r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mint 16 całkowicie wolny od GNOME: Cinnamon będzie w pełni niezależnym linuksowym desktopem?

Strona główna Aktualności

Początki Cinnamona były niewinne. Gdy deweloperzy GNOME uznali, że metafora klasycznego pulpitu jest do niczego, i czas użytkowników zmusić do używania czegoś bardziej nowoczesnego, twórcy Linux Minta, dla którego GNOME 2 od początku było domyślnym pulpitem, stwierdzili, że zmian takich nie przyjmą, gdyż stoją w całkowitej sprzeczności z założeniami ich projektu. Wraz więc z umieszczeniem w Linux Mincie 11 po raz ostatni klasycznego GNOME rozpoczęto prace nad rozszerzeniami dla pomysłowego, do niczego niepodobnego GNOME Shella, by dostosować go do wymogów Minta. Rozszerzenia szybko jednak okazały się niekompatybilne z kolejnymi wydaniami tego desktopu, więc deweloperom Minta nie pozostało nic innego, jak zrobić fork całego GNOME Shella, i samodzielnie go rozwijać tak, by zapewnić Linuksowi proste w użyciu, a jednocześnie ładne i konfigurowalne graficzne środowisko pracy.

Pierwsze nadające się do użytku wydanie Cinnamona – 1.6 – pojawiło się jesienią 2012 roku i zdobyło sporo dobrych opinii. Nowy desktop chwalono przede wszystkim za spore możliwości konfiguracyjne (przynajmniej w porównaniu do tego, co oferuje GNOME Shell) i estetyczną domyślną skórkę. Szybko więc zaczęły się pojawiać pakiety Cinnamona dla innych dystrybucji, w tym Ubuntu, Fedory, openSUSE i Archa. W wypadku tego ostatniego doszło do wyłonienia się nowej dystrybucji Cinnarch, bazującej na Archu, ale zapewniającej domyślnie środowisko Cinnamon (sam Arch nie posiada żadnego domyślnego desktopu).

Szybko jednak się okazało, że wcale nie jest tak łatwo wziąć cudzy kod, rozwijać go zgodnie z własną wizją, a jednocześnie zapewnić kompatybilność ze wszystkimi bibliotekami, z których oryginalny kod korzystał. Przekonali się o tym pierwsi twórcy Cinnarcha, zauważając, że niemożliwe jest utrzymanie Cinnamona w dystrybucji typu rolling-release (czyli aktualizowanej jak tylko pojawią się nowe wersje pakietów). Pozostało im wrócić do GNOME Shella, zmieniając przy tym nazwę distro na gaelickie „Antergos”.

Wydany w maju tego roku Cinnamon 1.8 nie znalazł już się w oficjalnych repozytoriach innych dystrybucji, stając się desktopem bardzo mocno już zorientowanym na Minta. Wprowadzone w nim zmiany umożliwiły wreszcie instalowanie i aktualizowanie apletów, rozszerzeń i skórek bezpośrednio przez panel konfiguracyjny, bez konieczności ręcznego ich wgrywania do katalogów i ustawiania opcji w plikach. Jego główny programista, Clement Lefebvre, przyznał zaś, że zachowanie kompatybilności z nowymi wersjami bibliotek GNOME nie jest dla deweloperów Minta priorytetem i problemy ze zgodnością z GTK 3.8 nie będą uważane za błąd.

Problemy te jednak mogą niebawem już całkowicie zniknąć, gdyż Cinnamon stanie się całkowicie samodzielnym desktopem, wolnym od wszelkich zależności od GNOME. W ostatnio udzielonym wywiadzie dla Linux User & Developer, Lefebvre wyjawił, że w Mincie 16 domyślnym pulpitem będzie Cinnamon 2.0, w którym nie będzie w ogóle żadnego GNOME.

Biorąc pod uwagę, że założenia projektowe Cinnamona są całkiem rozsądne, a jego deweloperzy biorą pod uwagę opinie użytkowników (o czym zapomnieli twórcy GNOME Shella i Unity w Ubuntu), KDE może wreszcie doczekać się niezłej alternatywy – szczególnie że niezależne od GNOME nowe środowisko powinno być łatwe do zainstalowania na każdej z linuksowych dystrybucji.

Nie wiadomo, kiedy Mint 16 zostanie wydany, na pewno jednak będzie to przed końcem okresu wsparcia dla aktualnej wersji, Minta 15, wspieranej do stycznia 2014 roku.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.