie poparte niczym łatwo przychodzi napisać... ;-)

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.01.2007 13:42#39

#Grzegorz

Ty już sam nie wiesz co piszesz. Weź poczytaj raz jeszcze o tych swoich proroctwach jak to będzie za xx lat z BlackMan'em. Ad vocem, zdaj sobie sprawę, że ja nie prowadzę dysput ad personam.

Możemy sobie podyskutować w innych kwestiach, ale tam NIC nie osiągnąłeś jak na ten czas. W tej dyskusji z BlackMan'em też nie popisałeś się zbytnio. Postawił pewną tezę na samym początku i co, i nic. Argument siły i siła argumentu, wybieracie razem z tym paranoikiem SSE to pierwsze, bo prościej i łatwiej.

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 18.01.2007 14:54#40

@Grzegorz
"Po prostu buntuje chłopina się trochę. Przejdzie mu to."
I właśnie o to chodzi. Takie "przechodzenie" to bardzo negatywny efekt, bo wynika ze zobojętnienia. Wszyscy "dorośli" uważają, że to normalne i dobre, ale ja uważam że normalne i dobre jest jak ktoś ma wyraźne poglądy. A nie na zasadzie "raczej tak", "raczej nie", "obojętne mi", "już się z tym pogodziłem", "to jest normalne". Pod tym względem doskonale rozumiem Blackmana. Sam jestem "buntownikiem" i mam nadzieję, że nie przejdzie mi to nigdy. Tak, wiem :) Pewnie odpowiesz: "Pogadamy za 10 lat". Ale to, że za 10 lat będę pozbawionym emocji, zobojętniałym "dorosłym" nie będzie oznaczać, że przejrzałem na oczy, tylko po prostu przegrałem, bo wyzbyłem się ideałów i jasnego, ostrego spojrzenia na świat.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 18.01.2007 16:33#41

[Ty już sam nie wiesz co piszesz.]

Ja ma zupełnie odwrotne wrażenie. Naprawdę.

[Weź poczytaj raz jeszcze o tych swoich proroctwach jak to będzie za xx lat z BlackMan'em]

Bo z dużym prawdopodobieństwem (graniczącym z pewnością) tak właśnie będzie. Wiesz, ja sam kiedyś też byłem takim trochę "amigowym fanatykiem". I co? Nic. Przeszło. Podejście do wielu spraw "znormalniało".

[zdaj sobie sprawę, że ja nie prowadzę dysput ad personam]

[#Grzegorz juz sie pogodzil, wiec jak beda ktoregos z was palami na ulicy poniewierac, nie wolajcie Grzegorza, pogodzil sie z tym hehe:)]

A to nie jest wycieczka ad presonam? Jest czy nie? Czym jest poparta ta śmiała teza nie dowiedziałem się do teraz. Jestem za to częstowany kolejnymi "ucieczkami".

[Możemy sobie podyskutować w innych kwestiach, ale tam NIC nie osiągnąłeś jak na ten czas.]

To Ty tak twierdzisz. Ja np. natomiast twierdzę, że to Ty NIC nie osiągnąłeś. I co? Przyznam, że czytałem co nieco na stronie http://www.mises.pl/ na razie za mało aby wyrobić sobie jakieś konkretniejsze zdanie. Tym niemniej wstępnie pozwalam sobie nie zgodzić się tą filozofią (użyta retoryka mnie nie przekonuje). I co? To, że Ciebie powala ona na kolana naprawdę nie oznacza, że wszyscy muszą się z nią zgodzić.

[Postawił pewną tezę na samym początku]

[{{{Microsoft liderem w rankingu przejęć z 2006 roku}}}

Jakoś mnie to wcale nie dziwi... Jak się czegoś nie potrafi samemu zrobić, to trzeba przejmować...]

Chodzi Ci o tę tezę? No cóż? Nie zgodzę się, ze nie potrafi. Wszak zaplecze MS ma potężne. Zapewne bardziej im się kalkuluje przejąć niż zrobić samemu. Przedsiębiorstwo powinno dążyć do maksymalizacji zysków. Zapewne ich decycje są temu podporządkowane. Czy mogą się czasami przeliczyć? Oczywiście. Tylko ktoś kto nic nie robi nie popełnia błędów. Tylko zważywszy na pozycję, którą MS sobie wypracował widać, że umieją dbać o swoje interesy.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 18.01.2007 16:39#42

@Pitazboras

To jak piszesz "zobojętnienie" nie świadczy o tym, iż akceptujesz krzywdę czy zło, masz "mało wyraźne" poglądy. Nie znaczy, że nie masz emocji. Zmienia się tylko w mniejszym lub większym stopniu punkt widzenia i system wartości. To tak bardzo pokrótce.

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 18.01.2007 16:46#43

@Pitazboras

W nawiązaniu:

A z pewnymi rzeczami po prostu musisz się pogodzić bo głową muru nie przebijesz. Niestety nie wszystko zależy od Ciebie i czasami trzeba uznać swoją porażkę lub osiągnąć cel środkami sprzecznymi z "ideałami młodości".

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 18.01.2007 18:44#44

@Grzegorz, @Pitazboras

@Pitazboras napisał: [[[I właśnie o to chodzi. Takie "przechodzenie" to bardzo negatywny efekt, bo wynika ze zobojętnienia. Wszyscy "dorośli" uważają, że to normalne i dobre, ale ja uważam że normalne i dobre jest jak ktoś ma wyraźne poglądy. A nie na zasadzie "raczej tak", "raczej nie", "obojętne mi", "już się z tym pogodziłem", "to jest normalne". Pod tym względem doskonale rozumiem Blackmana. Sam jestem "buntownikiem" i mam nadzieję, że nie przejdzie mi to nigdy. Tak, wiem :) Pewnie odpowiesz: "Pogadamy za 10 lat". Ale to, że za 10 lat będę pozbawionym emocji, zobojętniałym "dorosłym" nie będzie oznaczać, że przejrzałem na oczy, tylko po prostu przegrałem, bo wyzbyłem się ideałów i jasnego, ostrego spojrzenia na świat.]]]

@Grzegorz

Widzisz Grzegorz - Pitazboras ci odpowiedział i wyłożył CAŁĄ prawdę na stół.

Ty już toczyłeś swoją walkę w życiu: wojnę IDEAŁY kontra RZECZYWISTOŚĆ. I przegrałeś. Jesteś pokonany.

YOU LOSE. THE GAME IS OVER.

Dalej jesteś człowiekiem, ale nie jesteś już człwoiekiem w takim stopniu w jakim byłeś wcześniej. UTRACIŁEŚ bowiem to, co czyni z ciebie człowieka TAK NAPRAWDĘ. Właśnie tym, co wyznajemy, naszymi wartościami i DOBRYMI wyborami w życiu i NICZYM INNYM różnimy się od ZWIERZĄT i PRZEDMIOTÓW.

W życiu możesz obrać dwie drogi - jedna to walka : próba naprawienia i skorygowania nieprawidłowości w otaczającym cię świecie i sobie, zmienianie i naprawianie innych i siebie. Druga to poddanie się temu co jest i olanie sprawy. Tyle, że jeżeli wybierzesz DRUGĄ drogę, to już niczym nie różnisz się od worka mięsa czy betonowego kloca...

I nie mówię tutaj o stawaniu się jakimś misjonarzem i pomaganiu chorym dzieciom w afryce czy kambodży, ale o zwyczajnej TWARDEJ POSTAWIE zachowania swoich ideałów - chociażby nie kłamiąc, nie oszukując i nie robiąc ludzi w bambuko ! Naprawdę można tak żyć - ja nie kłamię, nie robię w bambuko, nie okradam i nie oszukuję ludzi i jakoś ŻYJĘ (i to na całkiem niezłym poziomie).

Ale TO co powiedziałeś poniżej MNIE już CAŁKIEM ROZWALA:

[[[To jak piszesz "zobojętnienie" nie świadczy o tym, iż akceptujesz krzywdę czy zło, masz "mało wyraźne" poglądy. Nie znaczy, że nie masz emocji. Zmienia się tylko w mniejszym lub większym stopniu punkt widzenia i system wartości. To tak bardzo pokrótce.]]]

[[[A z pewnymi rzeczami po prostu musisz się pogodzić bo głową muru nie przebijesz. Niestety nie wszystko zależy od Ciebie i czasami trzeba uznać swoją porażkę lub osiągnąć cel środkami sprzecznymi z "ideałami młodości".]]]

Czy ty człowieku w ogóle zastanawiasz się czasem nad sensem tego co piszesz ? Nie widzisz sprzeczności między dwiema powyższymi fragmentami swojej wypowiedzi ? Najpierw mówisz że "nie akceptujesz krzywdy" a potem piszesz że "zmienia się punkt widzenia i SYSTEM WARTOŚCI", a następnie że "osiągasz cele metodami sprzecznymi z ideałami".

To moze zdecyduj się na jakąś wersję, bo te rzeczy które napisałeś są ze sobą wzajemnie sprzeczne...

Avatar
Wolnosciowiec (niezalogowany) | 18.01.2007 19:13#45

#Grzegorz

Nie będę tego bezsensownego tematu ciągnął :), więc nie wysilaj się zbytnio, Adieu, jak będziesz kiedyś coś sensowniejszego miał na języku to może sobie podyskutujemy, a wstępnie to się możesz nie zgadzać nawet z Kopernikiem :)

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 18.01.2007 20:22#46

@Grzegorz
Myślę, że Blackman zawarł wszystko, co chciałem napisać. To, o czym mówisz, to właśnie jest, wberw temu co twierdzisz, zobojętnienie, czy ci się podoba czy nie. Nie twierdzę, że jesteś zupełnie wyzbyty uczuć czy wartości, ale dostosowując system wartości do otaczającego świata zamiast na odwrót po prostu się zatracasz. Tak jak większość "dorosłych".

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 19.01.2007 11:34#47

@Wolnościowiec

[Nie będę tego bezsensownego tematu ciągnął]

No coż, skoro logicznych argumentów zabrakło... :-)

Racz ponadto zauważyć, że Kopernik ma za sobą NAUKĘ i FAKTY z którymi trzeba się zgodzić. Twój idol repzezentuje natomiast pewną filozofię, określony sposób myślenia. Z tym można się zgodzić lub nie.

Avatar
pow3r_shell (niezalogowany) | 19.01.2007 12:30#48

@blackman [[I nie mówię tutaj o stawaniu się jakimś misjonarzem i pomaganiu chorym dzieciom w afryce czy kambodży, ale o zwyczajnej TWARDEJ POSTAWIE zachowania swoich ideałów - chociażby nie kłamiąc, nie oszukując i nie robiąc ludzi w bambuko ! Naprawdę można tak żyć - ja nie kłamię, nie robię w bambuko, nie okradam i nie oszukuję ludzi i jakoś ŻYJĘ (i to na całkiem niezłym poziomie).]] jaasne u rodziców na garnuszku . Przez te słowa wychodzi własnie twoja młodośc i niedojrzałośc .W Polsce jest tak że nie warunki mają się dopasować do Ciebie ,tylko ty do warunków i albo to zaakceptujesz , albo nie (tu najczęściej wchodzi się w konflikt z prawem) sam kiedyś pisałeś spod windowsa bo mówiłeś "nie mam wyboru bo jestem w firmie " (czy cos w tym stylu ). Czemu własnie wtedy nie spóbowałeś czegoś zmienić? czemu nie zainstalowałeś linuxa ? bo może pewnie nie mialeś wyboru i nie miałeś głosu w kluczowych sprawach ?
@pitazboras
[[Myślę, że Blackman zawarł wszystko, co chciałem napisać. To, o czym mówisz, to właśnie jest, wberw temu co twierdzisz, zobojętnienie, czy ci się podoba czy nie. Nie twierdzę, że jesteś zupełnie wyzbyty uczuć czy wartości, ale dostosowując system wartości do otaczającego świata zamiast na odwrót po prostu się zatracasz. Tak jak większość "dorosłych".]] mi kiedyś ojciec powiedział " można mieć ideały i zdechnąć z głodu ,więc bierz się do roboty" dzieki temu co usłyszałem ,osiągnałem baardzo dużo jak na swój wiek . Kiedy to usłyszałem miałem 14 lat ,myslałem tak samo jak wy byłem pelnym pomysłów idealistą , ale realia szybko mnie sprowadziły na ziemie .pozdrawiam Wszystkich

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 19.01.2007 14:46#49

@pow3r_shell
(Jak mam trochę więcej niż 14 lat...)
I jaki masz teraz cel życia? Dzień w dzień chodzisz do pracy, zarabiasz kasę i zawsze to samo. Naprawdę uważasz, że dużo osiągnąłeś? Co przez to rozumiesz? Stan swojego konta? Super komputer? Szybki samochód? Nie twierdzę, że tym gardzę. Też bym chciał to mieć. Ale wolę na przykład spędzić cudowny wieczór z kimś kogo kocham, odkryć jakąś świetną muzykę, nadać życiu sens! Jeśli sensem ma być zarabianie kasy to dziękuję. Wolę żeby to pozostało sposobem, a nie celem.
Odnośnie tego, co powiedział twój ojciec: Można szczęśliwym zdechnąć z głodu, a można dożyć setki w życiu pozbawionym sensu i ideałów. Może uznasz mnie za masochistę, ale wolę to pierwsze.

Avatar
pow3r_shell (niezalogowany) | 19.01.2007 15:55#50

@Pitazboras to ,ze mam prace i również własną firme i nie ogranicza mnie od samorealizacji i spełnianiu własnych marzeń . chciałbym realizować swoje ideały ,ale tez chcialbym miec stabilizacje życiową ,a jednego z drugim nie da się do końca pogodzić .Dla tego ustawiłem sobie system priorytetów . [[Można szczęśliwym zdechnąć z głodu, a można dożyć setki w życiu pozbawionym sensu i ideałów]] jasne to od razu strzele sobie w łep bo nie jest idealne ,nie jest takie jaki sposób sobie to wyobrażałem .życie to ównież sztuka kompromisu między swoim idealem a rzeczywistością
pozdrawiam "buntowników" jak i ludzi mocno stąpających po ziemi

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 19.01.2007 16:17#51

@Pitazboras

Żeby mieć ten kąt do spędzenia romantycznego wieczoru musisz na niego zarobić. Rachunki za sprzęty do tego kąta, czynsz, media itp. same niestety nie chcą się płacić. Romantyczna oprawa wieczoru też kosztuje. Podobnie jak wypad do kina czy knajpy. Na to wszystko potrzebne są pieniądze. Zakładam, że będziesz miał kiedyś jakieś potomstwo, które bedziesz bardzo kochał. Na utrzymanie tego potomstwa też potrzebne są pieniądze. Dokładnie zobaczysz co to znaczy czuć, że od Twojego życia zależy inne życie. Powtarzam Ci, że dorosłość nie wiąże się z utratą ideałów lecz ze zmianą sposobu widzenia pewnych spraw. Nie jest moim interesem moralizować. Pewnych rzeczy trzeba po prostu samemu doświadczyć aby je zrozumieć. Pieniądze dla normalnego człowieka nie powinny być celem lecz środkiem. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba je zarobić. Twojemu potmostwu nic nie przyjdzie z faktu, że tatuś jest masochistą i umarł w imię wydumanych ideałów. Czy według Ciebie zatem każdy "dorosły" jest "zły"? Przecież być "dorosłym" nie polega na oszukiwaniu czy robieniu ludzi w bambuko jak napisał BlackMan. Można się bez tego obyć i być "dobrym człowiekiem". Być "dorosłym" jest po prostu INACZEJ niż być "zbuntowanym nastolatkiem".

Avatar
Grzegorz (niezalogowany) | 19.01.2007 16:46#52

@pow3r_shell

[to ,ze mam prace i również własną firme i nie ogranicza mnie od samorealizacji i spełnianiu własnych marzeń]

[życie to ównież sztuka kompromisu między swoim idealem a rzeczywistością]

Dokładnie. Nic dodać nic ująć.

Avatar
BlackMan(tm) (niezalogowany) | 19.01.2007 22:05#53

@pow3r_shell

[[[jaasne u rodziców na garnuszku . Przez te słowa wychodzi własnie twoja młodośc i niedojrzałośc .]]]

Co za BZDURA. Skąd wyciągnąłeś takie wnioski ? Jestem głównym programistą PHP średniej "wielkości" portalu i zarabiam KILKA KLOCKÓW na RĘKĘ. I jakoś do tej pory wcale nie utraciłem swoich ideałów...

[[[W Polsce jest tak że nie warunki mają się dopasować do Ciebie ,tylko ty do warunków i albo to zaakceptujesz , albo nie (tu najczęściej wchodzi się w konflikt z prawem)]]]

Polskie prawo ma często niewiele wspólnego z idealnością, więc łamanie niektórych praw - jak np. zakazu używania pirackiego oprogramowania - wcale nie wchodzi ŻADEN konflikt z ŻADNYMI ideałami. Przynajmniej dla mnie.

[[[sam kiedyś pisałeś spod windowsa bo mówiłeś "nie mam wyboru bo jestem w firmie " (czy cos w tym stylu ). Czemu własnie wtedy nie spóbowałeś czegoś zmienić? czemu nie zainstalowałeś linuxa ? bo może pewnie nie mialeś wyboru i nie miałeś głosu w kluczowych sprawach ?]]]

W firmie używamy też m.in. OpenOffice'a, GIMP'a, GimpShopa, GTK pod windows, Thunderbirda i PRZEDE WSZYSTKIM Firefoxa. Przy czym FireFoxa używają wszyscy - już NIKT nie używa Internet Exploitera. Więc jak widzisz, uzywamy i tak dość dużo ALTERNATYWNEGO softu.

A ja jestem programistą, więc gdyby mi się chciało to wymusiłbym na szefie instalację Linuxa, tyle że byłoby to sporym utrudnieniem dla admina który zna się tylko na windzie. Więc jak będę chciał pracować w firmie na linuksie, to raczej kupię sobie Laptopa i tam go zainstaluję. Jak na razie mam mało czasu i szkoda mi kasy na laptopa.

[[[mi kiedyś ojciec powiedział " można mieć ideały i zdechnąć z głodu ,więc bierz się do roboty" dzieki temu co usłyszałem ,osiągnałem baardzo dużo jak na swój wiek. Kiedy to usłyszałem miałem 14 lat ,myslałem tak samo jak wy byłem pelnym pomysłów idealistą , ale realia szybko mnie sprowadziły na ziemie ]]]

A co ma w ogóle piernik do wiatraka ?
- Kto powiedział, ze idealista nie może prowadzić firmy ? Owszem MOŻE.
- Kto powiedział, że idealista nie może pracować dla jakiejś firmy i DUŻO zarabiać ? Może.

Idealista-pracownik:
- Pracuje przede wszystkim dla satysfakcji, a na DRUGIM miejscu dla pieniędzy. Pracuje, bo jest/chce być dobry w tym co robi i LUBI to co robi.
- Nie oszukuje pracodawcy, nie okłamuje go i nie wciska mu kitu - zamiast tego DOKŁADNIE i DOGŁĘBNIE stara się wytłumaczyć i wyjaśnić każdą zaistniałą "sytuację".
- Nie kopie dołków pod innymi pracownikami (SZCZEGÓLNIE w celu żeby dostać awans i wykopać potencjalną konkurencję !)

Idealista-pracodawca:
- Stara się płacić ludziom godziwe wynagrodzenie i szanuje ich pracę. Jeżeli zarobki firmy spadają lub/i koniunktura się pogorsza, to obniża płace procentowo o tyle samo sobie i pracownikom ! To się nazywa SOLIDARNOŚĆ i ZROZUMIENIE uczuć innych ludzi
- Nie "kantuje" kontrahentów i pracowników, stara się zawsze być w 100% uczciwy.
- W miarę możliwości przesrzega przepisów... Ale niekoniecznie musi DOKŁADNIE przestrzegać wszystkich przepisów, bo niektóre przepisy w polsce są po prostu ZBYT DURNE żeby ich przestrzegać... Przestrzeganie durnych przepisów nie czyni z nikogo idealisty. Idealista szuka takiego rozwiązania, po którym nie będzie DRĘCZYĆ GO SUMIENIE. No chyba że ktoś nie ma sumienia - wtedy to już w ogóle jest patologiczny przypadek...
- Oferuje klientom produkt, który przede wszystkim REALNIE ZASPOKOI ich potrzeby, a nie tworzy czegoś po to żeby zarobić jak najwięcej kasy i potem WSZYSTKO i WSZYTSTKICH OLEWAĆ z góry na dół ciepłym moczem. Tworzy produkt, bo jest w tym dobry, bo ma FACH W RĘKU, lubi to robić, chce coś osiągnąć, a nie dlatego żeby znaleźć jak najwięcej FRAJERÓW którzy kupią jego niekoniecznie dobry produkt !!

[[[@Pitazboras to ,ze mam prace i również własną firme i nie ogranicza mnie od samorealizacji i spełnianiu własnych marzeń . chciałbym realizować swoje ideały ,ale tez chcialbym miec stabilizacje życiową ,a jednego z drugim nie da się do końca pogodzić]]]

Ależ da się te dwie rzeczy DOSKONALE pogodzić, chociaż nikt nie mówił że jest to łatwe... Ale to właśnie WYSIŁEK włożony w to, żeby trzymać się swoich ideałów czyni nas PRAWDZIWYMI ludźmi...

[[[jasne to od razu strzele sobie w łep bo nie jest idealne]]]

Nikt ci nie każe. Jeżeli nie jest idealne, to spędź życie na ZBLIŻANIU go do ideału - wiadomo że nigdy ideału nie osiągniesz, ale nawet te DROBNE RZECZY jak pozytywne podejście do ludzi i świata, mówienie ludziom prawdy i otwartość na uczucia innych już ROBIĄ OGROMNĄ RÓŻNICĘ.

Pisałekm przecież, że nikt nie każe ci być cholerną MATKĄ TERESĄ !! Zrób po prostu coś, co zmieni ciebie i najbliższe otoczenie na PLUS - np. zacznij płacić więcej swoim pracownikom za ich ciężką pracę, pomóż sąsiadce wnieść zakupy po schodach, daj 100 zł darowizny na owsiaka ITD...

[[[,nie jest takie jaki sposób sobie to wyobrażałem .życie to ównież sztuka kompromisu między swoim idealem]]]

To zależy JAKIEGO kompromisu... jeżeli kompromisu, po którym będzie dokuczać ci sumienie, to nie jest to dopuszczalny kompromis...

@Grzegorz

[[[Żeby mieć ten kąt do spędzenia romantycznego wieczoru musisz na niego zarobić. Rachunki za sprzęty do tego kąta, czynsz, media itp. same niestety nie chcą się płacić. Romantyczna oprawa wieczoru też kosztuje. Podobnie jak wypad do kina czy knajpy. Na to wszystko potrzebne są pieniądze. Zakładam, że będziesz miał kiedyś jakieś potomstwo, które bedziesz bardzo kochał. Na utrzymanie tego potomstwa też potrzebne są pieniądze. Dokładnie zobaczysz co to znaczy czuć, że od Twojego życia zależy inne życie. Powtarzam Ci, że dorosłość nie wiąże się z utratą ideałów lecz ze zmianą sposobu widzenia pewnych spraw. Nie jest moim interesem moralizować. Pewnych rzeczy trzeba po prostu samemu doświadczyć aby je zrozumieć. Pieniądze dla normalnego człowieka nie powinny być celem lecz środkiem. Nie zmienia to jednak faktu, że trzeba je zarobić. Twojemu potmostwu nic nie przyjdzie z faktu, że tatuś jest masochistą i umarł w imię wydumanych ideałów. Czy według Ciebie zatem każdy "dorosły" jest "zły"? Przecież być "dorosłym" nie polega na oszukiwaniu czy robieniu ludzi w bambuko jak napisał BlackMan. Można się bez tego obyć i być "dobrym człowiekiem". Być "dorosłym" jest po prostu INACZEJ niż być "zbuntowanym nastolatkiem".]]]

1. Patrz wyżej: co ma zarabianie pieniędzy do ideałów ? Można zarabiać duże pieniądze nadal będąc idealistą...

2. W twoich wypowiedziach jest masę sprzeczności. W ogóle nie wiesz o czym mówisz.

Najpierw piszesz, że {{{czasami trzeba uznać swoją porażkę lub osiągnąć cel środkami sprzecznymi z "ideałami młodości".}}} a teraz piszesz, że można tak robić i być "dobrym człowiekiem".

BZDURA ! NIE, NIE można osiągąć celu środkami sprzecznymi z ideałami i jednocześnie być DOBRYM CZŁOWIEKIEM !

Jeżeli osiągasz swoje cele metodami, po których masz WYRZUTY SUMIENIA a teraz jeszcze się USPRAWIEDLIWIASZ, to NIE, nie jesteś wcale "dobrym człowiekiem". Może jesteś co najwyżej "przeciętnym człowiekiem" lub "normalnym człowiekiem", ale na pewno NIE DOBRYM.

I to że "wszyscy tak robią" wcale tego nie usprawiedliwia. Miliony much jedzą g**** - czy to znaczy że wszyscy mają tak robić bo tak robi większość ?


--------------------------------------------------------------
BTW.
Kapitalizm to też była kiedyś WIELKA IDEA. IDEA kapitalizmu polegała na tym, że kilku ludzi wpada na pomysł na świetny produkt, inwestuje, zakłada firmę, produkuje *DOBRY* produkt który zaspokaja ludzkie potrzeby. Konkurencja podchwytuje pomysł i zaczyna produkować podobny i także DOBRY produkt - CENY IDĄ W DÓŁ, ludzie są zadowoleni bo mogą kupić dobry produkt za niższą cenę i stać ich na wyższy poziom życia.

To wbrew pozorom zupełnie co innego niż dzisiejszy pseudo-kapitalizm. Dzisiaj też kilku ludzi wpada na pomysł zarabiania pieniędzy, ale nie musi koniecznie produkować DOBREGO produktu, bo wystarczy żeby wyprodukować nawet BYLE JAKI produkt, ładnie go rozleklamować i znaleźć frajerów którzy go kupią...

Nawet DEFINICJA "POTRZEBY" się zmieniła... w PRAWDZIWYM kapitaliźmie produkt powstaje dlatego, że jest na niego POTRZEBA. W nowym quasi-kapitaliźmie, często spece od marketingu najpierw "KREUJĄ POTRZEBĘ" u klientów i WMAWIAJĄ im że potrzebują właśnie tego produktu. Kompletne wypaczenie.

Avatar
Pitazboras (niezalogowany) | 20.01.2007 3:18#54

@Grzegorz
Ależ ja nigdzie nie napisałem, że bycie idealistą oznacza nic nie robienie i spędzanie czasu na romantycznych wieczorach. Nigdzie nie napisałem, że idealista nie zarabia na swoje potrzeby. Zresztą, co się będę produkował. Myślę, że Blackman wyjaśnił mniej-więcej o co w tym wszystkim chodzi. Ja tylko dodam od siebie że, wbrew pozorom, naprawdę olbrzymia ilość osób przestała traktować pieniądze jako sposób, a zaczęła jako cel.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy GALAXY NOTE

Czy to tablet z telefonem?
Recenzja MSI WindTop AE2410

Powiew świeżości?
Recenzja nowego iPada

Rewolucja czy stagnacja?
Spotkajmy się na HotZlocie!

13-15 07 2012, Zamek na Skale
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av