r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft pracuje nad wprowadzeniem obsługi VP9 do przeglądarki Edge

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wprowadzona w najnowszym systemie operacyjnym przeglądarka Microsoft Edge to spory krok do przodu i zerwanie z technologiami, które nie są już wykorzystywane. Wielu elementów jednak wciąż w niej brakuje, czego świetnym przykładem jest obsługa rozszerzeń. Microsoft pracuje nad poprawą tej sytuacji, ogłosił, że niebawem Edge zacznie wspierać WebM i VP9.

Zmiana jest bardzo istotna dla zwykłych użytkowników, choć często nawet nie zdają oni sobie sprawy, z czego takiego korzystają. Przeglądarka internetowa to nie tylko HTML, pod spodem dzieje się znacznie więcej. VP9 to stworzony przez Google, otwarty koder wideo. Stanowi on konkurencję dla HEVC, a także następcę rozwijanego wcześniej VP8. Walka jest trudna, ale korporacja zadbała o to, aby VP9 zdobywał popularność: w grudniu 2012 jego obsługa została dodana do Chromium, kilka tygodni później do Chrome.

Obecnie jest on wykorzystywany domyślnie np. na YouTube. Obsługuje go nie tylko przeglądarka tworzona przez Google, ale również Firefox i Opera. Serwis serwuje materiały korzystające z innych kodeków tylko w sytuacji, gdy przeglądarka nie radzi sobie z obsługą VP9. W takiej sytuacji był Internet Explorer, w takiej samej sytuacji jest obecnie także Microsoft Edge. Choć przeglądarka wspiera wiele nowoczesnych rozwiązań, nie znajdziemy w niej obecnie obsługi ani kontenera WebM, ani VP9 – konieczne jest korzystanie z innych technologii, a w przypadku krótkich filmików animowanych sięganie po już niezbyt atrakcyjne wizualnie GIF-y.

r   e   k   l   a   m   a

Sytuacja ulega jednak zmianie. Microsoft ogłosił, że pracuje nad wdrożeniem tych technologii w swojej przeglądarce – będzie ona wspierała połączenie kontenera MP4 i AAC, możliwe, że w przyszłości zostanie dodana także obsługa innych kodeków audio, firma rozważa bowiem wprowadzenie obsługi Opus, OGG i Vorbisa. Przeglądarka pozwoli na zarówno programowe, jak i sprzętowe dekodowanie, o ile oczywiście pozwoli nam na to wykorzystywany sprzęt. Początkowo obsługa pojawi się jedynie w wersjach testowych dla uczestników programu Insider, a i to dostępna po przełączeniu odpowiedniej flagi.

Wdrożenie VP9 to bardzo dobry krok: kodek ten zapewnia lepszą jakość obrazu przy znacznie większej kompresji, umożliwia także korzystanie z materiałów wysokiej rozdzielczości (np. 4K dostępne na YouTube), a dzięki otwartości korzystać z niego może każdy i to bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Wiele firm, takich jak Sony, ARM i NVIDIA wspiera właśnie ten kodek, Microsoft nie może więc zostać w tyle i zignorować jego istnienie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.