r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft zmienia styl nazewnictwa produktów

Strona główna Aktualności

Microsoft w końcu doszedł do wniosku, że nazwy wymyślane przez marketoidów nie brzmią dobrze i trzeba stosować takie, które są krótkie i atrakcyjne.

Przez lata Microsoft był krytykowany za nazwy, które nadawał swojemu oprogramowaniu. Były one długie, poważne, mające być "enterprise". W menu start mamy więc np. Microsoft Office Word 2007 zamiast samego Word. Jak ktoś kiedyś zauważył, dla użytkownika jest to "bla bla Word bla" ;) Inne przykłady to np. Internet Security And Acceleration Server 2004 czy Windows XP 64-Bit Edition for 64-Bit Extended Systems. Widać też tendencję do wciskania słowa Windows. Jest więc m.in. Windows Internet Explorer, Windows Media Player, Windows Messenger i Windows Mail nieudolnie przetłumaczony jako Poczta systemu Windows. Wraz z powstaniem Windows Live nazwy się jeszcze wydłużyły. Ponadto jeśli Microsoft wymyślił ciekawą nazwę kodową (lub zapożyczył z nazw geograficznych) to potem finalny produkt otrzymywał nazwę dużo mniej podobającą się użytkownikom. Tak stało się z Longhornem przemianowanym na Vistę czy Monadem zmienionym w PowerShell. Niezgrabność microsoftowych nazw była widoczna szczególnie w porównaniu z produktami konkurencyjnymi, np. Windows Live Hotmail i Gmail.

Ostatnio jednak sytuacja zaczęła się zmieniać. W Microsofcie odbyły się spotkania i szkolenia na temat nazewnictwa. Na terenie kampusu zawisły plakaty przedstawiające plastry opatrunkowe podpisane Nie nazwałbyś ich Uzdrawiacz Ran 2.0. Na wyższy szczebel dotarło to, o czym dał znać dział pakowania, który w ubiegłym roku wypuścił słynny filmik prezentujący sposób w jaki Microsoft zapakowałby iPoda. Pierwsze efekty już są widoczne. Windows Presentation Foundation/Everywhere (WPF/E) zostało wydane jako Silverlight, pojawił się Popfly oraz Surface. Ciekawe nazwy pojawiły się wcześniej wśród urządzeń przeznaczonych dla rozrywki: konsola Xbox i odtwarzacz Zune.

Trudno określić w jakim kierunku pójdą zmiany. Nie należy się ich raczej spodziewać w przypadku usług Windows Live, gdyż marka ta była bardzo silnie promowana i przeznaczono na nią duże środki.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.