Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Aplikacje z Androida na innych systemach jako (nie)skuteczne rozwiązanie problemu braku aplikacji

W dzisiejszych systemach mobilnych mamy tak naprawdę tylko dwie platformy oferujące względnie kompletny zestaw oprogramowania. Jest to oczywiście platforma Google Play oraz App Store od Apple. Mamy natomiast szereg mniejszych systemów, które również oferują swoje platformy do dystrybucji oprogramowania, ale jest w nich znacznie mniej użytecznych aplikacji, często brakuje również podstawowych pozycji, których używa znaczna część użytkowników urządzeń mobilnych. Mam na myśli tutaj głównie Windows Phone, Windows 8.1 (Modern UI) oraz Blackberry OS. Oczywiście jest ich więcej, jednak wspominam o tych nie bez powodu. W mojej opinii jak i w opinii wielu innych osób są to bardzo dobre systemy operacyjne, oferujące pewne udogodnienia, których Android nie oferuje i dla wielu osób mogą być znacznie lepszym od niego wyjściem, jednak argumentem działającym na ich niekorzyść są zazwyczaj braki w sklepie z aplikacjami. O ile w przypadku Windows Phone sytuacja w ciągu ostatnich miesięcy znacznie się poprawiła, to dalej nie jest zadowalająca - wiele oficjalnych programów wisi wciąż jako wersja beta, a niektóre wciąż się w ogóle nie pojawiły i trzeba korzystać z zamienników lub stron internetowych. Dobrym tego przykładem jest Dropbox.

Przyjmijmy więc, że w Windows Phone sytuacja nie jest taka tragiczna, ale nie jest też rewelacyjna. Natomiast w przypadku Windows 8.1 stosowanego w tabletach i urządzeniach hybrydowych to już jest całkowity dramat. Większość aplikacji to całkowite śmieci, ogromne braki w oficjalnych aplikacjach różnych usług, aplikacje już wydane są praktycznie nieaktualizowane i zapomniane. Jeżeli chodzi o Blackberry, powiedziałbym że jest znacznie lepiej niż w przypadku Windows 8.1, a znacznie gorzej niż w przypadku Windows Phone.

Można długo się rozpisywać o przyczynach takiego stanu rzeczy, ale to nie miejsce na to - zbyt mało użytkowników według twórców aplikacji, niekorzystne warunki finansowe i inne kwestie sprawiają, że w ogólnym rozrachunku nie opłaca się tworzyć na dany system aplikacji. Ludzie starają się więc ominąć ten problem - zarówno twórcy oprogramowania, jak i użytkownicy. W jaki sposób - o tym właśnie chciałbym napisać wraz z oceną sensu tych sposobów.

BlueStacks czyli aplikacje z Androida pod Windows

Projekt BlueStacks jest niczym innym, jak próbą przeniesienia aplikacji z Androida na urządzenia z Windows 8.1 i Windows RT, które "swój" zasób aplikacji mają ubogi. Skoro ludzie nie piszą nowych aplikacji, to przenieśmy te już napisane - brzmi rewelacyjnie, prawda? Otóż nie do końca.

O tym projekcie po raz pierwszy usłyszałem pod koniec roku 2012. Dużo ludzi było zachwyconych, media technologiczne sypały nagłówkami o setkach tysięcy aplikacji z Androida, które możemy uruchomić na naszym urządzeniu z Windows. Na CES niemalże składano pokłony twórcom BlueStacks i obrzucano ich nagrodami za ich innowacyjność. Miał być to potrzebny przełom dla urządzeń z Windows. Minęły dwa lata. Czy ktoś słyszał o czymś takim jak BlueStacks? Domyślam się, że większość po raz pierwszy dowiedziała się o tym z tego wpisu. W praktyce wyszło na to, że jest to po prostu kolejny niezbyt wydajny emulator Androida jakich wiele, a używanie tego na jakimś urządzeniu dotykowym z Windows świadczy o skłonnościach danego użytkownika do masochizmu i silnej nienawiści do siebie samego.

Z tego co wiem, to oprogramowanie to było tworzone razem z AMD, więc może na urządzeniach z AMD działa lepiej? Nie wiem, ponieważ dawno żadnego urządzenia mobilnego jak laptop, czy tablet z AMD nie kupiłem, bo nie nienawidzę aż tak siebie samego. Wiem, że na Core i3-4200M z 4GB RAM działa to gorzej niż na zwykłym, tanim tablecie z MediaTekiem. Wyobraźcie sobie więc jak działa na zwykłym Atomie, których pełno dziś w tabletach i urządzeniach hybrydowych z Windows. Problematyczne jest w zasadzie wszystko - od okropnej nawigacji, braku wydajności, horrendalnego czasu uruchamiania się aplikacji kończąc na całkowitym braku korelacji między autorotacją urządzenia z Windows wraz z emulowanym Androidem - w skrócie, gdy tablet z Windows jest trzymany poziomo, to BlueStacks jest w wielu przypadkach jest pionowe, przez co zajmuje tylko 1/3 ekranu. Aby pierwszy raz uruchomić taką Androidową aplikacje, program musi wystartować całego Androida. Chyba każdy wie, że rozruch Androida nie należy do specjalnie szybkich procesów i potrafi trwać dłużej niż rozruch niejednego desktopowego Windowsa.

W skrócie, miała być rewelacja, wyszedł dramat. Absolutnie nikomu nie polecam emulowania Androida w Windows do celów użytkowych. Jeżeli potrzebujecie dostępu do aplikacji z Androida, kupcie urządzenie z Androidem, ponieważ wszelkie próby przeniesienia środowiska Androidowego do Windows to półśrodki i z wygodą nie mają one zbyt wiele wspólnego. Zarówno w kwestiach obsługi, która w aplikacjach z Androida jest zupełnie inna od obsługi urządzeń z Windows jak i wydajności działania.

BlackBerry i Snap

W przypadku urządzeń z Blackberry mają one przewagę w postaci fabrycznej możliwości uruchamiania aplikacji z Androida. Aktualnie jest nawet dostępny normalny klient Google Play dla BlackBerry - Snap. Jest to częsty temat poruszany w różnego rodzaju komentarzach, lub wątkach na forum - "przecież można uruchamiać aplikacje z Androida". Na pewno jest to znacznie lepiej rozwiązane niż w przypadku BlueStacks. Odpowiednie narzędzie mamy dostępne już w systemie, nie ma problemów z wydajnością i mamy dostęp do Google Play. Jednak dostęp do aplikacji z Androida dalej nie może być stawiany na równi z natywnymi aplikacjami dla tego systemu z trzech powodów:

  • Wygląd - aplikacje z Androida są przystosowane stylistycznie (powiedzmy) do Androida i wyglądają jak zupełnie oderwane od systemu. Niektórych to może zupełnie nie interesować, bo najważniejsze będą dla nich możliwości, jednak jest to fakt. Poza tym, co będzie już tylko i wyłącznie moją osobistą opinią - jeżeli ktoś nabył za całkiem dużą kwotę BlackBerry, to raczej nie chciał nabywać urządzenia z Androidem i korzystać z Androidowych aplikacji - gdyby chciał, to by po prostu kupił urządzenie z Androidem. Jak mówiłem jednak wcześniej - to tylko moja opinia.
  • Obsługa - BlackBerry w kwestii obsługi ma zupełnie inną filozofię, rozbudowane gesty, inaczej rozwiązany multitasking. A Android... cóż, ma swoje brzydkie trzy przyciski. Po prostu inaczej projektuje się aplikacje na Windows Phone, inaczej na Androida, a inaczej dla BlackBerry OS bo każdy z nich ma swoje cechy charakterystyczne. Wsadzając aplikację z Androida do BlackBerry otrzymujemy to samo, co otrzymalibyśmy uruchamiając ją w Windows Phone - stylistyczną biegunkę niczym po śledziach popitych zimnym drinkiem.
  • Kompatybilność i dostęp do usług Google Play - pomimo dostępu do zasobów Google Play nie mamy żadnej gwarancji, że dana aplikacja zadziała - może ona wymagać dostępu do jakiegoś API, którego w Blackberry nie ma, a jest w Androidzie z Google Play Services lub po prostu w jakiś inny sposób może być niekompatybilna, bo nikt w takim syntetycznym środowisku nie zagwarantuje nam 100% kompatybilności aplikacji. Czasami nawet aplikacje teorytycznie kompatybilne nie działają z pewnymi urządzeniami z Androidem, więc tym bardziej mogą wystąpić problemy na zupełnie innej platformie sprzętowej i programowej.
  • Odkąd pojawił się klient Google Play dla BlackBerry sytuacja znacznie się poprawiła, jednak dalej nie jest to idealne rozwiązanie. Aby awaryjnie odpalić jakąś aplikację niedostępną w sklepie BlackBerry jest to rozwiązanie dobre, jednak podchodzenie do tego na zasadzie "po co mi aplikacje natywne, skoro mogę uruchamiać aplikacje z Androida" prawdopodobnie prędzej czy później doprowadzi do płaczu. Bo to dalej jest obejście, a nie rozwiązanie problemu braku aplikacji.

    Strumieniowanie aplikacji z Androida do Windows Phone

    Tu i ówdzie słyszy się o projekcie Arcadia mającym umożliwić strumieniowanie gier i aplikacji pod Windows Phone. O ile wszystko to jest jeszcze w powijakach i prawdopodobnie najwcześniej usłyszymy konkretne informacje gdzieś w roku 2015 i o ile w ogóle do czegoś takiego dojdzie, to sposób ten, jakkolwiek zrealizowany będzie miał w przypadku strumieniowania aplikacji z Androida podobne wady, jak opisywane wyżej - tak więc również będzie to pewnego rodzaju "proteza". Co innego strumieniowanie np. gier z Xboxa - o ile również jest tutaj wiele kwestii technicznych do przeskoczenia, tak wydaje mi się że to będzie miało już większy sens - o ile oczywiście nie skończy jako zmarginalizowany, zapomniany projekt, którym nikt się nie interesował.

    Aplikacje z Androida w Chromebookach

    Ten temat również jest stosunkowo świeży - możliwość uruchamiania aplikacji z Androida w Chromebookach wprowadzono niedawno. Nieoficjalne możliwości takiego narzędzia pozwalają przekonwertować niemal każdą aplikacje do formatu obsługiwanego przez Chromebooka. Oficjalnie dostępna jest na razie garstka aplikacji, za to są przetestowane i dostępne w oficjalnym sklepie. Grono tych aplikacji zapewne będzie się powiększać, wraz z możliwościami Chromebooków.

    Jeżeli już jakikolwiek z przedstawionych tutaj sposób przenoszenia aplikacji z Androida na inne platformy ma się sprawdzić, to zapewne będzie to właśnie ten ostatni. Po pierwsze, mamy dwie platformy, jednak jednego producenta. Po drugie, nie ma problemów z wydajnością. Po trzecie, jest to oficjalny sposób i nie wymaga kombinacji (oczywiście oprócz ręcznego przerabiania pliku do działania z Chromebookiem, ale z tym również każda rozgarnięta osoba może sobie poradzić). Po czwarte, wręcz idealnie wpisuje się w ograniczone możliwości Chromebooków, które nie zawsze możemy rozszerzyć za pomocą rozszerzeń i aplikacji webowych (także działających offline) tak jak chcemy, a aplikacje z Androida znacznie to ułatwią, a w dalszym ciągu będą wpisywać się w cechy charakterystyczne Chromebooka - lekkość, prostotę i brak możliwości łatwego zepsucia go. Możliwości, które to za sobą niesie nie wpłyną negatywnie na Chromebooki, a mogą im pomóc.

    Każda platforma musi mieć swoje aplikacje, inaczej to protezy i kompromisy

    Można uruchomić aplikacje z Androida na Windowsie. Można to zrobić na BlackBerry. Trochę lepiej działają one na BlackBerry, trochę gorzej na Windowsie. Jednak takie rozwiązania to w mojej opinii po prostu szereg kompromisów na które musimy się zgadzać, a nie musielibyśmy, gdyby każda platforma miała swój zestaw dobrze napisanych, przystosowanych do interfejsu danej platformy aplikacji. Niestety to chyba tylko mokry sen każdego systemowego purysty. Reszta musi zmagać się z aplikacjami webowymi, zamiennikami firm trzecich o dobrej bądź wątpliwej reputacji lub po prostu wybrać Androida lub iOS, gdzie możliwości wyboru w aplikacjach są największe. Są pewne jednostkowe odstępstwa, czy dziwne przypadki - np. nigdy nie zrozumiem dlaczego na Androidzie nie ma żadnego dobrego czytnika RSS choć zbliżającego się do NextGen Reader lub czemu przez tyle lat tabletowego boomu nikt nie zdołał przystosować najpopularniejszych aplikacji do trybu tabletowego i wyglądają one jak absurdalnie rozciągnięte wydmuszki, jednak nikt nie zaprzeczy, że pomiędzy tymi dwoma platformami jest przepaść w porównaniu do pozostałych. Oczywiście producenci mogą ścigać się na ilość aplikacji, z czego oczywiście namiętnie korzystają pusząc się co jakiś czas ile to mają aplikacji, jednak jest to wyścig totalnie "z czapy", bo dobrze wiadomo ile z tych aplikacji naprawdę do czegoś się nadaje. Mało tego, niejednokrotnie ile czasu zajmuje aby do tych wartościowych aplikacji czy gier się dokopać przez cały ten śmietnik.

    Przenoszenie aplikacji z Androida na zasadzie 1:1 uważam natomiast za drogę totalnie donikąd a argument że "nie ma aplikacji" nie może być obalony kontrargumentem "przecież można uruchamiać aplikacje z Androida". Może i jest to sposób, który daje pewne dodatkowe możliwości, jednak wygodą można to porównać do kupienia MacBooka a kupienia laptopa za 1000zł na AMD i postawienia na nim maszyny wirtualnej z Hackintoshem. Można, ale raczej nie polecam. 

windows oprogramowanie urządzenia mobilne

Komentarze

0 nowych
jawnuta   7 #1 27.12.2014 21:40

jestem ciekaw kiedy gry z c64 będą pisać na androida i blackberry? :p

marcin1510   8 #2 27.12.2014 22:07

Na bluestacks dobrze działają aplikacje i gry, ale tylko w wersji Pro.
W darmowej wersji zazwyczaj większość da się uruchomić tylko raz, potem trzeba wykupić Pro.

Axles   17 #3 27.12.2014 22:17

Szczerze to może kilkanaście razy korzystałem z BlueStacks i to z rok temu, ale wszystkie programy jakie potrzebowałem działały bez żadnych problemów, może teraz coś zmajtrowali po aktualizacji lub twórcy aplikacji na Androida coś pozmieniali, może to kwestia przymusu przystosowania appek do nowszych Androidów, któż wie.

bartm83   3 #4 27.12.2014 22:50

Jestem ciekaw, z ilu aplikacji korzystałeś na BB10 za pośrednictwem snapa. Ja od prawie 2 lat korzystam z Q10, teraz doszedł Passport i powiem jedno - niejedna aplikacja androidowa działa lepiej na Blackberry niż na niejednym androidzie. Co do wyglądu - tu się zgodzę, ale to bardziej kwestia niedostosowania aplikacji androidowych do innych proporcji ekranu w blackberry niż w szajsungach. No i rozwiązanie BB ma jedną zasadniczą zaletę - nie potrzebujesz usług google żeby korzystać z apek, a każdej aplikacji możesz REALNIE wyłączyć dostęp do poszczególnych obszarów telefonu. Jak dla mnie to najlepszy "przeszczep" apk w innym systemie.

Mk13   16 #5 27.12.2014 23:24

@Axles: Bo tutaj zdaje się chodzić o sprzęt - na i3 czy innych pełnoprawnych prockach chodzi znośnie, może nie tak jak natywnie, ale w miarę, natomiast na Atomie to był już dramat, a to w zamyśle do takich urządzeń miało być a tam najgorzej działa.

@bartm83
" niejedna aplikacja androidowa działa lepiej na Blackberry niż na niejednym androidzie" - no bo umówmy się, że podzespoły też mają lepsze niż większość telefonów z Androidem. Nigdzie nie pisałem że wydajność jest problemem, bardziej, że spójność wizualna czy kompatybilność. Mi np. nie chciało działać JakDojadę.

Autor edytował komentarz.
AntyHaker   18 #6 28.12.2014 01:08

Trudno się nie zgodzić z postawioną. Takie pójście na łatwiznę nigdy nie wyjdzie na dobre żadnej platformie i paradoksalnie tylko wzmocni konkurenta - bo po co pisać aplikacje natywne, skoro można pod Androida i zadziałają wszędzie?

Autor edytował komentarz.
Hrustus   8 #7 28.12.2014 03:35

Blackberry jeszcze żyje/dycha? Wow, niezła pazury mają...

KyRol   18 #8 28.12.2014 11:53

"jednak podchodzenie do tego na zasadzie "po co mi aplikacje natywne, skoro mogę uruchamiać aplikacje z Androida" prawdopodobnie prędzej czy później doprowadzi do płaczu."

Abstrahując już od tego, że pomijasz Jollę i Sailfisha pragnę zauważyć, że producenci nowych systemów operacyjnych w urządzeniach mobilnych dążą do spopularyzowania swoich urządzeń. To nie jest tak, że wszyscy chcą wspierać najpopularniejsze rozwiązania na swoich platformach.

Black Berry tak jak Jolla mają bardziej ograniczone zasoby w stosunku do takiego Google, chcą się jakoś spopularyzować i ich docelowym interesem nie jest wsparcie czy rozwój Androida. Prawda jest taka, że mainstreamowy klient nie chce smartfonu bez aplikacji i producenci nowych systemów operacyjnych w urządzeniach mobilnych chcąc jakoś zachęcić do swojej platformy developerów muszą posiadać również pewne grono klientów/użytkowników.

Nie uważam rozwiązań odpowiedzialnych za kwestię obsługi androidowych aplikacji w BB i Sailfishu za nieskuteczne. Problem leży w świadomości mainstreamowych klientów, że w niektórych systemach mobilnych w ogóle tak można, problemem jest dojrzałość nowo powstałych systemów, problem również jest kwestia dystrybucji w przypadku BB/Jolli. Ja tam nie skreślam żadnych nowo powstałych systemów operacyjnych ani rozwiązań w nich zawartych, po prostu trzeba więcej włożyć w to wszystko czasu, pieniędzy i pracy.

"Co innego strumieniowanie np. gier z Xboxa - o ile również jest tutaj wiele kwestii technicznych do przeskoczenia, tak wydaje mi się że to będzie miało już większy sens"

Jeśli komu przyjdzie grać w warcaby czy pasjansa to ok, niemniej strumieniowanie np. gier akcji woła o pomstę do nieba. Dość, że bezprzewodowe kontrolery oraz TV/monitory LCD generują opóźnienia, dość, że rozgrywka online potrafi bardziej doprowadzić do frustracji aniżeli dać jakąkolwiek przyjemność, to jeszcze rozwija się tak pochorowane pomysły jak streaming obrazu i dźwięku z gier. Dla casuala oderwanego od motyki raz na niedzielę może to jest cud techniki, dla gracza który szanuje jakość gameplayu to bluźnierstwo.

Autor edytował komentarz.
  #9 28.12.2014 12:00

Autorze: jakie to udogodnienia względem Androida oferuje Windows Phone? Bo mapy od Nokii są już na obydwie platformy, a rzekome szybsze działanie WP zostało już wiele razy podważone.

skrzypek   13 #10 28.12.2014 12:31

BlueStacks używałem krótki okres tylko i wyłącznie po to, aby "ustawiać" swoje gierki podczas migrowania z modelu na model smartfona. Działało bez problemu i byłem zadowolony.

Lawstorant   7 #11 28.12.2014 12:42

@Mk13: Blue stacks to badziewie bo emuluje ARM. Przecież Android normalnie jest już dostosowany do x86... Zainstalowałem Android x86 na starym laptopie i działał tak jak się spodziewałem przy 512 ramu i Celeronie. gorzej niż na Nexusie 4 ale tragedii nie było.

maryp1459   3 #12 28.12.2014 13:19

Ja tam żadnych problemów jeśli chodzi o ten program nie mam.
Ja go używam cały czas w wersji free. Co jakiś czas tylko wyskakuje żeby zainstalować jakieś 4 aplikacje i tyle.
Wszystko gra i huczy, Ja tam gram na kompie jak jestem żeby nie marnować baterii na fonie w grze online.

kajzer121   8 #13 28.12.2014 13:29

Mnie brakuje na WP 8.1 możliwości uruchomienie Gogle Chrome. niby po przez IE można dostać się do dysku Gogle ale to nie to samo. Co na androidzie czy Windows . Co do Windows 8.1 na tablety to nie da się zainstalować tam tak aplikacji jak na komputerze.. Tak z ciekawości pytam

  #14 28.12.2014 13:36

Lepszym emulatorem Androida na Windowsa jest AndY http://www.andyroid.net Nie wiem co się wszyscy tak przyssali do BS.

Kuragari91   10 #15 28.12.2014 14:00

@kajzer121: Na windows RT nie można instalować klasycznych aplikacji desktopowych, ale ma W8.1 już tak. Jeżeli chodzi o Wp 8.1 i brak chroma, to trzeba raczej popatrzeć w stronę Google, że nie chce wypuścić swoich oficjalnych aplikacji. Ale zawsze są jakieś zamienniki, które działają.(Oprócz Hangouts)

  #16 28.12.2014 14:20

@Lawstorant: Nie działa tak jak powinien. Ma duże problemy z orientacją pion/poziom dostosowania położenia ekranu w apkach. Sprawdzałem na 2 lapkach i na obydwu były problemy . Z wieloma apkami też jest kłopot, wielu gier niestety nie da się odpalić. Nie piszę już o wielu mniejszych błędach, które pokazują tylko, że nie jest to rozwiązanie dobre.

@Mk13 Widać, że nie miałeś kontaktu z Chromebookiem i apkami na niego.

"Po pierwsze, mamy dwie platformy, jednak jednego producenta. "

To ma być zaleta? Przecież aplikacje pisane na Chrome OS to całkiem inna bajka od tych pisanych na Andka. Poza tym co ma piernik do wiatraka? Aplikacje są pisane przez deweloperów a nie Google.

marson1   13 #17 28.12.2014 14:23

do autora
"Poza tym, co będzie już tylko i wyłącznie moją osobistą opinią - jeżeli ktoś nabył za całkiem dużą kwotę BlackBerry, to raczej nie chciał nabywać urządzenia z Androidem i korzystać z Androidowych aplikacji - gdyby chciał, to by po prostu kupił urządzenie z Androidem."

nie mogę zgodzić się z Twoją opinią, że chcesz aplikacje androida kup se androida, problem w tym, że dziś BB jako jedyne wypuszcza na rynek nowe telefony z QWERTY, wiele osób puka się w czoło, że QWERTY to przeżytek i w dobie cudownego swype nie ma racji bytu, tylko, że no niestety nie jest to takie cudowne, są różni ludzie, jedni tacy, że nie chcą przejść na typowo dotykowy smartfon, bo tak... natomiast druga grupa ludzi, do których i ja się zaliczam to osoby, które nie mogą tego zrobić bo mają problemy manualne, paraliż, wypadki, spastyka itp. sam jestem osobą niepełnosprawną i sprawa jest dla mnie jasna, na chwilę obecną ściągałem jeden z najlepszych smartfonów na androidzie z QWERTY z USA i musiałem dodatkowo zapłacić za przeróbkę umożliwiającą instalację karty slotu kart SIM. a i tak to smartfon (mowa o motoroli photon Q), który odstaje od choćby low-end-owych konstrukcji z biedronki za 200 zł tyle, że z klawiaturą, za co w przybliżeniu zapłaciłem 1000 zł. Gdyby zatem była możliwość swobodnego uruchomienia dosłownie kilku rzeczy z androida na takim BlackBerry Q10 to chętnie bym go kupił nie bacząc na koszty bo biłby na łeb na szyję to co mam teraz zachowując fizyczną QWERTY, lecz niestety nie zaryzykuję zakupu słuchawki za 1500 zł nie mając pewności że IVONA, vcommunicator i HantCent sms zadziałają w sposób pełny w emulowanym środowisku. Zapytacie dlaczego te aplikacje? Przecież jedna to klient GG, druga służy do obsługi smsów a trzecia tylko do parodiowania filmików na YT. Odpowiem - nie... te 3 aplikacje pozwalają mi na komunikację ze światem gdy stan zdrowia czy późna pora nie pozwoli mi siedzieć przy komputerze, dzięki ivonie i hantcent sms mogę odczytywać przychodzące smsy, gdy wzrok mnie zawodzi a vcommunicator to coś co pozwala mi czytać wypowiedzi znajomych na telefonie gdy leżę w łóżku a ktoś pisze do mnie na GG... Do tego dochodzi cała masa drobiazgów jak TalkBrowser co nie rzadko wieczorem i w nocy daje szansę na skomentowanie czegoś choćby tu na DP wieczorem lub późno w nocy... Tak więc mogę przepłacać, za używane telefony z klawiaturą lub liczyć na BB, że kiedyś albo dorobi się odpowiedników w.w. aplikacji albo w 100% działającego emulatora androida.

marson1   13 #18 28.12.2014 14:44

@bartm83: czy mógłbyś sprawdzić działanie ivony + hantcent SMS i Vcommunicator?

  #19 28.12.2014 14:53

Większość aplikacji z Androida jest dostępna w Chrome pod Windows/Mac/Linuxem - sprawdźcie projekt chromeos-apk na githubie.

eimi REDAKCJA  17 #20 28.12.2014 15:34

Szczerze mówiąc, to nie rozumiem tej potrzeby "by wszystko jednakowo wyglądało". Widziałem jak apki androidowe działają na BlackBerry OS-ie - i moim zdaniem jest to sprytne rozwiązanie.

Na Jeżyny jest sporo systemowego oprogramowania, ale brakuje właśnie takich różnych specjalistycznych androidowych apek, w rodzaju Torque, czy też gierek. W tego typu oprogramowaniu spójność interfejsów jest kompletnie nieistotna, ważne by je w ogóle dało się uruchomić, by stabilnie działały. A że wyglądają jak z innej planety... no i co? Na typowym desktopie Windows apki pasują do siebie jak pięść do nosa. Tu jakieś Modern UI, tam coś na kształt UI z Win95, gdzieś tam GIMP, gdzieś cukierkowa autorska skóra programu antywirusowego, gdzieś indziej jeszcze Qt...

Ale jakoś to działa.

Jany   11 #21 28.12.2014 15:37

@marcin1510: Bluestacks to emulator, można go zrootować i zmienić launcher. Wtedy wersja free przestaje być ograniczona.

MaciaW   4 #22 28.12.2014 15:56

Szanowny panie autorze, jeżeli dobrze ciebie zrozumiałem, to posiadając sprzęt na AMD nienawidzę sam siebie?

iHusky   8 #23 28.12.2014 15:59

@bartm83: Zgadza się, dodatkowo jest też Blackberry Guard który skanuje aplikację przed jej zainstalowaniem, toteż minimalizuje sie ryzyko zainstalowania trojana bądź wirusa na telefon.

PPPawel   5 #24 28.12.2014 16:19

@d (niezalogowany): Po raz kolejny widzę na tym portalu komentarz negujący Windows Phone bez podania jakichkolwiek konkretnych argumentów i wystawiony przez anonima. Ten problem pojawia się nie tylko odnośnie Windowsa. Bardzo lubię ten portal i nie przestanę go czytać, ale uważam że komentowanie na DP powinno być możliwe tylko dla osób zalogowanych.

sgj   11 #25 28.12.2014 18:16

@"Projekt BlueStacks jest niczym innym, jak próbą przeniesienia aplikacji z Androida na urządzenia z Windows 8.1 i Windows RT, które "swój" zasób aplikacji mają ubogi."

Trochę naginasz rzeczywistość. BlueStack powstał ogólnie na Windows wspierając od XP włącznie, a pierwsze wersje beta były dostępne jeszcze przed Windows 8.


@Jany "Bluestacks to emulator, można go zrootować i zmienić launcher. Wtedy wersja free przestaje być ograniczona."

Launcher zmieniasz instalując go jak każdą inną aplikację, nie potrzeba niczego rootować.

  #26 28.12.2014 18:43

@marson1: Słyszałeś może o klawiaturach na bluetooth/usb? Jak musisz z jakiś względów korzystać z klawiatury sprzętowej to każdy android Ci ją obsłuży.

takiktoś   11 #27 28.12.2014 20:05

BlueStacks to tylko beta(no dobra, od dwóch lat ale jednak). To tak samo mieszać z błotem Windows 10, które notabene nie wyszło.
Co do koniecznego sprzętu AMD, wcześniej BS nawet nie działało na jakichkolwiek Intelach. To ciągle jest rozwijany program. Niestety i stety.
I już nie wspominam o tym, że BS nie powstał na potrzeby urządzeń hybrydowych z Windows, tylko dla zwykłych PC'tów. Samo nawiązanie do BlueStacks jest bezsensowne.

Autor edytował komentarz.
Kubala95   6 #28 28.12.2014 20:11

W głowach się poprzewracało - używać androidowych aplikacji na PC - to zupełnie różne platformy i różne interfejsy użytkownika. PCetowcy nie obmacują swoich ekranów (są co prawda takie rozwiązania, ale średnio wygodne i raczej niepopularne), tylko mają klawiaturę i mysz/touchpada. Z tego właśnie powodu interfejsy tworzone z myślą o ekranach dotykowych, będą co najmniej nieporęczne na blaszakach/laptopach. Tu sprawdziły się jak na razie tylko klasyczne paski narzędzi albo wstążka, a poupychane na całym ekranie buttony i kafle niech sobie zostaną na smartfonach/tabletach.

  #29 28.12.2014 20:59

BlueStacks sępi instalacje niechcianych apek, grożąc, że się w innym wypadku nie uruchomi...

  #30 28.12.2014 21:15

Autor widocznie nie wyrósł z gimnazjum i powtarza zasłyszane legendy...
1) Wystarczyło przeczytać, jaką pogardą zieje do ludzi używających sprzętów na AMD. Otóż "autorze", mam obecnie sprzęt na Intelu i7v2 (platforma Ivy) i w porównaniu z moim poprzednim laptopem na AMD ZM80 (platforma Puma) niewiele ten Intel wniósł, a między nimi jest dobrych kilka lat różnicy!
2) Sprzęt BB widział autor chyba na obrazkach... O sklepie BB nie wspominając. Inną kwestią jest, że apki często działają lepiej na BB niż na oryginale (posiadam zarówno BB Z10 jak i Samsung Galaxy SIII). Dodać należy, że BB zmieniło profil odbiorcy, więc pierdyliard pierdziawek w sklepie to żaden brak. A dla frustratów jak autor, zawsze jest możliwość instalacji jakiejś gierki. Przy okazji należy wspomnieć, że jakdojade.pl działa świetnie (sam wielokrotnie używałem). Apki wymagające usług Google również działają i dla chcącego nic trudnego. Działa nawet oryginalna apka sklepu google (nie mylić ze Snap). BTW, Snap niebawem wychodzi w wersji 3.
3) Mieszanie i porównywanie platform mobilnych z biurkowym Windows to jak porównywać osiedlowy warzywniak z Makro.
4) Na emulację Androida na Intelu jest coś takiego jak:
https://software.intel.com/en-us/android/articles/intel-hardware-accelerated-exe...
5) Atom Atomowi nierówny. Widocznie autor chciał uruchomić Androida w środowisku Windows działającym na jakimś starym Atomie... Jakby miał do czynienia z dedykowanym Androidem na równie dedykowanego Atoma, to by się zdziwił i mocno zawstydził (o ile zna takie poczucie?).
6) Itd itd

A do redakcji - błagam, traktujcie czytelników poważnie, bo ten artykuł był niesmaczny! (delikatnie to określając).

PS. Zobaczymy, jak te apki będą popularne, gdy Google dobrze zabezpieczy Androida. Jak na razie to najfajniejsza platforma dla piratów. A że twórcy apek samym powietrzem nie żyją i jeść muszą, więc ... w przyszłości przerzucą się na taką platformę, która da im zarobić.

I ilość to nie synonim jakości...

pawo12   3 #31 28.12.2014 21:34

Ja używam Linuksa jako swojego głównego systemu, a że chciałem mieć na nim kilka apek z Androida, zainstalowałem Androida x86 w VirtualBoxi'e i działa on strasznie ślamazarnie, mimo przydzielenia 2GB RAM - laguje itp. i nie wiem, czemu. Co do WP, to zauważam duże zmiany na plus, jeśli chodzi o sklep z aplikacjami. Używam tego systemu od roku i w tym czasie przybyła masa potrzebnych i użytecznych dla mnie aplikacji, chociaż przyznam, że nadal wielu mi brakuje. Może po wydaniu wersji 10 coś się bardziej ruszy i będzie szybciej przybywać aplikacji.

Mk13   16 #32 28.12.2014 21:37

@MaciaW: Tak, miałem laptopa z AMD QL-64, testowałem też współczesne mobilne procki od AMD i nigdy bym czegoś takiego nie polecił najgorszemu wrogowi.

@sgj: no dobra, trochę naciągam, ale jak ten soft miał swój oficjalny większy debiut na CES to właśnie tak go pozycjonowano, jako wyjście dla Windowsiarzy bez aplikacji

@takiktoś: to, że ten program dalej jest betą pokazuje ile jest prawdy w szumnych zapowiedziach

Autor edytował komentarz.
gulczkwas11   6 #33 28.12.2014 22:29

Jak android uruchamia się długo czyli jakieś 20 sekund to co mam powiedzieć o czasie uruchamiania blackbery os na tablecie playbook? A jest to ponad 2 minuty?
Mi akurat natywny android byłby wskazany, ale chyba nie ma nic takiego... a tablet kupiłem na wyprzedaży za 550zł i wtedy to byla dobra cena..

Mk13   16 #34 28.12.2014 22:33

@gulczkwas11: Mi się na Moto G uruchamiał znacznie dłużej niż 20 sekund.

  #35 29.12.2014 01:46

A o Jolli slyszeliscie? To jest bardzo dobry przyklad, wykorzystania aplikacji z androida, które dzialaja bardzo dobrze

Mk13   16 #36 29.12.2014 02:00

Odpowiadając osobom zarzucającym pominięcie Jolli - nie zrobiłem tego z ignorancji, tylko świadomie, bo nie jest dostępna w polskiej dystrybucji, a w całym kraju ma go pewnie ze 20 osób.

czesio165   3 #37 29.12.2014 09:16

@jawnuta: Activision swoje gry z Atari 2600 przepisało więc pewnie ktoś też na to wpadnie :D

czesio165   3 #38 29.12.2014 09:23

@d (niezalogowany): Na przykład łatwość obsługi. Dziadka lub babcię nauczysz z WP korzystać w max 5 minut, do Android'a to już trudniej, szczególnie że są małe ikonki.

marson1   13 #39 29.12.2014 11:30

@nie chce mi sie logować (niezalogowany): tak, słyszałem tylko, że to średnio wygodne rozwiązanie , nie dość, że trzeba brać 2 urządzenia zamiast jednego, w dodatku klawiatury, która nie rzadko jest większa od samego telefonu to jeszcze każdorazowo bawić się we włączanie klawiatury, włączanie BT w telefonie, parowanie urządzeń itd. dla kogoś kto okazjonalnie potrzebuje takiej klawiatury - OK, dla mnie, gdzie korzystam z klawiatury przez cały niemal czas używania smartfona to rozwiązanie nie do przyjęcia... wiem co mówię bo mam tablet nexus 7 z klawiaturą na BT i ambitnym planem, by mieć coś większego od typowego smartfona do pisania z ludźmi i serfowania po necie i nie... nie sprawdziło się Tablet leży i się kurzy od czasu do czasu pogram w jakieś fruit ninja albo engry birds i to tyle. Już nawet nie piszę o skracaniu żywotności baterii smartfona w zestawieniu z klawiaturą na BT

staszekw   7 #40 29.12.2014 12:08

@bartm83: W pełni się zgadzam.

  #41 29.12.2014 13:59

najlepszy sposób to zainstalowanie sobie natywnego, darmowego Androida X86 na PC (np. na drugiej partycji lub drugim dysku), który działa szybko i sprawnie...

takiktoś   11 #42 29.12.2014 17:42

@Mk13: W szumnych zapowiedziach jednego producenta a programów emulujących Androida jest więcej. Tym bardziej, wybierając niezbyt udany projekt, nie rozumiem podjęcia tematu BS...

Autor edytował komentarz.
Capekrc   4 #43 30.12.2014 13:12

sam posiadam i używam BlueStack już od 2 lat testowałem go na tablecie T100ta i przyznam, że działał przyzwoicie, a po małych modyfikacjach w Usługach systemowych uruchamia się też bardzo dobrze. Teraz co prawda używam go na laptopie z core i5 gdzie działa elegancko i tylko do pogrywania czasem w planszówkę Talisman która na tablecie czy telefonie niestety jest ciężko grywalna z powodu małych czcionek ale do tej pory BlueStack nie sprawiał mi wiele problemów, a jak już coś wyskoczyło to zazwyczaj prosty Troubleshooting + Google i zaraz było po kłopocie.
Pozdrawiam :)

Mk13   16 #44 04.01.2015 00:07

Ktoś tam wcześniej coś pisał, że Andy jest lepsze i w ogóle. Zainstalowałem to i jest jeszcze gorsze. Z resztą oparte jest na VirtualBoxie które jest praktycznie najgorszym i najmniej wydajnym programem do wirtualizacji. Podziękuję jednak.

Autor edytował komentarz.
bartm83   3 #45 08.01.2015 11:02

@marson1: Vcommunicator działa bez problemu (używam do gg), resztę sprawdzę wieczorem

EDIT:
Handcent SMS działa poprawnie, Ivona - niestety nie (program się instaluje bez problemów, ale po uruchomieniu pisze że nie ma nic do pobrania i tyle). Możliwe, że to przez to, że używam nieoficjalnej wersji systemu (coś ala beta).

Autor edytował komentarz.
bartm83   3 #46 08.01.2015 11:07

@Mk13: Passport może i tak, ale Q10? Już galaxy 3 ma lepsze parametry. Aplikacje chodzą lepiej dzięki systemowi, z Blackberry nie dostajesz kilkudziesięciu systemowych aplikacji,których nie używasz a których bez roota nie jesteś w stanie wywalić. Ot, cały sekret. A różnice w wyglądzie? Z doświadczenia wynika że zwykle to autorzy aplikacji nie przewidują ekranów innych niż 16:9, stąd przy 1:1 się rozjeżdżają (Blackberry w wersjach 10.3.1.x dodało możliwość przestawienia aplikacji w widok 16:9 na ekranach 1:1).

bartm83   3 #47 08.01.2015 11:09

@Mk13: Co do jakdojade.pl: nie wiem jak jest na oficjalnym OS (aktualnie 10.2.x), ale na 10.3.1.x działa. Problemem jest wyświetlanie na mapie - aplikacja wyświetla błąd w związku z brakiem usług google play, niemniej reszta działa poprawnie. Brak usług google play oczywiście można obejść - rozwiązania są opisane na http://forums.crackberry.com/