r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft potwierdza: na tablecie z ARM-em i Windows 8 nie zmienisz systemu

Strona główna Aktualności

W grudniu minionego roku wywiązała się gorąca dyskusja o tym, jak Microsoft w imię ochrony przed wirusami chce zobowiązać producentów urządzeń z Windowsem 8 do zapewnienia „bezpiecznego startu” — przy starcie systemu uruchamiane miałyby być jedynie programy podpisane zaufanym certyfikatem. Do listy zaufanych certyfikatów w UEFI można własnoręcznie dodać wpis… ale nie na procesorach ARM, gdzie tryb „własnego uruchamiania” jest zablokowany.

Tą metodą Microsoft zręcznie i w imię naszego bezpieczeństwa zablokował możliwość zmiany systemu operacyjnego na urządzeniach z Windows 8 i procesorami ARM. Na tej architekturze tryb umożliwiający edycję listy certyfikatów jest zablokowany, o czym można przeczytać w dokumencie Windows Hardware Certification Requirements (PDF), który zawiera wszystkie wytyczne dotyczące sprzętu. Co więcej, w przeciwieństwie do innych architektur, na urządzeniach z ARM-ami nie da się wyłączyć trybu bezpiecznego startu.

Oczywiście potwierdzenie w tej formie wywołało oburzenie w społecznościach Open Source, ale to posunięcie nie powinno zaskakiwać. Na konsolach Microsoftu, które są przecież zamknięte, bez ingerencji w sprzęt również można uruchomić jedynie podpisane oprogramowanie, i jakoś nikt nie ma o to do firmy z Redmond pretensji. Ponadto ARM jest partnerem Microsoftu na innych, niż producenci laptopów, warunkach. Ponadto możliwość wyłączenia Secure Boot w UEFI jest wymagane między innymi przez Intela — hegemona klasy pecetów. Dodatkowo w przypadku klasycznych komputerów niemal obowiązkiem jest umożliwienie instalacji starszych wersji Windowsa, choćby dla środowisk firmowych.

r   e   k   l   a   m   a

Na ARM-ach Microsoft nie musi się tym wszystkim przejmować, podobnie jak nie zajmuje się takimi problemami z Windows Phone. Zresztą Windows Phone ma na razie na tyle mały udział w rynku i na tyle dużą konkurencję, że nie ma tu mowy o próbach zmonopolizowania rynku. Z tabletami może być podobnie — jeśli ktoś kupi tablet z Windowsem 8, zrobi to po to, żeby mieć tablet z Windowsem 8. Problemy mogą zacząć się jeśli rynek zdobędą oparte na ARM-ach netbooki. Ograniczanie wyboru na modelach, które często kupujemy ze względu na specyfikację i walory estetyczne, może niektórym stanąć kością w gardle. A jeśli popatrzymy na relacje z tegorocznego CES, najbliższe lata mogą należeć właśnie do ultracienkich komputerów przenośnych.

Na razie nie wiadomo jakie zdanie w tej sprawie mają producenci sprzętu. Qualcomm już zapowiedział, że będzie produkował tablety z Windowsem 8 oparte o układy Snapdragon, i jak dotąd nie zamierza się wycofać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.