r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft znów pozwany za Vistę, ale czy słusznie?

Strona główna Aktualności

Kolejny pozew przeciwko Microsoftowi w związku z systemem Windows Vista. Po bardzo głośnej i zakrojonej na szeroką skalę sprawie kampanii marketingowej Vista Capable przyszedł czas na downgrade do Windows XP. Tym razem jednak może się okazać, że to nie Microsoft ponosi winę...

Emma Alvarado z USA zakupiła od firmy Lenovo notebooka z preinstalowanym systemem Windows Vista Business. Podobnie jak wielu innych użytkowników, dowiedziawszy się o prawie do downgrade'u do Windows XP Professional zdecydowała się ten krok uczynić. Jakież było jej zdziwienie, gdy okazało się, że musi za downgrade zapłacić 59 dolarów. Teraz Alvarado domaga się uznania pozwu za zbiorowy, tak by i inni klienci mogli szukać zadośćuczynienia w firmie Microsoft.

Sęk w tym, że to nie Microsoft zażądał opłaty za downgrade. Prawo do korzystania z poprzedniej wersji systemu zapisane jest w umowie licencyjnej Windows Vista Business i tylko od użytkownika zależy, czy z niego skorzysta, czy nie - sam Microsoft nie pobiera żadnej dodatkowej opłaty. W przypadku Emmy Alvarado opłaty zażądał producent notebooka, firma Lenovo - prawdopodobnie za nośnik z Windows XP lub przygotowanie systemu OEM innego niż preinstalowany w notebooku.

Odpowiedź Microsoftu jest więc prosta - to, jakie opłaty pobierają integratorzy OEM jest ich wyłączną sprawą. W przypadku systemów zakupionych z nowym komputerem to oni świadczą pomoc techniczną i mogą żądać opłaty np. za udostępnienie nośnika i/lub instalację samego systemu w niższej wersji. Inną sprawą jest, że niestety bardzo często w przypadku firm OEM pojawiają się właśnie tego typu "kontrowersyjne" (może nieetyczne, ale czy aby na pewno bezprawne?) sytuacje.

Z drugiej strony jednak Microsoft w kwestii downgrade'u nie pozostaje niestety kompletnie bez winy - co prawda opłat nie pobiera, ale metoda instalacji Windows XP Professional po zakupie systemu Windows Vista Business pozostaje nadal bardzo niejasna. Zarówno na firmowej infolinii, jak i na stronach internetowych firmy prezentowane są niepełne lub czasem nawet sprzeczne ze sobą informacje na temat tego, jakiego nośnika instalacyjnego użyć (teoretycznie powinien to być dowolny legalny nośnik, ale skąd go zdobyć?), a przede wszystkim jaki klucz aktywacyjny wpisać (ten z Visty przecież nie będzie odpowiedni)? Kończy się więc często na tym, że prawo do downgrade'u jest, ale nie wiadomo jak go przeprowadzić.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.