r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft: nie będziemy Was zapędzać na siłę do chmur, ale jeśli chcecie, to zapraszamy

Strona główna Aktualności

Najważniejsza wieść z tegorocznej konferencji MAX zelektryzowała branżę software'ową. Deklaracja Adobe o zakończeniu życia marki Creative Suite i całkowitym przejściu na model dzierżawienia oprogramowania, ściśle zintegrowanego ze zbiorem usług działających w chmurze dla jednych jest znakiem nadchodzących czasów, dla innych – biznesową głupotą, która Adobe jeszcze odbije się czkawką. I jedni i drudzy zastanawiać się mogą jednak wspólnie, kto następny porzuci pudełkowe wersje swoich produktów, przykuwając użytkowników do chmury i stałego abonamentu. Wiemy jednak już, kto tego na pewno nie zrobi, przynajmniej w najbliższym czasie.

Clint Patterson, rzecznik prasowy pionu Office w Microsofcie, opublikował na łamach korporacyjnego bloga wpis, poświęcony temu co się wydarzyło. Przyznaje tam, że jego firma, podobnie jak Adobe, wierzy w model dystrybucji Software-as-Service (choć w tym wypadku chodzi raczej o to, co jeszcze kilka lat temu Redmond określało jako S+S: Software plus Services). Dzięki niemu można stale aktualizować aplikacje i udostępniać je użytkownikom na wielu urządzeniach.

Jednak w przeciwieństwie do Adobe, Microsoft uważa, że skazanie użytkowników na chmurę jest przedwczesne. Ludzie potrzebują czasu, by przejść od pudełkowego oprogramowania do subskrybowanych usług w chmurze – twierdzi Patterson. Ile tego czasu potrzeba? Zdaniem rzecznika Microsoftu, przemiana ta powinna dokonać się w ciągu tej dekady. Do tego czasu Office (jak i zapewne inne produkty Microsoftu) będą oferowane zarówno w formie „pudełkowej”, jak i dzierżawione w modelu abonamentowym, wraz z dodatkowymi usługami w chmurze, takimi jak SkyDrive czy Office 365.

Już dzisiaj jednak spora grupa użytkowników gotowa jest na taką dzierżawę. Dowodem na to mają być wyniki sprzedażowe udostępnionych w styczniu tego roku Office 365 Home Premium i Office 365 University – ponad 25 procent klientów, którzy kupili Office, zdecydowali się na abonament. Wynik to dla Microsoftu zaskakujący, gdyż jak Patterson przyznaje, subskrypcja oprogramowania to wciąż dla większości konsumentów coś nowego. Może więc Adobe wcale nie wyskoczyło przedwcześnie ze swoim nowym modelem biznesowym?

Tymczasem samo webowe Office rozwija się w swoim rytmie, dodając kolejne przydatne atrakcje. Z microsoftowego pakietu biurowego online mogą już korzystać użytkownicy urządzeń z Androidem 4 i przeglądarką Chrome. Dodano też mechanizm pracy grupowej działający w czasie rzeczywistym, którego możliwości możecie zobaczyć na poniższym wideo:

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.