r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft szykuje się do odejścia Gatesa

Strona główna Aktualności

Od niepamiętnych czasów wizja przyszłości i rozwoju IT według Microsoft opierała się głównie na strategii Billa Gatesa, w szczególności na jego wnioskach z legendarnych "think weeks" - tygodni, w których znikał z firmy i zakopywał się wraz z toną pomysłów nadsyłanych do niego w ciągu roku przez pracowników firmy.

Wraz z sukcesywnym ograniczaniem jego roli w zarządzaniu firmą, obowiązki te przejmują Ray Ozzie - weteran rynku oprogramowania, ale relatywnie nowa postać w Microsoft - oraz Craig Mundie, wieloletni dotychczasowy strateg Microsoft. W tym roku po raz pierwszy to nie sam Gates, ale wszyscy liderzy firmy spisali swoje przemyślenia dotyczące tego, co zmieni się w technologii w ciągu najbliższych 10 lat i co Microsoft powinien zrobić, by zachować pionierską pozycję. Jak zapewnia prezes korporacji Steve Ballmer, to próba zbudowania kolektywnego banku pomysłów, który pomoże odnaleźć się firmie w rzeczywistości po odejściu Gatesa. Podobnie, jak zapowiedział Ballmer, ocena pomysłów w czasie legendarnych think weeks także przestanie być domeną jednego człowieka, a stanie się przedmiotem pracy komisji.

Analitycy oceniają, że Microsoft jest dobrze przygotowany do nadchodzącej zmiany personalnej. Dotychczasowe ruchy na tak wysokim szczeblu zarządzania firmą wyszły jej na dobre. Tym razem jednak, jak zauważa śledzący z wyjątkowo bliskiej perspektywy poczynania Microsoft dziennik The Seattle Times, nie próbuje się zastąpić Gatesa kimś innym - to byłoby raczej niemożliwe. Stąd przejęcie jego dotychczasowych obowiązków przez dwie osoby, z których Ray Ozzie zajmie się krótkoterminową strategią i realizacją bieżących celów programistycznych, a Craig Mundie zajmie się fundamentami i perspektywicznymi zagadnieniami technologii IT. Jak zapewnia Gates i Ballmer, mają oni szacunek i mandat zaufania wszystkich liderów firmy. Seattle Times zauważa jednak, że bezwarunkowy szacunek, jakim Gates cieszy się wśród pracowników firmy, w szczególności wśród program managerów i programistów, jest wartością, której po jego odejściu niczym się nie zastąpi.

Dobrze zatem, że - jak zapowiada Gates - nie odejdzie on z firmy całkowicie, zachowa swoje miejsce w radzie nadzorczej i nadal mimo zmiany priorytetów i zorientowania ich na działania fundacji będzie pracował przy wybranych projektach w Microsoft.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.