r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft może zacząć płacić Samsungowi za tworzenie smartfonów z Windows Phone

Strona główna AktualnościBIZNES

Nie ustają kolejne spekulacje, które wiążą się z umową pomiędzy Nokią a Microsoftem. Informowaliśmy niedawno o testach nowego Samsunga z Windows Phone, a dziś dowiadujemy się o kolejnych przeciekach związanych z tym produktem. Jeśli nowinki okażą się prawdziwe, to będziemy świadkami niecodziennej sytuacji. Znany z trafnych informacji Eldar Muratizin twierdzi, że trwają rozmowy pomiędzy Microsoftem a Samsungiem, dotyczące przyszłości Windows Phone. Gigant z Redmond oferuje rzekomo miliard dolarów, aby zachęcić Koreańczyków do tworzenia nowych smartfonów z tym systemem.

Należy pamiętać, że nie są to sprawdzone informacje, a i takie pieniądze na Samsungu, zarabiającym olbrzymie kwoty między innymi na Androidzie, nie robią zapewne wrażenia. Może być tu jednak ziarno prawdy. Jak pisałem wczoraj, Microsoft ma plany przekazania Windows Phone za darmo dla producentów OEM. W tym przypadku byłby to również gest w stronę Samsunga, zachęcający go do większego zaangażowania w ten system. Informacje o przekazaniu dużej kwoty, w celu dodatkowej motywacji, mogą świadczyć o dużej determinacji Microsoftu. Czyżby ktoś w Redmond bał się, że po przejęciu Nokii, nikt nie zechce tworzyć urządzeń z Windows Phone? A może jest to skutek słabych efektów kosztujących miliony kampanii promocyjnych (powstają nawet dedykowane Lumie dla amerykańskich operatorów), które mają przekonać Amerykanów do kupna smartfonów z tym systemem?

Obecnie Samsung to głównie urządzenia z Androidem, ale również przyszły producent ciekawie zapowiadających się urządzeń z Tizenem i firma otwarta na nowości, mająca również pewne doświadczenie z Windows Phone. Jednak dopłacanie przez Microsoft do tworzenia urządzeń z Windows Phone jest kontrowersyjnym pomysłem i raczej nie zmusi Koreańczyków do tworzenia dobrych i atrakcyjnych smartfonów z tym systemem. Samsung już raz próbował swoich sił na tym rynku i wygląda na to, że jedno podejście na razie mu wystarczy.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.