r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Miłość z Internetu bardziej ślepa niż ta rzeczywista

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Od czasu, gdy posiadanie dostępu do Internetu stało się powszechne, komunikowanie się z innymi prostsze, a internauta może pozostać w sieci anonimowy, tak długo jak ma na to ochotę, randkowanie w Sieci stało jednym z wielu sposobów na spędzanie wolnego czasu. Zupełnie nieznana jednak wcześniej forma relacji międzyludzkich pozwoliła nawiązać relacje między ludźmi, którzy w żaden inny sposób by się nigdy nie poznali, ale także zmieniła sposób, w jaki postrzegamy samych siebie.

Miłość nie jest ślepa tylko w realu. Szukający miłości przez e-randkowanie często naginają rzeczywistość, kłamią, podają o sobie nieprawdziwe dane. Wszystko po to, by zwiększyć swoje szanse na znalezienie potencjalnego partnera. Zjawisku temu przyjrzał się jakiś czas temu zespół naukowców z Cornell University, kierowany przez profesora Jeffreya Hancocka. Kandydaci do przyszłych badań preferencji uczuciowych wybrani zostali na podstawie odpowiedzi na zamieszczone w Sieci ogłoszenie. Utworzona grupa zrzeszała użytkowników czterech największych portali randkowych w Stanach Zjednoczonych – Match.com, Yahoo Personals, American Singles oraz Webdate. Organizatorom badań udało się zebrać 80 osób po 40 przedstawicieli obu płci.

By wziąć udział w eksperymencie, uczestnicy musieli wyrazić zgodę na pobranie miar ich ciała, wagę oraz wzrost. Kolejnym etapem były odpowiedzi na podstawowe pytania, czego single szukają w drugiej osobie. Zebrane informacje skonfrontowano z danymi zamieszczonymi przez to samo grono na ich profilach. Upublicznione personalia znacząco różniły się od rzeczywistych pomiarów. Statystycznie najwięcej kłamstw dotyczyło zaniżania wagi. Fałszywe dane dotyczące wagi przedstawiało około 2/3 pytanych. Dopiero później wzrostu, który zazwyczaj zawyżano o prawie 1,5 centymetra. Mężczyźni częściej oszukują w sprawie wzrostu i swojego wieku, kobiety natomiast częściej zaniżają wagę.

r   e   k   l   a   m   a

Ostateczne wyniki testów jedynie potwierdziły, że randkujący, próbują ulepszyć swoją postać za sprawą e-randkowania, a upiększenie ma na celu zwabienie drugiej połówki. Po zakończeniu badań zmieniono sposób, w jaki należy opisać się na portalu – zamiast wagi i wzrostu, wymagana jest ogólna charakterystyka budowy ciała. Badaniami nie zostały objęte obawy i ewentualne wyrzuty sumienia, a szkoda. Łatwiejszym byłoby zweryfikowanie, czy umawiane spotkania dochodziły w rzeczywistości do skutku – zapewne zazwyczaj randkujący szukali zupełnie innej osoby, niż wynikałoby to z zamieszczonego w profilu opisu.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.